Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 008: Wywiad z Marcinem z PAYBACK i wideorelacja ze szkolenia

przez Michał Szafrański dodano 3 lipca 2013 · 52 komentarzy

Play

FB-wnop-008

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiam z Marcinem Drzewieckim z PAYBACK. Odpowiada on na Wasze pytania, które zamieściliście pod wpisem z mini-konkursem.

Ale to nie wszystko. Przypuszczam na Was dzisiaj multimedialny atak :) Oprócz podcastu, jako niespodziankę, publikuję także film ze streszczeniem mojego szkolenia “Mądre oszczędzanie, czyli jak kupować to samo wydając mniej”.

Półtoragodzinne szkolenie w 10-minutowej pigułce. Przy okazji dziękuję PAYBACK, że zdecydował się udostępnić mi to nagranie, a Marcinowi dziękuję za odpowiedzi na pytania Czytelników bloga :-)

Wideorelacja ze szkolenia

Szczegółową, tekstową relację ze szkolenia zamieściłem już w tym wpisie. Poniżej prezentuję film, który wtedy nakręcono, a pod nim – dla Waszej wygody – jeszcze raz zamieszczam slajdy ze szkolenia.

Ciekawy jestem Waszej opinii i zastanawiam się, czy bylibyście zainteresowani uczestnictwem w podobnym szkoleniu? Liczę na Wasze komentarze i ewentualne deklaracje.


W tym odcinku usłyszysz:

  • Skąd się wziął Program PAYBACK? W jakich krajach działa? Na czym to polega?
  • Jakie korzyści wynikają z zarejestrowania karty PAYBACK na stronie WWW?
  • Czym różni się zbieranie punktów bazowych od kuponingu?
  • Jak eKupony pomagają w zwiększeniu tempa zbierania punktów?
  • Czy rzeczywiście oszczędzamy korzystając z PAYBACK?
  • Madzia zapytała: W jaki sposób można naliczyć punkty PAYBACK w sklepie, w przypadku, gdy zapomniało się karty?
  • Grzesiek: Dlaczego nie ma możliwości otrzymywania punktów za polecanie PAYBACK? Za marketing szeptany…
  • Koper: Czy PAYBACK zamierza rozszerzyć sieć swoich partnerów o inny hipermarket niż Real?
  • Koper: Jak można wymienić kartę PAYBACK na wersję breloczkową, która rozdawana jest na stację BP?
  • Koper: Do mojego konta “przyczepiona” jest kobieta z jej kartą i danymi. Czy można ją jakoś odpiąć?
  • Robert: Czy smartfon będzie mógł kiedyś pełnić funkcję karty PAYBACK?
  • Robert: Czy PAYBACK przewiduje sensowniejsze przeliczanie tankowań na BP na punkty? Obecnie typowy kierowca musi bardzo długo zbierać punkty…
  • Tomek: Dlaczego dla stałych klientów nie są doliczane dodatkowe punkty za lojalność, np. raz na rok?
  • Daniel: Jakie są plany PAYBACK? Co zamierza zaoferować do końca roku? Czy PAYBACK zamierza poszerzać liczbę partnerów, czy uważa że aktualna oferta jest wystarczająca?
  • Alf-ik: Dlaczego punkty z karty BZ WBK Omni PAYBACK pojawiają się na koncie dopiero do 10-ego dnia kolejnego miesiąca po ich zdobyciu?
  • Alf-ik: Dlaczego nie wprowadzono w PAYBACKu lokat na punkty, np. żeby punkty procentowały?
  • Szymon: W jaki sposób połączyć kartę PAYBACK BZ WBK z kontem PAYBACK, które wcześniej się posiadało?
  • Tomasz: Dlaczego McDonalds, Pizza Hut, KFC, Olimp itd. nie są w PAYBACK?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) :)

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu i czy podoba Ci formuła, w której jestem pośrednikiem pomiędzy Wami a moimi gośćmi i zadaję im pytania zadane wcześniej przez Was.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Bardzo mi to pomoże w jego popularyzacji.

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! :)

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 51 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Rafał Lipiec 3, 2013 o 11:41

Michale;
Czy podcasty to teraz będzie standard na blogu? Bo widzisz… niektórzy jednak wolą czytać 😀

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 11:54

Hej Rafale,

Wiem, wiem :) Tam, gdzie pasuje forma podcastu – będą podcasty, ale dominującą formą na blogu będą nadal artykuły.

Planuję nagrywać dwa podcasty miesięcznie i publikować mniej więcej 8 artykułów na miesiąc. Takich artykułów, jakie znacie i lubicie – dłuższych i wartościowych.

Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Darek Lipiec 3, 2013 o 12:38

To jest radio internetowe czy blog? Bo zaczynam się już gubić. Stanowcze NIE dla podcastów. Ja chcę czytać.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 22:25

Hej Darek,

Po prostu nie słuchaj, jeśli Ci podcasty nie pasują. Naprawdę nie zmuszam. Dopóki są osoby, którym ta forma komunikacji się podoba, to wszelkie protesty są daremne 😉

Abyś się nie gubił podpowiem, że każdy wpis, którego tytuł rozpoczyna się od WNOP, to podcast. Mam nadzieję, że ułatwiłem Ci ich unikanie szerokim łukiem :)

Pozdrawiam serdecznie i deklaruję, że artykułów pisanych nadal będzie na tym blogu zdecydowanie więcej niż tych mówionych :)

Odpowiedz

Ola Listopad 1, 2015 o 11:13

A mnie właśnie podcasty bardzo „zachęciły”, ponieważ mogę ich słuchać robiąc coś innego, np. gdy mam do wykonania jakąś pracę niewymagającą dużego skupienia albo gdy sprzątam, przeglądam papiery, coś naprawiam, itp. Bardzo mi umilają czas i z wielu „odcinków podcastów” wynoszę albo konkretną wiedzę albo inspirację. :) To świetna alternatywa dla radia (swoją drogą to właśnie w radiu pierwszy raz usłyszałam o Twoim blogu, a konkretnie w TOK FM).

Wpisy też czytam, jednak o wiele łatwiej „mi się zabrać” do zapoznania się z podcastami, więc według mnie to strzał w dziesiątkę. Są realizowane na wysokim poziomie, zapraszasz ciekawych gości i zadajesz im trafne pytania. Podoba mi się też, że wychodzisz poza tematykę stricte związaną z finansami – bardzo przypadła mi do gustu np. audycja o talentach, a zawodowo był dla mnie przydatny podcast o organizacji działać PR-owych. :)

Odpowiedz

Laures Lipiec 3, 2013 o 12:49

Zgadzam się. Też wolę czytać blogi.

Odpowiedz

Janek Lipiec 3, 2013 o 13:02

Ja również mam prośbę o wyeliminowanie podcastów – zupełnie tego „nie trawię”. Co do zapowiedzianych 8 artykułów – mam świadomość, że przygotowanie każdego kosztuje pewną ilość czasu, ale skoro to będzie Twoja core’owa działalność, to osobiście spodziewałbym się nowego artykułu codziennie. Zważ, że niektóre z nich są zbyt długie.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 22:19

Hej Janek,

Co do podcastów – niestety dla Ciebie będziesz ich tu doświadczał, chociaż wcale nie musisz ich słuchać skoro Ci nie pasuje ta forma. Nie zmuszam.

Co do artykułów: Janku – artykuły są dokładnie takiej długości, jaka w mojej opinii jest potrzebna do wyczerpującego potraktowania danego tematu. O codziennym pisaniu tego typu materiałów można tylko pomarzyć. Taka częstotliwość publikacji nie jest moim celem. Wyznaję zasadę, że liczy się jakość a nie ilość.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Kasia Lipiec 3, 2013 o 14:24

Super pomysł na szkolenie. Myślę że potrzeby są ogromne!

Odpowiedz

Jakub Lipiec 3, 2013 o 14:31

Michale, moja rada: zainwestuj w jakiegoś gościa od transkrypcji mp3 do tekstu. Wtedy pod MP3 do przesłuchania będzie także wersja do poczytania (może być ukryta pod jakimś dodatowym linkiem ze względów estetycznych, albo może być np. na rozwijanej warstwie). Przeważnie takie osoby przepisujące tekst z nagrania biorą kilka złotych za kartkę A4 tekstu (cena rzędu 5-6zł). Zyskasz dzięki temu content dla Google (czyli seo i traffic na bloga), a czytelnicy tacy jak ja, którzy czytają Twojego bloga np. na komórce w autobusie, będą mieli co czytać 😉 Inwestycja niewielka, a wszyscy będą zadowoleni.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 22:52

Hej Jakub,

Dziękuję za propozycję. Fakt jest taki, że już inwestuję w spisywanie podcastów. Pod pierwszema czterema znajdują się już linki do transkryptów w PDF. Kolejne – są w trakcie opracowywania. Spisana treść podcastów pojawia się z pewnym opóźnieniem, ale prędzej czy później dodawana jest do każdego odcinka.

Co do zadowolenia wszystkich, to nie jestem aż takim optymistą 😉

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Dawid Lipiec 3, 2013 o 14:52

Z mojego punktu widzenia podcasty to świetny pomysł. Przy odrobinie podzielności uwagi można zaoszczędzić sporo czasu. Wprowadzenie podcastów jak najbardziej wpisuje się w obecne trendy (patrz audiobooki i syntezatory mowy do czytania tekstów na stronach internetowych).
Codziennie nowy artykuł…? Nie do przetrawienia Janku :) Myślę, że 8 artykułów miesięcznie to sensowne maksimum.
Pozdrowienia od nowego fana Michale :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 23:02

Hej Dawidzie,

Witam i dziękuję za wsparcie :)

Ja jeszcze dodam jedną uwagę dotyczącą podcastów dla wszystkich: to nie jest tak, że informacje prezentowane na moich podcastach dezaktualizują się w ciągu 24 godzin. Nie trzeba ich słuchać od razu po publikacji. Można je wysłuchać w dogodnym momencie – także korzystając z telefonu komórkowego. Właśnie dlatego postarałem się by podcasty były dostępne i w iTunes i w aplikacji Stitcher (dostępnej dla iPhone i Adroida). Jeśli dojeżdżacie do pracy, trenujecie (np. biegacie), to podcast może Wam wypełnić czas w czasie… w którym i tak byście nie mogli czytać (albo byłoby to co najmniej utrudnione).

Ja słucham podcastów – nie wtedy, gdy siedzę przy komputerze, ale właśnie wtedy, gdy przy komputerze nie siedzę. I niekoniecznie muszę ich wysłuchać od razu – kumuluję je sobie na czas, gdy będę się gdzieś przemieszczał i wtedy odsłuchuję hurtem.

Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Honorata Sierpień 19, 2015 o 11:09

Jestem tego samego zdania.

Odpowiedz

młody125 Lipiec 3, 2013 o 19:50

Michale, możesz rozwinąć temat spania w hotelu za darmo? Jaki serwis masz na myśli?

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 22:11

Hej Młody125,

Jeśli chodzi o spanie w hotelu za darmo, to polecam blog http://kuponozaur.blogspot.com/. Prawdziwi mistrzowie od wyszukiwania tego typu ofert.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

młody125 Lipiec 4, 2013 o 09:54

Dzięki serdeczne. :)

Odpowiedz

Kuponozaur Lipiec 4, 2013 o 23:44

Konkretnie chodzi tu o korzystanie z „gwarancji najlepszej ceny” sieci IHG 😉

Odpowiedz

szymon Lipiec 3, 2013 o 22:48

Nie zgadzam się, że program PAYBACK się opłaca. Przez rok zrobiłem wyliczenia (mogę je udostępnić), z których wynika, że partnerzy PAYBACK to najdroższe sklepy. Kupując takie same lub porównywalne produkty jestem w stanie na każdym koszyku zaoszczędzić przynajmniej 10-15proc, a to znacznie więcej niż potencjalne korzyści uzyskane z programu lojalnościowego.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 3, 2013 o 23:13

Hej Szymon,

Już o tym dyskutowaliśmy pod poprzednimi artykułami dotyczącymi PAYBACK – wszystko zależy od tego, w jaki sposób podchodzisz do robienia zakupów i zbierania punktów PAYBACK. Jeśli udajesz się do kina i płacisz za bilety, to punkty PAYBACK zbierasz przy okazji i oszczędności tu nie ma. Jeśli Twoim operatorem komórkowym jest Orange i płacisz rachunek co miesiąc zdobywając punkty PAYBACK lub doładowujesz telefon, to też trudno do tego przypasować stwierdzenie, że to „najdroższe sklepy”. To są jedyne sklepy, w których robisz zakupy.

Co do tankowania na stacjach BP – tu mogę się zgodzić. Ja tankuję gdzie indziej. Zakupy w Real – zależy co kupujesz…

Clue to zbieranie punktów przy okazji i nie robienie zakupów tylko dlatego, że można zdobyć punkty. Przy czym ja polecam żeby być sprytnym i korzystać z dodatkowych możliwości maksymalizowania punktów: jeśli Multikino, to w kombinacji PAYBACK + akcja „Środy z Orange”. Dzisiaj byłem w kinie na „Iluzji” – 2 bilety za 25 zł łącznie. Akurat nie „spaliłem” punktów PAYBACK, ale nabiłem. Czy mogłem na tym „koszyku” zaoszczędzić 10-15%?

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Adi Lipiec 5, 2013 o 12:39

swietny film, tez bylem w srode za punkty z payback 😉

Odpowiedz

Tomek Lipiec 3, 2013 o 23:20

Hej Michał, częściej się uśmiechaj 😉

Odpowiedz

Sokomaniak Lipiec 4, 2013 o 08:32

Witaj Michale,

Świetna prezentacja, dużo ciekawych faktów.

Nie rezygnuj z podcastów a raczej rób ich więcej. Ja nie mam czasu siedzieć i czytać blogów ale synchronizuję sobie podcasty na komórkę i słucham w czasie drogi do/z pracy.

Odpowiedz

Fantomas Lipiec 4, 2013 o 09:45

@ Michał:
Szymon ma rację. Programy typu Payback są nieopłacalne z małymi wyjątkami [promocje, wyprzedaże]. Tego typu „prezenty” muszą się sklepom i spółce obsługującej program zwrócić, dlatego ceny w takich sklepach zawsze będą wyższe.
Wszystko to opiera się na statystyce – klienci generalnie mając Paybacka wydają więcej, bo mają mylne wrażenie, że kupując coś zyskują [coś w postaci punktów]. Oczywiście wiem, że zaraz każdy paybackowicz będzie z pełnym przekonaniem twierdził, iż nie z nim takie numery i dokładnie planuje swoje zakupy. Tyle tylko że to zwyczajnie niemożliwe, bo nikt by na tym nie zarabiał.

Odpowiedz

szymon Lipiec 4, 2013 o 13:53

Michale, ja jeszcze odnośnie PAYBACKA… Dziwi mnie, że osoba, która promuje oszczędzanie „połakomiła się” na wspieranie takiego programu lojalnościowego. Każdy taki program KOSZTUJE i to klient za to płaci…Zamiast tankować paliwo na stacji, gdzie litr PB95 kosztuje 5,78 wolę wybrać stację niemarkową, gdzie litr kosztuje 5,34 (i nie przeszkadza mi to, że nie mam szans na lokówkę czy bilet do kina)

Z wielką uwagą czytam twojego bloga ale z każdym kolejnym wpisem zaczynam być coraz bardziej sceptyczny. Od kilku lat prowadzę dokładne zestawienia wydatków, robię tabelki itd. Dochodzę jednak do wniosku, że zamiast zastanawiać się jak oszczędzić miesięcznie 40 złotych na praniu czy wyłączeniu z prądu wieży stereo zamiast zostawiać jej na „standby”, znacznie lepiej będzie po prostu skupić się na tym, jak więcej zarobić i mieć po prostu pieniadze na ten wydatek. Jeśli np. moja godzina pracy kosztuje 100 złotych, to nie opłaca mi się poświęcać godziny na analizy, jak zaoszczędzić 40 złotych.
Jestem przedsiębiorcą, staram się, żyć oszczędnie, co znaczy NIE WYDAWAĆ za dużo… Wszelkie programy lojalnościowe są – z perspektywy klienta- ściemą. Oczywiście dla właściciela biznesu są bardzo dochodowe (zwiększają przychód i liczbę klientów), a sam koszt nagrody to dla przedsiębiorcy ułamek procenta. Klient tymczasem kupuje dużo droższy produkt. Jeśli mam produkt X. Jeżdziłem na zakupy do PIOTRA I PAWŁA, jeżdziłem do REALA (bo m.in. miałem kartę PAYBACK), a od ponad roku kupuję w LIDLU bo najpotrzebniejsze rzeczy jestem w stanie tam znaleźć. Poza tym większe zakupy i tak robię przez internet (nie tracę czasu na dojazd czyli również na paliwo) To jest oszcżędność…a nie zarabianie kilku złotych na zmianie częstotliwości otrzymywania faktur za „prund” :)
Z miłym pozdrowieniem w dzień pełen słońca

Odpowiedz

Koper Lipiec 4, 2013 o 15:29

zatem korzystając z zakupów internetowych, możesz skorzystać z moneyback w Alior Sync 5% i dodatkowo jeśli robisz zakupy przez Allegro, z automatu (po zaznaczeniu pola chcę punkty) dostaniesz paybacki. Michałowi „chyba” chodzi o to, żeby wykorzystywać punkty przy okazji a nie podporządkowywać się punktom kupując droższe paliwo. Ja i tak z własnego przekonania tankuję na stacjach renomowanych, gdyż zalezy mi na tym by paliwo miało większe prawdopodobieństwo bycia lepszym paliwem, przez co silnik będzie dłużej sprawny a przy okazji mam punkty :)

Odpowiedz

szymon Lipiec 4, 2013 o 16:46

stacja niemarkowa – nie znaczy gorsza…dla mnie BLISKA Orlenu nie jest w niczym gorsza od np. BP (bo ze sklepów na stacji i tak nie korzystam). Co do jakości paliwa, mam nowy, dość luksusowy samochód, (własny, a nie służbowy – bo pracuję na siebie, a nie dla kogoś) i powiem Ci tyle, że w moim życiu miałem wiele samochodów i stacja mniej renomowana ale sprawdzona, jest milion razy lepsza niż ta najbardziej markowa. Gdy jeździłem na markowe stacje, zawsze były jakieś problemy. Na mojej BLISKIEJ nigdy nie miałem problemów.
Ponadto zakupy w internecie nie muszą równać się ALLEGRO… :), nie uważajcie mnie za HEJTERA (to takie modne słowo teraz) ale uważam, że oszczędzać na wszystkim ostatecznie się nie da. To co jest prezentowane w blogu – moim zdaniem – to prezentacja człowieka przyzwyczajonego do pracy na etacie z wysoką pensją. Nie sztuką jest oszczędzać, gdy wiem ile zarobię co miesiąc (z pensji). Ja – jak już wielokrotnie wspominałem – prowadzę własna firmę. Zacznijcie oszczędzać nie wiedząc ile zarobicie…to jest dopiero wyzwanie…. dlatego wychodzę z założenia, zę zamiast skupiać się na tym jak zaoszczędzić 40 złotych na prądzie, jak mogę zarobić więcej, czyli zrobić coś taniej klientowi, a ostatecznie więcej z tego „zostawić dla siebie”.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 4, 2013 o 17:46

Hej Szymon,

Wbrew pozorom nie ma między nami rozbieżności. Już gdzieś o tym pisałem i chyba nawet było to napisane na slajdach podsumowujących prezentację szkoleniową – ja też uważam, że najlepszym sposobem oszczędzania jest pomnażanie przychodów :)

Ale patrząc obiektywnie: nie każdy ma w sobie żyłkę przedsiębiorcy. Należysz do elity i musisz być tego świadomy. Wiele osób nie ma pojęcia jak przekuć swój czas poza pracą na etacie na pieniądze. Proste „idź i zarób 30 lub 100 lub 1000 zł” do nich nie przemawia, bo nie wiedzą jak mają się do tego zabrać.

Mój blog nie adresuje (jeszcze ;-)) absolutnie wszystkich aspektów oszczędzania / pomnażania przychodów / inwestowania. Skupiam sie póki co na uświadamianiu. Ja nie mówię, że Czytelnika ma robić „tak i tak”. Pokazuję, że pieniądze są wszędzie, ale każdy musi te sposoby dobrać samodzielnie do własnego charakteru. Chcę skłonić do myślenia, dać wędki a nie rybę.

Cieszę się, że dyskutujemy i że pokazujesz swój punkt widzenia. Każdy z nas ma inny. Ja nie mówię: idź tam, gdzie jest PAYBACK. Ja mówię: skoro już jesteś tam, gdzie daję punkty PAYBACK to je bierz. Nie marnuj okazji. Bo skoro i tak przepłacisz (tak jak piszesz), to przynajmniej coś z tego miej.

Zobacz ile osób kupuje w hipermarketach Real, ile tankuje na BP itd. Nie sztuka ich wyśmiać, że przepłacają. Sztuka ich przekonać, że można inaczej. Ja nie mam ambicji żeby każdemu wytłumaczyć zasady. Pokazuję opcje i mówię: bierzcie to co Wam pasuje. I wręcz zachęcam – dopasujcie to do siebie. To Wy jesteście swoimi najlepszymi doradcami.

Ale jednocześnie chcę przekonać, że nieważne czy zarabiasz dużo czy mało, czy potrafisz pomnażać przychody czy nie – warto zastanawiać się nad kosztami. I nawet jeśli ktoś uzna, że dla niego to strata czasu (a co za tym idzie pieniędzy), to chciałbym żeby decyzję tą podjął świadomie. I tak jak Ty wytłumaczył dlaczego ją podjął („wolę pójść i zarobić więcej niż o szczypać się z trybem standby”). Ale tu znowu uwaga: to Twój punkt widzenia. Dobrze, że się nim dzielisz, ale nie próbuj go narzucać innym, bo dla kogoś innego właśnie zaoszczędzenie tych 40 zł rocznie może być wystarczającym powodem by wykonać ten ruch.

Jest takie powiedzenie angielskie, które mi się podoba i czasami przypomina „don’t hate the player, hate the game”. Po polsku można przyrównać do „nie zabija się posłańców przynoszących złą wiadomość”. To, że Wam przedstawiam różne opcje, to nie znaczy, że musicie za nimi podażąć, ani nie oznacza również, że ja za nimi bezkrytycznie podążam. Drogi do lepszych finansów jest wiele i choćbym chciał – to nie jestem w stanie wszystkich z nich omówić na tym blogu. A przynajmniej nie od razu.

Może kiedyś skręcę w kierunku „jak wykorzystać godzinę dziennie do tego by mieć więcej pieniędzy”, ale w mojej opinii to wymaga najpierw podkładu elementarnej wiedzy i świadomości.

Jeśli spytasz mnie wprost, czy wolę oszczędzić 100 zł na czymś czy zarobić dodatkowe 100 zł, to odpowiem, że zależy na czym zaoszczędzić i jak zarobić. Generalnie lubię i robię i jedno i drugie :) Efekt – 200 zł. Ale zaraz się może okazać, że te 200 zł wydałem na coś kompletnie innego – może inwestując, a może po prostu poprawiając sobie humor. Czasem da się ocenić, że zrobiłem źle lub dobrze, ale tak jak pisałem już wcześniej – z boku ocena wygląda inaczej niż „od środka”. Nie ma jednej słusznej drogi. Każdy szuka swojej własnej.

BTW: tez kupujemy w Lidlu i tankujemy na stacji Auchan. Lubimy te Leclerc. Kiedyś wymieniałem komplet wtrysków w samochodzie po złapaniu trefnego paliwa na stacji PKN Orlen. Nie mówię, że tam jest złe paliwo. Zero wniosków. Mi się to po prostu przytrafiło i choćbyś nie wiem jak mnie zachęcał, to nie pojadę dobrowolnie na stacje PKN Orlen, chociaż zapewne dostarczają paliwo w wiele miejsc. I pewnie to była wina ajenta stacji a nie Orlenu, ale mam już złe doświadczenie i tyle. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia, jesteśmy ich sumą. I dlatego niektórzy panicznie boją się podjęcia wyzwań chociaż czują, że mogliby zarobić więcej. To temat na oddzielne dywagacje i to raczej natury psychologicznej.

Dzięki za aktywne uczestnictwo w dyskusji.

Pozdrawiam równie słonecznie (u mnie 32 stopnie i za ciepło zdecydowanie).

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 4, 2013 o 18:05

Hej Fantomas,

Nawet się z Tobą zgadzam, ale żebyś nie miał mylnego przekonania, że jesteś super oszczędny nie korzystając z PAYBACK, to dla równowagi kilka pytań:

– Jeździsz autem? Kupiłeś je? Ile z ceny, którą zapłaciłeś to koszt komponentów (stali, gumy, etc.), a ile „frycowe” za marketing, research & development i marży producenta i sieci sprzedaży?
– Gdzieś kupujesz jedzenie. Ile ten sklep wydaje na promocję i pozyskanie klienta?
– itd…

Wszędzie te koszty – takie czy inne są. PAYBACK ani tu nie jest wyjątkiem w złym kierunku, ani w dobrym. Ja aż taki świadomy nie jestem ile różne rzeczy w FMCG kosztują, ale podam może jeszcze inny przykład:

Jak bank daje cashback za transakcje i posiadanie u nich konta na poziomie kilkuset złotych rocznie, to mówisz „nie będę z nich korzystał bo i tak mnie okradną i stracę na tym” czy może decydujesz się wziąć co najlepsze? Nie musisz odpowiadać – pokazuję Ci tylko pewien tok rozumowania. Jest wiele osób, które skaczą z kwiatka na kawiatek korzystając z korzyści (okresowych), ale np. nie biorąc pod uwagę kosztów swojego czasu na to przeznaczonego, a jest wiele osób, które od 20 lat mają konto w PKO BP i będą je mieli przez następne 20 lat pomimo, że to konto kosztuje zamiast dawać przychody.

Można też spojrzeć na to w ten sposób: gdyby sklep miał mieć własny program lojalnościowy, to ile by go to kosztowało (wypromowanie itd.) a ile go kosztuje wejście do PAYBACK. Może się okazać, że jest to neutralne finansowo dla nich. Ale nie wiem czy tak jest więc tylko gdybam. Czytaj: tak czy siak mieliby te koszty, a my jako klienci tak czy siak byśmy je finansowali. W każdym miejscu, w którym kupujemy, płacimy za to, że sklep zapłacił za to żebyśmy do niego przyszli (reklama, marketing, działania PR itd.).

Oczywiście – podobnie jak Ty – zachęcam WYŁĄCZNIE do świadomego zbierania punktów. Ale jednocześnie zachęcam do tego, że jeśli już gdzieś kupujemy, to powinniśmy korzystać z programów lojalnościowych bo alternatywą jest brak jakichkolwiek korzyści.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Kasia Lipiec 4, 2013 o 13:06

Ja też jestem z tych, co lubią podcasty. Nie tylko jadąc do pracy czy z pracy, ale nawet sprzątając czy robiąc obiad, można czegoś posłuchać:-) Artykuły też oczywiście:-)
Faktem jest – nie da się wszystkim dogodzić.

Co do Payback to ja jestem raczej sceptyczna co do promocji, punktów itd, ale już od kilku lat z mężem zbieraliśmy punkty (bardziej nawet on niż ja;-) Swego czasu mieszkaliśmy przy Multikinie i Realu (najbliższy nam większy i tańszy sklep), bardzo lubiliśmy robić tam większe zakupy, zwłaszcza że było niedaleko, a jak nie mieliśmy jeszcze samochodu, z łatwością dojeżdżaliśmy tam autobusem. Nie wiem ile dokładnie, ale podejrzewam, że naprawdę sporą sumę na zakupy mieliśmy właśnie z punktów payback (wymienialiśmy je na kupony). Nie mając karty i tak byśmy tam robili zakupy :-) Więc akurat dla nas była to czysta korzyść.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Koper Lipiec 4, 2013 o 13:11

Dziękuję za to iż zadałeś Marcinowi moje 3 pytania. 2 odpowiedzi mnie satysfakcjonują, jedna zaś nie. Już tłumaczę.
Przed chwilą rozmawiałem przez 7 minut z call center paybacku i niestety nie można odpiąć karty innego użytkownika (mimo zapewnień pana Marcina). Nie ma takiej możliwości (pisałem o tym iż raz próbowałem i jednak nadal się nie da).
Co można zrobić?
sposób 1. Można tylko zablokować taką kartę, co skutkuje tym iż osoba podpięta nie ma możliwości zalogowania się na konto, natomiast może nadal zbierać punkty, które są sumowane na moim kocie. Jedyne co mi pani poradziła to udać się osobiście do tej osoby poprosić o oddanie karty, a następnie na infolinii odblokować kartę, po czym zalogować się zedytować dane tej osoby na inną po czym przekazać ta kartę innej osobie.
sposób 2. Wykorzystać wszystkie punkty z karty i ją zamknąć, a następnie założyć nową kartę i zbierać punkty od nowa.
Oba sposoby mnie nie satysfakcjonują. Jednocześnie zastanawiam się jak bardzo jestem osamotniony w tym problemie, może gdyby więcej ludzi miało ten problem znalazłaby się systemowa metoda rozwiązywania tego zgrzytu.

Podsumowując, usłyszałem kilkakrotnie, że połączonych kont nie można odłączyć, czyli CO PAYBACK ZŁĄCZYŁ, CZŁOWIEK NIECH NIE ROZDZIELA. Zatem uważajcie z kim się wiążecie hahaha 😀
Mam jeszcze pomysł, aby napisać do Payback, powołać się na słowa pana Marcina, poprosić o przekazanie mu tej wiadomości i zaproponowanie ciekawszego rozwiązania lub wprowadzenie możliwości odpięcia i zlikwidowania karty podłączonego użytkownika.
Na dzień dzisiejszy nadal na moim koncie tkwią dane osobowe tej osoby i nie mogę się ich pozbyć.
Humorystycznie rozwijając temat: jeśli będziemy wiązać się z kolejnymi osobami, które będziemy podłączać do konta payback to będziemy mieli listę naszych byłych, których usunąć się nie da 😀
PS. Dziękuję za nagrodę, za miły list i dane kontaktowe do Ciebie Michale. Będę z tych danych korzystał mądrze :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 4, 2013 o 17:48

Hej Koper,

Zmierzmy się z tym :) Pytanie numer 1: czy Ty jesteś założycielem tego konta (byłeś pierwszy) i kobieta się dołączyła?

Może przyślij mi numer swojej karty PAYBACK mailem i zobaczymy, czy ten bloger może pomóc 😉

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Koper Lipiec 5, 2013 o 10:23

Widzę, że lubisz sprawy doprowadzać do końca, ale zaczynam się czuć, jak typowy Polski malkontent, co to rozpętał burzę w szklance wody. Pojawiła się możliwość zadania pytania, wiec zadałem, a że sprawa okazała się trudna i żeby ją zakończyć trzeba się namordować – chyba szkoda czasu…, zastanawiam się czy jest sens ciągnąć temat i marnować Twój czas, wiem, ze jesteś tu też dla nas, ale już poczułem się zobowiązany, że chcesz temu poświęcić swój cenny czas. Dla mnie to tylko jakieś tam dyndające dane i z ciekawości chciałem posprzątać po przeszłości. Jednakowoż wyślę Ci te dane na e-mail, ale Michale naprawdę nie angażuj się tym za bardzo bo naprawdę mam wyrzuty sumienia, ze marnuję twój czas :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 8, 2013 o 18:06

Hej Koper,

Nie ma problemu. Nie jest to szczególnie angażujące zajęcie więc z przyjemnością pomogę 😉 I nie musisz mieć wyrzutów sumienia z tego powodu.

Sprawa w toku. Dobre duchy z PAYBACK donoszą mi, że nie mogą się do Ciebie dodzwonić. Szczegóły prześlę na maila.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Koper Lipiec 24, 2013 o 09:23

Dobre duchy nie mogły się dodzwonić, bo byłem na wywczasie i traktowałem cellphone po macoszemu. Sprawa dzięki Michałowi doprowadzona do końca. Chłop jak się za coś bierze to nie odpuszcza 😀 Dzięki za zajęcie się sprawą. Jak to mawia mój Idol Janusz Leon Wiśniewski – „najcenniejszą rzeczą jaką możemy dać drugiej osobie jest czas”. Dzięki Michale za poświęcony czas i życzę sukcesów na blogu i poza nim.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 24, 2013 o 23:22

Hej Koper,

Proszę bardzo i polecam się. Cieszę się, że udało się temat do końca dociągnąć. Podziękowania należą się przede wszystkim PAYBACKowi, który stanął na wysokości zadania.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Ania Lipiec 4, 2013 o 19:55

W USA/na rynku anglojęzycznym podcasty są bardzie popularne głównie dzięki iTunes. To bardzo znaczący czynnik i u nas na pewno będzie ciężej wybić się z tą formą przekazu.

Życzę powodzenia :)

Odpowiedz

mateusz Lipiec 5, 2013 o 12:29

Zdecydowanie nie rezygnuj z podcastów – jaką uzupełnienie artykułów są super.
Z paybacka, z którego aktywnie korzystam (Real + kino + sieć), przy przyłączaniu kart musiałem zrezygnować i założyć nowego – dałem radę, uwinąłem się z tym w ciągu kilkunastu dni.
Ciekawszą sytuację miałem natomiast z allegro, gdzie wpisuje się nr payback, a potem tylko klika, że chce się punkty. Po wymianie/założeniu nowego paybacka pojawił się nowy numer, co jest logiczne i przewidywalne, natomiast allegro nie umożliwiało zmiany numeru. Po poważnym mailu i kilku tel udało się zmienić i dalej z tego korzystam.
Przy okazji podzielę się z wami jeszcze jedną opcją paybacka, którą chyba Michał ominąłeś podczas prezentacji. Punkty Payback można wymieniać na punkty „miles and more” – jako, że zdecydowanie lubię podróżować, a zdecydowanie nie lubię wymieniać punktów na nikomu niepotrzebne tandetne garnki lub komplet patelni, tudzież latarkę, wymieniam punkty payback na wspomniane punkty miles and more, co daje mi (oczywiście wykorzystując efekt synergii z innymi produktami) raz na 2 lata bilet lotniczy w dwie strony, do dowolnego kraju, całkowicie za darmo. W pierwszym okresie zbierania znajomi zaśmiewali się do łez… tak było do pierwszego biletu.. :)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 8, 2013 o 18:09

Hej Mateusz,

Dziękuję za głos w sprawie podcastów. Masz zagwarantowane, że będzie ich więcej :)

Dobrze, że przypomniałeś o możliwości wymiany punktów PAYBACK na mile „Miles and More”. To ciekawa opcja, chociaż sam „Miles and More” czasami mnie irytuje. Przykładowo ostatnio realizacja biletu-nagrody wiązała się z koniecznością poniesienia opłat lotniskowych, które były niemałe. Rzekłbym, że w tanich liniach lotniczych z powodzeniem wystarczyłoby mi to na cały bilet.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Piotr Lipiec 5, 2013 o 23:27

A ja powiem: TAK dla podcastów! :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 8, 2013 o 18:15

Dziękuję Piotrze. Masz jak w banku :)

Odpowiedz

Misiowe Lipiec 7, 2013 o 22:05

A ja jeszcze raz dodam jak i Michał – ktoś tu nie czyta ze zrozumieniem :)
Nie chodzi o to aby latać gdzie popadnie bo tam payback rozdają a aby korzystać przy okazji :)
Np. dzisiaj byłam na zakupach z zamiarem kupna konkretnie piwa w puszcze w ilości ok 100-150.
Dostałam parę dni temu maila od payback że w lipcu w real za zakupy za 50zł dostajemy kupon na następne zakupy na 10x więcej pkt przy zakupach.
Pierwsze co, myśląc o zakupie piwa to weszłam na stronę real i zobaczyłam czy mają coś w promocji no i jest tarta za 2zł – ekstra – cena mi się podoba za taniej raczej nigdzie nie dostanę więc jade do reala :)
Ale po drodze bilbord carrefour i Tyskie za 1,75 za puszkę :) hmm.. chwilę namysłu no i jadę do carrefour bo tam mi wyjdzie taniej.

Czyli… nie lecę bo dostanę pkt payback tylko tam gdzie realnie taniej mi wyjdzie :) Pkt payback nie zasłaniają mi oczu na ceny :)

Odpowiedz

Konrad Wrzesień 20, 2013 o 22:54

Witam.

Trafiłem tutaj przez przypadek, ale zainteresowała mnie rozmowa z „Marcinem z PAYBACK”. Widzę, że dyskusja na temat opłacalności już nie jeden raz się tu odbywała, więc nie będę ponownie jej rozpoczynał, bo podsumowanie „każdy ma swoje zdanie” jest pewnie najlepsze.

Chciałem poprosić tylko o jedną rzecz. Autor – czyli jak rozumiem Pan, Panie Michale – musi mieć świadomość, że pomaga w promocji tego typu programu. Oczywiście ma Pan do tego pełne prawo, zwłaszcza, że „odcina się” Pan w pewien sposób mówiąc, że warto zbierać „przy okazji”.

Niestety w samej rozmowie padają błędne, żeby nie powiedzieć, że kłamliwe sformułowania. Przede wszystkim program PAYBACK absolutnie nie jest programem lojalnościowym w rozumieniu teorii dotyczącej tego typu programów. Firma, która jest właścicielem używa tej nazywa, ale żaden szanujący się i znaczący coś „w branży marketingowej” specjalista nie jest w stanie się pod tym podpisać, ponieważ PAYBACK nie spełnia właściwie żadnego z punktów, które powinien zawierać program kreujący lojalność konsumencką.

W związku z tym, szanując swój zawód i wykształcenie, mam ogromną prośbę, aby nie propagować technik manipulacyjnych, na jakie pozwalają sobie czasami duże korporacje – właśnie z uwagi na szacunek dla potencjalnych czytelników.

Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedz

Marek Styczeń 11, 2014 o 17:09

Witam Cię Marcinie moje refleksje na temat wysłuchanej audycji są takie że Payback jest totalną porażką. Program ten na pewno jest interesujący dla osób które robią zakupy przede wszystkim sieci Real. Ja osobiście tam nie kupuję, oj przepraszam skłamałbym kupuję tam tylko czasami raz na jakiś czas napój Aloe Vera ale tak to nic po za tym bo różnica cenowa do innych dyskontów jest masakralna dwa razy wyższa więc po co?? Jak ktoś lubi trwonić pieniądze na żywność to tak ale nie ja gdzie staram się wyszukiwać najtańszych produktów. Swoją drogą pewnie w tym tkwi sęk że temu są punkty payback bo towar jest droższy. Pracowałem w takiej firmie gdzie na zakupy czy to na stacjach BP real czy innych sklepach gdzie istnieje ten program lojalnościowy wydawałem miesięcznie 10-15 tys. i wtedy taki program ma sens. Zwykły człowiek to moim zdaniem mija się z celem. Tyle ode mnie pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał D Styczeń 29, 2014 o 21:42

Szykują się spore zmiany w zbieraniu punktów na Allegro, według mnie warto opisać na blogu.

Odpowiedz

Jacek Marzec 14, 2014 o 14:13

Rewelacyjne sprawą są podcasty. Pracuje w backoffice, bez kontaktu z klientem i jednym uchem mogę słuchać, więc efektywne wykorzystanie czasu.

Odpowiedz

Czech Marzec 23, 2014 o 10:30

A umnie podcast sciaga sie lewym klawiszem (?).

Odpowiedz

Mateusz Petkiewicz Listopad 28, 2014 o 15:53

Odpowiadają mi obie formy bloga :) Jak dla mnie możesz wrzucać teksty, podcasty i vloga 😀 Sprzeczanie się co jest lepsze jest bez sensu… tak samo jak nie rozumiem ludzi, którzy negują ideę audiobooków. Zamiast cieszyć się tym, że dana historia ma szansę zaistnieć w jakimś dodatkowym medium 😉
Oby tka dalej Michale!

Odpowiedz

Q Grudzień 9, 2014 o 01:30

Michale,
bardzo szanuje Cię za Twoją pracę. Osoby które lubimy uważamy czasem automatycznie za lepsze, dobre, miłe. Analogicznie rzecz ujmując Twoją rzetelną pracę przekładam na uczciwość. A to jest dla mnie kluczowe w podejmowaniu decyzji w oparciu o Twoją wiarygodność.

Rozumiem, że od czasu do czasu musisz zarobić. Pewne wpisy czy podcasty to będzie mniej lub bardziej wyrafinowana reklama. Ja to rozumiem. Żyjesz z bloga. Jednak wybierając na publikację sponsorowaną czy jakby ona nie została rozliczona tak KONTROWERSYJNY produkt wprowadzasz się na niebezpieczne obszary. Nie wiem czy zawinił tu brak rozeznania czy wysokość honorarium. PAYBACK to program który ma wielu przeciwników. Ja z niego nie korzystam a i tak czuję się zdenerwowany. Pytania zadane przez „słuchaczy” są dla mnie mniej więcej tak wiarygodne jak wypowiedzi „zaproszonego” Gościa. Całość jest drętwa.

Jest to dla mnie najmniej wiarygodny Podcast jaki nagrałeś. Szczerze zastanawiam się nad wiarygodnością innych podcastów. Niestety czasem jedna rzecze potrafi odwrócić spostrzeganie o 180 stopni.

To oczywiście jest moja opinia. Mogę się mylić, może moja sceptyczna natura daje znać o sobie. Nie było by takiej sytuacji gdyby były podane jakieś realne obliczenia i przykłady i kwoty w skali roku.

Czy ktoś wykonywał takie obliczenia?

Cały ten Podcast jest czymś o czym chciałbym zapomnieć.
Może uznasz moją prośbę za zbyt śmiałą, ale czy mógłbyś go skasować?

Odpowiedz

Q Grudzień 9, 2014 o 01:36

Jeśli nie skasować to może nagrać do niego jakieś uzupełnienie typu:

„Jak oszczędzać na „oszczędzaniu” czyli jak zoptymalizować niekorzystne programy na przykładzie PAYBACK”

lub

„Czy na PAYBACK naprawdę można zaoszczędzić? Obliczenia w skali roku dla rodziny Kowalskich zarabiających łącznie 7tys. netto”

lub

„tanie zakupy kontra droższe zakupy z programami lojalnościowymi na przykładzie PAYBACK”

Odpowiedz

Honorata Sierpień 19, 2015 o 07:57

Witam!

Od pewnego czasu ledze Twojego bloga. Ostatnio slucham tez podcastow – swietna sprawa!
W biedronce przyjmuja zwroty bez specjalnych pytan, ale w innych sklepach sie z tym nie spotkalam. Kiedy sprzedawca ma taki obowiazek przyjecia zwrotu nie zwiazanego z reklamacja?

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: