Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 030: Urodziny bloga i refleksje po dwóch latach blogowania

przez Michał Szafrański dodano 2 lipca 2014 · 133 komentarze

Play

FB-wnop-030
Blog „Jak oszczędzać pieniądze” obchodzi dzisiaj drugie urodziny. A ja próbuję jakoś podsumować te dwa lata…

Dzisiejszy odcinek podcastu jest dosyć emocjonalny. Trudno mi się nie emocjonować, gdy oglądam się za siebie i patrzę, jak wiele fajnych rzeczy wydarzyło się przez ostatnie dwa lata.

Rok temu byłem pełen obaw. Pełen nadziei, ale również obaw, czy uda mi się zrealizować marzenie, jakim było utrzymywanie się z bloga. Czułem, że jest to możliwe, miałem wrażenie, że może się udać, ale pewności nie było.

Dzisiaj, po wszystkich wydarzeniach, które nastąpiły przez ostatnie pół roku, mogę uczciwie powiedzieć, że nie spodziewałem się tak pozytywnego dla mnie obrotu spraw. Już w lipcu wiem, że na blogowaniu i okolicznych działalnościach zarobię w tym roku więcej, niż w którymkolwiek roku mojej dotychczasowej 20-letniej działalności zawodowej 🙂

Nie byłoby to możliwe bez Was i Waszego zaangażowania. Brak mi słów, by Wam za to podziękować. Powiem prosto: dziękuję Wam bardzo. Postaram się nadal dostarczać to czego oczekujecie – dobre merytorycznie treści, które mogą pomóc Wam poprawiać stan Waszych finansów.

Garść statystyk dotyczących bloga

Blog „Jak oszczędzać pieniądze” zaczął swoje życie dokładnie 2 lipca 2012 roku. Dzisiaj świętuje drugie urodziny.

Pamiętam, gdy jak dziecko cieszyłem się z odwiedzin pierwszych osób w lipcu 2012 roku. Przez cały miesiąc wpadło wtedy do mnie 151 osób 🙂

Statystyki bloga "Jak oszczędzać pieniądze?" w lipcu 2012

A ile przychodzi Was teraz? Oto statystyki za czerwiec 2014 roku – piękne zwieńczenie roku blogowania na pełny etat. Tylko w czerwcu było Was aż 176 596 osób! Niesamowite!

Statystyki bloga "Jak oszczędzać pieniądze?" w czerwcu 2014

Ogólnie rzecz biorąc przez te dwa lata mój blog odwiedzony został przez 1 mln 114 tys. osób (tzw. unikalni użytkownicy) i jak widać na wykresie liczba ta powolutku, ale systematycznie zwiększa się z miesiąca na miesiąc. Super 🙂

Statystyki bloga "Jak oszczędzać pieniądze?" z 2 lat

A jeśli zastanawiacie się skąd przychodzicie na mojego bloga, to rozkład źródeł ruchu za ostatnie 6 miesięcy wygląda następująco:

Źródła ruchu na blogu "Jak oszczędzać pieniądze?"

Czy zrobicie mi prezent?

Mam do Was serdeczną prośbę. Jeśli chcecie zrobić mojemu blogowi urodzinowy prezent, to napiszcie proszę w komentarzu:

  • Od kiedy czytacie mój blog?
  • Jak na niego trafiliście?
  • Czy i w jaki sposób mój blog pomógł / pomaga Wam w poprawianiu stanu Waszych finansów?

Może dzięki temu uda mi się choć trochę lepiej Was poznać 🙂

Plany związane z blogiem i nie tylko

W zasadzie przy okazji urodzin bloga powinienem dużo napisać o planach z nim związanych. Chciałem Wam napisać nieco dłuższy artykuł, ale… jestem na urlopie i autentycznie nie chce mi się nic pisać 🙂 O części planów odpowiedziałem w samym podcaście.

Poza tym na pewno w najbliższym czasie będę chciał po raz kolejny przepytać Was o to, jakie tematy Was szczególnie interesują.

Muszę też coś zapowiedzieć: lipiec i sierpień to okres, w którym moja aktywność na blogu będzie ograniczona a to dlatego, że rozpocząłem właśnie pisanie książki o finansach osobistych. Wkrótce zdradzę Wam więcej. Mam nadzieję, że pomożecie uczynić mi z niej najlepszą dla Was publikację na ten temat. Jak? Zobaczycie 😉 Szczegóły jeszcze w lipcu.

Ostatni dzień promocji na „Budżet domowy w tydzień”

Budżet domowy w tydzieńNiesamowicie cieszy mnie to, że mój kurs – „Budżet domowy w tydzień” – cieszy się tak dobrymi ocenami jego pierwszych uczestników.

Przypominam, że tylko do dzisiaj – 2 lipca – do godziny 22:00 kurs dostępny jest w cenie 97 zł. Po tej godzinie – zamykam jego sprzedaż. Powróci dopiero za jakiś czas w cenie co najmniej 197 zł. Takiej ceny, jaka obowiązuje aktualnie, już nie będzie.

Zainteresowanych zapraszam na stronę http://budzetdomowywtydzien.pl.

I dziękuję tym kilkuset osobom, które zdecydowały się mi zaufać i zakupiły ten kurs w okazjonalnej, premierowej cenie.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Jak wygląda historia mojego bloga: co się działo w poszczególnych miesiącach działalności?
  • O jasnych stronach mojego blogowania.
  • Jakie są ciemne strony prowadzenia bloga i jak sobie z nimi radzę?
  • Co daje mi blogowanie?
  • Kilka słów o moich serwerach gry Counter Strike 🙂
  • O moim pierwszym produkcie „Budżet domowy w tydzień”.
  • W jaki sposób rozwijam bloga?
  • Na co poświęcam czas związany z blogowaniem?
  • Ile zarobię w tym roku na blogu i działalności okołoblogowej?
  • Jak wyglądają dokładne statystyki odwiedzin bloga?
  • Jak osiągnąć sukces na blogowaniu?
  • Dlaczego akurat mój blog osiągnął sukces?
  • W jaki sposób łańcuch zdarzeń spowodował powstanie bloga?
  • Z jakimi pozytywnymi skutkami ubocznymi się spotykam?
  • Jakie mam plany na najbliższą przyszłość?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) 🙂

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy 🙂

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 132 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Magda Lipiec 2, 2014 o 14:47

Cieszę się Michale z Twoich dwóch lat. Na Twojego bloga trafiłam przy okazji informacji o BGŻoptimie, oczywiście lokatę założyłam, ale bloga zaczęłam bardzo uważnie czytać. Zawsze chciałam być poprowadzona w tym temacie „za rękę” i tak, dobrze się tu czuję. Pod koniec sierpnia mój syn żeni się, myślę, że wiadomość o tym blogu będzie częścią ich prezentu ślubnego. Warto porządkować te sprawy jak najwcześniej.
Tak trzymaj!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:24

Hej Magdo,

Dzięki wielkie i witam Cię serdecznie na blogu. Muszę w takim razie chyba pomyśleć o jakimś specjalnym „pakiecie ślubnym”, np. zestawie Exceli dla młodej pary 😉 Generalnie to bardzo dobry moment żeby wprowadzać zmiany finansowe w swoim życiu.

Pozdrawiam

Odpowiedz

KP Lipiec 2, 2014 o 14:51

Michale
Przede wszystkim gratuluję Ci sukcesu bo Twoja historia jest naprawdę jak z bajki. O „kulisach” mojej przygody z Twoim blogiem kiedyś napisałem do Ciebie maila – w każdym bądź razie jestem tutaj od samego początku i dużo zawdzięczam tutejszym treściom.
Jednak to, że wiem „jak to było kiedyś” skłania mnie niestety do pewnych przykrych wniosków bo w mojej opinii blog stał się …gorszy, i to mocno. O ile podcasty są świetne to w postach nie mam czego szukać. Głównie dlatego, że kiedyś to były konkretne tematy. Teraz łatwiej znaleźć wpis o tym gdzie byłeś, co robiłeś, co mówiłeś, co stworzyłeś, ile zarobiłeś itp. niż o czymś konkretnym z dziedziny finansów osobistych. Być może Twoje dawne posty (o zużyciu prądu czy wody na konkretnych przykładach) wydają Ci się prymitywne – ale to właśnie na tamte posty wyczekiwało się z niecierpliwością. Teraz wpadam bardziej coś posłuchać niż poczytać. Wiem, moja opinia raczej nie wpłynie ona na Ciebie bo przecież blog znakomicie „sprzedaje się” takim jakim jest teraz więc po co zmieniać, no ale cóż… :). W każdym bądź razie życzę dalszych sukcesów, pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:28

Hej KP,

Dzięki wielkie. Każdą opinię biorę pod uwagę. Na urlopie sobie to i owo przemyślałem. Doskonale rozumiem o czym piszesz. Też mi czasami brakuje prostych tematów oszczędnościowych – taki efekt uboczny ustawicznego podnoszenia poprzeczki, jak również pewnej ewolucji, która sama się dzieje – czy chcę czy nie.

Zobaczę co da się z tym zrobić 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Diana Hołod Lipiec 2, 2014 o 15:04

Michale, wielkie Sto Lat! I ogromne gratulacje za taki kawał pracy, który przynosi wymierne sukcesy.
W odpowiedzi na Twoje pytanie – bloga czytam od niedawna, dotarłam chba po wpisaniu haseł w wyszukiwarkę, choć teraz nie pamiętam już zbyt dobrze czego szukałam. Później był kongres Mieszkanicznika w Łodzi i miałam okazję wysłuchać Ciebie na żywo w prezentacji o BIKu. Zarówno podczas prezentacji, jak i w częstym kontakcie „czytelniczym” za każdym razem podziwiam, jak rzetelnie przygotowane i jak przystępnie podane są Twoje materiały.
Wymierną korzyścią z czytania bloga (oprócz generalnego zwiększenia świadomości oszczędnościowej) jest założenie lokaty BGŻ – w życiu bym nie wyszukała oferty. A, i słoik na drobniaki, które do tej pory przeganiane były po domu z kąta w kąt.

Odpowiedz

Marcin Gurtowski Lipiec 2, 2014 o 15:23

Świetny wynik Michał po dwóch latach od rozpoczęcia blogowania. Rok temu gdy rzuciłeś etat poświęcając się blogowaniu byłem bardzo ciekawy jak to wyjdzie. Byłem przekonany, że będzie dobrze i że za pomocą bloga będziesz zarabiał sensowne pieniądze. Do spraw marketingowych i sposobów zarabiania na blogu podchodzisz inaczej niż większość blogerów. Masz na to szersze spojrzenie, dostrzegasz więcej możliwości i bardzo dobrze Ci to wychodzi.

Wspomniałeś o pułapce, w którą wpadłeś. Rzuciłeś etat dla blogowania, aby mieć więcej czasu, a wyszło odwrotnie. Właśnie takich sytuacji ja chce uniknąć i staram się w swoim biznesie automatyzować jak najwięcej rzeczy. Jak to mój znajomy, z którym współpracuje mówi „W biznesie automatyzuj wszystko, co tylko się da… Tylko wtedy będziesz wolny. ..” Życzę, Ci abyś stworzył taką sytuację, że będziesz miał więcej czasu dla siebie i rodziny. Gratuluję Michale i życzę kolejnych sukcesów 

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:28

Dzięki wielkie Marcin. W szczególności za życzenia. Oby się spełniły 🙂

Odpowiedz

Steddl Lipiec 2, 2014 o 15:33

Przez zupełny przypadek oglądałam relację z Blog Roku 2013, gdzie dowiedziałam się o Twoim istnieniu. Wcześniej sama już prowadziłam domowy budżet i z ciekawości weszłam na bloga, żeby dowiedzieć się czegoś więcej w tym temacie.
Jedne tematy tutaj poruszane są mi bliższe, inne dalsze. Ale na pewno dzięki Tobie założyłam lokatę w BGŻ, bo normalnie nie interesuje mnie poszukiwanie takich informacji.
Ale przyznam szczerze, że gdyby nie newsletter wysyłany na maila nie byłabym tutaj tak często 🙂 Więc ślij go dalej!
Dziękuję i gratuluję sukcesów!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:30

Hej Steddl,

Cenny głos z tym newsletterem – dziękuję. Czasami mam wrażenie, że piszę do Was za często, ale z drugiej strony tłumaczę sobie, że nie chcę żeby Was to co piszę omijało. A jednocześnie wiem, że jeśli komuś to przeszkadza, to wypisanie się z newslettera jest łatwe.

Dzięki – będę słał 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Ireneusz Fudro Lipiec 2, 2014 o 15:35

Każdy zaczyna od pierwszego odwiedzającego. Również ja tak zaczynałem.
Większość niestety myśli że ludzie będą sami przychodzić na bloga i na niego wracać.
Oczywiście jest to prawdą pod warunkiem że daje się wartościowe treści tak jak chociażby Ty.

Po statystykach u Ciebie widać ze osoby powracają na Twoją stronę. Widać też że dobry ruch masz z wyszukiwarek google co moim zdaniem jest kluczowe ponieważ daje nam dopływ codziennie nowych potencjalnych obserwujących.

Gratuluję też zbudowana bazy powracających osób przy wykorzystaniu newslettera.
Budowane listy moim zdaniem to klucz do sukcesu.
Dzięki liście adresowej można w bardzo szybkim tempie wygenerować potężny ruch w dowolne miejsce – co widać po słupkach odwiedzin u Ciebie.

Oby tak dalej!
Trzymam kciuki!

Odpowiedz

MateuszW Lipiec 2, 2014 o 15:53

Odpowiadając na pytania z artykułu: od wpisu o flipie mieszkaniowym. Trafiłem tutaj od Zbyszka, który podlinkował artykuł. Jestem w elicie 🙂 Gratulacje i życzę dalszych sukcesów.

Odpowiedz

BogusiaM Lipiec 2, 2014 o 16:00

Witaj Michale,
nie pamiętam dokładnie kiedy ale pewnie ponad rok temu trafiłam tutaj!
Pamiętam, że odnalazłam Twojego bloga przez wyszukiwarkę google, szukając czegoś o oszczędnościach i wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot.
Co mi dało czytanie Twojego bloga?
Usystematyzowanie tej wiedzy/metod oszczędzania którą już miałam i zdobyłam tutaj. Wiarę w to, że jak się mocno chce nawet z niewielkiej pensji – można odłożyć! Skłoniłeś mnie do prowadzenia budżetu domowego i przyjrzenia się szczególnie tym wydatkom na które zwykle sobie folguję – a mowa o kosmetykach. W tym roku wydaję już mniej w stosunku do poprzedniego. Kupuję rozważnie. Oraz odkładam pewną sumę pieniędzy co miesiąc na konto oszczędnościowe, to jeszcze nie są duże sumy, ale i tak cieszą każde zarobione w ten sposób grosze na koncie!

Pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki za kolejne sukcesy, publikacje, spotkania itd.:)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:33

Hej BogusiaM,

Oj dawno dawno temu trafiłaś. Pamiętam 🙂

Bardzo się cieszę, że udaje Ci się nie tylko czytać, ale także wdrażać to co czytasz w życie z korzyścią dla Ciebie. To najlepszy prezent dla mnie. Bo widzę, że to co piszę się nie marnuje tylko realnie przydaje. Super 🙂

Dzięki wielkie!

Odpowiedz

Karolina Lipiec 2, 2014 o 16:19

W końcu to urodziny, więc Najlepszego Michał i sto lat!!! Niech Ci się wiedzie a nam przy Tobie 🙂

Ps. Muszę przyznać, że świetny masz dyktafon. Po raz pierwszy podobał mi się mój głos na nagraniu 🙂
Wszystkim polecam spotkania z Michałem (choć nie powinnam bo wtedy na kolejne się już pewnie nie dobiję). Garść mega informacji, których nie znajdziecie jeszcze na blogu. Ja czerpałam garściami i nadal przetwarzam, układam i dostosowuję do siebie i swojego stanu portfela.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:34

To ja Karolino dziękuję za prześwietne nagranie 🙂 O głos nie musisz się martwić – jest super.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Magda Lipiec 2, 2014 o 16:29

Panie Michale, moje gratulacje i zycze kolejnych sukcesow! Milego wypoczynku w polskich gorach!!! 🙂

Odpowiedz

Kasia Lipiec 2, 2014 o 16:39

Gratuluję sukcesu:)
Czytam blog od niedawna, bo od maja 2014. Trafiłam tu przypadkowo, przez google 🙂 Przeczytałam dotychczas wiele, także archiwalnych postów. Wiele porad zaczęłam wprowadzać w życie, najważniejsze to:
– od czerwca spisuję w excelu wydatki
– założyłam lokatę bezkarną – pierwszy raz założyłam jakiekolwiek konto przez internet
– do tej pory „trzymałam” się jednego banku, od teraz będę bardziej mobilna
– przekonałam się do posiadania konta w kantorze internetowym i już w tym miesiącu po raz pierwszy spłacimy ratę kredytu hipotecznego w EUR (to mnie cieszy najbardziej!)

Wiele cennych porad znajduję zarówno w postach jak i komentarzach czytelników. Dzięki Wam zmobilizowałam się do działania i zaczęłam dbać o nasz domowy budżet. Do tej pory myślałam, że jestem oszczędna, ale okazało się, że wiele mi brakuje:) Szukam też inspiracji i pomysłów, aby zwiększać swoje przychody. Za wszystko wielkie dzięki:)

Odpowiedz

Andrzej Boczek Lipiec 2, 2014 o 16:43

Michał,

Prowadzisz rewelacyjny blog. Sukces masz wpisany w geny, bo jesteś bardzo ciekawym człowiekiem i masz bardzo wiele do przekazania.
Trzymam kciuki za kolejny rok. Obyś za rok znowu mógł powiedzieć, że „W 2014 to było nas niewiele” 🙂

— Andrzej

Odpowiedz

ZP Lipiec 2, 2014 o 16:44

Witam Wszystkich i zwłaszcza Ciebie Michale 🙂

Zacznę od tego:

„Od: Michał Szafrański

Temat: Dzięki 🙂
Data: 2 lipca 2013 16:43

Zbyszek,

Dziękuję za spotkanie. Miło było Cię poznać i cieszę się, że udaje mi się przez Internet znajdować takie pokrewne dusze.”

Myślę, że Michał wybaczy mi upublicznienie tego fragmentu prywatnej korespondencji, ponieważ stało się coś niezwykłego.

Spójrzcie na datę wysłania maila. Tak jest. Równo rok temu – 2 lipca 2013 roku spotkaliśmy się z Michałem na żywo po raz pierwszy (wcześniej jedynie mailowaliśmy do siebie), czyli także dokładnie rok po rozpoczęciu pisania bloga przez Michała. I nie ma tu żadnej „ustawki”. Taki scenariusz napisało życie. Po prostu umówiliśmy się w kawiarni przy placu Konstytucji we wtorek 2 lipca 2013 r. o 10 rano. I tak to się zaczęło…

Trudno uwierzyć, że minęło zaledwie 12 miesięcy, ponieważ teraz wydaje mi się, że znamy się od lat po tym wszystkim, co wydarzyło się wokół nas przez ostatni rok i zapewne jeszcze wydarzy 🙂

To, że Michał wyróżnił mnie w podcaście oddzielnymi podziękowaniami jest dla mnie bardzo miłe i świadczy o tym, że można razem działać zarówno biznesowo/blogowo i równocześnie pozostać dobrymi przyjaciółmi (pozwolę sobie tak napisać Michał:).

Takie rzeczy zdarzają się i w dzisiejszych czasach, na dodatek w Polsce, gdzie rzekomo „każdy każdego chce oszukać”. Nie można być naiwnym, ale nie popadajmy w paranoję i szukajmy pozytywnych osób. A kiedy takie znajdujemy, możemy razem przenosić góry 🙂

Jeszcze raz dzięki za ten rok i pozdrawiam uczestników „Elementarza Inwestora” oraz wszystkich Czytelników

Zbyszek Papiński

Odpowiedz

Wojtek Lipiec 3, 2014 o 10:52

Tak trochę OT. Sprawdziliście czy nie ma podsłuchów? Ktoś mógł przecież skraść Wasze pomysły 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:35

Hej Wojtek,

Ja się moimi pomysłami otwarcie dzielę i nie mam z tym stresu. Nie liczą się pomysły tylko to, czy potrafimy je skutecznie realizować.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:45

Hej Zbyszek,

Ale żeś wyłuskał maila… kompletny zbieg okoliczności, ale naprawdę niezły. Rzeczywiście wydaje się, że minęło dużo więcej czasu.

No to skoro pozwalamy sobie na takie publiczne wyznania, to ja też się muszę do czegoś przyznać: spotkanie ze Zbyszkiem planowałem już pół roku wcześniej, ale nie chciałem tego robić do momentu, w którym nie będę „wystarczająco dużym blogiem”. Dlaczego? Bo miałem dobre chęci na współpracę ze Zbyszkiem, ale obawiałem się czy przypadkiem nie uzna, że chcę się przewieźć na jego plecach (to o czym mówiłem w podcaście tylko w drugą stronę). Zapukałem do Zbyszka dopiero wtedy, gdy miałem pewność, że taka współpraca będzie obopólnie korzystna. Przekonanie o tym miałem już dużo wcześniej, ale nie chciałem być źle odebrany.

Ten rok pokazał dobitnie to, o czym pisze Zbyszek i w co ja głęboko wierzyłem i wierzę – współpraca popłaca.

Dzisiaj mogę powiedzieć to otwarcie: „Elementarz Inwestora” nie udałby się w pojedynkę żadnemu z nas. Ten projekt był możliwy do zrealizowania wyłącznie przy połączeniu sił. A i tak jest bardzo trudno utrzymywać założone tempo i poziom. „Nic co ważne nie przychodzi łatwo” 🙂

Jestem naprawdę w czepku urodzony – nie tylko z tego względu, że udaje mi się w taki sposób ogarniać blog i przekuwać go na pieniądze, ale także z tego względu, że na mojej drodze pojawiają się takie osoby, jak Zbyszek i inne dobre dusze. I frajdę mi sprawia to, że mogę się tym osobom rewanżować, w taki czy inny sposób za to, że są 🙂

Dzięki wielkie Zbyszek za wszystko. Myślę, że za rok tego samego dnia powinniśmy zrobić sobie kolejne spotkanie na placu Konstytucji 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Marcin Lipiec 2, 2014 o 16:49

Cześć Michale,
na Twojego bloga trafiłem rok temu gdy poszukiwałem informacji na temat najmu okazjonalnego. Chętnie korzystam z Twoich „gotowców” (kalkulatorów), po prostu oszczędzają mi czas. Jestem osobą która lubi optymalizować cokolwiek się da, dlatego chętnie czytam artykuły o minimalizowaniu kosztów i wyciskania dodatkowej „pasywnej” gotówki. W ostatnim czasie trochę brakuje mi artykułów „wokół” nieruchomości. Natomiast staram się ignorować EI… uważam, iż na giełdzie jest za dużo kapitału spekulacyjnego.

Odpowiedz

CODI Lipiec 2, 2014 o 16:57

Drugie urodziny – gratulacje !
Na bloga wpadłem rok temu szukając informacji o tym jak oszczedzać na bieżących wydatkach …. a powód był prosty brałem 3 kredyt hipoteczny 🙂
Teraz mam 2, jednego z nich chętnie bym juz spłacił ale wciąż franio jest za drogi 🙂
Nad wydatkami wciąz ucze się panować.

Wiele zawartych tu informacji było dla mnie cennych, „sprzedałem” je również dalej rodzinie i znajomym. Moim zdaniem to najlepszy sposób na zdobycie zaangazowanych czytaczy, dobra jakoś u Ciebie i polecenia od osób juz będących na blogu. Google również bardzo pomaga ale jest kapryśny trochę.
Co do treści też zauważam spadek jakości na rzecz relacjonowania wydarzeń wokół, ale to nie problem bo Twoj blog jest wciąz kopalnią wiedzy dla nowych czytaczy a i ja dłużej będący na blogu raz na jakiś czas moge coś ciekawego znaleźć.
Widząc komentarz o braku czasu dla rodziny zaczynam podejrzewać jaka jest Twoja sytuacja. Nowe aktywności Cię pochłaniają bez reszty, popularność bloga rosnie wiec i ilośc pytań i zagadnień tez … praca z tym kosztuje więcej czasu niż etat :). Nie możesz odpuścić w tym momencie bo przecież jest wzrost … trzeba go utrzymać….
Musisz podjąć jakieś konkretne kroki, może zorganizować sobie pomoc ? Zaangazowac jedną czy dwie osoby które zrobią dla Ciebie back office ucząc się od Ciebie i mając z tego jakieś dodatkowe benefity które ustalicie.
Widzę że płatne podcasty i ksiązki sa nowym kierunkiem który sobie wyznaczyłeś. Jest dobry (bo jak w inwestowaniu to dodatkowe źródło potencjalnego przychodu) ale nieprzewidywalny w naszej rzeczywistości. Pewnie natknąłeś się na Piano, póki co nie działa to zbyt dobrze (owocnie). Wydaje mi się ze jako naród na dorobku nie jesteśmy jeszcze otwarci na treści premium. Ludzie chętnie zapłacą za coś co przyniesie korzyść juz teraz …. w tym miesiącu. Jesli coś kosztuje i wymaga jeszcze pracy ….. nieee to nie przejdzie. Przecierz twój blog jest o oszczędzaniu więc po co wydawać 🙂
Negatywnymi komentarzami jakie się pojawiają nie przejmuj się, przenazlizuj je i wybierz to co Ci się przyda zignoruj co Ci odbiera energię i nie przynosi pożytku blogowi.

Podsumowując … jeszcze raz podziekowania i gratulacje.
Zyczę również udanego wypoczynku !

M

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 2, 2014 o 17:05

Serdecznie Gratuluje 2 lat Michal. Co do moich poczatkow to najpierw trafiłem na Twojego Podcasta, gdzie wysluchalem wywiadu z Agnieszka Kowalczyk. Nastepnie chcialem sie wiecej dowiedziec o Autorze Podcastu..:). Czytuje Twoj blog od niespelna tygodnia (i sam sie zastanawiam jak to sie stalo, ze wczesniej tutaj nie trafilem). Juz kilka przeczytanych artykulow pozwala mi spojrzec szerzej na pewne aspekty oczczedzania. Podoba mi sie bezposredni ton bloga, praktyczne porady i konkretne liczby a nie tylko ogolniki. Keep going i wszystkeigo dobrego

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:51

No to witam Cię Krzysztofie w gronie komentujących i życzę jak najwięcej korzyści z czytania mojego bloga.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

iwOna Lipiec 2, 2014 o 17:05

Gratulacje i dziękuje za bardzo mobiizujące artykuły.
Czytam Cię od niedawna, od wystąpienia w telewizji śniadaniowej.
Zainteresowało mnie Twoje podejście i otwarcie w kwestiach finansowych, co w naszym kraju rzadko się zdarza. Wiec tym bardziej gratuluje.
I zyczę luźniejszego urlopu, z jak najrzadszym dostepem do komputera.

pozdrawiam
iwOna

Odpowiedz

Michał Małysa Lipiec 2, 2014 o 17:05

Cześć!

Podczytuję od czasu do czasu teksty już grubo ponad rok, co jakiś czas zbieram po prostu wiadomości wysyłane newsletterem i ciurkiem czytam, zaś skąd wziąłem adres – nie pamiętam.

Nie oszczędzam (i nie zamierzam), pieniądze leżą kompletnie poza moim obszarem zainteresowań, styka wyłącznie tyle, żebym w miarę godziwie żył i więcej mieć nie chcę. Odkładać zaś – nie mam po co i nie mam ochoty.

Czemu więc zaglądam? Dużo pozytywnej energii bije z twoich postów, miło w trzydziestominutowej kolejce na poczcie przeczytać 3-4 notki i zamienić smutny urząd pocztowy na pozytywny ekran komórki z miłym blogiem.

Praktycznie nie wynoszę więc z bloga nic, ale fajnie, że jesteś.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:54

Hej Michał,

Roześmiałem się od ucha do ucha. Super sprawa, że chciało Ci się to napisać 🙂

Przewrotnie chciałoby mi się życzyć Tobie żebyś jak najwięcej czasu spędzał na poczcie… ale nie – jak najmniej czasu marnowanego Ci życzę i pomimo tego zapraszam tak czy siak po garść inspiracji.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Emilia Lipiec 2, 2014 o 17:07

Dopiero od ok 2 tygodni zaglądam na tego bloga i przyznam się, że dał mi dużego energetycznego kopa. Po pierwsze zaczęłam prowadzić budżet domowy.
Po drugie szukam tu pomysłów jak oszczędzać i zarabiać. Mam nadzieję, że przebrnę przez bardziej zaawansowane finansowo artykuły.
Pieniądze w moim życiu były zawsze czymś o czym się mało rozmawiało. Były potrzebne, było ich za mało, po prostu jakoś starczały na skromne życie. Jednak kiedyś byłam bardziej oszczędna, dokładniej analizowałam co kupuję i czy jest mi to rzeczywiście potrzebne. Dziś, działam bardziej kompulsywnie. Chcę kupić książkę, wciskam kup teraz na allegro i już.
Tak więc po dwóch tygodniach z Twoim blogiem postanowiłam postawić sobie finasowy cel i małymi krokami go realizować.
Po pierwsze mam zamiar nadal notować i analizować budżet domowy (3 os. rodzina)
Po drugie zamierzam schować gdzieś głęboko kartę kredytową.
Nie będę tak okrutna jak Christopher McCandless w Into the Wild i oszczędzę jej ostrza nożyczek:).
Powodzenia w dalszej przygodzie z blogiem! Pozdrawiam

Odpowiedz

Magda Lipiec 2, 2014 o 17:10

Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. Trzymaj tak dalej. Zgadzam się z tym, że należy znaleźć równowagę pomiędzy pracą, a życiem rodzinnym. Warto również mieć czas na odwiedziny rodziców i dalszych krewnych. Jeśli człowiek się zatraci w codziennych obowiązkach nawet się nie zauważy, kiedy dzieci zaczną żyć swoim życiem, często poza rodzinnym domem, a rodzice zwyczajnie odejdą z tego świata. Myślę, że w takich przypadkach pozostaje straszny smutek i wyrzuty sumienia.

Michał będą jeszcze jakieś spotkania na żywo z czytelnikami? Chodzi mi o moje miasto – Wrocław. Jeśli tak, to gdzie wrzucasz info, na blogu czy na fb? Nie pamiętam gdzie czytałam o spotkaniu w Wawie.

Odpoczywaj z rodzinką na urlopie i ciesz się przyrodą. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:59

Hej Magda,

Dzięki wielkie. Co do spotkań: informuję o nich na bieżąco przede wszystkim osoby subskrybujące newsletter (to jeszcze jedna zaleta bycia zapisanym na niego). Publikuję także informacje na Facebooku. Świadomie unikam pisania na blogu, gdyż już samo wypuszczenie informacji e-mailowej powoduje, że zgłasza się dużo więcej osób niż jestem w stanie ugościć.

Spotkania mają kameralną atmosferę – maksymalnie 20 osób. I taka formuła doskonale się sprawdza, bo mamy szansę wspólnie porozmawiać w jednej grupie.

Co do Wrocławia – planuję, że będzie spotkanie w II połowie roku. Powolutku układam sobie kalendarz, ale prawda jest taka, że do Wrocławia jest mi bardzo daleko. Na szczęście Damian, z którym współpracuję, jest z Wrocławia, więc nie wykluczam, że przy okazji jakiegoś projektowego spotkania z nim, zorganizuję spotkanie w tym mieście. A do takie „projektowe” spotkanie jest nam coraz bardziej potrzebne 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Radek Lipiec 2, 2014 o 17:11

Czesc Michal,
Gratulacje i jeszcze wiele energii do rozwijania swojego projektu! Juz nie pamietam jak do Ciebie trafilem, ale mysle, ze z innego bloga. Bedzie to rok z hakiem. Jestem ukierunkowany bardziej proinwestycyjnie, wiec mimo nazwy bloga „jak oszczedzac…” nie mowi specjalnie o inwestowaniu, dopiero elementarz inwestora trafia bardziej w moje potrzeby. Wiele sie nauczylem, jestes inspirujacy i niezwykle pozytywny. Cakiem szczerze powiem, ze poczatkowo, mimo ze artykuly bardziej przyciagaly moja uwage, niz obecnie, strasznie denerowowal mnie format twoich tekstow, zawsze wedle tej samej struktury, ale przyzwyczailem sie. Podkasty i „pierszy” odcinek a teraz trzydziesty, to niebo i ziemia. Powaznie tylko raz mi podpadles i napisalem do Ciebie maila. Robisz kawal dobrej roboty i zycze Ci tego, co jest moja dewiza „wysokiego rownego poziomu” do … (zakoncz, jak chcesz). Wypoczywaj szczesliwie.

Odpowiedz

Gosia Lipiec 2, 2014 o 17:12

Michale wszystkiego najlepszego dla bloga!

Trafiłam do Ciebie niewiele ponad rok temu poprzez wyszukiwarkę. Wtedy właśnie byłam po pierwszym półroczu pierwszej pracy na etacie i postanowiłam dowiedzieć się więcej na temat zarządzania własnymi finansami i oszczędzania. Twój blog, podobnie jak blog Wolnego pozwolił mi solidnie przygotować się do rewolucji październikowej, która przeprowadziłam w swoim domu. Dziś dzięki Wam obu inaczej patrzę na wiele spraw, potrafię zarządzać domowymi finansami i przygotowuję się do kredytu, który wezmę za dwa lata ;-D

Michale, ogromne dzięki za całą pracę jaką włożyłeś w moją edukację!

Odpowiedz

Kasia Lipiec 2, 2014 o 17:15

Michał,

przede wszystkim gratuluję dwóch lat blogowania z tak dobrym wynikiem!

Na Twojego bloga trafiłam pod koniec 2013 roku. Nie pamiętam, w jaki sposób. Mogło to być z wyszukiwarki szukając bliżej nieokreślonego zagadnienia. Zbiegło się to z czasem, kiedy to moje zarobki stały się bardziej regularne. Był to dobry moment, by pomyśleć o oszczędzaniu. Twój blog był jak znalazł. 🙂

Co mi dało czytanie Twojego bloga? Ano to:

1. Zaczęłam prowadzić swój budżet. Wiem, ile mniej wydaje na poszczególne kategorie. Kiedyś byłoby nie do pomyślenia. Sposób jednak kategoryzowania i przedstawienia swoich wydatków opracowałam na swój własny, najbardziej mi odpowiadający sposób.

2. Tysiąc złotych, w pewien sposób w podzięce za udzielone rady na tym blogu, przeznaczyłam na otworzenie lokaty w BGŻ Optima poprzez Twojego linka.:) Może bym go nie odłożyła, gdybym nie zaczęła czytać tego bloga.

3. Zaraziłam poniekąd blogiem, a może bardziej oszczędzaniem swojego chłopaka. Teraz i on oszczędza. Ma to dobre i złe strony, ale pilnuję, by nie popadł w paronoje. 😉

4. Teraz tworzę poduszkę bezpieczeństwa – oczywiście odpowiednio małą, jak na moje nikłe dochody. 🙂

5. Czuję się nieco lepiej, jako osoba, którą – paradoksalnie – zaciskając pasa i oszczędzając, stać na więcej. 🙂 Mam na myśli nieco większy spokój ducha, parę groszy na wakacje i perspektywy odkładania na różne rzeczy. Bycie konsekwentnym bywa niezwykle przyjemne.

6. Uwielbiam czytanie komentarzy, choć może dotychczas skomentowałam cokolwiek z 3 razy.

7. Miałam chwile zwątpienia w Ciebie, jako osoby, szczególnie po przestudiowaniu jakiegoś zestawienia finansowego, gdzie Twoja żona zakupiła tylko jedną sukienkę za 50 zł. A rezygnacja z fryzjera wydała mi się już przesadnym oszczędzaniem, szczególnie przy takich dochodach… Noo… ale staram się takie moje domniemania odstawić na bok. Tym bardziej, że może żona ma dodatkowe wydatki i dochody, które nie są ujawnione.

Blog jest interesujący, choć są zagadnienia, których nie czytam – inwestowanie. 😉 Bo i mnie nie dotyczy na tę chwilę.

Życzę wszystkiego dobrego na kolejne dwa lata i jak najwięcej przydatnych artykułów, które jednocześnie będą dla Ciebie opłacalne oraz interesujące.

Odpowiedz

Kasia Lipiec 2, 2014 o 21:32

O tak! Ja też miałam chwilę zwątpienia w prawdziwość raportów, gdy zobaczyłam w zestawieniach jak mało Twoja żona musi wydawać na ubrania, buty, kosmetyki i inne niezbędne kobiecie do oddychania przyjemności! Brak fryzjera akurat mnie nie zdziwił, bo sama też tam nie chodzę. Jak się ma dłuuugie i niefarbowane włosy, to nie ma takiej potrzeby:)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 15:00

Hej Kasiu,

Dziękuję za super-szczegółowy komentarz i cieszę się, że pojawiają się u Ciebie pieniądze dzięki lekturze bloga. Serce rośnie 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Lipiec 2, 2014 o 17:39

Gratuluję dwóch lat i życzę kolejnych z kolejnymi sukcesami 🙂

Na Twój blog trafiłem kilka miesięcy temu z innego bloga w podobnej tematyce. Przyznam, że zmobilizował mnie on do zwracania uwagi na swoje wydatki i oszczędzanie, aktualnie planuję co zrobić, żeby jak najbardziej zoptymalizować swoje wydatki, oczywiście nie popadając w paranoję i nie wyrzucając 90% rzeczy ze swoich nawyków.

Jeszcze raz życzę Tobie i czytelnikom wielu interesujących i rzeczowych wpisów.
Trzymaj tak dalej 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Przechodzeń Lipiec 2, 2014 o 18:09

Jeśli mnie pamięć nie myli, trafiłem na Twój blog przez Krzyśka Lisa:
http://zarabianie-na-blogu.pl/inspirujacy-list-od-czytelnika/

Ewentualnie jakoś miesiąc wcześniej, ale na pewno od tego wpisu u Krzyśka zacząłem regularnie czytać JOP.

To jest w ogóle zabawna sprawa, bo gdyby się mnie ktoś zapytał o inne blogi na które zaglądam, to ciężko byłoby mi przypomnieć sobie, skąd o nich wiem 🙂 A tu coś mi w głowie jednak zaświtało.

Jeśli chodzi o blog i finanse, to bardziej jestem wdzięczny Tobie osobiście. Za rozmowę na Blog Forum Gdańsk i na Och My Blogu. Za power do działania i motywację.

Do życia z bloga jeszcze bardzo daleka droga (jeśli w ogóle coś takiego miałoby się udać), ale z roku na rok jest coraz lepiej i na pewno cząstkę tego zawdzięczam Tobie 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 15:02

Dzięki Łukasz!

A ja polecam wszystkim zainteresowanym dwoma kółkami odwiedzanie bloga Łukasza. Super wartościowe informacje dla rowerzystów (a czasami i kierowców) 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Maciej Lipiec 2, 2014 o 18:17

Witaj Michale!
Przede wszystkim chciałem Ci życzyć wszystkiego najlepszego z okazji Twojego „małego” jubileuszu jakim są drugie urodziny bloga, mam nadzieję że w kolejnych latach również będziesz dzielił się swoją wiedzą, inspirował i miał tyle radochy z pisania i mówienia do nas co dotychczas 🙂

Ja na Twojego bloga trafiłem ok. 3 tygodni temu, a było to zupełnie przypadkowe. Uczestniczyłem na szkoleniu z pozycjonowania stron Sławka Gdaka, w którym jako dobry przykład bloga z treścią która sama pozycjonuje, pokazał nam kawałek screena z artykułu „101 sposobów jak oszczędzać i zarabiać, czyli skąd wytrzasnąć dodatkowe pieniądze”. Bardzo mnie ten tytuł zaciekawił no i po paru sekundach poszukiwań w google trafiłem na Twojego bloga 🙂

Twoje podcasty są dla mnie kopalnią wiedzy oraz bardzo mnie inspirują, a co chyba najlepsze mogę je sobie słuchać w pracy na winnicach we Francji 🙂

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!
Maciej

Odpowiedz

Marek Lipiec 2, 2014 o 18:25

Witam Cie Michale gratuluję Twojej blogowej pracy, Na bloga zajrzałem nie pamietam jak ale jestem z Toba już chyba 1,5 roku i Twoje pół roku przeczytałem w kilka dni. Moje odczucia są takie że do póki sam pisałeś artykuły ( jak oszczędzić na prądzie itp) i nie angażowałeś się w jakieś akcje marketingowe to było ciekawiej teraz już trochę mniej mam nadzieję że to poprawisz. Pozdrawiam

Odpowiedz

Trudniak Lipiec 2, 2014 o 18:52

Czytam od kilku miesięcy, regularnie.
Nawet nie pamiętam, jak to się stało, że tu zawędrowałem.
Blog wzbogacił moje spojrzenie na finanse osobiste, choć czuję niedosyt, ale to dobrze – dalej będę korzystał 🙂

Michale, przy takich statystykach, może czas na nowy – w świecie blogosfery – sposób monetyzacji ? Blog nie musi być darmowy 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 15:04

Hej Trudniak,

Blog był, jest i będzie darmowy (w dającej się przewidzieć przyszłości) 🙂 Zarabiać będę na okolicach bloga i produktach dodatkowych (kursy, książki).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Miłosz Lipiec 2, 2014 o 19:08

Witam Panie Michale!
Gratuluję dwóch lat oraz sukcesu, który Pan moim zdaniem odnosi jako Bloger.
Trafiłem tu szukając w internecie sposobów oszczędzania i kontroli wydatków swojej niedawno założonej rodziny. Wiele cennych informacji lub rad znalazłem na Pańskim blogu. Skorzystałem również z lokaty, którą Pan polecał 🙂 Chciałbym uczyć się oszczędzać ale i inwestować choć niewielkie oszczędności, możliwie jak najkorzystniej, ale również „pewnie”, by ustrzec się przykrości. Dlatego ze swojej strony proszę o więcej informacji o różnych produktach oszczędnościowych, które Pan może polecić.

Odpowiedz

Blake Lipiec 2, 2014 o 19:14

Witam czytam twojego bloga mniej więcej rok czasu, trafiłem na niego zupełnie przez przypadek, kupiłem sobie Iphona i dowiedziałem się że jest cos takiego jak podcast, wobec tego zacząłem szukać jakie są dostępne po polsku na itunes, no i trafiłem wtedy między innymi na twój, zawsze podajesz w nim adres bloga, wpisałem go w przeglądarkę i tak stałem się twoim czytelnikiem :-).
Pozdrawiam cię Michale, i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu tego bardzo ciekawego bloga.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 15:06

Hej Blake,

Ależ miażdżący dowód na to, że warto podcastować 🙂 Dzięki wielkie. Fajnie, że w tak przypadkowy i fajny sposób do mnie dotarłeś.

Powodzenia

Odpowiedz

Kinga Jesman Lipiec 2, 2014 o 19:54

Panie Michale, szczerze gratuluję sukcesu. Uwielbiam czytać o ludziach, którzy coś w życiu osiągnęli i nie chcą poprzestawać na laurach. To bardzo motywujące. Ja trafiłam na Pana blog po mojej malej katastrofie finansowej. Prawie 3 lata temu wyjechałam z Polski. Kraj w którym teraz mieszkam – Dubaj, pochłonął mnie całkowicie, a dokładniej panujący tutaj konsumpcjonizm. Wyższe zarobki, zamiast zmotywować mnie do oszczędności, sprawiły, że wpadłam w wir zakupów. Po prawie 2 latach szaleństwa zrozumiałam, jak bardzo jestem z tym wszystkim nieszczęśliwa. Jak łatwo dałam się wciągnąć, w ten świat chwilowych przyjemności. Zaczęłam więc szuka pomocy, tam gdzie najbliżej 🙂 w internecie. Wystukałam hasło: „jak zacząć oszczędzać pieniądze” i tak właśnie tutaj trafiłam. Pana blog, jak również kilka książek, zaowocowały tym, że w styczniu powstał mój własny budżet domowy. Cóż więcej tu mówić, mogę tylko podziękować, że chce się Pan dzielić z nami swoja pasja i wiedza. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Sebastian Lipiec 2, 2014 o 20:08

Drogi Michale 🙂
Na Twojego bloga trafiłem dobrych kilka miesięcy temu, albo i wcześniej, kiedy to zacząłem interesować się dbaniem o własne finanse oraz oszczędzanie.
Wcześniej interesowałem się minimalizmem… a co za tym szło, chciałem, by trochę więcej pieniędzy zostawało mi na koncie 🙂
Bardzo pomogłeś mi i osobom w moim otoczeniu (rodzinie, znajomym, przyjaciołom).
Jesteś naprawdę spoko gość i rób dalej to, co robisz. Pozytywne efekty i sukcesy dostrzegasz sam, także… powodzenia 🙂

Odpowiedz

Iw Lipiec 2, 2014 o 20:20

Witaj Michale! W ramach rzeczonego prezentu – odpowiedzi!
1. Czytam bloga chyba mniej więcej od października 2012.
2. Trafiłam przez wyszukiwarkę google – wpisałam hasło: „pieniądze oszczędzanie”
3. Dzisiaj podpisałam akt notarialny – kupiłam mieszkanie do obrotu
Z okazji „urodzin” sto lat-sto lat! Gratulacje! Powodzenia! Iw

Odpowiedz

Michał Lipiec 2, 2014 o 20:35

Bloga czytam od 3 miesięcy. Trafiłem na niego dzięki panu Samcikowi i jego wpisie o wpływowych blogerami wsród których obaj panowie się znaleźliście. Korzystam z kursu, chętnie też poznam coś o inwestowaniu, bo na razie moje decyzje były nieprzemyślane. Blog jest w ulubionych. Powodzenia i podziwiam

Odpowiedz

Piotrek Lipiec 2, 2014 o 20:45

Cześć Michał
Na twojego bloga trafiłem w marcu lub kwietniu 2014 r. Polecił mi go szwagier. A zainteresowała mnie treść Twojego bloga bo kilka dni zanim na niego wszedłem przeczytałem książkę Roberta Kiyosaki „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec”, która po prostu zmieniła diametralnie moje podejście do życia zawodowego. Zrewidowałem swoje cele i priorytety i zrozumiałem, że praca na etacie i zdobywanie kolejnych coraz lepszych stanowisk w korporacji nie sprawia, że jestem szczęśliwy. Tak więc od kilku miesięcy szukam wyjścia z tej sytuacji i oczywiście kształcę się w zakresie finansów oraz inwestowania i przygotowuję się do zmian, które jestem pewien, że pewnego dnia wprowadzę w życie, a czytanie m. in. twojego bloga bardzo w tych przygotowaniach pomaga.

PS: polecam wszystkim książkę „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” – bardzo inspirująca.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Lipiec 2, 2014 o 21:27

Może nie uwierzysz, ale trafiłam tutaj w dość oryginalny sposób. Od zimy jestem na macierzyńskim i dużo czasu spędzam w domu. Wpadłam na pomysł, żeby zacząć blogować. Myślałam, myślałam i wymyśliłam, że założę bloga o oszczędzaniu pieniędzy. Weszłam na google, żeby zobaczyć co na ten temat można znaleźć w Internecie. Wklepałam w wyszukiwarkę „jak oszczędzać pieniądze” i w ten sposób się tutaj znalazłam:) Stwierdziłam, że lepszego bloga o oszczędzaniu nie zrobię, więc poszerzyłam tematykę i wyszedł blog trochę o oszczędzaniu, trochę o pieniądzach, trochę o wszystkim:) W pierwszym miesiącu (kwiecień 2014) odwiedziły mnie 132 osoby. Fajnie, że napisałeś jak było w Twoim przypadku:)
Blog pomógł mi w kwestii moich finansów o tyle, że przyłożyłam się do prowadzenia domowego budżetu. Wcześniej już trochę ogarniałam temat, ale z mniejszym zapałem. Z zainteresowaniem przeczytałam także fragmenty mega długiego pdfa z transkryptami podcastów. Najbardziej przydatne dla mnie były informacje praktyczne na temat blogowania.
Z ogólnych uwag chciałabym jeszcze dodać, że nie lubię oglądać i słuchać nic z Internetu i zawsze jestem trochę rozczarowana, że na transkrypt podcastu trzeba poczekać:(
Podobnie jak jeden z komentujących wcześniej, również uważam, ze dużo ciekawsze są posty stricte o oszczędzaniu, a nie o tym gdzie byłeś i co robiłeś:)
A poza tym, to gratuluję sukcesu i pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:01

Hej Kasiu,

No to rzeczywiście oryginalnie 🙂 Powodzenia zatem z Twoim blogowaniem.

Co do podcastów – no tak już niestety jest, że transkrypt pojawia się później i raczej się to nie zmieni. No chyba, że zacznę nagrywać podcasty z 3-tygodniowym wyprzedzeniem w stosunku do daty publikacji 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Lipiec 2, 2014 o 21:31

Przede wszystkim na początek życzenia-abyś na kolejny MILION użytkowników czekał tylko do końca roku 2014. Wydaje mi się to całkiem realne czego dowodem jestem ja czytelnik i słuchacz Twojego bloga chyba od 2 tygodni.
A wszystko za sprawą Twojej transparentności bo to dzięki niej trafiłem( a właściwie żona mi podesłała) informację o tym jak zarobiłeś 2,5 tys w czasie seansu kinowego bo tyle akurat osób za pośrednictwem Twojego bloga otworzyło w tym czasie Lokatę bezkarną.
3 kolejne lokaty- żona, córka i moja były w tej sytuacji zupełnie naturalne. Potem zacząłem czytać i słuchać i na pewno zostanę z Tobą na długo. Z Twojego przekazu bije szczerość, pasja i uczciwość, które w połączeniu z przygotowaniem merytorycznym dają piorunujące wrażenie. Rzeczywiście piszesz długie artykuły ale to chyba jednak nie kłopot skoro jeszcze nie zdarzyło mi się żebym jakiegoś nie doczytał do końca. Jestem spokojny o przyszłość Twojego bloga a i moja dzięki jego lekturze też wygląda lepiej.

Odpowiedz

Tomasz T Lipiec 2, 2014 o 21:46

Michał,
Gratulacje, „kawał dobrej roboty”. Dodatkowo robionej z pasji. Powodzenia i dalszych wyzwań, które będą Cię inspirowały.
Odpowiedzi:
1. Od początku:-)
2. Z jakiegoś bloga.
3. Min. blog pokazał mojej żonie i mi, że nie tylko my spisujemy wydatki (od około 8 lat) :-). Dajesz ciekawe wskazówki.

Odpowiedz

Honia Lipiec 2, 2014 o 22:00

Gratuluję Michale! i życzę kolejnych jeszcze lepszych lat ! 🙂

Na bloga trafiłam z wyszukiwarki, szukając informacji jak oszczędzać pieniądze 🙂 skąd wziąć dodatkowe 😉 i znalazłam, dzięki Tobie zaczęłam zbierać wisienki z tortu i otworzyłam konto BZWBK, wcześniej będąc wierną jednemu banku. Planowałam załapać się też na Optimę ale chyba się spożniłam ( wczasy a potem sprawy rodzinne) Dzięki Tobie uwierzyłam, że nawet z niewielkich dochodów, można stworzyć kapitał, jeśli zwraca się uwagę na wydatki. Dzięki Michale, będę nadal zaglądać 🙂

Odpowiedz

Maciek Lipiec 2, 2014 o 22:28

Gratuluję dwulatkowi :)))

zapisałem się na Twojego bloga 3 dni temu…. :)))
znalazłem go przez polecenie z firmy Treeneo !

Na razie nie mam opinii co do treści. Podoba mi sie natomiast Twój styl kilku wiadomości, które dostałem. Odbieram go jako bardzo ciepły, empatyczny i przyjazny.

Powodzenia !

Odpowiedz

Calipso Lipiec 2, 2014 o 22:33

100 LAT Michał !!! 100 lat bloga. Życzę Ci by za 50 lat twój blog dalej był źródłem wiedzy już dla kolejnych pokoleń. Kto wie, może ktoś kiedyś powie:

– Widzisz wnusiu, był taki Pan Michał Szafrański. Wiele mnie nauczył.
– Tak dziadku, wiem. Mamy to w szkole. Lektura obowiązkowa ….

Najlepszego 🙂

Odpowiedz

Rado Lipiec 2, 2014 o 22:42

Witaj Michał
Jestem tu od od grudnia 2013. Skąd się wziałem? …. wcześniej byłem (zresztą do tej pory jestem) czytelnikiem i wielki fanem Macieja Samcika i tak mi się wydaję że trafiłem do Ciebie przez niego….
Zresztą, nie ważne… cieszę się że jestem … a co mnie tu trzyma ???

Pasja prowadzenia domowych finansów oraz szukania każdej złotówki która przecieka nam między palcami.
Mój główny cel to doprowadzenie do przedwczesnej spłaty kredytu w CHF oraz doprowadzenie do takiej sytuacji, że moi dwaj synowie nie będą musieli takowego brać aby wybudować sobie po domie….inaczej mówiąc zamierzam tu być i wyciskać każdą złotówkę dopóki nie zaświeci na koncie 6-cyfrowa okrągła kwota 1 miliona…. później powinno być już mi łatwiej…. :):):):)

Odpowiedz

Damian Lipiec 2, 2014 o 22:45

Cześć Michał,

Rozpisywał się nie będę odpowiem na Twoje pytania. A więc od kiedy czytam blog „Jak oszczędzać pieniądze” hmm ciężkie pytanie wydaje mi się, że od początku z tego względu, że jeśli nie zacząłem robić tego oczywiście od pierwszego dnia to nadrobiłem „zaległości” i jestem na bieżąco. Bardzo lubię słuchać podcasty.

Jak na niego trafiłem? Dość dużo czasu spędzam w internecie lecz Twój blog trafił na moją listę systematycznie odwiedzanych stron. Nie jest to długa lista. A Twój blog jest pozycją obowiązkową.

W jaki sposób mi pomógł? Bardzo miło czyta mi się artykuły, słucha podcastów. Fajnie jak od czasu do czasu odpiszesz na Twitterze. Blog jest dla mnie przydatny lubię taką treść jaką prezentujesz na tym blogu. Używam dzięki Tobie Microsoft Money, co prawda od niedawna ale korzystam. Liczę na to, że pomoże mi on w kontroli swojej „kieszeni”

Pozdrawiam i życzę aby równie sukcesywnie jak nie lepiej, blog się rozwijał abyś nadal czerpał z niego radość i aby Twoja „moc” trwała i nigdy ta wewnętrzna siła nie zwietrzała. Wszystkiego dobrego i ogromne gratulacje!

Pozdrawiam Damian 😉

Odpowiedz

blogobligacje.pl Lipiec 2, 2014 o 23:09

Witaj,

bloga czytam od dość dawna, od kiedy, jak pisałeś, wstawałeś o 5 rano żeby napisać notkę (czy ktoś to pamięta?), jak organizowałeś sobie czas praca+blog. Trafiłem przypadkiem, przez google, po jakim haśle – coś z pieniędzmi, pracą i blogiem, a nie o dziwo oszczędzaniu 😉

czy blog mi pomógł – nie bardzo, z natury jestem skąpy i odkładam istotny % pensji, generalnie od zawsze miałem jakieś oszczędności – od dość wczesnego wieku nie potrzebowałem prosić rodziców żeby coś mi kupili, tylko robiłem to sam. Część oszczędności stopniała na studia, potem mozolna odbudowa – teraz jestem w punkcie n-krotnie dalej. Ale rady i sposoby, o których piszesz nie są dla ,,zawodowych ciułaczy”, ale dla tych którzy sobie prostu z tym tematem nie radzą.

Mimo to zaglądam na Twoją stronę, bo:
– jest bardzo pozytywny – lubię to, za to strasznie denerwują mnie ludzie typu ,,nie da się”, ,,no co ty, głupi pomysł” itd itp. Jak ktoś już napisał bije z niego (bloga) pozytywna energia. aż do tego stopnia, że nawet czasami razi mnie jego-Twoja, że tak powiem,,amerykańskość” – to nie zarzut, wiem, że tylko z takim charakterem można wyznaczać niestandardowe cele je osiągać. Pozytywny charater bloga przyciąga innych pozytywnie nastawionych ludzi – niektórzy też blogują i poprzez Twoja stronę można do nich trafić i zajrzeć.

Bo ten blog:
– jest inspirujący – pokazujesz ludziom, że można żyć inaczej; ale że nie ma nic za darmo – cokolwiek się robi, trzeba włożyć ogrom pracy aby osiągnąć sukces.
– podoba mi się przejrzystość – bardzo odważne podejście – na swoim blogu postanowiłem ujawnić tylko mniejszy portfel, IKE, i raczej tak zostanie.
– jest oryginalny, gdzie na poważnie ktoś opisywałby przekładanie butelek z lodem z balkonu do lodówki?

Masz szeroki, nośny temat bloga. Gryziesz temat z różnych stron, używasz różnych narzędzi – myślę że poza oczywistą wartością dla czytelników, inni autorzy blogów mogą u Ciebie podpatrzeć kilku rzeczy i czegoś się też nauczyć.

Trochę dziwią mnie komentarze zarzucające obniżenie lotów, komercyjność, nastawienie na sprzedaż i intensywną promocję czy to produktów afiliacyjnych czy Twoich własnych. A niby z czego masz żyć? z komplementów w komentarzach?? Przecież to jest blog o tym, jak rzucić etat i utrzymywać się (i czy da się?) z pisania bloga!!! i o tym jak oszczedzać pieniądze – o tym też 😉 Od początku była o tym mowa. Niektórzy jakby nie rozumieją, że, powiedzmy, pierwszy rok to był test drive bloga – treść i forma chwyciła, więc poszedłeś dalej. i o to chodzi. Rezygnacja z etatu dała Ci więcej czasu – i go wykorzystujesz – poza pisaniem tu poradnik, tam konferencje i inne aktywności – to jest nie do osiągnięcia w połaczeniu z pracą na etacie. Narzekacze chyba nie widzą, nie chcą widzieć drugiej strony medalu – na etacie odbębnisz swoje i pensja jest, a prowadząc tylko i wyłącznie blog trzeba cały czas mieć pomysł co zrobię jutro, co zrobię za miesiąc, gdzie będę za rok?

Nie bede pisal zebyś sie nie przejmowal, bo sam dobrze wiesz i widzisz co jest konstruktywną krytyką a co typowym polactwem.

Życząc dalszych sukcesów, prosiłbym o, tak jak w sumie jest do tej pory, różnorodność tematów – tu flip na mieszkaniu, tam o hedgu kredytu walutowego, a pomiędzy tym pamiętaj zakręcaj wodę przy myciu zębów – to gryzienie tematu finansów osobistych z różnych stron jest fajne.

Odpowiedz

Neonisan Lipiec 3, 2014 o 00:38

Na bloga trafiłem przez przypadek szukając informacji o rachunku maklerskim jakoś w listopadzie zeszłego roku. Tak udało mi się załapać na sam początek projektu EI (osobiście miałem większe oczekiwania szczególnie ze strony Zbyszka bo myślałem, że on będzie kierował swoje wpisy do tych bardziej zaawansowanych). Ogólnie właśnie byłem na etapie pierwszych miesięcy wspólnego mieszkania z moją długoletnią partnerką, więc pomysły na oszczędzanie były przydatne 😉

Plus dla Ciebie, że dzięki JOP ogólnie zainteresowałem się blogosferą i 9 miesięcy później mam zestaw ulubionych witryn, na które co 2-3 dni zaglądam 🙂

Odpowiedz

Agnieszka Wyrzykowska Lipiec 3, 2014 o 07:37

Trafiłam na blog tuż po tym, jak napisałeś, że rezygnujesz z etatu – ktoś podlinkował to na FB. Przeczytałam wtedy od razu kilka wpisów, polubiłam na FB fanpage i od tego momentu zaglądam regularnie, choć nie wszystkie wpisy czytam. Już wcześniej spisywałam wydatki i prowadziłam budżet domowy, ale mogę powiedzieć, ze dzięki JOP „wkręciłam się” w oszczędzanie i teraz podejmuję bardziej świadome decyzje zakupowe, zastanawiam się, czy tej samej rzeczy nie mogę w jakiś sposób kupić taniej, czy mogę skorzystać z jakiejś promocji czy rabatu. No i też dzięki Twojemu blogowi założyłam swój drugi blog, o pracy w domu i małym biznesie.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości i dalszych sukcesów!

Odpowiedz

Mari Lipiec 3, 2014 o 07:50

Ja czytam bloga od początku, chociaż bardzo rzadko komentuję. Trafiłam z bloga Samcika.
Lubię Twoje podkasty i bardzo miło właściwie to zamieniało się słówko z Tobą w Krakowie.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Bartosz Sosiński - Bankowość Domowa Lipiec 3, 2014 o 09:03

Michale,
gratuluję Ci dwóch lat spełnionych sukcesem w Twoich rękach i z widokami na dalsze sukcesy. Tak, jak kilka osób wcześniej, ja dotarłem na Twojego bloga stosunkowo niedawno, przy okazji informacji o lokacie w BGŻOptima, z której oczywiście skorzystałem. Słyszałem o Tobie już wcześniej, ale jakoś nigdy nie zajrzałem. A od czasu „lokaty” zaglądam cały czas, wertując Twoje wpisy od początku i ucząc się. Moje finanse już wyglądają lepiej niż dwa miesiące temu, a moc pracy przede mną. Dodatkowo, Twój sukces osiągnięty w takim czasie motywuje mnie do ciężkiej pracy nad moim własnym blogiem, na który rzecz jasna zapraszam Ciebie i Twoich czytelników. Twój komentarz byłby najcenniejszym prezentem jaki mógłby mi się trafić na moją dalszą drogę. Pozdrawiam i życze dalszych sukcesów 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:07

Hej Bartek,

Dzięki wielkie i skoro tak niewiele potrzeba, by zrobić Ci najcenniejszy prezent, to oto on 🙂

Moja dobra rada na dalszą drogę – nie podawaj nazwy bloga w nicku pod którym piszesz komentarze. To m.in. postrzegane jest przeze mnie jako „próba przewiezienia się na plecach” innego blogera. I nie tylko przeze mnie. Podobnie zachęcanie w komentarzu typu „zapraszam do mnie” także może być tak interpretowane. Nie obieraj takiej drogi na skróty, bo ona potrafi się zemścić.

A poza tym życzę powodzenia w Twoim blogowaniu, dużo cierpliwości i wytrwałości.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

anna B Lipiec 3, 2014 o 10:23

Wszystkiego najlepszego z okazji 2 lat blogowania
Czytam bloga chyba prawie od początku.
Na bloga trafiłam chyba przez blog minimalistyczny .
bardzo lubię czytać o wszystkim co piszesz,serdecznie pozdrawiam
Anna B.

Odpowiedz

Frank Lipiec 3, 2014 o 11:05

I teraz dysonans. Komentować czy dać Ci odpocząć na urlopie?

Bloga czytam od blok roku 2013.
Trafiłem na Twój blog, bo idziesiec Ciebie polecił jako spoko gościa. A blog jest spoko 🙂
Blog pomoże gdy dostanę bonus z Comperii. i motywujesz do nieodpuszczania planowania budżetu. Ba, nawet moją Żonę motywujesz do oszczędzania – a to duża rzecz.
Przede wszystkim skłaniasz do zastanowienia przy wydatkach oraz do myślenia co zrobić, żeby zmaksymalizować przychody.

Dziękuję, życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 3, 2014 o 11:29

Wszystkiego dobrego! Najlepszy blog w PL 🙂

Odpowiedz

Bea Lipiec 3, 2014 o 12:09

Cześć Michał. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy działalności blogowej. Jak widać bardzo pozytecznej dla nas jak i dla Ciebie i Twojej rodziny. Bloga czytam już od ponad roku, nawet nie pamiętam skąd do Ciebie trafiłam, ale nie żałuje, dajesz świetne porady, w 99,99 % darmowe i to jest strzał w 10. Darmowe porady finansowe, zawsze przyciągną potencjalnych czytelników. Życzę dalszych sukcesów, i z pewnością Ci się to uda, masz do tego niesamowitą smykalke i jak widac chęci. Też wczoraj mialam urodziny, nie blogowe. Pozdrawiam serdecznie, Bea z bloga tajemnice-natury.blogspot.com

Odpowiedz

Natalia Lipiec 3, 2014 o 12:43

Cześć
Na bloga trafiłam z Onetu – któryś z artykułów związanych z Blog Roku 2013. Od tego czasu przeczytałam każdy artykuł. Część z tego piszesz na blogu już znałam i praktykowałam (np. zwiększanie przychodów, nadpłacanie kredytów, kupowanie tego co naprawdę mi potrzebne czy też sposób na właściwe korzystanie z żarówek – LED, energooszczędnych i zwykłych). Natomiast Twój blog bardzo zmobilizował mnie do: zmiany starej energochłonnej lodówki na nową oszczędną (cena lodówki nie była zabójcza :)), rozsądnego korzystania z wody i jeszcze kilka innych drobnych i tanich, a wydajnych sposobów. Nie miałam problemów ze zmieszczeniem się w budżecie, teraz jest to po prostu bardziej wydajne :).

Odpowiedz

ania notuje Lipiec 3, 2014 o 13:02

Gratuluję!

Jeżeli chodzi o pytania to:
Bloga czytam od ok. pół roku
Trafiłam na niego chyba z wyszukiwarki, ale nie jestem pewna
Tak, cały czas się uczę prowadzić swój budżet ( na razie jednoosobowy) i z chęcią tu zaglądam by powoli przyswoić wiedzę 😉

Odpowiedz

Paweł Lipiec 3, 2014 o 13:24

Brawo Miichał 🙂 ! Gratuluję sukcesu i bardzo merytorycznej i przyjaznej w odbiorze treści. Aż niewiarygodne, że taki sukces odniosłeś w tak krótkim czasie. Ja dopiero zaczynam redagować własne pisemko (niecały miesiąc) więc pozwolę sobie być zainspirowanym Twoim blogiem i do niego aspirować 😉 Pozdrawiam.

Odpowiedz

Tomek Lipiec 3, 2014 o 14:07

„Pasja to pułapka”, jakoś mi to w głowie zostało 😉 Racja, wszystko ma dwie strony te pozytywne i negatywne. Progres jaki osiągnąłeś przez 2 lata jest wręcz niesamowity. Gratuluję wszystkich osiągnięć. Widzę ile jeszcze mnie czeka, jakie braki mam jeżeli chodzi o budżet domowy. Ale staram się to teraz zmieniać, czytam słucham, mam nadzieję że to pomoże pchnąć jeszcze silniej do działania. Powodzenia !

Odpowiedz

Dominika Lipiec 3, 2014 o 14:08

Cześć Michał,

Twój blog zaczęłam czytać dwa miesiące temu. Wszystko za sprawą mojego chłopaka, na którego komputerze przypadkowo zobaczyłam Twój blog. Przymierzaliśmy się wtedy do zakupu mieszkania, więc kazał mi (z czego nie byłam za bardzo zadowolona – chociaż teraz jestem mu za to wdzięczna) posłuchać podcastów dotyczących kupna nieruchomości na kredyt. Tak szczerze to wyglądało to tak, że ja bardzo chciałam kupić mieszkanie (i nałogowo przeglądałam wszystkie oferty nieruchomości), a on nie był o tym do końca przekonany.
Zależało mi na konkretnej lokalizacji w Warszawie i atrakcyjnej cenie (więc wybór był prawie zerowy). Obejrzeliśmy jedno mieszkanie w którym ja się zakochałam, a on niestety nie.
W końcu to mieszkanie kupiliśmy. Jeszcze w trakcie negocjacji (udało nam się zejść o 10 tysięcy do kwoty odpowiedniej dla mnie do zaakceptowania, a przy małym mieszkaniu ma to sporą różnicę – w ostateczności wyszło ok. 5000 / m2) wszyscy mi to odradzali.
Teraz już po zakupie mój chłopak jest dumny z tego mieszkania, a wszyscy inni gratulują nam tak dobrego posunięcia. Dlatego myślę, że warto jest orientować się w sferze finansowej (a więc też czytać Twojego bloga), żeby być całkowicie pewnym swoich posunięć, np. ja znalazłam moje mieszkanie na wszystkich możliwych portalach, dlatego też trochę denerwowało mnie to, że pośrednik wie o nim mniej niż ja (spodziewałam się dowiedzieć czegoś więcej, a właścicielki przy okazaniu mieszkania nie było).
Mogę też dodać, że dwa dni temu dzięki obejrzeniu filmu z konferencji na Stadionie Narodowym otworzyłam darmowy rachunek Forex i zyskałam 9 zł! (przy stracie kilkuset zł ). Dopiero się uczę – ale nie zakładam, że zaistnieję na rynku walutowym (może nauczę się inwestować?).
Przekonałam się do tego bloga przede wszystkim przez Twoje artykuły nt. inwestowania w nieruchomości (mój facet mi podrzucał artykuł dotyczący odradzania kredytu w młodym wieku, a ja wrzuciłam mu artykuł dot. Twojego szybkiego kupna i sprzedaży mieszkania). 😀 Też interesuję się nieruchomościami, choć nie mam jeszcze możliwości poważnego zajęcia się tym tematem. Idealnym wzorem oszczędzania i inwestowania w nieruchomości jest moja mama, która zawsze potrafiła kupić coś atrakcyjnego (nawet, gdy na początku się tak nie wydawało).

Też jestem wierząca i mam takie przeczucie, że Bóg nad nami zawsze czuwa. Nawet, jak czasem wszystko się wydaje nierealne. Cała historia z kupnem mieszkania była naprawdę burzliwa (jak chcesz, to mogę Ci ją opisać – ale już na maila, nie na forum), a jak się teraz okazuje było warto. Dlatego nie poddawaj się, bo masz ogromny potencjał 🙂

Dzięki za wszystko 🙂

PS: sorry za tak długi wpis (to mój pierwszy) 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:10

Hej Dominika,

Nie ma za co przepraszać. Dzięki wielkie i powodzenia z dalszymi finansowymi przygodami 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Muszkieter Lipiec 3, 2014 o 15:46

To dobry moment, abym i ja napisał jak poznałem Szaffiego i co z tego wynikło (nawet nie w czasie przeszłym – wynika cały czas).

Mam nadzieję, że nie obrazisz się Michał jak zacytuję mail z 20 listopada 2013 roku:

===========
Hej Damian,

Obiecałem Ci link do inspirującej historii. No to masz Mistrzu 🙂 Nie wiem czy to już u mnie czytałeś. Jeśli nie, to Cię powinno zaciekawić 🙂 To moja historia, ale wiem, że ona żyje, krąży i dobre rzeczy robi. Może ktoś kiedyś będzie potrzebował takiego wsparcia, pokazania, że się da. Dysponuj tym swobodnie. Dobrze ona pokazuje dlaczego warto dawać coś z siebie a nie kisić w sobie. I że efekty mogą być mega spektakularne.

Zabierz się za to jak będziesz miał dłuższą chwilę czasu.

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/z-wozka-inwalidzkiego-do-maratonu
===========

Spotkaliśmy się na Blog Forum Gdańsk 2013, a wcześniej nie znaliśmy się w ogóle. Ja, malutki bloger, który miał zaszczyt pojawić się na takiej imprezie po 3 miesiącach blogowania (to był szok!). Michał już wtedy miał swoją pozycję i solidnie ją umacniał. Nie czytałem jeszcze wtedy JOP, ale zamieniliśmy parę zdań podczas integratki BFG, po czym zostaliśmy przez chwilę mistrzami parkietu i breakaliśmy wspólnie. Na drugi dzień wyłapaliśmy się (chyba) na Twitterze i spotkaliśmy większą grupą w jednej z restauracji przy rynku na afterze po BFG, tuż przed wyjazdem z Gdańska To wtedy Michał obiecał mi inspirującą historię 🙂

Ostatecznie nie zacząłem czytać JOP, ale zaglądałem tutaj od czasu do czasu, by zobaczyć co tam u Michała.

Kilka miesięcy temu zacząłem mieć coraz większe problemy z kasą. To był ostatni sygnał, że trzeba coś zrobić z finansami i zacząć wychodzić z długów, które zaczęły zbyt szybko rosnąć od ekstremalnie niskich kwot, nic nie znaczących w skali całości budżetu. W długach też funkcjonuje zasada „ziarnko do ziarnka”. Tak zacząłem czytać JOP, artykuły dotyczące budowania budżetu domowego. Pozwoliłem się im prowadzić za rączkę, nie dyskutowałem z rozwiązaniami Michała, choć nieraz wydawały mi się po prostu dziwne. Stwierdziłem, że muszę się im poddać, skoro nie potrafiłem uporządkować tematu we własnym zakresie.

I to mnie uratowało 🙂 W pewnym momencie Micosoft Money stał się moim przyjacielem i zajął drugie miejsce na podium najczęściej otwieranych aplikacji (zaraz za przeglądarką www). Zmodyfikowałem listę wydatków, dostosowałem kategorie do swoich potrzeb. Zacząłem rozumieć, gdzie popełniałem dotychczasowy błąd. Problemem była strategia i konsekwencja oraz praca, a raczej ich brak. Nie traktowałem swoich finansów poważnie. Za to one się zemściły i zaczęły traktować mnie z powagą ściętej głowy. Zabrakło mi takiej zwykłej pracy, w której trzeba poświęcić jakiś mały czas, żeby później móc mieć więcej czasu na inne działania niż zamartwianie się, że zabraknie mi kasy i jak z tego wybrnąć. Matnia.

I tak sobie tu trwam do dziś. Jestem na etapie wychodzenia z długów i po raz pierwszy od jakiegoś czasu czuję, że obrałem kurs na prostą. To wspaniałe uczucie mieć kontrolę i zbliżać się do swoich celów w tak banalny sposób.

Michał, za to Ci dziś dziękuję. Za wychodzenie na prostą właśnie. Kibicuję trochę z tła, tylnego siedzenia, ale też po ludzku. Nie chodzi tu już nawet o kasę, ale zwyczajne ludzkie szczęście.

Życzę Ci przede wszystkim czasu dla rodziny i przeżywania z nią wspaniałych chwil, abyś dając z siebie dużo tutaj nigdy nie zapomniał jak niewiele potrzeba do szczęścia tam, po Twojej stronie kabla oraz jak mocno musisz o to dbać. Może to truizm, ale mam to gdzieś 🙂

Cieszę się, że Cię poznałem, Michał. Tobie i Twojej rodzinie życzę wszystkiego dobrego!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:15

Hej Damian,

Ty i tak wiesz więc nie będę się rozpisywał. Super przeczytać, jak to wygląda z Twojej strony i pamiętaj, że to działa w obie strony 🙂 Też dziękuję za to, że jesteś.

Pozdrawiam

Odpowiedz

sebastian Lipiec 3, 2014 o 16:42

Michał,

rewelacyjny blog, bardzo lubię czytać oraz słuchać Twoich podcastów.
Tu czytam dość szczegółowo forum pod tekstami, co robię niezwykle rzadko.
Życzę Ci powodzenia oraz kolejnych sukcesów.

WIELKA PROŚBA – może przygotujesz coś związanego z wyznaczaniem celów i ich osiąganiem. Wiem, że to nie stricte finansowa tematyka, ale ważna, a Ty masz w tej materii doświadczenie i sukcesy.
pozdrawiam !!!!!!

Odpowiedz

jamaszka Lipiec 3, 2014 o 21:46

był taki podcast

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 4, 2014 o 02:33

Hej Sebastian,

Króciutko z urlopu: posłuchaj tego odcinka podcastu lub przeczytaj jego transkrypt: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/10-wskazowek-jak-skutecznie-planowac-cele

Pozdrawiam

Odpowiedz

Hubert Lipiec 3, 2014 o 17:00

Bloga czytam od początku 2014 roku. Przesłuchałem wszystkie podcasty. Dają mi dużo do myślenia. Mam dopiero 20 lat i myślę, że przyda mi się ta wiedza w przyszłości. Teraz studiuje zaocznie i pracuje i cały czas jestem na minusie.

Moim zdaniem to nie jest tylko blog o finansach. Jest o życiu. Podziwiam Pana postawę życiową i jest Pan dla mnie inspiracją.

Co daje mi blog?

Blog daje praktyczną wiedzę, od doświadczonej, pracowitej osoby.
Są tu wiadomości jakich nie uczą w szkole.
Szczególnie uświadomiłem sobie, że „dobro powraca i warto być dobrym człowiekiem”.
Mimo że jest to blog finansowy to podcasty wpływają na mnie niezwykle duchowo.
Pozdrawiam i życzę dobrego i zrównoważonego życia:)

Odpowiedz

jamaszka Lipiec 3, 2014 o 18:13

Hej Michał,

Na Twojego bloga trafiłam w 2012 roku. To musiało być jakoś niedługo po tym jak go założyłeś, a więc kibicuję Ci niemal od początku. Zapewne trafiłam na niego poprzez google wyszukując jakieś hasło związane z oszczędzaniem. Był to czas kiedy byłam zafascynowana minimalizmem i po oczyszczeniu mojej przestrzeni przyszedł czas na porządki w finansach. Co dało mi czytanie Twojego bloga ?
– zmotywowałam się do ewidencji wydatków,
– zamknęłam konto bankowe, za obsługę, którego płaciłam 16 zł oraz rachunek oszczędnościowy z niskim oprocentowaniem a w zamian otworzyłam dwa konta darmowe oraz rachunek oszczędnościowy z lepszym procentem,
– zaczęłam bardziej interesować się produktami bankowymi, aktualnymi ofertami kont, rachunków oszczędnościowych, lokat, kart kredytowych,
– początkowo zlikwidowałam kartę kredytową jako potencjalną pokusę do zadłużania się, ale dzięki serii informacji o BIK doszłam do wniosku, że taka karta jest mi jednak potrzebna do budowania pozytywnej historii kredytowej i założyłam nową kartę,
– zarejestrowałam się na stronie BIK i poznałam swój scoring,
– z Twojego bloga dowiedziałam się o książkach Sławka Muturi, przeczytałam wszystkie i trochę wsiąkłam w temat nieruchomości,
– jedno z kont zostało przeznaczone na fundusz wydatków nieregularnych obliczony, zgodnie z Twoim arkuszem,
– zautomatyzowałam przelewy na konto oszczędnościowe oraz na fundusz wydatków nieregularnych,
– założyłam lokatę bgz optima.

Życzę udanego urlopu i dalszego rozwoju bloga.

Odpowiedz

Darek Lipiec 3, 2014 o 22:38

Witaj,
trafiłem do Ciebie około 2 miesiące temu, przy okazji szukania w internecie informacji o zarabianiu na blogu. Obecnie mieszkam na Filipinach i mam więcej czasu na bycie online 🙂

Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej sukcesów.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:16

Hej Darek,

Dzięki wielkie i pozdrawiam Ciebie i Filipiny 🙂

Odpowiedz

Pablo Lipiec 3, 2014 o 23:01

1. Hmmm trafiłem na JOP ponad rok temu.

2. Jestem tutaj dzięki artykułowi: Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny.

3. Dzięki blogowi poszerzam swoją wiedze o finansach. Przekonałem się jak ważna jest poduszka finansowa i konsekwentnie ją powiększam. Nauczyłem się generować nadwyżki finansowe i wiem że bez nich to jak chodzenie po linie. Noga się podwinie i lecisz w przepaść.
Poza finansami. Częściej mówię że coś trzeba samemu zmienić i podjąć walkę, zamiast marudzić że się nie da, że szary człowiek jest na straconej pozycji itd.

4. Dodam od siebie czego jeszcze będę szukał w przyszłości na blogu:
– pomysłów na to jak znajdować, gospodarować nadwyżki finansowe,
– jak zarządzać oszczędnościami aby rosły (nie chodzi tutaj o inwestowanie),
– inspiracji w jaki sposób przywrócić u siebie spokój ducha, A nie myśleć tylko o wielkościach poduszki finansowej i ratach kredytu hipotecznego 😉
– informacji jak edukować finansowo dzieci aby nie wchodziły w dorosłe życie tak jak ja bez żadnej wiedzy.

Odpowiedz

Zulu Lipiec 4, 2014 o 08:35

Gratuluje wyników.
Sto lat !! 🙂

Odpowiedz

Zbyszek Lipiec 4, 2014 o 12:20

Witam Michale
Twój blog czytuję od 2012 roku, więc jestem już chyba weteranem 😉
Tak długo otrzymuję od Ciebie maile że wydaje mi się że jesteśmy dobrymi znajomymi, a nawet nie udało mi się z Tobą spotkać. Może kiedyś to nastąpi.
Subskrypcję mailową potwierdziłem 22 listopada 2012 roku. więc pierwszy raz na blogu byłem kilka tygodni lub miesięcy wcześniej – nie pamiętam dokładnie 🙂
Bardzo fajny blog, bardzo fajne podejście do tematu, miejmy nadzieję że coraz więcej Polaków będzie rozsądniej i mądrzej wydawać pieniądze.

Pozdrawiam Serdecznie
Zbyszek

Odpowiedz

Tomasz Lipiec 4, 2014 o 13:29

Jesteś urodzonym zwycięzcą, dostarczasz tak merytorycznych (czasem zbyt bardzo 🙂 ) treści że nie da się Twojego bloga nie śledzić.
Powodzenia i kolejnych udanych lat blogowania życzę.

Odpowiedz

Damian Lipiec 4, 2014 o 14:52

Michał cieszę się, że jesteś i piszesz dla nas. Twojego bloga czytam od kiedy jeszcze pracowałeś na etacie. Dzięki Tobie trafiłem do Piotra Hryniewicza i teraz Cieszę się z przychodu pasywnego. Pozdrawiam Cię i oby tak dalej. Trzymam kciuki.

Odpowiedz

Aleksandra Lipiec 4, 2014 o 17:46

Hej, na Twój blog trafiłam od Michała Kędziory, którego czasem podczytuję, gdy pojawiła się informacja o nagrodach Blog roku.

Zmieniasz moje spojrzenie na codzienne finanse – dzięki Tobie powoli zaczynam budować swoją poduszkę finansową i dokształcam w tej kwestii rodzinę. 🙂
Budżetu domowego jeszcze nie ogarniam, ale póki co zaczęłam zbierać paragony, więc pierwsze koty za płoty…
Nie przejmuj się negatywnymi komentarzami, nie warto psuć sobie wątroby! Ja Ci bardzo kibicuję i uważam, że robisz świetną robotę!

Tylko weź już wyłącz ten komputer i korzystaj z urlopu 😉
Życzę Ci, żeby udawało Ci się jak najczęściej NIE oszczędzać czasu na przebywanie z rodziną, a jednocześnie, żebyś nadal rozwijał swoją działalność tak dobrze, jak do tej pory.
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Tomasz Lipiec 4, 2014 o 18:43

Michale czy poradnik „Jak używać Microsoft Money – przewodnik krok po kroku – część 1” będzie kontynuowany?

Odpowiedz

ultra38 Lipiec 4, 2014 o 22:18

Cześć Michał,

Na Twojego błoga trafiłem kilka miesięcy po starcie przez link na Appfund.
Oprócz zwrócenie uwagi na finanse osobiste i pomoc w ogarnieciu finansów w coraz większym stopniu jesteś dla mnie źródłem motywacji i inspiracji. Wszystko to wpisuje się w mój (i pewnie nie tylko) rozwój osobisty, budowanie własnej wizji i wartości w życiu. Jesteś świetnym przkladem człowieka, który zmierza do celów w zgodzie z najlepszymi wartościami.
Podziwiam Cię.
Dziekuje za bloga i podcasty do których mnie przekonaleś jednocześnie z lekkim zwróceniem uwagi na to, że JOP coraz luźniej traktuje temat oszczędzania. Nie wszystkim to może odpowiadać, jednak dla mnie jest bomba!

Odpowiedz

Radek Lipiec 5, 2014 o 13:07

Gratulacje i życzenia dalszych sukcesów. Czekamy na kolejne artykuły.

Odpowiedz

Karina Lipiec 5, 2014 o 13:12

Cześć Michale,

Jak trafiłam na Twój blog?

Pod koniec 2013 zauważyłam, że za ok. 2-4 m-ce zbliżymy sie z mężem do granicy, za którą jest już przepaść. Nie mieliśmy długów, jedynie kredyt hipoteczny, który szczególnie nas nie obciąża. Był spory wydatek w postaci remontu kuchni i jej wyposażenia, a oprócz tego zbyt niskie zarobki w stosunku do wydatków. Bo jeśli chodzi o wydatki, to staraliśmy się nie przesadzać i jakoś to było. Żeby jednak nie zbliżać się do przepaści postanowiłam zagrać va bank i poszłam do szefa z prośbą, w zasadzie ultimatum: potrzebuję podwyżki (tu podałam konkretnę kwotę), albo będę zmuszona szukać innej pracy. Bałam się bardzo jaka będzie reakcja, ale podziałało! Od stycznia zaczęłam zarabiać więcej, mąż również. Jeszcze nie zdążyliśmy wpaść w kłopoty, a już zdecydowanie z nich wyszliśmy. Wówczas zadałam sobie pytanie: co zrobić z tymi pieniędzmy, żeby nie dopuścić do trudnej sytuacji w przyszłości.
Podpowiedział wujek Google i wpisane hasło „budżet domowy”. To był pierwszy cykl artykułów, z którymi zapoznawałam się na Twoim blogu Michale. Potem przeczytałam prawie wszystkie pozostałe, trafiłam na polecane przez Ciebie blogi, szczególnie App Funds oraz Finanse bardzo osobiste przypadły mi do gustu.

Co udało mi się osiągnąć dzięki Twoim treściom?

• Od pół roku prowadzę budżet domowy. Szczegółowo go analizuję i dzięki temu jeszcze lepiej niż kiedyś zaczynam kontrolować wydatki. Zaczęłam liczyć wszystko: zużycie wody, prądu etc.
• zamiast komunikacji jeżdżę do pracy rowerem (do tego namówił mnie akurat Wolny z wolnymbyc.pl, ale to również wypadkowa Twojego bloga ),
• kontroluję zachcianki,
• powstrzymałam się przed kosztownym remontem łazienki i czekam na lepszy moment,
• mam już połowę założonej wartości poduszki bezpieczeństwa i do końca roku będę miała fundusz w wysokości 6-miesięcznych wydatków,
• mam fundusz wydatków nieregularnych i z niego finansuję tegoroczne wakacje,
• pod koniec roku założymy z mężem pierwsze konto IKE (narazie tylko jedno, przyjdzie pora na drugie),
• jestem bardziej świadoma swoich finansów, w banku, czy w firmach doradztwa finansowego rozmawiam już na innej płaszczyźnie, w końcu wiem o co pytać i na co zwracać uwagę,
• dzięki lokatom zwróciły mi się koszty opłaty obowiązkowego konta bankowego podpiętego do kredytu, a dzięki lokacie w BGŻ przewyższę te koszty,
• znam naszą wartość netto,
• dzięki Elementarzowi Inwestora (tutaj również podziękowania w stronę Zbyszka) już prawie wiem, w jakim kierunku będę się poruszać, precyzuję swoje/nasze cele finansowe.
Trzymaj tak dalej Michale, a staniesz się współtwórcą zmiany codziennej rzeczywistości finansów domowych w polskich domach…oczywiście na lepsze.
Dziękuję 

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:17

Dzięki wielkie Karina i mocno gratuluję transformacji finansowej przez którą przechodzisz. Super 🙂

Powodzenia!

Odpowiedz

Pio trek Lipiec 6, 2014 o 09:41

Cześć,

Od kiedy? Od końcówki 2012.
Jak trafiłem? Ktoś pochwalił Cię na swoim blogu. Może App?
Czy pomogłeś? Szczerze mówiąc… niespecjalnie. Fundamentalnie zgadzam się z tym co piszesz, z Twoim podejściem do finansów i życia. Szczęśliwie podobnie postępuję od lat, z moich finansów jestem zadowolony, stąd blog nie miał okazji, by wyraźnie coś u mnie poprawić.

Obserwuję bloga z wielką przyjemnością, przyciągają mnie unikalne tematy, rzetelność analiz, praktyczność wpisów, pełen optymizmu i energii ton, Twoja otwartość i skromność, a także grono mądrych komentatorów. Niektóre teksty omijam (np. raporty), niektóre czytam od deski do… ostatniego komentarza (np. o mieszkaniu na Ursynowie), a wiele skanuję/czytam wybiórczo (np. x sposobów). Możliwość takiego skanowania to wielki plus Twoich wpisów – dzięki ich obszerności i czytelnemu układowi bardziej oczywiste treści mogę przeskoczyć po nagłówkach, a szczególnie mnie interesujące zgłębiać.

Co _dla_mnie_ nie działa? Podkasty. Nie używam słuchawek, czytając w różnych miejscach nie włączam głośników by nie przeszkadzać innym. Stąd podkasty i wideokasty omijam; nie tylko tu. Ciężko z takiej formy aktywnie wybierać interesujące fragmenty, trzeba biernie przesłuchać kilkadziesiąt minut. Transkrypty mi nie pomagają, bo pojawiają się tak późno, że już dawno zapominam o temacie.

Z okazji blogowych urodzin życzę Ci powodzenia w kolejnych przedsięwzięciach, blogowi żeby nadal był tak dobry jak jest, a polskiemu internetowi żeby zamiast zalewu śmieci wypełniał się tak merytorycznymi miejscami jak to!

Pio trek

Odpowiedz

Izabela Lipiec 6, 2014 o 10:21

Cześć Michale.
Serdeczne gratulacje! Bloga czytam od momentu gdy wygrał jako Blog Roku 2013 🙂
Pomógł mi bardzo! Nigdy nie zastanawiałam się jakoś szczególnie nad swoimi finansami. Pierwszą rzeczą jakiej dzięki Tobie się nauczyłam to prowadzenie budżetu – niezwykle przydatna rzecz. Wcześnie wydawało mi się to skomplikowane i zawiłe, ale czytając Twoje artykuły zmieniłam zdanie.

Życzę wielu kolejnych sukcesów!

Odpowiedz

Kamila Lipiec 6, 2014 o 13:31

Witaj Michale,
gratuluję dwóch lat w blogosferze!:) Trafiłam na Ciebie kilka miesięcy temu przy okazji przeglądania blogów konkursowych w onecie i tak już zostałam. Nie zawsze mam czas, by Cię dokładnie poczytać, ale już skorzystałam z kilku Twoich rad. Blog jest bardzo kreatywny, daje do myślenia i przede wszystkim uczy. Nie należy on do blogów rozrywkowych i takich, które czyta się po całym dniu pracy. „Na Ciebie” zawsze należy się przygotować i być wypoczętym, by wiedzę, którą przekazujesz do człowieka trafiła.

Tymczasem życzę Ci dalszych wielu udanych lat w blogosferze:)

Odpowiedz

Ania Lipiec 6, 2014 o 16:20

Hej Michał,
przede wszystkim gratulacje z okazji 2 urodzin:) I od razu chcę Ci za bloga podziękować. Ponad rok temu postanowiłam porządnie wziąć się za nasze finanse, bo widziałam jak pieniądze uciekają przez palce, co bardzo mi nie odpowiadało. Moje próby poprawy sytuacji nie były zbyt udane. Szukałam wiedzy w internecie, ale dopiero kilka miesięcy temu, gdy na blogu Maćka Samcika znalazłam wzmiankę o Twoim blogu, to wreszcie poczułam, że o to mi chodziło. Jestem już po kursie BDT i bardzo jestem zadowolona z zakupu, wiem, że mam coraz większą kontrolę nad naszą sytuacją finansową i coraz większą pewność, że moje cele finansowe zostaną zrealizowane. I właściwie to ja czuję, że dostałam coś w prezencie:)

Odpowiedz

Jan Lipiec 7, 2014 o 15:23

Michale
Mówisz, że mało osób czyta Twojego bloga. Według mnie jest to spowodowane słabą dostępnością bloga dla osób niezainteresowanych bezpośrednio tematem oszczędzania, a często też mających z nim problem. Jest tak ponieważ jeżeli nie wpiszemy w Googla „oszczędzanie”, to prawdopodobnie nie trafimy na bloga. Moim zdaniem powinieneś zrobić aplikację na Androida np. na stronie AppYet.com (proszę, nie traktuj tego jako reklamę). Jeżeli ktoś zobaczy Twoją aplikację w Sklepie Play, może przypomni mu się „Ooo. Przecież ja mam kłopoty z oszczędzaniem” 🙂

Odpowiedz

Paweł Stopka Lipiec 7, 2014 o 17:21

Hej Michale gratuluję ci rozwoju osobistego i bloga. Wpadłem na twojego bloga od momentu jak poinformowałeś że rzucasz etat dla bloga :D- to łamanie standardów w blogosferze, w życiu więc i mnie przyciągnęło. Merytoryczne i ciekawe posty ( dla mnie osobiście za długi, nie lubię tyle czytać więc i sam krótko piszę 😀 ) ale na pewno po wieloma względami wyróżniasz się w sieci- dobrze pozycjonowana marka 😀 – można się od ciebie wiele rzeczy uczyć- szacunek za otwartość swoich raportów to również nowość na rynku . Życzę Ci wiele sukcesów , byś był prekursorem finansów osobistych w sieci :). By blog rozwijał się podobnym a może i nawet szybszym tempem, oraz byś miał jak najmniej ludzi zazdrosnych 🙂

Pozdrawiam Paweł Stopka

Odpowiedz

Joanna Lipiec 7, 2014 o 17:50

Hej Michał,
Czytam Cię od kiedy coś o Twoim blogu pojawiło się na onecie. Długów szczęśliwie nie mam, teoretycznie na ekonomii i inwestowaniu się znam, więc nie jestem modelowo targetowanym czytelnikiem. Kiedy jednak weszłam z onetu na Twojego bloga uderzyła mnie prostota Twojego podejścia (czyt. praktyczność i konkretność z zachowaniem profesjonalizmu) oraz Twoja pozytywna energia. Spodobała mi się też Twoja historia i to, że osiągasz taki spektakularny sukces.

Od tego czasu czytam, biorę sobie do serca, lubię i bardzo kibicuję!

Z minusów – trochę nie lubię nawiązań do świata blogerów, bo z punktu widzenia „szarego” odbiorcy bywa to trochę pretensjonalne, ale nie będę się czepiać 😉 Nie przepadam też za podcastami, z czysto praktycznego względu, że wolę (i czasem tylko mogę) czytać niż słuchać.

Życzę Ci samych sukcesów, coraz większych pieniędzy i czekam na ciekawe, praktyczne, down to earth tematy i rekomendacje 🙂 🙂 🙂

Odpowiedz

Asia Lipiec 7, 2014 o 21:13

Witam!
Bloga czytam od akcji BGŻOptima – artykuł o tym jak zarabiasz na blogu pojawił się bodajże na stronie Gazeta.pl. Lokatę założyłam i to mój pierwszy krok do większej dbałości o domowy budżet 🙂 Zostaję z Tobą i blogiem 🙂 powodzenia!

Odpowiedz

MJP Lipiec 8, 2014 o 19:52

Witaj Michał!

Po pierwsze, to ja od razu wiedziałem (i trzymałem kciuki), że zaczniesz zarabiać na swojej nowej pracy bo znam Twój warsztat, wiedzę biznesowo/ekonomiczną i możliwości. A znam z okresu naszej współpracy w jednej z firm, poprzez Twoje liczne, trafne sugestie dotyczące komunikacji, w szczególności pisania klarownych maili oraz rozmów. Po drugie, niezmiernie ucieszyła mnie informajcja o książce. Ja osobiście uważam, że każdy porządny vortal (bo dla mnie to nie jest blog, tylko vortal, bo jest profesjonalny i tematyczny) powinien na pewnym etapie kończyć się wydawnictwem drukowanym. Od początku na to liczyłem.

A teraz ankieta:
Q1: Od kiedy czytacie mój blog?
A1: Praktycznie od początku. A szczegółowo: niestety nie zawsze miałem dostateczną ilość czasu żeby czytać częściej. Ale od czerwca mam i tak pozostanie.
Q2: Jak na niego trafiliście?
A2: Notatka na biznesowym portalu społecznościowym o rozpoczęciu prowadzenia bloga
Q3: Czy i w jaki sposób mój blog pomógł / pomaga Wam w poprawianiu stanu Waszych finansów?
A3: Pomógł. A szczegółowo: bardziej pośrednio tzn. potwierdziły moją dotychczasową wiedzę na dany temat, przez osobę na pewno bardziej doświadczoną tematyką.

Odpowiedz

Krzysiek Lipiec 10, 2014 o 13:49

Hej, co sądzisz o funduszach inwestycyjnych (np. PKO TFI). Polecisz jakiś dobry? 😉

Odpowiedz

Jennie Lipiec 11, 2014 o 12:01

OFE czy ZUS? Czy nie miałeś napisać na blogu co lepiej wybrać? Czas biegnie. Pozdr

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:21

Hej Jennie,

Krótka wersja:

1. Decyzja ma symboliczne znaczenie.
2. Dla zasady – dywersyfikuję.
3. Co do zasady – nie lubię, gdy się próbuje mnie robić w konia. A właśnie to się wydarzyło (nawet nie w kontekście przekazania moich pieniędzy z OFE do ZUS, ale w kontekście „chorego” systemu podejmowania decyzji o zostaniu w OFE – wręcz powiem, że jest to utrudniane).

I właśnie z tych powodów zostaję w OFE.

Artykuł pojawi się zapewne w tym tygodniu (bo dłużej czekać już nie można).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Jennie Lipiec 16, 2014 o 20:56

A już myślałam, że nasze służby specjalne Cię przycisnęły i zabroniły napisać jakie Michał Szafrański ma zdanie na ten temat 😉 Więc ja też się zdywersyfikuję.
Bloga czytam od dawna. Dobra robota.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojtek Lipiec 13, 2014 o 14:09

Michał wielkie gratulacje, obserwuje Twojego bloga można powiedzieć że od ponad 2 lat, pamiętam że na początku komentarzy pojawiało się mało a teraz … WOW

Od samego początku jestem Twoim wielkim fanem i polecam ten blog na lewo i prawo – świetnie piszesz, świetnie pomagasz innym w tym i mi!
Dziękuje i 1 000 000 odwiedzin dziennie 😀

Odpowiedz

Czytelniczka Lipiec 13, 2014 o 15:44

Hej,
Przy okazji Twojego jubileuszu może napiszę kilka słów. Czytam Twój blog od samego początku i bardzo miło mi patrzeć jak to się wszystko rozwinęło. Dwa lata temu gdy tu trafiłam, traktowałam Twoje wpisy jako powtórzenie informacji o zasadach oszczędzania, które znam od dawna i stosuję. Z czasem pojawiało się coraz więcej nowych artykułów i wiele się nauczyłam, nie tylko o oszczędzaniu (m.in. świetne artykuły i podcasty o organizowaniu czasu i realizowaniu zadań, podwyżki zarobków czy ostatnio dokładna analiza co jest lepsze praca na umowę czy fakturę).
Bardzo mi imponuje, że odpukać 😉 woda sodowa nie uderzyła Ci do głowy. Masz ogromną wiedzę, kompetencje, a przy tym niezwykłą pokorę i skromność. Jesteś dla mnie dużą motywacją do pracy nad samą sobą.
Przepraszam, że nie udzielam się nigdy w komentarzach, ale wiedz, że czytam i słucham uważnie wszystkie Twoje wpisy i podcasty. Pewnie jest wiele takich ludzi jak ja i czasami trzeba takich okazji by się spiąć i coś napisać.
Dziękuję za wszystko i pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:24

Hej Czytelniczka,

Dzięki wielkie za komentarz 🙂 Nie masz za co przepraszać. Komentuje naprawdę zdecydowana mniejszość odwiedzających (mniej niż 1% odwiedzających chociaż dawno nie liczyłem) więc opuściłaś właśnie większość 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Patrycja, blog mamy psycholożki Lipiec 13, 2014 o 21:41

Witam,
Ile tutaj jest komentarzy!!! 🙂 Czytasz wszystkie?
Niesamowite z jaką dokładnością dodajesz wpisy, są tak przejrzyste i świetnie się czyta! Ciekawi mnie, jak długo zajmuje Ci przygotowanie wpisu? Gratuluję sukcesów i życzę kolejnych! 🙂

Bloga śledzę od kilku miesięcy, trafiłam na niego przypadkiem, przyciągnęła mnie nazwa.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Paula Lipiec 13, 2014 o 22:13

Michale, przede wszystkim wszystkiego najlepsze, kolejnych lat „wielkiego” i co najważniejsze, przynoszącego zyski, blogowania 🙂

Odwiedzam Cię od kilku miesięcy, możliwe, że około roku. Ciężko jest mi powiedzieć. Na pewno jednak nadrobiłam wszystkie lata, przez kilka dni, podczas kilkunastu wejść. Więc wydaje mi się czasami, że jestem tutaj od początku.

Odpowiedz

Katarzyna Lipiec 14, 2014 o 04:31

Hej Michale 🙂

Trafiłam na Twojego bloga pod koniec 2012 roku. Ktoś z moich znajomych na facebooku polecał Twój artykuł o zakupie mieszkania. I od tego czasu czytam bloga regularnie. Dzięki Tobie uporządkowałam kilka spraw z moimi kredytami, zmotywowałeś mnie np do spłacania kredytu hipotecznego w walucie 😉 a nie w złotówkach. Uporałam się ze zwrotem VATu za materiały budowlane. Praktycznie w każdym artykule lub podcaście są ciekawe informacje, wartościowa wiedza gotowa do zastosowania, która przydaje mi się w życiu. Często słucham Twoich podcastów podczas jazdy samochodem, lub podczas ćwiczeń 🙂 Uwielbiam też przyglądać się jak udaje Ci się tak skutecznie prowadzić bloga i monetyzować swoją wiedzę. To bardzo pouczające.
Gratuluję Ci przeogromnie sukcesu!!! Polecam Twojego bloga znajomym i klientom 😉 i wiem że sporo z nich znalazło tutaj wiedzę oraz inspirację.
Dziękuję Ci bardzo, bo Twój przykład pokazuje, że da się bardzo wiele osiągnąć dzięki pomysłowi, pracy i determinacji! A to jest bardzo potrzebne młodym Polakom, którzy nie widząc perspektyw w kraju, emigrują, wyjeżdżają sprzątać czy pracować na zmywaku. Ty pokazujesz, że można obecnie – w epoce informacyjnej – pracować i zarabiać pieniądze w zupełnie inny sposób i to z sukcesem 🙂

Co do tej pasji, o której mówisz, to gdyby nie ona, z pewnością nie powstałyby tak ciekawe i wciągające wpisy, które czyta się od deski do deski! Także ona jest bardzo potrzebna! Myślę, że skutecznie uda Ci się wprowadzić rady Tima Ferrissa i oddelegowanie większości żmudnej i czasochłonnej pracy, pozwoli Ci znaleźć więcej czasu dla rodziny. Tego Ci życzę z całego serca 🙂 Czas mija, a dzieci rosną bardzo szybko 😉 Mój syn właśnie w te wakacje kończy 14 lat i niestety, prowadząc swoją firmę, nie miałam dla niego tyle czasu ile chciałabym mu poświęcić, także rozumiem Cię doskonale.
Życzę Ci powodzenia w realizacji dalszych planów i dziękuję! dziękuję! dziękuję za wszystko! 🙂 !!!!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:26

Hej Kasiu,

Dzięki wielkie. Fajnie było Cię poznać osobiście 🙂 No i dziękuję za współpracę przy materiałach ubezpieczeniowych.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Kosedowski Lipiec 14, 2014 o 09:01

Gratulacje, Michał!
Świetnie, że udało Ci się nie poddać się bezsensownemu hejtowi. Ostrzegałem Cię o tym ponad rok temu i wytrzymałeś :).

Świetna robota z twojej strony!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 16:27

Hej Marcin,

Dzięki wielkie. Po prostu robię swoje 😉

Pozdrawiam i życzę powodzenia z Twoimi projektami

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 14, 2014 o 14:22

Dzień dobry wszystkim,

Wróciłem z urlopu i powoli zabieram się za odpowiedź na niektóre z Waszych komentarzy.

Bardzo, bardzo Wam dziękuję za wszystkie życzenia i głosy wsparcia 🙂 Niesamowicie miło jest wiedzieć, że tak ciepło przyjmujecie to co piszę i mówię. Siedzę przed monitorem popijając kawę i delektuję się lekturą kolejnych komentarzy. Na wszystkie na pewno nie odpowiem, ale wiedzcie, że jestem Wam niesamowicie wdzięczny!

A przy okazji – dzisiaj jest „Malala Day”. Jeśli nie wiecie o co chodzi, to zachęcam Was do przeczytania tego wpisu na fanpage bloga na Facebooku – https://www.facebook.com/JakOszczedzacPieniadze/posts/506019906211379

Pozdrawiam serdecznie i powoli zabieram się do pracy 😉

Odpowiedz

Gabriela Aleksandrowicz Lipiec 14, 2014 o 22:28

Cześć Michał
Posłuchałam twoją wypowiedz i zgadzam się z tobą że
pasja to pułapka wielkie dzięki że o tym mówisz bo to ważne
Sama widzę po sobie że pasje pochłaniają mi dużo mojego czasu
ale z drugiej strony jest bardzo duża satysfakcja z tego co się robi w życiu.
Pozdrawiam
Gabriela

Odpowiedz

Kuba Lipiec 15, 2014 o 09:50

A ja znalazłem Twój blog dzięki serwisowi Wykop.pl, na który kiedyś ktoś wrzucił artykuł. Od tej pory przeczytałem większość artykułów i przesłuchałem większość podcastów. Wiele się nauczyłem, m.in. oduczyłem się bycia klientem tylko jednego banku i nie oglądania się na oferty innych, a także przekonałem się do prowadzenia budżetu przy pomocy programu MS Money. Wielkie dzięki za wszystko! I życzę dużo energii do dalszej działalności 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

finance365 Lipiec 15, 2014 o 15:03

Trafiłem tu całkiem niedawno i to przypadkiem, ale był to bardzo szczęśliwy przypadek. Przyznam szczerze, że dopiero zaczynam się zapoznawać z treścią bloga, więc tym bardziej cieszę się, że ma on już dwa lata (jest co czytać 😉 Gratuluję tak dobrych wyników i życzę jeszcze wielu urodzin

Odpowiedz

Marek Lipiec 16, 2014 o 11:51

Hej Michal,
dane notorycznie otwarcie publikujesz, wiec uwazam, ze nie bedzie nie na miejscu zapytac Ciebie ile miales wejsc na bloga okolo pol roku po stworzeniu go? Czy zauwazyles rowniez mniejsza ilosc wejsc podczas wakacji, czy takiego czynnika nie ma?

Dzieki wielkie za odpowiedz i powodzenia w dalszym rozwoju.

Odpowiedz

Marek Lipiec 22, 2014 o 18:55

odpiszesz?

Odpowiedz

Adrian Lipiec 16, 2014 o 16:16

Od października 2013. A blog spowodował u mnie akcję(co jest chyba naważniejsze) oraz próbę ogarnięcia pasywnego dochodu.

Odpowiedz

Piotr Raczkowski Lipiec 20, 2014 o 16:05

Trafiłem tu niegdyś dzięki tematowi: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/oswietlenie-led-prawdy-i-mity.
Dokładnie już nie pamiętam, ale chyba było to dzięki wyszukiwarce Google. Na razie specjalnie stan moich finansów się nie poprawił dzięki Twoim poradom, ale też nie jestem głównie konsumentem treści ekonomicznych, dlatego też kwestie inwestowania raczej mnie nie zainteresują. Sam temat blogowania – jego blasków i cieni – jak najbardziej.
Czekam na tekst ZUS vs. OFE.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Remigiusz Roman Witczak Lipiec 20, 2014 o 17:15

Witam, a ja jestem ciekaw statystyk z Lipca i Sierpnia 2012, konkretnie wejść na Twój blog z bloga Racjonalne Oszczędzanie, bo bynajmniej pośród stron wymienionych w podcaście jakoś nie widzę tego adresu.

Odpowiedz

Tomasz Sierpień 15, 2014 o 14:21

Hej Michał,

Od kiedy czytacie mój blog?
– Około pół roku

Jak na niego trafiliście?
– Z polecenia innego bloga (nie Google, nie SocialMedia)

Czy i w jaki sposób mój blog pomógł / pomaga Wam w poprawianiu stanu Waszych finansów?
– Dzięki lekturze bloga zapisuje swoje wszystkie przychody i wydatki w exelu w Google Drive. Testowałem inne narzędzia ale exel wydaje się najszybszym i poręczny nawet przez komórkę.

Odpowiedz

Coaching Praktycznie Sierpień 18, 2014 o 19:06

Od kiedy czytacie mój blog?
– Od początku istnienia,

Jak na niego trafiliście?
– W Google szukałem informacji o produktach opartych o ETF,

Czy i w jaki sposób mój blog pomógł / pomaga Wam w poprawianiu stanu Waszych finansów?
– mniej więcej od roku na każdy miesiąc układam sobie na zwykłej kartce budżet na najbliższy miesiąc, na blogu znalazłem kilka wskazówek jak można to robić efektywniej.

Podoba mi się, że trzymasz się ustalonych reguł na blogu i stawiasz czytelników na poziomie partnerów.

Teraz mini offtop. Jestem przyjemnie zaskoczony barwą Twojego głosu. Przyznam, że spodziewałem się nieco wyższego tonu, a tu masz 🙂

Keep going!

Odpowiedz

Ola (Pani Swojego Czasu) Wrzesień 3, 2014 o 20:51

Czytam bloga od marca 2014 roku. Poleciłam mi go moja koleżanka, która się interesuje tematami finansowymi. Ja się bardziej interesuje tematami marketingowymi, ale dzięki Tobie odkryłam kilka zupełnie nowych rzeczy, którymi jestem zachwycona (np. Patta Flynna). Więc – dziękuję.

Odpowiedz

Kasia z Wiednia Wrzesień 26, 2014 o 14:55

Wielkie gratulacje i tak trzymaj! Czytam blog od roku i wiem, że zostanę tu na dłużej bo bardzo pomaga mi w pracy nad sobą i moimi finansami 🙂

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: