Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

Rusza promocja „Nie kredytuję RWE” – zrób to sam i oszczędź na prądzie nawet 161 zł :-)

przez Michał Szafrański dodano 2 czerwca 2013 · 42 komentarzy

Oszczędzanie energii

Mam kontrpropozycję dla promocyjnej oferty RWE. Już dzisiaj możesz sam sobie zrobić promocję „Nie kredytuję RWE” dającą ponad 161 zł oszczędności na rachunkach za prąd przez najbliższe 3 lata bez żadnej umowy lojalnościowej! To w zasadzie prawie tyle samo co w mało atrakcyjnej, “promocyjnej” ofercie RWE Tańsze Gniazdko, którą rozłożyłem niedawno na czynniki pierwsze. RWE proponuje raptem 173,85 zł oszczędności przez 3 lata i to tylko po związaniu się z tym operatorem na 3,5 roku.

A więc rusz głową i zrób sobie swoją własną promocję – dużo lepszą od tego co proponuje Ci warszawski dostawca energii. I najlepsze, że promocję „Nie kredytuję…” możesz wdrożyć także u innych dostawców :) Koszt bardzo niski: kilka e-maili.

Tańsze gniazdko czy droższe gniazdko?

Gdy przychodzą faktury zaliczkowe od Twojego dostawcy prądu, to pewnie klniesz pod nosem, zastanawiasz się dlaczego kredytujesz tego potentata i… karnie płacisz rachunki. A co jeśli powiem Ci, że nie musisz tego robić i że te pieniądze mogą pracować dla Ciebie?

Dzisiaj przedstawiam kilka podpowiedzi, które pomogą Ci ograniczyć wysokość rachunków i zminimalizować “kredytowanie” dostawcy energii.

Półtora tygodnia temu obnażyłem “promocyjną” ofertę RWE – warszawskiego dostawcy prądu. W licznych komentarzach i e-mailach zauważaliście, że oferta RWE “Tańsze Gniazdko”, proponuje niewspółmiernie małe oszczędności w stosunku do długości kontraktu, jaki należy podpisać. Innym podnoszonym przez Was argumentem był brak gwarancji cen w okresie trwania kontraktu. Dlatego też większość z Was nie była zainteresowana podpisaniem aneksu do umowy. Zdradzę Wam, że ja również nie odesłałem aneksu do RWE i skorzystam jedynie z „domyślnej” obniżki 4%, którą dla wszystkich przygotował ten dostawca.

To samo zrobił również Kamil, Czytelnik bloga “Jak oszczędzać pieniądze”, który dodatkowo podpowiedział mi, jak każdy z nas może sobie sam zrobić “promocję” u swojego dostawcy energii. W tym artykule przedstawię ten mechanizm na przykładzie RWE, którego jestem klientem, ale każdy z Was może go również “przećwiczyć” u swojego dostawcy prądu.

Dziękuję Ci bardzo Kamilu za te oszczędnościowe „patenty” :) I przy okazji gorąco zapraszam Was wszystkich do podsuwania kolejnych pomysłów, na których wszyscy możemy finansowo skorzystać. A przy okazji: artykuł o opłacalności taryfy dziennej i nocnej – jest już w trakcie opracowywania :-)

Oszczędność nr 1: zmiana okresu rozliczeniowego

Pierwszy sposób proponowany przez Kamila nie wydaje się być szczególnie atrakcyjny, ale w połączeniu z drugim ze sposobów (opisywanych w dalszej części artykułu), ma już istotną “siłę rażenia” :)

Pisałem już kiedyś o tym, że dostawca prądu stosuje różne narzuty, czyli opłaty dodatkowe, w zależności od tego, jaki cykl rozliczeniowy wybierzemy.

Oszczędzanie prądu

Domyślnie większość odbiorców indywidualnych RWE korzysta z 6-miesięcznego okresu rozliczeniowego, co przekłada się na dwie wizyty inkasenta RWE i wysyłkę dwa razy w roku trzech faktur z terminami płatności co 2 miesiące. Bezpośrednio z okresem rozliczeniowym powiązana jest w RWE wysokość opłaty handlowej, która dla 6-miesięcznego okresu rozliczeniowego wynosi w taryfie G11 (jednolita stawka przez całą dobę) 5,28 zł brutto na miesiąc.

Dokonując zmiany cyklu rozliczeniowego na 12-sto miesięczny (wiązać się to będzie z jedną wizytą inkasenta na rok i jednorazową wysyłką 6 faktur z terminami płatności co 2 miesiące – czyli dokładnie takimi samymi) będziemy ponosili opłatę w wysokości 2,82 zł brutto na miesiąc.

Różnica wynosi 2,46 zł brutto na miesiąc x 12 miesięcy = 29,52 zł brutto rocznie. Może się Wam wydawać, że to niedużo, ale jeśli wprowadzicie te oszczędności w całej rodzinie, to może się uzbierać konkretna sumka :) Podobnie efekt skali osiąga się, jeśli macie kilka mieszkań (wiem, że nie jest to powszechne zjawisko, ale co najmniej kilkunastu inwestorów widziałem już wśród osób komentujących wpisy na tym blogu).

Jak dokonać zmiany cyklu rozliczeniowego?

Najlepsze jest to, że w przypadku operatora RWE nie musimy się szczególnie napracować, aby dokonać zmiany cyklu rozliczeniowego. Dyspozycję taką można wysłać zwykłym e-mailem na adres [email protected].

Jeśli chcielibyście uczynić to w formie bardziej formalnej, to możecie pobrać formularz z wnioskiem o zmianę cyklu rozliczeniowego w RWE, wydrukować go, wypełnić i wysłać tradycyjną pocztą lub po zeskanowaniu – e-mailem.

I tak wysyłając jednorazowo zlecenie zmiany cyklu rozliczeniowego na 12-miesięczny zyskujemy rocznie prawie 30 zł.

Minusy wydłużenia cyklu rozliczeniowego w RWE

Pozornie negatywnym skutkiem przejścia na 12-miesięczny cykl rozliczeniowy jest dłuższy okres wypowiedzenia skutkujący zawsze na koniec okresu rozliczeniowego. Ale nie ma się tego co obawiać. Dlaczego? Taryfy zmieniają się średnio co pół roku. Każda zmiana taryfy daje prawo do wypowiedzenia umowy i zmiany dostawcy. Jeśli więc pojawi się korzystniejsza oferta, to w dalszym ciągu, mniej więcej w takim samym czasie, jesteśmy w stanie dokonać zmiany dostawcy energii, jeśli wprowadzona przez naszego dostawcę taryfa okaże się mniej atrakcyjna niż oferta konkurencji.

Jest jeszcze jeden minus wydłużenia okresu rozliczeniowego, który może powstrzymywać Cię przed skorzystaniem z tej możliwości: dostawca energii prognozuje zużycie prądu na cały okres rozliczeniowy, co oznacza, że przyśle Ci faktury zaliczkowe na całe 12 miesięcy z góry. A praktyka wskazuje, że RWE prognozy przygotowuje w taki sposób, by to zawsze klient zapłacił za dużo zaliczek (i kredytował dostawcę energii). W efekcie płacimy zaliczkowo więcej niż powinniśmy, a po zamknięciu cyklu rozliczeniowego, dostawca prądu redukuje nam dopiero kolejną fakturę o wysokość nadpłaty. Tak to przynajmniej wyglądało dotychczas w moim przypadku.

Dotychczas kredytowałem operatora przez 6 miesięcy. Po przejściu na 12-miesięczny cykl rozliczeniowy, byłoby to aż 12 miesięcy! Ale jest sposób na to, by długi okres rozliczeniowy wykorzystać na naszą korzyść i by to dostawca prądu nas kredytował a nie odwrotnie.

Oszczędność nr 2: zmiana wysokości prognozy zużycia prądu

Tu znowu muszę oddać honor Kamilowi, który napisał do mnie tak:

“Jeśli chodzi o prognozy, to też niewiele osób o tym wie, że po każdej fakturze prognozowej Klient ma prawo złożyć wniosek o zmianę prognoz na większe lub mniejsze. Ja z tego prawa od pewnego czasu korzystam, bo nie lubię kredytować dostawcy prądu i zawsze zgłaszam chęć zmniejszenia prognoz. Później w rozliczeniu dopłacam, ale dla mnie to wygodniejsza opcja niż regularne nadpłacanie i późniejsze rozliczenia nadpłaty w kolejnym okresie rozliczeniowym.”

Jak dokonać takiej zmiany wysokości faktur zaliczkowych, które dostarczy nam dostawca prądu? Procedura jest banalnie prosta:

  1. Podobnie, jak w poprzednim przypadku, wystarczy napisanie zwykłego e-maila do RWE na adres [email protected].
  2. W e-mailu trzeba napisać zwykłą prośbę o zmniejszenie wysokości prognoz, które otrzymaliśmy w fakturach zaliczkowych. Trzeba podać oczekiwaną, docelową wysokość miesięcznego zużycia prądu i warto umotywować swoją prośbę. Kamil napisał “Zazwyczaj motywowałem to nieobecnością domowników w miesiącach wakacyjnych lub wymianą sprzętu AGD na bardziej energooszczędny”. Ale jeśli wniosek dotyczy rozsądnych wartości, to nawet nie jest potrzebne uzasadnienie.
  3. Po rozpatrzeniu naszej prośby przez RWE, na koncie e-bok (każdy abonent RWE może mieć dostęp do swojego konta rozliczeniowego przez Internet – zdecydowanie zalecam korzystanie z tego rozwiązania), pojawią się nowe, ponownie wystawione faktury z nową prognozą zużycia.
  4. Grzecznie należy opłacać te faktury w odstępach 2-miesięcznych :)

Istnieje również bardziej formalny sposób zmiany wysokości prognozowanego zużycia prądu. Wystarczy pobrać i wypełnić formularz reklamacji rozliczenia za energię elektryczną, a następnie wypełnić go, zeskanować i wysłać e-mailem zaznaczając oczekiwane zmniejszenie wysokości prognoz.

O jaką redukcję wysokości należy wnioskować? Praktyka Kamila wskazuje, że bez problemu “przechodzi” redukcja prognozy do poziomu 70% zużycia w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jeśli jesteście kreatywni, to pewnie uda Wam się zredukować wysokość prognoz dla zamieszkiwanego mieszkania nawet o 50% 😉 A jeśli będziesz w praktyce sprawdzać zaproponowane tu rozwiązanie lub już to uczyniłeś, to koniecznie pochwal się w komentarzu, jaki poziom redukcji wysokości faktur zaliczkowych udało Ci się osiągnąć :-)

Drobna oszczędność, ale spora satysfakcja

Ile można w ten sposób zaoszczędzić? Jednostkowo nie są to duże kwoty. Jeśli uda Ci się zredukować rachunki o połowę, czyli w moim przypadku o jakieś 750 zł rocznie, to na odsetkach od tej kwoty dużo nie zarobię (w dużym uproszczeniu: oprocentowanie na poziomie 4% da mi raptem 24,30 zł odsetek po potrąceniu podatku Belki). Ale w połączeniu z poprzednim sposobem oszczędzania jest to już 53,82 zł rocznie i dodatkowo świadomość, że to mnie kredytuje RWE, a nie ja kredytuję dostawcę energii = bezcenna :-) Dobrze to wpływa na moje samopoczucie.

Chociaż z drugiej strony, jeśli porównamy te oszczędności z tym co w promocyjnej ofercie proponowało nam ostatnio RWE, to okaże się że nasza promocyjna oferta “Nie kredytuję RWE” jest bardzo atrakcyjnym finansowo rozwiązaniem!

Policzmy: 53,82 zł * 3 lata = 161,46 zł oszczędności. I to bez żadnej umowy lojalnościowej, do której próbowało nas zmusić RWE. Dla przypomnienia: tam korzyść ze związania się umową na 3,5 roku z dostawcą prądu wynosiła tylko 173,85 zł, a do tego groziły nam gigantyczne kary za przedwczesne rozwiązanie umowy (25 zł / m-c)!

No to jak? Przyłączacie się do promocji “Nie kredytuję RWE” organizowanej przez blog “Jak oszczędzać pieniądze”? 😉

Dla kogo nie są te zmiany?

Warto podkreślić, że opisane w tym artykule sposoby oszczędzania, przeznaczone są tylko dla tych osób, które nie mają problemu z odłożeniem pieniędzy na zapłacenie wyższego, zbiorczego rachunku raz do roku. Trzeba mieć świadomość, że redukując wysokość zaliczek na prąd, po zakończeniu cyklu rozliczeniowego będziemy musieli dopłacić brakującą kwotę za rzeczywiste zużycie prądu. Jest to więc w gruncie rzeczy tylko odroczenie terminu płatności i może się okazać, że po roku będziemy musieli dopłacić, np. 700-1000 zł.

Jeśli kwota ta stanowiłaby wtedy obciążenie dla Twojego miesięcznego budżetu i nie potrafisz jej wcześniej zaoszczędzić, to lepiej żebyś nadpłacał wyższe zaliczki i nie był zaskoczony koniecznością dopłaty.

Korzystaj ze swojej inteligencji finansowej

Proponowane w tym artykule oszczędności nie są szczególnie duże, ale też wysiłek związany z ich osiągnięciem jest bardzo niewielki (wystarczą dwa e-maile). Jeśli posiadasz więcej niż jedno mieszkanie lub ledwo wiążesz koniec z końcem, to na pewno docenisz nawet tak małe jednostkowo oszczędności.

Artykuł napisałem w nieco prześmiewczym i sensacyjnym tonie, ale chciałem Cię w ten sposób zachęcić do refleksji. Chciałem pokazać, że odpowiednio optymalizując sposób rozliczania z naszymi “partnerami finansowymi”, jesteśmy w stanie osiągnąć analogicznym nakładem pracy porównywalne efekty, jak w szumnie ogłaszanych “promocjach” dostawców. Warto wykazywać się inteligencją finansową i oszczędzać wszędzie tam, gdzie daje to zauważalne efekty. Jeśli opisywane zmiany dołączymy do szeregu innych działań oszczędnościowych w naszym gospodarstwie domowym, to z sukcesem będziemy mogli cieszyć się konkretnymi efektami – szczególnie jeśli spojrzymy na nie w długim okresie czasu.

Niniejszym ogłaszam Kamila oficjalnym ojcem chrzestnym promocji “Nie kredytuję RWE” i liczę na to, że wielu z Czytelników bloga będzie miało szansę z niej skorzystać :)

A jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zachęcam Cię do kliknięcia “Lubię to” i podzielenia się nim na Facebooku oraz e-mailowo z Twoimi znajomymi.

Jeśli jeszcze nie subskrybujesz mojego newslettera, to zdecydowanie zachęcam Cię do zapisania się na niego. Będę przesyłał Ci wyłącznie powiadomienia o nowych artykułach oraz ekskluzywne informacje dla najbardziej zaangażowanych Czytelników.

Miłego dnia! :)

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 41 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Paweł Czerwiec 2, 2013 o 15:10

Ja tam proponuję jeszcze lepszy sposób.

Licznik przedpłacony. Nie kredytujesz nikogo, nie masz opłat abonamentowych, płacisz za to co aktualnie zużywasz. Masz do wyboru możliwość taryf G11 G12 i G12w (najkorzystniejsza opcja jeżeli umiejętnie się z prądu korzysta).

Procedura doładowania wygląda tak, że wysyła się przelew, potwierdzenie mailem do ZEORKU (mój operator aktualnie) a BOK odsyła fakturę z kodem doładowania licznika. Otwiera się szafkę z licznikiem wklepuje kod i mamy prąd na jakiś czas.

Korzystam z tego od 3 lat i jak dla mnie to opcja idealna. Jak wiesz że prąd się kończy to samoistnie trochę oszczędzasz. A oprócz tego mniej opłat dodatkowych i za inkasenta.

Nie kredytujesz nikogo ale i nie zadłużasz się.

To również dobra opcja dla właścicieli mieszkań wynajmowanych. Lokatorzy zapłacą Ci pieniądze za prąd to im doładujesz, nie zapłacą nie będą mieli prądu.

Szczerze polecam

Odpowiedz

emeryt Czerwiec 5, 2013 o 20:23

nieprawda odnośnie braku abonamentu przy liczniku przedpłatowym – ABONAMENT TAKŻE JEST przy w/w liczniku!!!

Odpowiedz

Andrzej Czerwiec 2, 2013 o 20:00

Nigdy na to nie wpadłem, a sprawa powinna być oczywista. Za dużo listów, za dużo rachunków i zawsze się wszystko płaci, umów się nie czyta i takie są efekty. Najlepsze jest to, że w 3,5 roku (tyle trwałaby umowa w „promocji”) zaoszczędzimy 188,37 (3.5* 53,82) więc jesteśmy trochę do przodu w promocji oferowanej przez Michała :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 3, 2013 o 00:10

Hej Andrzej,

Dziękuję za poprawienie. Rzeczywiście masz rację, że moja „promocja” wychodzi nieco atrakcyjniej finansowo niż ta RWE.

Pozdrawiam wieczorową porą :)

Odpowiedz

Rafał Czerwiec 2, 2013 o 20:24

Najśmieszniejsze jest to że RWE podniosła ceny od 1 stycznia o 2 % a teraz robi realną obniżkę o 2 % :)) Ale ważne że medialnie są super prawda ? :)

http://energetyka.wnp.pl/w-rwe-polska-podwyzka-cen-energii,185272_1_0_0.html

Odpowiedz

Marta Czerwiec 2, 2013 o 21:19

A jak się ma sprawa z Tauronem? Sprawdzał ktoś w praktyce zmianę wyciągów / zgłoszenie zmniejszenia prognozy?
Mi 6 m-czne wyciągi pasują, bo mogę zaplanować wydatki na rok do przodu. Gorzej, że nie wiem do końca jaka przyjdzie faktura na wyrówanie – człowiek mysli, że oszczędza a faktura twierdzi inaczej :(

Odpowiedz

Johnny Czerwiec 2, 2013 o 23:50

Ja na proponowaną przez RWE promocję zdecydowałem się zmienić taryfę z G11 na G12w (bo tylko wieczorami i w weekendy spędzam czas w mieszkaniu, niestety), oraz zmienić… dostawcę, na takiego, który ma najniższe stawki w drugiej taryfie. Zobaczymy co z tego wyniknie.. póki co czekam (umowa z nowym dostawcą podpisana 6 dni temu). Szacuję oszczędności na poziomie ok. 150PLN/rocznie, co przy moim zużyciu 1200kWh/rocznie, daje już istotną redukcję kosztów.
Polecam wszystkim stronę
http://www.ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php
oraz krótką analizę, kiedy zużywamy najwięcej energii w naszym gospodarstwie.
Pozdr!

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 3, 2013 o 00:20

Hej Johnny,

Dziękuję za komentarz. A z którym dostawcą podpisujesz umowę jeśli można wiedzieć? Jak już będziesz miał praktyczne doświadczenia z całej operacji zmiany dostawcy, to zachęcam do kontaktu. Chętnie opiszę na blogu jak wygląda taka procedura w praktyce.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 3, 2013 o 00:15

Hej Marta,

Nie pomogę Ci sprawdzić jak wygląda sytuacja z Tauronem, ale wiem co możesz zrobić żeby uniknąć zaskoczenia przy płatności rachunku z wyrównaniem. Proponuję po prostu żebyś zaczęła śledzić zużycie prądu spisując stan licznika i wstawiając dane co miesiąc do arkusza kalkulacyjnego. Taki przykładowy arkusz zamieściłem w artykule Rejestrowanie zużycia mediów. Ja się nim posługuję cały czas i dzięki temu na bieżąco kontroluję ile będę miał do dopłaty (lub ile będę miał nadwyżki).

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Edmund Czerwiec 3, 2013 o 03:57

Drogi Michale i pozostali , a jak wygląda to wszystko przy rozliczeniach co miesięcznych,(sam spisuję i podaję stan licznika), czy mam z tego tytułu jakieś oszczędności, nadmieniam że moim operatorem jest ENERGA Elbląg, proszę o krótką odpowiedź znawców tematu.
Pozdrawiam Edmund

Odpowiedz

marcin Czerwiec 3, 2013 o 08:44

Michale
troche nie na temat
Mieszkanie : licytacja, kupno, remont , sprzedaż
Twoja historia z przygotowaniem, zakupem oraz zrealizowaniem zysku jest imponująca.

Czy masz w planach ponownie zrealizować taki projekt ?
praca była strsująca ale zysk imponujący
Dobra inspiracja dla innych
pozdrawiam

Odpowiedz

Koziołek Czerwiec 3, 2013 o 10:50

Z nadpłatami to różnie bywa. Z jednej strony można w ten sposób zaoszczędzić trochę pieniędzy, ale z drugiej może okazać się, że pewnego dnia trzeba będzie nadrobić niedopłaty. W sumie wychodzimy na lekki plus, ale czasami wyciągnięcie stówki czy dwóch ekstra może być problemem.
Kolejna kwestia to wynajem. W takim wypadku nadpłata pozwala na minimalizację ryzyka związanego z rachunkami niezapłaconymi przez najemcę (o ile ten płaci). W dodatku chroni też przed najemcami „ekologia jest dla mięczaków”, którzy lubią zużywać prąd.

Odpowiedz

Arti Czerwiec 4, 2013 o 07:56

Po liście z RWE zacząłem przeglądać internet i znalazłem to
http://jasnoicieplo.pl/?cat=dom&page=prad

Czy ktoś z Was skorzystał z tej oferty? Nie znam tej firmy i trochę sie boje.

Odpowiedz

Ania Czerwiec 4, 2013 o 12:54

Michale bardzo dziękuje za ten artykuł :)) od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad opłatami za energię, mam opłaty prognozowane i co roku mam wyrównanie :-/ trochę to jest denerwujące, natomiast pomysł, że to Tauron mnie finansuje, a nie ja jego podniosło mnie na duchu :))) może zacznę zużycie miesięczne zapisywać. Czy można zrezygnować z Tauronu – ( wrocław) denerwuje mnie ta firma, mam wrażenie, że traktuje mnie jak naciągacza i oszusta :-/

Odpowiedz

Agata Luty 3, 2014 o 10:54

Aniu spokojnie możesz zmienić sprzedawce prądu, od pewnego czasu jest taka możliwość. Ja również mieszkam we Wrocławiu, a umowę na sprzedaż energii mam w Energa, dzięki temu sama co miesiąc podaje zużycie a i cene mam dużo niższą niż w Tauronie.
Z racji tego że na terenie Wrocławia dystrybutorem jest Tauron to jakiej byś firmy nie wybrała to za „przesył energii” będziesz płacić firmie Tauron.

Odpowiedz

mamuśka Czerwiec 4, 2013 o 22:26

Mieszkam w niedużym mieście na Pomorzu. Od ponad roku nie płacę prognoz.Na koniec miesiąca podaję swój odczyt i płacę do 15-tego za zużyty prąd. Taryfy wszystkie są dostępne. Dwa raz w roku sprawdza mnie pan z elektrowni. Wcześniej też miałam zawyżone prognozy.

Odpowiedz

Edward_Gamus Czerwiec 5, 2013 o 18:52

Świetnie , cofniemy się do 1945r. a być może do 1920r. czyli budowy COPu. Co jest tego powodem ; brak elementarnej edukacji ekonomicznej . Może za 100-lat doprosimy się o taką edukację i klijenci .odbiorcy zrozumieją są koszty wytworzenia energii . że są inwestycje w budowę nowych bloków-energetycznych i wreszcie wymiana lini przesyłowych (po ś.p. Edwardzie Gierku ) wielki czas się przebudzić lub …siedzieć po ciemku .

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 5, 2013 o 19:07

Hej Edward,

Dziękuję za komentarz, ale nie bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć? Że to klienci mają komercyjnemu podmiotowi finansować bloki energetyczne, sieć przesyłową itd.? Ja nie mam nic przeciwko, ale przy dwóch założeniach:

1) Skoro mam inwestować swoje pieniądze, to chcę decydować w co inwestuję.
2) Skoro energetyka chce moich pieniędzy (jako odbiorcy prądu) na inwestycje, to niech się również podzieli ze mną zyskami.

Może inaczej: dlaczego RWE nie wypłaca mi odsetek od nadpłacanych zaliczkowo pieniędzy w przypadku, gdy zużycie jest mniejsze od zaliczkowanego?

Pozdrawiam serdecznie :-)

Odpowiedz

Energofater Czerwiec 5, 2013 o 21:20

Nie wypłaci, ponieważ firma energetyczna nie jest bankiem i nie prowadzi kont oszczędnościowych.
Np. planuje ktoś zrzukę pieniędzy na prezent. Prezent ten ma kupić jedna osoba. Okazuje się w finale, że kwota prezentu jest niższa niż zakładano. I teraz osoba zbierająca pieniądze oddaje je. Czy ta osoba ma je oddawać z odsetkami?

Raczej trudno jest zrobić idealnie dokładną prognozę.

Odpowiedz

Energofater Czerwiec 5, 2013 o 22:05

*kont miało być oczywiście ;). Człowiek z rozpędu błędy robi. Wybaczcie :).

Odpowiedz

Grzegorz Czerwiec 10, 2014 o 23:37

Odsetek nie wypłaca ale za to nalicza odsetki za opóźnione opłacenie prognozy.
Swoją drogą zamieńcie sobie słowo „prognoza” na „przepowiednia” i zrobi się trochę weselej.

Odpowiedz

Energofater Czerwiec 5, 2013 o 21:10

Cześć,

A propos płacenia w rozliczeniu rocznym. Nie wiem jak jest w RWE, ale pewnie tak samo jak u mnie. Mianowice o to chodzi, że istotne jest aby określona wpłata była zaksięgowana najpóźniej w konkretny dzień, a w ilu ratach się ją wpłaci, to już inna sprawa.

O co chodzi.

Mamy prognozę na 200zł, z terminem płatności np, do 20 lipca.
Jeżeli komuś łatwiej wpłacić dwa razy po 100zł, to wpłaca 100 w czerwcu i 100 w lipcu.

Druga sprawa.

Warto samemu sobie obliczać ile trzeba wpłacić.
Mnożymy ilość kWh razy cena za jeden kWh (cena energii + cena dystrybucji), dodajemy miesięczne opłaty stałe i mamy wynik.

Za podawanie odczytów co miesiąc, trzeba dodatkowo płacić.
A jak płacić co miesiąc za to, co się zużyło bez dodatkowych opłat?

Po otrzymaniu prognóz, obniżam je, a potem co miesiąc obliczam sobie na podstawie odczytu licznika tyle, ile zużyłem i wpłacam. Trzeba jednak pamiętać, żeby wpłacić tyle, aby na konkretny termin płatności przypadała właściwa kwota.

Np. mam prognozy po 200 zł, a termin płatności najbliższej to 20 lipca.
W czerwcu odczytuję licznik i wychodzi mi, że za rachunek (kWh + opłaty miesięczne) zapłaciłbym 110 zł. Wpłacam więc 110zł.
W lipcu, przed 20, odczytuję licznik, wychodzi mi, że zapłaciłbym 100 zł. Wpłacam 100zł. Rachunek wynosi 200 zł, a ja wpłaciłem 210zł. Jest ok :).

Co to daje?

Nie ma niedopłaty po rozliczeniu :).

Odpowiedz

vp9 Czerwiec 5, 2013 o 22:55

pomysł ciekawy, ale chyba zamiast bawić się w faktury prognozowane, chyba lepiej wbić stan licznika w e-BOK i dostać fakturę zgodną ze zużyciem… Ja tak zrobiłem, dostałem alert że wbijam wartość wyższą od prognozowanej i zobaczymy o ile mi zmienią faktury przedpłacone teraz…

Odpowiedz

Gość Lipiec 26, 2013 o 16:17

@vp9, zakładam, że masz RWE :) Ja też co miesiąc każdego 15 wbijam stan licznika w e-Boku i zauważyłem, że faktury są bardziej zgodne z rzeczywistością. I też w każdym miesiącu mam komunikat o wartości wyższej niż prognozowana. Moje zużycie waha się pomiędzy 220 a 175 kWh w zależności od pory roku.

Odpowiedz

Edward_Gamus Czerwiec 5, 2013 o 23:41

przedpłaty pozwalały dysponować pieniędzmi odbiorcy – klijenta [ (tylko takiego który niepotrafił odczytać licznika z ilości Kwh(kilowatogodzin ) ] tego samego klijenta który nie potrafi zrozumieć , źe taniej jest podgrzać wodę na gazie. Nie rozumie absolutnie ,że czeka nas Unijna dopłata ekologiczna – do prądu ..Jedymym wyjściem jest plan wprowadzenia smart -liczników (co jest olbrzymim osiągniem rządu ) .Nie podłączenie się do Nord-Strem jest największym skandalem ostatnich 20-lat .Niemcy odeszły od energetyki atomowej , ciągną następne nitki gazociągu .–Kiedy . Kiedy zakończy ten skandal z brakiem połączenia z tym gazociągiem . ps. żarówka-100 W palona przez 10 godzin = 100 razy 10=1000watogodzin = 1 Kwh ( jedna kilo-wato-godzina ) –standartowa rodzina powinna powinna trzymać zużycie 2.5 kwh do 3.5 kwh .–na jeden dzień ..Zużycie prądu miesieczne to 3.5kwh razy 30 dni = 105 kwh —sto pięć kilowatogodzin w ciągu trzydziestu dni ….ps.czerwone pole na liczniku to dziesiętne części kwh . Liczymy tylko całe kwh tzn. do przecinka (do czerwonego pola na liczniku ) — rząd już teraz powinien rozpocząć kampanie uświadamiania społeczeństwa w sprawie oszczędzania i monitorowania zuźycia energi elektrycznej ..–…Żarówka 100 W (setka) palona przez dziesięć godzin da zużycie na liczniku jedną kilowatogodzinę (wykaźe wzrost zużycia o ,1′ przed czerwonym polem na liczniku )

Odpowiedz

szacunek Czerwiec 6, 2013 o 14:27

Edward_Gamus – zwróć uwagę że w interesie rządu, czy też zakładów energetycznych nie jest uświadamianie Klientów jak oszczędzać energię elektryczną, bo im więcej zużyjesz tym więcej pieniędzy wpłynie do budżetu w postaci podatków pośrednich. Co do smart-liczników to nie nazwałbym tego osiągnięciem rządu – tylko przede wszystkim genialnym interesem lobby energetycznego, za co wszyscy będziemy musieli zapłacić.
Szacunek

Odpowiedz

Wojtek Czerwiec 8, 2013 o 14:51

nie można wysłać wiadomości przez opcję Kontaktu

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 8, 2013 o 14:56

Hej Wojtek,

Sprawdziłem przed chwilą – można. Być może zapomniałeś wpisać imienia i adresu e-mail (a są wymagane).

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 10, 2013 o 19:32

Hej Wojtek,

Rzeczywiście był błąd. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Spróbuj proszę teraz wysłać wiadomość.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Dan Październik 15, 2013 o 14:21

„Trochę” po czasie pierwotnej publikacji, ale traktuję Szanowny Blog jako rodzaj Zbioru Mądrości Życiowych Także na Zaś 😉 W energię zasila mnie RWE. Faktury co pół roku. Wnioski o zmniejszenie prognoz uzasadniam comiesięcznymi wpisami stanu licznika w moim koncie na e-BOK RWE. Uwaga: wbrew temu, co deklaruje firma na wstępie do e-BOK, dokonywane przez użytkowników wpisy stanów licznika NIE MAJĄ żadnego wpływu na rozsądne wysokości prognoz (dostaję faktury prognozowe o 60, a czasem i o 80% wyższe od tego, co można byłoby wyliczyć na podstawie rejestracji stanów licznika!). Dlaczego? Kiedyś w dłuższej rozmowie telefonicznej z infolinią dowiedziałem się, że struktura e-BOK (w tym rejestracja stanów) nie jest powiązana online z systemem księgowania i fakturowania RWE. Można byłoby zapytać, po co to… ale to strata czasu. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 15, 2013 o 20:31

Hej Dan,

Dzięki za komentarz. Też potwierdzam, że prognozy mają się nijak do rzeczywistego zużycia i deklaracji. Ja składałem niedawno reklamację i wnioskowałem o przeliczenie prognoz.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Paweł" Grudzień 9, 2013 o 23:26

Dużo zależy od dostawcy, dużo zależy nawet od osoby siedzącej na „okienku”. Ja w Zeork (teraz PGE), biorę fakturę co miesiąc i od razu ją płacę. Mam rozliczenie 1/2 roczne ale zawsze można iść do okienka i poprosić o fakturę do stanu licznika takiego i takiego. Od 6 lat tak robię i nie miałem nigdy problemów. Płacę oczywiście już przez internet. Kolejki do pani od faktur nie ma za to w kasie zawsze ogromna.

Odpowiedz

marlena Marzec 24, 2014 o 23:12

Witam a jak te oszczednosci za prad maja sie do miesiecznych rozliczen ,placisz za to co aktualnie podasz czyz nie ?

Odpowiedz

marlena Marzec 25, 2014 o 00:08

Prosze w miare o szybka odp jutro jade zmienic taryfe z c11 na g11 i podpisac nowa umowe.Zastanawiam sie nad misiecznym rozliczeniem czy nie lepiej dac te 25 zl ale wiem ze za prad zaplace tyle ile licznik pokazal .

Odpowiedz

Marcin Kwiecień 24, 2014 o 11:06

Witam.
Orientuje się ktoś z Was na ile korzystna jest oferta kupowania energii od Plusa? Byłem wczoraj w salonie, ale nikt nie potrafił mi od razu powiedzieć konkretów. Umówiłem się, że oddzwonią a w międzyczasie rozglądam się w necie i widzę, że jest sporo różnych ofert…. Tylko która lepsza?

Odpowiedz

Grzegorz Maj 26, 2014 o 15:36

Dzięki za podpowiedź, sprawdzam opcję zmiany prognozy. Mieszkanie mam bez CO, dogrzewam piecami akumulacyjnymi, więc zimą wpada jakieś 3000kWh ekstra w taryfie nocnej. RWE przy 6 miesięcznym cyklu w lato zrobił mi prognozę nocną na 6 ciepłych miesięcy… 4500 kWh nocnych i 1500 kWh dziennych, poczas gdy razem będzie może po 900 w każdej…

Odpowiedz

Marek Styczeń 7, 2015 o 13:27
Marcin Marzec 11, 2015 o 16:48

Witam, dzisiaj były u mnie dwie młode damy, które chciały mnie namówić na 12-miesięczny cykl rozliczenia. Twierdziły że dużo osób tak robi bo jest wygodniej, zapytałem który z moich sąsiadów się zapisał, odpowiedziały że nie mogą powiedzieć:) Powiedziałem im że ktoś musi zapłacić tej osobie co chodzi miesiąc w miesiąc , usłyszałem:
że nie będę płacił nic więcej, bo nikt nie będzie brał pieniędzy za obliczanie prognozy. Ciekawe ile dostają za przekonanie ludzi, za przejście na 12-miesięczny cykl!?

Odpowiedz

ŚwiadomyKonsument Maj 25, 2015 o 22:58

@Marcin: Jesteś pewien, że to były pracownice RWE?
Ostatnio w całej Polsce w podobny sposób działają różne firmy-krzak, które sprzedają energię – chodzą po domach informując np. o obniżce ceny, konieczności dokonania zmian w umowie, połączenia/likwidacji dotychczasowego dostawcy energii, a tak naprawdę podpisujesz z obcą firmą długoterminową umowę na sprzedaż energii (często z wyższymi opłatami stałymi – np. handlową albo obowiązkowymi usługami np. ubezpieczeniem) .
Wiele osób starszych nabiera się na takie sztuczki, a o dokonanej zmianie sprzedawcy dowiaduje się dopiero po otrzymaniu faktury (a zwnajczęściej 2 osobnych – od nowego sprzedawcy – opłata za zużytą energię i handlowa oraz lokalnego dystrybutora – stałe i zmienne opłaty dystrybucyjne).

Odpowiedz

Marta Marzec 31, 2016 o 14:09

Hej.

Aktualnie: rok 2016. Bloga czytam od niedawna i w sumie sporadycznie. Za każdym razem jak mnie wyszukiwarka internetowa na niego skieruje, zastanawiam się: czemu nie zaglądam tu częściej?
W sumie wiele z Twoich porad sama „wykukałam”, natomiast Twoje wpisy, Michale, systematyzują moją wiedzę i potwierdzają przeczucia. Dzisiaj natomiast „ogarnęłam” sprawę mojej energii. Właśnie zastanawiałam się jak podejść do tematu zmniejszenia prognozy – z własnych obserwacji moje zużycie w zimowy miesiąc wyniosło około 75kWh (150kWh za 2 m-ce), natomiast prognoza opiewała na 250kWh. Czytam, czytam i widzę, że jeszcze w ramach oszczędności można wydłużyć okres rozliczeniowy, bo stan licznika mogę sama kontrolować i odpowiednio się przygotować do ewentualnej nadpłaty.

Mam natomiast podpowiedź dla poszukujących dodatkowych oszczędności: jest pewien bank (nie wiem czy to jeszcze aktualna sprawa – u mnie tak), który korzystającym z polecenia zapłaty zwraca 2% kwoty w ten sposób opłaconej. Zatem przy moim aktualnym rachunku, sprzed „optymalizacji”, otrzymywałam dodatkowy zwrot około 3.50 zł od kwoty FV. Miły prezent, szczególnie w połączeniu z innymi, wspierającymi ten sposób rozliczeń, dostawcami (operator GSM, dostawca prądu, ubezpieczyciel, …). Wprawdzie nie robią tego bezinteresownie (warunki), jednak nie mam problemu z ich spełnieniem, dlatego z przyjemnością z takich 2%-owych prezentów korzystam.

PS. Świetny blog :-)

Odpowiedz

WP Sierpień 25, 2016 o 15:41

3 dni temu napisałem e-maila do RWE z prośbą o zmniejszenie prognoz ( w sumie prawie o połowę). Trzeba to jakoś umotywować, nawpisywałem co mi przyszło do głowy. Energooszczędne żarówki, nowy sprzęt agd etc.
Dzisiaj przyszła odpowiedź – OK zmniejszamy prognozy ;)))))
Spodziewam się, ze tym razem oni będą mnie kredytować i to chyba najlepsza dzisiaj informacja dla mnie 😉

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: