Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

Patent dla super-oszczędnych, czyli jak wspierać WOŚP nie wydając ani grosza – za darmo

przez Michał Szafrański dodano 9 stycznia 2015 · 101 komentarzy

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

0 zł może się zamienić w kilkaset tysięcy. Jak? Przeczytajcie jak pomóc WOŚP nawet bez sięgania do portfela.

Niedawno pisałem o mądrym pomaganiu przy wykonywaniu przelewów pieniężnych. Dzisiaj, w przededniu niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, chcę Wam podsunąć kilka patentów na pomoc finansową, ale bez wyciągania pieniędzy z portfela. Takie sposoby dla super-oszczędnych lub tych, którzy lubią przyczyniać się, by sponsorzy WOŚP wypisali tłuste czeki. :)

Wpis jest konkretną instrukcją co możecie zrobić w niedzielę 11 stycznia, czyli w dniu tegorocznego finału WOŚP. Zorganizowałem to tak, że z Waszej strony wystarczą autentycznie dwa kliknięcia. Liczę na to, że wspólnie pomożecie mi rozbić bank.

A w nagrodę mam dla Was dwa ogłoszenia dotyczące spotkań, na których będziemy mogli spotkać się na żywo – w Poznaniu i w Warszawie. W Poznaniu zrobię eksperyment, którego skutków nie potrafię przewidzieć. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie wzywać Policji ani pogotowia 😉 Zobaczymy, jak to się skończy…

#MasterCardGrazWOSP

Rok temu MasterCard po raz pierwszy przeprowadził orkiestrową akcję na Twitterze. Za każdego twitterowicza, który w dniu finału WOŚP przesłał tweeta z hashtagiem #MasterCardGrazWOSP, MasterCard zobowiązał się przekazać 5 zł na konto fundacji.

Chociaż akcja sprawiała wrażenie kolejnego “łańcuszka Św. Antoniego”, to odpowiednio oznaczone tweety wysłały 13 053 osoby. Efekt? Przelew 65 265 zł ze strony MasterCard!

MasterCard w tegorocznym finale poszedł krok dalej. Nie tylko ponownie przeprowadzi akcję na Twitterze, ale także wyposażył 300 wolontariuszy z 20 miast w terminale umożliwiające zbieranie darowizn dokonywanych kartami – zarówno tradycyjnie, jak i poprzez transakcje zbliżeniowe. Oficjalne informacje prasowe znajdziecie na stronach WOŚP i MasterCard.

Jak w tym roku wziąć udział w akcji? To proste:

  • Trzeba mieć konto na Twitterze (przy okazji zapraszam do śledzenia mojego profilu @szaffi)
  • Wystarczy wysłać jeden tweet wpisując w jego treść #MasterCardGrazWOSP – w dowolnym miejscu
  • Nie ma znaczenia czy wyślesz jeden czy wiele takich tweetów. MasterCard przekaże 5 zł za każdego użytkownika, który wyśle taki tweet. Raczej liczy się więc nie liczba a jakość – czyli zachęcanie kolejnych osób, by wysłały przynajmniej jeden tweet :) Dlatego tak szeroko i z wyprzedzeniem to komunikuję :)
  • Liczą się tzw. retweety – czyli jeśli ktoś poda dalej Waszego tweeta oznaczonego #MasterCardGrazWOSP nawet go nie modyfikując, to zostanie to zaliczone. Fair :)

Chcąc maksymalnie Wam ułatwić rozbicie banku MasterCard (a co – na biednego nie trafiło ;-)) zamieszczam poniżej kilka tweetów, które powinny się rozchodzić jak świeże bułeczki. W części z nich znajdują się linki, w których rozdaję świetne, bezpłatne materiały:

  • Przygotowany niedawno kompleksowy Poradnik jak zarabiać na blogu – biznesowy przybornik dla każdej osoby, która chce skorzystać z moich doświadczeń
  • eBook “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy – Tom I” – książka licząca ponad 320 stron dostępna w formatach PDF, EPUB i MOBI z zapisem treści pierwszych dwudziestu odcinków mojego podcastu. Solidna dawka inspiracji od moich gości i ode mnie :)
  • Dostęp na skróty do paczki 23 arkuszy Excel, które normalnie rozdaję dopiero po zapisaniu się na mój newsletter. Korzystając z poniższych szablonów tweetów można je otrzymać bez powierzania mi swojego adresu :)

Gotowe do wysłania tweety:

Pamiętajcie! W dniu finału! Ale nie zaszkodzi też, jak zaczniecie robić szum wcześniej.

Play

Nie macie Twittera? Możecie też pomagać inaczej :)

Operator Play uruchomił specjalną stronę, na której można pokręcić WOŚP-owym wiatraczkiem. Im więcej kręcicie, tym więcej pieniędzy przekaże Play dla WOŚP. Głupie? Owszem, ale dobre :) Poświęcacie czas, ale pieniądze trafią do fundacji.

A jeśli masz telefon na kartę w Play, to możesz zrobić jeszcze więcej dobrego – i to nie tylko w dniu finału, ale przez cały rok. Wystarczy, że na numer 8070 wyślesz bezpłatnego SMS-a o treści TAK, a Play przekaże ekwiwalent 5% kwoty każdego Twojego doładowania na konto WOŚP. Twoja zgoda ważna jest przez 3 miesiące, a więc po upływie tego czasu trzeba ponownie wysłać SMS o treści TAK. Szczegóły opisane są tutaj, a zebrana do chwili napisania tego artykułu kwota, to już ponad 1 milion 250 tys. złotych.

A może herbatki?

Pomagać można także przy okazji zakupów. Nie mówię, że macie pędzić do sklepu, ale jeśli przypadkiem kupujecie herbatę Lipton, to zwracajcie uwagę, które opakowanie wrzucacie do koszyka. Szukajcie takich z logo Orkiestry:

Lipton z WOŚP

Opakowania mają 50, 75 i 100 torebek i odpowiednio za ich zakup przekazywane jest 50 groszy, 75 groszy i 1 zł na konto WOŚP. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj.

Chcesz pomóc finansowo? Tak też można :)

Ten wpis powstał z myślą o osobach, które nie mogą lub nie chcą przekazywać WOŚP pieniędzy. Ale jeśli jednak wolisz pomóc materialnie, to tutaj znajdziesz wszystkie formy wsparcia fundacji: http://www.wosp.org.pl/final/wesprzyj.

Zachęcam także do przeczytania mojego wpisu “Emocjonalny i finansowy aspekt dobroczynności, czyli jak dzielić się mądrze?”.

Zapraszam przed telewizory

Zawsze mam mieszane uczucia, gdy zapraszam Was przed telewizory…

Nie ukrywam, że popieram WOŚP całym sercem. W zeszłym roku do studia TVP wkręciłem się po znajomości ze znanym blogerem – Maćkiem z bloga Zuch Rysuje, którego znacie już z 18-ego odcinka podcastu. W tym roku nie muszę już kombinować – zostałem zaproszony przez Sztab WOŚP nie tylko do studia, ale także do występu w TV i powiedzenia kilku słów o tym, jak mądrze pomagać.

Zobaczycie mnie w niedzielę 11 stycznia, w TVP2 w wejściu antenowym rozpoczynającym się o 12:39. Moje pojawienie się (zapewne z szybkością błyskawicy) planowane jest na 12:49. Nie oczekujcie wiele. O wszystkim już pisałem i opowiadałem ostatnio w TVN, ale z przyjemnością do Was pomacham z drugiej strony ekranu :).

Spotkajmy się w Poznaniu…

I przy okazji tego radosnego artykułu mam jeszcze dwa ogłoszenia.

Pierwsze to moja wizyta w Poznaniu. Już w najbliższą środę, czyli 14 stycznia, będę miał przyjemność wystąpić na cyklicznym spotkaniu Aula Polska zatytułowanym “Jak zarabiać na pieniądzach?”. Zaczyna się ono o 18:00 więc wszyscy chętni pracujący powinni zdążyć. Ja poprowadzę prezentację o przewrotnym tytule “Dlaczego warto kwestionować status quo? – czyli moja kręta droga do bloga wartego miliony” :)

Dobra wiadomość: spotkania Aula Polska są całkowicie bezpłatne. Trzeba się jednak na nie zapisać. Możecie to uczynić tutaj: >> ZAPISZ SIĘ <<.

Ale poza Aulą mam jeszcze jeden szalony pomysł, który ogłaszam szeroko bez żadnych zapisów… zastanawiając się czego się spodziewać. Zobaczymy :)

Dotychczasowe spotkania #JOPlive z Wami miały formułę zamkniętą. Spotykaliśmy się w kameralnym gronie 20-osobowym, byśmy mogli w miarę otwarcie podyskutować i by każdy uczestnik mógł coś wynieść z takiego spotkania. W Poznaniu było mi trudno zorganizować coś takiego, bo nie wiem ile potrwa Aula. Teoretycznie powinna się zakończyć około 20:00, ale może się przeciągnąć. Organizowanie kolejnego spotkania po niej byłoby trudne.

Wpadłem jednak na dosyć szalony pomysł, który w przypadku Waszego dużego zainteresowania może się skończyć nie wiem czym :). No ale kiedyś musi być ten pierwszy raz…

A więc…

3…
2…
1…

Po Auli udam się do hotelu, w którym będę nocował. Będzie to IBIS Poznań Centrum na ul. Kazimierza Wielkiego 23 (mój osobisty rekord: śpię tam i jem śniadanie za całe 41,29 zł ;-)). Mam plan żeby po zameldowaniu się zejść do restauracji, która znajduje się na dole. Posiedzę tam dwie godzinki czekając na te osoby, którym zechce się pofatygować o tej porze, by przybić piątkę i zamienić kilka zdań. Tę propozycję kieruję przede wszystkim do tych, którzy nie dostaną się na Aulę. Może przyjdą 3 osoby a może 300. Nie wiem :)

Istotna jest jednak logistyka: w optymistycznym scenariuszu pojawię się w restauracji hotelowej o 21:00 a udam z powrotem do pokoju ok. 23:00. Jeśli jednak Aula się przedłuży, to równie dobrze mogę trafić do restauracji dopiero o 22:00 – wtedy planuję posiedzieć do północy (jeśli nie padnę wcześniej). Ja tam będę. Jeśli zechcecie przyjść, to napiszcie mi o tym proszę w komentarzu poniżej. Chciałbym się zorientować czego się spodziewać.

Informację o tym, jaka jest ostateczna godzina spotkania, podam na Twitterze (zapraszam co śledzenia – jestem tam jako @szaffi) oraz postaram się zamieścić także na fanpage na Facebooku.

… albo spotkajmy się w Warszawie!

A jeśli jesteś z Warszawy i do tego jesteś kobieta, to będziemy mogli zobaczyć się w poniedziałek 19 stycznia o ile tylko zapiszesz się na spotkanie “Wenusjanek” <— kliknij żeby się zapisać. To spotkanie jest odpłatne (50 zł), przy czym ja nie pobieram żadnego honorarium.

O co w tym chodzi? Zacytuję za fanpage organizatorek:

„Wenusjanki to cykliczne spotkania dla kobiet aktywnych, chcących z jednej strony poznać inne ciekawe kobiety, z drugiej nawiązać nowe relacje biznesowe, z trzeciej dowiedzieć się nowych rzeczy, poznać trendy w modzie, zdrowiu, urodzie oraz nabyć nowe, umiejętności.

Spotkania mają nieformalny charakter co daje możliwość integracji uczestników oraz relaksu po całym dniu pracy w gronie inspirujących kobiet.”

Na tych spotkaniach nie ma prezentacji i slajdów. Jest rozmowa z zapraszanymi gośćmi. Tym razem to ja będę miał przyjemność występować w tym charakterze. Z tego co wiem będę przepytywany trochę o źródła mojej inspiracji, ale także o to, jak kobiety mogą radzić sobie z finansami (tak jakbym cokolwiek na ten temat wiedział ;-)). Sam jestem bardzo ciekawy, jak potoczy się to spotkanie.

Na dzisiaj to tyle “ogłoszeń parafialnych”. Będę Wam niesamowicie wdzięczny za wsparcie dla WOŚP. Orkiestra od wielu, wielu lat (to już 23 finał!) otwiera nasze serca (i portfele) jak mało kto. Mam nadzieję, że tym wpisem pomogłem tej części z Was która chce się zaangażować, ale z różnych powodów portfeli otworzyć nie może. Doskonale to rozumiem i z niejednego Waszego maila wiem, że różowo nie jest. Ale #MasterCardGrazWOSP nic Was nie kosztuje poza kliknięciem powyżej. Pomóżmy dużym firmom otworzyć portfele w naszym imieniu :)

Dobrego dnia, świetnego weekendu i do zobaczenia w Poznaniu w środę!

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 100 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Jakub C Styczeń 9, 2015 o 09:03

Akcja z tweeterem MEGA! Ale pieniążki wydane na herbatę lipton(przynajmniej tą żółtą „klasyczną” yellow label) lepiej w całości wrzucić do puszki bo jest kiepska.

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 9, 2015 o 09:34

Ja napisałem notkę na blogu, którą WOŚP wrzuciła na główną stronę Facebooka 😉
Ale 1 % podatku pójdzie na WOŚP (i tak już podatek jest zapłacony), kartę MasterCard mam w portfelu, więc wybiorę się do sklepu kupić herbatkę Lipton i jak zwykle idąc będę bawił się telefonem, więc pokręcę wiatraczkiem PLAY. Dodam tylko, że najbliższy mojego domu sklep to LIDL, który też bierze udział w akcji…

Odpowiedz

Ola (Pani Swojego Czasu) Styczeń 9, 2015 o 09:34

Szkoda, że z Krakowa do Poznania taaaak daleko!

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 09:51

Michale, znasz się trochę na finansach, więc przeanalizuj dokładnie sprawozdania finansowe i sprawozdanie OPP WOŚP. Na zakup sprzętu medycznego idą właściwie tylko pieniądze ze zbiórki publicznej (z puszek), bo z nich WOŚP musi się co do grosza rozliczyć. I taka forma pomocy WOŚP jest najmądrzejsza. Pieniążki z innych akcji typu sponsorzy, smsy itp. często są przeznaczane na pokrycie kosztów promocji, administracji, nieruchomości, Woodstock itd. Np. w 2012 r., spójrz na dół strony 7 tego sprawozdania: http://sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/Search/Print/11159?reporttypeId=1
Dlatego apeluję o pomaganie do puszek a nie inaczej:)

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 9, 2015 o 10:15

Rozumiem, że ktoś ma patent na zorganizowanie jakiegoś przedsięwzięcia bez kosztów? Bo ja mając w przedszkolu dwójkę dzieci, nawet na jasełka musiałem wydać kilka złotych… ale ja nie mądry jestem. Proszę, jak zorganizować coś bez kosztów?

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 10:20

Hej Kasiu,

Dziękuję za rozwinięcie.

Według mnie puszki – z powodów opisanych w poprzednim artykule czyli tutaj http://jakoszczedzacpieniadze.pl/dobroczynnosc-czyli-jak-dzielic-sie-madrze – są nieefektywną formą pomocy. Niemniej jednak jest to metoda popularna i skutecznie zachęcająca do spontaniczności. Koszty organizacji takich zbiórek trzeba ponosić – pomimo, że dużo efektywniej jest przekazać pieniądze przelewem na konto fundacji (to także zbiórka publiczna).

I podobnie, jak potrzebne jest pokrycie kosztów takiej masowej zbiórki jak Finał WOŚP, tak samo potrzebne jest pokrycie kosztów funkcjonowania fundacji, czyli administracji, nieruchomości, promocji itd. Im więcej pieniędzy organizacja zbiera, tym więcej powinna przeznaczać także na promocję w celu pozyskania kolejnych, jeszcze większych funduszy. WOŚP od lat jak mało kto udowadnia, że potrafi to robić.

Znowu odeślę do poprzedniego artykułu i zalecę obejrzenie opublikowanego tam wideo z TED dotyczącego dobroczynności.

Pozdrawiam ciepło :)

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 11:37

Mimo wszystko uważam po wnikliwym wczytaniu się, ze te koszty są za duże. Uważam, że nieruchomość można wynajmować, a nie kupować dwa domy łącznie za 15 mln zł. No ale to kwestia uznaniowa, ktoś inny może mieć inne zdanie. Jeżeli mogę wybrać czy moja złotówka ma iść na sprzęt medyczny (do puszki) czy na organizację przystanku Woodstock (np. z 1% podatku), to wolę to pierwsze…

Odpowiedz

Krynek Styczeń 9, 2015 o 12:42

Pani Kasiu.
Polecam :)

Odpowiedz

Krynek Styczeń 9, 2015 o 12:43
Kasia Styczeń 9, 2015 o 19:08

Tak oczywiście, wiem że takie informacje (słynny demotywator z porównaniem do Caritas) są manipulacją. Proszę jednak przeczytać moją odpowiedź poniżej dla zu_ (czeka na moderację Michała, ponieważ zawiera link).

Odpowiedz

Magda Styczeń 9, 2015 o 12:51

Kasiu, a czy możesz powiedzieć o jakie Ci domy dokładnie chodzi?

Jeśli zas chodzi o wydatkowanie pieniędzy to całkowiecie zgodze sie z Michałem, że ta Fundacjia musi się promować a to po prostu kosztuje. Jesli chodzi o Woodstock to zdań tyle co ludzi, ja nie rozumiem powszechcnej nienawisci do tego wydarzenia, myslę, że nie zrozumie tego nikt kto tam nie był i naprawde nie popatrzył na to co sie tam dzieje. Jasne, że jest alkohol, że narkotyki ale to jest WSZĘDZIE (na PW są złużby zwalczajace te praktyki) ale są też spotania z ludźmi kultury czy też politykami na ASP (Agniszka Holland, Bogusław Linda, Lech Wałęsa, Budka Suflera i wielu innych), których w codziennym życiu nie sposób spotkać, a już na pewno nie zadawać często trudne pytania, bo tam nikt się takich nie boi. Są warsztaty gry na gitarze, garncarstwa, joga, zumba, ścianka wspinaczkowa, warsztaty rozwijajace odobowość, kino polowe – w tym roku plan był tak napięty że można było w ogóle na koncerty nie chodzić. Proszę mi powiedzieć co w tym jest złego?

Pozdrawiam i z niecierpliwościa oczekuje odpowiedzi Pani Kasi na moje pytanie dot. 2 wspomnianych domów.

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 19:03

@Magda

W sprawozdaniu finansowym WOŚP za 2013 r. (dostępne publicznie) widnieje kwota 15.327.844,40 zł jako wartość netto budynków i budowli posiadanych przez WOŚP. Jedna z nieruchomości to siedziba Fundacji na warszawskim Mokotowie, a druga (niestety nie pamiętam gdzie ale na pewno można to zgooglać) to miejsce gdzie odbywają się różne szkolenia.
Nie mam nic przeciwko organizacji Przystanku Woodstock, ale jeżeli mogę wybierać to wolę aby moje pieniądze poszły na zakup sprzętu medycznego.

Generalnie chciałam jeszcze dodać, że uważam WOŚP za piękną inicjatywę, ale chyba przesadzają z kosztami funkcjonowania. Nie podoba mi się też ile pieniędzy idzie z dymem np. ze „światełkiem do nieba”.
Moje dziecko po narodzeniu miało przebadany słuch sprzętem WOŚP, dostałam piękny dyplom z tej okazji. OK, super, że kupili ten sprzęt, ale po co wydawać tyle pieniędzy na kolorowy piękny dyplom dla każdego przebadanego? Nie wystarczyłaby jakaś mini-nalepka albo pamiątkowa pieczątka w książeczce zdrowia?

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 19:34

Hej Kasia,

Odbieram to co piszesz jako żal do WOŚP o to, że za dużo przeznacza na promocję i marketing. Ja uważam, że nie da się bić kolejnych rekordów zbiórek bez intensywnej promocji. Nie da się. Może Ci się to nie podobać i możesz na to narzekać, ale proponuje jednak bardziej konstruktywnie. Co można w tej sytuacji zrobić jeśli to przeszkadza i chce się zmienić sytuację? Może zostać najlepszym specem w tej dziedzinie i pójść do WOŚP pracować za darmo (żeby kasa się zgadzała) i pozyskiwać sponsorów na działania promocyjne (ale zauważ, że ich koszt i tak pojawi się po stronie kosztów fundacji). Jak się nie obrócić – te koszty będą i nie znikną.

Czy one są potrzebne? Są! SOS Wioski Dziecięce spamuje mnie cały czas listami, kalendarzami rysowanymi przez podopiecznych itd. Możesz powiedzieć „to gigantyczne koszty”. I masz rację, ale bez tych kosztów nie byłoby wpłat na SOS Wioski Dziecięce. A na pewno nie w takiej skali, w jakiej są. Do darczyńców trzeba docierać. I zamykanie oczu i machanie rękami, że to drogo nic tu nie zmieni dopóki ktoś nie wymyśli lepszych metod pozyskiwania środków.

Ten dyplom też Ci był potrzebny. Może go powiesisz w domu. Może ktoś kto przyjdzie do Ciebie i zobaczy się nim zainteresuje. Może będzie miał szansę usłyszeć od Ciebie jak WOŚP pomógł Twojemu dziecku. A może Ty tego nie zrobisz, ale jedna osoba na 20, które dostaną taki dyplom to zrobi. To nie jest działanie krótkoterminowe – to jest budowanie świadomości marki na lata.

Mini nalepkę zaraz zgubisz. Pamiątkowej pieczątki w książeczce zdrowia nikt nie zobaczy poza Tobą. Jaki w tym miałby być sens?

Powtórzę to co mówiłem wcześniej: od WOŚP wszystkie organizacje dobroczynne powinny się uczyć skali działania, wykorzystywania i Internetu i wszelkich innych mediów (także powierzchni reklamowej na przekazywanym sprzęcie) do zarażania ideą pomagania kolejnych osób. To moja prywatna opinia – możesz się z nią nie zgadzać.

I powtórzę z innego komentarza: pokaż organizację, która istotnie efektywniej działa od WOŚP. POKAŻ MI JĄ. Nie rób wyrywkowego sprawdzania 1%. Weź całość przychodów i wydatków organizacji w całym roku i zobacz ile poszło na obsługę i na promocję.

Co do nieruchomości: można je kupić, można je sprzedać. Raczej gruntownie na wartości nie tracą. To mnie specjalnie nie bulwersuje. Nie rozpłynął się ten majątek. Jest. Można sobie o tym dyskutować, ale nadal uważam, że prawidłowy schemat działania jest taki: albo potrafisz to zrobić lepiej i udowadniasz WOŚP, że zrobisz lepszą długofalową działalność dobroczynną, albo to jest marudzenie i życzeniowe myślenie.

Spójrz z drugiej strony: od kogo taki WOŚP miałby się uczyć, że dobroczynność można robić jeszcze lepiej? No od kogo? Jak dla mnie to oni i PAH są dużymi liderami. Mędrcy internetowi od rozliczeń fundacji powinni jednak mieć nieco więcej pokory w sobie, albo ukierunkować swój zapał na to, by pokazać jak to się robi. Pozytywnie.

Reasumując: mam sporo pokory w stosunku do tego co robi WOŚP i dużą dozę samokrytyki. Nie śmiałbym im mówić, jak się robi dobroczynność na wielką skalę, bo gucio o tym wiem. Podobnie jak 99% komentujących tutaj: czy to przeciwników czy orędowników WOŚP. Jeśli mogę dołożyć swoją cegiełkę, to dokładam. Próby dyskredytowania ich działalności bez sensownych kontrprzykładów – po prostu mnie zniesmaczają.

Ale niech moje zniesmaczenie nie powstrzymuje Was od dyskusji na ten temat. Tylko proszę – nie strugajcie z siebie ekspertów od wydatkowania środków ze zbiórek, kosztów funkcjonowania organizacji dobroczynnych, czy kosztów promocji organizacji o tej skali działania.

Pozdrawiam ciepło :)

Odpowiedz

zorka Styczeń 9, 2015 o 21:11

Amen! :*

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 21:21

Cześć Michał!

Swoim komentarzem chciałam przekazać to, że zaproponowane przez Ciebie formy wspomagania WOŚP uważam za mniej fajne niż wrzucanie do puszek. Inne komentarze czytelników plus moje dodatkowe odpowiedzi sprowadziły dyskusję na takie tory, że zostałam narzekaczem na zbyt wysokie koszty promocji i nieruchomości WOŚP.

Piszesz: „Co można w tej sytuacji zrobić jeśli to przeszkadza i chce się zmienić sytuację?”

Doszłam do wniosku, że powinniśmy wszyscy wziąć udział w zbiórce publicznej, a nie poprzez sponsorów (finalny koszt i tak poniesie konsument, a przy okazji na WOŚP promuje się taka czy inna firma). Jeżeli wszyscy byśmy tak zrobili i więcej kaski WOŚP dostawałaby z puszek niż od sponsorów, to Orkiestra sama zmuszona byłaby szukać oszczędności w kosztach swojego działania (ze zbiórki publicznej musi się rozliczyć). Taki było mój inicjalny pomysł (może się Ci podobać lub nie) i stąd się zrodził mój pierwszy komentarz.

Przytoczone przeze mnie dane wcale nie są takie wyrywkowe. Gdy zobaczyłam słynny demotywator z WOŚP vs. Caritas postanowiłam sama dogrzebać się do prawdziwych informacji. Tak też kilka miesięcy temu przeanalizowałam dokładnie wszystkie sprawozdania WOŚP z ostatnich kilku lat, przepisałam najważniejsze dane do Excela i policzyłam to i owo. Uwierz mi na słowo, że mam kompetencje i doświadczenie do czytania ze zrozumieniem sprawozdań finansowych i wnioskowania na ich podstawie na temat biznesu. Choć ekspertem od dobroczynności nie jestem, to znając skalę innych przedsięwzięć biznesowych, wywnioskowałam z tej mojej analizy, że te koszty promocji są jak dla mnie za duże i dlatego proponuję WRZUCAJMY DO PUSZEK jeżeli chcemy wesprzeć WOŚP:)

PS. Pracowałam za darmo dla WOŚP jako wolontariusz kilka ładnych lat temu, więc nie jestem jedynie nicnierobiącym narzekaczem.

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 21:30

Aha, i oczywiście nie potrafię wskazać organizacji lepiej wydającej pieniądze niż WOŚP, bo tego po prostu nie da się porównać i mam tego świadomość.

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 21:35

Hej Kasiu,

Dzięki wielkie za dyskusję i uzupełnienie informacji. Piszesz konstruktywnie i to bardzo doceniam.

Absolutnie nie uważam Cię za „nic-nierobiącego narzekacza” :) Jeśli takie wrażenie odniosłaś – to przepraszam.

Generalnie jak już włączam się w dyskusję, to piszę do wszystkich czytających :)

Miłego wieczoru

Łukasz Styczeń 18, 2015 o 17:43

Panie Michale,
Od wczoraj wpadłem przypadkiem na Pana blog, poczytałem trochę (kilkanaście godzin:), posłuchałem podkastów. Jestem pod wrażeniem, podziwiam.
Dlatego szoku doznałem czytając Pana odpowiedź na post(y) Pani Kasi.
Bez dogłębnej analizy akceptuje Pan a priori (jak główne media w kraju) wszystko co podaje się na temat WSOP. Człowiek, który analizuje długość prysznica (za bodajże 2,78 pln) i koszt wymiany żarówki. Nie pojmuję. (albo domyślam się)
A tu idą np. oficjalnie wysokie uposażenia (średnia pensja ok. 6300, zarząd-rodzina 10-20k miesięcznie) i broni się tego jak wolności (albo bardziej). Nie można chyba tego nazwać pracą społeczną?
Nie polemizuję z ideą dobroczynności – uważam, że 5-10% zarobków na jałmużnę to święta rzecz, tylko za dużo tu szemrania i wrzasków, żebym miał temu zaufać.
Poza tym uważam, że idea łączenia niby bezpłatnej służby zdrowia z dodatkową zbiórką na ten sam cel jest karkołomna, co pokazały choćby przykłady marnowania sprzętu (zakupionego przez WOSP) przez niedotowanie zabiegów przez NFZ.
Życzę sukcesów,
Łukasz

Odpowiedz

zu_ Styczeń 9, 2015 o 13:30

Kasia,

z tego, co wiem (parę lat temu wczytywałam się dokładnie w sprawozdania finansowe) Przystanek organizowany jest w całości ze środków od sponsorów (podobnie, jak poszczególne finały WOŚP). A co do kosztów organizacyjnych… gdyby każdy wrzucał tylko złotówkę do puszki (na sprzęt medyczny), najpewniej nie miałby kto organizować zbiórek, więc nie byłoby gdzie wrzucać 😉

Smutne jest, że nadal pokutuje u nas przekonanie, że NGOsy powinny działać bezkosztowo. Owszem, powinny być oszczędne i mądrze zarządzać swoimi pieniędzmi. Ale nie widzę powodu, dla którego pracownicy Fundacji WOŚP czy jakiejkolwiek innej organizacji pozarządowej mieliby zarabiać mniej, niż wynoszą stawki rynkowe (bo to praca jak każda, wymagająca co najmniej takich samych kwalifikacji, jak w sektorze biznesowym czy publicznym) albo pracować w mniej komfortowych warunkach, niż ich koledzy z korporacji – tak samo potrzebują komfortu pracy, motywacji (również finansowej – niestety z idei rodziny się nie wyżywi) i poczucia stabilizacji.

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 18:45

(@zu_)
Na stronie http://www.pozytek.gov.pl można znaleźć sprawozdania i raporty każdej OPP. Poniżej wypisuję dane z raportów WOŚP.

Przychody z 1% podatku wydatkowane w okresie:

2011:
– 4.117.500,08 zł – częściowe pokrycie kosztów zakupu nowej siedziby
– 2.353.885,30 zł – zakup sprzętu medycznego

2012:
– 699.000,00 zł – zakup sprzętu medycznego
– 621.405,60 zł – działania propagatorskie i informacyjne OPP
– 880.037,95 zł – koszty organizacji koncertu Przystanek Woodstock

2013:
– 1.214.590,03 zł – zakup sprzętu medycznego (brawo! w końcu!)

Zgadzam się w 100% że działalność OPP musi kosztować a jej pracownicy powinni uczciwie zarabiać. Ale uważam, że większość osób przekazujących 1% podatku jest przekonana, że daje pieniądze na sprzęt medyczny oraz trochę oczywiście na funkcjonowanie organizacji. Nie rozumiem po co fundacji dom na Mokotowie przy metrze za 6 mln zł? Większość firm wynajmuje sobie biura na siedziby, co oznacza że to musi się bardziej opłacać. Tym bardziej taka organizacja jak OPP powinna starać się koszty funkcjonowania trzymać na rozsądnym poziomie i wynająć biuro w mniej prestiżowej lokalizacji (np. dalej od centrum). No ale to już kwestia uznaniowa. Ja jak coś to wrzucę do puszki…

Odpowiedz

Monia W Styczeń 9, 2015 o 23:07

Chciałam dorzucić jeszcze jeden głos. Mój syn (aktualnie 17-latek) w pierwszych latach szkoły podstawowej brał udział w zapoczątkowanych przez WOŚP zajęciach dotyczących pierwszej pomocy i ma wryte w pamięć niemal jak własne imię i nazwisko najważniejsze zasady np. bez zastanowienia odpowiada ile ucisków na ile wdechów należy wykonać robiąc sztuczne oddychanie. Czy możecie to wszyscy o sobie powiedzieć?
W ostatnich latach mieliśmy kilku młodych bohaterów, którzy mieli odwagę i potrafili prawidłowo udzielić pierwszej pomocy – może to przypadek, a może nie?
Oczywiście wiem, że nie wszyscy nauczyciele prowadzący zajęcia z pierwszej pomocy szkolili się u Owsiaka, ale to znowu ON rozpoczął pewną inicjatywę.
A do wszystkich sceptyków – nie lubicie Owsiaka, nie musicie wrzucać do puszki – zróbcie coś choćby „na złość” byle coś dobrego dla kogoś z tego wyszło…..

Odpowiedz

Ewa Styczeń 9, 2015 o 23:48

Kasiu, to że firma wynajmuje powierzchnie biurowe nie oznacza, że jest to tańsze. Firmy często nie chcą być związane z jedną lokalizacją, ponieważ – ze względu na warunki ekonomiczne lub społeczne – chcą mieć elastyczność. Korporacja jednego dnia zatrudnia 1000 pracowników w Warszawie a kolejnego roku postanawia cały biznes przenieść do Indii. Co prawda co miesiąc ponoszą większe koszty niż przy własnych budynkach, ale w długim okresie czasu nie muszą ponosić dodatkowych kosztów wynikających z administracji czy zakupu i sprzedaży. Podpisują umowy na trzy lata i minimalizują ryzyko. WOŚP jest fundacją działającą na terenie Polski. Mogłaby przenieść siedzibę z Warszawy do Krakowa, ale nie przeniesie swojej działalności nagle do Bangladeszu. Ryzyko długoterminowej inwestycji jest znacznie mniejsze. Średni koszt wynajmu powierzchni biurowej w Warszawie to 23 euro +VAT za m2. Przy 150m2 (a nie jest to specjalnie dużo na biuro) koszt miesięczny wynosi 3450 euro +VAT +opłaty. Pieniądze, które nigdy się nie zwrócą. Nieruchomość można sprzedać, gdy już się nie przyda. Zresztą. Dlaczego miliony Polaków zaciągnęły kredyty mieszkaniowe zamiast lokal wynająć?

Odpowiedz

Kasia Styczeń 10, 2015 o 07:49

Bardzo dobre argumenty przytoczyłaś w pierwszej części swojego komentarza. Nie porównujmy jednak sytuacji firm z sytuacją osób fizycznych. Dla firmy koszt czynszu obniża podstawę opodatkowania.
Mój lekki „bulwers” na tę nieruchomość bierze się stąd, że często przechodzę obok tego domu i za każdym razem stwierdzam, że pracowników garstka, dom wielki, w super lokalizacji. A jeżeli ktoś gospodaruje cudzumi pieniędzmi w celu pomagania innym, to uważam, że powinien starać się robić to po kosztach, skromnie, bez nadmiernego wygodnictwa. No ale mniejsza o to, zamknijmy już temat tej nieszczęsnej nieruchomości:)

Odpowiedz

magda Styczeń 11, 2015 o 03:25

Kasia,
poza siedzibą główna WOŚP posiada centrum szkoleniowe gdzie przez cały rok prowadzone są szkolenia z pierwszej pomocy.

Rafał Styczeń 9, 2015 o 20:04

Michał,
Koszty administracyjne WOŚP, opłacenie pracowników, biur itp. to jest jedna bajka. Masz rację, że każda poważna instytucja potrzebuje księgowości, marketingu, czy choćby głupiego papieru do drukarek. Ale nie o te koszty tu idzie. Rzecz w tym, że Finał WOŚP to jedna wielka hucpa. W ramach „publicznej zbiórki” państwowe instytucje świadczą Owsiakowi mnóstwo darmowych usług: urzędy gminy czy miejskie udostępniają pomieszczenia, Policja zabezpiecza imprezy, Straż Pożarna wystawia na aukcję przejazdy wozami strażackimi, a wojsko to nawet loty śmigłowcami czy F16 :) O „darmowym” czasie antenowym nie wspomnę, tak samo jak o „zwrocie kosztów” dla muzyków grających na koncetach.

Kluczowe jest to, że żaden z wymienionych wyżej kosztów nie pojawia sie w sprawozdaniu WOŚP (i słusznie, bo to nie ona go ponosi), ale wszystkie razem, w skali kraju wynoszą znacznie więcej niz 50 mln zł.

A jakby tego było mało to podważyć można samą istotę działalności WOŚP, bo jak ktoś już tu wcześniej słusznie zauważył: kupowanie sprzętu dla szpitali miało sens w 1993 roku, przy pierwszym Finale. Teraz można mieć wątpliwości, czy te zakupy w ogóle można nazwać działanością charytatywną, skoro szpitale własnego sprzętu mają już wystarczająco dużo, a ten kupiony przez Owsiaka często leży nieużywany w magazynach.

Masz rację, można się od Owsiaka uczyć tego, jak zrobić wokół siebie szum medialny, ale już nie tego jak efektywnie wydawać pieniądze. Myślę, że tu akurat Jurek powinien sie wykazać inteligencją i zmienić profil działalności WOŚP z zakupów sprzętu na bezpośrednie finansowanie leczenia chorych dzieci, czy innych potrzebujących.

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 9, 2015 o 20:13

Po głębszym zastanowieniu, to chyba zgłoszę sprawę do prokuratury, bo wiecie, dzieci w przedszkolu miały mały bal karnawałowy, no i przedszkole (publiczne!) udostępniło salę. Wiecie – koszty. Tak nie można przecież, za darmo.
Co do WOŚP, to ich sprzęt się na pewno nie marnuje i proszę sprawdzić co dokładnie kupują. Bardzo specjalistyczny i nowoczesny sprzęt, który w dodatku są w stanie odebrać, jeżeli szpital go odpowiednio nie wykorzystuje. Zakupy WOŚP mają sens.

Odpowiedz

Rafał Styczeń 9, 2015 o 20:26

No fakt, ma prawo odebrać, ale mimo wszystko czytałem o całkiem sporej liczbie tego typu przypadków, choćby tu:

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/skandal-ze-sprzetem-wosp-jerzy-owsiak-oburzony-na-szpital_318075.html

Poza tym sprzęt medyczny ma to do siebie, że im bardziej specjalistyczny jest, tym rzadziej się przydaje. A zakupić go równie dobrze może NFZ, który zresztą przyznał, że darowizny od WOŚP uwzględnia w swoim budżecie i zmniejsza wydatki na wyposażenie szpitali o kwotę zebraną przez Owsiaka. Dlatego dalej uważam, że działalność WOŚP straciła sens jakieś 15 lat temu, kiedy nasze państwo jako tako stanęło na nogi finansowo. Prawdopodobnie Owsiak robi to tylko dlatego, że takie duże przetargi na zakup sprzętu to dla niego okazja, żeby zgarnąć parę łapówek od producentów.

Odpowiedz

Wojciech Pawlak Styczeń 23, 2015 o 14:04

@Rafał
Napisałeś: „Prawdopodobnie Owsiak robi to tylko dlatego, że takie duże przetargi na zakup sprzętu to dla niego okazja, żeby zgarnąć parę łapówek od producentów.”
Człowieku, nie rób tak. To po prostu niegodziwe. Masz dowody, poszlaki – idź na policję, do prokuratury, napisz maila do niechętnych Owsiakowi dziennikarzy śledczych (jest mnóstwo takich, chętnie skorzystają).
Nie masz nic takiego – to nie opluwaj człowieka. Nie wiem, czy Twoje pisanie jest złamaniem polskiego prawa, czy nie – nie interesuje mnie to. Ale wystawiasz sobie niedobre świadectwo. To, co napisałeś to jest obelga. Czy miałbyś odwagę powiedzieć to człowiekowi prosto w twarz? Jeżeli nie masz choć cienia poszlaki, dowodu na swoje słowa, to jesteś szuja, człowiek bez zasad i honoru. I tak, mogę powiedzieć Ci to samo prosto w twarz.

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 20:22

Hej Rafał,

Sporo domysłów w tym co piszesz. Jak policzyłeś, że „wszystkie razem, w skali kraju wynoszą znacznie więcej niz 50 mln zł”? Skąd wiesz, że „szpitale własnego sprzętu mają już wystarczająco dużo, a ten kupiony przez Owsiaka często leży nieużywany w magazynach”?

O tym właśnie pisałem – wszyscy jesteśmy bardzo, bardzo mądrzy… albo przynajmniej tak się nam wydaje.

„Jurek powinien…” – myślenie życzeniowe. Myślę, że Jurek wykazuje się całkiem dużą dozą inteligencji. I cierpliwości… (chociaż czasami i jemu nerwy puszczają co mnie w ogóle nie dziwi).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Rafał Styczeń 9, 2015 o 20:29

Jurek ostatnio wykazuje się wieloma rzeczami: arogancją, megalomanią, lekceważeniem prawa, brutalnością. Inteligencji przejawia najmniej.

Odpowiedz

Waldi Styczeń 9, 2015 o 18:15

Po zapoznaniu z sprawozdaniem , zwątpiłem w szlachetność pracujących tam ludzi,jakie to Polskie i jak tu pomagać.

Odpowiedz

Piotr Raczkowski Styczeń 9, 2015 o 09:56

Skąd masz takie duże zniżki w Ibisie, Michał? :)

Odpowiedz

zuza Styczeń 9, 2015 o 10:00

to akurat nie jest już oszczędność, ale sknerstwo. Oszczędzać można na sobie, ale kombinowanie „jak nic nie dać ale poczuć się lepiej” jest po prostu ściemą. To już lepiej z założenia nie dawać, przynajmniej uczciwie

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 10:09

Hej Zuza,

Dziękuję za opinię. A czy czytałaś ten wpis? http://jakoszczedzacpieniadze.pl/dobroczynnosc-czyli-jak-dzielic-sie-madrze

Polecam. Polecam też fragment o nie krytykowaniu innych w kontekście dobroczynności. Generalnie jest to indywidualna decyzja każdego. Niektórzy dać nie mogą i w sytuacji, w jakiej się znajdują, wskazane jest najpierw uporanie się z własnymi problemami finansowymi – nawet jeśli chcą pomagać innym. Jest to jak najbardziej OK – po to żeby za chwilę im nie trzeba było pomagać.

Przedstawiam w tym wpisie sposoby na to, jak zwiększyć stan konta WOŚP bez wyciągania pieniędzy z kieszeni. Nie mówię czy ktoś ma wyciągać czy nie. To indywidualna decyzja każdej osoby.

Stan konta WOŚP się zwiększa nawet po takim głupim zakręceniu wiatraczkiem, więc gdzie tu ściema? Każdy pomaga tak jak chce i może, i nie warto krytykować pomocy pod żadną postacią.

Dużo pomyślności Ci życzę :)

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 11:45

Jest też jeszcze kwestia tego, że to wcale nie jest za darmo, ponieważ tak czy siak pokryjemy te koszty płacąc więcej za usługi Mastercard, Play itd. Dużo bardziej zgadzałam się z tezami z poprzedniego artykułu o dobroczynności, ale zaproponowane tutaj formy pomocy przemawiają do mnie trochę mniej.

Odpowiedz

Marcin Styczeń 9, 2015 o 13:42

To nie ogladaj telewizji, bo telewizja to reklamy, a reklamy to koszty dla Play. Za ktore pozniej zaplacisz :)

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 21:25

Nie oglądam w ogóle, serio:)

Odpowiedz

Konsjerż Styczeń 9, 2015 o 10:00

Cześć Michał.

Dzięki za podpowiedź. Szkoda, że na Facebooku nie ma takich akcji :( No ale zawsze można sobie pokręcić wiatraczkiem z Playa by pomóc innym.

Już się zapisałem na spotkanie w Poznaniu. Ciężko będzie się do Ciebie zabrać. Muszę załatwić wolne w pracy (nie będzie łatwo) oraz transport z Krakowa w dwie strony w tym samym dniu, gdyż nie ma mowy o noclegu :( Jeśli ktoś jedzie autem z Kraka? Z chęcią się zabiorę, inaczej pozostanie mi pociąg a w nim podcasty (przesłuchałem dopiero 30) :)

Pozdrawiam
Krzysiek

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 10:03

Hej Konsjerż,

Podziwiam Twoją determinację, ale naprawdę nie wiem czy jest sens tłuc się z Krakowa do Poznania. W Krakowie też prędzej czy później będę (zresztą pierwszy #JOPlive był właśnie w Krakowie).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Tina Styczeń 9, 2015 o 10:21

Pomyślę nad tym spotkaniem w Poznaniu. Zobaczymy, czy się uda zorganizować w tym czasie opiekę dla dzieci.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Tina Styczeń 9, 2015 o 10:22

A przy okazji witam serdecznie, bo to mój pierwszy komentarz u Ciebie.

Odpowiedz

Konsjerż Styczeń 9, 2015 o 10:22

Michał, od paru miesięcy jesteś moim mentorem. Moje życie zmieniło kierunek, dzięki Tobie. Małymi kroczka, czuję że posuwam się do przodu:) Chce ten trend pielęgnować a Ty mi niesłychanie w tym pomagasz! Rzeczywiście troszkę impulsywnie podszedłem do tego wyjazdu ale czy takie szalone decyzje nie rodzą nowych pomysłów?

Szkoda że kolej nie chcę się zgrać :( Mam nadzieje, że ktoś z Twoich słuchaczy też będzie się wybierał a nóż widelec ja się z nim zabiorę. A jak nie, to też pozostaje blablacar.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Styczeń 9, 2015 o 10:27

Michał, nie mogę już się doczekać prezentacji w Poznaniu:)
Zapisałam się już kilka dni temu i będę na pewno.
Wieczorem może być trudno, ale na wykładzie będę na 100%

Odpowiedz

Marcin Styczeń 9, 2015 o 10:36

Pomaganie innym jest potrzebne. To wazna cecha zdrowego spoleczenstwa i wlasnie na takich prywatnych inicjatywach pomoc powinna sie opierac. Tego typu akcje i fundacje to niezbity dowod na poparcie tezy prawicy, ze panstwo pomagac nie musi i nie powinno, gdyz ludzie sami sobie pomagaja i sa w tym od panstwa efektywniejsi.

@Kasia co do zakupu sprzetu medycznego – to juz nie poczatek lat 90 gdy tego sprzetu w szpitalach nie bylo. Pomoc innym to nie tylko zapchanie szpitali po sufit sprzetem, bo on sam w sobie nikomu nie pomoze. Poza tym gdyby w razie kiedys nastala normalnosc i sluzba zdrowia bylaby prywatna, to dawalabys do puszki na sprzet dla prywatnego szpitala? WOSP ma takze inne cele statutowe poza zakupami sprzetu i wcale nie sa one mniej wazne.

Odpowiedz

Arcool Styczeń 9, 2015 o 10:42

Kurczę, super inicjatywa! Biorę się do roboty 😉

Odpowiedz

Jędrek Styczeń 9, 2015 o 10:53

Hej Michał!!

Super pomysł!! Będę i na pewno zabiorę ze sobą przyjaciół :)

Odpowiedz

Kamil Styczeń 9, 2015 o 11:31

Chyba się trochę rozpędziłem. Hashtag #MasterCardGrazWOSP działa już, czy dopiero 11 stycznia?

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 9, 2015 o 11:39

Rozpędziliśmy się 😉
akcja wg regulaminu trwa 11 stycznia, a regulamin masz tutaj:
http://biuro-prasowe.mastercard.pl/informacje-prasowe/regulamin-akcji-charytatywnej-mastercard-gra-z-wosp-2015,333/

Odpowiedz

brzydkizdzicho Styczeń 9, 2015 o 12:05

Świetny wpis …jednym słowem jak pomagać bez dawania:)

Odpowiedz

Daniel Styczeń 9, 2015 o 14:50

Witaj Michał,

a’propos ogłoszeń przy okazji tego wpisu.
Mieszkam w Poznaniu, więc z przyjemnością przyjdę Cię posłuchać na Aulę.
Już się zapisałem. :) Być może również odwiedzę Cię w restauracji hotelowej, ale jeszcze się okaże, jak wyjdzie. Bądź czujny! :)

ps. Gdyby nie mail od Ciebie i informacja w nim, że będziesz w Poz, być może nawet bym się nie dowiedział o Twoim przyjeździe do stolicy Wielkopolski.

Pozdrawiam,
Daniel

Odpowiedz

Ola Styczeń 9, 2015 o 15:03

Michale, mam takie pytanie: Czy promując WOŚP na swoim blogu jesteś świadomy afer, które w ostatnim czasie mają miejsce wokół tej organizacji i czy jesteś pewien, że środki, które są zbierane na szczytne cele rzeczywiście w całości (lub przy odliczeniu minimalnych koniecznych kosztów) trafiają do potrzebujących? Ja nie chcę w tej sprawie wyrokować, ale jako, że nie mam pewności co do ‚krystalicznych’ intencji Owsiaka wolę wspierać inne organizacje, które choć nie maja tyle ‚pompy’ to jednak nie zatajają żadnych dokumentów i nie przegrywają w sądzie żadnych spraw…

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 9, 2015 o 15:15

Póki co żadnej afery nie ma. Jak mleko się wyleje, to cóż… na razie są domysły, niejasności i pomówienia i rok w rok ta sama śpiewka. Na Caritas było ciekawie rok temu, a o pewnym Jakubie co ma prawomocny wyrok? Ale, czy sama akcja, samo dzielenie się i wrzucanie do puszki jest złe, a czy WOŚP to tylko jednorazowa akcja? Moim zdaniem warto dzielić się nie tylko z WOŚP. Zresztą koła nie odkryję pisząc, że pomóc można nie tylko dając datki, ale też dobrym słowem, własną pracą, a nawet oddaniem zbędnych rzeczy tym bardziej potrzebującym.

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 15:19

Hej Ola,

Jestem świadomy. Podobnie jak jestem świadomy i z zażenowaniem obserwuję szczucie i nagonkę na WOŚP – szczególnie od kilku lat, która co roku przy okazji finału znacznie się nasila. I pytam „po co?”. Co kieruje tymi ludźmi, że zamiast skupić się na zbudowaniu czegoś większego i lepszego niż WOŚP, tracą swoją energię na psucie dobroczynności jako takiej. Bo tak działają.

Olu – kluczowe jest pytanie co to są „minimalne konieczne koszty”. Nie jestem takim ekspertem. by to oszacować. Ale patrząc np. w koszty wynagrodzeń w fundacji, wcale nie widzę tam kokosów.

Każdy decyduje sam kogo wspiera. Wątpliwości można i należy mieć, ale ja uważam, że trzeba też mieć zdrowy rozsądek i umiejętność oceny co per saldo jest dobre a co złe. Sprzęt od WOŚP ratuje życie. Codziennie.

Argumenty, że można wydawać środki lepiej zawsze będą się pojawiać. I zawsze będą częściowo trafne, a częściowo kompletnie nietrafione.

Pokaż mi proszę organizację dobroczynną o tej skali działalności i takim okresie działalności, która dużo lepiej gospodaruje środkami od WOŚP. Nie troszeczkę – bo zawsze jedne robią to lepiej a inne gorzej. Pokaż taką, od której WOŚP mógłby się uczyć.

Są takie przykłady? Czy tak sobie po prostu narzekamy?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marek Styczeń 9, 2015 o 15:27

Michał,

Podobnie jak rok temu, również teraz całkiem szczerze gratuluję Ci bycia porządnym i odważnym człowiekiem, który pisze tak jak czuje bez chłodnej kalkulacji. Przecież wiadomo, że po publikacji takiej wiadomości pojawią się jak grzyby po deszczu posty osób narzekających na WOŚP, a w takiej sytuacji część osób wolałaby asekuracyjnie pominąć temat.

Cieszę się, że niezmiennie nie dajesz się zakneblować wiedzącym-lepiej-jak-powinno-się-w-Polsce-żyć. :)

Odpowiedz

Ewa Styczeń 9, 2015 o 15:49

Caritas.

Michale poświęć chwilę i przeczytaj ostatni wyrok sądu dotyczący Owsiaka, zanim napiszesz o szczuciu i nagonce. Fakty niewygodne, niepopularne, ale prawdziwe – no chyba że ktoś nie respektuje wyroków sądów RP.

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 16:08

Hej Ewa,

Wyobraź sobie, że czytałem.

Caritas – doceniając pracę tej organizacji skomentuję to co napisałaś tak: nie widzę przewag jakościowych Caritas nad WOŚP w zakresie rozliczania się z pozyskiwanych środków. Przykład nietrafiony. Jeśli w to wątpisz, to pokaż mi gdzie w ogólnodostępnych raportach Caritasu widnieje informacja o wysokości płac w tej fundacji, albo wyszczególnienie na co konkretnie trafiły pieniądze (np. wydatki finansowe diecezjalnych Caritas). Ja się tego nie doszukałem.

Powtórzę – przy całym szacunku do pracy Caritas uważam, że organizacja ta w zakresie sprawozdawczości jest (a przynajmniej była 2 lata temu, gdy się temu przyglądałem) mniej przejrzysta niż WOŚP.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Rafał Styczeń 10, 2015 o 19:29

Co do Caritasu to akurat masz zupełną rację Michale: mój wujek, parając się zawodowo budownlanką opowiadał, jak to wybudował jednemu księdzu, mocno zaangażowanemu w Caritas dom, wiadomo z jakich środków sfinansowany :)

Ale świat nie sprowadza się do opozycji WOŚP – Caritas. W innym komentarzu tutaj polecałem stowarzyszenie http://www.bardziejkochani.pl/, a polecałem je dlatego, że znam osobiście dwie z terapeutek tam pracujących (jedna była moją współlokatorką), więc ich uczciwości jestem pewien.

Myślę, że to właśnie jest tutaj kluczowe: zasada ograniczonego zaufania. Jeżeli pojawiają się wątpliwości co do tego jak wydawane są pieniądze ( a wokół WOŚP takich wątpliwości narosło mnóstwo), to zawsze znajdzie się inna fundacja którą warto wspomóc.

Odpowiedz

Jerzy Styczeń 9, 2015 o 15:52

Nie, ani Ola ani Kasia nie pokażą, bo takiej organizacji nie ma. Pomyje wylewane na Owsiaka pojawiają sie co roku, i – obawiam się – będą się dalej pojawiać, ale poza pustymi insynuacjami, nikt nigdy nie udowodnił jednej choćby nieprawidłowości. Trudno sie czasem z pomyj otrzepać, ale nie ma innego wyjścia; ktoś mniej zaangażowany niż Owsiak, dawno rzuciłby tym wszystkim, żeby mieć spokój. Na szczęście on tego nie zrobi.
Michale, do Poznaia sie nie wybiorę, ale, jak widać z komentarzy, spora grupka ludzi bedzie czekać na Ciebie Krakowie. Zpraszamy!

Odpowiedz

Ola Styczeń 12, 2015 o 10:33

Hm, czytając Twoją odpowiedź jak i inne komentarze uświadomiłam sobie, że są osoby, z którymi w sumie nie ma po co dyskutować na temat WOŚP, bo maja już wyrobione zdanie i nie zamierzają go zmienić. Do takich osób należę ja, Ty i większość napotkanych tutaj. Moje uprzedzenia mogą wynikać choćby ze skrajnie odmiennych z Panem Owsiakiem poglądów na temat eutanazji, Przystanku Woodstock i hasła „róbta co chceta”. Dla innych osób dużo istotniejsze od tego mogą być np. osiągnięcia Orkiestry, które jakby nie patrzeć są zasługą ludzi a nie samych organizatorów, którzy tylko gromadzą środki i je jakoś tam rozdysponowują. Sądzę, że Ty, z Twoją żyłka do oszczędzania i inwestycji dużo efektywniej mógłbyś wykorzystać tak ogromne kwoty jakimi obraca WOŚP, gdyby tylko ludzie zdecydowali się je przekazać właśnie Tobie, co jest wątpliwe, gdyż nie podejrzewam Cię o organizowanie hucznych imprez z pompą, nie mówiąc już o ww. Przystanku. I tutaj właśnie dopatruję się niepotrzebnych (z mojego punktu widzenia) kosztów, które ponoszone są na „reklamę” dobroczynności, która w moim rozumieniu powinna być spontaniczna i niewymuszona, a nie wręcz zinstytucjonalizowana: „Wszyscy wspierają Orkiestrę, wspieram i ja”. Co do organizacji, na których WOŚP mogłoby się wzorować, nie umiem wymienić takich, których skala i zakres działań odpowiadałyby wymaganiom. Nie ma drugiej tak dużej i tak znanej w Polsce organizacji, a wszystkie pomniejsze, choćby działały efektywniej to pomagają na inny sposób, np. kupując dzieciom posiłki, a nie uzupełniając sprzęt w szpitalach. Oba te cele są jak dla mnie szczytne i ważne, dlatego nie będę oceniać, którą forma pomocy jest użyteczniejsza. Jednak spoglądając na biblijny model pomocy charytatywnej „Niech nie wie Twoja lewa ręka, co czyni prawa” nie dostrzegam podobieństw do działań Orkiestry, która, jak nazwa wskazuje sama o sobie trąbi, jak to wiele pomaga. Może tu właśnie jest różnica między np. Caritasem a Orkiestra?? Jeśli zaś uznamy, że bez tej „pompy” nikt by nie wpłacał na orkiestrę to gdzie to jednoczenie się w pomaganiu i hojności serc? Może to tylko opłaty za dobra zabawę, reklamę czy choć chwilowe poczucie się dobroczyńcom?

Odpowiedz

Karol P24 Styczeń 12, 2015 o 16:26

Śmieszą mnie te całe akcje anty-WOSP które pojawiły się już na kilka tygodni (czy nawet miesięcy) przed kolejnym finałem Orkiestry!! Jak widać hejterzy dosięgną swoimi działaniami nawet Owsiaka, człowieka który od ponad 20 lat pomaga naszej służbie zdrowia a przede wszystkim pomaga każdemu z nas, byśmy trafiając do szpitala mieli szansę zostać wyleczeni!

Odpowiedz

Marcin Styczeń 9, 2015 o 15:29

Tam gdzie sa pieniadze tam sie kreci lody. Taka jest naczelna zasada gospodarowania cudzymi pieniedzmi czy to w panstwie czy tez organizacjach dobroczynnych. Jak kasa jest wieksza to lody sa wieksze. To ze cos jest w WOSP nie znaczy ze nie ma w innych. Zreszta nie wierze ze lodow tam nie ma. Kazdy czlowiek z glowa na karku i odpowiednim zespolem prawnikow loda ukreci tak ze nikt tego w sprawozdaniu nie znajdzie. Ale znowu – to samo dotyczy innych fundacji. Mi np ewentualne lody tam nie przeszkadzaja, jedyne co mi w WOSP przeszkadza to Owsiak. Jestem nieufny w stosunku do faceta po 60tce ktory sie ubiera i zachowuje jakby byl nastolatkiem. Dla mnie to sztuczne i na pokaz.

Odpowiedz

Karol P24 Styczeń 14, 2015 o 17:16

A widzisz.. to że dziwi Cię to że facet po 60tce ubiera się i zachowuje jak nastolatek oznacza tylko jedno – nie był wcześniej rock’n’rollowcem czy innym luzakiem 😉 Ja od młodych lat słuchałem podobnej muzyki co Owsiak a właściwie to znacznie bardziej agresywnej. I co? jestem normalnym facetem przed 40-tką ale jak zechcę to ubiorę skórzane spodnie, metalowy t-shirt wychodząc z kumplami wieczorem do pubu – nie mam z tym problemów pomimo tego że na co dzień też prowadzę działalność, spotykam się z klientami itp..

Odpowiedz

Paula Styczeń 9, 2015 o 16:29

Super, że taki wpis się pojawił ale kurcze, czuję niedosyt. Nie wydaje Ci się Michał? Trzy firmy, które przekazują powiedzmy to „coś więcej” to jednak bardzo mało.. Cieszę się jednak, że chociaż one. Wiatrak już zakręcony, 11stego tweet poleci i herbata też kupiona :-)

Odpowiedz

Konrad Styczeń 9, 2015 o 18:25

Świetny pomysł na pomoc potrzebującym. Napewno to wykorzystam :)

Odpowiedz

Monika Styczeń 9, 2015 o 19:56

A na Śląsku będziesz kiedyś? Jak nam Ślązakom zamkną wszystkie kopalnie to chyba wykłady będą bardzo potrzebne.

Odpowiedz

Gosia Styczeń 9, 2015 o 22:01

Oj, polecą w niedzielę tweety z Londynu! Wspieramy! :)

Odpowiedz

Damian Styczeń 9, 2015 o 23:15

Michał! Dlaczego nie promujesz tak intensywnie Caritasu czy innych tego typu fundacji, tylko co roku obstajesz przy nieefektywnym WOŚP?
Owsiak, który kiedyś był twarzą tej akcji teraz jest już skończony, nie potrafi się wytłumaczyć przed sądem, wyrzuca dziennikarzy z konferencji, obraża, przeklina na konferencjach… Trochę jestem zawiedziony, ale każdy sobie…

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 9, 2015 o 23:34

Hej Damian,

Przeczytaj proszę ten wpis: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/dobroczynnosc-czyli-jak-dzielic-sie-madrze – może zauważysz, że promuję nie tylko WOŚP.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Styczeń 9, 2015 o 23:24

Super. Jak się odważę to przyjdę też do IBIsa. Super będzie się spotkać i poznać się osobiście.

Odpowiedz

ZP Styczeń 10, 2015 o 13:24

OK, Jurek nie zachował się w porządku na konferencji prasowej. Niepotrzebnie puściły mi nerwy, ale wiecie co? Ja wrzucę do puszki pieniądze i tak w tym roku. I nie będę domagał się sprawozdań finansowych od WOŚP, żeby sprawdzić na co konkretnie poszła ta dycha czy dwie.

Życzę wszystkim więcej luzu i życzliwości dla bliźnich

Pozdrawiam

Zbyszek Papiński

Odpowiedz

MoNIKA Styczeń 10, 2015 o 13:43

Wspieram Orkiestrę od samego początku jej istnienia (wcześniej monetą teraz banknotem;)))) .
Cieszę się, że dzięki zaangażowaniu milionów ludzi dobrej woli – tak wiele dobrego udało się zrobić dla osób pokrzywdzonych przez los i potrzebujących pomocy.
Apeluję, więc: kto może niech pomoże, kto nie może albo nie chce pomóc, niech przynajmniej nie przeszkadza – to też „jakaś pomoc” dla całej akcji!!!

Odpowiedz

Krzysztof Styczeń 10, 2015 o 15:17

Cześć,
pozwolę sobie dorzucić komentarz o nieco lżejszym zabarwieniu. Otóż podpowiem jak wspierając WOŚP poprzez zakup herbaty Lipton podwoić jej wartość dla siebie. Szkoda, że nie mogę wrzucić zdjęcia żeby zademonstrować, więc opisuję.
Herbata czarna Lipton jest dla wielu osób zbyt mocna i spotkałem się z opiniami, że parzą ją tylko przez chwilę, a potem torebkę wyrzucają. Niektórzy odkładają na spodek i parzą później drugi raz. Ja robię tak…
Po otwarciu pudełka przed zaparzeniem rozcinam nożem torebkę herbaty wzdłuż zgrzewu znajdującego się na spodzie i odrywam od siebie dwie części. Jest on technologicznie tak zrobiony, że po włożeniu noża i przecięciu wzdłuż powstają dwie osobne torebki z których nic się nie wysypuje. Każda z nich zaparzona osobno daje i tak dość mocny napar. W ten sposób podwajam wartość opakowania herbaty nie tracąc na jakości.
Życzę miłego dnia przy rozgrzewającej filiżance herbaty.
Krzysztof

Odpowiedz

Katy Styczeń 11, 2015 o 03:44

hahah, dzięki!! Lubię Liptona i też parzę na 2x..

Odpowiedz

Artur Styczeń 10, 2015 o 18:19

Cześć Michale,

ja również zamierzam odpowiedzieć na Twoje zaproszenie i przyjść zbić piątkę, poznać się osobiście i pogadać w hotelowej restauracji.
Bardzo liczę na to, że dasz znać również na FB kiedy stratuje początek dwugodzinnego „okienka hotelowego”.

Chociaż obecności mojej nie gwarantuje, bo umówiony jestem też ze znajomymi, ale może uda mi się ich namówić na przyjście? Zobaczymy :)

Odpowiedz

mm Styczeń 10, 2015 o 21:25

Hej,

wyczytuję w komentarzach, że fundacja przeznacza pieniądze na „nie potrzebne” rzeczy. Nie wiem ja osobiście nie zagłębiam się w szczegóły, ale nawet najwięksi przeciwnicy Jurka i WOŚP nie mogą zaprzeczyć faktom, że fundacja zrobiła bardzooooo dużo. Wiem, że kiedyś były zarzuty do Jurka, że brał jakieś pieniądze – sorry gościu, który robi tak wiele i w takiej skali chyba nie ma czasu na „zwykłą” pracę a żyć z czegoś musi.
Jeśli chodzi o Woodstock – ok impreza kosztuje, ALE są sponsorzy. Pracuję w firmie, która była jednym ze sponsorów imprezy – branża piwna (pewnie wiecie co za marka, ale nie będę pisał:) ). Oczywiście poza Woodstockiem także wspieraliśmy WOŚP. Ale zmierzam do tego, że nie koniecznie Woodstock musiał kosztować fundację pieniądze ze zbiórek. To co my przeznaczyliśmy na tą imprezę traktowaliśmy jako promocję tak jak i wiele innych firm obecnych na przystanku. A po za tym tak jak Michał wspomniał promocja WOŚP kosztuje, a jak wiadomo reklama dźwignią handlu.
:)

Odpowiedz

Andrzej Styczeń 11, 2015 o 00:27

No i poszło #MasterCardGrazWOSP
Szkoda tylko, że MasterCard da maks 100 tys.
Ale skoro chcą coś dać trzeba brać :-)

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 11, 2015 o 00:52

Dziękuję. Już się Twitter czerwieni od #MasterCardGrazWOSP. Super :)

Odpowiedz

Kaja Styczeń 11, 2015 o 11:27

„Dostęp na skróty do paczki 23 arkuszy Excel, które normalnie rozdaję dopiero po zapisaniu się na mój newsletter. Korzystając z poniższych szablonów tweetów można je otrzymać bez powierzania mi swojego adresu”

Tweetnelam ale nie mam pojęcia jak to daje dostęp do Twoich arkuszy Excel

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 11, 2015 o 17:59

Hej Kaja,

Po prostu kliknij w link w tym tweetcie. Trafisz na stronę, z której można pobrać Excele :)

Miłego wieczoru

Odpowiedz

Kaja Styczeń 11, 2015 o 18:09

Tak, domyśliłam się, że tak to działa. Jeden tweet (z opublikowanych w tym poscie) zawiera link do poradnika o zarabianiu na blogu, drugi do ebooka, a do exceli.. nie ma. Albo ja nie widzę – proszę zatem o oświecenie.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 11, 2015 o 18:12

O rany! Rzeczywiście moje przeoczenie.

Dodałem kolejny szablon tweeta do tekstu! Już jest :)

Dziękuję Kaja za czujność i życzę miłego wieczoru!

Odpowiedz

Małgosia Styczeń 11, 2015 o 12:21

Ale fajne to kręcenie wiatraczkiem :-) udało mi się wykręcić ponad 9 zł! A wam? Szkoda tylko, że można wesprzeć w ten sposób WOŚP tylko raz dziennie, ale zaraz spróbuję na wszystkich smartfonach i drugim kompie. Zresztą wpisałam skrót ba pulpit i jutro spróbuję. Play jest super!!!!!

Odpowiedz

Robert Styczeń 11, 2015 o 14:54

Fajne rozwiązania , ale jak obejrzałem film na YT „Spotkanie z Piotrem Wielguckim” to raczej się nie włączę już w akcje.

Odpowiedz

Ireneusz Fudro Styczeń 11, 2015 o 22:25

Fajne sposoby na pomoc – oczywiście wykorzystałem te podane wyżej jak i tradycyjną „wrzutę” do puszki (a raczej przelew;))

Odpowiedz

Edyta Styczeń 11, 2015 o 22:44

Michale
Nareszcie będziesz w Poznaniu, nie mogę się doczekać i bardzo się cieszę. To naprawdę dobry początek roku……

Czytam te komentarze, najbardziej rozbawił mnie ten ze stwierdzeniem, że szpitale same mają tyle sprzętu, że ten od Owsiaka leży w magazynach. Genialne…. Nie wiedziałam, że mamy tak bogato wyposażone publiczne szpitale.
Z roku na rok coraz większa nagonka na tego Owsiaka, a tak naprawdę nikt nie pokazuje żadnych konkretnych uchybień, poza komentarzami w stylu „można lepiej wydawać, skromniej” itd. Pewnie, że można, ale do działania, do tworzenia nowych rzeczy, do nowych pomysłów ludzie pracujący na co dzień w WOŚP potrzebują dobrych warunków, odpowiednich bodźców.
A jeśli ktoś nie ma ochoty wspierać WOŚP to jest masa innych fundacji. Ciekawe ilu z tych narzekaczy pomaga innym ludziom? Tak fizycznie, nie tylko wrzucając 1 zł do puszki. Owsiak miał genialny pomysł i wcielił go w życie, a teraz korzysta z tego wiele szpitali, a w szczególności pacjenci. I nawet jeśli on przy tym zarabia, to nie widzę w tym nic złego.

Odpowiedz

Robert Styczeń 12, 2015 o 10:50

Postaram się przyjść w środę do Ibisa. Myślę że będę tam w holu koło 21:30.

Odpowiedz

Robert Styczeń 12, 2015 o 17:52

Michał gratuluję, właśnie ogłoszono wyniki Kominka na najlepszych blogerów!!!

http://jasonhunt.pl/ranking-najbardziej-wplywowych-blogerow-2014-roku/

„To był rok Michała Szafrańskiego.”

;-)))) !!!!!

Odpowiedz

Gosia Styczeń 12, 2015 o 12:43

Za to co ten koleś zrobil, to powinien dostawac jakas fajną pensje dozywotnią, ktora starczalaby mu na swietne zycie.
Czy on i jego pomagierzy mają wszystko robic po godzinach? Niech ma godne wynagrodzenie, niech ma środki na rozkrecanie kolejnych akcji.
Nie uwazam, ze kazdy inny, kto stanalby na czele tej akcji osiagnalby takie same wyniki. Ten facet ma po prostu charyzme. Tak, jak charyzme ma Michal, autor tego bloga. Nie kazdy ma to cos co pociagnie tlumy. A Owsiak ciagnie w dobrym kierunku.
Idzcie do szpitali i zobaczcie ile jest sprzetu od WOSP. Rok temu rodzilam w jednym z krakowskich szpitali i widzialam, ze na kazdym inkubatorze bylo serduszko WOSP. Na takiej maszynie do naswietlania noworodkow z zoltaczka tez logo WOSP. A przeciez ten sprzet sie zuzywa, starzeje, co chwile trzeba cos naprawic, sprawdzic czy dobrze dziala.
W zeszlym roku zdesperowane Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodz zorganizowalo zbiorke na zakup płucoserca (taka aparatura pomogla m.in. malemu Adasiowi z hipotermią), takze to nie jest tak, ze szpitale juz wszystko maja i mozna zamknac akcje.
Nauka pierwszej pomocy to tez wspaniala inicjatywa. Uwazam, ze lepiej byloby, zeby dzieci zamiast religii mialy np. nauke I pomocy w szkolach.
Z przykroscia stwierdzam, ze nieraz te rozne oskarzenia padajace pod adresem WOSP wywieraly na mnie taki wplyw, ze nie mialam ochoty wspierac tej akcji. Ale widze, ze trzeba sie trzymac z daleka od tych wszystkich szczekaczy, bo oni po prostu sieją zamęt i niestety wrogosć, gaszą tez chęć niesienia pomocy. Czy moze byc cos gorszego?
Mysle, ze dobrze jest patrzec na rece Orkiestrze, ale tez trzeba miec otwarte serce i nieco uchylone portfele gdy zachodzi taka koniecznosc.
Dodam jeszcze, ze kilkanascie lat temu bylam na Woodstocku. Wspaniala impreza! Jak dla mnie super bezpieczna. Dalabym jej 6 za organizacje. I jesli ktos uwaza, ze jest niepotrzebna, to nie rozumie historii WOSP i historii Owsiaka. Młodzi ludzie tez muszą mieć jakies imprezy, zeby w dobrym kierunku szla ich energia. Nie spotkalam tam zadnych narkotykow, zreszta nawet papierosow nie palilam, ani piwa nie pilam. I nie zaczelam po tej imprezie.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku

Odpowiedz

jelomanek Kwiecień 16, 2015 o 11:14

Miło usłyszeć głos rozsądku.
Jak słusznie zauważyłaś (głównie w internecie) od kilku lat nadmuchiwane są wyssane z palca afery i insynuacje odnośnie działania WOŚP.
Nie mam zamiaru się tutaj przepychać z głosicielami wszelakich teorii, niczym nie popartych, bo nic to raczej nie da. Jeżeli ktoś jako dowód podaje artykuł z se.pl czy innego faktu, albo cytuje blogera Matka Kurka jak jakąś wyrocznię – to jaki sens ma dyskusja z takimi osobami?

Ale trzeba robić przeciwwagę! Dlatego ja ją robię i mówię, że wspieram WOŚP i Owsiaka i gratuluję im świetnej roboty!
I Tobie Michał też gratuluję odwagi i wytrwałości w promowaniu WOŚP i ogólnie dobroczynności, pomagania potrzebującym w ten czy inny sposób. A jak widać po komentarzach, w naszym kraju nie jest to takie proste jak być powinno.

I jeszcze tylko skomentuję pojawiające się tutaj argumenty, że szpitale mają dość sprzętu, który leży w magazynach i orkiestra kupuje bardzo specjalistyczny sprzęt, który mało kiedy jest potrzebny.
„Szpitale mają wystarczająco sprzętu” – no większego idiotyzmu to ja dawno nie słyszałem. Naprawdę? To już nie ma lepszych argumentów „antyOwsiak”? Chyba ktoś tu dawno nie był w szpitalu… Na głupi rezonans jak się skręci kostkę, czy kolano trzeba czekać kilka miesięcy…
I niech jeden mądrala z drugim powie rodzicom, że ich dziecko zmarło, bo to rzadka przypadłość i nie opłacało się kupować „specjalistycznego sprzętu”.
Brak słów…

Odpowiedz

Ewelina Styczeń 12, 2015 o 17:16

A ja o 18 to na nockę do pracy jadę:(
Wielka szkoda bo pytań mam sporo…
Może się uda innym razem:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Odpowiedz

Kamil Styczeń 12, 2015 o 21:00

Michał, a może po spotkaniu z kobietami w Warszawie też będzie można Cię gdzieś spotkać? Szczególnie te osoby, które nie dostaną się na spotkanie … a ja będąc facetem mogę mieć problemy niestety :)

Odpowiedz

Marcin Styczeń 13, 2015 o 10:30

Mógłbyś napisać coś na temat hotelu. W jaki sposób zarezerwowałeś go tak tanio? Na internecie ceny są co najmniej trzy razy większe.

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 13, 2015 o 10:40

Hej Marcin,

Nie ma tu tajemnicy :) Rezerwowałem przez stronę Accora, ale jestem też posiadaczem karty lojalnościowej tej sieci, gdzie nazbierałem już trochę punktów za spanie w hotelach, m.in. podczas wakacji we Francji 1,5 roku temu. Rezerwując tym razem „spaliłem” 2000 punktów z programu lojalnościowego, dzięki czemu z ceny nieco wyższej niż 200 zł (ze śniadaniem) zrobiło się ok. 40 zł :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Bartłomiej Panek Styczeń 13, 2015 o 10:42

To proste. Przyszedł i powiedział: „Witam, jestem Michał Szafrański i chciałbym pokój.” Po chwili zamieszania i konsternacji, do obsługi podszedł sam kierownik hotelu. „Dla Pana Michała, wszystko co najlepsze…” nie mogłem się powstrzymać…

Odpowiedz

Kacper Styczeń 13, 2015 o 23:30

Jak zwykle rzeczowo 😉 GL

Odpowiedz

Krysia Styczeń 14, 2015 o 13:23

Witam, na 95% będę dzisiaj na spotkaniu.
A jeśli chodzi o fundację, która ma bardzo małe koszty własne w stosunku do świadczonej pomocy, to polecam spojrzeć na Fundację Kasisi (http://www.fundacjakasisi.pl/pl/co-juz-zrobilismy). Osobiście, jako księgowa, byłam zaskoczona takim sprawozdaniem finansowym, jakie zostało przedstawione za 2013 rok. Ciekawa jestem, czy w 2014 będzie podobnie.

Odpowiedz

wojciech_k28 Styczeń 15, 2015 o 10:08

Gdybym tylko wiedział o tym wcześniej!

Odpowiedz

Beata Styczeń 15, 2015 o 22:09

I bardzo fajnie, ze prócz „tradycyjnej” pomocy czyli wrzucania do puszki, możemy pomóc też w inny sposób. Nie ukrywajmy, firmy prócz tego, że (poprzez nasze działania) wspierają WOŚP to w pewien sposób mają zapewniony PR. I w sumie wszyscy są szczęśliwi, my bo pomagamy, oni bo słupki rosną, a orkiestra robi swoje.

Odpowiedz

Daniel Styczeń 19, 2015 o 18:06

Ja od siebie dodam, że pierwszy raz tak bardzo wsparłem WOŚP nie ponosząc złotówki. Otóż okazało się, że miałem do zbycia kurtkę firmową z logo jednej ze stacji telewizyjnych (noszona służbowo kilka razy). Wystawiona za 99zł poszła za ponad 400zł:) Nawet nie sądziłem, że aż taką sumę uda się wylicytować. Więc warto licytować rzeczy, które czasami leżą, czasami nieużywane, czasami walają się w szafie lub po pudłach, a dla kogoś mogą mieć wartość, i to niemałą;)

Odpowiedz

Paweł Styczeń 26, 2015 o 16:29

Ja naprawdę zarabiam bardzo mało, a jakoś stać mnie co roku, żeby te 5 złotych wrzucić do puszki i mieć serduszko. Nie wiem zdania są podzielone co do wielkiej orkiestry świątecznej pomocy. Ja jednak idę tym tokiem myślenia, a jak moje 5 złotych uratuje komuś życie to co, wtedy. Wolę dać niż później mieć wyrzuty sumienia. Wszyscy dobzi ludzie tak powinni robić.

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: