Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 105: Jak wziąć się do pracy po powrocie z urlopu – praktyczne wskazówki dla etatowca i freelancera

przez Michał Szafrański dodano 6 września 2017 · 22 komentarze

Play

FB-Jak-wrocic-do-pracy

Powolna „rozbiegówka” po urlopie – ten problem zna chyba każdy. Dziś o tym jak się szybko wdrożyć i powrócić do efektywnej pracy po przerwie.

Na początek okresu powakacyjnego mam dla Was temat łatwy, prosty i przyjemny. Dzielę się moimi patentami na to, jak sobie zorganizować powrót z urlopu, aby okres rozleniwienia nie trwał tygodniami. Nie wiem jak u Was, ale mnie takie powakacyjne rozprężenie potrafiło czasami doprowadzić do sporej frustracji. Nie dość, że miałem masę zadań po kilkutygodniowej przerwie, to jeszcze na bieżąco przybywały kolejne, a ja potrafiłem długo tkwić w stanie rozważań że „szkoda, że już po urlopie”.

Wiem, że dopiero wróciliście / wracacie lub będziecie wracać, więc nie chcę Was zamęczać. Ten odcinek podcastu ma zaledwie 25 minut. Krótko i konkretnie. Podcast podzieliłem na dwie części: najpierw mówię, jak organizowałem sobie powroty, gdy byłem jeszcze biurowym pracownikiem etatowym, a potem zdradzam jak robię to teraz – jako solo-przedsiębiorca (to przyda się także freelancerom). Dość powiedzieć, że te sposoby bardzo pomagają mi do dzisiaj. Nadal przeżywam pourlopowe rozprężenie, ale krótkie i w pełni je akceptuję. 🙂

Oczywiście jest także transkrypt i wideo (prosto z mojej szafy).

Szybkich powrotów Wam życzę. 🙂

Rozmowa w formie audio i wideo

Możesz posłuchać podcastu, przeczytać transkrypt na końcu wpisu lub posłuchać zapis na YouTube.

Oglądając wideo zasubskrybuj proszę kanał na YouTube oraz kliknij symbol dzwoneczka. Dzięki temu będziesz otrzymasz powiadomienie, gdy opublikuję nowy film.

W tym odcinku usłyszysz:

  • W jaki sposób najlepiej przygotować się do urlopu?
  • Jaka długość urlopu jest dla nas najlepsza?
  • Dlaczego należy wyznaczyć swoich zastępców podczas naszej nieobecności w pracy?
  • Dlaczego warto uprzedzić naszych klientów i współpracowników o naszym urlopie?
  • W jaki sposób najlepiej ustawić wiadomość automatyczną dotyczącą naszej nieobecności?
  • O roli naszego zachowania wobec klientów i współpracowników w trakcie naszego urlopu.
  • Kiedy najlepiej wracać z urlopu?
  • W jaki sposób najlepiej przygotować się do wejścia w pourlopowy reżim pracy?
  • O roli pourlopowego planu działania.
  • W jaki sposób najlepiej planować urlop gdy jesteśmy przedsiębiorcami?
  • O ważności planowania przyjemnych zadań na czas pourlopowy.
  • Czy dobra organizacja pracy pozwala „wyleczyć się” z pourlopowego rozprężenia?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) 🙂

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy 🙂

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 22 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Wojtek Wrzesień 6, 2017 o 09:02

Ja w tym roku do pełnych 2 tygodni urlopu dorzuciłem piątek w tygodniu poprzedzającym urlop i poniedziałek w tygodniu po urlopie. Dzięki temu czas oczekiwania na urlop troszeczkę się skrócił, a od razu po urlopie było trochę bliżej do piąteczku niż zwykle ☺ Dzięki za podcasta, pozdrawiam!

Odpowiedz

Rafał Santoro Wrzesień 6, 2017 o 09:14

W Szwecji nikt się nie „bawi” w 2-3 tygodniowe urlopy. Szwedzi (w tym management) od razu biorą po 5-6 tygodni urlopu nawet jeśli projekt jest opóźniony „tylko” pół roku. Nie mogłem w to uwierzyć kiedy zobaczyłem grafik z urlopami 🙂

Odpowiedz

kasia Wrzesień 7, 2017 o 09:08

no widzisz, a ja mam w Polsce problem z tym żeby wziąć 3 tygodnie urlopu

Odpowiedz

Michał Maj Wrzesień 6, 2017 o 09:33

Najlepiej podróżować często 🙂 Gdy wracasz z jednego wyjazdu i wiesz, że za chwilę masz kolejny to… nie ma wyjścia i….https://www.youtube.com/watch?v=LHdrZpto4-c

Odpowiedz

Paulina Wrzesień 6, 2017 o 10:40

Ja właśnie wróciłam z 3-tygodniowego urlopu i też wzięłam jeszcze dzień na powrót do rzeczywistości 🙂 Trochę nie zgadzam się z tym żeby nie planować nic ważnego na czas od razu po powrocie i żeby robić to przed urlopem: właśnie planowanie czegoś ważnego daje mi kopa do szybszego powrotu w rutynę pracy 😉 Do pracy wróciłam w sumie wczoraj, a czuję się jak bym już tydzień temu wróciła przez rzeczy jakie udało mi się zrobić. Po urlopie lubię wracać do pracy bo jestem wypoczęta i pozytywnie naładowana nowymi pomysłami. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Tomek Wrzesień 6, 2017 o 13:05

Zależy też w jakiej branży się pracuje. Czasami jest bardzo duży problem żeby otrzymać 2 tygodnie wolnego np w budownictwie.
Dlatego dużo osób często bierze po 1tyg. Rzeczywiście źle się tak odpoczywa.

Odpowiedz

Marcin Wrzesień 6, 2017 o 20:35

Hej. A widzisz. Podoba mi się pomysł z przemysleniem i zaplanowaniem pierwszego dnia po leżakowaniu przed wejściem do biura. Ja sobie oprócz tego wysyłam maila z opóźnieniem, w którym opisuję co jest do zrobienia. Czyli odpalam świecące pudło i widzę, że tego samego dnia przyszedł mi mail z listą zadań i jest na samej górze. Ponad cała sterta innych, czasem przestarzałych kopert. Polecam. Serio. Też rozgryzałem ten temat parę tygodni temu. Parę jeszcze innych pomysłów skleciłem. Linka nie wrzucę, bo nie wypada 😉

Odpowiedz

dorota Wrzesień 6, 2017 o 20:47

Część Michał .
Osobiście prowadzę jednoosobową dzielność gospodarczą w branży projektowej. Słuchając twoich rad i spostrzeżeń nasunęło mi pytanie.
A jak sobie radzisz z natlokiem telefonów po urlopie… Dla mnie to chyba największy problem, bo tak naprawdę pierwsze dni to ich obieranie, czego efektem jest mętlik w głowie i trudność w sprecyzoeaniu jakim tematem zająć się w pierwszej kolejności.
pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Wrzesień 7, 2017 o 05:00

Najbardziej skuteczne jest zrobienie tego już! Tu i teraz. Nie ma co odkładać na później 🙂

Generalnie tak jest, że im więcej człowiek ma do zrobienia tym więcej zrobi 🙂

Odpowiedz

ula mamonik.pl Wrzesień 7, 2017 o 10:02

A mi po 13 latach pracy dopiero drugi raz udało się wziąć cały 2 -tygodniowy urlop w jednym kawałku 🙂 A o takim 3 -tygodniowym – póki co mogę pomarzyć 🙂 Ale masz rację – taki urlop pozwala zmienić perspektywę i spojrzeć na wszystko świeżym okiem. Co do moich sposobów na rozprężenie w ogóle – nie tylko te po wakacjach jest metoda na 15 minut 🙂 Zmuszam się, mobilizuję by zająć się czymś co odkładam tylko 15 minut 🙂 A jak już zacznę – to przynajmniej połowa zrobiona 🙂 Największym problemem dla mnie jest rozpoczęcie – i z tym muszę najbardziej walczyć 🙂

Odpowiedz

Tadeusz Wrzesień 7, 2017 o 11:01

Michał ten artykuł to raczej powinien sie nazywać jak sie przygotować do wakacji i być wydany w czerwcu 🙂

Odpowiedz

Rafał Wrzesień 7, 2017 o 13:57

Cześć Michał,

jeśli to możliwe zwiększyłbym czas na aklimatyzację do 2 dni między powrotem z wakacji a pierwszym dniem pracy. Osobiście w niedzielę zawsze miałem „syndrom poniedziałku” czyli dzień, w którym w głowie mam tylko to, że weekend się kończy, więc wolałbym wrócić w piątek i mieć jeszcze sobotę dla siebie. To samo przed wyjazdem – warto dać sobie min. 2 dni na złapanie oddechu.

3 tygodniowy urlop jest boski, choć faktycznie w polskich realiach często trudny do osiągnięcia. Jest też jednak pewnym zagrożeniem. 2 razy miałem 3 tygodnie urlopu i 2 razy po powrocie położyłem wypowiedzenie – nie mogłem poradzić sobie z myślą „co ja tu jeszcze robię” 😉

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 7, 2017 o 15:51

Cześć,

Sytuacja z autopsji – z urlopu wróciłam we wtorek. W środę ogarniałam sprawy domowe a do pracy w czwartek. Dzięki temu miałam tydzień pracy 2-dniowy i za chwilę był weekend i mogłam się znów zresetować 🙂 takie łagodne wejście w rytm pracy.

Pozdrawiam (pierwszy tydzień normalnej pracy po urlopie 😉 )

Odpowiedz

Tomasz Wrzesień 8, 2017 o 12:44

Ja jestem właśnie po 3 miesiącach przymusowego „urlopu”:(

Odpowiedz

Piotr Wrzesień 9, 2017 o 16:00

Właśnie też tak mam i to jest ciężkie, naprawdę bardzo cięzko jest wrócić do pracy gdy już się poczuję „wolność”, no chyba że trwa ona za długo 😀

Odpowiedz

Ania Wrzesień 14, 2017 o 09:53

Jestem w szoku. U mnie jest tak, że tylko ja biorę dwutygodniowy urlop, a reszta albo max tydzień, albo w ogóle tylko przedłużone weekendy. Dla mnie te 2 tygodnie to absolutne minimum, pozwalające w miarę się oderwać od rzeczywistości. Ale jak idę na te 2 tygodnie to zawsze jej wielkie halo. Mam wrażenie, że w naszej mentalności zakorzenione jest przekonanie, że samo bycie w pracy to zasługa, a niechodzenie na urlop czy l4, gdy jest konieczność zasługuje na medal. Ja całe szczęście tak nie uważam 🙂

Odpowiedz

Piotrek Wrzesień 18, 2017 o 11:17

Cześć Michał,

Słychać, że z Ciebie Strengthsfinderowy „achiever” 🙂
Wracasz i lecisz zadanie za zadaniem, a jak nie idzie to jakieś zobowiązanie pomoże 🙂

Ja też „cierpię” na bycie achieverem i widzę dużo podobieństw, ale jednak widzę spore różnice. Podobne jest to, że robię sobie teraz dzień „buforowy” między dłuższym wyjazdem, a pracą – pranie, sprzątanie, ogarnianie, spotkania, zdjęcia itp.
Podobne są spotkania po powrocie – chociaż akurat ja używam ich, żeby wrócić do kontekstu tego, co robię i się zapalić.

To, co jest zupełnie inne to rzeczy, które robię jako pierwsze po powrocie. Zanim pomyślę o zadaniach, otwieram sobie dokument w którym mam napisane po co robię to, co robię. Potem otwieram katalog „Miłe” w poczcie 🙂 – i czytam parę maili od osób, którym pomogłem. To mi pomaga poczuć sens tego, co robię. Jestem sobie chwilę z tym, a dopiero potem planuję i biorę się za zadania.

Wakacje i odpoczynek to dla mnie świetna okazja, żeby wrócić „na świeżo” do mojej pracy i już nieraz mi się zdarzyło, że w wyniku takiej refleksji albo zmieniłem pracę (a potem założyłem firmę) albo skasowałem jakiś stary projekt, a rozpocząłem nowy w jego miejsce.

Ty widzę dzielisz się tym wszystkim na bieżąco, a strategie masz na parę miesięcy, jeśli nie lat do przodu – jestem chyba trochę bardziej niespokojnym duchem 😉

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Ewelina Wrzesień 22, 2017 o 10:14

Witam Wszystkich przede mną powrót do pracy po blisko 3 letniej przerwie. Źle się dzieje w firmie nie wiem co mnie czeka i jak sobie poradzę. Będzie się działo, trzymajcie kciuki.

Odpowiedz

Radosław Wrzesień 27, 2017 o 10:41

Znam to. Po wakacjach często mam o wiele mniejszy zapał do pracy niż przed wakacjami. Szczególnie jeśli jeszcze dzień wcześniej wygrzewałem sie na plaży gdiześ za granicą, a drugiego dnia trzeba już siedzieć za biurkiem i pracowac na 100%.

Moim sposobem na to jest planowanie kolejnego wyjazdu.Daje mi to motywację do pracy i zapał. Bo wiem,że czeka mnie nagroda 🙂

Odpowiedz

Michał Stachura Wrzesień 28, 2017 o 11:02

Mimo luźnego tematu, poruszyłeś bardzo interesujące kwestie, czym mnie zainspirowałeś do dalszych przemyśleń w temacie.
Dwa luźno powiązane sposoby na poranne poprawienie swojej wydajności i szybsze wejście w rytm efektywnej pracy opisuję tutaj: https://www.facebook.com/szympansusteru/posts/1426890430699921

Na mnie działają.

Odpowiedz

Julita Wrzesień 28, 2017 o 15:30

Najlepiej wcale nie brać, to zapomina się czym jest urlop… od 4 lat nie byłam i boje się, że jak już wezmę wolne od pracy to już do niej nie wrócę 😀

Odpowiedz

fidelia Październik 5, 2017 o 17:44

A ja do pracy wracam jutro (piątek), i jest to strategia którą z powodzeniem stosuję od początku pracy zawodowej. Polecam, bo najważniejsze rzeczy się odkopie, przez weekend odpocznie, a od poniedziałku normalnie do pracy bez wizji źe trzeba jakoś przetrwać ten tydzień po urlopie 😊

Odpowiedz

Anuluj odpowiedź

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: