Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 020: Inwestowanie we własną firmę – rozmowa z Michałem Śliwińskim z Nozbe

przez Michał Szafrański dodano 10 lutego 2014 · 52 komentarzy

Play

FB-wnop-020

Własna firma może być inwestycją z całkiem fajną stopą zwrotu – nie tylko finansową. O tym przekonuje pomysłodawca i twórca aplikacji Nozbe.

Nozbe, to moje podstawowe narzędzie do zarządzania zadaniami. Produkt powstał w Polsce i… ma już ponad 200 000 użytkowników na całym świecie! Firma Michała Śliwińskiego niewątpliwie osiągnęła globalny sukces. I dlatego to właśnie z Michałem rozmawiam w ramach “Elementarza Inwestora” o inwestowaniu we własny biznes, niezłomności, wyciąganiu wniosków z błędów i szukaniu prawdziwej motywacji.

Jest to jednocześnie 20-ty, jubileuszowy odcinek podcastu, który w magiczny sposób zbiegł się w czasie z przekroczeniem bariery 100 000 czytelników bloga miesięcznie oraz 10 000 fanów na Facebooku. Po prostu Wam dziękuję! Zapraszam do tego inspirującego słuchowiska :)

Sponsor podcastu

Sponsorem tego odcinka podcastu jest Mennica Wrocławska, która oferuje produkty największych Mennic na świecie – złoto w postaci fizycznych sztabek lub monet. W jej sklepach znajdziecie też fachową poradę dotyczącą form oszczędzania w złocie. Pełną listę oddziałów Mennicy Wrocławskiej znajdziecie na http://www.mennicawroclawska.pl/sklepy

W tym odcinku usłyszysz:

  • Co to jest Nozbe i skąd pomysł na właśnie takie rozwiązanie?
  • Jak duża jest firma Michała, ile osób zatrudniac, jaka jest skala działalności Nozbe?
  • Od czego Michał zaczynał i w jaki sposób doszedł do Nozbe? Czy od razu po studiach zdecydował, że zostanie przedsiębiorcą?
  • Czy Nozbe kiedykolwiek otrzymała jakieś dofinansowania, czy pozyskiwała partnerów venture capital?
  • Na czym polega model pracy zdalnej w Nozbe? Jakie firmy mogą sobie pozwolić na pracę w ten sposób?
  • Jak Nozbe realizuje marketing pozwalający pozyskiwać klientów w skali globalnej?
  • Jak Michał to robi, że udaje mu się kierować firmą, blogować i nagrywać filmy oraz wydawać miesięcznik o produktywności?
  • Jakie porady daje Michał młodym ludziom, którzy szukają idealnej pracy lub zastanawiają się nad założeniem własnej firmy?
  • W jaki sposób Michał przeszedł od czytania dwóch książek rocznie do czytania 30-tu książek rocznie?
  • Dlaczego warto nauczyć się delegowania obowiązków?
  • Dlaczego warto traktować pracę jako inwestycję, szczególnie gdy jest się młodym?
  • Dlaczego warto zgłębiać i analizować własne pomysły – nawet jeśli ich nie realizujemy?
  • Co Michał zrobiłby inaczej, gdyby jeszcze raz mógł przejść swoją drogą?
  • Dlaczego warto myśleć o własnej firmie jako dobrym sposobie na inwestowanie swojego kapitału?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Michał Śliwiński wystąpił również w 71-szym odcinku podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy”, opowiadając o modelu “No Office” – czyli jak zorganizować pracę zdalną w firmie bez biur.

Warto posłuchać!

Zapowiedź następnego odcinka podcastu

Następny odcinek podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” ukaże się za dwa tygodnie. Spotkam się w nim ponownie z Krzysztofem z serwisu taniezwiedzanie.com, z którym tym razem porozmawiam o sposobach, na które możemy zostać obrabowani i środkach profilaktycznych ochrony przed złodziejami – do zastosowania zarówno w trakcie podróży, jak i po prostu na co dzień.

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) :)

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy :)

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! :)

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 51 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Radca Luty 10, 2014 o 22:51

Wlasnie takiego tematu dotychczas brakowalo na blogu.
Ten kto prowadzi własną działalność gospodarczą ten doskonale wie ile trudu, wyrzeczen i czasu potrzeba na rozkręcenie biznesu.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Luty 10, 2014 o 23:08

Witam Michał
Super sprawa z Twoim blogiem. Zostałem czytelnikiem pod koniec 2013 roku, bardzo mi się spodobał i będę tutaj zaglądał regularnie bo naprawdę warto. Pozdrawiam trzymaj tak dalej :)

Odpowiedz

Bartek Luty 10, 2014 o 23:20

Super temat. Sam prowadzę firmę i chętnie posłucham kogoś, kto osiągnął międzynarodowy sukces.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Jakub Luty 10, 2014 o 23:22

WItam
Mam pytanie techniczne – gdzie można znaleźć podcast w wersji na blackberry?
Usiłuję znaleźć i nigdzie nie widzę. Widzę natomiast, że masz tę opcję nieaktywną – aczkolwiek o niej wspominasz.
Korzystając z okazji że już tu jestem – świetny blogi świetna robota.
Nie mówiąc już o wynikach jakie uzyskujesz z działalności blogowej
Szacun :-)
Pozdrawiam Jakub

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 00:05

Hej Jakub,

Aby odsłuchać podcast na BlackBerry powinieneś ściągnąć z ichniego marketu aplikację Stitcher. To jest odtwarzacz podcastów. I w tej aplikacji będziesz mógł już wyszukać „Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” i ustawić sobie jego subskrypcję. Sam tego nie robiłem (nie mam BlackBerry), ale podobno działa :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Luty 11, 2014 o 09:31

Hej Jakub,

Otwórz stronke przez BBerry, kliknij download.
Potem będzie działa się magia a podcast znajdziesz w MEDIA->PODCAST.
Ot tyle cała filozofia.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Adi Luty 11, 2014 o 08:00

Absolutnie świetny podcast. Chyba najlepszy dotychczas. Jestem pod wrażeniem.
Fajnie byłoby słuchać więcej takich ciekawych ludzi. Wielkie dzięki.

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 11:16

Hej Adi,

Rozmawiałem ostatnio z Gabi na temat podcastów. Ona: „Po każdym nagraniu mówisz, że to świetny albo najlepszy odcinek…”, a ja na to „No tak… bo naprawdę myślę, że są coraz lepsze” :)

Fajnie, że nie tylko mi się tak wydaje :) Dzięki.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Robert Styczeń 12, 2015 o 01:32

Dużym plusem podcastów jest Twój głos. Masz znakomity głos, dykcję i sposób mówienia. Nie wiem ile poświęcasz na przygotowania, ale brzmi to znakomicie – nigdy nie ma żadnego jąkania, przekręcania słów, nawet przejęzyczeń ani tego denerwującego „yyyyyy” co drugie słowo. Nawet słuchając wywiadów które przeprowadzasz ze swoimi gośćmi na podcastach widać dużą różnicę w sposobie mówienia przez Ciebie oraz Twojego gościa. Np. Pan Hryniewicz co dwa słowa powtarzał non stop dwa-trzy słowa wytrychy „właśnie”, „tutaj”, czy też „tak tak”, że aż stało się to trochę irytujące (pomijając wartościowe treści które przekazywał) – w niektórych zdaniach wyliczyłem, że czterokrotnie użył słowa „właśnie”…

Więc tak trzymaj Michał!

Odpowiedz

Organizatorka wesel Luty 11, 2014 o 09:01

Na taki temat czekałam. Sama próbuję działać na własną rękę i wymaga to wielkich inwestycji zarówno finansowych jak i czasowych. Podcast się już pobiera.

Odpowiedz

ZP Luty 11, 2014 o 09:24

Witam,

Michałowi pewnie nie wypada się chwalić, ale wspomniany na początku wywiad dla „Wyborczej” pojawił się w necie i na górze jedynki strony gazeta.pl:
http://wyborcza.pl/1,87648,15433371,To__ze_zarabiam__jest_efektem_ubocznym_mojego_blogowania.html#MT

PS

Słaby research tej pani – Michał ma auto na ropę :)

Odpowiedz

Łukasz Luty 11, 2014 o 11:04

Michale, czy planujesz jakiś artykuł o wdrożeniu GTD za pomocą Nozbe? Próbowałem korzystania z setek aplikacji i ta wydaje mi się najlepsza, jednak jej też nie udało mi się dostosować i nie wiem gdzie robię błąd :( Byłbym wdzięczny za „Nozbe for dummies” 😛

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 11:14

Hej Łukasz,

W sumie jest to jakiś pomysł na artykuł pośrednio związany z oszczędzaniem czasu. Ale z drugiej strony, to bardziej temat dla blogów dotyczących produktywności.

Może na początek obejrzyj sobie ten bezpłatny kurs „10 kroków do…” opracowany przez Michała Śliwińskiego – link powyżej w sekcji z linkami.

Ja mam taki plan by kiedyś jeszcze zaprosić Michała do rozmowy o samym GTD i jego praktycznym implementowaniu – w tym o problemach i błędach :) Na podcast i rozmowę ten temat nadaje się idealnie.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Marcin Luty 11, 2014 o 11:08

Dzięki Michał – bardzo ciekawa prezentacja.

Pozdrowienia od kolegów z dawnej pracy.

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 11:14

Dziękuję Marcin. Również pozdrawiam :)

Odpowiedz

Beny Luty 11, 2014 o 15:53

„Zarobki to efekt uboczny mojego blogowania. Nie myślę o tym, ile zarobię i czy zarobię” – fragment z opublikowanego dzisiaj wywiadu – w mojej ocenie nieuczciwe stwierdzenie, szczególnie że po porzuceniu przez Ciebie pracy na etacie jest dokładnie odwrotnie i wielokrotnie pokazywałeś czytelnikom że Ci na tym zależy, po co więc taka „skromność”?

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 16:31

Hej Beny,

Masz prawo do swojej opinii. Zwrócę Ci uwagę tylko na jedną rzecz: gdyby tak było jak piszesz, to na tym blogu wszystkie albo zdecydowana większość wpisów, to byłyby wpisy reklamowe, płatne, dające mi „hajs”. Tak nie jest.

Co więcej – na bieżąco odrzucam te propozycje współpracy, z których nie wynika wartość dla wszystkich zaangażowanych stron: dla Was, dla współpracującej firmy i dla mnie. Bo prawda jest taka, że tylko w niewielu przypadkach potrafię to skutecznie „pożenić”.

Oczywiście, że pieniądze mają znaczenie – nie twierdzę, że nie. Ale ja nie przeliczam artykułów na pieniądze i uważam, że nie da się tego przeliczyć. A Ci którzy to robią działają krótkowzrocznie. Uwierz, że nie wiem nawet na jaką łączną kwotę wystawiłem faktury w ubiegłym i w tym miesiącu. To się sumuje dopiero, gdy siadam do rozliczenia miesiąca. Mam ten luksus, że nie muszę się spinać :)

Podtrzymuję wszystko co powiedziałem w wywiadzie, bez względu na to czy Ty się z tym zgadzasz, czy nie i co o tym myślisz. I mimo wszystko mam nadzieję, że nieco Ci rozjaśniłem temat.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Beny Luty 11, 2014 o 16:39

Michał, ale przecież Ty prowadzisz tego bloga by na nim zarabiac, taki obrałeś cel i go skutecznie osiągnąłeś, po co więc w wywiadzie takie stwierdzenia??? Nikt Cie nie rozlicza z liczby faktur czy reklam na tym blogu, ale nie mów wprost że nie myślisz czy na nim zarobisz, bo dajesz dziesiątki przykładów w prezentowanych treściach że jest inaczej. To po prostu nie jest spójne, a że poza tym robisz kawał dobrej roboty to inna sprawa :-)

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 17:12

Hej Beny,

No nie czujesz tej subtelnej różnicy :-) i ja Ci jej nie potrafię wytłumaczyć. Dla mnie motywacją do prowadzenia bloga nie jest to, że jak coś napiszę to zarobię. Nie ma takiego przełożenia. Co nie zmienia faktu, że bardzo mnie cieszy to, że zarabiam i się tą radością z Wami dzielę. Tu nie ma sprzeczności, chociaż Ty chyba ją widzisz…

Mam inne motywacje niż tylko pieniądze. Gdyby pieniądze były moją podstawową motywacją, to pracowałbym teraz za kilkaset tysięcy rocznie w jakiejś firmie skłonnej mi tyle płacić (a są takie firmy – miesiąc temu odrzuciłem kolejną propozycję powrotu na etat).

To na czym dzisiaj zarabiam, wyszło przypadkiem. Nie uważałem, że będę zarabiał na reklamach czy że z afiliacji będę „wyciągał” takie pieniądze. Tak jak mówiłem – jest to efekt uboczny tego co robię i tego, że zyskałem jako taką popularność.

To na czym chcę zarabiać, to są moje produkty: szkolenia, książki – tego jeszcze nie ma. To nie jest wprost zarabianie na blogu – chociaż oczywiście nierozerwalnie się z blogiem będzie wiązać – chociażby przez to, że jestem tą samą osobą i że na pewno znajdą się tu reklamy moich produktów.

Współpraca reklamowa jest dla mnie nieprzewidywalna. Czasem jest, czasem jej nie ma. Bez względu na to jak duże wydają Ci się te kwoty, to jest to coś na czym nie mogę polegać i nie ładuję w to mojej energii. Jeśli pojawia się szansa współpracy i jest tzw. „fit” dla wszystkich – to w to wchodzę, ale traktuję to jako coś od przypadku do przypadku, i nie ma tu pisania pod katem tego, że może z kimś w wyniku popełnienia artykułu uda mi się nawiązać współpracę.

Inwestuję za to energię w rozwój bloga – na tyle na ile się da. I to w zakresie tematów, na które piszę, jak i sposobów dotarcia do kolejnych Czytelników, którzy mogliby na tym pisaniu skorzystać. Bo ja pioruńsko nie lubię jak moja praca się marnuje. A uważam, że pisanie dla małej liczby osób, to w pewnym sensie marnowanie potencjału tego co robię.

Tak już kończąc: kluczowa jest tu kwestia motywacji, która jest moim paliwem. Ja lubię być otoczony przez zadowolonych ludzi. To dotyczy i najbliższych i dziś także Was. I to jest moja podstawowa motywacja. Wkurza mnie dyletanctwo, malkontenctwo, narzekanie, teoretyzowanie że świat powinien wyglądać inaczej. Nie podoba się – zmieniać, a nie marudzić. Nie potrafi się – to przynajmniej nie przeszkadzać!

Wierzę w to, że większość ludzi działa prawidłowo. I naprawdę mi się czasami nie chce udowadniać, że nie jestem jeleniem / świnką Pepą / wyzyskiwaczem itp. Bo chociaż widać to na pierwszy rzut oka, to zawsze znajdzie się ktoś kto twierdzi, że jednak jestem i dopowiada sobie jakieś teorie.

Nie piszę Beny do Ciebie. Ale faktem jest, że zebrało mi się po przeczytaniu Twojego komentarza 😉

Pozdrawiam i głowa do góry. Świat jest często lepszy na zewnątrz naszych głów niż w środku :)

Odpowiedz

Konrad Luty 14, 2014 o 00:59

Przepraszam, że się wtrącę, ale mam wrażenie, że Beny ma sporo racji. Mówienie o „przypadkowym” zarabianiu na blogu jest (oczywiście według mnie) porównywalne do tego, że masz „przypadkowych” czytelników.

Każdy artykuł czy podcast „produkujesz”, aby był interesujący dla czytelnika, aby ten go czytał czy odsłuchał. To z kolei ma prowadzić do określonych działań, bądź przynajmniej przemyśleń na dany temat, a to w ostateczności pomóc odbiorcy w (szeroko pojętym) „życiu” – głównie z aspektu finansowego.

Jakby nie patrzysz pomagasz zarabiając i zarabiasz pomagając. Myślę, że błędnie Beny wywyższa rangę pieniądza w Twojej działalności, ale i Ty chyba nazbyt ją bagatelizujesz. W moim odczuciu jest to równoważne. Nie podejmiesz każdego tematu z uwagi na dochód – bo musi nieść pomoc, ale też nie podejmiesz każdego o pomocy, bo musi nieść dochód. I nie chodzi tu o to, że siadasz i kalkulujesz czy rozmowa z Panem X przyniesie 3 tysiące z poleconych programów, ale o to, że jeśli masz np. świadomość, że opisana pomoc będzie dla bardzo wąskiego grona odbiorców to zapewne jej nie opiszesz, bo nie taki jest cel bloga, a więc i Twój.

Tak rozumiałem pytanie i sugestie Benego, że pieniądze muszą znajdować się w czubie priorytetów, bo inaczej (myśląc zupełnie logicznie) byłoby to zakłamaniem całej sentencji tego bloga. Jak mógłby o oszczędzaniu pisać ktoś, kto w swoich planach nie przewiduje w jakimkolwiek aspekcie konkretnych zysków z konkretnie wykonywanej pracy? Jak stworzyć plan finansowy dla domu? Jak korzystać z „elementarza inwestora” skoro moje dochody są absolutnie „przypadkowe”?

Przepraszam za wtrącenie w wątek, ale Twoją odpowiedź odebrałem mocno negatywnie – dużo treści, mniej sensu. Takie bardzo gładkie, ale jednak „pitu pitu”:) Sam wspomniałeś, że poduszka finansowa ma być asekuracją na wypadek „problemów” (artykuł o jej tworzeniu), a teraz sam stwierdziłeś w wywiadzie, że Twoja poduszka jest w bardzo dobrym stanie, bo nie spodziewałeś się zarobić 60 tys., więc poduszka przestała być asekuracją, a stała się „planowanym źródłem” finansowania Waszej rodziny. Asekuracją natomiast jest blog, który „bonusowo” przyniósł zyski. Widać tu bardzo duży brak spójności:) Planuję zarobki i jeśli je mam to poduszka jest nienaruszona, a jeśli mój plan nie wypalił to mam „zabezpieczenie” w jej postaci, czy nie tak?

Pozdrawiam

P.S. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego komentarza negatywnie, ale rzeczywiście fragmentem wywiad, a odpowiedź na komentarz już na pewno „trąca ściemą” i niestety brakiem konsekwencji. Nie wiem czy wynika to z nieporozumienia czy jednak burzy nieco Twój obraz albo jako blogera o tematach oszczędnościowych (brak konsekwencji w założeniach), albo jako szczerego gościa, który nie jest szczery z nami lub nawet sam ze sobą:) Wierzę, że to jednak nieporozumienie.

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 14, 2014 o 18:01

Hej Konrad,

Odniosę się tylko do wątku poduszki finansowej, bo reszta to Twoje odczucia, z którymi nie chcę dyskutować (już pisałem, że nie chce mi się udowadniać, że nie jestem jeleniem itp.).

Moja standardowa poduszka w normalnych warunkach to 6-12 miesięcy kosztów. Te 6 miesięcy to absolutne minimum, które zalecam każdemu.

Ja skakałem na głęboką wodę więc miałem przygotowałem poduszkę na dłuższy okres czasu. Pierwszy rok od porzucenia etatu miał być czasem „palenia” pieniędzy z tej poduszki, bo zakładałem, że blog nie będzie zarabiał co najmniej do końca 2013 roku. Tak – taki właśnie był plan, że będę żył z pieniędzy z poduszki. Właśnie do tego służy poduszka finansowa – masz ją na wypadek sytuacji awaryjnych lub sytuacji, gdy w swoim życiu podejmujesz kontrolowane ryzyko (tak jak ja).

To, że wyprzedziłem mój plan i zarobiłem te 60k w 2013 na blogowaniu, wydłuża okres, na jaki wystarczy mi poduszka. I to jest super.

Myślę, że nieporozumienie bierze się stąd, że Ty traktujesz to, co teraz zarabiam, jako moje regularne przychody, a z mojej perspektywy są to niezaplanowane przychody. Te zaplanowane będą dopiero wtedy, gdy będę miał własne produkty, nad którymi pracuję. I jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to wtedy sobie odetchnę, przestanę „palić” poduszkę i będę znowu aktywnie generował nadwyżki finansowe. Obecna sytuacja jest dla mnie niekomfortowa, ale właśnie dzięki poduszce nie muszę się martwić o to co będzie za miesiąc-2-3-4 :)

Jeśli coś w tym aspekcie jest niezrozumiałe, to dopytuj śmiało :)

Do insynuacji się nie odnoszę :) Myśl co chcesz – Twoje święte prawo :)

Pozdrawiam ciepło

Odpowiedz

Konrad Luty 14, 2014 o 20:18

W takim razie źle zrozumiałem definicję poduszki. Rozumiałem ją jako awaryjne wyjście mające na celu zabezpieczenie nieprzewidzianych sytuacji (tak kojarzę Twoją definicję), a nie jako pieniądze wliczone w planowane ryzyko. Teraz rozumiem, że poduszka jest częścią domowego budżetu – ode mnie ma zależeć decyzja czy ujmuje ją w planowanym budżecie czy nie – znika po prostu „awaryjność”.

Co do jelenia itp.:) – nie musisz tego udowadniać – przynajmniej mi:) Teraz rozumiem Twój model prowadzenia działalności gospodarczej – jako przychód liczysz jedynie pewne kontrakty i umowy – cała reszta jest bonusem. Życzę, aby Ci się tak udało, bo wtedy będziesz absolutnie wolnym finansowo człowiekiem, niestety każdy kto prowadzi firmę wie, że najczęściej dziś jest, a jutro może nie być – również aspekt kontraktów, a same „produkty, o których piszesz także będziesz „przypadkowo” przewidywał, bo nawet przy podpisaniu umowy na kolejny miesiąc, wydatki firmy liczysz na co najmniej półrocze:) Jeśli uda Ci się mieć tak pełen terminarz to super – życzę tego szczerze.

Pozdrawiam:)

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 14, 2014 o 20:29

Hej Konrad,

Dziękuję za kibicowanie :) Co do różnych funduszy celowych i poduszek, to ja wyróżniam ich kilka:

– Fundusz awaryjny = minimum 1000-2000 zł < -- ten jest na sytuacje awaryjne - Fundusz wydatków nieregularnych = ekwiwalent kosztów nieregularnych na, np. rok - to są takie koszty, które i tak zostaną poniesione. - Poduszka bezpieczeństwa = ekwiwalent wszystkich kosztów na 6-12 miesięcy To czego nie należy absolutnie ruszać, to ten pierwszy fundusz. Oczywiście te strategie są różne w zależności od tego czy masz dużo pieniędzy, mało, czy nie masz w ogóle. Ja już nie mam funduszu awaryjnego jako takiego :)

Filozofię dotyczącą funduszu awaryjnego i funduszu wydatków nieregularnych opisywałem w artykule "Prosty budżet domowy" - http://jakoszczedzacpieniadze.pl/prosty-budzet-domowy

Pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Luty 11, 2014 o 19:34

Nie słucham podcastów wolę słowo pisane, szkoda że pomijasz w ten sposób użytkowników Michale.

Odpowiedz

Agnieszka Wyrzykowska Luty 12, 2014 o 13:47

Moniko – Michał zawsze udostępnia transkrypty podcastów, więc nikogo nie pomija. Pewnie za kilka dni będzie można przeczytać wywiad, a nie tylko go posłuchać.

Odpowiedz

Gabi Luty 11, 2014 o 20:08

Monika ! żałuj-ja też wolę czytać ,ale niektóre podcasty są naprawdę mega:)

PS.Wlaśnie czytam „getting things done”-może moja firma tez nabierze jakiegoś wielkiego rozpędu:)

Odpowiedz

Tomasz T Luty 11, 2014 o 21:23

Ciekawy wywiad.
Jedna uwaga – czy mógłbyś podawać czas trwania nagrania w opisie? Ułatwi to planowanie swojego czasu.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 11, 2014 o 21:24

Hej Tomasz,

W sumie mógłbym :) Dobry pomysł. Dziękuję.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Luty 11, 2014 o 21:29

Genialny podcast. Bardzo motywujacy.  Szkoda tylko ze trzeba czekac dwa tygodnie na kolejny.

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 12, 2014 o 19:56

Hej Łukasz,

Hahaha… jedni mówią: „za często podcasty”, „nie lubię słuchać”, a inni „szkoda, że nie częściej”. No nie dogodzę 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Luty 12, 2014 o 00:21

Bardzo dobry podcast. Mięsko.
Ten z Zuchem byl slaby – ile można słuchać o „misji blogera”.
Ale ten konkretny. Tylko takie chcemy :)

Odpowiedz

Agata Luty 12, 2014 o 16:54

Doskonały -pełen wiedzy, motywacji i inspiracji Dziękuję :)

Odpowiedz

WhiteLightning Luty 12, 2014 o 23:04

Michal, bardzo fajny podcast. Pytanie, nie myslales o zamieszczaniu krotszych wersji, ew. dzielenia podcastu na czesci? Kawalki 15-30 minut mozna spokojnie sluchac w samochodzie jadac do pracy, na taki ponad 1h ciezko znalezc czas, a niestety przewaznie w radiach samochodowych nie da sie wygodnie audycji przewijac:(

Odpowiedz

Sebastian Luty 13, 2014 o 06:21

A co za problem samemu sobie podzielić podcast? Przecież to 5 minut roboty w jakimś programie, np Audacity.

Odpowiedz

Ania Luty 14, 2014 o 16:59

Kapitalna rozmowa i było o książkach, z 2 rocznie do 30, super wynik :-)

Odpowiedz

dal Luty 14, 2014 o 17:43

Dzięki za świetny materiał, słuchałem dwa razy.

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 14, 2014 o 17:47

Hej Dal,

Miło to słyszeć. To ja dziękuję :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Leming Luty 15, 2014 o 19:17

Nie lubie podcastów, ale nie chciało mi się czytać transkryptu więc przesłuchałem i nie żałuję :) Michał to ciekawy gość i chyba każdy zazdrości mu sposobu prowadzenia firmy i związanego z tym lifestylu. W wolnej chwili przetestuje to Nozbe bo może to jednak apka z serii must have 😉

Jakoś przeoczyłem, że rzuciłeś etat dla blogwania. Pewnie za jakiś czas odbije się to brakiem miesięcznych raportów bo zawistni polacy lubią zaglądać innym do portfela a teraz będziesz pokazywał wszystkie zarobki z bloga itd. Podobnie było na blogu APP funds gdzie Zbyszek porzucił publiczny portfel akcji bo wiecznie były jakieś negatywne komentarze.

Odpowiedz

Krzysztof Luty 16, 2014 o 19:36

Super odcinek, gratuluje, daje wiele do myślenia:)

Odpowiedz

Daria Luty 19, 2014 o 00:31

A może wpis o oszczędzaniu w/na złocie? :)

Odpowiedz

Łukasz O Luty 22, 2014 o 00:17

Super się słucha tak mega pozytywnie nastawionych gości. Świetny podcast :)

Odpowiedz

Krzysiek Marzec 10, 2014 o 11:16

Michał,
trafiłem na Twojego bloga po artykule w PB. Jak na razie jestem zachwycony, a tym podcastem z Michałem Śliwińskim to bardziej niż zachwycony.
Na prawdę super rozmowa. Bardzo inspirująca i dająca kopa do działania.
Trzymaj tak dalej:)

Odpowiedz

Roman Marzec 21, 2014 o 14:11

Wielkie WOW, jestem pod niesamowitym wrażeniem tego podcastu!

Chyba najbardziej cenie w Twoim blogu to, że potrafisz dotrzeć do ludzi, od których można tylko czerpać garściami zarówno motywację, zapał, pomysły jak i nastawienie!
Powiem więcej, że bez Ciebie, pewnie bym o takich ludziach i ich pomysłach nigdy nie usłyszał!

Dodatkowo poruszasz nie tylko kwestie firm, sukcesów, pomysłów, oszczędzania, inwestycji czy pieniędzy, ale co chyba najważniejsze: mentalność ludzi sukcesu, czyli ich podejście, motywacje i postawę jaka ich charakteryzuje…..

Odpowiedz

Justyna Ciecwierz Kwiecień 30, 2014 o 14:14

Bardzo ciekawy blog i przydatne tematy. Pracuję z osobami, które dokonują zmian zawodowych w swoim życiu i mądre podejście do tematu zarządzania pieniędzmi jest w tym przypadku kluczem. Ty Michale też jesteś przykładem takiej zmiany, prawda?
Blog polecam i będę polecać. A podcastu chętnie posłucham. Wielkie dzięki!
I jeszcze dodam, że Twojego bloga polecił mi mój dawny klient;)

Odpowiedz

Kreatornia Zmian Maj 14, 2014 o 23:58

Twoje podcasty Michał umilają mi pracę. :) Żałuję, że jest ich tak mało. Czekam wciąż na kolejne. Natomiast jeśli chodzi o samo nozbe to podzielę się z komentującymi moją opinią. Wprawdzie używam nozbe krótko, bo od miesiąca to już zauważyłam, że moja produktywność, a zwłaszcza efekt pustej, świeżej głowy przynoszą efekty. Poza tym dla mnie ważne jest dzielenie projektów z innymi. Takim sposobem nie tylko pracuję z koleżankami nad rozwojem bloga, ale też wytyczam sobie cele (projekty) osobiste oraz te które dzielę z partnerem. Łatwo zaplanować poszczególne rzeczy, dodać komentarz.

Całość powiązana jest też z evernote, którego używam i działa na komputerze, telefonie. Wszystko pod rękę. Chwała Michałowi za nozbe i Tobie Michale za szerzenie informacji o nim. Myślę tez, że skoro Michael Hyatt korzysta również z nozbe to o czymś to świadczy :) By the way uzbierało się w tym 3 Michałów :)

Pozdrawiam ciepło, Kamila

Odpowiedz

Marcin Z. Maj 15, 2014 o 10:43

Hej,
Jako, że blog dotyczy oszczędzania, to ja właśnie w tym temacie. Dzięki Michałowi poznałem nozbe i aplikacja mi się spodobała, więc postanowiłem założyć na niej konto. Abonament jest tam jednak dla pojedynczej osoby dość wysoki jak dla mnie. Wpadłem więc na pomysł, że można by w 5 osób kupić abonament grupowy i wyjdzie troszkę taniej. A o tym w końcu jest ten blog. Może byłby ktoś chętny do teamu, bo o to właśnie chodzi z oszczędzaniem. Przejrzałem regulamin nozbe i nie widzę tam nigdzie, żeby było takie coś zabronione. Żeby nie robić już offtopa Michałowi na blogu to założyłem forum: http://www.razembedzietaniej.fora.pl, jeśli ktoś jest chętny to zapraszam niech się odezwie.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Znana Sierpień 6, 2014 o 23:05

Michał dzięki za podkast! Już pokochałam Nozbe 😉

Odpowiedz

Łukasz Październik 13, 2014 o 20:46

Michał,
Powiem krotko miazga, strasznie mnie cieszy ze nie skupiasz sie tylko na tematach typu jak dostac zwrot 10zl za wydanie 10,000zl ale patrzysz na temat całościowo.
Bardzo dobry wywiad, bardzo cenne info, dziękuje!

Odpowiedz

Kamil Wrzesień 18, 2015 o 01:47

Gdzie można znaleźć ten film z oprowadzaniem po biurze Michała?

Odpowiedz

Andrzej Kwiecień 7, 2016 o 09:41

Bardzo ciekawy podcast dla osób, które prowadzą lub myślą o prowadzeniu firmy. Inspirujące.

Odpowiedz

Ewa Listopad 26, 2016 o 20:12

Przydałby się spis treści do podcastów, żeby nie trzeba było przeglądać wszystkich.

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: