Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 086: Co zrobić z polisą inwestycyjną i jak odzyskać opłatę likwidacyjną? – instrukcja

przez Michał Szafrański dodano 28 października 2016 · 86 komentarzy

Play

Polisa UFK opłaty za likwidację

Koszty likwidacji polis inwestycyjnych są naliczane bezpodstawnie – tak często orzekają sądy i nakazują zwrot pieniędzy klientom. Dziś omawiamy ten proces.

Polisy inwestycyjne z UFK (nazywane też programami regularnego oszczędzania, polisami unit-link, polisolokatami lub „regularami”) to jeden z najbardziej toksycznych produktów finansowych dla klientów i jednocześnie wymarzony produkt dla instytucji finansowych, bo umożliwia im świetne zarabianie kosztem klienta. Niestety sprzedawcy tych produktów masowo naciągają klientów prezentując je jako “lepiej zarabiającą alternatywę dla bezpiecznych lokat” i niedostatecznie uświadamiając o ryzyku oraz kosztach związanych z tą formą inwestowania. A te są wysokie.

Niełatwo także wyrwać się z matni. Klient uświadamiający sobie, że systematycznie traci na produkcie, który miał dla niego zarabiać, nie ma żadnej drogi ucieczki. Zerwanie umowy prowadzi do zarekwirowania części wpłaconych środków poprzez potrącenie tzw. opłaty likwidacyjnej. W starszych polisach jest to nawet kilkadziesiąt procent kwoty wpłaconej na taką polisę – i to pomimo, że sądy wielokrotnie już orzekały, że wysokość “haraczu” pobieranego przez towarzystwa ubezpieczeniowe nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

Na szczęście dzięki wysiłkom UOKiK oraz Rzecznika Finansowego sytuacja się poprawia, chociaż nie w takim tempie jakiego wszyscy byśmy sobie życzyli. Klienci godzą się z kosztami – chociaż nie muszą.

Dzisiaj rozmawiam z prawnikiem Robertem Głowackim o tym, jak odzyskać opłatę likwidacyjną pobraną przez ubezpieczyciela. Proces jest czasochłonny, ale daje bardzo wysoką szansę powodzenia.

Zapraszam do wysłuchania przypominając jednocześnie, że na odzyskanie niesłusznie pobranej opłaty likwidacyjnej mamy aż 10 lat. Warto walczyć!

Finansowy ninja nie lubi polis z UFK

Zawsze, gdy uderzam w stół i piszę, że polisy inwestycyjne to słaby produkt dla klientów, w komentarzach odzywają się ich sprzedawcy i zadowoleni posiadacze wyciągając argumenty dlaczego produkt ten jest według nich dobrym rozwiązaniem. Z mojej perspektywy są to argumenty drugoplanowe w zestawieniu z wadami wiążącymi się z posiadaniem takiego produktu.

Polisolokaty szczegółowo omówiłem w książce „Finansowy ninja” pokazując także olbrzymie opłaty oraz ich wpływ na osłabienie rezultatów inwestycyjnych. Zdecydowanie zachęcam do zapoznania się z przedstawioną tam argumentacją zanim załadujecie swoje pieniądze w taką polisę.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Kim jest Robert Głowacki i czym zajmuję się zawodowo?
  • Jaka jest opinia Roberta na temat polis UFK?
  • Jaka jest wysokość opłat likwidacyjnych polis?
  • Jak znaleźć odpowiedniego prawnika, który pomoże w sprawach związanych z likwidacją polisy UFK?
  • Czy można poradzić sobie samodzielnie z odzyskaniem opłat likwidacyjnych?
  • Czy tego typu sprawy sądowe różnią się od siebie czy są do siebie podobne?
  • Jaki jest koszt postępowania sądowego związanego z odzyskiwaniem opłat likwidacyjnych polis UFK?
  • Co to są koszty zastępstwa procesowego?
  • Czy ponosimy jakiekolwiek koszty w momencie wygranej sprawy sądowej?
  • Z jakimi kosztami trzeba się liczyć korzystając z usług prawnika przy tego typu sprawach?
  • Jakie są typowe sposoby argumentacji stosowania w procesach sądowych z towarzystwami ubezpieczeniowymi?
  • Jakie jest prawdopodobieństwo wygrania tego typu spraw sądowych?
  • Jak wygląda harmonogram pracy związany z tego rodzaju postępowaniami sądowymi? Ile czasu potrzeba na rozpatrzenie sprawy przez sąd?
  • Czy w przypadku wygranej sprawy środki zwracane są wraz z odsetkami ustawowymi?
  • Porady Roberta dla osób posiadających polisy UFK.

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

KOREKTA: w 22:46 sekundzie Robert się przejęzyczył i zamiast „uproszczonego” powiedział „upadłościowego”. Prawidłowo zakończenie zdania powinno brzmieć: „… ponieważ skierowanie sprawy do postępowania uproszczonego jest zawsze związane z niższymi kosztami.”

UWAGA: W dniu 21 grudnia 2016 r. a więc już po publikacji tego odcinka podcastu, UOKiK ogłosił podpisanie porozumień z 17 towarzystwami ubezpieczeniowymi, na mocy której istotnie obniżono opłaty likwidacyjne dla obecnych klientów. Koniecznie zapoznajcie się ze szczegółami tych porozumień.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) :)

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy :)

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! :)

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu w formacie PDF.

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 86 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Król Czasu Październik 28, 2016 o 09:51

Kolejny element na którym chcą ludzi nabić w butelkę. Pewnie większość ludzi nawet nie ma pojęcia, że koszty likwidacji naliczane są bezpodstawnie.

Odpowiedz

Krzysztof Październik 28, 2016 o 10:30

Cześć, mam pytanie odnośnie tych programów . Moi rodzice mieli kiedyś polisolokaty „złota jesień” pzu. Stracili na tym sporo pieniędzy wypłacając, problem w tym że było to już kilka lat temu, jak daleko wstecz można odzyskać pieniądze ?

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 28, 2016 o 10:42

Hej Krzysztof,

Zachęcam do posłuchania lub przeczytania transkryptu – tam jest odpowiedź na Twoje pytanie. Rodzice mają 10 lat od zerwania lub zakończenia umowy na odzyskanie pieniędzy.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Alicja | Oszczędnicka Październik 28, 2016 o 10:38

Bardzo ważny temat! Dziękuję Michał – posłucham dzisiaj wieczorem.

Zachęcam do przeczytania książki Pawła Reszki „Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy”. Jest też sporo o polislokatach. Czytałam z niedowierzaniem.

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 28, 2016 o 10:54

Hej Alicja,

Dziękuję. Mam na mojej liście „do przeczytania”. :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Marek Październik 28, 2016 o 11:22

Hej Michał,

ja niestety też dałem się namówić na to g…, więc chętnie posłucham. Dzięki! :)

Odpowiedz

Megliken Październik 28, 2016 o 11:24

A ja chyba będę ciągnęła polisolokatę, w którą łatwo wiernie się wkopałam. Pomimo kosztów i ryzyka, bo za dużo straciłabym na zerwaniu, a sądy mnie przerażają.

Odpowiedz

Katarzyna Październik 28, 2016 o 11:38

Świetnie że poruszyłeś ten temat, bo znalezienie rozwiązania w gąszczu zapisów i zawiłości prawnych stosowanych przez banki nie jest taka prosta. Sama wpakowałam się kiedyś w taka polisę to był msaver plus myślałam wtedy fajny sposób żeby odłożyć na przyszłość dla dziecka byłam wtedy jeszcze panną, na początku szło fajnie ale z czasem opłaty rosły a mój zysk nie a wpłacać trzeba było, wtedy stwierdziłam ze takiej inwestycji to ja nie chcę żeby wpłacać i tylko na tym tracić . Gdy zaczęłam się wdrażać w temat rozwiązania umowy okazało się że minął już niestety ten okres kiedy opłata likwidacyjna była niższa i gdy zdecydowanie zamknęłam polisę to po pierwsze nagle bank mnie tak pokochał że po 3 razy na dzień wydzwaniali się pytać ze dlaczego ze to taka okazja i może jednak by to kontynuowała.
Kiedy otrzymałam z powrotem swoje pieniądze na konto okazało się że bank oczywiście potracił sobie ogromną opłatę likwidacyjną, i to mnie wtedy zdenerwowało bo straciłam sporo wpłaconych pieniędzy. Zaczęłam szukać czy da się jakoś odwołać od tego , kilkanaście razy wgryzałam się w umowę, rozmawiałam z ludźmi z banku ale oni umywali ręce mówili że to ubezpieczyciel , dzwoniłam do ubezpieczyciela mówił ze to bank. W końcu na którymś z blogów znalazłam podobny temat i jakaś pani sugerowała ze w takich kwestiach odpowiada ubezpieczyciel i do niego wystosować reklamację i postraszyć rzecznikiem praw ubezpieczonych. A że umowa była tak skonstruowana że wprowadzała w błąd bo manipulowano tam dosłownie poprawną pisownią języka polskiego i podsuwano błędne interpretacje to napisałam pismo wyłuszczając wszystkie zarzuty co do niejasności i przytaczając obliczenia dotyczące opłaty likwidacyjnej jak powinna zostać pobrana i powołując się na prawo ubezpieczeniowe wezwałam towarzystwo do zwrotu nienależnie pobranej części opłaty w zakreślonym miesięcznym terminie sugerując ze w razie nie uwzględnienia tej reklamacji sprawa zostanie skierowana do wyjaśnienia do rzecznika praw ubezpieczonych i do sądu, wysłałam poleconym za potwierdzeniem odbioru i po 2 tygodniach na konto wróciły moje pieniążki:).
Idąc za ciosem gdy się udało stwierdziłam ze warto by inni też poznali ten sposób skoro tak nas oszukują więc napisałam komentarz na fanpagu mbanku że jak ktoś ma z tym problem , to mogę udostępnić treść tego pisma mailowo wg którego mnie się pieniądze udało odzyskać .A że Facebok i internet jest prawie wszechmogący;) Kilka osób się zgłosiło i potem dostawałam info zwrotne że im też oddali kasę, w międzyczasie chyba zmienili regulamin produktu bo za dużo tych zwrotów mieli wiec niestety niektórym osobom które się w późniejszym okresie odezwały już nie udało tym sposobem. Ale chociaż te kilka się udało odratować, teraz jak widzę takie nowinki to mijam z daleka, a jak jest niejasny regulamin to nie wchodzę w to no ale człowiek się uczy na błędach.

Odpowiedz

Ryszard Październik 28, 2016 o 14:05
Ewa Październik 28, 2016 o 14:37
Sylwia Październik 29, 2016 o 08:49

poproszę o wzór pisma :) i dziękuję

Odpowiedz

Monika Październik 28, 2016 o 18:44

Ja również poprosze .

Odpowiedz

monika Październik 28, 2016 o 18:47
Dariusz Październik 29, 2016 o 19:55
Joanna Październik 30, 2016 o 03:54
Natalia Listopad 3, 2016 o 20:02
Natalia Listopad 5, 2016 o 09:43
Bartek Listopad 17, 2016 o 14:26
Karolina Listopad 19, 2016 o 00:28
Karolina Listopad 19, 2016 o 00:32

Przepraszam za literówkę

Oczywiście chodzi mi o wzór tego dokumentu przesłanego przez Panią do ubezpieczyciela

Odpowiedz

Łukasz Grudzień 6, 2016 o 17:28
Magda Październik 28, 2016 o 11:38

Dziekuje za ten material!

Odpowiedz

Łukasz Październik 28, 2016 o 11:45

Zdaje się, że jest szansa na to, że jeszcze przed końcem roku będzie miała miejsce korzystna zmiana dla klientów. Czytałem o tym w Pulsie Biznesu, podaję linka:
https://pulsbiznesu.pb.pl/premium/4638155,25549,polisolokaty-bliskie-rozwiazania

Odpowiedz

Gustaw Listopad 2, 2016 o 11:18

Hej
Możesz podać jakieś konkrety? Treść nie jest dostępna bez abonamentu

Odpowiedz

Marcin Październik 28, 2016 o 12:18

Cześć Michał :)

Temat bardzo ciekawy!
Sam jestem w sidłach takiej polisy od 8 lat. Na dzień dzisiejszy straciłem na niej w porównaniu do innych osób chyba „niewiele” bo ok 12% wpłaconej kwoty. Niektórzy znajomi mający inne produkty potracili zdecydowanie większe %-y. Na szczęście do końca zostało mi 2 lata wpłacania. Miałem kilka razy pokusę zakończenia polisy i wybrania tego co tam zostało, ale te opłaty likwidacyjne mnie powstrzymywały.

Michał wielkie dzięki za ten podcast!
Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Magdalena Październik 28, 2016 o 12:19

Bardzo dziękuję za poruszenie tematu. My mamy taką polisę w AEGON, jesteśmy bardzo niezadowoleni, z powodu tego, że nawet jak uda się coś zarobić, to pochłaniają to wysokie opłaty za zarządzanie. Ale niestety mamy opłaty likwidacyjne (teraz to około 50%, bo produkt był kupiony w 2011).
Rozmawiałam w zeszłym tygodniu z renomowaną kancelarią prawną z Warszawy, która poliso-lokatami się zajmuje. Ich stanowisko jest takie:
1. Nie ma obecnie prawnej możliwości rozwiązania umowy bez opłat likwidacyjnych. Według nich żadne powoływania się na wyroki, UOKiK, czy mediacje nie pomagają. Naliczą opłatę tak, czy inaczej.
2. Dopiero jak się rozwiąże umowę, poniesie opłatę likwidacyjną, to można rozpoczynać długą batalię sądową o jej odzyskanie.
W związku z powyższym, mamy naprawdę dużą zagwostkę, czy to dalej ciągnąć do końca (prawie 5 lat jeszcze), czy przystąpić do punktu numer 2.

Czy ktoś ma podobny problem, albo udało mu się porozumieć z ubezpieczycielem i nie ponieść opłaty likwidacyjnej przy rozwiązaniu poliso-lokaty przed czasem?

Dziękuję i pozdrawiam!

Odpowiedz

Ola Październik 28, 2016 o 19:48

Sąd który jest właściwy miejscowo jeżeli chodzi o Towarzystwo AEGON ma największy obecnie wpływ w Polsce – pozwy dotyczące polisolokat i opłaty likwidacyjnej wręcz go zalewają. Wyroki (bardzo często korzystne) zapadają dość szybko i nie będzie to raczej długa batalia sądowa.

Odpowiedz

Ola Październik 28, 2016 o 19:59

Dodam jeszcze, że jest to Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa , nieszczęsne niekorzystne produkty AEGON-u są tam bardzo szeroko znane, tego typu sprawy na porządku dziennym a linia orzecznicza pewnie dość jednolita.

Odpowiedz

Darek Grudzień 29, 2016 o 15:29

Witam Magdaleno

Jestem w bliźniaczej sytuacji – również mam polisolokatę (dokładnie Multi Program Inwestycyjny AEGON 2008). Składka miesięczna 300 zł, Status Polisy Opłaconej (18 000 zł) uzyskam za 6 miesięcy co miesięcznych wpłat po 300 zł. Gdybym teraz wypowiedział umowę otrzymałbym 40% wartości rachunku, który na dodatek jest niższy niż wpłacony przeze mnie kapitał.

Proszę o informację czy udało Ci się coś zdziałać i jaką decyzję podjęłaś?
W razie potrzeby podaję mojego maila [email protected]

Odpowiedz

Michał Październik 28, 2016 o 13:03

Michał,
ja rozumiem rozgoryczenie wielu ludzi, którzy kupowali produkty, nie wiedząc co kupują, choć podpisywali się pod OWU, że wszystko przeczytali. Czy prawo powinna zwalniać z obowiązku zrozumienia? Nie sądzę.
Szkoda, że przedstawiasz sprawę tak jednostronnie. Nigdy nie pokażesz żadnego pozytywu a takie są, ale trzeba włożyć trochę trudu, żeby wybrać odpowiedni produkt. Jeśli aktywnie zarządzasz funduszami i w roku robisz około 20 konwersji, dodatkowo chcesz inwestować w fundusze, które nie zawsze są dostępne poza takimi polisami a jednocześnie świadomie ustaliłeś wysokość składki (część nadwyżki finansowej), mając już zbudowaną pewną poduszkę bezpieczeństwa i wiesz, że to jest inwestycja na lata i pomijając bardzo rzadkie losowe wypadki, kiedy musimy wyjąć całą kasę jaką gdziekolwiek mamy, to nagle się okazuje, że taka polisa (świadomie wybrana!) jest dobrymi rozwiązaniem. Na każdej konwersji zyskujemy, bo nie płacimy podatku. W efekcie na naszą korzyść działa procent składany. A wiesz dobrze jak dobra jest to broń finansowego ninja.
Nie. Nie jestem sprzedawcą. Sam posiadam jedną polisę i nie żałuję swojej decyzji. Jest to polisa czysto inwestycyjna.
Martwi mnie tylko, że prawo zaczyna faworyzować posiadaczy polis, kredytów walutowych i się zastanawiam czy kiedyś przyjdzie pora na ludzi z GPW, którzy będą się tłumaczyli, że przecież nie wiedzieli w jaką spółkę wpłacają pieniądze…

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 28, 2016 o 14:06

Hej Michał,

Ja już naprawdę nasłuchałem się wystarczająco dużo od doradców, sprzedawców i zadowolonych posiadaczy polis. Nie wykręcaj kota ogonem. Abstrahując od sensowności bądź nie produktu jakim jest sama polisolokata, to pozostaje kwestia opłat likwidacyjnych, które są po prostu naliczane bez żadnego powodu i bez odniesienia do realnych kosztów, jakie ponosi TU. Czy z tym dyskutujesz? Jeśli tak, to użyj argumentów. Bo jak na razie próbujesz wybielić produkt, który obiektywnie jest jednym z najdroższych produktów finansowych.

Piszesz „Jeśli aktywnie zarządzasz funduszami i w roku robisz około 20 konwersji…” – tu dotykasz sedna. Większość tych produktów sprzedawana jest jako alternatywa dla lokat i z obietnicą, że klient będzie „zaopiekowany” przez doradcę finansowego. Ty wiesz, że to bzdura i ja wiem, że to bzdura. Jeśli ktoś potrafi aktywnie zarządzać swoimi inwestycjami, to pytanie dlaczego miałby w ogóle robić to za pośrednictwem polisy inwestycyjnej ponosząc co roku bez względu na to czy ma plus czy minus kilka procent opłat na rzecz TU.

I dla jasności: wbrew temu co piszesz prawo nie preferuje posiadaczy polis. Towarzystwa Ubezpieczeniowe przegrywają w sądach, bo same nie potrafią wytłumaczyć i udowodnić dlaczego obciążają klientami wysokimi kosztami odstąpienia od polis.

Polisy UFK są być może dobrym rozwiązaniem dla bardzo wąskiej grupy klientów, którzy są asami w zakresie zarządzania portfelem funduszy inwestycyjnych i do tego mają sytuację typu „chcę zadbać o środki dla kochanki / kochanka” (co też podnoszone jest jako argument przez sprzedawców). Większość przeciętnych nabywców jest po prostu na nich łojona. Systematycznie i bez żadnych skrupułów.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Październik 28, 2016 o 15:03

Michał,
zgadzam się z tym co napisałeś. Po prostu te polisy były nieodpowiednie dla większości ludzi. Tu dotykamy tematu edukacji finansowej, w której są ogromne braki w Polsce. Skoro podpisujesz się pod OWU, że akceptujesz OWU, to tłumaczenie potem, że nie wiedziałem co brałem jest w mojej ocenie po prostu głupie. Za łatwowierność i własną głupotę też trzeba odpowiedzieć. Jakieś rozwiązania pośrednie bym zaakceptował. Tak to jest jednak zwalnianie ludzi od odpowiedzialności za własne czyny.
Dlaczego opłaty są takie a nie inne. To jest proste i z tego co wiem wcale nie jest tak, że ubezpieczyciele tego nie pokazują. Pokazują tyle, ile muszą. UOKiKowi musieli sporo pokazać. Po ugodach z UOKiKiem opłaty zostały obniżone do dość sensownej wysokości. Wysokość tej opłaty jest powiązana z prowizją, jaką pobierali pośrednicy. A takie były warunki rynkowe. I osobiście uważam, że jeśli ktoś ma ponosić odpowiedzialność, to powinni to być pośrednicy, którzy inkasowali czasem i 150 proc. składki pierwszorocznej.
Mam do Ciebie pretensje, że przedstawiasz to jednostronnie a jak sam zauważyłeś, są ludzie, którym się to podoba i którzy nie żałują podjętej decyzji.
To jak z kredytami frankowymi. Znam ludzi, którzy mówią: „Odczepcie sie od naszych kredytów. Wzięliśmy we franku i chcemy mieć we franku.”

Odpowiedz

Joanna Październik 31, 2016 o 13:00

Pieszesz o ugodach z UOKiKiem. To pozwolę sobie przytoczyć fragment artykułu Polsatu: „Te porozumienia objęły jednak mniej niż 20 proc. osób posiadających polisolokaty. UOKiK nie miał bowiem prawa skontrolowania produktów niebędących już w sprzedaży. Dlatego nie mógł narzucić rozwiązania, które dotyczyłoby wszystkich klientów.”

Skoro przy aktualnych umowach koszty były zawyżone, sądzisz, ze stare polisy są uczciwie skalkulowane?

Odpowiedz

Michał Listopad 1, 2016 o 21:55

Powiem tak: od strony konstrukcji produktu jestem w stanie powiedzieć wszystko, choć tak jak mówię: produktów nigdy nie tworzyłem i nie sprzedawałem. Podstawowe pytanie: co rozumiesz przez uczciwość? Opłaty likwidacyjne są takie a nie inne, bo ubezpieczyciel zapłacił prowizję pośrednikowi, założył rentowność produktu (wcale nie taką wysoką) i ponosi koszty administracyjne itp. Stąd mogę powiedzieć, że tak: produkty były uczciwie skalkulowane. Czy prowizje (bo to one głównie rzutują na opłaty likwidacyjne) były odpowiednie: nie. Ale dalej jestem zdania, że jeśli ktoś zgodził się na takie warunki, to nie powinien być nigdy w całości rozgrzeszony za własne błędy.

Odpowiedz

Michał Październik 28, 2016 o 17:32

Jeszcze takie uwagi: „Jeśli ktoś potrafi aktywnie zarządzać swoimi inwestycjami, to pytanie dlaczego miałby w ogóle robić to za pośrednictwem polisy inwestycyjnej ponosząc co roku bez względu na to czy ma plus czy minus kilka procent opłat na rzecz TU.”
Napisałem przecież dla czego. Jeśli wychodzisz z funduszu z zyskiem, to nie płacisz podatku Belki. Jeśli stracisz na jakimś funduszu i potem zarobisz na jakimś innym, to masz efekt kompensacji strat i jeśli wyjdziesz na zero, to nie płacisz podatku. A poza polisą, to od starty nie zapłacisz podatku, ale od zysku już tak i zero w polisie równa się stracie poza polisą. PROCENT SKŁADANY Michale. Szkoda, że tego nie dostrzegasz.

„do tego mają sytuację typu „chcę zadbać o środki dla kochanki / kochanka” (co też podnoszone jest jako argument przez sprzedawców). Większość przeciętnych nabywców jest po prostu na nich łojona. Systematycznie i bez żadnych skrupułów.”
Michał – nie wiem do czego tu pijesz. Nie mam kochanki i nie próbuję o nią zadbać. Część mojego portfela jest w funduszach i zamiast inwestować w nie poza polisą, to wziąłem polisę.

A co do łojenia: wysokość opłat likwidacyjnych jest jasno określona w OWU. Takim trudem było się zastanowić, co to jest i ile mnie to będzie koztować, jeśli będę chciał z polisy wyjść?

Odpowiedz

Michał Listopad 1, 2016 o 21:57

Rozumiem Michale, że nie odniesiesz się do mojego komentarza do Twojego wpisu…

Odpowiedz

Dariusz Mojecki Listopad 15, 2016 o 16:26

Zgadzam się. Według mnie w kwestii opłat likwidacyjnych nie chodzi o to, czy klient przeczytał OWU i inne regulaminy, ani o to, czy je zrozumiał. Problemem jest sama konstrukcja polisolokat i opłat likwidacyjnych, które pobierane są bez żadnego związku z jakimikolwiek kosztami TU. Regułą jest, że w OWU przewidziano opłatę, ale faktycznie nie wiadomo za co ona ma być pobrana. A tym bardziej z OWU nie wynika, jakie koszty miałyby zostać tą opłatą pokryte. O tym, że opłata likwidacyjna miałaby służyć pokryciu kosztów, dowiadujemy się dopiero w sądzie. I już nawet Sąd Najwyższy uznał, że takie formułowanie OWU jest samo w sobie nieuczciwe. Na moim blogu szerzej odnoszę się do tematu opłat likwidacyjnych: http://www.kancelariamojecki.pl/category/oplaty-likwidacyjne/

Odpowiedz

Michał Październik 28, 2016 o 13:07

A i pamiętajmy, że jeśli nagle sądy nakażą zwracać ludziom to, co wpłacili, to ubezpieczyciele życiowi mogą zacząć mieć solidne problemy a wtedy to już będzie problem nas wszystkich a nie tylko tych, którzy kupili produkt, którego nie rozumieją.

Odpowiedz

Michał 2 Październik 28, 2016 o 13:36

Jestem jedną z wielu osób które zdecydowały się zrezygnować z umowy. Liczyłem przeliczałem i wyszło mi że lepiej bedzie zrezygnować. Udało się odzyskać opłatę likwidacyjna. Decyzji nie żałuję, chociaż zastanawiałem się sporo i każdy powienien sobie oszacować i samodzielnie podjąc decyzję w którą stronę pójść.
W moim przypadku był to Aegon. Sprawa co prawda z sprzed kilku lat ale czytałem (chyba w 2015 roku) że Aegon zmiękł jakiś czas temu (już się niestety z tego wycofali) i oferował wyjście bezkosztowe z produktu. Coś zatem za uszami mają skoro zdecydowali się na taki krok:)

Odpowiedz

Adam Październik 28, 2016 o 15:36

Tak, mnie samemu szczęśliwie udało się wyjść z polisy Aegon w tym okienku, bez kosztów. Zrobiłem to od razu po wejściu takiej możliwości w życie. Mieliśmy też kolejną w Axa, którą anulowaliśmy w tym miesiącu, z dość dużą stratą. Wpłaciliśmy w sumie 32k, odzyskaliśmy po doliczeniu opłaty likwidacyjnej po 9 latach – 24k (przy czym na koncie było 26.5k wynikające z przeliczenia jednostek). Moja wina, zostawiłem te fundusze które miałem, nie interesowałem się tym, będąc przekonanym, że to forma oszczędzania. Gdyby ktoś wtedy powiedział – ‚Słuchaj praktycznie to grasz na giełdzie, tylko pobieramy za to wyższe opłaty, a do tego zapomnij o wypłacie tych pieniędzy w razie potrzeby’ – zastanowiłbym się zapewne trzy razy…

Co gorsza, w swojej głupocie 4 lata temu zostałem namówiony przez ‚kolegę’ z ogólniaka na kolejną w Compensa. ‚Stabilny wzrost, niższe opłaty od tych starych, bardzo drogich, sam mam kilka takich, no Adam, nie wierzysz mi? Dobrze na tym wyjdziesz. Śmiechem i żenadą jest oszczędzanie na lokacie, która czasem poniżej zera. Słuchaj, zaopiekuję się Twoimi pieniędzmi, będę doradzał’. Przy czym koszty są już na poziomie 17%. Moja wina, byłem głupi, naiwny – nie neguję tego.

W tym momencie, dzięki blogowi i ogólnie rozpoczęciu nauki finansów domowych w życiu bym się na to nie zgodził zgodnie z nową zasadą – ‚Nie podpisuję tego, czego nie rozumiem do końca – widocznie to nie dla mnie’

Odpowiedz

Marcin Październik 29, 2016 o 09:16

Witam
Prosze o wsparcie jak można wyjść z UFK w aegon bezkosztowo tzn odzyskując opłatę likwidacyjna ?

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 29, 2016 o 09:34

Hej Marcin,

A czy przesłuchałeś podcast albo przeczytałeś załączony na końcu artykułu transkrypt? Jest tam dokładna instrukcja jak zrobić to o co pytasz.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Październik 29, 2016 o 13:37

Michale, trafiłem na Twojego bloga dzieki artykułowi w najnowszym Newsweeku szczerze mówiąc bardzo ucieszyłem sie ze trafiłem na wątek dotyczący UFK i jeszcze nie zdążyłem doczytać / dosłuchać wszystkiego . Do wieczora to nadrobię . Dzieki.
Pozdrawiam serdecznie , Marcin

Odpowiedz

Miroslaw Październik 28, 2016 o 14:33

Witam książka pana Reszki to obowiązkowa lektura w tym temacie polecam wszystkim zainteresowanym

Odpowiedz

Waldek Październik 28, 2016 o 15:01

Dziękuję za ten temat, bo od dawna przymierzam się do tego (likwidacji polisy ING „Strategia Lwa”). Powstrzymują mnie dwie sprawy:
a) kosztu ubezpieczenia na życie miesięcznie 30 zł przy sumie ubezpieczenia 120 tys. zł – ponoć takiej oferty poza polisolokatą nie znajdę,
b) umowa jest bezterminowa, a kiedyś w końcu umrę, więc traktuję to jako rodzaj spadku – wiem, że to może być trochę bez sensu, bo wartość tych środków za 30 lat jest wielką niewiadomą.

Mam też Skandię i tutaj faktycznie jest to zupełnie bez sensu.

pozdrowienia,
Waldek

Odpowiedz

Marzena Listopad 4, 2016 o 17:41

Hej, a masz tabelę opłat do Strategi Lwa? Bo też to mam, ale nie mogę znaleźć tabeli do niej. Byłabym wdzięczna za przesłanie na maila marzena4(małpa)o2(kropka)pl

Odpowiedz

Sylwia Październik 28, 2016 o 18:16

Cześć Michał :)
czy to prawda, że z polisy połączonej z IKE ( ale są dwa osobne rachunki) nie można odzyskać opłaty likwidacyjnej?
pozdrawiam

Odpowiedz

Patrycja Październik 28, 2016 o 18:31

Spadłeś mi z nieba z tym tematem. W prawdzie wiedziałam jakie mam pole manewru co do likwidacji polisy, ale nie wiedziałam jak się za to zabrać. Do tego wszystkiego trochę ten temat zamiatałam pod dywan. Chyba teraz zabiorę sie za to w końcu. Mam nadzieję, że podcast mi w tym bardzo pomoże. Wieczorkiem kiedy malutka Karolcia zaśnie, Mama posłucha co ma do powiedzenia mistrz finansów :)

Odpowiedz

Tomislav Październik 28, 2016 o 21:47

Firma ubezpieczeniowa ma koszty i próbuje je odzyskać. Takim największym jest prowizja agenta. W firmie w której ja pracowałem było to 40% (w pierwszym roku) a jeżeli ktoś wykonał plan i zrobił dużo polis to mógł dostać do 70%. W innych firmach na dzień dobry dostawało się 75 a nawet 100% składki urocznionej. I to jest koszt, który wpisany jest w opłaty likwidacyjne. Jeżeli klient rezygnował przed pierwszym lub drugim rokiem to prowizja zostawała zabierana. (czyli kosztu nie było 😉
W pierwszej firmie jakiej pracowałem, etyka była bardzo ważna i starano się eliminować osoby, które mocno przesadzały. Natomiast w drugiej to … było jak polowanie na Jelenie ! Podawało się możliwy średnio-roczny zysk na poziomie dużo wyższym niż realny do uzyskania. Przedstawiało się to na kalkulatorach, które nie obejmowały np. opłaty za zarządzanie. Byłem świadkiem rozmowy jednego z młodych agentów nastawionego na sukces, jak przekonywał właściciela firmy do ubezpieczenia. Sporządził kalkulację opartą na 3 funduszach i powiedział, że będzie miał 15% zysku a ten odparł, że tyle to on ma bez problemu ze swojej firmy. Agent na to zmienił fundusze na bardziej agresywne (podkręcając oprocentowanie) wskazał, że teraz będzie miał 25% zysku i sprzedał polisę ze składką 12.000 zł rocznie.
Najwięcej patologii zachodziło w firmach pośredniczących. Tam stosowano wszystkie sztuczki psychologiczne i marketingowe. Namawiano klientów na polisy przy braniu kredytów hipotecznych pod pozorem obniżenia oprocentowania, gdzie w większości przypadków nie miało to znaczenia ! Fałszowano ankiety MIFID i analizatory potrzeb, żeby zaoferować konkretną polisę !
Jednak nie wszyscy agenci byli źli, niektórzy wierzyli w to co im przekazano na szkoleniu, po prostu zostali zindoktrynowani.
W tej chwili większość Towarzystw Ubezpieczeniowych idzie na rękę klientom i można w ten czy inny sposób dogadać. Jednak dwie a szczególnie jedna robią problemy i wszystkie sprawy kończą się w sądzie. Ale widocznie i tak im się opłaca.
Teraz się znacząco poprawiło, w OWU są podane wszystkie koszty, prowizje i opłaty ( a nie na 14 stronie jakiegoś regulaminu napisanego małym druczkiem) oraz np. ustawiono maksymalne możliwe oprocentowanie w kalkulatorach.
Jedna z tych firm dalej jednak sprzedaje byle jakie polisy kapitałowe, ubezpieczenia turystyczne i ubezpieczenia mieszkań.
Michale, tu jest twoja duża rola do informowania „społeczeństwa” 😉 o różnych zagrożeniach, machlojkach i zasadach rynku ubezpieczeniowego. Jeżeli masz moc, proszę zajmij się tym od czasu do czasu. Pokaż jakoszczędzacpieniądze.pl na ubezpieczeniach ale także pokaż kiedy nie warto oszczędzać !

Odpowiedz

Grzegorz Październik 28, 2016 o 22:13

Każdy produkt jest dobry, jeżeli jesteś świadomy swojej decyzji i wiesz jak nim się posługiwać,a polisa to nie produkt tylko narzędzie,,ja mam i zarabiam na czysto co rok 17 – 26 % ,edukacja finansowa kuleje,rzadko czytam blogi i nie żałuje tego a to moja pierwsza odpowiedź i pewnie ostatnia,zarabiam też 18% bez podatku w 6 miesięcy a można i więcej.
Polisę mam świadomie i spełnia moje cele,ale moi nauczyciele nie piszą na blogach,ani nie ma ich w TV -nie mają czasu ,

Odpowiedz

Radek Październik 28, 2016 o 22:20

a co myślicie o prudential?

Odpowiedz

Piotr Październik 29, 2016 o 12:08

Cześć,
Mi próbowali wepchnąć polisolokatę w mBanku, w zamian za to że przy udzieleniu kredytu hipotecznego będę miał 0% prowizji. Doczytałem sobie umowy i zgodziłem się na polisolokatę. Dlaczego się zgodziłem ? Ano w umowie kredytu hipotecznego nic nie było mowy o tym że prowizja 0% jest w zamian za to że będę miał polisolokatę, a w umowie o polisolokatę było jasno napisane, że mam prawo zrezygnować z produktu w ciągu 1 miesiąca bez ponoszenia kosztów. Efekt, prowizja 0% (zaoszczędzone 2400zł) i nie posiadam polisolokaty. :-)

Odpowiedz

Kornel Październik 29, 2016 o 18:05

Michale dziwie sie iż poraz kolejny wkładasz kij w mrowisko nie dając wartości nabitym w polisy. Zwróce tylko uwagę na koszty procesu, czas jego trwania i niepewność wygranej. W tym okresie należy dbać o swoją inwestycje.

Zacznijmy od edukacji dając wskazówki jak wybierać fundusze, jak zabezpieczyć wartość polis, jak powolnie ale odrabiać zainwestowane środki.Wielokrotnie informowałem Cie iż moge przygotować BEZPŁATNY poradnik/webinar dla Twoich czytelników. Może tym razem to dobry czas? Przypominam iż ponad 5 mln osob posiada polisę inwestycyjną i zainwestowane jest 56 mld złotych. Zróbmy coś dla tych osób.

Odpowiedz

Michał Szafrański Październik 29, 2016 o 23:26

Hej Kornel,

Myślę, że przesadzasz z tym „nie dawaniem wartości”. Skoro koniecznie musisz publicznie informować o Twoich propozycjach, to ja również publicznie skomentuję, że tzw. „bezpłatne webinary” są sposobem sprzedaży dostępu do komercyjnego serwisu, który kosztuje kilkaset złotych rocznie. Trochę mi to koliduje z deklaracją bezpłatności.

Piszesz o kosztach i niepewności wygranej procesu. Oczywiście nigdy takiej pewności nie ma, ale jak pokazują liczne przykłady, skuteczność walki o odzyskanie opłat likwidacyjnych jest wyjątkowo duża.

I jeszcze a propos niepewności: a jaką pewność zarabiania na swoich polisach mają osoby, które wykupią płatny dostęp do Twojego serwisu?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kornel Październik 30, 2016 o 07:05

Michale po pierwsze materiały ktore przygotowuje zawierają 90% treści bezpłatnej a propozycja komercyjna jest na końcu i nie każdy musi jej słuchać. Wolny wybór.

Po drugie wielokrotnie pisałem artykuły,poradniki, ebooki ktore sa całkowicie za darmo. To mało? Pomagam na codzień kilkuset inwestorom.

Jeżeli jesteś zainteresowany pomocą nabitym w polisy daj znac – przygotuje wszystko całkowicie za darmo dla osob czytających Twojego bloga, nikt nie zarobi, Ty tez poniewaz bedzie to usługa bezpłatna bez programu partnerskiego z wysoka prowizja dla Ciebie.

Czy taka propozycja jest wystarczająco atrakcyjna?

Co do pewności zysków – wyniki same sie bronią ale mnie chodzi o cos innego. Edukacje finansowa tych ludzi i bezpieczeństwo ich kapitału a nie jednostronne informowanie ze produkt jest zły? Jest drogi i to prawda – ale teraz wszyscy byli nie świadomi co to OWU i co akceptują? Trochę dziwne…

Czekam na wspólna akcje jeśli na prawdę chcesz pomagać a nie tylko promować swojego bloga,sprzedawać książkę bądź inne rozwiązania oferować za prowizje…

Pozdrawiam
Kornel Dybul

Odpowiedz

Michał Październik 30, 2016 o 12:03

Panie Kornelu, piekna manipulacja. Prosze sie nie podpinac pod sukces innych osob i realizowac swoja misje w ramach swojej dzialanosci. Mysle, ze Michal ma prawo wybierac z kim chce wspolpracowac i wcale to nie oznacza, ze odrzucajac Pana propozycje uprawia prywate.
Widze, ze w tym kraju naprawde ciezko jest odniesc sukces, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie probowal to zepsuc.

Odpowiedz

Kornel Dybul Październik 30, 2016 o 13:42

Zgadza się, nie chce zabierać sukcesu Michała tylko zwracam uwagę na inny aspekt.
Jak najbardziej będę promował swoją działalność i misje którą mam do zrealizowania – spokojnie :)

Nigdy rownież nie chciałem psuć nikogo autorytetu tylko mam prawo nie zgadzać sie z pewnymi opiniami, prawda?

Odpowiedz

RAFAL Październik 30, 2016 o 09:04

Kupilem LUCRO 5 lat temu powiedzieli ze zyskam 70 000 zl z 25000 ktore wplace. Bylem mlodszy i głupszy wziàłem… jesli zerwe po 12 latach to strace 80%. Ratunku. Musze to zerwać. Słucham podcastu i juz dawno chcialem prosic o takie wskazowki. Prosze o wiecej.

Odpowiedz

Kasia Październik 30, 2016 o 18:46

Michale, czy Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie, może otrzymać Twoją książkę? Tak się składa, że tam pracuję i od jakiegoś czasu śledzę Twój blog.
Pozdrawiam. Katarzyna.

Odpowiedz

Emma Październik 31, 2016 o 23:19

Wszystko jest zależne od umowy, którą się podpisało. Niektóre polisolokaty mają bardzo duży % potrącenia, i wkopani w nie, nie bardzo chcą się wiązać w trudny proces. Niektore oferty zostały tak zmodyfikowane, ze opłata likwidacyjna to rząd 10%, a po nauczkach firmy przygotowały polisy-lokaty (celowo rozdzielam), ktore wydają sie zupełnie do przyjęcia.

Odpowiedz

Kasia.Z Listopad 4, 2016 o 11:16

Umowy trzeba dokładnie czytać, bo później można mieć pretensje tylko do siebie. Ja po przejrzeniu ofert na rynku zdecydowałam się na Strażnika od nn gdzie mam 100% ochrony kapitału.

Odpowiedz

Mirona Listopad 7, 2016 o 20:45

A ile Kasia.Z musisz wpłacać miesięcznie przy tym Strażniku od NN? To jest jakaś duża kwota? Ja chce ubezpieczyc dziecko (mam jedno, 10-latek). Chyba czas najwyższy pomysleć o zabepieczeniu jego przyszłości. Nie licze jednak na państwo… Zwłaszcza, że przy jednym nic nie dostaję:(

Odpowiedz

Małgo Listopad 27, 2016 o 22:13

Ja mam Strażnika i płacimy 300 zł, zastanawiałam sie czy nie wpłacać 500 (mamy 500+) ale stwierdziłam, że jak rząd sie rozmyśli to 300 zł będę miała, żeby wpłacać a 500 juz może być gorzej.

Odpowiedz

Monia Listopad 4, 2016 o 18:37

Niektóre firmy odrobiły lekcje i przestały traktować klientów jak przedszkolaków, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Sama ostatnio zetknęłam się z taką ofertą polisy, która nie tylko ubezpiecza ale również pozwala inwestować oszczędności. Lubię takie rozwiązania 2w1.

Odpowiedz

Figa Listopad 14, 2016 o 19:09

Tak, pewnie mówisz o ‚strażniku przyszłości’, bo to teraz bardzo często leci w telewizji. Pewnie dlatego, że akcja na to trwa tylko do końca roku. Ale to poliso-lokata dla dzieci akurat.

Odpowiedz

MAteusz Listopad 1, 2016 o 11:01

Cześć wszystkim,

Czy ktoś jeszcze ma problem z odsłuchaniem podcastu? Mam komunikat File not found – sprawdziłem już dla kilku podcastów. Pomocy! :)

Odpowiedz

Grzesiek Listopad 2, 2016 o 16:23

A jak mają się stawki wynagrodzenia adwokata, podane przez gościa, do rozporządzenia określającego minimalne stawki adwokackie. Przecież adwokat nie może prowadzić sprawy za mniej niż stawka, która została tam określona.

Odpowiedz

Dawid Listopad 3, 2016 o 14:58

Witam czytelników, jestem trochę zdezorientowany; czy polisa ubezpieczeniowa firmy Avjiva o nazwie „Nowa Perspektywa” kwalifikuję się jako Polisy inwestycyjne z UFK? Otóż tak się nieszczęśliwie składa, że jestem posiadaczem takiego produktu ubezpieczeniowego od 2014 roku a z tego co czytałem na blogu P. Marcina Iwucia to nie jest nic dobrego (albo ja coś mylę).

Odpowiedz

Natalia Listopad 3, 2016 o 20:11

Cześć Michał, mam pytanie, zlikwidowałam polisę dwa lata temu, została mi jedynie pierwsza strona umowy i udało się odszukać przelew z kwotą i datą wypłaty. Kojarzę mniej więcej wysokość raty, ale co jakiś czas była zwiększana i nie umiem dokładnie wyliczyć ile wyniosła opłata likwidacyjna. Czy na mój wniosek bank będzie zobowiązany do przedstawienia mi takich informacji?

Odpowiedz

Tome Listopad 6, 2016 o 16:55

Cz,

A ja mam produkt typu pareto, jakies 6 lat i zostalo jeszcze 9. Zastanwiam sie tez czy to likwidowac czy nie, skoro oplaty likwidacyjne maleja. Druga sprawa czy ten produkt bedzie podchodzil pod polisolokaty ?
Pozdrawiam,

Odpowiedz

Karola Listopad 6, 2016 o 19:10

Widzę, że tym tekstem włożyłeś kij w mrowisko… i wcale się nie dziwię, przyjaciółka podpisała polisolokatę, bo nasz wspólny znajomy był „doradcą” – dziś mijają się na ulicy, schodząc sobie z drogi. U mnie też był z cudowną prezentacją, ale ja jestem z tych czepialskich, więc bardzo dokładnie przeczytałam umowę, zadałam dziesiątki pytań i powiedziałam „nie”. Rozumiem chęć oszczędzania i dbania o swoją przyszłość, ale moim zdaniem rynek proponuje sprawdzone i bezpieczne rozwiązania, trzeba tylko trochę poszukać. Co prawda zyski, które się ma nie są tak wielkie jak obiecanki przy polisolokatach, ale ja wychodzę z założenia, że lepszy mały zysk, ale pewny, niż obiecywane złote góry i duże ryzyko.

Odpowiedz

Marek Listopad 8, 2016 o 00:57

Zgadzam się z wami – wszystkie polisy UFK to naciąganie klienta. To nie są dobre produkty inwestycyjne . Wiem to od dawna i je zawsze odradzam dla tych co chcą inwestować i zarabiać.. Dlaczego jednak je posiadam świadomie !!!!!!!!!!!!!!!!!
Bo maja one coś takiego co nazywamy korzyścią prawną tzn w razie mojej śmierci całą kwotę bez zachówku!!!!!! otrzymuje osoba wskazana w tym wypadku moja druga żona.Pieniądze te nie wchodzą w mase spadkową. Wiem też , że po pieniądze nie wyciągną ręki moje dzieci , które nie lubią pracować . Pieniędzy tych nie może tez zająć komornik( do 75% wartości). A to że na polisie UFK zarabia się marnie to prawda.
Udało mi się nabyć kiedyś polisę gdzie opłata wynosi 0.5% ale tylko za pieniądze wpłacone na konto obowiązkowe. 90% pieniędzy posiadam na koncie dodatkowym z którego pieniądze można podjąc w każdej chwili i nie podlegają one opłacie za zarządzanie UFK. Ponieważ obowiązek wpłacania istniał tylko 5 lat, po 5 latach zrezygnowałem z wpłat na konto obowiązkowe a obsługuję jedynie konto dodatkowe. Przypuszczam ,że Nordea a teraz PKO chętnie by się się mnie pozbyła bo gdy przysłali mi pismo , że chcą podnieśc opłaty powiadomiłem KNF i po miesiącu wycofali sie z tego pomysłu. W chwili obecnej takiej polisy bym sie nie pozbył bo na koncie dodatkowym inwestuję mając do dyspozycji 120 funduszy w tym zagraniczne .Po 6 latach inwestycji zarobiłem tyle co na koncie bankowym. Zyski są porównywalne .Śpie jednak spokojnie , że wrazie mojej śmierci pieniądze uzyska tylko moja żona Przy okazji korzyść prawna obowiązuje też w IKE i IKZE gdzie można zaznaczyć kto przejmie pieniądze w razie śmierci i nie podlegają one tez procedurze spadkowej w tym nie wchodzą do obliczenia zachówku. Uważam ,że polisy inwestycyjne mają tylko i wyłącznie tą jedną jedyną korzyść prawną !!!!!!!!!!!!!. Obecnie sa na rynku takie polisy gdzie opłata likwidacyjna obejmuje tylko jeden rok ale szczegółów nie podam w tym lepszy jest Remigiusz Stanisłąwek z którego porady korzystałem gdy kiedyś zakłądałem polisę mysląc tylko o korzyściach prawnych. Podsumowując w polisie przechowuję pieniądze
Gdzie zarabiam w IKZE- konto maklerskie to super rozwiązanie oraz w IKE obligacji ING
Oczywiście najlepiej zarabia sie na FIZach ale wchodzą one w masę spadkową wymagaja wiekszej gotówki no i jest pewne ryzyko polityczne bo choć na razie wycofano sie z ich opodatkowania to gdy zabraknie na 500 + to nic nie zahamuje ustawodawcy. Jeśli ktoś planuje obecnie wybrać polisę inwestycyjna ale tylko w ściśle wybranych przypadkach tak jak ja powyżej to zwracajcie uwagę na to czy w polisie jest konto dodatkowe nie obciążone oplatą za zarządzanie oraz składka na konto główne ma być jak najmniejsza

Odpowiedz

Natalia Listopad 10, 2016 o 15:19

Witajcie,

Posiadam polisę inwestycyjną w AXA (szósty rok trwania), która mi ciąży, a odsłuchany podcast utwierdził mnie w chęci rezygnacji z niej.
Mój „doradca” twierdzi, że to dobry produkt, ale był na tyle uczciwy, że poinformował mnie, że klienci AXA złożyli pozew zbiorowy w celu odzyskania opłat likwidacyjnych.
I teraz kilka pytań do Was :)
1. Czy ktoś z Was ma polisę w tym TU?
2. Czy znacie stan zaawansowania rozprawy (w Internecie znalazłam informację o kilku Kancelariach które prowadza takie sprawy)?
3. Zastanawiam się czy złożyć wypowiedzenie umowy czy czkać na wyrok Sądu i powołać się na orzeczenie, w celu odzyskania opłaty (tak doradza „doradca”)\
4. Czy warto wchodzi w spor zbiorowy (czytałam, ze taka procedura dłużej trwa) czy raczej indywidualny (zapewne wyższe koszty)?
5. Mam także nie uregulowane dwie składki i zastanawiam się czy je opłacić? Czy nieuregulowanie może stanowić trudność w odzyskaniu kapitału?

Gdyby ktoś mógł się wypowiedzieć w tej sprawie byłabym wdzięczna.

Odpowiedz

Raf Listopad 13, 2016 o 19:51

Hej,
ja zrezygnowałem w 9 roku i właśnie w zeszłym tygodniu złożyłem pozew.
Koszt na początek to 320 pln + 20% od wygranej więc nie jest to jakaś mega duża kwota, ale w razie przegranej koszt dodatkowy to około 1400 pln, ale stwierdziłem dwa lata temu że sądzę się z każdym o wszystko co uważam, że mi się należy :)
Warto walczyć o swoje ciężko zarobione pieniądze.
Pozdrawiam
ps. w Warszawie w bibliotece czekam już od miesiąca na Twoją książkę Michał i za kolejny miesiąc, albo dwa ją zapewne pożyczę… taka kolejka do niej jest :)

Odpowiedz

Karolina Listopad 18, 2016 o 20:54

Witam
Również posiadam taką poliso-lokatę, jednak w związku z tym, że moja sytuacja finansowa uległa zmiane, przestałam po prostu przelewać pieniądze na konto. Czy jest to równoznaczne z zerwaniem umowy? Czy powinnam wystosunkować do ubezpieczyciela pismo lub zadzwonić na infolinię i poinformować ich o mojej decyzji? Czy nie jest w takim wypadku za późno na ewentualne wypowiedzenie umowy i odzyskanie pieniędzy?
Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź

Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam. Grudzień 19, 2016 o 17:53

Hey, wszystko zależy od umowy ( towarzystwa itp) każda umowa ma okres prolongaty gdzie zakładają że ktoś może mieć problemy z płaceniem polisy. i np 2-3 miesiacę może być opóźnienie w płaceniu. Później niestety trzeba to wszystko uregulować. Czasami mimo iz rozwiązuja polise i chcesz do niej wrócić np po roku to też jest taka możliwość. będziesz musiała wpłacić kwote która tobie zwrócili i opłacić zaległe składki.
Może skoro są trudności z płaceniem to warto np obniżyć składke jeżeli jest taka możliwość.

Odpowiedz

Tomi BV Listopad 19, 2016 o 15:38

Mam prośbę do czytajacych ten artykuł – czy ktoś dysponuje OWU FIR1/1/2007 – dot. produktu wycofanego ING Życie pod nazwą Strategia Lwa? Potrzebuję tego dokumentu w formie PDF właśnie w związku z przygotowywanym procesem o zwrot pobranej dużej opłaty likwidacyjnej,

Odpowiedz

Stachu Listopad 25, 2016 o 16:55

Nie rozumiem tych problemów z opaltą likwidacyjną. Przecież kto podpisywał dokumenty powinien sobie takie pytanie zadać. Przecież nie wiadomo co będzie sie działo, nie znamy przyszłości i może sie zdarzyć, że trzeba będzie kasę wycofać. Ja sprawdziłem sobie nowy produkt ze stajni NN czyli strażnika przyszłości. Tam nie ma opłat likwidacyjnych. Po prostu kończysz oszczędzać (czy tez inwestować) i tyle. Masz minimum 100% tego co wpłaciłeś. Identycznie jest z ubezpieczeniem, konczy się wpłacać i koniec. To chyba lepsze rozwiązania, niz teraz myśleć jak odzyskać kasę.

Odpowiedz

Lidia Grudzień 27, 2016 o 16:51

Dziękuję za super treści na Twojej stronie, jestem na niej często. Pozwoliła mi spłacić prawie wszystkie długi /jeszcze męczy mnie hipoteczny/, ale jescze mam wielki dylemat
co do polis w Skandii. Miałam trzy. Jedną po okresie piętnastu lat mi wypłacili. Nie zarobiłam nic. Pozostałe dwie, które mam na dzieci rok temu przekształciłam w umowy bezskładkowe. Z tych składek spłaciłam długi. Kilka miesięcy temu zorientowwałam się,
że opłaty za prowadzenie tych polis wynoszą prawie 200,00 zł miesięcznie. Czas niestety bardzo szybko płynie pieniądze uciekają. Muszę jeszcze w tym roku zlikwidować te dwie polisy, tylko że dużo stracę po 50% zgromadzonej sumy. Bardzo proszę o odpowiedż, co zrobić by nie stracić dużej ilości pieniędzy. Z góry dziękuję i czekam na możliwie szybką odpowiedż.

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 12, 2017 o 17:09

Proszę sprawdzić czy Pani OWU zostały objęte porozumieniem między UOKiK a Skandia/ViennaLife. Jeśli tak to prawdopodobnie od razu będzie Pani mogła odzyskać nie 50% a około 79% wartości portfela.

Odpowiedz

Krzysztof Grudzień 31, 2016 o 08:51

Witam, ja też ostatnio bardzo szczegółowo przyglądam się produktowi Multiaspekt.Profit, w który wszedłem w 2012r w jeszcze wówczas HDI Gerling (obecnie Warta). Zacząłem analizować pracę funduszy, w które lokowałem swoje środki (składka miesięczna: średnio 135zł ).
Zawsze inwestowałem w 4 różne fundusze, rozkładając środki ze składek po 25% na każdy z nich. W pierwszym roku miałem fundusze bezpieczne, których stopa wzrostu (wszystkich 4 funduszy) wynosiła ok 1% na plus. W kolejnym roku zmieniłem alokację środków, wybrałem fundusze dynamicze, akcyjne i wyniki były następujące +4,6; +4,0; +7,2; – 4,4%. W kolejnym roku znowu zmieniłem alokację i przez dwa lata środki pracowały na funduszach, które wypracowały następujące wartości: +16,2; -1,8; -1,2; +16,9%. Czyli wydaje mi się, że przez te wszystkie lata fundusze miały całkiem niezłe wyniki.
Niestety okazało się, że to za mało i obecnie mam ok 1000zł straty ponieważ mimo wszystko fundusze nie wypracowały na tyle dużo, żeby pokryć koszty administracyjne, polisowe itp.
Obecnie zastanawiam się nad zakończeniem „współpracy” z Wartą ale też mam w OWU bardzo wysokie opłaty likwidacyjne. Będę próbował coś z tym zrobić, Już mam przygotowane jakieś pismo, szukam informacji w sieci, mam nadzieję, że uda się z tego wyjść. Zdecydowanie nie polecam nikomu tego typu „oszczędzania”. Lepiej, bezpieczniej trzymać środki na promocyjnych lokatach.

PS. Do ksiązki Finansowy Ninja, którą sobie sprawiłem jako prezent na święta już się ustawiła kolejka w rodzinie:)

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 12, 2017 o 17:07

Przy tak małej składce miesięcznej, stałe opłaty administracyjne plus opłaty za zarządzanie zjadały cały zysk i jeszcze więcej mimo że wyniki funduszy były faktycznie nienajgorsze. Przy składce 315zł z automatu 72zł szło na opłaty….i weź to nadrób….

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 12, 2017 o 17:03

Witam,
moja polisolokata po 7 latach wygląda tak: wpłacone 26085zł , wartość portfela 24796. Planowałem od dłuższego czasu ucieczkę od Skandii/ViennaLife, ale do końca 7 roku opłata likwidacyjna wynosiła 40%. Po 7 roku wg OWU byłoby to 30%. Plan był taki, żeby poczekać jeszcze rok i stracić „tylko” 21% z portfela. W końcu (grudzień 2016) zapadła decyzja UOKiK o nakazie zmian w naliczaniu opłat likwidacyjnych i choć jest ona korzystna głównie dla tych co mają dość krótko umowy, to w moim przypadku też nie jest źle, bo nie muszę czekać roku, by od razu odzyskać 78% wartości portfela. Opracowałem sobie plik, w którym wyliczyłem sobie porównanie strat aż do końca umowy, przy założeniu, że a) przekształcam umowę na bezskładkową, b) wartość portfela będzie pomniejszana comiesięcznie o opłaty administracyjne i „zarządzanie” (śmiech)+ryzyko. Wartość wykupu oczywiście będzie rosła, ale zaledwie 2-3% co roku, ale jednocześnie opłaty będą gigantyczne. Przy tych założeniach najmniejsza strata wychodzi mi już teraz.
Muszę jeszcze policzyć ile portfel musiałby zarabiać rok do roku, żeby wartość wykupu również rosła a nie spadała i żeby dalsze trzymanie tam kasy na umowie bezskładkowej miało jakikolwiek sens. W tych niepewnych czasach sądzę, że samodzielnie zarządzając nie dam rady wygenerować takich zysków, chyba że będę miał mnóstwo szczęścia bo wiedzy wiem, że mam za mało.
Decyzja UOKiK chyba przyśpieszy moją decyzję o akceptacji straty około 7 tyś. na tej inwestycji, w którą dałem się wrobić (znalazłem szkice z wizyty w openfinance mamiące zyskami :) ) i co traktuję jako bolesną nauczkę dla laika. Odzyskane pieniądze lepiej zapracują jeśli wpłacę je jako spłatę kredytu hipotecznego, przynajmniej rata będzie niższa i stresu mniej bez patrzenia na zmienność portfela.
Szkoda że UOKiK mocniej nie przycisnął ich i nie wywalczył jeszcze lepszych warunków, ale już nie mam ochoty czekać na kolejne zmiany w tym zakresie.

Odpowiedz

Ilona Styczeń 19, 2017 o 21:01

Hej Michał i pozostali, którzy ciągle myślą o rozwiązaniu umowy z towarzystwami. Prezes UOKiK podpisał porozumienie z różnymi TU, które gwarantuje większy procent zwrotu. Oczywiście cały czas straci się pewną część jednak, w zależności od czasu trwania umowy, może to być sporo więcej (30%, 50%). Warto to sprawdzić i działać!

Więcej na ten temat, w szczegółach co i jak zrobić pisałam na moim blogu Umowy Są Ważne! tutaj http://umowysawazne.pl/uwaga-wazne-posiadasz-tzw-polisolokate-teraz-mozesz-ja-rozwiazac-na-duzo-lepszych-warunkach-nie-zwlekaj-dzialaj-i-podaj-dalej/

Mam nadzieję, że to pomoże wielu osobom! :) Im więcej osób się o tym dowie tym lepiej! Pozdrawiam

Odpowiedz

Michal Luty 18, 2017 o 18:31

NARESZCIE!!! Michał dziękuję za ten artykuł!!!
Czekałem, czekałem i się doczekałem.
Ja posiadam polisę w SKANDIA.
Próbuję się z nimi ułożyć polubownie.
Jak ktoś chce połączyć siły to zapraszam!

Odpowiedz

Heniek Luty 21, 2017 o 20:33

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: