Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

Raport Michała: Sierpień 2013 – urlop i minimalne przychody

przez Michał Szafrański dodano 29 września 2013 · 45 komentarzy

Raport Michała sierpień 2013

Sierpień był absolutnie fenomenalnym miesiącem. Spędziłem go w całości na urlopie wydając pieniądze na prawo i lewo, ale również układając sobie w głowie plan działania na kolejny rok. A przy okazji przesłuchałem kilkadziesiąt godzin podcastów, przeczytałem kilka książek i miałem okazję oderwać się na dłuższy czas od bloga, i spędzać całe dni z moją Rodziną. Love it :)

Od strony finansowej oznaczało to tylko jedno: zero przychodów (coś tam tylko wpadło z reklam) i maksimum kosztów. Jak to się ma do szczytnej idei oszczędzania? Ano tak, że bez oszczędzania nie byłoby żadnych wakacji. A tak odwiedziliśmy Istebną, Paryż, Awinion, Niceę, Wenecję, Pałac w Rulewie oraz Juratę – oraz wiele miejsc, które znajdują się pomiędzy nimi. Wakacje były pierwsza klasa :)

A na koniec artykułu przypominam Wam o konkursie, który trwa i w którym możecie wygrać książki Tima Ferrissa :)

Dlaczego tworzę miesięczne raporty wydatków

Rozpoczynając tworzenie bloga obiecałem, że będę dzielił się z Wami kosztami życia 4-osobowej rodziny. Dlatego publikuję szczegółowy raport moich kosztów miesięcznych uwzględniający również niektóre przychody. Dzięki temu możesz poznać prawdziwe koszty życia naszej 4-osobowej rodziny mieszkającej w Warszawie.

Dlaczego to robię:

  1. Chcę udokumentować moje wysiłki zmierzające do tego by trzymać koszty na jak najniższym poziomie (ale jednocześnie racjonalnym z naszego punktu widzenia). I pamiętaj, że “na najniższym poziomie” oznacza dla każdego coś innego.
  2. Raporty te są motywacją dla mnie samego do ciągłej pracy nad sobą w kierunku osiągnięcia celu, jakim jest emerytura przed 50-tką.
  3. Chcę być uczciwy i maksymalnie transparentny w tym co robię. Dzielę się z Tobą wszystkim co dotyczy moich finansów, gdyż wierzę że nic nie przekonuje tak jak liczby. Pozwalam tym liczbom mówić o moich sukcesach, błędach i porażkach wierząc, że możesz z nich wyciągnąć naukę dla siebie.
  4. Mam nadzieję, że moje działanie będzie dla Ciebie inspiracją do dobrej kontroli wydatki, dbania o pomnażanie majątku i motywacją do poszukiwania dodatkowych przychodów i rozsądnego inwestowania.

Jak zauważysz, każdy z moich raportów jest bardzo szczegółowy. Mają Ci one pomóc nie tylko zobaczyć liczby, ale także zrozumieć, w jaki sposób zarządzamy naszym budżetem domowym. Oszczędzanie i kontrola własnych finansów na tym poziomie wymagają czasu, systematycznej pracy nad sobą, nerwów, ciągłej zmiany własnego podejścia do pieniędzy, zmiany niektórych swoich nawyków oraz nauki języka finansowego. Niekiedy, jeśli zarabiasz za mało, wymagają także wyjścia ze swojej strefy komfortu i zmotywowania się do działania. W tym właśnie chcę Ci pomagać.

Struktura raportu miesięcznego

Zestawienie rozpoczynam zawsze od opisu rzeczy, które wydarzyły się w miesiącu, którego dotyczy raport, oraz ich wpływu na moje zestawienie finansowe. Następnie rozbijam moje przychody i koszty na szczegóły. W przypadku przychodów i kosztów nieregularnych przedstawiam krótkie opisy skąd się one wzięły. Raport kończę analizą kosztów, diagnozą mojej sytuacji finansowej oraz planem działania na kolejny miesiąc / kwartał.

Do każdego raportu dołączam także pliki Excel zawierające z rozliczeniem finansowymi oraz danymi dotyczącymi zużycia mediów. Pliki te możesz wykorzystać w celu przygotowania własnych raportów miesięcznych – aczkolwiek znacznie bardziej polecam korzystanie z gotowych aplikacji do prowadzenia domowych finansów: Microsoft Money lub Kontomierz. Piszę o tym w ramach cyklu artykułów “Zaplanuj budżet domowy”.

Mam nadzieję, że lektura moich miesięcznych raportów, ułatwi Ci kontrolę Twojego budżetu domowego i w dłuższym horyzoncie czasowym pomoże Ci ograniczać koszty i pomnażać oszczędności. Tego właśnie Ci życzę.

Najważniejsze wydarzenia sierpnia… i września

Sierpień = wakacje. I nie będę się na ten temat rozwijał. Było wspaniale :) Kilka wniosków z tego okresu zamieszczam w dalszej części artykułu. Ale ze względu na to, że raport kosztów znowu ukazuje się pod koniec kolejnego miesiąca, to napiszę Wam o kilku ważnych wydarzeniach września.

Po pierwsze – od razu widać, że wrzesień jest miesiącem powrotu do tematyki oszczędzania. Ruch na blogu istotnie wzrósł :-) Szczegóły opublikuję po zakończeniu miesiąca. Ale już teraz, przy okazji tej okazji, chciałem Wam bardzo podziękować za polecanie mojego bloga znajomym. To dzięki Wam liczba fanów “Jak oszczędzać pieniądze” na Facebooku przekroczyła już 3000 osób (dzisiaj już nawet ponad 3200!). Nagrałem nawet dla Was specjalne podziękowania :)

 

 

Pomalutku udaje mi się także “rozkręcać” moją działalność szkoleniową. I chociaż nie jest moim marzeniem sprzedawanie wprost mojego czasu za pieniądze, to szkolenia dają mi kilka korzyści. Przede wszystkim mam bezpośredni kontakt z innymi osobami (a ten się  znacząco ograniczył po przejściu na moją jednoosobową, blogową działalność). Szczerze mówiąc już wcześniej zastanawiałem się, jak to będzie “po etacie”. I myślę, że przy moim profilu działalności, właśnie największym “zagrożeniem” jest brak kontaktu twarzą w twarz z innymi osobami (poza rodziną). Szkolenia pozwalają mi odzyskać ten kontakt, a ponadto mam okazję widzieć na żywo, jak ich uczestnicy chłoną to co mówię. To pozwala mi poprawiać mój warsztat “wystąpień publicznych”, a także daje niesamowitą satysfakcję. No i nie muszę dodawać, że każde takie wystąpienie pozwala mi podreperować budżet domowy  i zmniejszyć tempo “palenia” oszczędności :-)

We wrześniu udało mi się przeprowadzić kilka komercyjnych szkoleń, a także wystąpić w charakterze eksperta w TVP2.

Jedno ze szkoleń prowadziłem dla dziennikarek w ramach akcji edukacyjnej prowadzonej przez KRUK SA. Pokazywałem krok po kroku jak skonstruować i zbilansować prosty budżet domowy. Ten temat będzie przedmiotem obszernego artykułu, który planuję opublikować już we wtorek 1 października.

Drugie ze szkoleń, a w zasadzie warsztat, poprowadziłem dla redakcji bloga http://blog.meritumbank.pl, który także poświęcony jest tematyce oszczędzania. Wierni Czytelnicy pamiętają zapewne, że już kiedyś miałem okazję opublikować swój gościnny wpis na tym blogu. I chociaż z reguły jestem dosyć sceptycznie nastawiony do tworzenia blogów przez banki, to muszę się przyznać, że podziwiam Meritum Bank za konsekwencję, z jaką prowadzi swojego bloga. Zawsze wydawało mi się, że tego typu blogi tworzą agencje PR, które same piszą artykuły. W Meritum jest inaczej – artykuły piszą szeregowi pracownicy banku (i nie tylko, bo w składzie redakcji jest także kadra zarządzająca). I z nimi właśnie miałem okazję się spotkać i pokazywać im krok po kroku proces tworzenia mojego bloga, i angażowania społeczności, która się wokół niego gromadzi. Tak, tak – piszę o Was :)

Z przyjemnością załączam kilka fotek z tego szkolenia i zachęcam Was do sprawdzania od czasu do czasu co na temat oszczędzania mają do powiedzenia bankowcy. Ja cieszę się, że moje szkolenie im się podobało.

Jak blogować 1

Szkolenie Meritum

Szkolenie jak blogować

Autor zdjęć: Tomasz Dzięcielski.

Przychody w sierpniu

Przychodów w sierpniu było niewiele, ale i tak miło było widzieć, że całkowicie pasywny przychód z bloga – z reklam Google AdSense i programów afiliacyjnych – przekroczył 1000 zł.

Premia moneyback od banków jest już w schyłkowym trendzie. Odsetki dały jednak nieco przychodów, dzięki czemu miesiąc nie wygląda tragicznie. Jakby nie patrzeć, to ponad 4525,37 zł przyszło bez jakiejkolwiek pracy. Miło, jak na miesiąc, w którym w ogóle nie pracowałem.

Przychody sierpień 2013

Wydatki

Wszystkie nasze wydatki podzielone są na kategorie i podkategorie. Dzięki temu mogę szczegółowo analizować wydatki w dowolnych okresach czasu.

W sierpniu siłą rzeczy nie mieliśmy wielu kosztów, które pojawiają się, gdy jesteśmy w domu. To co mnie zaskoczyło pozytywnie, to bardzo małe koszty jedzenia – pomimo tego, że żywiliśmy się przez część miesiąca za granicą. Faktem jest, że lato było ciepłe co ograniczyło chęć “cięższego jedzenia”. A poza tym śniadania mieliśmy w cenie hoteli, więc dane są nieco zafałszowane.

Gigantyczną pozycją budżetową były wydatki na auto. No ale nie ma w tym nic dziwnego – przejechaliśmy ponad 6000 km. Koszty paliwa założyłem prawidłowo, ale kosztu autostrad nie doszacowałem (swoją drogą jest to temat na oddzielny artykuł). Struktura największych kosztów:

  • Auto (paliwo, autostrady, parking) = 3129,69 zł
  • Hotele i relaks = 2766,58 zł
  • Opłaty = 1933,18 zł
  • Jedzenie = 1878,63 zł
  • Edukacja = 1497,00 zł

A szczegółowo, wszystkie koszty wyglądały w sierpniu następująco:

Budżet domowy sierpień 1

Budżet domowy sierpień 2Wydatki na media

W styczniu opublikowałem artykuł dotyczący rejestrowania kosztów mediów, do którego dołączyłem przykładowy arkusz kalkulacyjny. A w tym artykule załączam Excel przedstawiający dokładne zużycie prądu, wody oraz ogrzewania w naszym mieszkaniu, w okresie do lipca 2013 włącznie.

Lipiec i sierpień, to najtańsze dla nas miesiące – zarówno ze względu na pogodę (chłodniejsze prysznice), jak i fakt, że sporą część tych miesięcy spędzamy poza domem. Zgodnie z przypuszczeniami sierpień był pod tym względem rekordowo niski. Ale nie ma w tym nic dziwnego – w domu spędziliśmy raptem 4 dni przepakowując walizki :)

Szczegółowe liczby, związane ze zużyciem mediów w lipcu, przedstawiają się następująco:

  • Prąd: zużycie 45,6 kWh = koszt 41,10 zł.
  • Woda: koszt 17,46 zł. W tym:
    • Zimna woda: zużycie 1,10 m3 = koszt 12,61 zł
    • Ciepła woda: zużycie 0,23 m3 = koszt 4,85 zł
  • Centralne ogrzewanie: zużycie 0 GJ = koszt 0 zł.

SUMA kosztów mediów = 58,56 zł – tegoroczny rekord.

Czego się nauczyłem?

Napiszę Wam jeszcze trochę o moich sierpniowych, wakacyjnych refleksjach. Przede wszystkim ponownie uświadomiłem sobie, że czas nie jest z gumy. Dotyczy to tak samo czasu pracy, jak i wypoczynku. Pomimo, że miałem 5 tygodni urlopu, to i tak cały czas musiałem się pilnować, jak go wykorzystywać w sposób intencjonalny.

Kolejny wniosek jest też taki, że kreatywność, to nie jest coś do czego można się zmusić. Ona przychodzi sama i to najczęściej nie wtedy kiedy bym chciał. Dopiero jak odpuściłem, nieco zluzowałem tempo i przestałem na siłę planować, to zaczęły mi się pojawiać dobre pomysły. Podstawą w moim przypadku jest dobry odpoczynek (chociażby “higiena osobista” w zakresie snu) i dobre stosunki z najbliższymi.

I znowu uświadomiłem sobie, że wiele rzeczy, które wydają się niezbędne i potrzebne, wcale takimi nie są. Wydawało mi się, że muszę blogować, że nie mogę sobie zrobić przerwy. Błąd! Pomimo tego, że sierpień jest tradycyjnie najgorszym miesiącem dla tematyki oszczędzania… i pomimo tego, że odpuściłem pisanie, to ubiegłby miesiąc był rekordowy pod względem ruchu. Dzięki wielkie!

Statystyki bloga Sierpień 2013

Wniosek, który dotarł do mnie już we wrześniu, to że mam najfajniejszą robotę na świecie – mogę tworzyć gdzie chcę i kiedy chcę, i nadal być dla Was.

I kolejna refleksja: mam realny wpływ na Wasze życie – czy chcę tego czy nie. To nie tylko przywilej, ale to także odpowiedzialność. Muszę się starać “nie wylać dziecka z kąpielą” – ku Waszej korzyści. Moja lista tematów do napisania liczy po wakacjach już ponad  100 pomysłów i rośnie szybciej niż nadążam pisać, czyli… mam co pisać co najmniej przez najbliższy rok. Ale mimo tego nieustannie zachęcam Was do proponowania nowych tematów :)

Co mnie czeka w kolejnych miesiącach?

Wspominałem Wam już miesiąc temu, że będzie można mnie zobaczyć w roli prelegenta podczas konferencji Biura Informacji Kredytowej (BIK) w połowie października. Na tym jednak współpraca z BIK się nie kończy.

Miło mi poinformować, że BIK zdecydował się zostać sponsorem bloga “Jak oszczędzać pieniądze” w październiku. Co to oznacza? Dokładnie to, co opisane jest na stronie “Współpraca PR i reklama”. Przez cały październik będziecie widzieli na blogu trzy reklamy BIK zachęcające do korzystania z ich usługi. Jednocześnie na ten miesiąc znikną z blogu reklamy Google AdSense. Jest to pierwszy taki kontrakt reklamowy w krótkiej historii mojego bloga i cieszę się, że udaje mi się w ten mało inwazyjny dla Was sposób, zarabiać na moim blogu. Dla jasności: za reklamami nie idą żadne inne formy współpracy. Niemniej jednak nie wykluczam aktualizacji artykułów z serii o BIK – przede wszystkim dlatego, że teraz mam ułatwiony dostęp do pracowników tej firmy 😉 i że po drodze mi z nimi ze względu na temat mojej planowanej książki.

W październiku wystąpię także na konferencji Stowarzyszenia Mieszkanicznik, podczas której przedstawię w detalach historię transakcji zakupu i sprzedaży mieszkania (flip) opisywaną na łamach bloga.

Z jednej strony cieszę się, że jestem zapraszany na takie wystąpienia, bo to pozwala mi uzyskiwać przychody – pomimo, że się ich nie spodziewałem. Z drugiej strony każda taka konferencja lub szkolenie angażuje mnie czasowo i odciąga od tego, co najważniejsze: moich planów dotyczących książki i kursu finansowego. Szukam sposobu na to, jak się nie rozdrobnić w tym wszystkim :)

Zdradzę Wam także, że szykuję coś dużego – wykraczającego poza ten blog i dającego szansę na efektywne wykorzystanie wiedzy i doświadczeń innych blogerów finansowych. Część z Was zauważyła już zapewne moją coraz bliższą współpracę z blogiem APP Funds, który doskonale uzupełnia tematykę oszczędnościową o zagadnienia związane z inwestycjami. Możecie spodziewać się więcej i jestem pewny, że wszyscy na tym skorzystacie :)

Przypominam o trwającym konkursie!

Przypominam, że w 10-tym odcinku podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” ogłosiłem konkurs, który trwa jeszcze do najbliższego piątku. W konkursie tym możecie wygrać świetne książki “4-godzinny tydzień pracy” Tima Ferrissa :)

Co trzeba zrobić żeby wziąć udział w konkursie?

  • Wystarczy zadać pytanie dotyczące tematu kolejnego podcastu, który poświęcony będzie “Dodatkowym sposobom zarabiania pieniędzy – poza pracą na etacie”. Możecie pytać o wszystko co wiąże się z tym tematem poczynając od tego co myślę na temat pracy typu “skręcanie długopisów” i kończąc na bardziej wyrafinowanych pytaniach :)
  • Pytanie można zadać na dwa sposoby:
  • Wybiorę jeden najlepszy komentarz na blogu i jedno nagranie, i nagrodzę każde z nich książką.

Zdradzę Wam, że nikt jeszcze nie zdecydował się na nagranie pytania… a więc szansa na „zgarnięcie” książki jest bardzo duża :) Jeśli nie chcecie podawać w nagraniu swoich danych, to przyjmuję także zgłoszenia anonimowe. Nie zapomnijcie jednak w formularzu po nagraniu podać swój adres e-mail, żebym mógł skontaktować się w sprawie ewentualnej nagrody. A jeśli podacie dodatkowo adres swojej strony WWW, to zlinkuję do niej z wpisu z podcastem. To świetna szansa na pozyskanie mocnego linku dla zainteresowanych promocją swojego bloga :)

Na zadane przez Was pytania będę odpowiadał w trakcie nagrania WNOP 11 poświęconego dodatkowym sposobom zarabiania pieniędzy.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu i życzę Ci świetnego nadchodzącego tygodnia :-)

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 45 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Marcin C. Wrzesień 29, 2013 o 18:08

Tak z czystej ciekawości: jaki kurs właśnie kończysz?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:29

Hej Marcin,

A taki związany z marketingiem w Internecie, przeprowadzaniem premier własnych produktów itp. :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Seba Wrzesień 29, 2013 o 19:14

możesz polecić jakąś lokatę bo widzę że w twoich przychodach są niezłe sumy z odsetek z lokat

Odpowiedz

Michał Wrzesień 29, 2013 o 19:48

Też mnie zaciekawił tak wysoki zwrot z lokaty. Możesz coś więcej o tym napisać? :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:36

Hej Seba i Michał,

Lokaty miałem ostatnio w Meritum Banku i stopniowo się kończą. Mam też trochę środków na kontach oszczędnościowych – też w Meritum, które oprocentowane są na 4% do końca tego roku. W miarę kończenia się lokat, środki trafiają na rachunki oszczędnościowe w Meritum. W grudniu zacznę się rozglądać za jakimś alternatywnym rozwiązaniem.

Część odsetek pochodzi z pożyczek. Świadomie ich nie rozróżniam żeby nie było Wam za łatwo estymować oszczędności na kontach/lokatach :) A że pożyczki są na różne okresy, a odsetki wypłacane jednorazowo, to nie tak łatwo jest policzyć ile na tych kontach leży. Na pewno nie tak dużo jak się Wam tutaj w komentarzach wydaje. Część „pracuje” gdzie indziej – ale nie na lokatach więc dopóki nie zrealizuję zysku/straty, to nie będzie tego widać w bieżących przepływach finansowych.

Co do polecania lokat: nie ma na to żadnej magii. Ja ze SKOKów nie korzystałem i nie planuję. W długoterminowe lokaty też już się nie ładuję, bo cenię sobie dostępność środków na ewentualne inwestycje, za którymi stale się rozglądam.

A zestawienie aktualnych ciekawych propozycji lokat możecie co miesiąc znaleźć na http://appfunds.blogspot.com – pewnie jutro lub pojutrze pojawi się tam zestawienie październikowe :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Seba Październik 3, 2013 o 13:46

dzięki

Odpowiedz

Qulin Wrzesień 29, 2013 o 22:34

Akurat tutaj myślę, że ważniejszą rolę odgrywa wielkość lokaty niż obecne oprocentowanie 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:37

I jedno i drugie ma znaczenie 😉

Odpowiedz

Mareczek Wrzesień 29, 2013 o 19:40

Hej MIchale!

Mam pytanie w związku z Twoimi wakacjami. Z tego co jest napisane na urlopie wydałeś niecałe 2000 zł + koszty transportu/ Jakiego rodzaju to był urlop, gdzieś na kempingu, u znajomych, czy może w jakimś własnym domku, gdyż co również wyczytałem były to wypady do Francji, obleganej miejscowości w Polsce – Juraty. Jeśli nie jest to tajemnicą prośba o rozszerzenie tej tematyki, czy było w to wliczone wyżywienie, bo jeśli wszystko się zamknęło w tych niecałych 2000 złotych to jestem pełen podziwu.
Swoją drogą może byłby to ciekawy temat – oszczędzanie na wakacjach, jak tanio spać, podróżować oraz zjeść na urlopie.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Bernadeta Wrzesień 30, 2013 o 09:18

Michale,
ja też jestem ciekawa jak się żywiliście na wakacjach, jeśli tylko tyle wydaliście zwiedzając Europę Zachodnią i polskie kurorty przez 5 tygodni. Zdradzisz nam patent?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:52

Hej Bernadeta,

Patent jest prosty: rezerwować wszystko promocyjnie, łączyć promocje, żyć oszczędnie na wyjeździe. Dla nas nie liczy się to żeby wydać pieniądze na miejscu w knajpach tylko to żeby w miarę ekonomicznie pozwiedzać.

Nie wstydzimy się kupowania w marketach bądź wiezienia żelaznych zapasów z Polski. Po to mam duży bagażnik, by w nim to i owo przewieźć. Ktoś może powiedzieć, że to „dziadowanie”, a ja powiem, że taki styl życia i zwiedzania. Czasami jadę na bogato (i wydaję jak szalony), a czasami ekonomicznie. My i tak wydaliśmy na te wakacje kilkanaście tysięcy, więc nie można powiedzieć, że było mega tanio. Ale niestety podróżowanie 4-osobową rodziną, która nie chciała w tym roku spać w namiotach (i dobrze, bo było pioruńsko gorąco!), ma swoją cenę.

Będzie o tym więcej na blogu chociaż ja wcale nie uważam się za eksperta tanich podróży. Raczej podróżuję nadal drogo.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:48

Hej Mareczek,

Zanim wyciągnięcie jakieś daleko idące wnioski odnośnie kosztów, to polecam zerknięcie w rozliczenie poprzednich dwóch miesięcy. We Francji w tym roku spaliśmy wyłącznie w hotelach – czasami lepszych, czasami gorszych, ale hotelach. Przy czym starałem się rezerwować hotele korzystając z promocji sieci Accor, o której zresztą chyba wspominałem na fanpage’u Facebookowym w czerwcu. Przez tydzień w czerwcu (co rok) jest możliwość rezerwowania hoteli za 50% ceny, co przy naszej 4-osobowej rodzinie ma kluczowe znaczenie.

W Juracie nie śpimy drogo. Wynajmujemy od lat pokój w tym samym miejscu i mamy już niezłe rabaty (do tego stopnia, że jak płacimy, to Właścicielka oddaje nam zawsze część wynagrodzenia „na jedzenie w drodze do domu” ;-)).

Co do wyżywienia: jadąc do Francji ładujemy bagażnik, np. polską wodą itp. czyli tym, na czym najwięcej się tam na miejscu przepłaca. Mieliśmy nawet swoją kuchenkę chociaż rzadko zdarzało się nam coś pichcić. Śniadania w hotelach w cenie hotelu więc to nam odchodziło. Najedzeni szliśmy zwiedzać, jedliśmy swoje kanapki (lub kupowane gotowe w marketach) i gigantyczne lody często gęsto… i na wieczór rzadko kiedy chciało nam się jeszcze coś jeść. Ale faktem jest, że sam jestem w szoku jak ekonomicznie nam to wyszło.

I jeszcze jedno: we Francji byliśmy niecałe 3 tygodnie. Ponad 2 tygodnie spędziliśmy w Polsce :) Restauracja w Polsce była grana tylko raz.

Co do tematu taniego podróżowania: wkrótce będę miał dla Was związaną z tym niespodziankę :) Ale milczę jak grób na razie 😉

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Mareczek Październik 1, 2013 o 08:30

Dzięki za odpowiedź i za zwrócenie uwagi na poprzednie zestawienia(powiem uczciwie, że kto ile na co wydaje najmniej mnie interesuje). Natomiast sam skończyłem dopiero co urlop i pierwsze co się rzuciło to mega zdziwienie. Czekam na temat o podróżach.

Odpowiedz

Beny Wrzesień 29, 2013 o 20:15

3,5K odsetek miesięcznie z lokat to lekką ręką licząc suma ulokowanych depozytów oscyluje w okolicach 1 mln PLN…

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 29, 2013 o 20:23

Hej Beny,

Chcialbym :) Polecam Wam zeszlomiesieczny raport kosztow i komentarze pod nim, gdzie tlumaczylem skad takie kwoty.

Spora czesc odsetek pochodzi z pozyczek, ktore do mnie wracaly.

Dobre lokaty juz mi sie koncza. I tak pozostaje mi cieszyc sie, ze w Meritum mam do konca roku rachunki oszczednosciowe oprocentowane na 4%.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Seba Wrzesień 30, 2013 o 10:56

przeszukałem komentarze i nie znalazłem, jakie to lokaty :(

Odpowiedz

Anna Wrzesień 29, 2013 o 20:18

A z ciiekawości: jakie podcasty polecasz i jakich słuchasz? (fajnie, że wróciłeś ;))

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 29, 2013 o 20:25

Hej Anno,

Wymienie szczegolowo jutro rano jak usiade do komputera. Dzisiaj juz go nie wlacze :-)

Pozdrawiam serdecznie z komorki

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:57

Hej Anno,

Dziękuję za cierpliwość. Aktualnie słucham następujących podcastów:

– „Smart Passive Income” Pat Flynn
– „This is your life” Michael Hyatt
– „Entrepreneur on fire” John Lee Dumas – UWAGA: ten wychodzi codziennie!
– „Social Triggers Insider” Derek Halpern
– „Startup School” Seth Godin
– „Online Marketing Made Easy” Amy Porterfield
– „The New Business Podcast” Chris Ducker
– „Podcast Answer Man” Cliff Ravenscraft

Podcasty możesz wyszukać po nazwach w iTunes lub po prostu w Internecie. Oczywiście ja jestem nieco „spaczony” i słucham obecnie przede wszystkim tego, co dotyczy obecności w Internecie, rozwijania bloga i biznesu wokół bloga, a także tego co rozwija mnie, np. jako osobę, która chce aktywniej występować publicznie :)

Ale mam nadzieję, że znajdziesz w tym coś dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Katarzyna Klemba | e-prawopracy.pl Październik 11, 2013 o 12:00

Witaj Michale :)

ja na Twojego bloga trafiłam dopiero trzy dni temu. I staram się powoli w niego wczytywać. Nie ukrywam, że robi ogromne wrażenie :)
Mnie również ostatnimi czasy pochłaniają tematy rozwijania bloga, budowania własnej marki, samorozwoju więc chętnie poznałabym z jakich książek ostatnio czerpiesz wiedzę, lub które są według Ciebie godne polecenia.

Z góry dziękuje za podpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Pola Wrzesień 29, 2013 o 20:19

Michał, z niecierpliwością czekam na wpis o budżecie domowym :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 19:58

Hej Pola,

Wiem :) I w końcu się doczekasz :)

Miłego wieczoru!

Odpowiedz

Anna Wrzesień 29, 2013 o 21:53

Michale, ja też jestem bardzo ciekawa co radzisz odnośnie lokowania oszczędności przy obecnym oprocentowaniu lokat?

Odpowiedz

TomekD Wrzesień 30, 2013 o 10:11

Tak Panie Michale. Niektorych z nas moze dziwic panski dochod bez wykonywania jakiejkolwiek pracy w ostatnim miesiacu. Tak niewiele wiemy lub malo rozumiemy w zakresie aktyw i pasyw. Moje pytanie do pana to: czy dom lub mieszkanie wktorego jestesmy wlascicielami i w ktorym mieszkamy to wedlug pana aktywo czy pasywp? Pozdrawiam!

Odpowiedz

Anon Wrzesień 30, 2013 o 12:35

Aktywo.
http://en.wikipedia.org/wiki/Asset
http://en.wikipedia.org/wiki/Liability_%28financial_accounting%29
Nie wiem czy to przypadek, ale pytanie zalatuje wypocinami Kiyosakiego na kilometr.

Odpowiedz

TomekD Wrzesień 30, 2013 o 15:06

ok. Dzieki Anon. przepraszam ze zapytalem.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 22:10

Hej TomekD,

Tak jak Anon napisał – definicja księgowa jest taka, a nie inna. Kiyosaki mówi co innego za co jest krytykowany przez osoby takie jak Anon. A ja uważam, że dobrze, że Kioysaki „wbija szpilę” tym swoim gadaniem, bo daje pretekst do tego żeby się nad tym zastanawiać.

Dla mnie definicja nie jest najważniejsza. I jak widać już samo definiowanie tego odwraca uwagę od meritum, czyli rozmowy o tym co jest dobrą, a co złą inwestycją. A świat nie jest taki czarno-biały. Idąc tokiem rozumowania „moje mieszkanie jest pasywem”, to czy przeprowadzając się do innego i wynajmując to mieszkanie przekształcam je w aktywo? No to czym ono jest? Aktywem czy pasywem? Wrócę: definicja jest wtórna :)

Czy jeśli wydaję X zł na jeden, drugi, trzeci kurs, to moja edukacja jest aktywem czy pasywem według tej definicji, do której zmieszasz? Jeśli dzięki niej mogę zarobić nie X, tylko 10*X, to co to było? Nie wiem. Ja sam się w tym gubię :) Wiem za to, że robimy w życiu dobre i złe inwestycje i zazwyczaj nie przekonujemy się o tym na bieżąco, tylko po czasie. Czasami wprost, czyli „inkasując stratę”, a czasami wymaga to upływu wielu lat byśmy się przekonali, że decyzje, które podejmowaliśmy w przeszłości miały kluczowy wpływ na poprawę lub pogorszenie naszej sytuacji.

A że ja wróżką nie jestem, to wyznaję zasadę, że trzeba ciężko pracować i może coś z tego będzie. Np. mityczny dochód pasywny. Ale jaki on znowu pasywny skoro wynika z wcześniejszej ciężkiej pracy? 😉 Może ta ciężka praca jest właśnie inwestowaniem, które ma przynieść zwrot z inwestycji za jakiś czas? Czy to, że coś tam zarabiam na reklamach Google AdSense na blogu, to jest dochód pasywny? Sądzę, że chyba wątpię. Nie zarabiałbym na tych reklamach, gdybym nie tworzył treści przyciągających Czytelników. A ich tworzenie do pasywnych ani nie należało, ani nie należy.

No i co mi tutaj po takiej czy innej definicji? Ja wiem swoje :)

Rozgadałem się nieco…

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Adi Wrzesień 30, 2013 o 11:27

czesc Michał,
Jak ja bym mial 3500 z odsetek, to byłbym juz jedną nogą na emeryturze :)
Swoja droga, moze napisz kiedys cos wiecej na temat pozyczek…
Gratuluję rozwoju bloga, jest imponująco!

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 22:13

Hej Adi,

To tylko jedna strona równania. Po drugiej masz kredyty, które spłacam i ich raty są dużo wyższe od odsetek, które uzyskuję. Daleko mi do bycia rentierem 😉

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Robert Wrzesień 30, 2013 o 13:25

A co z podatkiem od czynności cywilno prawnych od udzielonych pożyczek, bo nie widzę go w kosztach. Chyba nie zapomniałeś o nim ? :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 13:27

Hej Robert,

Pożyczam spółkom jako udziałowiec :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Marcin Wrzesień 30, 2013 o 14:36

Ja się przymierzam do nagrania pytania ale tremy jeszcze nie ogarnąłem, słowo mówione nie jest moją najmocniejszą stroną ale możliwość promocji bloga kusi :) pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 14:41

Hej Marcin,

To nagraj 3 razy to samo i wybiorę najlepszą wersję :) Śmiało :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

BogusiaM Wrzesień 30, 2013 o 18:24

Michale! Może Twoja Żona pochwali się jak to robi, bądź robicie to wspólnie, że tak mało wydajecie na chemię domową, proszki do prania i kosmetyki bo dla mnie to bardzo zastanawiające.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 30, 2013 o 22:13

Hej BogusiaM,

Dziękuję za komentarz. Chyba rzeczywiście muszę ją spytać jak Ona to robi :) Ja do tego ręki nie przykładam.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

BogusiaM Październik 5, 2013 o 19:06

Spytaj koniecznie:) Mi również wychodzi więcej na te same płyny do prania czy mycia podłogi:/

Odpowiedz

Magda Październik 1, 2013 o 12:13

Dokładnie o to samo miałam spytać. Ja na kosmetyki wydaję miesięcznie co najmniej 2 razy tyle, a rodzinę mam tylko 2 osobową… To samo dotyczy chemii…

Odpowiedz

Lidka Październik 1, 2013 o 08:52

Witaj Michale!
Czytam twojego bloga od tygodnia i wreszcie znalazłam to czego szukałam.To co piszesz jest dla mnie bardzo inspirujące. Podziwiam cię za szczerość i uczciwość.Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 2, 2013 o 21:01

Dzień dobry Lidko,

Dziękuję za pierwszy komentarz i za dobre słowa :) Miłego czytania.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Październik 1, 2013 o 14:45

Witaj Michale!

Chciałam poruszyć temat opłat za media. W szczególności chodzi mi o prąd, widzę że masz taryfę G11, czy nie zastanawiałeś się nad taryfami dwustrefowymi ? np G11e, gdzie możesz w wybranych godzinach korzystać z tańszej energii ? W przypadku mojej 3 osobowej rodziny mieszkającej w domu jendorodzinnym, obliczyłam że dzięki korzystaniu z tej taryfy oszczędzam około 50 zł na 2 miesiące w porównaniu do taryfy jednorodnej G11, cena 1 kW jest „w szczycie” o kilka gorszy wyższa, natomiast „poza szczytem” cena 1 kW jest prawie połowę tańsza. Staram się organizować w ten sposób aby korzystać z energii jak najwięcej w tańszej taryfie, bardzo pomocne są tu „opóźnienia czasu startu” , np w pralce czy zmywarce.
Temat gospodarności wszystkich mediów i ich oszczędzania może być również tematem na osobny artykuł.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 2, 2013 o 21:03

Cześć Kasiu,

Dziękuję za komentarz. Kiedyś porównywałem koszty i u mnie cała operacja okazała się nieopłacalna. A szczególnie teraz, gdy pracuję w domu i korzystam z części sprzętów w ciągu dnia – nie będzie to dla mnie korzystniejsze. Szczegółowo teraz jeszcze nie liczyłem, ale skoro wtedy mi się nie opłacało, to i teraz tym bardziej.

Ale widzę, że jest to ciekawy temat na artykuł :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Daq Listopad 2, 2013 o 18:45

Witam Michale, prowadzisz blog o oszczędzaniu, wydając średnio ponad 10 tys. mc – czyli 1/4 rocznego przychodu przeciętnej rodziny, zdaniem trochę nadużywasz słowa „oszczędzam”, dla przykładu moi rodzice mają 2,5 tys przychodu mc, utrzymując 5 osobową rodzinę, więc 4 razy mniej niż Ty wydajesz ……

Swoją drogą mając ponad milion złotych oszczędności, czemu nie spłacisz kredytu hipotecznego ???

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 4, 2013 o 07:00

Hej Daq,

Dziękuję za komentarz. Powiedz mi proszę w oparciu o to co piszesz: czy uważasz, że blog o oszczędzaniu powinny prowadzić Rodziny, które nie mają pieniędzy albo zarabiają ich istotnie mniej? Jeśli tak, to zachęć ich do prowadzenia bloga. Osobiście uważam, że im więcej takich blogów – tym lepiej. Może ciut mniej będzie tych rodzin,które muszą w 5-tkę przeżyć za 2500 zł.

Ja na tym blogu nie piszę o tym, że masz wydawać X zł / m-c. Pokazuję różne sposoby oszczędzania i pomnażania oszczędności, a decyzję dotyczącą tego które z nich chcesz stosować – pozostawiam Tobie. Sam musisz zdecydować co jest dla Ciebie OK, a co jest „przegięciem”.

Moja Rodzina żyje na pewnej stopie życiowej i oszczędzamy adekwatnie do naszych zarobków i oczekiwań. I zawsze preferuję powiększanie przychodów ponad zaciskanie pasa.

Nie wiem skąd przeświadczenie o milionie złotych oszczędności. Podajesz błędną kwotę. Odpowiadając na Twoje pytanie: kredytu hipotecznego nie mam zamiaru spłacać szybciej niż muszę. Jak na razie jestem w stanie zarabiać posiadanymi środkami więcej pieniędzy co rok, niż kosztuje mnie kredyt. Dlaczego więc miałbym się pozbywać gotówki, która daje mi szansę realizacji zyskownych inwestycji?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Grudzień 16, 2013 o 16:47

Michale,
Domagam się kolejnych raportów 😉
Pozdrawiam serdecznie,
Paweł

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 16, 2013 o 16:50

Hej Pawle,

Wejdz poprzez „Spis tresci” – sa juz raporty za wrzesien i pazdziernik.

Raport za listopad planuje opublikowac w przyszlym tygodniu – juz po Swietach.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: