Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

OFE czy ZUS, czyli 27 pytań i odpowiedzi pomagających w wyborze

przez Michał Szafrański dodano 21 lipca 2014 · 202 komentarzy

Co wybrać OFE czy ZUS

Wybrać OFE czy stuprocentowo zaufać ZUS? Dla wielu to wybór o marginalnym znaczeniu, ale warto poznać plusy i minusy.

Temat OFE jeszcze do końca 2013 roku wzbudzał wiele emocji i dyskusji. Od stycznia 2014 jakby ciszej. Dlaczego? Bo rządzący włożyli dużo wysiłku w to, by zatkać OFE usta i skonstruowali system, w którym zależy im na ciszy a nie zamieszaniu. Ciszy, dzięki której emerytury większości z nas znowu zależne będą w stu procentach od ZUS. Albo inaczej mówiąc: przyszłych mniej lub bardziej ekscentrycznych pomysłów kolejnych rządzących ekip.

Wpis pochodzi z 2014 r. ale nadal pozostaje aktualny dla wszystkich, którzy muszą dokonać wyboru pomiędzy OFE i ZUS. Jest to najbardziej obszerne opracowanie na ten temat na moim blogu.

UWAGA: pomiędzy 1 kwietnia 2016 r. a 31 lipca 2016 r. otwarte jest tzw. „okienko transferowe”. Możecie zdecydować czy kolejne składki mają trafiać do OFE (nawet jeśli teraz trafiają do ZUS), czy może rezygnujecie z OFE i składki mają trafiać wyłącznie do ZUS. Kolejna okazja, aby zdecydować – dopiero w 2020 roku!

Media próbują od czasu do czasu ułatwić Polakom podjęcie decyzji. Opisują zasady i przypominają o możliwości zdecydowania czy zostajemy w OFE. Tylko “możliwości”, bo konieczności zdecydowania nie ma. Dyskusji o prawdziwym problemie też nie ma. Poniekąd nawet to rozumiem – nie wiadomo czy warto strzępić język, bo partnera do takich rozmów brak. Nie widać osób, które byłyby chętne przeforsować potrzebne, duże, ale i niepopularne zmiany w systemie emerytalnym i wziąć na siebie ciężar niezadowolenia społeczeństwa.

Zapraszam do lektury artykułu, który być może pozwoli wyrobić sobie zdanie, czy dać szansę OFE, czy może w całości polegać na ZUS.

I przy okazji dziękuję wszystkim osobom, które wyraziły gotowość pomocy w przygotowaniu tego materiału, a w szczególności: Michałowi Kaczmarczykowi oraz Krzysztofowi Dudzicowi.

Wersja skrócona artykułu

Sam wybór OFE czy ZUS jest iluzoryczny i ma naprawdę marginalne (o ile nie zerowe) znaczenie z perspektywy finansowej. Dla mnie (a mam 41 lat) decyzja o złożeniu oświadczenia w ZUS ma przede wszystkim aspekt moralny.

Z perspektywy finansowej liczy się przede wszystkim to, ile pieniędzy potrafisz zarabiać, oszczędzać i inwestować tu i teraz – na własną rękę. Naiwnością jest liczenie na ZUS, OFE i polityków w zakresie maksymalizacji wysokości przyszłej emerytury. Wszyscy oni doskonale pokazują, że w pierwszej kolejności liczy się ich doraźny interes, a w dalszej – nasz.

Ja zostaję w OFE – chociaż naprawdę nie ma to dla mnie finansowo większego znaczenia. Inne powody podaję w artykule.

Zastrzeżenie wstępne

Jeżeli spodziewasz się, że ten wpis jest instrukcją, która udzieli Ci prostej odpowiedzi na pytanie “OFE czy ZUS”, to muszę Cię wyprowadzić z błędu. Ten artykuł to moja bardzo subiektywna interpretacja tego, co stało się przez ostatni rok w polskim systemie emerytalnym. Być może pomoże Ci w dokonaniu wyboru, a być może wyłącznie zaciemni obraz sytuacji.

Należy wziąć pod uwagę, że piszę ten wpis z nutą ironii, uszczypliwości, dużą dozą subiektywności i w poczuciu bezsilności. To są moje przemyślenia, z którymi absolutnie nie musicie się zgadzać. Nie owijam w bawełnę, chociaż miejscami musiałem mocno powstrzymywać się od niecenzuralnych słów.

Dodam, że pioruńsko nie chciało mi się pisać tego artykułu z kilku powodów:

  • Dyskusja “OFE czy ZUS” jest moim zdaniem dyskusją nie na temat – to tak jakby osobę chorą na raka płuc pytać, czy woli na kaszel tabletki czerwone czy niebieskie.
  • Sam od lat stosuję politykę pobierania pieniędzy tu i teraz (a nie za kilkadziesiąt lat) minimalizując odkładanie pieniędzy w systemie emerytalnym.
  • Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony do życia i nie lubię pisać materiałów o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym lub złowieszczych :)

OFE vs ZUS – lektura obowiązkowa

Bardzo dobry artykuł dotyczący tematu wyboru “OFE czy ZUS”, napisał Marcin Iwuć z bloga Finanse bardzo osobiste. Zachęcam Cię do jego przeczytania.

Starałem się, aby mój wpis uzupełniał podane tam informacje i odpowiadał na ewentualne dodatkowe pytania. Świadomie unikałem też rozpisywania niektórych niuansów, które omówił już Marcin. Potraktujcie proszę nasze wpisy jako komplementarną lekturę na ten temat.

Dla osób spragnionych dodatkowej wiedzy zamieszczam pod koniec artykułu dodatkowy zestaw linków do innych źródeł informacji – bez względu na to, którą opcję zalecają 😉

Michał, co Ty o tym myślisz?

Zacznę ten wpis nietypowo. Zacznę go od mojej prywatnej opinii i opisania Wam mojej sytuacji i strategii działania od lat. To ważne żebyście dobrze zrozumieli dlaczego ten temat jest dla mnie tak poboczny…

Kiedy byłem młody mówiłem “ja i tak nie dożyję do emerytury”. Z kilku powodów: po pierwsze żartowałem chowając głowę w piach i nie myśląc o przyszłości, po drugie – podskórnie czułem, że system emerytalny nie ma prawa przetrwać w jego ówczesnym kształcie. Po 20 latach nic się nie zmieniło w systemie emerytalnym, a do tego ja konsekwentnie planowałem “wcześniejszą emeryturę”. Rządzący chcą żebym pracował coraz dłużej, a ja chcę przejść na emeryturę za kilka lat 😉 Rozbieżność interesów…

Dziś naprawdę myślę, że mogę nie dożyć do ZUS-owskiej emerytury, ale nie z tego powodu, że planuję żyć krótko. Widzę chwiejność nóg tego kolosa, jakim jest ZUS. Do jego kasy będzie w sposób “organiczny” wpływało coraz mniej pieniędzy, bo nic nie wskazuje na to by miało się rodzić więcej dzieci (mniej rąk do pracy), oraz byśmy mieli żyć coraz krócej (ZUS musi utrzymywać coraz więcej długowiecznych emerytów). Wyłączam scenariusze typu “wojna”. Jedyna opcja to wzrost obciążeń podatkowych, które będą musieli ponieść Ci, którzy będą aktualnie pracować (niestety myślę tu o moich dzieciach). Słaba opcja.

Jaka jest alternatywa dla mnie? Tylko i wyłącznie taka, jaką już praktykuję: zarabianie pieniędzy tu i teraz i ich samodzielne pomnażanie. Zarabianie tu i teraz jest tym ważniejsze, że obecnie zarobki te nie są jeszcze obciążone tak dużymi podatkami, jakimi będą musiały być obciążone za kilkanaście/kilkadziesiąt lat, by zasypać powiększającą się dziurę w ZUS. I nikt mnie nie przekona, że będzie inaczej. W ciągu ostatniego roku otrzymałem już dosyć dowodów na to, że jest to wysoce prawdopodobny scenariusz.

Przez większą część życia stałem z boku, niewiele rozumiałem i starałem się tym nie ekscytować. Zarówno na koncie w OFE, jak i wirtualnym koncie w ZUS, mam jakieś śmieszne kwoty, a moja emerytura prognozowana przez ZUS wynosiła ostatnio pomiędzy 500 zł a 600 zł / m-c. To dlatego, że nigdy nie wierzyłem w to, że warto powierzać tym instytucjom moje pieniądze w ramach przymusowych składek i większość życia przepracowałem na umowach o dzieło. Wolałem otrzymywać pieniądze tu i teraz niż płacić wyższe składki i liczyć, że po dożyciu wieku emerytalnego utrzymywać mnie będą ZUS i OFE.

To co się dzieje przez ostatni rok tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ta strategia była dobra. I mam wrażenie, że samodzielne dbanie o zabezpieczenie emerytalne, będzie miało jeszcze większe znaczenie w przyszłości niż dotychczas. Ale dla jasności – ja nie jestem żadnym ekspertem w tej dziedzinie. Wręcz mogę powiedzieć, że mam tylko ociupinkę informacji.

Cały ten artykuł, to mój osobisty i subiektywny punkt widzenia, z którym absolutnie nie musicie się zgadzać. Jak zwykle zachęcam do samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków. Pamiętajcie, że ja dzisiaj mówię z perspektywy gościa, który dostałby na emeryturze z ZUS zaledwie kilkaset zł miesięcznie – a więc nygusa, który nie zasłużył na więcej 😉 (mówię wyłącznie o sobie!).

Jako przedsiębiorca (oby do śmierci) jestem w jeszcze gorszej sytuacji. Aktualnie nie pobieram z mojej firmy żadnego wynagrodzenia, a więc płacę tylko minimalne składki ZUS. Emerytury z tego nie będzie.

Rozumiecie już moją sytuację? No to jedźmy dalej…

Dla jasności: byliśmy, jesteśmy i będziemy robieni w konia

Dla przypomnienia: w ramach nowelizacji ustawy emerytalnej zabrano ponad połowę pieniądze z OFE (dokładnie 51,5%), tzn. zmuszono je do wykonania przelewów na konta ZUS. Ja doskonale rozumiem, że dziurę budżetową trzeba łatać i że ZUS musi komuś zabrać żeby mógł komuś zapłacić. Ten system emerytalny zawsze tak działał. Mógł się sprawdzać dopóki ludzie umierali szybciej niż się rodzili, nie brakowało chętnych do pracy i płacenia podatków i jednocześnie okres wypłacania pieniędzy emerytom był krótki (czytaj: niska średnia wieku).

To czego nie rozumiem, to argumentacja przedstawicieli władzy po tym, gdy decyzja o zabraniu tych miliardów stała się publiczna. Przypominam, że tłumaczyli wtedy, że to nie były nasze pieniądze. Teraz próbują wmówić, że to nawet lepiej, że tak się stało, bo ZUS zarządza pieniędzmi taniej i lepiej niż OFE generując wyższe stopy zwrotu (zobacz poniższy rysunek).

Waloryzacja ZUS i OFE

Źródło: emerytura.gov.pl

Pierwsze to ewidentne “zaginanie rzeczywistości” i zgadzam się ze Stevem Forbesem, który określa transfer środków z OFE do ZUS kradzieżą. Drugie to “ogłupiający bełkot” (lub propaganda – jak kto woli) budowany na umiejętnie dobranych danych i skrzętnie pomijający kilka ważnych szczegółów (rozwinę to dalej).

Zauważcie – minęło pół roku i przeszliśmy do porządku dziennego nad tym co się wydarzyło. To o czym dzisiaj się dyskutuje, to to czy warto wybrać OFE czy ZUS – chociaż decyzja ta, w mojej opinii, ma potencjalnie zerowy wpływ na wysokość naszych przyszłych emerytur. Powtórzę: uważam, że ta decyzja ma potencjalnie zerowy wpływ na wysokość naszych emerytur. Nawet nie znikomy. Dlaczego?

Tu dopuszczam się czystej spekulacji. Rachunek polityczny jest prosty: skoro kilka miesięcy po “skoku” na ok. 150 mld zł jest o tym cicho i wyborcy nie protestują nawet złożeniem deklaracji o zostaniu w OFE (choćby nawet to był najbardziej bezsensowny pomysł), to politycy myślą “wolno nam wszystko”. Moim zdaniem można się spodziewać kolejnych “reform” systemu, w którym brakowało, brakuje i będzie brakować pieniędzy. Skoro nikt nie płacze po 150 mld zł, to kolejne zmiany mogą być jeszcze drastyczniejsze. W ramach nowelizacji ustawy rządzący mogą wielokrotnie podnosić wiek emerytalny, wycofać się z pomysłu dziedziczenia składek (kosztownego), zwiększyć wysokość pobieranych składek emerytalnych, nawet ustawowo zmienić tzw. stopę zastąpienia (czyli to ile % ostatniego wynagrodzenia dostaniemy z ZUS po przejściu na emeryturę) – “sky is the limit”! Będzie dużo krzyku, a i tak o swoją emeryturę walczyć będzie raptem z 5% Polaków, z których wielu może i tak za niedługo wyjechać za granicę. Psy szczekają, karawana jedzie dalej…

Macie co do tego wątpliwości lub złudzenia?

Do 15 lipca 2014 deklarację dotyczącą wyboru złożyło raptem 624 187 osób z 16 697 221 obecnych członków OFE. Malusieńko – zaledwie 3,74% wszystkich osób, które mogą podjąć taką decyzję. Nawet jeśli założę, że Polacy czekają z takimi decyzjami do ostatniej chwili, to dodatkowo uwzględnić należy fakt, że koniec okresu transferowego przypada na 31 lipca – w środku wakacji. Przypadek? Osobiście nie sądzę 😉

Morda w kubeł – nie bulgotać!

Pisałem na początku artykułu o kneblu włożonym w usta OFE. Teraz dla przypomnienia rozwinę ten wątek.

Poza tym, że władza zaocznie zdecydowała, że moja podjęta przed laty decyzja o lokowaniu składki emerytalnej na kontach w OFE jest nieważna, to wykonała jeszcze dużo gorsze działanie. Podpisałem umowę z konkretnym OFE, bo chciałem żeby to właśnie tam odkładała się część moich składek. Tymczasem politycy zdecydowali tak: “automatycznie wszystkich przeniesiemy z OFE do ZUS, a jeśli komuś się to nie podoba, to niech złoży w okres od 1 kwietnia do 31 lipca odpowiednią deklarację, że chce, by część składki nadal trafiała do OFE”.

To kolejne “przegięcie”. Przecież wiadomo, że jest to polowanie na tych, którzy są nieaktywni (np. nie głosują), wahają się do ostatniej chwili, nie wiedzą jaką decyzję podjąć. Zamiast umożliwić im zostanie tam, gdzie byli, to się ich po prostu przenosi.

Ale to i tak pikuś w porównaniu z kolejnym zakazem. Rządzący zrobili wszystko co mogli, aby unicestwić OFE i uniemożliwić ich komercyjną działalność. Od 15 stycznia do 31 lipca br. OFE mają gorszą sytuację niż koncerny alkoholowe. Nie mogą w żaden sposób reklamować swojej działalności. Dlaczego? Dla mnie sytuacja jest jasna – by jak najmniej osób dowiedziało się o tym, że w ogóle ma prawo dokonać jakiegokolwiek wyboru. Kolejne przegięcie – trzecie jeśli dobrze liczę. To już jest po prostu gra nie fair i zgadzam się z radykalnymi głosami, które mówią, że jest to cenzura prewencyjna. Dla jasności: za złamanie zakazu grozi kara w wysokości od 1 do 3 milionów złotych. Nieźle, co?

Art. 197a. 1. W roku, w którym mogą być składane oświadczenia, o których mowa w art. 39a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, od dnia 1 stycznia do dnia 31 lipca jest zakazana reklama zawierająca informacje o otwartych funduszach lub informacje sugerujące, że reklama odnosi się do otwartych funduszy.

2. Za reklamę nie uważa się zamieszczania na stronie internetowej otwartego funduszu informacji, o których mo- wa w art. 191 ust. 1 i 1a.

3. W przypadku naruszenia zakazu określonego w ust. 1 organ nadzoru, w drodze decyzji administracyjnej, nakazuje towarzystwu lub podmiotowi działającemu na rzecz towarzystwa lub funduszu zaprzestanie tego naruszenia i nakłada na towarzystwo lub podmiot działający na rzecz towarzystwa lub funduszu karę pieniężną w wysokości od 1 000 000 zł do 3 000 000 zł.

4. Decyzji administracyjnej, o której mowa w ust. 3, nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności.

Szukając na siłę pozytywów mógłbym powiedzieć, że ja osobiście cieszę się, że OFE mnie nie spamują prosząc, bym na nie “zagłosował” moją deklaracją przekazywania składek. Ale po ilości maili i pytań, które dostaję, widzę, że pytanie “OFE czy ZUS” zadaje bardzo wiele osób. A co z tymi, które nawet nie wiedzą, że aktualnie otwarte jest jakieś “okienko transferowe”? Odpowiedź jest prosta: przymusowo trafią pod skrzydła ZUS.

Na to nakłada się kolejne “przegięcie” – szkodliwa polityka dezinformacyjna rządzących. Kilka miesięcy temu (marzec / kwiecień z tego co pamiętam) realizowana była kampania w radio i TV ośmieszająca OFE (przypominam, że OFE nijak nie mogły się w tym okresie “odciąć” z powodu ustawowego knebla). Zachęcała ona do odwiedzenia strony emerytura.gov.pl, która rzekomo rzetelnie informuje o systemie emerytalnym w Polsce, wyborze pomiędzy ZUS i OFE oraz o III filarze. Nic bardziej mylnego. Informacje tam podane są przygotowane w taki sposób, by wybielić ZUS i jednocześnie wytknąć minusy OFE (nie wspominając o plusach).

Dam Wam tylko jeden przykład, chociaż na tej stronie można ich znaleźć więcej. Pamiętacie ten obrazek podany wcześniej dotyczący wskaźników waloryzacji składek w ZUS i OFE?

Waloryzacja ZUS i OFE

Źródło: emerytura.gov.pl

To o czym autorzy zapomnieli wspomnieć to, że:

  • Okres analizy jest dobrany na tyle sprytnie żeby dane w porównaniu z OFE wyglądały dobrze. Spojrzano jedynie na 12 lat do tyłu, podczas, gdy okres inwestycji to ok. 40 lat (większość do przodu).
  • OFE miały zakaz inwestowania w akcje zagranicznych spółek oraz limit inwestowania w akcje na polskim rynku.
  • W ukryty sposób uwzględniono duży wzrost PKB w latach 95–99 (zachęcam do przeczytania, w jaki sposób waloryzowane są konto i subkonto w ZUS).
  • Tak zachwalane subkonto ZUS istnieje raptem od 2011 roku.
  • Opłaty pobierane przez OFE były dosyć wysokie, a aktualnie są dużo niższe (w szczytowym okresie OFE pobierały 10%, obecnie ustawowo jest to maksymalnie 1,75% a i tak niektóre z nich obniżają tą opłatę rezygnując z części własnych zysków, np. Aviva urwała dodatkowe 0,25%). A pomimo tego po ich odliczeniu OFE wygenerowało ładną średnioroczną stopę zwrotu.
  • W opłatach pobieranych przez OFE jest także ukryta opłata płacona na rzecz ZUS (aktualnie 0,4%, a wcześniej nawet 0,8%). Gdyby jej nie było, to wynik wyglądałby jeszcze lepiej i przebiłby stopę waloryzacji ZUS.

Krótko mówiąc: to co publikowane jest na stronie emerytura.gov.pl to przede wszystkim kampania promocyjna ZUS skrzętnie przemilczająca niektóre niewygodne fakty i informacje, co w połączeniu z całym sposobem wprowadzania zmian w systemie emerytalnym (kradzież środków w postaci umorzenia obligacji państwowych, zakaz komunikacji reklamowej w wykonaniu OFE) powoduje u mnie odruch buntu.

Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało…

Jeśli dotychczas sądziliście, że to co piszę, to wyłącznie krytyka ZUS i pochwała OFE, to muszę Was wyprowadzić z błędu. OFE mają swoje brudy za uszami. Jak najbardziej prawdziwe są zarzuty, że instytucje te były pazerne, pobierały wysokie opłaty i tak naprawdę nie konkurowały między sobą. Z drugiej strony w prowizjach pobieranych przez OFE ukryte były dodatkowe koszty, np. 0,8% przekazywanej kwoty pobierał ZUS jako swoją prowizję za przekazanie środków do OFE! Mało się o tym mówi.

Ja jestem prosty człowiek i lubię czytać proste liczby. Dlatego nie interesuje mnie za bardzo co mówią inni na temat wyników OFE. Po prostu sprawdziłem, jak ostatnie 15 lat wyglądało w moim przypadku. Mam to szczęście (lub nieszczęście – interpretacja dowolna), że jestem w OFE od początku ich istnienia. Mam konto u rynkowego średniaka – Aviva (dawniej Commercial Union). Dla odróżnienia Gabi ulokowaliśmy u rynkowego lidera ING (dawniej Nationale Nederlanden).

Stopy zwrotu OFE do 17 lipca 2014

Stopy zwrotu OFE do 17 lipca 2014. Źródło: Money.pl

Nie patrzę na powyższą tabelkę, bo uwzględnia ona wyłącznie wzrost wartości samych jednostek OFE nie mówiąc nic o tym, jak w praktyce wygląda stopa zwrotu po odjęciu opłat. I dlatego w załączniku znajdziecie pełną historię mojego konta w OFE.

Gdy zobaczycie wysokość moich dotychczasowych wpłat do OFE, to zrozumiecie ostatecznie dlaczego to, co omawiam w tym artykule, ma dla mnie marginalne znaczenie od strony finansowej. Tak jak pisałem wcześniej moje wpłaty na konta emerytalne są minimalne :)

Pobierz załączniki do artykułu

No to teraz kilka obliczeń dla jasności:

  • Gdyby nie przelew do ZUS na początku tego roku, to stan mojego konta emerytalnego wynosiłby 1767,25 jednostek co przy wycenie 36,40 zł dawałoby na 26 czerwca 2014 r. wartość tych jednostek na poziomie 64 327,75 zł.
  • Suma wpłaconych w tym czasie do OFE pieniędzy, wraz z odsetkami za opóźnione przekazanie składek przez ZUS, wyniosła 31 996,52 zł.
  • Realna stopa zwrotu wyniosła więc 101% przez ostatnie 15 lat, co daje uśrednioną, roczną stopę zwrotu na poziomie 4,77% / rok – już po odliczeniu prowizji, bo one nie rzutują na wynik przy tej metodzie obliczenia.
  • OFE Aviva pobrało w tym czasie 1859,28 zł w jednorazowych prowizjach, czyli łącznie 5,81% wpłaconego kapitału. Tyle właśnie wyniosła mnie średnia prowizja zapłacona na rzecz OFE. Dużo – porównując to, np. z wysokością opłat w funduszach inwestycyjnych. Ale przypominam, że obecnie prowizja wynosi maksymalnie 1,75% a OFE muszą zadowolić się maksymalnie 1% prowizji (pozostałe 0,75% to obowiązkowe koszty ustawowe: 0,4% składki idzie dla ZUS, 0,3% składki idzie na Fundusz Gwarancyjny KDPW, a reszta na opłaty na rzecz KNF i Rzecznika Ubezpieczonych – w zależności od wartości aktywów OFE).

Wynik = średnio 4,77% rocznie. Odpowiedzcie sobie sami czy to dużo czy mało.

A może coś byś Michale policzył i podał konkretne rozwiązanie?

OFE czy ZUS

Chciałbym umieć stworzyć symulację na przyszłość określającą czy lepszy jest ZUS czy OFE+ZUS, ale ilość parametrów, od których zależy taka kalkulacja, jest zbyt duża, bym mógł to zrobić rzetelnie i przekonująco.

Powiem wprost: potrafię opracować obydwa warianty analizy. Jeden z nich przekonywać będzie, że lepiej być w ZUS, drugi – że lepiej wybrać kombinację OFE+ZUS. Wybrałbym sobie jeden, opublikował na blogu jako ekspertyzę i nawet mógłbym próbować go bronić aż do śmierci. Nie zrobię tego, bo uważam, że takie dane łatwo jest zmanipulować – nawet nieświadomie – przyjmując po prostu założenia, które nie znajdą odzwierciedlenia w przyszłości. A i tak największy wpływ na to czy emerytura będzie czy nie (i w jakiej wysokości), będą mieć decyzje kolejnych parlamentów.

Tym bardziej nie rozumiem mędrców i specjalistów od przewidywania przyszłości, którzy podpisując się swoim imieniem i nazwiskiem, publikują takie stanowcze stwierdzenia jak to: “Emerytury: Lepiej zostać w ZUS”.

No to skoro wylałem już trochę żółci, to przejdę do konkretów, które – jak sądzę – mogą mieć dla Was znaczenie. Poniżej przedstawiam zarys zmian w OFE i próbuję odpowiedzieć na kilka pytań, które sam sobie stawiam. Postaram się odpowiadać na pytania krótko i konkretnie.

1. Jak wygląda podział składek emerytalnych obecnie?

Podział składki emerytalnej

Obecny podział składki emerytalnej. Źródło: emerytura.gov.pl

Na chwilę publikacji artykułu 19,52% kwoty naszych zarobków brutto stanowi składkę na ubezpieczenie emerytalne przekazywaną do ZUS. ZUS następnie rozbija tą składkę na 3 części (dzielę 19,52% na mniejsze procenty):

  • 12,22% zasila indywidualne konto w ZUS w tzw. I filarze.
  • 4,38% zasila tzw. subkonto ZUS w II filarze.
  • 2,92% przekazywane jest na nasze konto OFE w II filarze.

2. Dlaczego ZUS przekazuje część składek na subkonto ZUS?

Dzieje się to w wyniku poprzedniej reformy emerytalnej, która weszła w życie w maju 2011 roku. Wtedy to pierwszy raz obniżono wysokość składek odprowadzanych do OFE (z 7,3% do 2,3%). Te 5% zaczęły trafiać na nasze indywidualne subkonta w ZUS. W 2013 r. zmieniono proporcje – 2,8% trafiało do OFE, a 4,5% zostawało na subkoncie ZUS. Od 1 lutego tego roku składka przekazywana do OFE wynosi 2,92% a na subkonto ZUS trafia 4,38%.

Do czego potrzebne jest subkonto? Bo ZUS stosuje inne zasady waloryzacji składek w I filarze i w II filarze i właśnie dlatego wprowadzono taki podział.

Sceptycy dodają – i ja się z nimi całkowicie zgadzam – że o ile do OFE trafiały prawdziwe pieniądze, które następnie były wydawane przez OFE na obligacje i akcje, to w przypadku subkonta ZUS mamy do czynienia wyłącznie z wirtualnym zapisem salda. Zgodnie z prawem pieniądze są wydawane przez ZUS na bieżąco na pokrycie zobowiązań wobec obecnych emerytów.

3. Co się teraz zmienia i na czym polega nasz wybór?

Teraz możemy zdecydować czy chcemy, aby cała nasza składka emerytalna zostawała w ZUS (w tym przypadku nic nie trzeba robić). Wtedy podział składki emerytalnej wyglądać będzie następująco:

Wybór ZUS

Podział składki przy wyborze ZUS. Źródło: emerytura.gov.pl

  • 12,22% zasila indywidualne konto w ZUS w tzw. I filarze.
  • 7,3% zasila tzw. subkonto ZUS w II filarze.
  • Do OFE nie trafia nic.

Możemy jednak zdecydować, że chcemy aby część naszej składki emerytalnej pracowała na koncie w OFE. W takim przypadku jej podział będzie identyczny, jak w pierwszym punkcie powyżej:

Wybór OFE

Podział składki emerytalnej przy wyborze OFE. Źródło: emerytura.gov.pl

  • 12,22% zasila indywidualne konto w ZUS w tzw. I filarze.
  • 4,38% zasila tzw. subkonto ZUS w II filarze.
  • 2,92% przekazywane jest na nasze konto OFE w II filarze.

Jak więc widać decydujemy o skromnych 2,92%.

4. O jakie pieniądze gramy?

Najłatwiej operować na liczbach. Załóżmy, że nasze wynagrodzenie wynosi 4000 zł brutto (blisko średniej krajowej). Składka emerytalna w takim wypadku wynosi co miesiąc 780,80 zł.

Jeśli zdecydujemy się skorzystać z usług OFE, to do wybranego przez nas PTE (Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego) trafiać będzie co miesiąc 116,80 zł – dokładnie 15% pobieranej kwoty. Przez rok zaledwie 1401,60 zł, przez 30 lat = 42 048 zł. Efektywnie pracować dla nas będzie mniej pieniędzy, bo od tej kwoty należy odliczyć jeszcze prowizję OFE.

W samodzielnej symulacji ile tych pieniędzy może być przy założonej przez Was średniorocznej stopie zwrotu może Wam pomóc arkusz przygotowany przez jednego z Czytelników bloga – Krzysztofa Dudzica (dziękuję!).

Zweryfikujcie samodzielnie, jak kolosalną różnicę może zrobić 1% różnicy w średniorocznej stopie zwrotu.

Dodatkowo zachęcam do zapoznania się z prezentacją OFE vs ZUS przygotowaną przez Michała Kaczmarczyka. Nie mam dostępu do źródłowych wyliczeń Michała, ale przejrzenie tych slajdów jest samo w sobie wartościowe. Prezentację zamieszczam za zgodą Michała.

Pobierz załączniki do artykułu

5. Co trzeba zrobić żeby pozostać w OFE?

No tu jest właśnie cały pies pogrzebany. Rządzący doskonale wiedzą o naszej wadzie narodowej, jaką jest niechęć do odwiedzania urzędów, głosowania itp. Niestety w celu przekazywania do OFE kolejnych składek emerytalnych konieczne jest złożenie specjalnego oświadczenia.

Jego wzór oraz informację o tym, jak można je złożyć, zamieszczam pod koniec artykułu.

6. Do kiedy musimy złożyć oświadczenie o pozostaniu w OFE?

Termin składania oświadczeń upływa 31 lipca 2014 r. – w ciągu kilku dni od publikacji tego artykułu. Ostatni dzwonek!

7. Czy decyzja o wyborze ZUS lub OFE jest nieodwołalna i na zawsze? Czy można ją zmienić?

Decyzja nie jest “na zawsze”. Tzw. “okienka transferowe” dostępne będą co 4 lata. Wtedy będziemy mogli ponownie zdecydować czy chcemy, by kolejne składki emerytalne przekazywane były do OFE czy do ZUS.

Najbliższe okienko będzie już za 2 lata – od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r.

Kolejne – w tym samym przedziale dat, ale w 2020 r.

8. Czy jest jakieś ograniczenie w ilości zmian ZUS/OFE?

Na chwilę obecną nie ma takiego ograniczenia. Zmiany można dokonywać co 4 lata.

9. Ile zarobi dla mnie OFE, a ile da mi ZUS? Co się bardziej opłaca?

To jest kluczowe pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Tak jak pisałem wyżej: efektywny wynik zależy od wielu czynników – także decyzji politycznych.

Niemniej jednak przedstawiam poniżej na czym polega sam mechanizm zarabiania OFE i waloryzowania wartości konta i subkonta w ZUS. Pod koniec artykułu zamieszczam kilka linków, które prezentują różne próby zmierzenia się z tym tematem.

10. Jak i na czym zarabia dla nas ZUS?

ZUS na niczym nie zarabia. ZUS wydaje wszystko co otrzyma i jeszcze dodatkowo zaciąga dług, aby mieć na wypłaty pieniędzy dla emerytów. To tak dla jasności.

Niemniej jednak wirtualne zapisy na kontach w ZUS są waloryzowane. W zależności od typu konta – w inny sposób.

Podstawowe konto w ZUS w I filarze, na które wpływa największa część składki, indeksowane jest wskaźnikiem waloryzacji zależnym od inflacji i wzrostu płac w gospodarce.

Waloryzacja subkonta ZUS, czyli naszego konta w II filarze, związana jest wyłącznie z jednym czynnikiem: wzrostem PKB w kraju. Kwota zgromadzonych na koncie składek mnożona jest przez ten wskaźnik, którego wartość to średnie tempo wzrostu PKB za ostatnie pięć lat liczone w ujęciu nominalnym, czyli powiększone o inflację. Wskaźnik ten ogłaszany jest przez GUS co roku w terminie do 15 maja. Inaczej mówiąc: jeśli gospodarka przez ostatnie 5 lat zachowywała się świetnie i PKB rósł – to dobrze dla naszych emerytur. Jeśli jednak PKB spadał rok do roku – to bardzo niedobrze.

Aktualne prawo gwarantuje jednak, że nominalny stan subkonta nie może ulec obniżeniu w wyniku waloryzacji, czyli, że na subkoncie nie może być mniej pieniędzy niż fizycznie tam wpłynęło (czytaj: jest to wirtualny zapis, a więc tylko obietnica). To odróżnia subkonto ZUS od konta w OFE, którego wartość w pesymistycznym scenariuszu może spaść poniżej wartości wpłaconych środków.

Na jaki poziom waloryzacji możemy liczyć? Nie jestem ekspertem ani wróżbitą. W 2013 r. wskaźnik ten wyniósł 106,27, czyli składki zostały zwaloryzowane o 6,27%, a w 2014 r. ten wskaźnik wyniósł 105,10.

Co do przyszłości, to zachęcam za to do przeczytania tego artykułu w Rzeczpospolitej, w którym pojawiają się szacunki, że w latach 2015–2066 można się spodziewać waloryzacji subkonta zaledwie na poziomie 1,43% rocznie.

11. Jak i na czym zarabia dla nas OFE?

Nie ma czegoś takiego jak waloryzacja konta w OFE. Po prostu OFE inwestują nasze składki na rynkach kapitałowych i dzięki bardziej lub mniej umiejętnemu zarządzaniu “wyciskają” konkretne stopy zwrotu.

Tabelkę z wynikami OFE za ostatnie 15 lat publikowałem już wyżej w artykule. Aktualnie należy się jednak spodziewać znacznie bardziej agresywnej polityki inwestycyjnej OFE. Dotychczas działały one dosyć zachowawczo kupując przede wszystkim obligacje skarbowe. Od tego roku nie mogą tego robić. Jednocześnie umożliwiono im inwestowanie na rynkach zagranicznych, o którą to możliwość już od dawna się dopraszały.

Zakładając, że OFE inwestować będą w zdecydowanej większości w akcje, można uznać, że spodziewana średnia stopa zwrotu w okresie kilkudziesięciu lat będzie podobna do dotychczasowych danych historycznych dotyczących rynku akcji. Według wyliczeń Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych światowe giełdy w okresie od 1900 do 2013 roku dały średnio zarobić 5,2% rocznie ponad inflację. Jeśli odjąć od tego opłaty za zarządzanie i skorygować o znane wyniki OFE z lat 2001–2012, to prognozowana stopa zwrotu wyniesie według WISE 4,72%.

Ja osobiście nie przywiązuję się do tych szacunków. Otwartym pytaniem jest czy długoterminowo OFE będą zyskiwać więcej niż średnioroczne PKB z 5 ostatnich lat.

12. A czy opłaca się “skakać” pomiędzy ZUS i OFE zmieniając co kilka lat decyzję?

To bardzo dobre pytanie. Jak widać ZUS dyskontuje 5 ostatnich lat wzrostu PKB waloryzując środki zgromadzone na subkoncie ZUS, czyli mówiąc inaczej – to jaki będzie współczynnik waloryzacji w tym roku, zależy od tego jak PKB zachowywało się w ostatnich 5-ciu latach.

Podejmując więc decyzję na najbliższe 4-lata (w najbliższym okienku tylko na 2!) można byłoby uznać, że co najmniej przez połowę tego okresu gramy “we widne”.

Z drugiej jednak strony mamy OFE, które mówiąc w dużym uproszczeniu dyskontuje przyszłe 4 lata wzrostu PKB plus dodatkowe kilka procent. Tu mamy więc – teoretycznie – mniej jasną sytuację.

Powiedzmy, że w oparciu o tę wiedzę można byłoby próbować coś optymalizować, gdyby za każdym razem w momencie decyzji przenoszone były wszystkie środki pomiędzy OFE a subkontem w ZUS. Tak jednak nie jest. Decyzja na cztery lata dotyczy tylko tego, gdzie mają trafiać nowe składki.

Reasumując: trudno tu cokolwiek zaplanować.

13. Skoro środki w ZUS to obietnica, to czy warto w nią wierzyć?

Oto jest pytanie! Jedni wierzą, inni nie. Punkt widzenia zależy często od miejsca siedzenia i wcale nie musi to być złe podejście.

Rządzący często podkreślają, że gwarantem funkcjonowania ZUS jest państwo. Jeśli wierzymy w efektywność i zdolność domykania budżetu przez państwo, to powinniśmy wierzyć w ZUS. A jak jest naprawdę – każdy widzi. Testy wiarygodności wypadają różnie 😉

Mudurowi i OFE

Co do zasady powiedziałbym tak: jeśli jesteś pracownikiem administracji publicznej, służb mundurowych, instytucji finansowanych z budżetu państwa, to w Twoim interesie jest uwierzenie w ZUS. Wiara w ZUS i przekazywanie tam składek emerytalnych zmniejsza zapotrzebowanie państwa na zaciąganie długów, co z kolei może powodować mniejszą presję na obniżanie kosztów obciążających budżet państwa. Większa presja może m.in. prowadzić do obniżenia świadczeń i redukcji zatrudnienia w administracji itp. Skoro korzystasz z dobrodziejstwa systemu, to wspieraj system.

Z kolei, jeśli jesteś pracownikiem szeroko pojętego biznesu działającego na zasadach komercyjnych, to powinno zależeć Ci, by pieniądze z Twoich składek trafiały do OFE, które ich część w naturalny sposób inwestuje na polskiej giełdzie (a teraz także na rynkach zagranicznych) wspierając w ten sposób firmy i gospodarkę.

Upraszam, ale próbuję pokazać tok rozumowania. Zresztą nie należy zapominać, że i tak większość składek emerytalnych trafia do ZUS. Ta część, o której przeznaczeniu decydujemy, to zaledwie 15% składek! Moim zdaniem dla zasady warto dywersyfikować i “nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka”.

14. Czy jeśli nie złożę oświadczenia, to moje środki zgromadzone w OFE zostaną przekazane do ZUS?

Nie! Nie składając oświadczenia (jeśli chcemy zostać w ZUS) decydujemy tylko o tym, że składki (od tej za lipiec 2014 r.) będą w całości trafiać do ZUS – na konto emerytalne i na subkonto.

Na subkonto w ZUS trafił już ekwiwalent 51,5% umorzonych jednostek rozliczeniowych OFE (w lutym 2014 r.), ale pozostałe środki nie zostaną teraz przetransferowane do ZUS – nawet jeśli zdecydujesz się być tylko w ZUS.

Co z kwotą z konta OFE

Nowelizacja ustawy wprowadziła coś, co nazwano “suwakiem bezpieczeństwa”. To taki mechanizm stopniowego przenoszenia środków z OFE do ZUS, którego działanie rozpoczyna się 10 lat przed osiągnięciem przez nas wieku emerytalnego.

Stopniowo, co miesiąc, umarzana będzie część jednostek (w równych 120 ratach) i ich wartość przekazywana będzie z OFE na subkonto w ZUS. Mechanizm ten ma służyć zabezpieczeniu zgromadzonych w OFE środków przez ewentualnymi niekorzystnymi utratami środków na na rynku kapitałowym w okresie przed emeryturą.

I to co jest istotne w okresie “suwaka”, to fakt, że ZUS nie przekazuje do OFE nowych składek – nawet jeśli byśmy tego chcieli.

15. A czy jeśli chcemy przenieść środki z OFE do ZUS natychmiast, to jest jakaś możliwość?

Nie – nie ma takiej możliwości (na chwilę obecną ;-)). Do tego służy tylko “suwak bezpieczeństwa”.

16. Kto będzie nam wypłacał emeryturę?

Wyłącznie ZUS. Suwak bezpieczeństwa zadba o to by OFE nie miało żadnych naszych pieniędzy w momencie, w którym przejdziemy na emeryturę.

17. Ile wynosi prowizja OFE?

Ustawowo nie więcej niż 1,75%.

18. Dlaczego prowizja nie jest jeszcze niższa?

Teoretycznie mogłaby być niższa lub nawet zerowa. Ale tylko teoretycznie. Dzisiaj ustawowo zawarte są w niej dodatkowe opłaty, z których nie korzystają OFE – nawet jest tam dodatkowa, ukryta prowizja na rzecz ZUS. Pisałem już o tym wyżej – tutaj poglądowy rysunek przygotowany przez Aviva:

Podział składki OFE i ZUS

Podział prowizji dla OFE. Źródło: Aviva.

Nie oszukujmy się – ZUS jest beneficjentem istnienia OFE i jak widać, w przypadku Aviva, która obniżyła swoją prowizję do 0,75%, okazuje się, że ZUS na każdej przekazywanej do OFE złotówce składki zarabia prawie lub ponad połowę tego co OFE! Pomimo, że w żaden sposób nie dba o pomnożenie tych środków.

Oczywiście na rządowych reklamówkach dotyczących kosztów funkcjonowania OFE nie zobaczycie ile z kwoty 19 mld zł prowizji wpłynęło do kasy ZUS. Ot, takie niedopowiedzenie… przeciwko któremu OFE nie mogą zaprotestować, bo włożono im ustawowy knebel.

Powtarzam się, ale chcę pokazać, z jak misternym planem dezinformacji mamy do czynienia. Dowód propagandy, np. tutaj – wyczytać z tego można, że to zasługi obecnego rządu, ale o tym ile w tym kasy dla ZUS już się nie dowiecie.

19. Czy środki w OFE i ZUS mogą być dziedziczone?

Dziedziczenie OFE i ZUS

Odpowiadając krótko:

  • Środki na koncie indywidualnym w ZUS – nie są dziedziczone.
  • Środki na subkoncie ZUS – są dziedziczone.
  • Wszystkie środki na kontach w OFE – są dziedziczone.

Zasady dziedziczenia są takie same dla konta w OFE i subkonta w ZUS.

Jeśli jako małżonkowie posiadaliśmy wspólnotę majątkową, to po śmierci jednego z małżonków połowa środków z konta zmarłego członka OFE i/lub subkonta ZUS przekazywana jest na konto OFE / subkonto ZUS żyjącego małżonka. Krótko mówiąc – powiększa zgromadzone tam środki. Nie płaci się przy tym żadnego podatku.

Druga połowa środków zgromadzonych w OFE / na subkoncie ZUS przekazywana jest osobom wskazanym przez zmarłego – zgodnie z prawem spadkowym. Wypłata dokonywana jest bezpośrednio na rzecz tych osób i następuje w formie wypłaty jednorazowej lub w formie wypłaty w ratach płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata, zgodnie z pisemną dyspozycją osoby uprawnionej. Ta część przy wypłacie pomniejszana jest o 19% zryczałtowanego podatku.

Jeśli zmarły nie wskazał osób uprawnionych, środki te wchodzą w skład masy spadkowej.

Jeśli małżonkowie nie mieli wspólnoty majątkowej, to cały kapitał trafia do spadkobierców.

20. Jakie są plusy i minusy ZUS?

Każdy z plusów i minusów może być interpretowany na korzyść bądź niekorzyść – w zależności od tego, jaki jest nasz poziom zaufania do państwa. Starałem się myśleć pozytywnie układając listę plusów i minusów.

Plusy:

  • Emerytury gwarantowane przez państwo.
  • ZUS obniżył haracz pobierany od OFE za przekazywanie środków (z 0,8% do 0,4% przekazywanych składek) – oczywiście optymalnie gdyby nic nie pobierał.
  • Subkonto ZUS oferuje już możliwość dziedziczenia środków analogicznie jak w OFE – ale przypominam, że wpływa tam mniejszość naszej składki emerytalnej.
  • Teoretycznie wartość środków zgromadzonych na subkoncie ZUS nie może ulec zmniejszeniu – co najwyżej wskaźnik waloryzacji może wynieść 0% w najgorszym przypadku. Dla jasności: w przypadku hiperinflacji nadal oznaczać to będzie gigantyczną utratę wartości środków.
  • Pieniądze wkładane do ZUS zmniejszają dług państwa.

Minusy:

  • Ukryta prowizja funkcjonowania ZUS – bardzo dużo negatywnego mówi się o prowizjach pobieranych przez OFE, ale w praktyce ZUS także pobiera ukrytą prowizję. Koszty jego funkcjonowania pochłonęły w 2012 roku 3,4% wpływów z tytułu składek. Jest to kwota 2,5-krotnie wyższa od aktualnych kosztów funkcjonowania OFE.
  • Stan subkonta ZUS to tylko wirtualny zapis, a nie prawdziwe pieniądze. Obietnica państwa, że dotrzyma ono danego zobowiązania.
  • Pieniądze przekazywane do ZUS nie stymulują gospodarki.
  • Demografia działa na niekorzyść ZUS.

21. Jakie są plusy i minusy OFE?

Plusy:

  • OFE stanowi dywersyfikację w stosunku do ZUS.
  • OFE inwestują w gospodarkę.
  • OFE mogą dać wyższą stopę zwrotu niż waloryzacja ZUS.
  • OFE mogą inwestować także na rynkach zagranicznych (czego się domagały), co daje szansę rozłożenia ryzyka na wiele rynków i uniezależnienia wyników od kondycji polskiej gospodarki – a tego niestety nie daje w żaden sposób subkonto ZUS.
  • Prowizje OFE znacznie spadły, co dodatkowo powinno poprawić dotychczasowe wyniki inwestycyjne.
  • OFE posiadają realne środki i na naszych kontach znajduje się ekwiwalent realnej gotówki. W dowolnym momencie OFE może umorzyć jednostki i wykonać prawdziwy przelew pieniędzy – tak jak przelał 150 mld zł do ZUS. A ZUS takich pieniędzy po prostu nie ma…

Minusy:

  • Inwestycje obarczone większym ryzykiem – zaleta OFE jest jednocześnie ich wadą. To, że mogą przynieść wyższe zyski niż waloryzacja ZUS, przekłada się także na możliwość strat.
  • Wartość jednostki rozliczeniowej (jednostki uczestnictwa) OFE może spaść poniżej ceny jej zakupu, w sytuacji, gdy na rynkach kapitałowych panuje bessa. Z drugiej strony mechanizm “suwaka” redukuje to ryzyko.
  • Inwestycje w OFE mają sens w horyzoncie długoterminowym – a nie wszyscy mają tak długi termin do emerytury.

22. Oj weź powiedz: dla kogo jest ZUS a dla kogo OFE? Czy wiek ma znaczenie dla decyzji?

Tak. W mojej opinii wiek ma zasadnicze znaczenie.

ZUS w naturalny sposób traktowany jest jako bezpieczna przystań dla osób starszych, które boją się giełdy i inwestycji na rynkach kapitałowych oraz, które wierzą w państwową emeryturę.

Kwestia wiary ma tutaj kluczowe znaczenie. Racjonalne przesłanki każą zachować dystans. W szczególności, gdy spojrzy się na tzw. stopę zastąpienia, czyli wskaźnik pokazujący jaki % naszej ostatniej pensji otrzymamy na emeryturze. Według prognoz samego ZUS za 30 lat nasze emerytury będą wynosiły ok. 25%–35% ostatniej pensji. I nic nie stoi na przeszkodzie, by wskaźnik ten spadał wraz ze spadkiem liczby Polaków zdolnych do pracy.

Pomyśl: zarabiasz 3000 zł? Emerytura wyniesie 1000 zł. Zarabiasz 6000 zł? Emerytura wyniesie 2000 zł. Jak żyć? 😉

Z drugiej strony: można powiedzieć, że inwestując w OFE potencjalnie największe korzyści mogą osiągnąć osoby młode, które mają do emerytury jeszcze kilkadziesiąt lat. Osoby, którym zależy na rozwoju gospodarki, rozumieją, jak ważna jest dywersyfikacja i rozumieją potencjał długoterminowego inwestowania na rynkach kapitałowych i akceptują ryzyko. Tym osobom polecam w szczególności lekturę wyników analizy opublikowanej w Rzeczpospolitej.

23. Mam ponad 50 lat. Czy mogę wybrać OFE?

Tak. Prawo wyboru tracisz dopiero wtedy, gdy do wieku emerytalnego pozostanie Ci mniej niż 10 lat. Wtedy zaczyna działać opisany wyżej “suwak bezpieczeństwa”, a wszystkie świeżo wpłacane składki i tak trafiają tylko na konto i subkonto w ZUS (nic nie jest przekazywane do OFE).

24. Czy jeśli dopiero wchodzę na rynek pracy (po 31 lipca), to będę mógł wybrać OFE, czy już nie?

Studenci i wybór OFE

Tak! Możesz wybrać OFE. Tu nic się nie zmienia :)

25. W co inwestować będą OFE? Na ile zmienia się ich strategia?

Strategia inwestycyjna OFE

To bardzo ważne pytanie. Nieco wspomniałem już o tym wyżej.

  • OFE straciły ponad połowę kapitału, którym zarządzały.
  • OFE nie mogą już inwestować w obligacje skarbowe, a intensywnie korzystały właśnie z tej formy inwestowania.
  • Obecnie mogą już inwestować w akcje na rynkach zagranicznych.
  • W zasadzie zamieniły się w agresywne fundusze inwestycyjne, które poza akcjami mogą także inwestować w obligacje korporacyjne, obligacje na rynkach zagranicznych oraz inne papiery wartościowe.

Z jednej strony należy się spodziewać, że po zdjęciu “kajdanek” i ograniczeń w zakresie inwestowania OFE będą dużo efektywniejsze, ale z drugiej strony mogą one podejmować dużo większe ryzyko inwestycyjne, co równie dobrze może negatywnie odbić się na ich wynikach.

Sam jestem ciekawy, jak przebiegnie ten eksperyment.

26. Jaki wpływ na OFE będzie miała niska frekwencja?

OFE i niska frekwencja

To jest bardzo ważne pytanie i “skalę klęski” trudno jest mi szacować.

Niestety już wiemy, że mało osób zdecydowało się pozostać w OFE. A jednocześnie doskonale wiadomo, że OFE do najmniejszych instytucji nie należą. Należy się spodziewać, że lada chwila dopływać do nich będzie mały ułamek kapitału, którego dotychczas mogły się spodziewać co miesiąc. To z kolei rzutować będzie na wyniki (z czegoś trzeba będzie te koszty pokryć).

Nie wiem ile osób spośród obecnych w OFE objętych zostanie mechanizmem suwaka już w najbliższym roku. Wiem jednak, że OFE będą musiały sukcesywnie sprzedawać posiadane akcje, aby co miesiąc transferować na subkonta w ZUS 1 / 120 stanu kont takich uczestników OFE. Takie wpuszczanie akcji na rynek może mieć także negatywny wpływ na notowania akcji na polskiej giełdzie (dotychczas OFE nie mogły inwestować za granicą).

Warto się będzie przyglądać sytuacji w najbliższych latach. Sytuacja nie wygląda różowo.

27. W jaki sposób i gdzie należy składać oświadczenie w sprawie pozostania w OFE?

Jeśli chcemy pozostać w OFE, to musimy wypełnić specjalne oświadczenie (pobierz stąd), a następnie przekazać ją do ZUS.

Teoretycznie przygotowano dla nas aż trzy sposoby, w tym jeden umożliwiający wykonanie tej operacji przez Internet. Ja osobiście odradzam ostatni z tych sposobów. Jest tak karkołomny, że sam się poddałem i na dodatek – jeśli nie posiadacie potwierdzonego tzw. Profilu Zaufanego ePUAP, to i tak czekałaby Was osobista wycieczka do ZUS.

Dostępne są takie trzy sposoby:

  • Osobista wizyta w oddziale ZUS – wbrew pozorom jest to preferowane i polecane przeze mnie rozwiązanie.
  • Wysłanie oświadczenia pocztą – najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru! Oświadczenie należy wysłać do dowolnego z terenowych oddziałów ZUS. Ich lista znajduje się tutaj.
  • Wysłanie deklaracji przez Internet przez platformę PUE – z ograniczeniami, o których napisałem powyżej.

Złożenie wniosku do OFE przez PUE

Michał – zostajesz w OFE czy raczej ZUS?

Mam nadzieję, że ten artykuł mimo wszystko Wam pomógł. Ja definitywnie zostaję w OFE – ze wszystkich powodów, które możecie wyczytać z tego artykułu.

Ponadto, jako fan demokracji akceptujący jej plusy i minusy, czuję się zobligowany do zaprotestowania w ten sposób przeciwko sposobowi, w jaki wprowadzone zostały te zmiany emerytalne. Wierzę w to, że mój głos ma znaczenie. I widzę też, że ma tym większe znaczenie, im mniej osób głosuje i dokonuje przeróżnych wyborów.

System emerytalny w Polsce traktuję jako formę opodatkowania, która być może wróci do mnie kiedyś w postaci “drobnych na waciki”. Więcej się nie spodziewam i tak właśnie traktuję państwową emeryturę. Gdybym urodził się 40 lat wcześniej – inaczej bym na to patrzył, ale tak się nie stało i dzisiaj doskonale wiem, że w tym systemie jestem uważany za dawcę.

Rządzący jednoznacznie pokazali, że środki w OFE i ZUS uważane są za pieniądze publiczne i rząd może z nimi w dowolnej chwili zrobić to, co chce. Nie mam więc żadnych złudzeń. O środki na godne życie za kilkadziesiąt lat muszę się zatroszczyć sam. I to proponuję każdemu z Was.

Dziękuję za uwagę, zachęcam do komentowania i przepraszam jednocześnie, że materiał ten ukazuje się tak późno. Mam jednak nadzieję, że sytuacja “ostatniego dzwonka”, zachęci Was do natychmiastowego działania i szybkiej decyzji.

Zestaw pomocnych linków

Poniżej znajdziecie listę linków, które uważam za pomocne w wyrobieniu sobie własnego zdania w temacie OFE vs ZUS.

Absolutnie nie traktujcie tego co napisałem w tym artykule jako jakąkolwiek rekomendację. Myślcie, decydujcie samodzielnie, sami podejmujcie ryzyko. Wybór OFE vs ZUS jest tak wielowymiarowy i niepewny, że w pewnych sytuacjach nie ma on żadnego sensu, a w innych, np. w przypadku osób, które dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową, może mieć pewne znaczenie dla wysokości przyszłej emerytury.

Pamiętajcie, że w kwestiach finansowych powinniście liczyć przede wszystkim na siebie, a nie obietnice polityków. Te wielokrotnie już były łamane i jestem przekonany, że jeszcze wielokrotnie będą.

Dane liczbowe (i nie tylko):

Artykuły blogerów, które warto przeczytać:

Analizy pokazujące wyższość ZUS nad OFE lub odwrotnie:

Inne artykuły, które warto przeczytać:

Zdjęcie u góry: © eyetronic – Fotolia.com

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 201 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Dana Lipiec 21, 2014 o 20:06

Zostaję w OFE dokładnie z tego samego powodu, co Ty, Michale – jest to dla mnie przede wszystkim akt symboliczny, w ten sposób protestuję i przeciw trybowi, w jaki ostatnie zmiany wprowadził rząd, a także przeciw absurdalnemu moim zdaniem zakazowi reklamy OFE. Chociaż same OFE też nie są krystalicznie czyste i nieco grzeszków na swym koncie mają, o czym pisałam jakiś czas temu u siebie. Pozdrawiam, Dana.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2014 o 20:44

Hej Dana,

Dokładnie – akt symboliczny. Przy czym jak przy całej jego symbolice uważam, że to jest jedyny namacalny sposób pokazania, że w ogóle przeciwko czemukolwiek protestujemy.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojtek Lipiec 29, 2014 o 23:46

Zgadzam się w całej rozciągłości.

Świetny i wyczerpujący temat artykuł. Decyzja sama w sobie ma wymiar czysto symboliczny ale jako zwolennik społeczeństwa obywatelskiego nie mógłbym spojrzeć w lustro gdybym nie złożył deklaracji pozostania w OFE:-)

Odpowiedz

Maciej Dutko Lipiec 21, 2014 o 20:06

„Dyskusja “OFE czy ZUS” jest moim zdaniem dyskusją nie na temat – to tak jakby osobę chorą na raka płuc pytać, czy woli na kaszel tabletki czerwone czy niebieskie” – strzał w dziesiątkę, Michał:)

Odpowiedz

AGGI Lipiec 27, 2014 o 01:44

Dokładnie, to samo pomyślałam. Michał Twoje poczucie humoru mnie miażdży, pozytywnie 😉

Odpowiedz

Kasia Lipiec 21, 2014 o 20:18

Przebrnęłam przez całość, bardzo rzeczowo napisane.

Ja złożyłam deklarację przez Internet już kilka miesięcy temu i muszę zgodzić się z Bazyl Lia, ze było to karkołomne i nieintuicyjne. Podam tylko jeden przykład tej nie intuicyjności całego systemu. Gdy złożymy już oświadczenie, od ZUSu elektronicznie dostajemy pewną wiadomość. Nie wiem jak Wy, ale ja oczekiwałabym treści w stylu: „To jest potwierdzenie, że wybrałeś OFE a nie ZUS”. Tymczasem brzmi ono: „Potwierdzono zlecenie: >>Złożenie dokumentu: ZUS-US-OFE-01<< przypisane do roli Ubezpieczony – Imię i Nazwisko. Potwierdzenia dokonał użytkownik: Imię i Nazwisko”.
Niezłe, co?

Szkoda, że się społeczeństwo nie oburzyło i nie zmobilizowało (może raczej powinnam napisać: "że się nie oburzyliśmy i nie zmobilizowaliśmy"). Udało się to "matkom czwartego kwartału", więc może i nam by się udało?

Odpowiedz

Dana Lipiec 21, 2014 o 20:23

Myślę, że ludzie sobie odpuścili, bo i tak z góry wiedzą, że czy ZUS, czy OFE – to bez znaczenia, bo cały system jest niewydolny… Starsze osoby nie pójdą protestować, bo problem absurdalnie niskich emerytur ich po prostu nie dotyczy, a większość młodych ludzi z kolei niestety emeryturami się aż tak nie interesuje… :(

Odpowiedz

Kasia Lipiec 21, 2014 o 20:52

tzn. matkom I kwartału, a nie matkom IV kwartału:)

Odpowiedz

Marcin Iwuć Lipiec 21, 2014 o 20:29

Hej Michał,

Bardzo dobry artykuł – przeczytałem z największą przyjemnością.

Oszczędności zbierane od 10-ciu lat przez 16 mln Polaków wyparowują dla krótkoterminowego ratowania finansów publicznych. Najbardziej boli mnie jednak fakt, że takie postępowanie z naszymi pieniędzmi podkopuje zaufanie do państwa. Skoro „reforma OFE” przeszła gładko, to inne formy sięgania do naszych kieszeni też pewnie przejdą. Co powiecie na podniesienie podatku Belki do 20%? A kolejny 1% podwyżki VAT-u? A, i jeszcze składki na ZUS trzeba by podnieść o procencik. Wystarczy trochę umiejętnego PR-u i po sprawie, przełkniemy wszystko….

Obecna sytuacja przypomniała mi pewien cytat:
„Nie ma takiego okrucieństwa, przed którym cofnąłby się nawet liberalny rząd, gdy zabraknie mu pieniędzy”.

Jeszcze raz dziękuję za bardzo dobrą lekturę.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2014 o 20:47

Hej Marcin,

Dziękuję bardzo.

Widzę, że myślimy dokładnie w tym samym kierunku. A co jeśli kradzież 150 mld była tylko testem przed poważniejszymi ruchami? Skoro nie protestują, to no wiek emerytalny podnieśmy do 72 lat, za parę lat do 77 itd. itp.

Miłego wieczoru :)

Odpowiedz

*LESZEK* Lipiec 26, 2014 o 12:10

To jak? Za PISem Michał :) idziemy? Czy za jakąś inną myszką mikke! Rząd i Sejm to my! A nie jacyś ludzie przysłani ze wschodu. I kto to mówi? że w tym kraju się tylko narzeka! Proponuje emerytury dla wszystkich w wieku 50 lat!!!

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 26, 2014 o 12:38

Hej Leszek,

Bez nadinterpretacji proszę. To, że jestem niezadowolony ze sposobu komunikacji rządzących, to nie oznacza, że narzekam na rząd itp.

Ja jestem zdeklarowanym zwolennikiem demokracji z jej wszystkimi plusami i minusami. Prawo do krytyki – jak najbardziej mam. Nie ominąłem żadnych wyborów od momentu, w którym nabyłem prawa wyborcze, zawsze oddaję ważny głos, uważam, że jest to moim obywatelskim obowiązkiem i akceptuję demokratycznie wybrane władze jakiekolwiek by nie były. Uważam, że rządzący mają prawo robić co chcą, bo zostali wybrani przez nas. Przez naród, który w dużej mierze nie chce nawet ruszyć tyłka do urny.

I właśnie dlatego, że głosuję i wybieram, to uważam, że mam prawo krytykować zachowania władzy, z którymi się nie zgadzam. Ale respektuję prawo.

A jeśli już miałbym coś spolaryzować w mojej wypowiedzi, to uważam, że Ci, którzy nie głosują, nie mają prawa krytykować – możecie się ze mną zgadzać lub nie, ale w tej materii mam jednoznaczne zdanie.

I powtórzę: rządzący mieli prawo zrobić co chcieli. Mają do tego mandat. Czy muszę siedzieć cicho? Nie. I to niezależnie od tego, jaka jest moja preferowana opcja polityczna (z którą jak widzicie od dwóch lat absolutnie się nie afiszuję).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Janek Sierpień 17, 2014 o 16:02

To ja się od razu (no dobra… nie całkiem od razu, ze względu na sezon urlopowy :) ) zgłaszam jako nie zgadzający się.

Jeżeli mam do wyboru głosowanie między dżumą, a cholerą – bo żadna opcja polityczna nie reprezentuje mnie w dostatecznie wysokim stopniu – to dlaczego mam siedzieć cicho? Prawo do krytyki (podobnie, jak prawo do pochwały i prawo do głosowania) mam dlatego, że jestem OBYWATELEM, a nie dlatego, że jedna z band oszustów odpowiada mi zdecydowanie bardziej, niż pozostałe.

Nie zgadzam się też, że władze miały mandat na skok na OFE (bez względu na to, czy to było uzasadnione, czy nie, bo jak zawsze są argumenty za i przeciw – co pokazałeś). Demokracja nie polega na wyborze dyktatora na cztery lata! Gdyby to był element programu wyborczego, to można by założyć, że wybór został dokonany świadomie i mandat mają. Ale tu było inaczej, ten pomysł nie pojawił się w debacie publicznej. A zmiany tej wagi powinny były stać się przedmiotem debaty i referendum, a nie przeprowadzane na zasadzie, że jak ktoś już wygrał wybory to ma carte blanche na cokolwiek sobie wymyśli – bo to by było bliższe demokracji nigeryjskiej, w której pokonanych się zjada, niż europejskiej.

Odpowiedz

*LESZEK* Lipiec 26, 2014 o 19:44

PS. I dzięki Michał za ten artykuł! Marudziłem, marudziłem i się doczekałem :) Choć ja już wcześniej zagłosowałem za pozostaniem w OFE, to interesowało mnie Twoje zdanie! Dziękuję :)

Odpowiedz

Wojtek Lipiec 25, 2014 o 09:08

Panie Marcinie!
Przecież minister Sienkiewicz tłumaczył prof. Belce, że są dwa „trudne-wyborcze lata”.

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 21, 2014 o 20:33

Michał,
Moje zdanie i emocje są na zupełnie innym poziomie. Mam 45 lat i wiem jedno: gdyby teraz nakręcił rzeczywistość jako film i cofnął się o 25 lat i puścił to ludziom to „science fiction” (ustrój innych, co najmniej trzy duże krachy i tak dalej).
Dlatego uważam, że obecny system emerytalny i warunki emerytur mnie nie dotyczą, to nie mój system. 25 lat nie przetrwa w takiej formie jak obecnie z wielu powodów. Dlatego jestem za każdą zmianą, która będzie powodowała że nie będą mnie podatkami skubać na bieżąco, bo już VAT mnie został zwiększony lub innym dochodowym mnie potraktuję, a ponieważ etatowcem jestem, to mnie łatwo skubać.
I proszę nie pisać mi o tym, że to efekt zaniechań, braku reform… bo co rolnik, górnik, mundurowy to nie podatnik, czy ktokolwiek przypuszcza, iż im przywileje doskwierają, tylko nikt nie chce ich zabrać i cała masa rencistów lewych, myślicie że tak uważają?
Wartość moich pieniędzy za 25 lat to jak wyżej napisałem.
Jestem za likwidacją OFE!
Szkoda, że wariant ze zwrotem pieniędzy z OFE mnie bezpośrednio tu i teraz nie jest dostępny, a gotów byłbym nawet 50 na 50 i tej drugiej połowy bym nie chciał, byle teraz dostać od razu chociaż połowę, bo ich wartość aktualnie znam, za lat 25 siła nabywcza może być jeszcze skromniejsza niż nam się wydaje, jak będziemy krajem staruchów (w tym ja).
Pozdrawiam,
Andrzej

ps. OFE w ogóle nie powinno powstać, w 90 latach powinniśmy sobie jasno powiedzieć, tylko socjal, by nie umierać pod płotem a każdy dalej niech sobie radzi sam.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2014 o 20:49

Hej Andrzej,

Może Cię zaskoczę, ale jesteśmy z tego samego pokolenia 😉

Doskonale rozumiem Twoją frustrację. Ja podjąłem świadomą decyzję kiedyś „na emeryturę nie liczę. Robię wszystko co da się zrobić w granicach prawa żeby nie odprowadzać większych składek emerytalnych niż muszę”. I nie żałuję.

Są rzeczy, na które mamy realny wpływ i są takie, na które przełożenie trudno znaleźć.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 21, 2014 o 22:07

Michał,
Ale ja wcale nie jestem sfrustrowany, to co napisałem to moja ocena sytuacji i uzasadnienie dlaczego jestem za likwidacją ofe i za każdym ruchem rządu, który oddali skubanie mnie na bieżąco i tyle.
O frustracji nic nie napisałem i to błędna Twoja ocena, z zabarwieniem lekko obraźliwym?
Pozdrawiam,
Andrzej

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2014 o 22:42

Hej Andrzej,

No to źle się wyraziłem. Zero zabarwienia jakiegokolwiek :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Janek Lipiec 22, 2014 o 15:14

I właśnie przez takich krętaczy jak Ty moja mama ma obniżoną emeryturę.
Jeśli wszyscy by unikali przekazywania kasy do ZUS to z czego byłyby wypłacane emerytury …? Może jakby wszyscy „milionerzy” nie unikali płacenia „w ramach prawa” podatków w Polsce oraz składek do ZUS było by inaczej …?

Odpowiedz

Darek Lipiec 22, 2014 o 23:55

Janek z całym szacunkiem, ale jeśli Michał jest krętaczem to jak nazwać władze Najjaśniejszej RP?
Żyjemy w świecie, w którym nikt poza nami o nas nie zadba. I nie ma tu znaczenia, że mój kraj kilkanaście lat temu złożył mi obietnicę, że II filar systemu emerytalnego da mi szansę na godziwą emeryturę. Na tej podstawie ja i wielu mi podobnych, oglądając i słuchając reklam OFE, na których m.in. państwowa telewizja i radio zarobili dziesiątki milionów złotych z reklam wybierali najlepsze zachodnie bądź swojskie polskie instytucje, które miały się zaopiekować i pomnażać pieniędzmi na emeryturę. I na tyle na ile nasze kochane Państwo im pozwoliło to robili. Kto wyznaczył zasady benchmarkowania OFE? Kto jeśli nie to Państwo wyznaczył, poziom prowizji Sami sobie tego nie wymyślili. Jeśli możesz zarobić 1000 zł to sam dobrowolnie ograniczysz swoje zarobki do 100 czy 500? 😉 Bądźmy realistami.
Ja wybieram OFE. Nie dlatego, że to ma jakiekolwiek znaczenie. Dlatego, że to JA wybieram.

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 23, 2014 o 11:16

Rządzący teraz a kilkanaście lat temu to nie ci sami. To dobre ćwiczenie sprawdzić gdzie są i zapytać jak im udało się wcisnąć ludziom tę utopię, a ponoć to też profesorowie ekonomii byli.
Ja tu i teraz deklaruję każdemu komentującemu, że ja wręczę Wam za 50 lat po 10 tys. złotych, ale tylko to dotyczy umowy między mną a Wami (nie przechodzi umowa na moich potomków, rodzinę), wiarygodne? słabe?
A tak się składa, kilkanaście lat wymyślono stabilność (no z jakimiś cyklami) i pomnażanie pieniędzy przez co najmniej kilkadziesiąt lat i to wymyślili ludzie, którzy przeżyli upadek komuny – taka mocna i stabilna była.
A wymyślili – bo spełniają życzenia wyborców!
Tak jak z używanymi samochodami, każdy kupujące chce wierzyć, że trafił na okazję, 15 letni samochód ze 50 tys. km przebiegu.
Jak już wcześniej napisałem, jestem za likwidacją OFE i oddaniem kasy ludziom, nawet ze stratą, a emerytury – ubezpieczeniowy system i tylko na tyle by nie umierać pod płotem, co też może okazać się trudne do realizacji. Jak się pojawi ktoś taki to będę na niego głosował rękoma i nogami.
Pozdrawiam,
Andrzej

Odpowiedz

Adam Lipiec 22, 2014 o 22:54

Zauważyłem jedno… nikt nie liczy na emeryturę bo trzeba zadbać samemu. Jakim prawem? Sami się tym poddajecie.Dlaczego mam odkładać prywatne środki na emeryturę skoro Państwo ma mi ją gwarantować? Robiąc tak dajecie sygnał rządzącym ,,i tak sami zadbają o siebie” więc i tak im zabierzmy (a co z moimi pieniędzmi odprowadzanymi przez lata na składki?) . No tak bo trzeba samemu zadbać. Każdy dzisiaj mówi że, to będzie taka śmieszna kwota. No to akceptujmy dalej chore Państwo i ludzi którzy jedzą kolację za wypłaty wielu osób. Idźcie dalej głosować na wybrańców i żyjcie później za oszczędności, nie za pieniądze które wam się po prostu należą.

Odpowiedz

blogobligacje.pl Lipiec 31, 2014 o 15:30

najbardziej widocznym i odczuwalnym gestem ze strony spoleczeństwa byłaby ucieczka od umów o pracę w strone tych bez składek emerytalnych. tylko ze to szybko zaowocowaloby to uszczelnieniem prawa w tym zakresie.

Wnioski sa smutne:
1. system sie (coraz bardziej) nie domyka
2. emerytury beda niskie i oddalone w czasie (wiek emerytalny)
3. umiesz liczyc, licz na siebie.

Tak sie zastanawiam: ci, ktorzy będą w miarę dobrze zarabiać ORAZ będą oszczędzać na emeryture sobie jakoś poradzą – ale to mniejszość. A co z rzeszą gorzej zarabiających? Będą wegetować za np kwote600-800 w dzisiejszych zł (jesli dożyją wieku emeryt.)?

Natomiast co do decyzji wyboru strumienia 2,92% składki do ZUS czy OFE, wniosek jest o podobnym charakterze do tych wyżej; mianowicie 31 lipca 2014 do polityków poszedł przekaz o treści:

– sposród obywateli wypracowujących dochód w tym kraju tylko ok 1 mln osób jest w miarę aktywnych i myślących – reszta to BB – Bierne Barany, które można strzyc ile wlezie.

Odpowiedz

Jarek Lipiec 27, 2014 o 08:01

Hej Andrzej!

Super, że niektórzy rozumieją jeszcze zasadę UBEZPIECZEŃ społecznych. Podpisuję się pod tym co piszesz obiema rękami.

Jak dobrze widać w tej dyskusji fakt, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – też jestem etatowcem i jak Ty utrzymuję dzisiejszych emerytów. Blog przedsiębiorcy Michała, którego BARDZO cenię, jest o zarabianiu pieniędzy, a nie o dzieleniu się nimi – płacąc najniższe stawki nie dorzuca się do wspólnej kasy na osoby starsze i potrzebujące. ZUS to nie odkładanie pieniędzy dla siebie, tylko utrzymywanie dzisiejszych emerytów, w nadziei, że w przyszłości też nas ktoś będzie utrzymywał. Tak to Bismarck wymyślił i do tej pory się sprawdzało – jak bardzo słusznie piszesz piszesz, starzy ludzie nie umierają pod płotem. Mało kto rozumie obecny system i wielu ludzi, jak Michał uważa, że to są „nasze pieniądze”.

OFE to mrzonka. ZUS to pieniądze na obecnych emerytów, a jeżeli ktokolwiek miałby inwestować jakieś dodatkowe pieniądze na moją emeryturę, to mogę to być tylko ja sam. Nie jakiś pośrednik z którego usług ustawowo muszę korzystać.

A to, że w przyszłości nawet ja, z dość dobrą pensją na etacie, będę miał bardzo niską emeryturę wynika, jak słusznie napisałeś, z tego, że obecnie nie chce się nam mieć dzieci. Nawet jeżeli coś tam odłożymy, to będzie to coraz mniej warte – państwo będzie słabsze i pieniądz, który ono generuje będzie mniej warty (przejście na Euro nic nie zmieni). Trzeba się z tym pogodzić i już od dzisiaj inwestować w wiedzę o uprawianiu ogródka, bo to będzie jedyny pewny sposób na poprawę swojej sytuacji na emeryturze :)

Odpowiedz

Krzyś Lipiec 21, 2014 o 20:34

Podobnie jak komentujący powyżej. W 100 % zgadzam się z myślami przewodnimi tego wpisu.

Znajomi często pytają mnie o to czy OFE czy ZUS, bo wiedzą, że jakoś tam ogarniam świat.

Zawsze im wtedy mówię, że najlepiej żadne z powyższych tylko własna emerytura, najlepiej w okolicach czterdziestki:)

No, ale jak już trzeba wybrać – to jednak OFE. Bardziej jednak ma to wydźwięk ideologiczny. Poza tym w teorii cały system powinien pociągnąć kilka lat dłużej, bo 100 % kapitału nie zostanie skonsumowane, tylko prawie 100% :), a te kilka % poleży trochę w rezerwie na OFE i któregoś pięknego dnia będzie kolejna kradzież tych zasobów. Zmniejszy to krótkoterminowo dług publiczny i pozwoli rządowi pożyczyć jeszcze więcej. Taka jest niestety prawda.

Odpowiedz

Justyna Lipiec 21, 2014 o 20:34

Michale!

Dziękuję za bardzo rzeczowy argument.
W punkcie dotyczącym dziedziczenia środków z Zusu i OFE napisałabym jeszcze jedni-składki z OFE są objęte 19% podatkiem…Niewiele ponad 2 miesiące temu zmarła moja mama i kiedy okazało się, że składki zusowskie przepadły, a składki OFE są opodatkowane to byliśmy jeszcze bardziej zniesmaczeni systemem ubezpieczeń. Dodam, że mama miała 26 lat pracy, więc swoje dołożyła do systemu…

Pozdrawiam serdecznie,
Justyna

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2014 o 20:50

Hej Justyno,

Przede wszystkim – kondolencje :(

A co do 19% podatku – cenna uwaga. Dziękuję.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marek Lipiec 21, 2014 o 20:42

Rzeczywiście dość długi wpis. Są tutaj zebrane wszystkie kluczowe informacje dotyczące dylematu OFE czy ZUS. Ale puenta i tak jest ta sama. Co byśmy nie wybrali, i tak wiele to nie zmieni. Na emerytury z ZUS nie ma co liczyć. Trzeba wziąć swoją przyszłość w swoje ręce i jak najszybciej zadbać o swoje finansowe zabezpieczenie w przyszłości. Jeśli tego nie zrobimy, to będziemy szukać jedzenia w śmietnikach i szybko umierać, bo na opiekę lekarską i lekarstwa nie będzie większości z nas stać. Ot taka świetlana przyszłość czeka wszystkich urodzonych ” w okolicy” stanu wojennego i później.

Odpowiedz

dec Lipiec 21, 2014 o 20:43

Dzięki za artykuł – mało jest osób, które tak rzetelnie omawiają sprawę. Zwykle coś się przemilcza, o czymś powie się tylko z jednego punktu widzenia…

Też zostałam w OFE. Trochę przez przekorę (skoro tak bardzo chcą, żebym przeszła do ZUSu, to chyba nie wyjdzie mi to na dobre), a trochę dlatego, że jak już podjęłam decyzję (która notabene niewiele zmienia, a wagowo bardziej przypominała ustalenie, co zjem na kolację), to jednak lubię się jej trzymać. Za to nie lubię, kiedy ktoś najpierw obiecuje, wręcz nakazuje – bo teraz trzeba wybrać jakieś OFE, albo zostanie się „wylosowanym” – a potem zmienia zdanie.

A do rządu mam tyle zaufania, co do dresiarzy pod blokiem. Kropka.

Odpowiedz

Damian Lipiec 21, 2014 o 20:46

Dzięki za rzeczowy wpis. Miałem w planach założyć konto na platformie ZUSowej a potem iść do ZUSu aktywować konto a potem w tej platformie złożyć wniosek o pozostanie w OFE, ale chyba najprościej będzie wydrukować oświadczenie i wysłać je listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Odpowiedz

Łukasz Przechodzeń Lipiec 21, 2014 o 20:48

Wielkie dzięki za artykuł. Widać, że spędziłeś przy nim mnóstwo czasu i że pisanie szło ciężko (zwłaszcza po tym ile razy przekładałeś premierę ;), ale czasami dla dobra ogółu trzeba napisać taki poradnik.

Ja „zostaję” w OFE, chociaż oczywiście plan jest taki, żeby na emeryturę specjalnie nie liczyć. Ale kto wie, może za 40 lat będziemy drugą Norwegią czy Niemcami i będziemy sobie żyć na emeryturze jak królowie :)

Odpowiedz

Mariusz Lipiec 21, 2014 o 20:49

W całym tym zamieszaniu chodzi wyłącznie jak zrobić nas w balona i pozbawić nas z naszych ciężko zarobionych pieniędzy zgodnie z prawem… Ja w tym widzę jeden poważny problem, skoro nasze pieniądze trafiają do ZUS to po naszej śmierci wszystkie środki powinny trafiać do naszych najbliższych przez nas wskazanych… dzisiaj jest tak, że Państwu zależy na tym aby nas uśmiercić przed przejściem na emeryturę… i tutaj do akcji wkracza NFZ…

Odpowiedz

Kinga Jesman Lipiec 21, 2014 o 20:53

Wiadomo, że takie sprawy są trudne, jak człowiek by nie wybrał i tak jest stratny. Ja widzę to trochę z innej perspektywy. Mieszkam w Dubaju, gdzie nie ma podatków (super), przeciętne zarobki (dla rasy białej) są znacznie wyższe niż w Polsce. Wydaje się być w porządku. Jednak pewnego dnia, będę zmuszona opuścić ten kraj, tak naprawdę zostanę z tym co uda mi się zaoszczędzić. Przy tak horendalnych cenach mieszkań i opieki opieki zdrowotnej, nie wiem jak na tym wyjdę. A jeśli coś się stanie, nagły wypadek, będę zmuszona wracać do kraju z niczym. Gdybym płaciła podatki, bez względu na zdarzenia losowe, emeryturę miałabym zapewnioną. Może marną, ale zawsze coś. Poza tym w Dubaju banki nie pomagają w inwestycjach. Konto oszczednościowe różni się od normalnego tym, że nie dostajesz książeczki czekowej i zawsze musisz mieć na nim min 5000AED. Niczym więcej. Ostatecznie nawet największy głupiec może na starość być ustawiony lepiej niż ja, jeśli nie będę myśleć dalekoterminowo.

Odpowiedz

Darek Lipiec 23, 2014 o 00:30

Kinga,
Przyjęłaś błędne założenie, że jak płacisz podatki to ktoś Ci da emeryturę i będziesz mogła z tego wyżyć. Mam ogromny podziw dla osób, które są w stanie wyżyć za 850 zł. miesięcznie – obecnie najniższa emerytura w RP. Opłaty za 2 pokojowe mieszkanie w Warszawie min. 500 zł. Zostaje średniorocznie 12 zł na życie na dzień. Czapki z głów.
Drugi błąd to Twoje podejście – co uda mi się zaoszczędzić. Chciałbym mieć taki komfort jak Ty. Dzięki niemu statystyczny Polak mógłby co roku odłożyć prawie 14.000 złotych na swoją własną emeryturę. Niby nie dużo (rzecz względna), ale po 42 latach pracy to już prawie 590.000 złotych. Wystarczy na 12 lat życia na emeryturze (do 79 roku życia) bez pogorszenia standardu życia – ten sam poziom miesięcznego dochodu.
Pozwól, że Ci coś poradzę, Nie próbuj odkładać. Po prostu odkładaj.

Odpowiedz

szymon Lipiec 21, 2014 o 20:53

Dziękuję za obszerny artykuł. Jedno nie ulega wątpliwości: Emerytura z ZUS będzie zależna WYŁĄCZNIE od decyzji polityków. I to nie tych rządzących teraz, ale za 5, 10, 15, 20 lat. I refleksja na temat Polaków – wyborców nie oburzających się na kradzież 150 mld zł z OFE: wydaje mi się, że poziom wiedzy ekonomicznej i finansowej Polaków jest zatrważający. 50 lat komunizmu zrobiło swoje, ale przez te 25 lat „niby” wolności nie wprowadzono w ogóle systemowych narzędzi podnoszących tą wiedzę wśród Polaków. Z drugiej strony każdy mógł ją zdobywać samodzielnie, ale Polacy to takie „leniuszki intelektualne”. Jak im się trochę poprawiło w portfelach, to zaraz wszystko skonsumowali.

Odpowiedz

Kanapa Lipiec 21, 2014 o 21:01

„To dlatego, że nigdy nie wierzyłem w to, że warto powierzać tym instytucjom moje pieniądze w ramach przymusowych składek i większość życia przepracowałem na umowach o dzieło.”
W sumie to aż trochę zazdroszczę (odwagi?). Rozumiem, że bezgranicznie wierzyłeś, że zbieg niesprzyjających okoliczności/zdarzeń Ciebie nie dotyczy? A jak to wygląda dziś? Jakieś dzieci? Czy w wieku 41 lat nie powinieneś już kończyć zamieniać marzenia na ubezpieczenia? 😉

Odpowiedz

A Lipiec 22, 2014 o 14:38

Przecież Michał pisał, że właśnie odłożone pieniądze pozwoliły mu na świetną rehabilitację po wypadku.
Dzieci są i są edukowane finansowo od małego.

Odpowiedz

Szacunek Lipiec 21, 2014 o 21:01

Ciekawy artykuł. Dziękuję za publikację i za wkład włożony w przygotowanie. Zgadzam się w 100% z zawartymi w nim tezami. Ciekaw jestem co jeszcze będzie musiało się wydarzyć w naszym kraju, aby lemingrad się obudził i przejrzał na oczy… Optuję że kolejnym krokiem będzie patent cypryjski…
Pozdrawiam.
Szacunek

Odpowiedz

szymon Lipiec 21, 2014 o 21:03

I jeszcze jedno uzupełnienie w sprawie, co politycy mogą zrobić z emeryturami? Już kombinują, żeby zmienić konstytucję tak, aby waloryzacja kwotowa była z nią zgodna. Czyli nie ważne, że składka była płacona od wynagrodzenia. I tak każdy dostanie jednakową podwyżkę. To jest wprost działanie zachęcające do ukrywania dochodów i płacenia jak najmniejszych składek. Ja oczywiście nie zachęcam do „patriotyzmu” w tym zakresie.

Odpowiedz

Kanapa Lipiec 21, 2014 o 21:46

I tak wszystko zmierza w jednym jedynym sensownym kierunku. Stopniowo, etapami, na przestrzeni najbliższych dziesięcioleci czeka nas oswajanie z pojęciem: „emerytura gwarantowana przez państwo, to emerytura socjalna z ZUS”. Na końcu równa dla wszystkich ubezpieczonych (zarówno w kosztach jak i w wysokości świadczenia). 😉

Odpowiedz

Albert Lipiec 21, 2014 o 21:21

Witam, bardzo się cieszę że gospodarz zamieścił wpis poświęcony temu jakże ważnemu tematowi. Uważam że wybór pomiędzy „ZUS a OFE” to sprawa narodowa i dla mnie bardziej honorowa, niż kierowana przesłankami ekonomicznymi. Tak jak Michał napisał – nie godzę się na to co zrobił rząd, który de facto zerwał z nami długoterminową umowę jaką w 1999 rok podpisał. Miała być umowa na ponad 40 LAT a zrywa się ją po niecałych 15… To jest brutalna zmiana zasad w trakcie gry i to nie chodzi już nawet o to, czy te OFE są dobre czy złe – to jest kwestia zasad i elementarnego poczucia zaufania do instytucji państwowych! Jeśli zrywa się taką ważną umowę społeczną, która została wprowadzona ponad podziałami i dzięki wielkim kompromisom w 1999, to praktycznie nic w tym kraju nie ma już pewnego. Dziś coś jest, jutro już tego może nie być. W ramach uzupełnienia tego o czym napisał Michał chciałbym polecić również mój artykuł, w którym opisuje co dla mnie oznaczają zmiany w OFE:

https://longterm.pl/ofe-czy-zus-co-dla-mnie-oznaczaja-zmiany-w-ofe/

Odpowiedz

kmlodawski Lipiec 21, 2014 o 21:28

Ja zostaję w OFE, ale tylko dla dywersyfikacji. Uważam ich istnienie za bezcelowe.
Powinna być jednakowa składka dla wszystkich, niska (ale zapewniająca „przeżycie”) emerytura, plus rozbudowany system IKE dla tych, którzy chcą odłożyć więcej i mają z czego.

Odpowiedz

Dor Lipiec 21, 2014 o 22:00

Zostaję w ofe, dodatkowo tym, którzy będą wysyłać deklarację pocztą, polecam wysłać poleconym. Bezczelność, z jaką państwo ukradło pieniądze z kont, pozwala przypuszczać, że listy zwykłe też mogą „nie dojść”.

Odpowiedz

Joanna Lipiec 21, 2014 o 22:11

Super artykuł! Ja też zostaję w OFE – nie dla tych kilku procent, ale dla zasady!
Dodam jeszcze od siebie, że patrzę w tej chwili zupełnie inaczej na umowę „śmieciówkę” – ona naprawdę zaczyna mieć sens 😉

Odpowiedz

Marek Lipiec 21, 2014 o 22:33

Ja tymczasem oczekuję jakiegoś większego resetu w światowych finansach do okolic 2020-2022 roku. Po tym okresie zdecyduję (o ile będą istnieć OFE), czy będę tam alokował część swojej składki. Tak olbrzymiego długu jaki mają USA nie da się łatwo odpisać. Będzie to prawdopodobnie bardzo bolesne dla rynku kapitałowego. Są teorie że to chiński juan zostanie oparty na złocie i wyprze dolara. A że ustawa przewiduje okienko transferowe właśnie w 2020 roku, to poczekam kilka lat:) Do tego okresu pozostaję więc w ZUS. Nikt nie zna przyszłości , ale ryzyk-fizyk:)

Odpowiedz

Asia Lipiec 21, 2014 o 22:34

Dziekuje.pozdrawiam

Odpowiedz

Robert Lipiec 21, 2014 o 22:40

Myślę, że my jeszcze „jakoś damy sobie radę”. Ale nasze dzieci będą miały naprawdę ciężko jeżeli zostaną w Polsce

Odpowiedz

Paweł Cymcyk Lipiec 21, 2014 o 22:43

Michał,
dotychczasowa ilość osób która złożyła deklarację do OFE to rzeczywiście kilka procent, ale ostatnie tempo przyrostu dziennych deklaracji jest imponujące, bo wygląda tak:
http://dnarynkow.com/2014/07/21/dna-rynkow-oferta-last-minute/#ZapisyDoOFE
Widać wiele osób chce skorzystać z OFErty Last Minute 😉

Odpowiedz

Aśka Lipiec 21, 2014 o 22:58

Michał, dzięki za artykuł. Jeszcze nie przebrnęłam przez całość, ale to może dlatego, że od razu moje podejście było na zasadzie: zostaję w OFE, żeby okazać swój sprzeciw dla grabieży jakiej dokonano parę miesięcy temu. Jeśli dołożymy do tego fakt, że cały zamysł ZUS wywodzi się z czasów Bismarcka, to już w ogóle tragedia.

Chciałam jeszcze tylko dodać, że właśnie próbowałam odnaleźć miejsce online, gdzie mogę cokolwiek wypełnić czy podpisać, ale nie mogłam znaleźć na stronie ZUS, więc pomógł Google. Potem okazało się, że mam automatyczną wtyczkę Flasha, która przeszkadza w uruchomieniu oświadczenia a w drugiej przeglądarce nie mam tej wtyczki, więc również nie mogę uruchomić formularza, bo muszę mieć wtyczkę!!!
Jak na razie to za dużo jak na moje siły. Zabiorę się za to jutro…

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 21, 2014 o 23:05

Michał – jak zawsze rzeczowo i na temat. Już dawno poinformowałem ZUS, że zostaję w OFE.

Odpowiedz

Bartosz - Bankowość domowa Lipiec 21, 2014 o 23:09

Cześć,
ja osobiście wybrałem OFE, ale raczej z przekory, ponieważ jestem skłonny wierzyć, że ostatecznie i tak dojdzie do ich likwidacji. Prawda jest taka, że w naszym pięknym kraju decyzje polityczne w zakresie gospodarki nie mają nic wspólnego z ekonomią, chyba najbardziej ocierają się o wróżbiarstwo. Prędzej czy później, tak jak zresztą wspomniałeś, ktoś położy łapki na reszcie pieniędzy, które zostaną na kontach OFE. I raczej bym się modlił, żeby żaden mądry nie wpadł na to, że prywatne oszczędności emerytalne też można jakoś ciekawie zagospodarować… Teraz może się to jeszcze wydawać niemożliwe, ale przykład ograbienia OFE pokazał, że dzielni politycy właściwie przed niczym się nie hamują.
Pozdrawiam Bartek

Odpowiedz

Nema Lipiec 21, 2014 o 23:20

Artykuł bardzo dobry :)

Ja już ponad miesiąc temu złożyłem deklarację pozostania w OFE tak po prostu na przekór mafii z Wiejskiej. Od kilku lat sam zbieram na moją przyszłość. Ostatnio zastanawiam się nad IKE jednak czytając ustawę o IKE nie rozumiem jednego punktu prosiłbym o krótkie wyjaśnienie jeśli ktokolwiek będzie wiedział co ustawodawca miał na myśli.

Na 19 stronie ustawy o IKE artykuł 37 punkt 3 jest zapisana następująca treść:
„W przypadku gdy na IKE oszczędzającego przyjęto wypłatę transferową z programu emerytalnego, instytucja finansowa przed dokonaniem zwrotu, w ciągu 7 dni, licząc od dnia złożenia przez oszczędzającego wypowiedzenia, przekazuje na rachunek bankowy wskazany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kwotę w wysokości 30% sumy składek podstawowych wpłaconych do programu emerytalnego.”
Przykładowo Pani z jednej instytucji w której teoretycznie mógłbym założyć IKE powiedziała mi, że jeśli zdecyduję się na likwidację IKE np po 5 latach to oprócz zapłacenia podatku belki z którego IKE jest zwolnione będę musiał z tytułu likwidacji IKE wpłacić do ZUS 30% zgromadzonych składek co wydaje mi się totalnym nonsensem. Dzwoniłem do ZUS to Pani mi powiedziała, że ZUS nie jest twórcą tej ustawy i generalnie to ona nie wie dokładnie, ale na końcu stanęło że likwidując IKE będę musiał zapłacić dla ZUS 30% środków zgromadzonych na IKE. Na koniec poleciła mi zadzwonić do autora ustawy :)

Może wy wiecie o co biega?

Odpowiedz

Bless Lipiec 22, 2014 o 03:04

kłania się Izba Podatkowa & ZUZ i list za potw. nadania i odbioru z prośbą o interpretację przepisów.

odpowiedzieć MUSZĄ (jedni lub drudzy w jakiś sensowny sposób) – ustawy regulujące ich działanie je do tego obligują, inaczej skarga :-)

Panie Michale – art. fajny, podpowiem ze swojej strony, że jest 4-ty sposób na złożenie stosownego, choc z własnego dzisiejszego doświadczenia wiem, że trochę bardziej nerwowy niż list:

4. Złożenie oświadczenia za pośrednictwem ZUSomatu.

Minus – jak to w „drukarkach” – zacinające się kartki papieru :-/

Odpowiedz

Nematode Lipiec 22, 2014 o 08:19

Bless dzięki za naprowadzenie na właściwe tory z moim pytaniem :)

Nie dostałem gotowego rozwiązania ale mogę dalej działać w mojej sprawie :)

Odpowiedz

Marcin Iwuć Lipiec 22, 2014 o 11:26

Hej Nema,

Te 30% dla ZUS dotyczy takiej sytuacji, w której dokonujesz wpłaty transferowej z PPE (Pracowniczego Programu Emerytalnego) na swoje IKE, a następnie likwidujesz IKE.

Gdy likwidujesz IKE, na które samodzielnie odkładasz pieniądze, nic się ZUS-owi nie płaci.

Odpowiedz

blogobligacje.pl Lipiec 31, 2014 o 16:14

uuu, to słabo… ja właśnie jestem takim przypadkiem. Miałem PPE, zlikwidowałem i przeniosłem je do IKE i pozniej dołozylem wlasne wplaty. Tak więc, jesli:
– z PPE do IKE przetransferowalem 6000 zł
– do IKE doplacilem 4000zl
– zysk na dzien dzisiejszy wynosi 4500 zl plus jakies grosze ktore wypracowal fundusz PPE.

Jakby chcial teraz zlikwidowac czesciowo lub calkowicie IKE, to:
– zaplace podatek Belki 19% od 4500+ zl
– 30% od niecalych 6000zl oryginalnie pochodzacych z PPE

???

PS. wygląda to naprawdę słabo, ale zaraz zajrzę do ustawy.

Odpowiedz

blodbad Lipiec 21, 2014 o 23:34

Mniej kasy w ZUS – szybsza i nieuchronna likwidacja ZUS. Zupełnie natomiast nie rozumiem podejścia „dla zasady” i „z przekory”, jak i decyzji podejmowanych na bazie tejże argumentacji. Poziom niektórych komentarzy mocno mnie rozczarował. Godna rozważenia jest natomiast dywersyfikacja.
Niezależnie od naszych wyborów koszt obsługi ZUS z tego tytułu pozostanie ten sam i wszyscy, również niezależnie od wyboru, go poniesiemy. Natomiast wybierając OFE de facto dodatkowo finansujemy ich funkcjonowanie. Nie chcę finansować istnienia OFE, skoro koszt finansowania ZUS tak czy inaczej ponieść muszę.
Autorowi gratuluję chwytu marketingowego i nieco podprogowego w punkcie 18. Dużo on mówi o obiektywiźmie :)

Odpowiedz

Bogdan Markowicz Lipiec 22, 2014 o 00:24

Bardzo dobry artykuł, dzięki Michał:)

Odpowiedz

patryk Lipiec 22, 2014 o 00:27

ZUS padl by z glodu jak wszyscy pracowali by na samozatrudnieniu i oplacali minimalne skladki.

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 22, 2014 o 00:32

Muszę przyznać, że dopiero teraz zrozumiałem całe to zamieszanie w drobnych szczegółach, o których media w skrócie nie informowały. Świetna robota!

Odpowiedz

Dexter Lipiec 22, 2014 o 00:34

Jeśli się mylę to mnie wyprowadźcie z błędu, ale widzę to tak.
Jeżeli przed reformą pobierano (dokładnie nie wiem, ale załóżmy) 19,52% składki i cała kasa trafiała do ZUS-u. Po reformie w sumie też pobierają 19,52%, ale rozłożono a) 12,22%-7,3%, b) 12,22%-4,38%-2,92%. Gdyby nie było tej całej kłapouchej-buzkowej reformy to nikt by nie myślał, że ktoś tam ma jakieś pieniądze w OFE. Dali ludziom chwilową złudną nadzieję. A tak to potrącaliby ile trzeba, kasa poszłaby do ZUS-u, siedź Pan cicho i jeśli chcesz pieniądze to spełnij warunek, dożyj emerytury lub postaraj się o rentę. Na całym tym eksperymentalnym biznesie zarobili tylko prezesi OFE i im podobni. No i oczywiście politycy, którzy przy tym uczestniczyli. Buzek całkiem niezłe stanowisko otrzymał. Być może mieli lub im wmówiono jakiś wyższy cel tej całej reformy, ale okazała się raczej wielką lipą więc ją uwalili. A być może sama konstrukcja OFE wymagała poprawek, usprawnienia działania etc. Z tego powodu OFE stały się pośrednim przyczynkiem kłopotów z brakiem kasy w ZUSie. A, że nic nie zrobiono to eksperyment padł. Moim zdaniem nic się nie stało, te pieniądze i tak byłyby w ZUS. Niepotrzebne było to całe zamieszanie z wprowadzeniem OFE. Jeżeli ktoś uważa, że pieniądze były jego to chciałbym aby mi to udowodnił. Ja zakładam, że jeśłi coś jest moje jeśli mogę tym dowolnie dysponować. W tym przypadku wszystko odbywało się na moich oczach, ale moje de facto nie było. Nie bronię decyzji władzy, ale pokazuję też inny punt widzenia. Co do ZUS-u się zgadzam, niska demografia spowoduje jego implozję.

Wolałbym, aby wprowadzono coś innego. Dowolność wyboru. Czy chcę być w ZUS-ie czy NIE. W przypadku gdy NIE to ponoszę wszelkie pozytywne lub negetywne konsekwencje tej decyzji. W przypadku choroby i niezdolności do pracy, brak renty i zero pomocy od państwa. Żadnych zasiłków itp. Jeśli opłacałem składkę chorobową to opieka lekarska jeśli nie to trudno płać za prywatną. Jeśli popełnisz samobójstwo ciało zostanie przekazane nauce w celu pokrycia kosztów jego utylizacji (o ile się przyda) ewentualnie dokarmianie zwierząt. W przypadku bezdomności pomoc rodziny lub celowe więzienie (dach nad głową), ewentualna pomoc innych ludzi. Ale to już inny temat. Z jakiegoś powodu ludzkość skręciła w stronę socjalizmu. Uważam, że bardzo nie zdrowe są przegięcia. ZUS powiniem być transparentny i tani w utrzymaniu, podobnie z biurokracją etc. wtedy wszystko powinno być ok.
Zachęcam do reprodukcji :)

Odpowiedz

Mariusz Lipiec 22, 2014 o 01:00

Podobnie jak większość przedmówców zostaję w OFE.
Nie byłem zwolennikiem OFE – zostałem zmuszony podobnie jak teraz zmusza mnie sie do przejscia do ZUS.
Nie licze, że moja zmiana bedzie miala jakis efekt finansowy, ale w jakis sposob chce zamanifestowac swoje zdanie. Wiem, ze rzad obruci nasze decyzje w swoj sukces, bo skoro tylko jakies 5% zostaje w OFE, to wychodzi na to, ze dobrze zrobili przenoszac automatycznie wszytkich do ZUS – taka widocznie byla wola narodu;)
Ogolnie jestem bardzo zrezygnowany z powodu takich machlojek wladz naszego kraju.
Rozumiem, ze chca bronic finansow, ale to calkowicie zniszczylo moje zaufanie do panstwa.
Zaczynam sie obawiac nawet o lokaty w banku.
Kiedys argumentowano, ze srodki ofe sa niedostepne dla kolejnych ekip rzadzacych i kazdy bedzie mial bezpieczne wlasne konto w OFE.
Teraz sie okazalo, ze to nieprawda.
Co stoi na przeszkodzie, aby wejsc w razie potrzeby na konta lokat klientow i w „slusznej sprawie” zabrac z nich 20-30%?
„Nie mamy Pana plaszcza i co Pan nam zrobi?”
napisal bym, ze to komedia – ale jakos mi nie do smiechu.
Piszecie, ze sami zapewnicie sobie emeryture – a czy nie trzymacie przypadkiem pieniedzy w bankach? Jaka macie gwarancje, ze cos w nich bedzie za 20-30 lat? za rekwirowali polowe srodkow z OFE, to macie zludzenie, ze nie moga tego zrobic z srodkami z bankow?

Odpowiedz

Rafał Lipiec 22, 2014 o 05:14

Chapeau bas Szanowny Michale. Dziękuję! Dzięki Tobie dokonam świadomego wyboru. I szczerze chylę czoła, obserwując Twoje zaangażowanie w różne tematy okołooszczędnościowe :) Właściwy człowiek na właściwym miejscu! Dobrego dnia.

Odpowiedz

Paweł Lipiec 22, 2014 o 08:10

Ja się nadal waham, ale coraz bardziej skłaniam się ku OFE chociaż uważam że ich wprowadzenie to był po prostu niezły przekręt. Ale jak widzę jak politycy lekką ręką wydają na jeden obiadek w restauracji 1500zł z publicznych pieniędzy to mnie krew zalewa. Tak samo jak tłumaczenie że to było płacone z funduszu NBP a nie z podatków. Tylko ja się pytam czyje jest NBP? Ufoludków czy Polaków?

Ciekawy artykuł na temat OFE jest tutaj
http://biznes.pl/wiadomosci/raporty/wybor-raczej-polityczny-niz-ekonomiczny,5647501,1,5105797,555,news-detal.html

a zwłaszcza jeden jego fragment który zacytuję:

” Paradoks nieskończoności wart setki miliardów złotych

Rzecz w tym, że w gospodarce naprawdę liczą się tylko przepływy pieniądza, a nie ich zasoby, takie jak oszczędności, zadłużenie, itp., które mają znaczenie tylko dlatego, że generują jakieś przepływy. Aby to lepiej sobie uświadomić, zastanówmy się nad konsekwencjami opisanej niżej hipotetycznej transakcji między dwoma panami o nazwiskach Fiskuski i Oferowicz.

Załóżmy, że Fiskuski zawarł z Oferowiczem umowę, która przewiduje, że Fiskuski pożyczy na rok Oferowiczowi 100 tys. zł, a oprocentowanie pożyczki wyniesie 10%. Ponadto umowa ta zobowiązuje Fiskuskiego by za rok ponownie pożyczył Oferowiczowi na rok kwotę równą zwróconej mu przez Oferowicza pożyczce wraz z odsetkami, czyli 110 tys. Na tym jednak nie koniec. Zgodnie z tą umową także w następnych latach nadal Fiskuski będzie miał obowiązek dawać Oferowiczowi roczne pożyczki, zawsze w wysokości, w jakiej Oferowicz będzie spłacał mu wcześniejsze pożyczki. Czyli za dwa lata Oferowicz zwróci Fiskuskiemu 121 tys. a ten z powrotem pożyczy mu również 121 tys. , za trzy lata będzie to 133,1 tys. zł. itd. Wreszcie, co najważniejsze, umowa ma trwać w nieskończoność. Ponieważ w kolejnych latach wartość spłaty wcześniejszej pożyczki będzie zawsze równa wartości nowo udzielanej pożyczki, zgodzono się, że – poza pierwszym przekazaniem przez Fiskuskiego Oferowiczowi 100 tys. zł – żadne realne płatności nie będą dokonywane. Nie trzeba zbytniej przenikliwości by zrozumieć, że mimo korzystnego dla Fiskuskiego oprocentowania pożyczki, na tej transakcji Oferowicz zyskał 100 tys. zł, a Fiskuski tyle samo stracił.

Podobnie jak w powyższym przykładzie, fikcją są korzyści finansów publicznych z tytułu sfinansowania kosztów utworzenia kapitałowego filaru systemu emerytalnego. Tak jak Fiskusiński zwroty pożyczek dokonywane przez Oferowicza musiał przeznaczać na kolejne pożyczki, tak ZUS uzyskane dzięki istnieniu OFE oszczędności na wypłatach emerytur w całości będzie musiał przeznaczać na kolejne „pożyczki”, czyli składki do OFE. Dlatego finanse publiczne nigdy nie odzyskają pieniędzy ze składek wyłożonych na finansowanie OFE w początkowych kilkudziesięciu latach reformy. Satysfakcja z niższego, dzięki OFE, długu publicznego wobec emerytów byłaby równie absurdalna, jak satysfakcja pana Fiskusińskiego z majątku, jaki ma w wyniku pożyczek udzielonych Oferowiczowi – pożyczek, których nigdy nie odzyska.

Wynika to z nieograniczonego w czasie okresu przekazywanie części składki do OFE oraz wprowadzonej przez reformę z 1999 r. zasady waloryzacji składek w ZUS. Zasada ta gwarantuje, że po zakończeniu okresu przejściowego reformy, wypłaty emerytur z ZUS będą w przybliżeniu równe bieżącym wpływom ze składek. To oznacza, że oszczędności z tytułu OFE będą równe utraconej na rzecz OFE składce.”

Odpowiedz

Bartosz.B Lipiec 22, 2014 o 08:14

Czesc Michal. Artykul godny mistrza swiata….dzieki i pozdrawiam

Odpowiedz

agatapm Lipiec 22, 2014 o 08:18

Dzień dobry,
swoją deklarację pozostania w OFE złożyłam zaraz na początku okienka transferowego. Na znak protestu. Państwo zasypało swoją dziurę budżetową moim 28.000 zł z OFE. Poczułam się okradziona i oszukana. Pracuję na etacie w administracji publicznej dość wysokiego stopnia. Dodatkowo prowadzę działalność w niekolidującej etycznie z etatem dziedzinie. I zabezpieczam się na emeryturę sama. Odkładam i inwestuję. Tylko że ja mam takie możliwości. Dokonałam wyboru polegającego na tym, że dziś pracuję ile się da, bo korzystać z tego w przyszłości. Ale tak do końca oszukuje się obywateli tego państwa, którzy nie mają takich możliwości. W pełni popieram tezy Twojego artykule Michale. Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Michał Lipiec 22, 2014 o 08:22

Ja dokonałem wyboru 1 kwietnia – do tak szybkiej decyzji zmobilizował mnie rząd :)

Odpowiedz

Robert Kosztyła Lipiec 22, 2014 o 09:01

Witam,
Właśnie wypełniałem oświadczenie OFE, które należy wysłać do urzędu :). Oczywiście, zgadzam się, z powiedzeniem „umiesz liczyć, licz na siebie”, które to miało wydźwięk w tym artykule i też od kilku lat oszczędzam i inwestuję na przyszłość. Dlatego podobnie jak Michał i niektóre osoby, także wysyłam to pismo, tylko z przyczyn „moralnych”, a nie finansowych, żeby pokazać, że Polacy to nie taka „ciemna masa” za jakich biorą nas rządzący i chociaż w ten sposób wyrazić sprzeciw.

Dzięki i pozdrawiam :)

Odpowiedz

Patrycja Lipiec 22, 2014 o 09:02

Ja również zostaję w OFE w ramach symbolicznego protestu. Tak na marginesie, to przydarzyła mi się bardzo zabawna sytuacja, gdy pobierałam w ZUS-ie deklarację w sprawie pozostania w OFE. Pani w okienku zapytała, czy chcę deklarację dla osoby pracującej czy dla niepracującej. Odpowiedziałam, że obie, bo pobierałam ją dla siebie i dla siostry. No i dalsze pytania: czy dla takiej, czy dla takiej, czy dla takiej… Grzecznie odpowiadałam, aby oczywiście dostać właściwy formularz i bez przeszkód zostać w OFE. Jakie było moje zdziwienie, gdy na koniec pani wręczyła mi dwie identyczne deklaracje. 😉
Nie wiem więc, po co o to pytała – chyba tylko po to, aby zniechęcić mnie do tej całej procedury i do pozostania w OFE.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Yagar Lipiec 22, 2014 o 09:14

1. Gratuluje, że Ci się chciało pisać ten temat i napisałeś.
2. Świetnie, że są w nim emocje, a nie tylko suche fakty – o wiele lepiej się czyta (a może dlatego, że od kiedy zarabiam jestem takiego samego zdania co Ty:)
3. Bardzo fajnie dostosowany blog do smartfonów, wczoraj wieczorem w łóżku świetnie się czytało;)
4. Te „smaczki” jak to państwo polskie kombinuje, żeby nas wycyckać (powaliło mnie to, że „knebluje” OFE) powaliło mnie na kolana.

Odpowiedz

Marek Lukrecjusz Lipiec 22, 2014 o 09:19

Wielkie dzięki za ten artykuł. Miałem sprawę transferu do ZUS odpuścić bo leniwy jestem, a korzyści/strat ekonomicznych nie widziałem jakiś uzasadniających jakiekolwiek działanie.

Jednak (pod wpływem artykułu)

z racji jak to piszesz „moralnych” właśnie wysłałem deklarację o pozostaniu w OFE – nie dawajmy się golić w ciszy i pokoju.

Odpowiedz

Nema Lipiec 22, 2014 o 09:35

Czy może ktoś mi podpowiedzieć w którym miejscu w PUE czyli zusowej platformie internetowej można złożyć deklarację pozostania w OFE, bo nie mogę znaleźć?

Odpowiedz

Remigiusz Roman Witczak Lipiec 22, 2014 o 09:41

OFE będzie stopniowo, transzami i tak przelewane do ZUS przed dojściem do mitycznego wieku emerytalnego – tak, że wybór OFE to tylko odwlekanie ‚nacjonalizacji” naszych składek w czasie, nacjonalizacji, która i tak nieuchronnie nastąpi

ten jakże „wolny” wybór który dała nam władza w przypadku OFE/ZUS to wybór, czy nasze pieniądze mają zostać ukradzione przez złodzieja w białych, czy w granatowych rękawiczkach i czy ten złodziej będzie blondynem z bródką, czy brunetem z wąsami – nic ponadto

Odpowiedz

Kanapa Lipiec 22, 2014 o 09:46

Widzę, że niektórzy na przekór mamie postanowili się odmrozić sobie uszy. Inne powiedzenie mówi, że nie gryzie się ręki, która karmi. Oby nigdy nie nadeszły czasy, że w konsekwencji takich i innych obywatelskich protestów – dla Ojczyzny ratowania – rząd „znacjonalizuje” wasze lokaty bankowe. Precedens w UE już był. 😛

Odpowiedz

Weronika Lipiec 22, 2014 o 10:40

Bardzo fajny i rzeczowy artykuł, choć bez podania jednoznacznego werdyktu :) Ja także jestem w Avivie i zaraz na początku burzy otrzymałam od nich gotowy papier do wypełnienia i wysłania pocztą za ich opłatą. Deklarację wypełniłam i wrzuciłam do skrzynki, ale długo się zastanawiałam czy Poczta Polska też nie należy do „spisku” i czy przypadkiem moje oświadczenie gdzieś tam w drodze się nie zgubi 😉

Odpowiedz

Remigiusz Roman Witczak Lipiec 22, 2014 o 11:10

@Weronika

Myślę, że nie masz się czego obawiać. Mimo krytycznych wpisów (chyba z tego co zauważyłem My wszyscy – Autorzy blogów finansowych zdecydowaliśmy się pozostać w OFE) procent populacji, która zechce się pofatygować do oddziału ZUS czy choćby na pobliska pocztę jest tak niewielka, że nie zagrozi to demontażowi OFE i docelowej jego nacjonalizacji.

Spisków bym tu nie dostrzegał. Ustawodawcy liczą na bierność spoleczeństwa.

Aczkolwiek ja zawszę wszystkim mówię – lepiej wysyłać poczta listy polecone!!! – od czasu zaginięcia mi na poczcie polskiej przesyłki dokumentów o wartości 5 tysięcy jestem bardziej ostrożny.

Odpowiedz

HAART galeria dobrych pomysłów Lipiec 22, 2014 o 11:13

Michał,
czapki z głów. Dzięki za artykuł!

Odpowiedz

Adam Lipiec 22, 2014 o 11:55

Najlepsze (najgorsze) jest to, że przy każdym okienku transferowym znów będziemy musieli „zdecydować” ZUS czy OFE… Nie mylę się prawda ?

Odpowiedz

kubazawadzki Lipiec 29, 2014 o 08:10

Mylisz się….

Odpowiedz

Kamil Lipiec 22, 2014 o 12:34

Witam,jest możliwość sprawdzenia czy mój polecony dotarł do zus? wysłałem bez potwierdzenia odbioru – mój błąd :(

Odpowiedz

A Lipiec 22, 2014 o 14:49

Masz numerek na potwierdzeniu z poczty.
Sprawdzasz tutaj http://emonitoring.poczta-polska.pl/

Odpowiedz

slawek Lipiec 22, 2014 o 12:57

Witam artykuł dość długi więc go tylko ogólnie przejrzałem :) Fajnie że dodajesz xls można sobie popatrzyć i wpisać swoje wartości – oby tak dalej.
Ja również zostaje w OFE z dwóch powodów:
– podpisywałem umowę z bankiem, który zdeklarował się, że będzie miał moje składki aż do momentu emerytury. Państwo Polskie na swoich obywatelach dokonało grabieży i zostaliśmy okradzeni. Tym sposobem 55% całego mojego oszczędzania z OFE poszło do ZUSu bez mojej zgody. Każdy obywatel powinien się zastanowić na tym czy to jest właściwe działanie rządu.
– wolę mieć choć część oszczędności emerytalnych „na giełdzie”. Gdzie potencjalnie mogą być większe zyski.

A i tak jak większość osób myśli emeryturę trzeba odłożyć samemu – tylko pytanie z czego ?

Może autor bloga kiedyś w wolnej chwili pokusił by się na porównanie czy lepiej byłoby poświęcić obecne bieżące oszczędności na emeryturę i je odkładać na koncie oszczędnościowym czy lepiej (korzystniej) byłoby spłacać kredyt hipoteczny 25-30 lat i później nie płacić raty tylko zająć się odkładaniem emerytalnym? :) Oczywiście po spłacie kredytu kwota odkładana na emeryturę będzie większa.

Odpowiedz

Paweł Stopka Lipiec 22, 2014 o 13:47

Witam, ciekawy i rzeczowy wpis ale lubię twoje podsumowanie czytać bo tam jest to co od Ciebie wychodzi :D. Również nie liczę na emeryturę, również u siebie na blogu napisałem, że wszystko zależy od wieku- dla osób młodych proponuję OFE.

Generalnie uważam, że dobre jest to że OFE nie może się reklamować- pamiętam jak leciały piękne reklamy o emeryturach w rajskich ogrodach i bogactwach jakie będzie miał przyszły emeryt jeśli wybierze OFE. Jakie to mają bogactwa dzisiejsi emeryci to wiadomo.

Ja osobiście w ZUS’ie sprawę załatwiłem w 5 minut., żadne tam internety ;).

Prawda jest taka, że Państwo będzie zawsze zapewniać minimum socjalne ( oczywiście oprócz grup uprzywilejowanych) .

Pozdrawiam Paweł

Odpowiedz

Youri Lipiec 22, 2014 o 14:06

Błąd edycyjny: „upraszczam”, nie „upraszam”. Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Adrian Lipiec 22, 2014 o 15:38

Bardzo dobry artykuł, zawiera podstawowe i najważniejsze informacje na podstawie których każdy może zweryfikować swoją subiektywną opinię – chciałbym tak kiedyś pisać 😉

Faktycznie sytuacja zorganizowana przez rząd faktycznie jest „nieelegancka” – Jeśli nie zrobisz nie, trafiasz do ZUS, dodatkowo termin jest w środku wakacji, a OFE nie mają prawa do reklamy (czyt. porównania się do ZUS) – wszystko jak jak idealna zasadzka na naszą kasę..

Dla mnie OFE ma dla mnie tą główną zaletę, że może inwestować poza Polską, a tym samym uniezależnić się od naszej gospodarki, PKB, inflacji i – demografii.. Nie wiemy co będzie za 15/20/40lat, więc najlepiej dywersyfikować środki, przynajmniej tak długo jak mamy na to wpływ.

Zainteresowanie tematem rośnie w ostatnim miesiącu:
http://biznes.pl/wiadomosci/raporty/ofe-wybralo-do-tej-pory-7602-tys-osob,5648742,1,5105797,251,news-detal.html

Odpowiedz

Michał Lipiec 22, 2014 o 15:43

Czy będzie można gdzieś sprawdzić, czy np. rzeczywiście zostaliśmy w OFE?
ps. Pytam, ponieważ w ZUS nie dostałem potwierdzenia.

Odpowiedz

Monika Lipiec 22, 2014 o 15:46

Dziękuję Michale za ten artykuł. Uwielbiam długie teksty, bardzo podoba mi się, że nie lecisz „po łebkach”, ale właśnie zagłębiasz się w każde zagadnienie i starasz się wyjaśnić szczegóły :)
Dziś właśnie – jeszcze przed lekturą artykułu – pofatygowałam się osobiście do ZUS, aby złożyć deklarację. Trwało to dosłownie kilka minut, wliczając oczekiwanie na wywołanie numerka. Prosto, szybko, bezboleśnie – polecam wszystkim tą metodę. Na wszelki wypadek poprosiłam o przybicie datownika na kopii, a co! :) Nie będzie wykrętów, że nie dostali pisma.
Podobnie jak przedmówcy w komentarzach powyżej, nie liczę na emeryturę z ZUS ani z OFE, ten system nie ma szans zapewnić mojemu pokoleniu sensownych środków do życia i jest oczywiste, że trzeba zadbać o nie samemu. Dlatego złożenie deklaracji o pozostaniu w OFE traktuję wyłącznie jako formę protestu przeciwko temu, co wyprawiają w ostatnich latach nasi rządzący.

Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 22, 2014 o 16:05

Do Autora Bloga:

Baaaaaardzo obowiązkową lekturą tutaj jest piśmiennictwo (jego blog lub artykuły w necie) lub książka Roberta Gwiazdowskiego – prezydenta Centrum im. Adama Smitha.
OFE to złodziejski manewr był od lat. ZUS to skończony bankrut. RG mówił i pisał o tym wielokrotnie.

Polecam autorowi głównie trochę teorii z austriackiej szkoły ekonomii, liberalizm, oraz cykle koniunkturalne i demograficzne.
Liberałowie – Centrum im. Adama Smitha, Instytut Misesa, Stowarzyszenie Koliber, Partia Libertariańska, Nowa Prawica i inne już lata temu mówiły dokładnie o tym, co się teraz stało. Ze wybór między ofe a zus to wybor iluzoryczny, jak wybór między rakiem płuc a rakiem trzustki, czy między dżumą a holerą.
Generalnie – system od podstaw wadliwy ekonomicznie, oszukańczy i złodziejski jakim było OFE + ZUS musi się nie udać! Nigdy nie było opcji, że się uda. Europejczykom i mocno Polakom się generalnei w dupach poprzewracało i wiara w obecny system emerytalny to wyraz zidiocenia społeczeństw, nie znajomości podstaw tzw. ‚inteligencji finansowej’.

Jeszcze raz polecam R. Gwiazdowskiego i np. jego książkę EMERYTALNA KATASTROFA.

Może autor bloga już go zna ??? 😀

Odpowiedz

Mirek Lipiec 22, 2014 o 16:20

Artykuł iście mistrzowski!

Odpowiedz

And Lipiec 22, 2014 o 17:02

Widze ze wiekszosc kieruje sie niechecia do rzadu w tym wyborze i na tej ‚fali’ wznoszacej zapisuje sie do OFE. Prosze pamietac, ze Panstwo to my wszyscy. To czym jest ZUS to nie tylko emerytury – oczywiscie jest zbyt rozrosnieta administracja, zle przepisy, itd itp. ZUS wyplaca tez ubezpieczenia rentowe, chorobowe, wypadkowe. Blad w calym systemie polega na tym ze wszystko u nas jest wrzucane do jednego worka, ale wyciaganie z niego cukierkow (ubez emerytalnych) i przekazywanie do firm prywatnych jest moim zdaniem najgorsza rzecza z punktu widzenia interesow kraju i Panstwa. Ktos mowi, ze w ZUS mamy zapisy ksiegowe a w OFE realne pieniadze – realne to tam tylko sa oplaty za zarzadzanie! Kryzys w 2007/2008 roku powalil kilku kolosow na kolana w US, natomiast pomimo „bankructwa” powiedzmy Islandii i Grecji zadne Panstwo nie padlo i emerytury sa wyplacane. Instytucje finansowe sa nastawione na zysk w krotkim okresie czasu i nie sa zainteresowani perspektywa kilkudziesiacioletnia – Dlaczego? bo menedzerowie maja cele roczne/dwuletnie a nie 10 czy 20 letnie. Dlaczego to sie przeklada na nasze zycie – gdyz taki inwestor po wydrenowaniu firmy z zyskow od niej odchodzi pozostawiajac zgliszcza (wiele przykladow w naszym kraju i nie tylko), co sie przekalada na emerytury pomostowe, zwolnienia zbiorowe, itd itp. mozna by pisac dalej i dalej, gdyz wszystkie te elementy sa powiazane ze soba, tak mocno, ze wole wierzyc zaklamanym politykom niz menedzerom nastawionym na maksymalizacje zyskow z inwestycji (maksymalizacja w wielu przypadkach to zwolnienia!). Dlaczego kraje o wysokim poziomie swiadomosci obywatelskiej (Skandynawia) pomimo najwiekszych podatkow itd ma najlepsze standardy zycia (tak i dla mlodych jak i starszych osob)? itd itp…. A ilu z nas ma osoby w otoczeniu ktore ‚przechytszyly’ system i pobraly nienalezny im ‚zasilek’. Im wiecej osob unika placenia podatkow tym podatki beda rosly – taka to jest prawda…. Chcielibysmy miec podatki jak w US a system opieki jak w Szwecji – tylko ze tak nigdzie nie ma, i nalezy sie zastanowic ktora droga powinnismy MY jako Panstwo isc dalej…. troche sie rozpisalem, ale mysle, ze warto spojrzec szrzej na temat OFE i ZUS.

Odpowiedz

Szacunek Lipiec 23, 2014 o 09:33

And – odpowiedź na Twoje pytanie dlaczego „pomimo bankructwa powiedzmy Islandii i Grecji żadne Państwo nie padło i emerytury są wypłacane” jest dosyć prosta – rządzący tymi krajami zdecydowali się jeszcze bardziej je zadłużyć aby „uchronić” je przed upadkiem, czy sądzisz że to dobre rozwiązanie? Problem będą miały kolejne pokolenia…

Obserwuję, że coraz więcej ludzi się budzi i dostrzega co się dzieje w naszym kraju
– obecny rząd, jak żaden inny nie zadłużył tego kraju w takim stopniu,
– żaden rząd (po 89r) nie zdecydował się na nacjonalizację oszczędności Polaków, zgromadzonych w OFE (abstrahując od faktu że ten system posiadał i posiada wady)
– żaden z rządów nie okazał takiej arogancji w stosunku do narodu, (my zabierzemy Twoją emeryturę a Ty nic nie musisz robić, bo ona trafi do ZUS, pomimo że kilkanaście lat temu władza zagwarantowała że środki w OFE są i będą bezpieczne)

Nie dziwi więc, że w ten sposób co bardziej świadomi decydują się wyrazić swój sprzeciw wobec takich działań – w mojej ocenie takich protestów będzie coraz więcej, bo ludzie mają dość zamiatania kolejnych afer pod dywan, podnoszenia podatków pomimo obietnic ich obniżenia i pozwalania władzy na wszystko…

Pozdrawiam,
Szacunek

Odpowiedz

slawek Lipiec 23, 2014 o 10:39

w 100% popieram

Odpowiedz

And Lipiec 23, 2014 o 13:57

Od kiedy pieniadz nie jest powiazany z wartoscia mierzalana na rynku – zlotem (do poczatku lat 70-tych) to nie mozna mowic o jakimkolwiek zadluzaniu sie. US od kilku lat drukuje pieniadze! Pozatym kto trzyma te wszystkie pieniadze, jak kazdy jest zapozyczony? mocno generalizuje, ale zachecam do spojrzenia szerszego na ten problem – wiekszosc wypowiedzi pod tym artykulem wpisuje sie w filozofie JKM i jego XIX-wiecznej formule postrzegania ekonomii.

Chce tylko pokazac ze Panstwo nie moze upasc, natomiast firma jak najbardziej! Pisanie o OFE i bezpiecznych srodkach, to chyba za duzo reklam z palamami z przed 10 laty zostalo w pamieci. Jak komus sie nie podoba Państwo to nalezy je zmieniac, a nie, na zlosc unikac placenia podatkow – taka mala roznica, ale znaczaca. Jest wiele przykladow krajow rozwinietych, gdzie sie sprawdza.

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 23, 2014 o 22:41

And przedstawił fakty (zgadzam się z nim w 100 % – to są właściwie zdefiniowane wybory), Ty bawisz się w politykę. Mam nadzieję, że to nie to forum..

Odpowiedz

Marcin Grąbkowski Lipiec 22, 2014 o 17:11

Witaj Michale,

To będzie mój pierwszy komentarz na blogu. Na początek pogratuluje pomysłu i zaangażowania, edukowania rodaków :) To bardzo potrzebne bo edukacja finansowa wśród Polaków leży i kwiczy.
Jeśli chodzi natomiast o kwestie emerytur bardzo gorąco polecam książkę „Emerytalna katastrofa” – Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha. Po przeczytaniu tej książki pozbyłem się totalnie złudzeń i nadziei, że cokolwiek z OFE bądź ZUSu dostanę.
Jak to ładnie w/w Profesor powiedział: „Jest mi obojętne skąd nie dostanę emerytury” :)
Jeśli chodzi o OFE to można się śmiało spodziewać „drugiego” skoku na OFE, który doprowadzi pewnie do całościowego jego zlikwidowania…spoko, pretekst się znajdzie. Oczywiście będzie on inny od oficjalnego – patrz zasypywanie worka bez dna o nazwie „Zakład Utylizacji Szmalu”
Tym bardziej pochwalam krzewienie idei „Umiesz liczyć licz na siebie” brawo ! Szeroko rozumiana odpowiedzialność za własny los, wybory itp. to coś czego nam brakuje. Trzeba tą postawę krzewić i wspierać.
Pozdrawiam czytelników bloga i czekam na dalsze posty autora.

M.G.

Odpowiedz

Edyta Lipiec 22, 2014 o 20:03

W ramach symbolicznego protestu również pozostanę w OFE, chociaż na emeryturę państwową nie liczę. Z drugiej strony, jako osoba będąca na „garnuszku państwa” (edukacja) powinnam wspierać ZUS 😉

Odpowiedz

Gosia Lipiec 22, 2014 o 21:54

tekst fajny, tylko nie wiem, czemu piszesz, że złożenie wniosku elektronicznego jest takie długie. Mam epułap i zajęło mi to jakieś 5minut. Procedura dobrze została opisana tutaj: http://www.dobreprogramy.pl/januszek/ZUSOFE-jak-zlozyc-wniosek-przez-Internet,53321.html

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 22, 2014 o 22:46

p.s.
autor wykluczył scenariusz „wojna” – i tu byłym raczej ostrożny w tak stanowczych tezach. Wojna zawsze zaskakiwała ludzi. Przed I WŚ np ludzie też mogli podróżować bez paszportów po Europie, aż nagle….bach.
Nie wiemy co elity planują za kulisami, nigdy nie wiedzieliśmy. Wiemy, że napewno nie planują tego, o czym krzyczą mainstreamowe media. Zatem co – jeśli cokolwiek.
Zaraz zbankrutuje petrodolar, system bankowy (co już się dzieje), USA i UE, do tego nad Ukrainą ‚spadnie’…jeszcze jeden samolot z prezydentem np. Kanady lub jakims ważniakiem z USA i ….. ‚nuclear missiles lounch’ padnie komenda, a wszystko może potoczyć się w ciagu godzin lub nawet minut…
czego nikomu nie zyczę.

Odpowiedz

Janek Lipiec 22, 2014 o 22:50

Michał,

Ja podjąłem decyzję taką, jak Ty – dokładnie z tych samych pobudek. 😉 I to pomimo jeszcze silniejszego przekonania, niż prezentujesz, że merytorycznie ta decyzja nie ma żadnego znaczenia.

Dlaczego? Otóż ustawodawca skonfiskował środki lokowane w narzędziach bezpiecznych, a pozostawił w OFE wyłącznie zasoby ulokowane w narzędziach ryzykownych. Czy pamiętasz, jaki był hałas, kiedy po pierwszych kilku latach działania OFE przyszło spowolnienie i środki „wyparowały” z OFE? Teraz będzie to samo, a nawet bardziej, bo spadków nie będą hamować inwestycje w obligacje. W efekcie ludzie, którzy zobaczą swoje znikające emerytury sami się będą domagać likwidacji OFE. A spadki na pewno będą wcześniej, czy później – bo a) zawsze kiedyś przychodzą, b) OFE będą musiały wyprzedawać akcje (o czym piszesz) żeby wypłacać emerytury (pal 6, że przez suwak, to tylko szczegół techniczny), i c) OFE nie będą już miały takiej siły, żeby ciągnąć giełdę do góry.

ATSD, to OFE nie inwestowały w obligacje, bo chciały, tylko dlatego, że tak im kazał ustawodawca. Bez tego kagańca zapewne i tak część środków byłaby lokowana w obligacjach, bo tak nakazuje rozsądek, ale być może nie aż tyle. Czyli ustawodawca sam ukręcił bicz na OFE – i na budżet przy okazji też – już w momencie ich powstawania.

Odpowiedz

Tomas Lipiec 22, 2014 o 23:04

Gratuluję świetnego artykułu, aczkolwiek szkoda ze ten artykuł bedzie ważny tylko do 31 lipca 2014 roku

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 23, 2014 o 09:28

Hej Tomas,

Wbrew pozorom ten artykuł będzie jeszcze długo aktualny. A w szczególności – już za niecałe dwa lata, przy otwarciu kolejnego okienka transferowego. No chyba, że do tego czasu rząd zlikwiduje OFE.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł B. Lipiec 22, 2014 o 23:20

Nie zapłaciłem jeszcze ani jednej składki do ZUSu (student poniżej 26 roku życia). Nie zamierzać tam wpłacić ani złotówki.
Załóżmy, że mam 20 parę lat. Zanim osiągnę wiek emerytalny będzie 11 kadencji Sejmu i Senatu, co w przybliżeniu moim zdaniem daje 22 zmiany ustawy o emeryturach. Jeśli moje założenia są trafne, to nie zamierzam grać w grę w trakcie której zmieniają się zasady gry w trakcie gry. Nie zamierzam grać w Pana, żeby potem ustawą mi zmienili, że mam grać tymi samymi kartami w tysiąca.

Odpowiedz

Kanapa Lipiec 23, 2014 o 09:31

Myślisz, że złapałeś Pana Boga za nogi? Życie (np. żona, kredyt, dzieci) jak wszystkich, tak i Ciebie wyprostuje i będziesz grał w tysiąca talią i wg zasad rozdającego karty, albo nikt Cię do stolika nie dopuści i nie będziesz grał wcale. :)

Odpowiedz

Aleksandra Lipiec 23, 2014 o 10:07

Dobrze myslisz. :)

super

ja też tak myślałam w Twoim wieku

dzisiaj mam trochę więcej lat i myślę nie tyle o sobie a o moim synu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Odpowiedz

kubazawadzki Lipiec 29, 2014 o 08:15

Nie wpłacaj – pamiętaj tylko, że mamusia i tatuś emerytury nie dostaną, ale oczywiście weźmiesz ich na utrzymanie, gdy nie będą pracować, prawda?

Odpowiedz

Dexter Lipiec 22, 2014 o 23:28

W tym kraju nigdy nie będzie dobrze jeśli zawsze będziemy podejmowali decyzje na przekór, na złość etc. Proponuję kierować się zdrową logiką, pragmatyzmem, rozsądkiem.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/pulapka-ofe
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13694503,Spor_o_OFE_w_Europie__Wszyscy_nasi_sasiedzi_drenuja.html
http://www.forbes.pl/ofe-jak-to-sie-robi-w-innych-krajach-,artykuly,159649,1,1.html

Zamiast narzekać, że ZUS zbankrutuje z powodu ujemnego przyrostu demograficznego weźcie się do roboty.
Ciągle tylko się słyszy, że rząd jest zły. To są reprezentanci narodu. Taki jest naród uśredniając całe społeczeństwo. Takie mamy cechy narodowe. Każdą zmianę należy zacząć od siebie. Zasięgnąć wiedzy, posłuchać różnych opinii i podjąć mądrą decyzję. Nie decyzję na złość komuś ponieważ głównie szkodzimy sobie.

Odpowiedz

dec Lipiec 23, 2014 o 21:41

Mówisz, żeby kierować się rozsądkiem. No to powiem Ci, jak ja to widzę:

Tak jak przeciętny obywatel, nie znam się na finansach państwowych. Rząd za to ma do dyspozycji wielu wybitnych specjalistów. Specjaliści ci, za grubą kasę, wymyślają ulepszenie systemu emerytalnego. Są specjalistami, więc powinno się im ufać, c’nie?

Nagle po X latach okazuje się, że albo specjaliści wtedy byli do dupy, albo obecni są baranami. Inaczej ująć tego się nie da, bo jak wytłumaczyć sytuację? Jasne, że był kryzys, że można się pomylić w przewidywaniach, ale w przypadku OFE, jeśli doszło do pomyłki, to nie w prognozach, ale w fundamentalnych założeniach. Poczynionych przez specjalistów. Czyli nie można ufać rządowym specjalistom. A skoro tak, to czemu mam im zaufać teraz?

Z drugiej strony nie oszukujmy się, państwo nie działa tak, jak powinno. Pieniądze przeciekają rządzącym przez palce. Gdyby rozsądniej zarządzali budżetem, byłoby o wiele więcej pieniędzy.

Dlatego w mojej opinii wszystko jedno, co zrobimy ze składkami – nie ufam ani jednej, ani drugiej stronie. Nie znam się na finansach państwa, ale podejmuję własną decyzję, a raczej trzymam się tej, do której zostałam zmuszona, kiedy rozpoczęłam pracę.

Odpowiedz

Ksawery Lipiec 22, 2014 o 23:39

Michale,
bardzo lubię twoje wpisy i inne akcje, wysoce je cenię i niejednokrotnie w ostatnim okresie motywowały mnie do dalszych starań związanych z poprawą jakości własnych finansów. Ten wpis jednak mnie jednak trochę zawiódł. Jak wybuchła afera z OFE to zgłębiałem tą tematykę i mam wrażenie, iż powyższy opis koncentruje się w zdecydowanej większości na ew. plusach OFE i minusach ZUS pomijając liczne aspekty odwrotne. Nie będę tutaj pisał kontrartykułu, jednakże doświadczenie światowe wskazuje, iż o ile nawet wielkie firmy finansowe potrafią się zawinąć w parę dni to państwa są dużo solidniejsze jako płatnik emerytur. Nawet w Grecji czy Islandii zmiany emerytalne były niewielkie i dokonywane na samym końcu. Po drugie – historia uczy, iż pieniądze mogą często szybko stracić na wartości, własność może zostać zabrana, natomiast uprawnienia i świadczenia emerytalne rzadko kiedy ulegają drastycznemu pogorszeniu. Dlatego też uważam, iż emerytura z ZUSu jest sposobem dywersyfikacji ryzyka całkowitego braku pieniędzy na starość.
O niewiarygodności OFE świadczy dla mnie też fakt, iż jak nie było strachu o zmiany systemowe to prowizja przez nie pobierana była prawie wszędzie maksymalna. A przecież ich inwestowanie odpowiadało skali trudności adekwatnej dla funduszy inwestycyjnych o prowizji rzędu 1-2%.
Dodatkowo w całym artykule nie wspomina się, iż cała konstrukcja OFE powodowała lawinowe narastanie dodatkowego deficytu budżetu państwa. Jeśli tak nie chcemy wyższych podatków to ciekaw jestem skąd miały się wziąć pieniądze na pokrywanie ciągle rosnących kosztów obsługi długu generowanego przez konieczność zapłaty odsetek do OFE z tytułu obligacji kupowanych przez nie za nasze składki. Warto zapoznać się też z analizami wskazującymi, iż likwidacja wszelkich przywilejów emerytalnych dałaby długofalowa oszczędności o rząd wielkości mniejsze niż koszty obsługi dodatkowego długu z tytułu działania systemu OFE. Wobec czego ten argument nie pozwala wyjaśnić w pełni skąd wziąć na to środki.
Dlatego też ja, mimo otrzymanych zachęt i kopertek od mojego OFE, z radością wrócę z całością składek do ZUSu. Swoje wolne środki finansowe inwestuję od 10lat z myślą o dodatkowym zabezpieczeniu, ale nie ukrywam, iż liczę że na wodę, chleb, czynsz i podstawowe lekarstwa w jesieni życia dostanę pieniądze o państwa czyli innych obywateli. Tak jak teraz moi dziadkowie dostają emerytury fundowane częściowo poprzez składki płacone przeze mnie.
Natomiast pozostawanie w OFE na złość obecnym władzom naszego państwa, których osobiście w wielu kwestiach nie popieram, uważam za dziecinne.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 23, 2014 o 09:27

Hej Ksawery,

Dziękuję za dobry komentarz i kontrapunkt. Dla jasności: ja nie mówię czy OFE lub ZUS są dobre czy złe lub czy to dobrze lub źle, że istnieją. Artykuł koncentruje się mimo wszystko na prostowaniu dezinformacji, która towarzyszy zmianom w OFE.

Szanuję Twoje zdanie, ale z jednym aspektem zgodzić się nie mogę. Piszesz, że to „cała konstrukcja OFE powodowała lawinowe narastanie dodatkowego deficytu budżetu państwa. Jeśli tak nie chcemy wyższych podatków to ciekaw jestem skąd miały się wziąć pieniądze na pokrywanie ciągle rosnących kosztów obsługi długu generowanego przez konieczność zapłaty odsetek do OFE z tytułu obligacji kupowanych przez nie za nasze składki”.

Dla jasności: czy to OFE wymuszały na państwie generowanie długu? No bez przesady. Raczej ich istnienie i zmuszanie je przez rządzących do kupowania obligacji, było dla tychże rządzących świetnym sposobem na „opychanie” kolejnych transzy obligacji. Czy gdyby nie było OFE, to rządowi łatwiej byłoby generować dług? Specem nie jestem, ale wydaje mi się, że być może musiałby wypłacać jeszcze wyższą premię (odsetki) nabywcom obligacji. A może nie. Nie wiem. Ale wiem, że to przez zaniechania w reformowaniu państwa i braku obiecywanych cieć kosztów obsługi państwa ten dług jest generowany, a nie przez istnienie (bądź nie) OFE.

I zobacz jakże wygodne było dla rządzących OFE. 150 mld państwo „pozyskało” na całej operacji. Przynajmniej krótkoterminowo oddalając widmo niepopularnych reform. Gdyby tego nie zrobili, to już byłby problem z wysokością deficytu i konieczność działania. Dzisiaj tej konieczności nadal nie ma. Przynajmniej tak to widzą rządzący…

Pozdrawiam

Odpowiedz

And Lipiec 23, 2014 o 14:29

Czesc Michal,

nie rozumiem Twojego niezrozumienia sprawy. Przez lata wplywalo co miesiac powiedzmy kwota X, nagle do budzetu zaczelo wplywac X-OFE, wiec automatycznie zaczelo brakowac kasy w budzecie (płynność finansowa), co generowalo wieksze zadluzanie sie kraju – m.in dlatego tez teraz zaluzenie Polski spadlo:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,16360395,Eurostat__Dlug_sektora__general_government__Polski.html
Czy jak dostajemy co miesiac kwote X to jest taniej, niż gdy roznice przeznaczana na OFE pożyczamy na kilka procent w formie obligacji od OFE? Odpowiedz nasuwa się sama.
Czy OFE przyczynilo sie do szybszego czy wolniejszego zadluzania kraju, lub innymi slowami przeprowadzania reform strukturalnych…. chyba bez zadnego wplywu, bo wiekszosc decyzji w PL podejmuje sie kategoriami politycznymi, a nie ekonomicznymi.

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 23, 2014 o 22:33

Michał,
Ja tylko w sprawie „reformowania”. Diabeł tkwi w szczegółach… To łatwo powiedzieć, ale co się pod tym kryje?
Polecam lekturę propozycji reform jakie prezentuje fundacja Balcerowicza (tak na marginesie, miał swój czas na realizację swych pomysłów, teraz to uważam – do widzenia) każdemu popierającemu reformy, polecam lekturę szczegółów, niejednego wyleczą szczegóły z wspierania.
Przykład: uciąć przywilej dla mundurowych i praw do emerytury po 15 latach (to tak mniej więcej wygląda). Byłaby oszczędność, oczywiście, ale ja mam w rodzinie mundurowych, nie podzielają mojej opinii na temat tego przywileju i są przeciwni takim reformom. A mają też głos w wyborach i wcale nie widzą w tym miejscu zaniechania. I tak dalej i tak dalej.
Pozdrawiam,
Andrzej

Odpowiedz

Janek Lipiec 23, 2014 o 21:07

Ksawery,

Piszesz: „państwa są dużo solidniejsze jako płatnik emerytur”.

1. Zacznijmy od przykładu drastycznego w celach poglądowych: niemieccy Żydzi płacili składki emerytalne od czasów Bismarcka, jednak znaczna ich część nie zdołała pobrać emerytur z przyczyn powszechnie znanych. Co się stało z ich „zapisami księgowymi” (no bo nie z pieniędzmi…. pieniądze zostały na bieżąco skonsumowane na emerytury wcześniejszych roczników)?

2. Spójrz na problem z punktu widzenia teorii gier. Każdy pracujący daje przychód. Każdy emeryt jest tylko kosztem. Jaki interes ma państwo w realizacji działań mogących zwiększyć długość życia? Np. po co ma podnosić jakość służby zdrowia? Nie dość, że to kosztuje, to jeszcze zwiększa koszty poprzez zwiększenie liczby emerytów. Czy Ci się to podoba czy nie, w modelu emerytur repartycyjnych idealna sytuacja z punktu widzenia państwa i ZUS ma miejsce wtedy, kiedy emeryt odchodzi z tego świata dzień po odebraniu ostatniej wypłaty. Całe szczęście, że z punktu widzenia polityków (przynajmniej tych uważanych za obrońców emerytów) sytuacja jest nieco inna: to jedna z najbardziej zdyscyplinowanych grup wyborców.

3. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku OFE, może nawet bardziej w sytuacji, którą obiecywał Buzek, a której ostatecznie nie zrealizowano: z pełnym dziedziczeniem kapitału i możliwością wycofania całości kapitału na żądanie. Emeryt żywy oznacza wypłacanie co miesiąc małej raty z kapitału. Emeryt zmarły, to ryzyko przeniesienia całego kapitału na raz do innego podmiotu albo wypłacenia go w całości na inne cele – czyli strata. Tak, czy owak, OFE opłacałoby się (oczywiście, gdyby to OFE zarządzało pieniędzmi emerytów – bo, jak wiemy, tak nie jest), żeby emeryt żył jak najdłużej – a w każdym razie zanim nie zabraknie zgromadzonego kapitału.

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 23, 2014 o 22:50

Janek, no przeginasz z takimi argumentami, od 1 do 3

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 22, 2014 o 23:49

pamietajmy o rentowności PTU, która oscylowała ok. 50% !!! SZOK

Przyszłość to złoto – sztabki i monety. odkładajcie z każdej pensji/ z każdych miesięczych dochodów np 20% i co roku z tych środków kupujcie złoto.

Państwowe emerytury to jakiś wymysł powojenny, kompletnie patologiczny ekonomicznie. Przymus OFE tym bardziej.

Jak to się stało, że od stuleci ludzie potrafili zapewniać sobie przetrwanie i przyszłość (pieniądze, złoto, gospodarstwa, ziemia, itp) a dziś ludzie/społeczeństwo nie ma o tym pojęcia…???!!! nawet menagerowie w firmach. Dziś dla ludzi ważniejsze jest, by nowy smartfon miał ładniejszą obudowę od konkurencyjnego smartfona – i na ten temat ludzie potrafią czytać portale całymi dniami, analizują, paplają, kombinują czy ten smartfon czy tamten a może jeszcze inny…. Nikt przez całe lata od wporwadzenia OFE nie czyta i nie myśli z taką determinacją o przyszłości, emeyturze, akumulacji kapitału na przyszłość, wiedzy ekonomicznej itd. Ludzie żyją od wypłaty do wypłaty, od wizyty w kinie do wizyty w kinie, od koncertu do koncertu, od kawiarni do kawiarni.
Spytaj kogoś o wykorzystanie procentu składanego w akumulacji majatku własnego :D:D:D
Szok, zapowiadający nadejście narodowych socjalizmów.

Odpowiedz

dec Lipiec 23, 2014 o 21:48

Przecież jak kupujesz złoto, to spisują dane z dowodu. Więc w razie kryzysu, dokładnie wiedzą kto i ile ma złota, i mogą się pojawić pod jego drzwiami, żeby sobie je zabrać. Przejmą je tylko odrobinę trudniej jak lokaty.
Trzeba by kupować złoto za granicą, w Austrii na przykład, ale kto wie, czy przez kilka lat i to się nie zmieni na naszą niekorzyść.

Odpowiedz

Darek Lipiec 23, 2014 o 00:38

Michał,
jak zawsze na temat. Jak zawsze rzeczowo. Jak zawsze merytorycznie.
Ja wybrałem OFE z jednego powodu. Bo to ja wybrałem.
Mam szczęście żyć w kraju, który od 25 lat jest „wolny”. Społecznie jeszcze do tego nie dorośliśmy, bo nadal jako społeczeństwo zachowujemy się jak „stado baranów”.
Ja nie jestem i nie chcę być baranem.

Odpowiedz

Studencina Lipiec 23, 2014 o 08:41

Witam,
Wg mnie wybór między OFE a ZUS jest w ogóle nie istotny i każdy dobrze wie, że należy szukać indywidualnie okazji do gromadzenia/pomnażania pieniędzy. Ja jestem zwolennikiem systematycznego kupowania akcji np KGHM.

Zachęcam do obejrzenia wykresu:

http://www.sygnaly-at.pl/wp-content/uploads/2014/07/kgh.jpg

Wnioski nasuwają się same.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

bernard Lipiec 27, 2014 o 10:27

miałem sen rząd opodatkował dodatkowym podatkiem kghm 5000 usd od każdej tony miedzi – twoje oszczędności w kghm spadły na nos

Odpowiedz

Password Lipiec 23, 2014 o 09:24

Wybieram OFE by odjąć świnkom z wiejskiej z koryta 😉
Waloryzację liczy się inflacja (1,1%)+ 20% realnego wzrostu płac (0,5%) więc w tym roku lecą minimalnie (1,6%) i jakoś nie wierzę by nagle zaczęli dawać dodatkowe procenty do waloryzacji. Jestem ciekaw co zrobią jeśli prognoza NBP się sprawdzi i inflacja będzie na poziomie 0,2% 😀
Każdy z nas wie w jakim stanie są finanse publiczne i jak dobrze pamiętam to na Łotwie obniżono emerytury o 10% z uwagi na trudną sytuację państwa.

Na emeryturę trzeba zapracować samemu.

Odpowiedz

Urodzony Biegacz Lipiec 23, 2014 o 12:20

Moim zdaniem rząd mógł jeszcze bardziej utrudnić zasady składania oświadczeń o pozostaniu w OFE. Mógł przecież wskazać, że takie oświadczenia można składać w dowolnym oddziale ZUS w każdą trzecią niedzielę miesiąca w godzinach 13:00 – 15:00 (z uwzględnieniem przerwy na przerwę obiadową) :-)

A na poważnie to chyba jak większość uważam, ze jest to temat zastępczy OFE czy ZUS. Zgadzam się też z Michałem, że trzeba samemu zadbać o siebie, choć nie jest to wcale takie łatwe i komfortowe jak wielu by chciało..

Odpowiedz

Artur Lipiec 23, 2014 o 14:49

Ten Excel to twoje wpłaty do OFE? Wynika z niego, że twoje zarobki z pensji nigdy nie były wysokie. Trochę to zastanawiające jak w 2013 pisałeś, że porzucasz swoją BARDZO DOBRZE płatną pracę dla blogowania. Mam nadzieję, że wyjasnisz co i jak.

Odpowiedz

Magda Lipiec 23, 2014 o 15:17

Dzięki Michale za rzeczowość i dokładność. Mnie to już nie dotyczy, ale podesłałam link wszystkim znajomym „obdziecionym” i młodszym krewnym.

Odpowiedz

Zbyszek M. Lipiec 23, 2014 o 16:07

Dzięki Michale za świetny tekst.
Straszyłeś że będzie długi a dzięki temu że jest bardzo ciekawy i merytoryczny, nie odczułem kiedy go „przełknąłem” 😉
Osobiście, podobnie jak Ty i kilka osób wyżej, traktuje to jednak jako pewną formę protestu. Co innego jeśli nasze pieniądze były rozsądnie wydawane i wiedziałbym za co płacę. Ot taka Szwecja. Szanują moje podatki, wspieram państwo.

Raz jeszcze dzięki za świetny tekst.

Odpowiedz

eagle.eye Lipiec 23, 2014 o 17:23

Witam, jeżeli przedmiotowy wybór ma być ostatecznie jedynie formą protestu przeciwko komuś lub czemuś to ja……..”wybieram” ZUS. Początkowo miałem nieco inne zdanie na ten temat i tak jak większość planowałem wybór OFE . Jakiś czas temu zrozumiałem, że nie ma to większego znaczenia dla wysokości przyszłej emerytury, zaś sam wybór ma raczej charakter plebiscytu. A więc wybieram między sektorem publicznym (ZUS) a w większości zagranicznym sektorem finansowym (OFE). Przepraszam, ale jeżeli komuś mam ochotę wystawić czerwoną kartkę za ostatnich kilka lat to właśnie finansjerze odpowiedzialnej w istotny sposób za ten tak zwany kryzys, a już na pewno łapczywie sięgającej po pomoc państw (podatników) w jego czasach.

Odpowiedz

Piotr Lipiec 23, 2014 o 23:20

Wybór jest symboliczny jedynie w sensie wysokości emerytury . Nie jest zaś bez wpływu na finanse publiczne. Pozostając w ZUS „dmuchamy” bańkę finansową i zwiększamy ryzyko załamania całego systemu.

Odpowiedz

Malina Lipiec 23, 2014 o 18:24

Ja tez zostanę w ofe i też dla zasady niż zysku.

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 23, 2014 o 22:14

Witam serdecznie,
Przeczytałem z zainteresowaniem wpis OFE czy ZUS, ale zgadzam się tylko z jednym stwierdzeniem: zablokowanie OFE możliwości reklam jest nie fair. Zauważyłem, że Pan podkreśla subiektywizm swojej oceny, jednak pomimo tego pozwolę sobie na kilka słów komentarza. I aby nie było wątpliwości – pracuję w dużej, prywatnej firmie, a nie w ZUS.
1. W obecnych dyskusjach o wyborze OFE czy ZUS powtarzane są informacje o nikłej wysokości przyszłych emerytur – w Pana przypadku również. Są one prawdziwe, jednak kontekst ich podania powoduje, że dla większości czytelników te niskie emerytury są wynikiem „majstrowania” przy OFE w 2011 roku i obecnie, co jest oczywistym błędem. Mizerna wysokość przyszłych emerytur wynika z wprowadzonej w 1999 roku reformy i nie mają nic wspólnego z istnieniem – bądź nie – OFE, tylko ze zmianą sposobu naliczania świadczeń.
2. Celem wprowadzonej 15 lat temu reformy była ochrona Państwa przed pułapką zadłużenia związaną z przewidywaną sytuacją demograficzną. Stworzono także Fundusz Rezerwy Demograficznej, o którym, nawiasem mówiąc, Pan nie wspomina. I według wielu wyliczeń taka konstrukcja, przy pewnych warunkach, ma szanse się samofinansować, a nie zbankrutować. A Pan bezkrytycznie straszy molochem na glinianych nogach – czyli ZUS-em, zakładając, że to musi upaść. Stwierdza Pan także, że zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy robieni w konia. Przez władzę oczywiście. I swoje działania dostosowuje Pan do takiego podejścia nie licząc na przyszłą emeryturę z ZUS, co wyraża się minimalizowaniem przez Pana wysokości opłacanych składek. Otóż po pierwsze – władza, a w zasadzie Państwo – to my. My wybieramy swoich przedstawicieli, którzy w naszym imieniu zarządzają. Dopóki tego nie zrozumiemy, będziemy mówić i postępować tak, jak Pan pisze: my i ONI, których jedyny cel to zrobienie Pana w konia (swoją droga czy to nie naiwność sądzić, że ktoś dochodzi do władzy po to, żeby Pana zrobić w konia?). Powiada Pan, że o swoją przyszłość sam zadba – słusznie. Mam zatem nadzieję, że konsekwentnie – jak sam Pan dba o siebie – zrzeknie się Pan wyrównania swojej przyszłej, lichej emerytury, do wysokości najniższej krajowej, które to wyrównanie będzie pochodziło od Państwa – czyli od NICH. A w mojej ocenie nie od NICH tylko ode mnie, bo to z moich podatków i wpłat do ZUS – wysokich – otrzymywałby Pan wyrównanie swojej emerytury.
3. II filar, czyli OFE, miał być zasilany częściowo ze składek a częściowo z prywatyzowanego majątku narodowego. Efekty niedokończenia reformy i/lub błędnych założeń na samym jej starcie (nie wnikając w szczegóły) musiały skutkować powstaniem ekstra dziury w budżecie, bo wynika to z matematyki: wypłaty emerytur się nie zmniejszyły a zasilanie OFE musiało następować. Nie można się dziwić, że pieniądze w OFE nie są „nasze”, raz, ze względów jak wyżej, dwa ze względów formalnych – prawo jest tak napisane, że to rzeczywiście nie są nasze pieniądze, co potwierdziły wyroki sądowe. Nie oceniam, czy to źle, czy nie, ale takie są fakty.
4. Opis, co to z nami zrobią politycy jest tak dramatyczny, że nic, tylko w łeb sobie strzelić. Przypominam – władza, to my, wybierać i wymagać a nie kwilić w kącie.
5. Historia pokazuje, że wielokrotnie padały duże firmy, giełdy leciały na pysk a właściciele akcji skakali z okien. Tych upadków było więcej, niż bankructw Państw, przy czym w drugim przypadku emerytury były zmniejszane okresowo. Nie rozumiem więc przeświadczenia, że OFE cacy a ZUS zbankrutuje. Nie może być przekonujący także argument, że należy dywersyfikować ryzyko, więc OFE jest dobrym wyborem. Jeżeli wysyłałby Pan swój towar np. do Ameryki na dwóch statkach – to dywersyfikuje Pan ryzyko. Ale w przypadku OFE i ZUS płyniemy tym samym statkiem, jedno i drugie jest ściśle uzależnione od gospodarki. Jak statek będzie się topił to ze wszystkim jednocześnie. Moim zdaniem, ZUS w tym układzie ma kamizelkę ratunkową, OFE poszłoby na dno jako pierwsze – tak podpowiada historia.
6. Sposoby wykazania wyższości OFE nad ZUS w zakresie mnożenia środków przypominają akcje reklamowe sprzed 15 lat – ZUS dopisze 3 % a OFE 10 %. Skąd taki optymizm? Równie dobrze mogę napisać, że będzie u nas gazowo-łupkowe eldorado i ZUS będzie o wiele bogatszy. Ale zejdźmy na ziemię: jest ogólnie znanym faktem, że dogonienie PKB prze inwestorów jest w dłuższym horyzoncie bardzo trudne. I nie gimnastykujmy się z wyliczankami.
7. Plusy i minusy OFE versus ZUS przestawił Pan tak tendencyjnie, że zęby bolą – nawet jakiś plus na rzecz ZUS przedstawiony jest z jakimś „ale”. No, niesmaczne. Ogólnie rzecz biorąc to wygląda tak, jakby Pan pracował w jakimś OFE i nie był obiektywny.
Przepraszam za dłużyzny, chociaż tylko „liznąłem” tematykę, nie odniosłem się do sformułowań typu „kradzież 150 mld” i szeregu innych, nie uprawnionych, moim zdaniem, stwierdzeń. Ale proszę – pomimo zaznaczania subiektywności oceny – trzymać się bardziej faktów.
Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz

Paweł Lipiec 24, 2014 o 07:48

Trochę to gorzkie co napisałeś ale w części się z tym zgadzam.

Odpowiedz

Yaro Lipiec 24, 2014 o 09:48

„My wybieramy swoich przedstawicieli, którzy w naszym imieniu zarządzają. Dopóki tego nie zrozumiemy, będziemy mówić i postępować tak, jak Pan pisze: my i ONI, których jedyny cel to zrobienie Pana w konia (swoją droga czy to nie naiwność sądzić, że ktoś dochodzi do władzy po to, żeby Pana zrobić w konia?).”
Chyba jest Pan bardzo młody albo bardzo naiwny. Co z tego, że wybieramy, skoro nie ma pomiędzy kim wybrać. A jeżeli ktoś jest nawet uczciwy, to zostanie „zlikwidowany” albo przejdzie na stronę nieuczciwą. Porządni ludzie zazwyczaj nie przebiją się przez innych. Nawet jak ktoś porządny zdobędzie władzę, to często wizja dużych pieniędzy zmienia jego pogląd życiowy i kieruje się tylko nimi, co wiąże się z „robieniem w konia”. Czyli można wysnuć wniosek, że ktoś tylko po to dochodzi do władzy, żeby robić innych w konia. Popieram autora artykułu.

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 24, 2014 o 10:27

Yaro, nie jestem naiwny, tylko patrzę na świat z założeniem, że można coś zmienić. Przy Twoim podejściu można zwijać manatki i wyjeżdżać – tylko gdzie, skoro wszędzie są jakieś władze, wybrane w jakiś sposób. Tylko nie odpowiadaj, że gdzie indziej to są „inaczej” wybierani. Problem sprowadza się do tego, że idziemy – nielicznie – na wybory, po czym zapominamy, że to MY ich wybraliśmy, i na nich narzekamy. A przy najbliższych wyborach znowu na tych samych głosujemy, zakładając z góry, że nie zrealizują swoich obietnic.

Odpowiedz

Yaro Lipiec 24, 2014 o 11:20

To akurat całkowicie popieram, kibicuję ludziom, którzy chcą coś zmienić. Co prawda rzadko się to udaje, ale niech próbują. Na pewno nie napiszę, że gdzieś indziej jest inaczej, bo mnie to nie interesuje. Nie mam zwyczaju narzekania i ogólnie jestem zadowolony z życia w Polsce i nie przejmuję się także specjalnie poczynaniami polityków, ale po prostu widać jak jest. Obietnic chyba nikt nie dotrzymuje, pewnie dlatego takie założenie. Ale przecież „wybrańcy” mogą udowodnić, że jednak ich dotrzymają. Nie dziwie się, że ludzie narzekają, bo skoro ktoś coś obiecuje i ludzie go wybierają i nie dotrzymuje słowa, to przecież narzekanie jest jak najbardziej uzasadnione. Aczkolwiek pomijając wszelkie negatywne emocje, Krzysztof, skoro uważasz, że możesz coś zmienić, to zmieniaj, jestem za!

Odpowiedz

Marcopolo Lipiec 30, 2014 o 13:52

Nie wiem ale wydaje mi się, że zbyt wielu Polaków uważa, że problem emerytur to kwestia zarządzania i wszystko zależy od „onyc”, którzy z naszego wyboru nami rządzą. problem emerytur w Polsce to dwa poziomy – historyczny czyli znacznie niższy poziom rozwoju gospodarczego niż w Europie Zachodniej a drugi poziom to demografia – Polska wymiera i nie będzie kto miał „pracować” aby budować domy, szpitale, leczyć, piec chleb, wozić ludzi komunikacją miejską, itp. Pracujący nie będą w stanie dostarczyć wystarczającej ilości towarów i usług dla emerytów bo muszą też przecież produkować dla siebie i swoich dzieci. I konkretne kwoty nic nie znaczą. Za dwadzieścia lat przykładowo emerytura to może być 100 000 PLN a chleb będzie kosztował 5 tysięcy a kilogram szynki 20 tysięcy jesli pracujących będzie za mało w stosunku do liczby gęb do wyżywienia.

Odpowiedz

wielkip Lipiec 23, 2014 o 23:19

Najwazniejsze ze to co juz mam w OFE tam zostanie nie zamierzam w najblizszej przyszlosci doplacac zlotowki do systemu wiec nie ma sensu dla mnie skladanie deklaracji.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Lipiec 24, 2014 o 04:53

Warto się jeszcze zastanowić co tak naprawdę jest bezpieczniejsze ZUS czy OFE. I jest to zdecydowanie ZUS. Żeby zlikwidować ZUS i pozbawić ludzi ich pieniędzy na które pracowali całe życie trzeba by zrobić ustawę. A na to już ludzie nie pozwolą i będą strajkować. Mówienie że ZUS zbankrutuje to tylko takie tam gadanie. Ludzie mało bo mało, późno bo późno ale dostaną. Za to OFE może się samo rozwiązać i ma dużo większe pole do różnych dziwnych machlojek. Przesadzam? To polecam sobie zapoznać się z tym co się wydarzyło w Chile. Tam jest bliźniaczy system OFE w stosunku do naszego. Tam się przejechali na OFE i ludzie nie dostali z OFE pieniędzy. Piszę ku przestrodze dla tych którzy czuja się tacy fajni i nowocześni bo wybrali OFE. Ja dziękuję zostanę w ZUS nawet jeśli mam na tym stracić. Poza tym OFE jest dla Polski nieopłacalne i zostało jej w zasadzie narzucone. Mam nadzieję że ten kto miał na tym zarobić ten zarobił i pora w końcu zlikwidować tą zbędna narośl na którą żaden normalny kraj by się nie zdecydował.

Odpowiedz

Szacunek Lipiec 24, 2014 o 09:00

OFE zostało wprowadzone do systemu emerytalnego ustawą i taką samą ustawą połowa środków zgromadzonych przez Polaków w OFE została przez obecny rząd znacjonalizowana, więc nie bardzo rozumiem w czym problem aby została przygotowana kolejna ustawa mówiąca np., ze wszystkie emerytury zostaną obniżone np o 40% bo w kasie ZUS nie ma pieniędzy…

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 24, 2014 o 09:03

PIOTR – dobra uwaga na temat OFE.

Odpowiedz

Marek Lipiec 24, 2014 o 19:46

Pełna zgoda. Cykle koniunkturalne każą spodziewać się głębokiego kryzysu światowego w najbliższych 10 latach. Wtedy lata 2007-2009 będą przyjemną korektą giełdową. Zima Kondratiewa trwa od 2000 roku, poprzednia „zima” trwala od 1929 do 1949 roku.

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 24, 2014 o 09:07

a Greckim emerytom bodajże rok temu obniżono otrzymywane emerytury o 30%.
Pisało się o tym jakiś czas temu. Emeryci nie strajkowali, strajkowali z mołotowami zupełnie inne środowiska. Większość Greków przeszła pewnie obok tego obojetnie…? Czyli podobnie jak Polacy obok NACJONALIZACJI OFE – bo gdzie te protesty (bo na pewno nie przy urnach wyborczych ani na ulicach)?

Cypryjczykom zabrano bodajze 80% ponad 100 tys EUR na kontach :}

Odpowiedz

Paulina Lipiec 24, 2014 o 09:30

Witam, zwykle nie komentuję, ale tym razem nie mogę się oprzeć. Uważam, że artykuł nie jest do końca rzetelny. Prowizja ofe na początku działalności wynosiła nie 10, a 16% jak dobrze pamiętam. Środki z ofe są dziedziczone, ale tylko przez rok czy dwa od momentu uzyskania praw emerytalnych (dobre i to). Sposób przekazywania wyników finaznsowych przez zus (wybór lepszego okresu itp.) został żywcem ściągnięty od otwartych funduszy, które co roku wysyłały do swoich członków informacje o swoich świetnych wynikach i każde z nich zajmowało pierwsze lub drugie miejsce np od 13 stycznia do 13 marca danego roku. Nie ważne, że przez 10 lat działalności nie miały czym się chwalić. Obniżona prowizja Avivy od zawsze była świetnym chwytem marketingowym, w końcu wszystkie fundusze chwaliły się pierwszymi miejscami, a jako nieliczna mogła zachęcić niższą prowizją. Odniosłam wrażenie, że biedne fundusze nie mogą inwestować na giełdzie, a tymczasem zostało to ukrócone po tym jak na owej giełdzie straciły połowę! kapitału swoich członków tuż przed wypłatą pierwszych emerytur. Wyobraźmy sobie panie, bo kobiety były pierwszymi emerytkami ofe, które po 10 latach oszczędzania miały emerytury średnio rzędu 50 zł. I sprubujcie wytłumaczyć tym paniom dlaczego straciły połowę swoich środków. Prowizja do zusu od środków ofe mimo nie brania udziału w ich pomnażaniu. Zgadzam się, że jest to podwójna grabież, ale dla zusu jest to podwójna robota gdyż składka emerytalna wpływa do zusu, dzieli ją zus i kasę wysyła do ofe, a jak się spóźni to płaci odsetki od nieterminowo przekazanych składek. A jak przychodzi czas na emeryturę to znów robotę odwala zus. Cdn.

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 24, 2014 o 09:59

Hej Paulina,

Dziękuję za komentarz. Ja z kolei w tym co piszesz widzę pewną jednostronność. Podeprzyj się proszę danymi – co, kiedy, w jakim okresie. Ja nie przypominam sobie 16% prowizji.

Co do ZUS i dzielenia kasy: z tego co ja pamiętam, to ZUS walczył jak lew o to żeby składki nie wpływały bezpośrednio do OFE – tylko by trafiały do nich za jego pośrednictwem. I słone opłaty sobie za to liczy. Ja im tego nie bronię – tak jest system skonstruowany. To z czym walczę to zakłamanie w komunikacji. Rządzący i ZUS chętnie powiedzą, że OFE pobrały 19 mld prowizji, ale nie mówią ile z tej kwoty stanowiło „frycowe” dla ZUS i inne obowiązkowe składki.

Pozdrawiam

Odpowiedz

klin Sierpień 16, 2014 o 11:09

Paulina ma częściową rację .W latach 1999-2004 były OFE pobierające opłatę od wpłat na poziomie 10-13% , ba były 2 takie z których 1 brał 14% a drugi 15% .16% – 0 tym nic nie wiem . Poza tym teraz dośc ciężko znaleźć to jakie były fundusze w pierwszych 5 latach i jakie pobierały prowizje .Generalnie jest tak , ze ich historia zaczyna sie od 2004 roku

Odpowiedz

Paulina Lipiec 24, 2014 o 09:44

Cd. Nie rozumiem dlaczego symbolicznie wspieracie ofe. Tym samym wspieracie zagraniczne korporacje, które bazując na naszych pensjach wyprowadzają kapitał z kraju. Co to za dywersyfikacja jeżeli wszyscy mamy wypłacaną niedźwiedzią część emerytury z zusu. Jaki sens ma lokowanie pieniędzy (zamrażanie) gdzie indziej. To trochę tak jakbyśmy mieli kredyt i otwierali lokatę! Dlatego bardzo się cieszę, że polski rząd w końcu zaczął myśleć i ukrócił tem precedensowi łeb. Zapomniałam wspomnieć, że system ofe w Polsce jest drugim na świecie. Pierwszy był, jak dobrze pamiętam na Kubie? Jak ktoś wie dokładnie to proszę o info :) Na pewno było to państwo tego pokroju.
Pozdrawiam
Paulina

Odpowiedz

Piotr Lipiec 24, 2014 o 12:57

Dokładnie tak. Bez sensu jest zakładać lokatę mając kredyt. Też się cieszę że Polska zaczyna myśleć. Nie składajcie deklaracji tylko ku przekorze. OFE to tylko dla kapitalistów którzy się dorabiają. Utrzymywanie OFE jest skandalem bo i bez OFE jest już problem. Utrzymanie OFE będzie oznaczać nieustające zwiększanie podatków i cięcie nawet najbardziej potrzebnych wydatków publicznych. Buzek powinien odpowiedzieć przed Państwem za wprowadzenie tej reformy. Normalne Państwa tego nie chcą. OFE gdzie było to okazało się niewypałem. W dodatku w Chile ludzie zostali bardzo boleśnie oszukani przez OFE. Nie obchodzi mnie że w OFE jest gotówka w ZUS nie. Tych pieniędzy i tak nie powąchamy przed emerytują.

Odpowiedz

Monika P Lipiec 28, 2014 o 10:15

Nie zgodze sie ze ofe nie dziala . U nas w Australi jestemsy zmuszeni (parownicy , bo samozatrudnieni juz nie musza placic) , do wplacania 9.25% wynagrodzenia brutto do ofe . Skladka ta wzrastac bedzie do 12% przez nastepne kilka lat . W co inwestuje ofe ? W to co chce , byle zarobic , nie ma zadnych rystrykcji . Dziala to juz jakies 15 lat i jak do tej pory nikt nie ma z tym problemu . Owszem w zcasie oststniego kryzysu ludzie potracili nawet 30% ich wladu ,ale takie sa zasady inwestowania , raz zarobisz , raz stracisz . W obecnej chwili rzad nie ma innego pomyslu na zagwarantowanie ludziom godziwej emerytury . Ja jestem osoba samozatrudniona i na ofe nie mam ani dolara , raczej inwestuje moje „teraz zarobione ” pieniadze ma moja emeryture . Sama nie wierze w ofe , wole sama uprawiac hazard na gieldzie bo to w zaszdzie to samo , a zwrot moge wydac „dzis ” na kolejne pomnarzanie pieniadza a nie za 30 lat . Rzad po prostu jakoby zmusza ludzi do wplacanai w ofe ludzi ktorzy bija sie inwestowania , sa leniwi , i ci ktorym nie zalezy na przyszlosci , chowaja glowe w piasek nei chcac myslec o przyszlosci . A takich jest nie malo .

Odpowiedz

klin Sierpień 16, 2014 o 11:18
Szacunek Lipiec 24, 2014 o 12:14

A co złego w tym aby posiadać kredyt i lokaty? Jak się umiejętnie z tych narzędzi potrafi korzystać to wszystko jest OK. Autor też posiada zarówno kredy i lokaty i dobrze na tym zarabia :-)

Paulina, podaj proszę konkretny przykład 16% prowizji pobieranej przez OFE. Jestem ciekawy, która to korporacja tak łupiła Polaków.

Pozdrawiam,
Szacunek

Odpowiedz

Piotr Lipiec 24, 2014 o 13:14

Może w niektórych przypadkach tak, ale na pewno nie w przypadku OFE. OFE to coś jak zakładanie lokaty na 40 lat z minimalnym zyskiem lub wręcz stratą, mając na głowie mnóstwo zobowiązań finansowych.

Odpowiedz

Zbyszek Lipiec 24, 2014 o 13:19

Jeżeli składki przekazywane do OFE to „nasze pieniądze”, to z czyich pieniędzy wypłacane są emerytury dla naszych rodziców?

Pamiętam, że jeszcze w latach 90. ktoś mądrze radził, by swojego zabezpieczenia na starość upatrywać nie w emeryturze, tylko dzieciach. Własnych dzieciach.

Odpowiedz

Tom Lipiec 24, 2014 o 19:47

Witam!
Zgadzam się z komentarzem Krzysztofa.
Choć jestem młodym człowiekiem jednak celowo wybieram ZUS (czyli nic nie robię, ale gdyby trzeba było złożyć deklarację pozostania w ZUS-ie to bym ją złożył).
Powstaje pytanie dlaczego? Powodów jest niewątpliwie kilka.
Po pierwsze, emerytury z budżetu państwa są (przynajmniej obecnie) gwarantowane przez państwo, w przypadku OFE żadnych gwarancji nie ma – niektóre kobiety które już zdążyły przejść na emeryturę z OFE i dostały zaledwie po kilkanaście złotych miesięcznie (to nie jest niestety kiepski żart).
Po drugie, tylko bardzo znikoma część składki będzie dalej szła (przy założeniu że ktoś złoży deklarację) do OFE, więc w sumie nie ma to prawdopodobnie większego znaczenia jakiego wyboru dokonamy, gdyż zasadniczo wybór został już generalnie dokonany za nas przez ustawodawcę, który znowelizował przepisy diametralnie zmieniając projektowany od 1999 r. system emerytalny.
Po trzecie, to prawdopodobnie jeszcze nie jest koniec zmian w systemie emerytalnym i osobiście obstawiam że góra kilka lat a II filar zasadniczo zniknie.
Po czwarte, uważam podobnie jak Krzysztof że nie ma co oddzielać Państwo a ja, bo Państwo to My wszyscy. System emerytalny i szerzej finanse Państwa są w takim stanie jakim są m.in również dlatego że bardzo dużo osób kombinuje. No cóż 123 lata pod zaborami zrobiło swoje.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Marek Lipiec 25, 2014 o 08:36

Ja powiem tak, gdyby ludzie nie kombinowali tylko rzetelnie płacili podatki to nie byłoby tych dzisiejszych problemów. Można byłoby i obniżyć podatki i składki do ZUS-u i wszyscy by na tym skorzystali. No ale jak ludzie kombinują tak jak autor tego bloga – zamiast normalnie pracować na etat i uczciwie płacić podatki i ZUS to kombinuje i pracuje na umowy o dzieło. A później jest wielkie halo że politycy ich okradają. Albo jak artyści – płaczą wszędzie że mają niskie emerytury po 900zł. A ja się zapytam – czy płacili składki na ZUS, czy pracowali na umowach o dzieło i zleceniach? Okazuje się że większość wybierała umowy zlecenia i o dzieło. Dlatego teraz moim zdaniem nie mają prawa się skarżyć.

Z tego co widzę to w ludziach jest teraz zero patriotyzmu. Krzyczą że trzeba zlikwidować ZUS, a ja się pytam co z Waszymi rodzicami? Zgadzacie się na to żeby im zabrać emerytury i żeby trafili pod most? Czytałem ostatnio wiele opracowań i podatki w Polsce naprawdę są niskie w porównaniu z innymi krajami Europy a ludzie i tak kombinują. Dlaczego wymagacie od polityków uczciwości skoro sami kombinujecie?

Odpowiedz

Dexter Lipiec 25, 2014 o 11:15

Moim zdaniem zapoczątkować ten cały proces zmian powinna klasa (elita) polityczna, znajomi królika etc. To oni są na świeczniku, to im się patrzy na ręce. Proszę sobie porównać naszych wybrańców narodu z wybrańcami niemieckimi, ich sposobem myślenia i podejściem do tych kwestii. Polaków wiecznie ktoś okradał (zabory), wykorzystywał (niewolnictwo za czasów wczesnych piastów). Odległe dzieje, ale…. Mogę być uczciwy i płacić podatek od każdej pierdółki, ale kto na tym skorzysta bo na pewno nie ja. Będę mniej konkurencyjny i jeszcze mniej zarobię niż ktoś kto ma to w nosie. Albo wszyscy jednocześnie stajemy się uczciwi, albo jest jak jest. W Polsce coś takiego to utopia.

Odpowiedz

Ania Lipiec 26, 2014 o 08:02

Marku, zaprezentowany przez Ciebie pogląd to typowe podejscie leminga.
Zarzut o „kombinowaniu” przez autora wydaje się być nieuprawniony. Michał dał się poznać jako osoba uczciwa i godna zaufania, o czym świadczy popularność bloga i liczba jego czytelników. Chyba że uważasz że jeśli coś jest dozwolone prawnie to i tak lepiej z tego nie korzystać bo to nie patriotyczne. Ja bynajmniej patriotyzm pojmuję nieco inaczej…

Odpowiedz

zoon Lipiec 25, 2014 o 09:13

Nie wiem czy coś pokręciłem przy wysyłce czy mój poprzedni komentarz poleciał więc którto pytam szanownego Autora ponownie: skąd dane w punkcie 20 o procencie kosztów ZUS w stosunku do obsługiwanych składek?

Odpowiedz

zoon Lipiec 25, 2014 o 13:30

Autokorekta: którto->krótko.

Odpowiedz

Krzysztof Lipiec 25, 2014 o 12:02

Ja chyba będę jednym z nielicznych blogerów finansowych, który świadomie zostaje w ZUS :).

Całkowicie rozumiem rozgoryczenie płynące z tego jak rząd rozmontowuje system emerytalny. Ale jednocześnie nie chcę czynić ze swoich składek emerytalnych wyrazu sprzeciwu wobec takich działań. Przecież w takich decyzjach finansowych nie powinniśmy zostawiać emocjom ostatniego zdania.

A gdy zostawić argumenty emocjonalne i przyjrzeć się jedynie tym racjonalnym, to faktycznie decyzja jest tyleż trudna, co pozbawiona znaczenia. Co oczywiście nie oznacza, że można do niej podejść całkiem bezrefleksyjnie.

Dlatego też, jeżeli kogoś interesowałyby argumenty za ZUS, to polecam się: http://metafinanse.pl/wiekszosc-z-was-zostanie-w-zus/

Odpowiedz

Tomasz Lipiec 25, 2014 o 19:58

Michale kiedy planujesz zrobić II cześć poradnika ms money?

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/przewodnik-microsoft-money

Odpowiedz

Pablo Lipiec 25, 2014 o 20:17

Niestety artykuł ma kilka poważnych błędów.

Przy obliczaniu stopy zwrotu z OFE nie uwzględniono opłat od wypłat i podatku od wypłat. Stąd stopa zwrotu w wypadku OFE jest znacznie niższa!

Wg moich wcześniejszych analiz była PONIŻEJ inflacji.
Zatem lepiej pieniądze ulokować na lokacie niż przekazywać je złodziejskim instytucją typu OFE lub ZUS…

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 25, 2014 o 20:22

Hej Pablo,

O jakich wypłatach piszesz? Gdzie konkretnie widzisz te błędy?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Tom Lipiec 25, 2014 o 20:38

Proszę pamiętać też że to nie jest tak że można sobie kompletnie dowolnie wybrać – pracodawca da mi etat, albo może niech lepiej da mi zlecenie, albo jeszcze lepiej umowę o dzieło to zapłacę mniej składek.

Otóż o rodzaju umowy która łączy strony decyduje charakter stosunku prawnego, więc nawet jeśli sobie nazwę „umowę o dzieło” a człowiek przychodzi 5 dni w tygodniu na 8 godzin dziennie, świadczy pracę w konkretnym miejscu i czasie pod kierownictwem pracodawcy i są spełnione wszystkie warunki żeby uznać że to jest stosunek pracy to taki pracodawca będzie miał bardzo przechlapane jak któregoś pięknego dnia odwiedzi go kontrola z PIP. Grozi mu za to bowiem kara nawet do 30.000 zł plus przekwalifikowanie wszystkich umów nawet wiele lat wstecz.

Znam takich „przedsiębiorców”, którzy musieli pozamykać interesy i mają teraz do zapłaty po kilkaset tysięcy zaległego wynagrodzenia, składek zus, nadgodzin itp.

Także taka praktyka zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi gdy brak ku temu podstaw prawnych to ewidentne łamanie prawa.

A dla niedowiarków polecam lekturę art. 22 k.p.
„§ 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
§ 1(1). Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

Art. 281.
„Kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu:
1) zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 powinna być zawarta umowa o pracę (…)
– podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.

Odpowiedz

Anna Lipiec 25, 2014 o 23:31

Michale,

Dzięki za artykuł. Poleciłam go mailem i na GoldenLine.
http://www.goldenline.pl/grupy/Pozostale/praca-it-w-komisji-europejskiej/ofe-czy-zus,3500447/#56882161
Mam już informacje zwrotne, że ludzie zostaną/wysłali papiery do OFE.

Tak, to raczej tylko czerwona kartka niż pomnażanie kapitału.
Gesty też się liczą skoro przy urnach ciężko dobrze wybierać.

Pozdrawiam z Brukseli,
Ania

Odpowiedz

Janek Lipiec 26, 2014 o 18:02

Hej, bardzo dobry artykuł. Ja swoje oświadczenie w sprawie OFE wyślę prosto do centrali ZUS. I tu niespodzianka, adres pocztowy ZUS ul. Szamocka 3, 5 (słownie: Szamocka trzy przecinek(!) pięć). Nigdy nie spotkałem się z przecinkiem w adresie. Dzwoniłem do Centrali ZUS i powiedziano mi, że dokładnie taki jest ich adres. Dla mnie to dwa adresy… będąc listonoszem zastanawiałbym się gdzie złożyć przesyłkę i spod którego numeru przyjąć potwierdzenie wpłynięcia.

Odpowiedz

Damian Lipiec 26, 2014 o 21:45

Czepiasz się. To nie jest list do jakiegoś mało znanego „kowalskiego”, tylko do ZUSu. Listonosz na pewno da sobie radę z dostarczeniem tego listu, nawet jakbyś nie wpisał numeru mieszkania

Odpowiedz

Marek Lipiec 26, 2014 o 23:20

Z punktu widzenia cykli koniunkturalnych -nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje akcji na kolejne kilkanaście-kilkadziesiąt lat będąc w środku okresu ekonomicznej zimy Kondratiewa trwającej od 2000 roku.! Żadne OFE ! Tu nie ma sentymentów czy lubimy Tuska czy nie. Tu są ważne nasze pieniądze.
1929-1949-zima -inwestujemy w złoto
1949-1969-wiosna-akcje, nieruchomości
1969-1980-lato- towary, złoto
1980-2000-jesień- akcje, nieruchomości
2000-2020? zima ?

Odpowiedz

Piotr Lipiec 27, 2014 o 00:03

Cześć Michał,
postanowiłem pierwszy raz pozostawić komentarz do artykułu chociaż bloga czytam mniej więcej od stycznia kiedy to miał miejsce konkurs na bloga roku. Twoja historia jest imponująca. Doceniam i podziwiam pracę, którą tu wykonujesz. Artykuły dotyczące oszczędzania są wyczerpujące i niezwykle przydatne. Aczkolwiek ja patrzę na Twojego bloga jako na firmę którą rozwijasz. Zaraziłeś mnie swoim entuzjazmem i sam próbuję teraz działać w sferze blogowania (oczywiście w finansach bo to moje zainteresowanie :)) Mam nadzieję, że chęć do działania mnie nie opuści.
Co do niniejszego artykułu uważam, że pozostanie w OFE to akt czysto symboliczny. Najgorsza w naszym systemie – nie tylko emerytalnym – jest nieprzewidywalność. Dlatego też należy samodzielnie zadbać o swoją przyszłość czego wszystkim życzę.
Pozdrawiam i powodzenia Michale w dalszej działalności.

Odpowiedz

Henia Lipiec 27, 2014 o 07:34

Tom pisze: „Także taka praktyka zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi gdy brak ku temu podstaw prawnych to ewidentne łamanie prawa. ” A jestem ciekawa jakie umowy zawarł Autor bloga z ludźmi montującymi filmy, spisującymi podkasty, robiącymi korektę notek na blogu czy innych… Na czarno? Bez podatków? Autor przez Skarbówką udaje, że sam wszystko robi? ;>

Odpowiedz

Krzysiek Lipiec 27, 2014 o 19:31

Ciekawość to pierwszy stopień do… wiadomo gdzie.

Odpowiedz

Anon Lipiec 29, 2014 o 21:14

@Henia
Jeśli przez chwilę założysz, że autor nie jest idiotą, to może się okazać że nie zatrudnia nikogo na czarno, gdyż po co miałby płacić 19% podatku (zakładam, że autor rozlicza się liniowo, a nie progresywnie => 32%), jak może zapłacić 9%?

Umowy o dzieło lub zlecenia (prawdopodobnie jedne i drugie z 50% KUP) są jak najbardziej odpowiednie bo prace nie są wykonywane pod kierownictwem, ani w określonych godzinach, ani miejscu (wystarczy że jeden z tych elementów nie jest spełniony i już nie ma umowy o pracę).

Aha, niektórzy zleceniobiorcy mogą zarejestrować fakt prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej i wówczas wystawią fakturę za wykonane zlecenie.

Odpowiedz

Aleksander Kiliński Lipiec 27, 2014 o 22:15

Mnie zawsze zastanawia pomijając inne aspekty czy wybór będzie miał jakiekolwiek znaczenie dla przyszłych emerytur.
Skoro już raz przelali środki to prawdopodobnie zrobią to i drugi raz.

Dziękuje jednak Michale iż napisałeś ten artykuł i popieram Twoją metodę zabezpieczania przyszłości.

Odpowiedz

magiana Lipiec 28, 2014 o 20:11

Michał, dzięki za artykuł, osobiście nie przeszkadza mi, że są one czasem długie, im bardziej wyczerpują temat tym lepiej. zostaję w ofe z powodów dokładnie tych samych, o których piszesz…

Odpowiedz

Maciej Lipiec 29, 2014 o 12:32

Ok, skoro zgadzamy się, że nie ma co liczyć na emeryturę z ZUS, to w takim razie jak zadbać o swoją emeryturę na własną rękę?

Odpowiedz

ustawa Wilczka Lipiec 30, 2014 o 08:07

Robert Gwiazdowski „Emerytalna katastrofa” – książka.
Korzystajcie z książek.
Dodatkowo polecam tematykę inteligencji finansowej i np szkolenie MentalMoney w MentalWay’u.
A od siebie dodam, z każdej wypłaty odkładaj np 15% i po roku kupuj złotą monetę. I tak co roku (jeśli nie masz innej wiedzy o inwestowaniu w cokolwiek).

Odpowiedz

Łukasz Lipiec 29, 2014 o 14:30

Witam.
Bardzo fajny i obszerny artykuł pozwalający na poszerzenie wiedzy z zakresu reformy, notabene przedwczoraj otrzymałem telefon od OFE, gdzie próbowano mnie przekonać (brak wiedzy lub celowe wprowadzenie w błąd), że dotychczas zebrane w OFE środki zostaną przekazane do ZUS :(

Zastanawia mnie jednak jeszcze kwestia lokowania pieniędzy przez OFE w obligacje skarbowe. Gdyby ta możliwość pozostała, nasze emerytury i tak finansowałoby państwo (czy to jako ZUS, czy jako odkupujący obligacje posiadane przez OFE). Dopiero czas pokaże jak OFE sprawdzą się jako gracze giełdowi.

Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.

Odpowiedz

Marcin Lipiec 29, 2014 o 15:38

Panie w ZUSie też zostają w OFE, więc jak nawet pracownicy ZUS są przekonani co do OFE i firma im nie pierze mózgów w tym kierunku to znaczy, że ustawodawca liczy tylko na lenistwo i niechęć Polaków do wykonania jakiegoś ruchu.
Artykulik fajny i poza może pomysłem czy ZUS czy OFE+ZUS klaruje i wyjaśnia wiele aspektów. Więcej powinno się ludziom tłumaczyć i wyjaśniać , chociażby to że straszy się wszystkich, że teraz pewnie od 01.08 giełda będzie lecieć, może tak , ale na pewno nie bezpośrednio wiąże się to z naszym wyborem. Może być to tylko fajne wytłumaczenie „analityków”.
Dzięki za ten i inne wpisy !!!

Odpowiedz

Paulina Lipiec 29, 2014 o 20:17

Witam.

Mam 2 pytania:
– wypełniając deklarację nie wpisałam „1” w polu z wyborem dokumentu „1-dowód osobisty, 2- paszport”. Nr i serię dowodu wpisałam, zapomniałam jedynie o tej jedynce… Czy może mieć to jakieś konsekwencje? Czy przez taką drobnostkę deklaracja może zostać odrzucona?
– niestety moja mama wysyłając za mnie deklarację nie wybrała na poczcie opcji z „potwierdzeniem odbioru”. W związku z tym nie mam tak naprawdę żadnego potwierdzenia, że deklaracja została odebrana. Mam za to kwitek z listu poleconego. (zostaje ewentualnie sprawdzenie na stronie poczty po numerze nadania, lecz pewnie z systemach jest to widoczne tylko przez jakiś czas). W jaki sposób mogę za jakiś czas sprawdzić, że moja deklaracja dotarła do ZUS i została uwzględniona?

Dziękuję z góry za odpowiedź na moje dwa (głupiutkie) pytania.
Pozdrawiam
P.

Odpowiedz

Maciej Lipiec 29, 2014 o 21:50

Drogi Michale,

Jestem studentem dziennym, który 23-ego lipca tego roku rozpoczął własną działalność gospodarczą. Czy jesteś w stanie może mi powiedzieć, czy jako nowo samozatrudniony płatnik składek ZUS wpadłem w pułapkę – czy muszę do 31-ego podjąć decyzję na temat przynależności do OFE?

Pozdrawiam,

Maciek!

Odpowiedz

gentleman Lipiec 29, 2014 o 23:09

Witam,
artykuł rzeczowy i konkretny, dużo podstawowych informacji w nim zawarto i za to wielki plus dla autora. Opis jednak nie zawiera podstawowych prognoz, które moim zdaniem są kluczowe przy podjęciu decyzji.

Michale przede wszystkim należałoby zastanowić się jakie konsekwencje poniosą OFE w wyniku teoretycznego wyboru? Otóż konsekwencje te będą bardzo poważne dla naszej GPW oraz oraz ogólnie dla naszej gospodarki. Dla giełdy ponieważ obecne aktywa OFE, które w wyniku „niewyboru” OFE przez ich członków, zostaną upłynnione na giełdzie tak szybko jak to będzie możliwe. Proszę sobie wyobrazić skalę tego zjawiska. Tak duża podaż na naszej młodej giełdzie musi odbić się poważnie na jej indeksach. Należy zadać sobie pytanie kto mógłby tak dużą podaż akcji „łyknąć”? Jedynym, który dziś przychodzi mi na myśl są inwestorzy zagraniczny (fundusze, spółki, itd.) wraz z polskimi funduszami inwestycyjnymi. Jednakże co się stanie jeżeli „zagranica” nie zechce przełknąć takiej żaby lub co gorsza sama popadnie w kryzys?

Innym ważnym i chyba negatywnym czynnikiem jest utrata dużych rekinów giełdowych w postaci OFE, które jednak poza „stabilizowaniem” naszej giełdy inwestowały realną żywą gotówkę w naszą gospodarkę (w postaci inwestycji w fundusze zamknięte, aktywa niepubliczne, czy obligacje spółek). Brak tak poważnej grupy inwestorów i stabilizatorów dość mocno wpłynie na rozchwianie nastrojów naszych rodzimy inwestorów.

Mam również poważne zastrzeżenia co do możliwości inwestowania OFE na zagranicznych rynkach. Przy tak małych aktywach będą to gracze nieznaczący, z którymi nikt nie będzie się liczył. Powiem więcej, podejrzewam, że może pojawić się pokusa wykorzystania małych aktywów OFE przez właścicieli PTE do zakupów akcji podmiotów z grupy bądź współpracujących z głównym akcjonariuszem.

Chciałbym również pochylić się nad kwestią umiejętności zarządzania czy też inwestowania na rynkach zagranicznych przez naszych rodzimych doradców inwestycyjnych. Gdybym miał porównać nasz rynek z rynkiem światowym a szczególnie amerykańskim, to tak jakby do turnieju rycerskiego stanął giermek w podkutych butach przeciwko rycerzowi na koniu z kopią w ręku. Być może niektórzy uparcie będą twierdzić, że giermek co najwyżej straci buty lub zostanie lekko zraniony, jednak ja do nich nie należę :(

Z tego też względu zmuszony jestem przyjąć ZUS i poczekać na pierwsze wyniki inwestycyjne naszych wspaniałych OFE. Ten okres będzie prawdziwym testem kompetencji. Od zdania tego testu uzależniam swój powrót do OFE za 2 lata a obecnie zaczynam otwierać krótkie pozycje licząc, iż uda się na tym trendzie trochę zarobić.

Gdyby ktoś był ciekawy, kto ja jestem, to powiem nikim szczególnym. 42 lata, sporo siwych włosów, kilka lat grałem na giełdzie, kilka lat pracowałem dla jednego PTE, a ostatnio dużo inwestuję.

pozdrawiam autora i czytelników
Gentleman

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 30, 2014 o 11:05

Michale: Link do pobrania wniosku, by pozostać w OFE nie działa. Może jakaś alternatywa?

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 30, 2014 o 11:08

Hej Andrzej,

Sprawdziłem, działa, pobiera się. Spróbuj: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/wp-content/uploads/2014/07/oswiadczenie.pdf

Pozdrawiam

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 30, 2014 o 11:15

OK, działa. Dzięki!

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marcopolo Lipiec 30, 2014 o 13:25

Możemy sobie protestować ale co miał zrobić rząd ? Systemy emerytalne powstały ze sto lat temu gdy na jednego emeryta „pracowało” kilkanaście osób a emeryt żył na emeryturze kilka lat. W pokoleniu moich babć i dziadków każdy miał po 3 – 6 rodzeństwa, moi rodzice to 2-3 rodzeństwa a obecnie średnia na rodzinę w Polsce to 1,2 dziecka. Nie znam dokładnych liczb ale obecnie na jednego emeryta jest ze 6 pracujących a za dwadzieścia lat będzie dwóch pracujących na emeryta. Obecnie rząd co roku dorzuca z naszych podatków ponad 30 miliardów na emeryturę. Gdyby zachować stary system emerytalny to szybko byśmy przekroczyli 55% zadłuzenia PKB zapisane w Konstytucji i trzeba by ciąć wszystkie wydatki – w tym i tę kasę wydawaną na obecne emerytury. To co mówi PIS to dla mnie jest skandalem, przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego spowoduje szybkie załamanie się całego systemu emerytur i podatków w Polsce. [OCENZUROWANO – PROSZĘ BEZ SZKALOWANIA TAKIEJ CZY INNEJ OPCJI POLITYCZNEJ]. Łatwo krytykować ale niech ktoś powie co zrobić – i czy Polska ze swoim starzejącym się społeczeństwem ma w ogóle jakąś szansę na wysokie emerytury za 20 lat ? Co można zrobić – wpuścić 3 miliony emigrantów z Azji i Afryki (wschodnia Europa też wymiera ) ? nakazać aby każda kobieta rodziła 3-kę dzieci ? Może inne pomysły ? – masowy dodruk pieniędzy ?

Odpowiedz

Marian Lipiec 30, 2014 o 15:17

Panie Michale.
Analizował pan upadek systemu OFE w Chile ? Przynajmniej 1/3 płacących składki nie otrzymuje emerytury z OFE lecz jest na garnuszku państwa czyli podatników.
Pani prof. Leokadia Oręziak, która jest wielką przeciwniczką OFE, została właśnie zaproszona przez rząd Chile jako ekspertka do tworzenia systemu emerytalnego.
I ciekawostka związana z reformą emerytalną w Chile 30 (?) lat temu.
Jedyna grupa zawodowa, która zbiorowo pozostała w państwowym systemie emerytalnym to… wojskowi i karabinierzy (rodzaj policji). Jak gdyby przeczuwali, na czym polega numer z otwartymi funduszami i czym się skończy.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 30, 2014 o 15:19

Hej Marian,

Nie analizowałem. Obym nie musiał analizować upadku ZUSu 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marian Lipiec 31, 2014 o 22:34

Witaj Michał
ZUS padnie tylko w przypadku zbankrutowania państwa.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Sebastian Lipiec 30, 2014 o 21:30

Witam,
Nawiązując do tematu, chciałbym o podpowiedź jakimi sposobami można legalnie zrezygnować z usług ZUS który przejada 20 % moich zarobków, Jestem pewien, że umiał bym je lepiej ulokować :) Być może są jakieś sposoby np. KRUS, samozatrudnienie. Mam 27 lat, pracuję na etacie w prywatnej firmie. Pozdrawiam

Odpowiedz

Sith Sierpień 1, 2014 o 12:09

Samozatrudnienie poza granicami naszego kraju.

Odpowiedz

Adam Lipiec 31, 2014 o 06:54

Witam!

Czy ktoś się orientuje, czy jeśli dzisiaj wyśle deklarację pozostania w OFE (31 lipca) pocztą listem poleconym oczywiście, to czy ZUS uzna ta moją deklarację? Liczy się data stempla pocztowego, czy to kiedy ta deklaracja dojdzie do oddziału ZUS?

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 31, 2014 o 07:57

@Adam: liczy się data stempla pocztowego, ZUS uzna taką deklaracje. Dziś chyba wielu ludzi tak wyśle :-)

Odpowiedz

Sith Sierpień 1, 2014 o 12:10

Będzie OK, sam wysyłałem 31.07 :)

Odpowiedz

aga Lipiec 31, 2014 o 10:00

Nic nie tnij, niech będą długie te artykuły!!!!!!!!

Odpowiedz

A. Lipiec 31, 2014 o 12:25

Rewelacyjny artykuł! Jest Pan świetny!!!!! I naprawdę żałuję, że ukazał się (a ja go przeczytałam) tak późno…
P.s. A można zrezygnować z ZUS? 😉

Odpowiedz

Sith Sierpień 1, 2014 o 12:12

Można, należy się zatrudnić (lub rozpocząć własną działalność) poza granicami Polski.

Odpowiedz

Kasia Sierpień 3, 2014 o 15:53

Świetny, wyczerpujący artykuł! Ja też zostałam w OFE i nie liczę na ZUS :)

Odpowiedz

Dawid Sierpień 14, 2014 o 23:51

Ja to bym od razu dał Virtuti Militari każdemu, kto bohatersko walczy z ZUS pozostając w OFE.

No i pomyślmy sami, skoro rząd i ZUS kradnie, to znaczy, że emeryci są paserami. A, że emeryci do nasi rodzice i dziadkowie, to znaczy, że każdy w Polsce pochodzi z przestępczej rodziny. Co za kraj…

W Polsce nie będzie dobrze, dopóki ludzie nie zaczną myśleć w skali kraju, a nie tylko swojej własnej. Odkładanie pieniędzy na OFE, a z drugiej strony zapożyczanie się po to, aby dokładać do obecnego systemu emerytalnego przypomina głodzenie dzieci po to, aby odłożyć na ich studia na Oxfordzie. Brak sensu aż bije po oczach.
Reforma emerytalna była nieprzemyślana, tak samo jak wszystkie reformy rządu Buzka, samo OFE to po prostu przekręt, na który Polski nie stać. Rozbicie tego systemu to chyba jedyna dobra rzecz, którą zrobił obecny rząd.

Szkoda też, że żaden krytykant obecnego systemu nie sili się na to, żeby zaproponować realne rozwiązanie rzeczywistej sytuacji. Wszyscy mówią jak powinno być, ale na to, jak do tego doprowadzić, to już nikt nie ma pomysłu.

Odpowiedz

magdalena Sierpień 25, 2014 o 11:00

Jestem lekko podłamana. Przeczytałam dziś prawdę która właściwie znałam od dawna, ale podświadomie odpychałam ją od siebie. Pracuję od 17 roku życia na różnych stanowiskach – jednych mniej, drugich bardziej poważnych. Mam 40 lat i właśnie obliczyłam sobie, że w ciągu tych 23 lat przepracowałam: na umowę o pracę na cały etat: 2 lata i dwa miesiące, na umowę na pół etatu (fikcyjną, praca była na cały) 4 lata, dwa razy po 2,5 roku własna działalność gospodarcza – reszta to umowy zlecenia na śmieszne kwoty (praca oczywiście na cały lub w kilku przypadkach na 1,5 etatu). Przez te 23 lata zarabiałam tyle, żeby przeżyć – nie kupowałam ani drogich ciuchów, ani ekskluzywnych kosmetyków. Poszalałam trochę może dwa lata na samym początku wydając właściwie wszystko co zarobiłam (a były to lata 90-te i „wyciągałam” będąc kelnerką dwie, czasami trzy pensje w jeden miesiąc) – kto jednak myśli o emeryturze mając 18 lat??? Za te pieniądze zwiedziłam kawał świata. Dziś mając do emerytury 27 lat (czyli trochę więcej niż to co już przepracowałam) ZUS wyliczył mi ja na …300 – 350 zł. Nadal zarabiamy tyle, że ledwie starcza na życie, a zarabiamy niemało:) Ale jakoś żyliśmy wierząc (naiwnie), że skoro płacimy składki, to nam się należy przyzwoita opieka państwa. Opadły nam jednak różowe okulary – zachorowałam ostatnio poważnie, ZUS wypłacił mi świadczenia chorobowe za miesiąc: 450 zł. Same leki kosztowały mnie 600 zł:) Odbierając pieniądze śmiałam się i miałam jednocześnie łzy w oczach. Wyobraziłam sobie siebie za te 27 lat…Przeorganizowaliśmy firmę. Mamy własne subkonto. Z wielkim, ogromnym żalem to robię, bo naprawdę chciałam żyć normalnie, jak moi pradziadkowie i dziadkowie, którzy pracowali, zarabiali i się DORABIALI. Rodzice już nie – dorobili się przysłowiowego garba i chorób zawodowych guzik z tego mając . Jedno już nie żyje…Mój przedmówca pisze o tym, że trzeba myśleć w skali kraju a nie tylko o sobie. Ale się nie da. Po prostu się nie da…
Wybrałam OFE – wiem, że to wybór moralny a nie ekonomiczny – za kilka lat OFE zlikwidują całkowicie kolejną ustawą. Bloga czytam od niedawna, szukam alternatywy dla pracy, szukam czegoś, co mogę prowadzić równolegle z firmą. Myślę, że znalazłam. mam nadzieję że się uda. panu Życzę powodzenia i dalszych sukcesów.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Joa111 Sierpień 27, 2014 o 14:21

Pytanie czy dożyjemy tej emerytury. W czasach codziennego stresu o pieniądze – raczej nie.

Odpowiedz

ogrodnik Marzec 9, 2015 o 23:55

niestety zus’em nie mamy szans, więc polecam globalny sprzeciw i promowanie ofe

Odpowiedz

Kamil Kwiecień 21, 2016 o 14:02

Minęły 2 lata i mamy kolejne okienko transferowe.
Pod koniec artykułu jest link do notowań OFE pod względem stopy zwrotu od początku istnienia. Po wejściu na tą stronę można zmienić porównanie na ostatnie 24 m-ce. W tym okresie tylko 3 OFE były zyskowne (Warta +5,74%, AXA +0,47%, MetLife +0,14%) pozostałe na minusie. Teraz warto się zastanowić czy do 2020 roku przewidujemy wzrosty, spadki czy stagnacje. Dużo można przeczytać na temat zbliżającego się kryzysu. Jeżeli ma nastąpić to wato środki trzymać w ZUS. Jeżeli jednak kryzysu nie będzie i sytuacja która jest na giełdach od początku roku się utrzyma to lepiej w OFE.
Ja Wy to widzicie? Gdzie upatrujecie większe korzyści w ciągu najbliższych 4 lat?

Odpowiedz

Mateusz Nikodem Kwiecień 21, 2016 o 15:19

Kamil, żeby było jasne: wybór dotyczy NOWYCH środków z Twojego wynagrodzenia. Wszystko co do tej pory miałeś w OFE, w OFE pozostanie (chyba że jesteś już blisko emerytury i zacznie działać tzw „suwak” przenoszący stopniowo całą zawartość Twojego OFE na ZUS – dotyczy ostatnich 10 lat przed emeryturą).

Biorąc pod uwagę, że decyzje podejmujemy w zakresie niecałych 3% zarobków brutto, w skali 4 lat, to (przy założeniu że zarabia się średnią krajową, jakieś 50k zł rocznie) decyzja dotyczy kwot na poziomie 6k zł. W skali całej naszej emerytury przez X lat – nie ma to wielkiego znaczenia.

A poza tym, skoro kryzys, to mogą być niezłe przeceny na rynku akcji, ja bym się akurat tego nie bał.

Raz jeszcze: nie ryzykujesz dużej kasy, wybór dotyczy tylko procencika od bieżących wpłat na ubezpieczenie społeczne.

pozdrawiam

Odpowiedz

Jeremi Maj 9, 2016 o 11:56

W poprzednim okienku transferowym wysłałem deklarację pozostania w OFE. Dostałem zwrotny list, że nieskuteczną z powodów błędów formalnych. Których (jestem pewnien) nie popełniłem. Powtarzałem operację dwukrotnie. Nie wiem, czy w końcu „pozostałem” w OFE czy przeszedlem do ZUS. Dzisiaj kolejne okienko, historia się powtarza. Wysłałem prosty formularz dostępny na stronie MF, a dostałem z ZUS standardową odpowiedź, że wypełniłem bloki III i IV formularza, choć powinienem był wypełnić tylko III dla ZUS lub tylko IV dla OFE. Ciekawe tylko, że wysłany przeze mnie formularz miał tylko dwa bloki i miejsce na wpisanie nazwy OFE. Czyli niezależnie od wysłanej decyzji, i tak zostałem zapisany do ZUS w całości. Końcowy wynik jest tylko jeden i to było wiadomo. Tylko po cholerę było mnie o tym powiadamiać i to w taki sposób?
Zupełna fikcja, teatrzyk. Kosztowała mnie kilka znaczków pocztowych, trochę papieru i pracy przy wysyłaniu tego do ZUS. A Was/Mnie/Nas (podatników) kilka znaczków, trochę papieru i pracy urzędnika na wysyłanie mi tych kłamstw. Że niby mogłem zdecydować, ale czegoś tam nie dopełniłem.

A jeśli składki do ZUS/OFE? Gdyśmy z siostrą otrzymali je wszystkie do ręki, z tej kwoty spokojnie utrzymalibyśmy rodziców. Ojca-rencistę i matkę, której prawa do emerytury wyparowały wraz z dokumentacją z kilkudziesięciu lat pracy. I jeszcze zostałoby nam na odkładanie conieco na swoje emerytury.

A OFE to żadna dywersyfikacja. Pieniądze wirtualne (to co w banku, nie ma przecież pokrycia) to właściwie też żadna dywersyfikacja. Wystarczy umorzyć, znacjonalizować, wyłaczyć komputer, „zCYPRyzować”. Przed czym cała ta heca z utworzeniem a potem ubiciem OFE, jest tylko jedną z przestróg. Nie jest też żadnym zabezpieczeniem złoto kupione legalnie (rejestrowane) czy jakikolwiek inny rejestrowany składnik majątku, mniej czy bardziej wirtualny.

Czarnorynkowe złoto (przykład, bo u mnie akurat to nie jest złoto, nie wchodźmy w szczegóły), niechby i straciło na wartości połowę z tego, co za nie zapłaciłem, pozostaje moje.

Odpowiedz

Kris Maj 31, 2016 o 09:54

Cześć,
Dwa lata temu nie zrobiłem nic, czyli wszystko poszło do ZUSu.
Jeśli teraz chcę wrócić do OFE to muszę wypełnić druk i zanieść do ZUS.
Pytanie czy ten druk z przed dwóch lat jest obowiązujący?
Orientujesz się?
K.

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: