Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

Koszt prądu, wody i ogrzewania – gotowy kalkulator Excel

przez Michał Szafrański dodano 4 lipca 2012 · 54 komentarzy

Koszt prądu wody i ogrzewania

Czy wiesz ile kosztuje Cię ciepła i zimna woda w każdym miesiącu? Czy wiesz ile płacisz za prąd? Która ze stałych, comiesięcznych opłat jest największa? Trudno jest odpowiedzieć na te pytania. Zwłaszcza, że rozliczenie mediów od ich dostawców otrzymujemy zazwyczaj w cyklach kwartalnych lub półrocznych. Przypominam sobie, że gdy widziałem na rozliczeniu saldo ujemne, to nie raz dziwiłem się „jak mogłem zużyć tyle wody?„. Zdecydowanie bardziej cieszę się, gdy widzę na rozliczeniach nadpłatę. Ale jednocześnie zadaję sobie pytanie „dlaczego do licha mam kredytować dostawców energii?„. Nauczyłem się działać inaczej – monitoruję na bieżąco zużycie mediów. I jeśli widzę, że płacę większe zaliczki niż moje rzeczywiste miesięczne zużycie, to proszę dostawców o zmniejszenie wysokości zaliczek. To prawie zawsze działa :)

Inwentaryzacja kosztów mediów

W artykule „Budżet domowy – czyli jak zacząć oszczędzanie pieniędzy” zachęcałem Cię do spisania stanu liczników ciepłej i zimnej wody, prądu, centralnego ogrzewania i gazu. Celem było poznanie Twojego aktualnego poziomu kosztów. Aby ułatwić Ci przeliczenie m3, kWh i GJ na złotówki – przygotowałem prosty arkusz kalkulacyjny, który załączony jest poniżej. Częste spisywanie liczników, to najprostszy sposób na zweryfikowanie czy wprowadzane w życie oszczędności mediów przekładają się na rzeczywiste wyniki.

Deklarowałem, że na blogu JakOszczedzacPieniadze.pl będę podawał konkretne kwoty kosztów i oszczędności, które udaje się osiągać naszej 4-osobowej rodzinie (mieszkamy w Warszawie w mieszkaniu 120 m2). W załączonym arkuszu znajdziesz stany naszych liczników mediów i nasze koszty. Pokrótce podsumuję je poniżej:

  • Nasze miesięczne koszty mediów to:
    • Woda: od 351 zł /m-c do 210 zł /m-c
    • Prąd: od 210 zł /m-c do 120 zł /m-c – przy czym gotujemy „na prądzie” (nie mamy gazu lecz płytę indukcyjną). Naszym dostawcą prądu jest RWE.
    • Centralne ogrzewanie: w sezonie zimowym średnio ok. 160 zł /m-c. Średnia z całego pierwszego półrocza 2012 r. to ok. 93 zł /m-c.
    • SUMA opłat miesięcznych: od 654 zł do 423 zł
  • Jak widać woda jest największym kosztem w naszym gospodarstwie domowym. Kosztuje nas ona prawie 2x tyle co prąd. Uśrednione koszty ogrzewania mieszkania są niższe niż pozostałe opłaty.
  • Dzięki wprowadzonym oszczędnościom, w okresie od stycznia do czerwca, udało nam się zmniejszyć o ok. 230 zł wysokość miesięcznych opłat za media :)
  • Wskazówki dotyczące redukcji kosztów wody i prądu szczegółowo opiszę w kolejnych artykułach na blogu, ale pokrótce nasze podstawowe sposoby oszczędzania to:
    • Wymiana żarówek halogenowych na oświetlenie LED – tu dużym wyzwaniem był odpowiedni dobór „optymalnych kosztowów” a jednocześnie jasnych LEDów
    • Ograniczenie liczby kąpieli w wannie i zastąpienie ich prysznicem
    • Prysznic na „pół gwizdka” – korzystając z wbudowanego w baterię prysznicową ogranicznika ilości wody
  • Nasz aktualne miesięczne zużycie mediów to:
    • Zimna woda: 9 m3
    • Ciepła woda: 4,5 m3
    • Prąd: 210 kWh

Zachęcam Cię do zrobienia inwentaryzacji kosztów mediów (możesz skorzystać z załączonego arkusza). Będę bardzo wdzięczny za komentarze z informacją ile Ty płacisz za m3 wody, kWh prądu i GJ ogrzewania.

Koszt wody

Dosyć częstą pomyłką przy liczeniu kosztów wody jest pomijanie kosztu zimnej wody… w ciepłej wodzie. W przypadku mieszkań w blokach spółdzielnie naliczają najczęściej opłatę za ZW (zimna woda) i CW (ciepła woda) podając dwa składniki kosztów:

  • Opłata za metr sześcienny [m3] zimnej wody – u mnie to 9,97 zł /m3
  • Opłata za podgrzanie m3 wody – u mnie to 16,60 zł /m3

czyli aby uzyskać koszt m3 ciepłej wody należy zsumować koszt zimnej wody i jej podgrzania. 1 m3 ciepłej wody kosztuje więc 26,57 zł – czyli ponad 2,5x tyle co zimna woda!

Koszt prądu

W przypadku opłat za prąd jeszcze trudniej jest dojść ile płacimy za 1 kWh. Na fakturach dostawcy koszty rozbite są na kilka pozycji: opłata za obrót i za dystrybucję oraz stałe składowe kosztów naliczane co miesiąc. Dodatkowo podane są kwoty netto, co skutecznie utrudnia wyliczenie prawdziwego kosztu jednej kilowatogodziny. W tym zadaniu pomoże Ci załączony Excel. Wynika z niego, że koszt 1 kWh wynosi u dostawcy RWE od 55 do 60 groszy brutto. Jest to koszt dla taryfy G11. I między bajki możesz włożyć koszt podawany oficjalnie na stronach RWE. Poniżej kopia danych z ich strony WWW:

RWE podaje koszt prądu jako 0,2759 zł / kWh

Kwota kosztu 1 kWh zmienia się w zależności od faktycznego zużycia – im wyższe, tym koszt jednostkowy niższy. Opłaty stałe rozkładają się bowiem na większą liczbę kWh.

UWAGA: jeśli przyszłoby Ci do głowy zmienić cykl rozliczeniowy u swojego dostawcy energii na miesięczny (np. żeby nie płacić mu za 3 lub 6 miesięcy z góry), to się poważnie nad tym zastanów! Przykładowo: RWE za możliwość rozliczania comiesięcznego doliczy Ci „za karę” do każdej faktury 19,99 zł / m-c (netto)!

Koszt rozliczeń miesięcznych RWE

Ciekawy jestem jakie Ty ponosisz koszty mediów. Napisz proszę w komentarzu skąd jesteś i ile kosztuje Cię woda, prąd, ogrzewanie i gaz. Pomocne byłoby także gdybyś podał ile zużywasz prądu i wody na iloosobową rodzinę.

Dziękuję Ci, że poświęciłeś czas na przeczytanie tego artykułu. Jeśli był dla Ciebie przydatny, to gorąco zachęcam Cię do zapisania się na mój newsletter – poprzez pole umieszczone poniżej.

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 49 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

ravikg Sierpień 9, 2012 o 16:24

Michał,
-pierwsze priomo :-)/ zapewne słyszałeś o możliwości zmiany dostawcy, głównie na skrzynkę wpadają oferty dla firm. Ale również klient indywidualny może zmienić dostawcę. Jeśli dobrze pamiętam w 2013 mają być uwolnione ceny energii Twój dostawca nadal będzie otrzymywał opłatę stałą (właściciel podłączenia do mieszkania) zaś pozostałe opłaty będą pochodziły od właściwego dostawcy. W ramach promocji „nowi” dostawcy obiecują niepodnoszenie cen energii np przez kolejne dwa lata. Bo powszechna jest opinia że ceny po uwolnieniu zostaną podniesione. Jaką masz opinię na ten temat?
-drugie primo :-)/ alior bank obiecuje że obniży każdemu opłaty o 10% (oczywiście w reklamie jest gwiazdka „sprawdź czy kwalifikujesz się do promocji”). Chodzi o to że idzie się do oddziału i podaje sie przedziały cenowe, które się płaci np za telewizję kablową, telefon komórkowy, oraz podaje się swojego aktualnego providera. Następnie jako wynik ankiety pojawiają się informacje tego typu: za telefon płacisz 100zł jednak średnia opłata powinna wynosić 80zł bank jednak nie ma dla Ciebie oferty… domyślam się że w tym wypadku podałem providera, który miał podpisaną umowę z bankiem i nie będzie piłował gałęzi na której siedzi… W pozostałych przypadkach nikt się ze mną nie kontaktował aby przedstawić jakiekolwiek oferty… Ciekawe – czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie?

Trzymam kciuki za blog.

Odpowiedz

Michał Szafrański Sierpień 9, 2012 o 22:01

Cześć Ravikg! Dziękuję za pytania. Co do zmiany dostawcy prądu (bądź tylko taryfy), to osobiście zalecam dużą ostrożność i wnikliwe czytanie regulaminów wszelkich promocji. Zanim zwiążesz się na dłuższy czas z konkretnym dostawcą, warto żebyś DOKŁADNIE rozpoznał swoje zużycie prądu. Najlepiej jest sprawdzić dokładnie ile „konsumuje” się energii w konkretnych godzinach. Warto też zastanowić się czy gotowy jesteś zmienić nawyki, np. puszczać zmywarkę i pranie w nocy itp.

Całkiem niedawno widziałem oferty jednego z dostawców na Grouponie i brzmiały one wręcz nieprawdopodobnie. Na szczęście ich „prześwietlenia” dokonał ktoś inny. Warto przeczytać ku przestrodze artykuł „Ile naprawdę kosztuje tani prąd z Groupona„.

Co do wyboru dostawcy energii elektrycznej – postaram się wkrótce napisać krótki artykuł na ten temat.

Co do Aliora – nie weryfikowałem możliwości obniżki rachunków przez ten bank. Zakładam nieskromnie, że potrafię to zrobić lepiej :-) Ale cenię sobie możliwość obniżania kosztów zakupów przez Internet dzięki karcie debetowej Alior Sync. 5% pozostające w kieszeni daje konkretne kwoty.

Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wsparcie :)

Odpowiedz

Paulina Sierpień 26, 2014 o 18:56

ps. (pierwsze primo) nikt z nas nie może zmienić dostawcę ( dystrybutora ) ponieważ jest on niezależny, istnieje on na konkretnym danym obszarze w Polsce natomiast owszem od 2007 roku został uwolniony rynek energetyczny w Polsce i każdy ma możliwość zmiany sprzedawcy swojego prądu ale tzn że dostawca (dystrybutor) nadal pozostaje ten sam a sprzedawca się tylko zmienia. firmy dystrybucyjne w Polsce ( PGE , ENEA, ENERGA RWE, TAURON ) natomiast sprzedawców pojawia się na rynku coraz więcej jak (Novum czy E.C ) itd nie jestem tylko do końca pewna co do opłacalności zmiany sprzedawcy na inny niż dystrybutor..ponieważ po zmianie jeden rachunek dostaniesz od dostawcy za ( dystrybucje przesył linie energetyczne pogotowie energetyczne) a drugi za zużytą energię czynną od sprzedawcy. haczyk jest taki że opłaca się tylko tym którzy zużywają bardzo dużo kwh…
a prawda jest taka że najwięcej płacimy nie za zużytą e.e czynną a dystrybucje szkoda że tych cen nie możemy zmienić.
pozdrawiam!

Odpowiedz

kaszczu Sierpień 21, 2012 o 01:31

Czesc Michal,

po krotkim namysle, kupilem za niewiele ponad 30zl watomierz, ktorym bylem w stanie sprawdzic pobor mocy urzadzenia w danym momencie. Ku mojemu zdziwieniu, w stanie czuwania (standby) moj sprzet RTV ciagnie ca. 250W/h. Kupilem takze programator ktorym ograniczam zuzycie w przeciagu 10 programow do konkretnych dni, tzw ram czasowych. Ustalilem je nastepujaco:

poniedzialek – czwartek
01:00 do 07:00
08:30 do 18:30
piatek od 01:00 do soboty 08:00
niedziela j/w.

Przy krotkiej kalkulacji i zastosowaniu prostego programatora za 17zl (do 10 programow), jestem w stanie zaoszczedzic ok. 650zl rocznie, co stanowi prawie 40% moich rachunkow za prad..

Dzieki za motywacje do dzialania. Kazdy liczy na efekt od reki, jednak na pewne rzeczy trzeba czasu, ale jak widac – oplaca sie!

Odpowiedz

Michał Szafrański Sierpień 21, 2012 o 01:48

Hej Kaszczu,

Strasznie dużo ten Twój sprzęt żre. Cieszę się, że Cię zmotywowałem i że przeanalizowałeś temat tak skrupulatnie. 650 zł oszczędności to bardzo konkretna kwota. Mam nadzieję, że z kolei Twój przykład będzie motywujący dla innych czytelników bloga.

Strasznie się cieszę, popieram aktywność i gratuluję :)

Odpowiedz

Jarek Maj 4, 2015 o 23:03

Witam,

chyba nastąpiła jakaś pomyłka, 250W/h ?! StandBy ??
250 W / h to wciągają 2,5 żarówy po 100W każda
albo dwa duże TV po 125W w normalnym trzybie pracy.
na Standby cały sprzęt nie wciągnie więcej niż 10W /h
No chyba że masz na myśli komputer stacjonarny z 300W zasilaczem i jako Standby masz na myśli wygaszacz ekranu.
1kWh w zależności od taryfy to ok 0,6 zł brutto
250W * 24h * 30dni = 180kWh * 0,6zł = 108zł /mc *12 = 1.296zł rocznie
przy założeniu, że sprzęt używamy TYLKO w trybie Standby.

pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Wrzesień 8, 2015 o 06:15

Hej!
Od ostatnich 4 dni „ostro walczę z zużyciem w tauronie… wniosków jeszcze nie podaję, jednak watomierze 2 , wyłączniki czasowe też 2szt, chciałem tylko podpowiedzieć że dekoder tv n (czarny z nagrywarką) = 40w …
..

Odpowiedz

Marek Październik 17, 2012 o 11:02

Witaj Michale,

Od kiedy trafiłem na Twojego bloga, nie mogę się od niego oderwać i każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie tego czym zdecydowałeś się z internautami podzielić.

Chciałbym podzielić się jedną kwestią, która stoi w opozycji do Twoich pomysłów, ale myślę, że też jest uzasadniona. Chodzi mianowicie o zmniejszenie wysokości zaliczek, o których pisałeś na początku tego artykułu. Ja osobiście wolę zawsze mieć zaliczki nieco wyższe niż rzeczywiste zużycie. Wynika to po części z nieregularnego pobytu w miejscu zamieszkania i zużycie czasem jest wyższe niż przeciętne. Po prostu jakoś ciężej wydaje mi się większą sumę gotówki jednorazowo, gdyby potrzebne było większe zużycie i później musiałbym regulować niedopłatę.
Jeśli natomiast mam nadpłatę i zwrot części poniesionych kosztów, wówczas mogę tę ‚nadprogramową’ kwotę przelać od razu na konto oszczęsnościowe i mam poczucie, że coś zaoszczędziłem. Gdybym natomiast od razu miał mniejsze zaliczki, to pewnie ta każdorazowa nadwyżka zostałaby przemielona z innymi wydatkami i poszłaby na coś innego.

Pozdrawiam i oczekuję na kolejne świetne wpisy,
Marek

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 18, 2012 o 18:32

Hej Marku,

Dziękuję, że dzielisz się pozytywnym komentarzem. Cieszę się, że to co piszę, jest dla Ciebie przydatne :)

Doskonale rozumiem Twój punkt widzenia w temacie zaliczek na opłaty za media. Ja piszę z perspektywy osoby, która nie ma trudności z regulowaniem należności – nawet jeśli rozliczenie które otrzymuję jest wyższe niż zwykle. Jednocześnie umiem tak zarządzać pieniędzmi, które posiadam, aby skutecznie dla mnie pracowały :) Dlatego jestem zwolennikiem tego by maksymalnie opóźniać regulowanie zobowiązań.

Ale każdy z Was może mieć inny punkt widzenia i ja Twój sposób działania doskonale rozumiem. Dla osób, którym trudno pogodzić się z dopłatami wyższych kwot po rozliczeniu mediów, proponowany przez Ciebie sposób rozliczania jest lepszy. Co prawda wtedy Twoje pieniądze nie pracują dla Ciebie tylko dla innych, ale przynajmniej zachowujesz spokój ducha, że nie musisz pozbywać się jednorazowo wyższych kwot.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za komentarz

Odpowiedz

Luiza Październik 23, 2012 o 12:02

Od niedawna śledzę twój blog i jestem pod wrażeniem.
Niedawno wdrożyłam program „oszczędzanie” w naszej rodzinie (zanim znalazłam blog), choć łatwo nie jest – mam na myśli słabo współpracującą rodzinę. Ale robię co mogę i się nie poddaję. Aktualnie jestem na etapie zakupu watomierza. Aż boję się konfrontacji z tym urządzeniem. Jak wczoraj policzyłam ile kosztowała nas elektryczna na przełomie 12 lat to mi szczęka opadła (fakt, że od 4 lat mamy klimatyzację, z której radośnie korzystamy).
Pozdrawiam i czekam na nowe wpisy.

Odpowiedz

Jarek Maj 4, 2015 o 23:25

Zgadzam się również z Markiem, oczywiście nie twierdzę, że Twoja Michale teoria nie jest słuszna.
Napiszę dlaczego ja wolę mieć wszędzie nadpłaty. Kilka lat temu zeszło mi się w jednym miesiącu kilka nadprogramowych płatności, wyrównanie za wodę, wyrównanie za prąd do tego większe koszty z uwagi na okres świąt i prezentów … i tak rachunki przewyższyły dochody.
Od tego czasu wpłacam za energię elektryczną stałą kwotę co miesiąc a nie co dwa jak miałem rachunki i kwotę wyższą od rozliczeń i prognoz. Od tego czasu bez względu na wysokość rachunku mam zawsze nadpłatę i nie mam żadnych niespodzianek finansowych. Ta kwota na najlepszej nawet inwestycji nie wygeneruje zysku wartego mojego spokoju:) nie wygeneruje pewnie nawet tyle ile musiałbym zapłacić w swoim banku z tytułu opłaty za stałe zlecenie do Energi. A pozwala czasem na „płatnicze wakacje”

Podobnie mam nadpłatę na wodzie. Powinienem rozszerzyć ten system na telefon, nie miałbym niespodzianek po wyjazdach po których zawsze mam „podwyższony” rachunek.

pozdrawiam,

Odpowiedz

Lidka Listopad 27, 2012 o 10:47

Witam. A ja w kwestii LEDów. Wczoraj wybrałam się do sklepu i złapałam się za głowę. Byłam z Juli, żarówek LED niewiele, ceny kosmiczne. Może masz jakieś sprawdzone miejsce zakupu? i jakbyś się podzielił uwagami co do mocy, firmy itp. informacji. Kupiłam wczoraj LEDy do jednej lampki stojącej, które pali się całymi wieczorami w salonie ale jak się okazało są trochę za słabe, nadają się do oglądania tv ale żeby zastąpić górne światło już nie bardzo. Wcześniej były tam 4 świecowe żarówki 40W. Lampa sufitowa obecnie posiada jedną tradycyjną żarówkę E27 100W i tu jest problem co do niej wybrać. A już chcą wymienić 4 20w halogeny 12v nad blatem i 2 20w 230v w okapie wydam tyle (patrząc na ceny w Juli), że może po 2-3 latach się zwrócą, a gdzie reszta oświetlenia… Fajną stronę znalazłam do przeliczenia oszczędności z wymiany poszczególnych typów żarówek jednak ma mały wybór LEDów. Nie wiem czy mogę tu podać link do ww. kalkulatora?

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 27, 2012 o 19:35

Hej Lidka,

Dziękuję za Twój komentarz. Odpowiadając na Twoje pytanie: śmiało opublikuj link do kalkulatora. Wszystko co może się przydać innym czytelnikom bloga jest tu mile widziane.

Ja testując LEDy kupowałem produkty różnych producentów, ale ustandaryzowałem się na produktach firmy LumenMax. Udało mi się kupić (Allegro) następujące LEDy: GU10 LED SMD 24X5550 o mocy 5W dające 350 lumenów. Tego typu halogeny zbliżone są do standardowych halogenów o mocy 50W dających około 400 lumenów światła. Osobiście jestem z nich bardzo zadowolony. Cena, którą zapłaciłem, to 29 zł za sztukę. Z tego co widzę teraz na stronie producenta – cena jest aktualnie wyższa.

Do oświetlania stołów i blatów (górne światło) stosuję świetlówki o mocy 21W. LEDy mi się do tego nie sprawdzały, ale może spróbuję za jakiś czas z większymi mocami LED, np. 10W, ale muszą sporo stanieć :)

Pozdrawiam ciepło!

Odpowiedz

Lidka Listopad 27, 2012 o 21:30

kalkulator oszczędności znajduje się tu http://www.nowafrance.pl/kalkulator/

trochę dobrych opinni czytałam o sklepie SMD LED i tam jest żarówka ledowa 9W odpowiadająca zwykłej żarówce 85W (850lm) za 49zł http://www.smd-led.pl/zarowki_led_e27.php?pro_id=339

z tego co widzę można w tym sklepie zamówić również przejściówki np. E27 na E14 czy E14 na GU10 i wiele innych, może się zdażyć, że komuś się bardziej opłaci kupić przejściówkę i inny typ ledów.

Poza tym od wczoraj prowadzę zapis zużycia energii z tym, że stan licznika spisuję 4 razy dziennie tj. 6:00, 13:00, 15:00 i 22:00, chcę przez około 2 tyg zorientować się jak w ciągu doby wygląda nasza aktywność i rozważyć zmianę taryfy w PGE z standardowej G11 na G12w. Przewiduje ona tańszy prąd (stawkę nocną) w godzinach 22-6 i 13-15 (ew. 14-16 lub 15-17) w tygodniu oraz od 22 w piątek aż do 6 rano w poniedziałek. Takie wieczory i weekendy 😉 Z tego co czytałam jakiś czas temu w RWE był wymóg co do minimalnego rocznego zużycia jeśli ktoś chciał zmienić taryfę na G12 jednak w PGE takiego wymogu nie ma (tak mnie dziś poinformowano w BOK i jedyne 2 warunki to: odpowiedni licznik (jesli nie wiemy czy mamy dobry to podjedzie do nas pogotowie energetyczne i sprawdzi) i nie możemy zapomnieć o tym, że taryfę można zmienić tylko raz w roku więc trzeba sprawę przemyśleć i przeliczyć czy warto. Na rachunku jest 6 pozycji kosztowych, które możemy podzielić na 2 kategorie: te które zależą od zużycia i te stałe miesięczne i tak w przypadku taryfy G11 te stałe miesięczne opłaty to u nas 8,19zł (rachunek dostajemy raz na pół roku co ma znaczenie, poza tym zuzycie mamy duuuże od początku 12.2011 do 19.06.2012 przeszło 5tys. kWh) w G12 byłoby już 8,80zł. Pozostałe pozycje te powiązane z kWh po zsumowaniu w przypadku G11 wynoszą 0,4927zł za każdą 1kWh, natomiast w przypadku G12w w strefie dziennej 0,5151zł/kWh a w nocnej 0,3773zł/kWh. Dla pracujących, którzy porządki, pranie i większe gotowanie mogą wykonywać po 22 lub w weekendy opłaci się.

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 29, 2012 o 00:35

Hej Lidka,

Dziękuję za linki. Ta „żarówka” 9W wygląda ciekawie.

Strasznie mnie zaintrygowałaś Waszym zużyciem prądu (około 700 kWh miesięcznie?). Jeśli można wiedzieć, to czy to tylko na potrzeby domowe tyle zużywacie czy może macie jakiś „ciężki sprzęt” dodatkowo podłączony do prądu? Przy takim zużyciu, to rzeczywiście każda optymalizacja może dać duże oszczędności.

Pozdrawiam serdeczenie :)

Odpowiedz

Lidka Listopad 29, 2012 o 08:36

Witam.

Właściwie tylko sprząty domowe. W ogrodzie mamy lampy, który włącza czujnik zmierzchowy, w domu woda i CO gazowe ale jednak prądu też trochę potrzebuje, 3 lodówki z czego jedna side by side, w piwnicy 2 zamrażalniki, na każdym piętrze (każde piętro to oddzielne mieszkanie) piekarnik elektryczny, na jednym płyta ceramiczna, na drugim indukcyjna, na trzecim gazowa więc pełen przegląd :), 3 zmywarki, 3 pralki, 3 odkurzacze, 3 tv, do każdego tv dekoder z czego jeden z nagrywarką, ponadto 1 dvd, 3 mini wieże, subwoofer bez opcji OFF, czajniki elektryczne szt. 3, laptopy (hibernowane na noc) i 1 stacjonarny komputer wył, 1 akwarium. Wczoraj będąc w markecie kupiłam miernik zużycia energii i jak się okazało na jedym z pięter jest klimatyzarot z którego nikt nie korzysta a ten ciągnie mimo pełnego wyłaczenia 14W, dekodery mimo, że wył. ciągną po 13 (ten z nagrywarką 27) dla porównania jak działają to około 30W pobierają, wposmniany subwoofer 8,7W, lodówka side by side w porównaniu z tradycyjną lodówką pobiera 2x tyle energii, to się tylko wydaje, że właściwie co to jest ale jak podliczyłam kilka sprzętów to złapałam się za głowę. Mam 2 zasilacze do elektronicznej niani, mimo że ta jest odłączona zasilacz i tak pobiera chyba około 2W. Wspomniany komputer stacjonarny mimo, że wyłączony, właścicielka przekonana, że nic nie ciągnie a ten pożera 8,6W, tv wyłączony nie piloten tylko guzikiem na obudowie nadal pobiera 0,5W, w opcji stand-by 0,6W, wieża która właściewie stoi i się kurzy bo zegar się wyzerował przy ostatniej awarii i nie ma komu nastawić 😉 słucham z niej wyłącznie radia bo kaseta CD odmówiła wspołpracy -> w opcji stand-by 8,8W. Ciekawe ile takich ukrytych pożaraczy prądu jeszcze posiadamy w całym domu…

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 29, 2012 o 09:38

Hej Lidka,

No to wszystko jasne :) Idealnie wstrzelilas sie w temat – dzisiaj na blogu opublikuje artykul o trybie stand-by oraz jego kosztach – wraz z gotowym kalkulatorem w Excelu.

U mnie wychodzi, ze sam standby kosztuje mnie okolo 200 zl rocznie (a nie sa to wszystkie urzadzenia).

Pozdrawiam cieplo i ciesze sie ze my zuzywamy tylko 220 kWh :)

Odpowiedz

Lidka Listopad 29, 2012 o 09:51

czekam z niecierpliwościa :)

to zużycie nie do końca możemy porównywać bo jednak dom a mieszkanie to spora różnica, jednak mimo wszystko mam nadzieję zauważalnie zredukować obecne zużycie

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 29, 2012 o 22:01

Jednak tekst bedzie jutro. Dzis dopadla mnie choroba :(

Odpowiedz

Luiza Listopad 29, 2012 o 09:00

Michale, mam do Ciebie pytanie. Pisałeś, że chciałbyś zejść ze zużyciem prądu do 200kWh.
Czy przy 4 osobowej rodzinie, żonie w ciągu dnia w domu i normalnym (choć oszczędnym) użytkowaniu domowych sprzętów i oświetlenia jest to możliwe? Domyślam się, że w małym mieszkanku owszem, ale w mieszkaniu +/- 100m to już niekoniecznie.

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 29, 2012 o 09:09

Hej Luiza,

Udaje mi sie byc w okolicach 200 – 220 kWh miesiecznie (pisze o tym co miesiac w raportach kosztow, ktore publikuje na blogu). Rodzina 4-osobowa, mieszkanie 120 m2. Jakos sie udaje i widze pole do oszczednosci. Dzisiaj wieczorem bedzie na blogu kolejny tekst zwiazany z oszczedzaniem pradu :)

Pozdrawiam cieplo :)

Odpowiedz

Luiza Listopad 29, 2012 o 10:11

U mnie zużycie prądu też niewiele ponad 200kWh miesięcznie przy podobnym metrażu i 4 osobach. Tam gdzie światło długo się świeci – ledy, wszelkie „czuwacze” wyłączone, zbędne wtyczki również, lodówka ustawiona „właściwie”. Ale to wszystko pod moim czujnym okiem i pilnowaniem rodziny. W sumie powinnam być zadowolona bo obecnie średnie dobowe zużycie to 7kWh a ostatni półroczny rachunek wstazywał zużycie 10kWh/dobę. Apropo ledów – czy można ich używać przy ściemniaczu?

Odpowiedz

Ania Wrzesień 4, 2013 o 16:32

Witam wszystkich,
jeśli chodzi o koszt energii elektrycznej: moim dostawcą jest Energa; koszt 1.01 zł/kWh.
Jak to jest u Was?

Odpowiedz

EwaM Październik 29, 2013 o 11:17

Witaj Michale
Cieszę się,że tu trafiłam…dzięki „Pytaniu na śniadanie”:) proszę o podpowiedż,gdzie nabyć watomierz taki wiarygodny…zabieram się od dzisiaj za „badanie” moich urządzeń;choć od początku jestem nauczona oszczędzania to zamierzam zrobić więcej w tym kierunku.

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 29, 2013 o 15:30

Hej EwaM,

Ja również się cieszę, że tu trafiłaś. Nadajesz sens moim telewizyjnym wystąpieniom, bo szczerze mówiąc to mam wątpliwości, czy one w ogóle poszerzają w jakikolwiek sposób zasięg mojego bloga.

Ja, wykorzystywany przeze mnie miernik prądu, nabyłem na Allegro. Jest to model GB202. Opisywałem go w tym artykule: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/przelicznik-w-na-kwh-i-koszt

Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Piotrek Listopad 1, 2013 o 16:00

Witam, mam problem, ponieważ nie mam podanego kosztu podgrzania wody na rachunku. Skąd mógłbym zdobyć tą informację? Pozdrawiam

Odpowiedz

xxx Listopad 17, 2013 o 20:22

teoretycznie jak masz wodę w wannie możesz nią…ładować do wiadra i…używać w…
WC:)
WTEDY MASZ NA 1 spuszczeniu wody w WC zysk około 20groszy. 20litrów wody tyle byś zużył normalnie średnio na te czynność..a tak masz wodę z wanny.

Odpowiedz

Magda Grudzień 9, 2013 o 18:16

Witam Panie Michale
Razem z moimi wspólokatorami wynajmujemy 2 rok mieszkanie w centrum Warszawy. Od dwóch miesięcy nasze rachunki za prąd przekraczają 250 zł, wspomnę że mieskanie ma 50 m2, mieszkamy z w nim w czwórkę, lecz nasz wspólokator przebywa tu 2-3 dni w tygodniu. Nasza trójka bardzo oszczędza prąd, powykręcaliśmy połowę żarówek w całym mieszkaniu, siedzimy i uczymy się w jednym pokoju, w kuchni nie zapalamy światła tylko lampkę z żarówką energooszczędną, tylko po to żeby nie płacić takich rachunków, niestety właścicielka przyszła i oznajmiła nam że zużyliśmy nawet więcej prądu!! Właścicielka nie pokazuje nam rachunków, gdy ją o to poprosiliśmy powiedziała że rachunki są dla niej, uważamy że nas oszukuje, w elektrowni nikt nam nie chce pomóc. Powiedziała nam również że za 1 kwh płacimy 0,9 zł, chociaż w elektrowni powiedziano nam że jest to 0,52 zł. Naszym dostawcą jest rwe. Chciałabym bardzo prosić Pana o pomoc w rozstrzygnięciu tego problemu, ponieważ takie rachunki zwalają nas z nóg.
Pozdrawiam
Magda

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 9, 2013 o 20:27

Hej Magda,

Dziękuję za komentarz. Na początek proponuję od razu przejść na „Ty” – mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.

Jeśli to co piszesz jest prawdą, to rzeczywiście Twoja diagnoza może być prawidłowa. Sposób rozliczania powinniście mieć uregulowany w umowie najmu. Dla porównania: moi najemcy co miesiąc otrzymują ode mnie zdjęcia liczników wraz ze stanem na pierwszy dzień każdego miesiąca. To właśnie odczyt liczników jest podstawą do wyliczenia wysokości opłat za media, które to wyliczenie dostają właśnie w takim arkuszu jak ten załączony do artykułu.

Wysoki koszt jednostkowy kWh może wynikać ze sposobu rozliczenia z RWE, np. przy rozliczeniu comiesięcznym opłaty stałe płatne co miesiąc są bardzo wysokie. Proponuję przejście na rozliczenie co pół roku (ale to musisz uzgodnić z wynajmującą). Przy rozliczeniu półrocznym średni koszt kWh wychodzi taki, jak podałem w arkuszu – około 0,55 – 0,60 zł / kWh (piszę z pamięci). Dowiedz się także również czy macie taryfę całodobową, czy dzienną/nocną. My mamy całodobową, gdyż jest dla nas bardziej opłacalna.

Ja za 4-osobową rodzinę bez ograniczeń używającą prądu, płacę obecnie około 140 zł / m-c za prąd. Podawane przez Ciebie 250 zł przy tak oszczędnym korzystaniu, to jakaś gruba przesada. Stawki RWE w całej Warszawie ma takie same.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Karol Styczeń 28, 2014 o 07:46

Jeżeli masz duże zużycie i nie wiesz skąd to:
1. Wyłącz wszystkie odbiorniki z gniazdek i wyłącz światła. Podejdź do licznika i zobacz, czy się kręci (lub, czy zmienia się zużycie – w zależności od rodzaju licznika). Może się okazać, że sąsiad jest podłączony do Ciebie. Najczęstszy przypadek bloków z lat 70-80.
2. Spisuj rano i wieczorem licznik, aby określić kiedy jest największy pobór energii.
3. Sprawdź czy lodówka jest dobrze wentylowana, albo czy nie jest ustawiona obok kuchenki, zmywarki, kaloryfera i innych urządzeń grzejnych.
4. Zmień oświetlenie na energooszczędne (LED lub świetlówki kompaktowe) i nie zmniejszaj ich mocy do minimum bo więcej wydasz na okulistę niż na prąd.
5. Sprawdź taryfę.

Odpowiedz

Agata Styczeń 9, 2014 o 15:47

Miałam taki sam problem z właścicielką jak wynajmowałam mieszkanie we Wrocławiu. 0,9zł/KWh jest możliwe tylko przy bardzo niskim zużyciu (na pewno nie przy rachunkach za 250zł ).
Przy normalnym użytkowaniu jest to stawka za KWh zblizona do 0,50zł plus kliku złotowe opłaty stałe.
Uważam że jeśli właściciel decyduje się rozliczać wynajmującego za rzeczywiste zużycie to powinien to robić rzetelnie, a nie tak żeby jeszcze na tym zyskać…

Odpowiedz

dycjusz Styczeń 6, 2014 o 09:56

Cześć,

Po przeczytaniu artykułu i następnie komentarzy stwierdziłem „ojejku, nie bede sie wypowiadał na temat cen prądu, bo artykuł już ponad roczny więc ceny i tak sie pozmieniały”, ale doczytując komentarze widze, że temat cały czas aktualny..

No więc w związku z ostatnią „pomyłką” w rozliczeniu rocznym prądu przez operatora Enea (mieszkam w woj. Lubuskim, pow. międzyrzecz, gmina Trzciel) zacząłem baczniej przyglądać się naszemu zużyciu prądu.
Przyjrzałem się też obecnym na rynku operatorom. Internet na szczęście daje nam duże możliwości wyszukiwania, analizowania informacji i znalazłem ciekawą porównywarkę. http://totalmoney.gazetaprawna.pl/energia_dom

Polecam każdemu taką symulację. Ja posiadam obecnie Enea taryfa G11 jak chyba większość. Wnioski są następujące:
– róznica pomiędzy poszczególnymi operatorami jest niewielka,
– warto czytać opinie na temat danego operatora,
– nie warto wiązać się z małymi, lokalnymi operatorami,
– warto zwrócić uwagę na kontakt z operatorem,
– KONIECZNIE warto wchodzić po wstępnej analizie na strone operatora i sprawdzić dokładnie wszystkie koszty,

W nawiązaniu do artykułu.
W Enea koszt 1 kWh wynosi od 01.01.2014 dokładnie 0,53 zł brutto.
Natomiast koszt bierze się ze stałych+zmiennych.
Stałe to koszt rozliczeń (1,2,6,12 miesięczny)- u mnie 2 miesieczny- 2,74zł , abonament- 3zł, oraz układ (1 i 3 fazowy)- 5,55zł miesiecznie
Zmienne to stawka sieciowa 0,204zł, stawka jakościowa- 0.013zł + najważniejsze cena za energię elektryczną (0,31 zł/kWh)
Rodzina w moim przypadku klasyczne 2+2 to średnie zużycie prądu rocznie to 2200-2600 kWh.

Ogólnie polecam operatora Enea i zabieram sie za walke z bezsensownym zużywaniem prądu. Postanowienie noworoczne;) zakup Watomierza koniecznie.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Agata Styczeń 9, 2014 o 16:15

z tą większością w Enei to trochę przesadziłeś:) zależy gdzie się mieszka w różnych rejonach Polski są różni dostawcy, z tego co wiem największym jest PGE.
Jeśli chodzi o ceny to jak widać na tej porównywarce Energa ma najtaniej, do tego nie ma dodatkowych opłat za miesięczne rozliczenia, wystarczy co miesiąc wpisać w systemie stan licznika i mamy liczone za to co zużyliśmy. A jeśli chodzi o kontakt to ile razy zdarza Wam sie dzwonić do „elektrowni”? \
Myślę że Energa jest w tym momencie dobrym wyborem:)

Odpowiedz

dycjusz Styczeń 10, 2014 o 20:18

@ Agata

Może mało precyzyjnie się wyraziłem.. Nie znam statystyk kto ilu ma odbiorców i kto jest największym dotawcą na rynku.. Ale chodziło mi o rodzaj taryfy (G11- u większości operatorów nazwa taka sama, czyli taryfa z równą stawką w dzień i nocy).

Co do dzwonienia to oczywiście robi się to tak na prawde tylko w przypadku problemu bądz np. wyjaśnień kwestii rozliczeń itp.

Ja musiałem ostatnio skorzystać i moja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie (sprawa rozchodziła się o 3000zł więc nie mało). Ale winą nie obarczam operatora, a był to błędny odczyt przez człowieka. Zdarza się, ale operator nie robił problemów.

Odpowiedz

Ewa Styczeń 29, 2014 o 10:54

Witam,
mieszkam w bloku, w mieszkanku 43m tylko z synem. Ja dużo pracuję więc jak wyjdę ok 8. rano to wracam ok 19/20. Mój syn częściej przebywa u swojej dziewczyny niż w domu.
Natomiast rachunek za wodę jest tak wysoki jakby podczas naszej nieobecności wpadała cała armia, żeby się wykąpać. Administrator zrobił mi prognozę na 14,500 m. sz. ciepłej wody x 30,35zł co daje 440 zł co miesiąc. Na zimną wodę zrobił prognozę 13,000 m. sz. x 11,47zł co daje 149zł. Za samą wodę muszę zapłacić w czynszu 589zł! więc czynsz za to mieszkanko wynosi 974zł! To jakiś obłęd! Oszczędzam wodę jak tylko mogę.

Odpowiedz

Rafal Luty 16, 2014 o 11:55

Ewa, Rozumiem że w mieszkaniu nie ma wodomierza.
Z tego co piszesz wg prognozy na dwuosobową rodzinę przypada zużycie 27,5 m3 wody (zimna + ciepła) / miesiąc. To zdecydowanie za dużo. W moim przypadku bez oszczędzania wody zużycie dla 4 osobowej rodziny to ok.16 m3.

Odpowiedz

magda Kwiecień 12, 2014 o 22:16

Witam
poniewaz widze ze sa komentarze dosc swieze chvislabym nawiazac do kwestii kosztow wody. Samaostatnio obnizylam koszt swojego czynszu o 80zl obnizajac prognozowane zuzycie wody zgodnie z autentycznym zuzyciem. Mrtwi mniejednak cos innego. Mianowivie mam mieszkanie 35m ktorego czynsz wynosi 471zl (przed obnizeniem prognoz wody wynosil 550). Horendalna kwota jak na tak male mieszkanie. A woda wlasnie jest jednym z najwyzszych kosztow. M3 kosztuje 12 zlcieplai zimna. Czy to normalna stawka?
ponadto mieszkania w tej okolicy (praga od warszawa) maja czynsz ok 300zl. Biorac pod uwagd nawet bardzo wysoki fundusz remo towy 120zl te 471zl to bardzo duzo. Czy ktos moglby sie wypowiedziec w tej sorawie?
pozdrawiam
m.

Odpowiedz

Maciej Sierpień 14, 2014 o 11:08

Witaj Michale!
Co do twoich kalkulacji ile kosztuje m3 ciepłej wody, to pragnę jeszcze dodać, że jeśli kąpiel pod prysznicem trwa powiedzmy 10 min, to ok 3min zajmuje włączanie pieca, nagrzewanie wody, a kolejną minutę doprowadzanie temperatury do takiej, w której można się wykąpać (nie mówiąc już o nagłych skokach temperatury w ciągu kolejnych 6 minut), to również powoduje straty, bo ta woda, (czysta, niezużyta) idzie prosto do „kanału”. Pytanie mam również takie, jakie baterie prysznicowe wybrać aby temp. wody nie „skakała” i jaki piec nagrzeje tę wodę w jak najkrótszym czasie.

Przy okazji gratuluję wspaniałego bloga, wiele się z niego nauczyłem w kontekście oszczędzania.

Pozdrawiam
Maciej

Odpowiedz

Martoleo Listopad 12, 2014 o 23:36

Nasze miesięczne koszty mediów to:
Woda zimna: 96zł/mc (cena 11,47zł)
WOda ciepła: 89zł/mc (cena 31,73zł)
Prąd: 111zł/mc (kuchenka indukcyjna)
Centralne ogrzewanie: październik ok. 51 zł 0m-c.

Mieszkanie ma 56m2
jak oszczędzić ?

Odpowiedz

Iwona Styczeń 2, 2015 o 17:26

Próbuję ogarnąć swoje finanse, mieszkanie, chciałabym nawet spróbować zmienić sposób zarabiania względnie znaleźć sposób na dodatkowe zwiększenie dochodów itd. – Chętnie skorzystam z pomocy. Czytam dużo, z czego niewiele zapamiętuję, ale mogę sobie zrobić u Ciebie ściągę ( :) ) i wykorzystać np. w sklepie. Szukam jednak rozliczeń dla singla. Masz może jakieś arkusze do rozliczeń i planowania wydatków dla jednej osoby?

Odpowiedz

Krzysztof Maj 1, 2015 o 21:00

Witam,
w tym tygodniu odciąłem gaz,
grzeję prądem (G12W Tauron),
-10.II A 3226 ,B 2 (zmieniłem z G11)
-14.IV A 3262 ,B 253
-1.V A 3268,B 253
Mieszkanie 33m2,sąsiedzi obok,mieszkam sam,bojler elektryczny Ariston 30l sterowany timerem (10zł),by grzał w nocy,koza Żar 1,2,spalone 450kg brykietu drzewnego.
Piec Kospel 6KW (założony w tym tygodniu,koniec kwietnia),grzejniki 3 +drabinka,okna Uw 0.9 (MS,założone w tym tygodniu,koniec kwietnia).
Żarówki Led (sprzedaje,więc mam :) ),w kuchni metalohalogen 35W /930 Philips Ewolution (110lm/W).
Za prawie 3 miesiące 143 zł (grzanie+oświetlenie+inne).
Polecam https://ebok-zamosc.pge-obrot.pl/kalkulator.php?t=G12w i kledi.pl :)
Pozdrawiam!
k.

Odpowiedz

Marcin Czerwiec 16, 2015 o 19:44

O tyle, o ile energia elektryczna jest sprawą do ogarnięcia, o wiele więcej problemów może sprawić ciepło. Mieszkam w domu szeregowym z połowy lat 80., gdzie ciepło wysokich parametrów doprowadzane jest do wspólnego węzła, a następnie już jako ciepło niskich parametrów wędruje przewodami przez wszystkie ciągi domków szeregowych na osiedlu. Przy zużyciu na poziomie 7 – 9 m3 ciepłej wody na 5 osobową rodzinę, miesięczne opłaty za nią wynoszą od ok. 250 zł w sezonie wiosenno-letnim do nawet ok. 500 zł zimą. Spisałem dane z faktur, stosując odpowiednie wzory wykorzystywane przez dostawcę ciepła do wyliczenia zużycia i należności i co mi wyszło. Na początek na swój użytek obliczyłem banalny wskaźnik ilości GJ zużytych do podgrzania 1 m3 wody. Patrząc na roczne dane, okazało się, że w miesiącach zimowych i wczesnowiosennych wskaźnik jest wysoki, natomiast w sezonie lato/wczesna jesień niski, aby znowu w okolicach października/listopada znowu wskoczyć na wysoki poziom. Zmiana tego wskaźnika doskonale obrazuje straty ciepła przy zaopatrzeniu. Z jednej strony winny jest temu niedostatecznie izolowany przewód doprowadzający ciepło do wspólnego węzła, z drugiej fakt, że ciąg przewodów z ciepłą wodą przebiega przez dolną część ciągu domów, czyli garaże. Sąsiedzi nie stosują izolacji tych rur i ogrzewają sobie w ten sposób garaże. Podobno same wyizolowane tych przewodów pozwoliłoby obniżyć zużycie ciepła o 20%. Niestety wielu nie chce o tym rozmawiać. Tymczasem wszelakie straty w ciągu (miernik ciepła na wejściu i wyjściu zlokalizowane są między węzłem, a ciągiem domów) w rozliczeniach są rozkładane na wszystkich. Ludzie mają jeszcze inne kreatywne pomysły, przez co wszyscy płacą więcej. Dostawca ciepła reaguje na ewidentne przypadki oszustwa na zużyciu ciepła. Generalnie konieczne byłoby doprowadzenie ciepła wysokich parametrów do każdego z domów w ciągu. Wszystko wówczas musiałoby się odbywać za pieniądze mieszkańców – dostawca ciepła mógłby poprowadzić nowy system na swój koszt tylko wówczas gdy ciąg domów nie byłby podłączony do sieci dystrybucji ciepła. W takiej sytuacji jest się zazwyczaj bezradnym i ewentualnym wyjściem jest przejście na podgrzewanie wody z wykorzystaniem gazu ziemnego lub energii elektrycznej. Takie ciężkie dziedzictwo minionych czasów :-)

Odpowiedz

Natalia Lipiec 9, 2015 o 22:35

Oj, spore to Pana zużycie, Panie Michale :)
My, także rodzina czteroosobowa z Warszawy, także RWE, zużywamy średnio 1500 kWh rocznie (86 zł/m-c), ciepłej wody 20 m3, zimnej wody 37 m3 (74 zł) a ogrzewanie mieszkania 60 m2 – 4 GJ (38 zł).

Zaczęłam się tym jednak interesować dopiero dwa lata temu i nie jestem do końca pewna czy na ogrzewanie jest to cała kwota. Wydaje się absurdalna, a przy wynajmie nie można być zupełnie pewnym. Jednak są to dane uśrednione spisane z faktur, więc dosyć miarodajne.

Warto rozważyć obniżenie zużycia. Jeśli rozmawiamy o oszczędnościach typu 10 zł na zmianie umowy na telefon, to ta różnica na opłatach jest wprost gigantyczna, zbyt wielka by ją bagatelizować. Chociaż niektórzy na pewno mogą uważać dużą wolność w zużyciu mediów za warunek konieczny pełnego komfortu życiowego.

Odpowiedz

piotrek Lipiec 14, 2015 o 19:45

witam, mam pewien problem. Zglosila sie do mnie osoba ktora chce wynajac odemnie pomieszczenie, w ktorym chce otworzyc telemarketing na 12 stanowisk. Nurtuje mnie jakie beda rachunki za wode, prad, ogrzewanie? Da sie to jakos wstepnie policzyc? 12 osob- 12 komputerow, drukarek, telefonow, klimatyzacja, kawa/herbata* 2 razy dziennie, 12 osob do toalaty, itp. Pomieszczenie ma 65m2. Woj lubuskie. Prosze o pomoc???

Odpowiedz

Sławek Wrzesień 30, 2015 o 10:13

Podaję ceny za wodę w Myśliborzu 2015r.:
zimna woda 9,48zł za m3
ciepła woda 41,43 zł + (uwaga!) opłata stała dodatkowo 7,69 zł na miesiąc
wodomierz 2,69 za szt/m-c już ponad 3 lata płacimy
pozdrawiam i proponuje ranking najdroższej wody szczególnie ciepłej (u nas podgrzewanej przez firmę PEC przez piece gazowe)

Odpowiedz

pawel Grudzień 3, 2015 o 22:59

Witam ja płacę miesięcznie do właściciela od którego wynajmuje 50m2 i szczerze mówiąc wcześniej nie zwracałam uwagi na to ile płacę. Ostatnie media ( tylko za listopad ) wyszły ok 550 zl. W mieszkaniu dwie osoby praktycznie tylko przez 4 dni w tygodniu, weekendy nikogo nie ma. Ogrzewanie gazowe.

Odpowiedz

Michał Maj 16, 2016 o 13:27

Jak mozna oplaty stale wliczac do ceny 1 kWh. Ja za 1 kWh place 62 gr nie zalerznie ile zuzylem pradu. Amen. Do tego doliczyc trzeba „abonament” w wysokosci nie cale 10zl. I tyle. Wliczanie tego „abonamentu” do ceny 1kWh jest glupota. A pradu idzie u mnie okolo 120 kWh. Jesli chodzi o wode. My przy 3 osobach idzie 6 m3 wody zimnej ( ciepla jest z pieca gazowego).

Odpowiedz

ewa Czerwiec 4, 2016 o 11:10

Właśnie otrzymałam z sbm Wyżyny (Warszawa Ursynów) rozliczenie za wodę za 2015
rok. ZW 11,47zł za m3, za to koszt podgrzania AŻ 22,03 zł/m3. Podejrzewam że jest to rekord Polski. Cena 1m3 wody wychodzi 33,50zł!
Znajoma na Woli ma koszt podgrzania ok.12 zł.
Skąd taka różnica w cenie podgrzania wody w Warszawie?
Mam dużą niedopłatę.Zaliczki za podgrzanie wody w czynszu są wciąż rozliczane po ok.19 zł.także w 2016 roku, więc w przyszłości szykuje się kolejna niedopłata.
W 2015 roku nastąpiła wymiana wodomierzy na radiowe. Dodatkowo moje zużycie wody w 2015 jest prawie dwukrotnie wyższe niż w 2014. Czy nowe liczniki mogą zawyżać zużycie?

Odpowiedz

Kamila Październik 17, 2016 o 23:25

Próbowałam wrzucić dane z faktury do kalkulatora, jednak okazało się, że w przypadku przeliczania gazu po pierwsze podchodzę pod taryfę W2.1, z po drugie nastąpiła zmiana i nie przelicza się już gazu w m3 a kWh, no i jestem totalnie zagubiona.

proszę zatem o pomoc w zmianie tabeli tak, aby uwzględnić przynajmniej zmianę z m3 na kWh.

Bardzo dziękuję!

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 5 trackbacks }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: