Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

Jakie ubezpieczenie dla samochodu? Przegląd wariantów i od czego zależy wysokość składki

przez Michał Szafrański dodano 7 marca 2014 · 178 komentarzy

Jakie ubezpieczenie dla samochodu

Jakie są rodzaje ubezpieczeń samochodów? Jakie ubezpieczenie warto kupić i od czego zależy cena ubezpieczenia? – o tym przeczytasz w tym artykule.

Luty to u nas miesiąc kosztów. Po pierwsze – moje urodziny 😉 Po drugie – ferie zimowe (w tym roku nigdzie nie wyjechaliśmy). I po trzecie – w tym miesiącu wypada termin przedłużenia ubezpieczenia samochodu Gabi.

Co roku mamy te same dylematy: kupić tylko OC, czy może także AC? W którym towarzystwie ubezpieczeniowym? Kto ma najatrakcyjniejszą ofertę? Czy na pewno znaleźliśmy najlepszą polisę? I jeszcze taka wątpliwość, która zawsze nas dotyka: czy zrobiliśmy naprawdę wszystko co w naszej mocy żeby skorzystać ze wszystkich zniżek i promocji, które oferują ubezpieczyciele? I zawsze też mam do siebie pretensję, że nie zabrałem się za to wcześniej.

W tym roku nie było inaczej, ale tym razem skorzystałem z pomocy Kasi – wiernej Czytelniczki bloga, która specjalizuje się w ubezpieczeniach. I to od Kasi wyciągnąłem informacje niezbędne do przygotowania tego i kolejnego artykułu – kompendium wiedzy o ubezpieczaniu auta :)

Kilka słów wstępu

Dotychczas na blogu nie pojawiały się artykuły związane z samochodami. Możecie uznać, że dzisiaj inauguruję tą tematykę :) W tym artykule przeczytacie ogólne informacje o ubezpieczeniach aut, ale ogólnie to planuję cały cykl artykułów mniej więcej w tej kolejności:

  1. Jakie ubezpieczenie dla auta? Przegląd wariantów i od czego zależy wysokość składki? – czyli ten artykuł z ogólnymi, podstawowymi informacjami o ubezpieczeniach OC i AC, i ich opcjach.
  2. Kilkanaście trików i porad, jak zmniejszyć koszt ubezpieczenia samochodu.
  3. Rozpiętość cen ubezpieczeń – na przykładzie ubezpieczenia samochodu Gabi.
  4. Całkowite koszty posiadania auta – wraz z rozważaniami czy warto kupić nowy samochód.
  5. Sposoby obniżania kosztów eksploatacji auta.

Drugi z artykułów opublikuję w przyszłym tygodniu, ale nie pytajcie proszę kiedy pojawią się kolejne artykuły. Cykl “Zaplanuj budżet domowy” pisany był ponad rok i nadal go nie ukończyłem. Tu może być podobnie 😉

Jeśli chcesz skorzystać z pomocy agenta ubezpieczeniowego…

Ten artykuł nie byłby taki obszerny, gdyby nie pomoc Kasi – Czytelniczki bloga, która prowadzi własną agencję ubezpieczeniową. Gdyby ktokolwiek z Was chciał znaleźć najlepsze ubezpieczenie dla swojego samochodu, to gorąco polecam skorzystanie z usług Kasi. Nic z tego nie mam, ale… koniecznie jej powiedzcie, że przyszliście do niej po przeczytaniu tego artykułu. Niech wie, że warto pomagać blogerowi :)

Kontakt: Katarzyna Bąk – kliknij aby wysłać e-mail lub skontaktuj się przez formularz kontaktowy na stronie www.promaxubezpieczenia.pl

A dla tych, którzy chcą się obsłużyć sami i wybiorą Wartę, Kasia ma do wykorzystania kod rabatowy dający 20% zniżki przy zakupie ubezpieczeń domu, mieszkania lub turystycznego przez stronę Warta Direct – wystarczy wpisać KRAD00349000. Ty dostaniesz 20% zniżki, a Kasia dostanie prowizję. Dla jasności – ja nie dostanę nic :)

Rodzaje ubezpieczeń komunikacyjnych

Najpierw zacznę od encyklopedii ubezpieczeń komunikacyjnych, czyli tych przeznaczonych dla pojazdów, w tym samochodów :)

OC – odpowiedzialność cywilna

Jest to jedyny rodzaj ubezpieczenia, który jest obowiązkowy i wymagany dla każdego pojazdu, którym chcemy poruszać się po polskich drogach – przyczepa, naczepa, ciągnik rolniczy, ciągnik siodłowy, ciężarówki, samochody osobowe, motorowery, motocykle, autobusy itp. Nasze OC obowiązuje w prawie całej Europie (poza krajami wschodnimi jak Rosja, Ukraina, Białoruś, Mołdawia itp. do których trzeba wykupić Zieloną Kartę) i wyjeżdżając na zachód Europy nie ma potrzeby nic już dokupować.

OC to odpowiedzialność cywilna w związku z ruchem pojazdów i obecne sumy gwarancyjne to 1 000 000 euro na szkody majątkowe oraz 5 000 000 euro na szkody osobowe, jakie spowodowalibyśmy. To naprawdę realna ochrona domowego budżetu. Gdyby nie było tego obowiązkowego ubezpieczenia, sprawcy wypadków sami musieliby płacić ofiarom wypadków pełne odszkodowania za zniszczone samochody i inne mienie oraz utracone zdrowie. Natomiast poszkodowani musieliby sami windykować swoje należności bezpośrednio od sprawców wypadków. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której sprawca nie ma pieniędzy i nie jest w stanie pokryć żadnych kosztów naprawy samochodu czy leczenia i rehabilitacji poszkodowanego. Dlatego zawsze warto pilnować, by terminowo zakupić i opłacić OC.

Tu warto dodać jeszcze dwie rzeczy: OC nie pozwala nam sfinansować naprawy naszego auta, w przypadku, gdy to my spowodowaliśmy szkodę komunikacyjną. Służy ono wyłącznie do ochrony poszkodowanej przez nas osoby i jej mienia. I chociaż suma ubezpieczenia może się wydawać astronomiczna, to zdarzają się przypadki, w których nie wystarcza na pokrycie kosztów szkody! Przykładowo, gdy spowodujemy karambol, w którym rozbijemy Lamborghini i dodatkowo będziemy winni temu, że ciężarówka wbije się w filar mostu naruszając jego konstrukcję. Teoretycznie wszystkie te szkody, włącznie z naprawą mostu, powinny być sfinansowane przez “autora” całego zamieszania…

Kiedy musisz kupić OC? W dniu pierwszej rejestracji pojazdu w kraju (na tymczasowy dowód rejestracyjny) lub w dniu, w którym stajesz się właścicielem pojazdu bez ważnego OC, a chcesz się tym autem poruszać po drogach. Jeśli masz ważne OC poprzedniego właściciela, to możesz z niego korzystać, ale tylko do końca trwania polisy, gdyż OC po poprzednim właścicielu nie wznawia się automatycznie na kolejny rok.

I tu ważna wskazówka: jeśli wsiadasz do samochodu kolegi lub do pożyczonego auta, to sprawdź czy OC jest ważne! Jeśli coś by się stało, to Ty jako sprawca wypadku możesz się nie wypłacić do końca życia. W przypadku wypadków osób nie posiadających ubezpieczenia OC, odszkodowanie wypłacane jest przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), ale potem UFG ściąga całą kwotę od właściciela pojazdu i kierowcy, który spowodował wypadek. Dodatkowo brak OC jest obecnie surowo karany i bardzo skrupulatnie windykowany właśnie przez UFG. Tutaj znajdziesz informacje o wysokości kary za brak OC.

Ochrona utraty zniżki w OC

Dodatkowy składnik ubezpieczenia, który opłaca się wykupić, jeśli planujemy używać nasz pojazd kilka lat. Standardowo za bezszkodową jazdę uzyskujemy zniżki w opłatach za ubezpieczenie (np. 10% za każdy rok bezszkodowej jazdy). Zniżki przepadają, jeśli zgłoszone były szkody. Ale nie w całej wysokości, tylko np. 10% lub 20% za szkodę. Boli to tym bardziej, im dłużej jeździliśmy bezszkodowo.

Ochrona utraty zniżki w OC zabezpiecza nas przed taką ewentualnością. Przy wznowieniu OC szkoda nie będzie uwzględniana (określona ilość szkód lub wartość szkód podczas zawarcia umowy). Ale informacja o szkodzie będzie przekazana do bazy UFG i przy ubezpieczeniu innych pojazdów może być brana pod uwagę, a na pewno będzie uwzględniona przy ubezpieczaniu nowo zakupionego pojazdu.

NNW – ochrona zdrowia i życia pasażerów i kierowcy

Ubezpieczenie od uszkodzeń ciała podczas wypadku, wsiadania, wysiadania i ładowania bagaży, i na wypadek śmierci.

Z dyskusji z Kasią wynikało, że NNW opłaca się wtedy, gdy jest na wysoką sumę ubezpieczenia. Jeśli jego wartość to “tylko” 5000 zł, to lepiej kupić coś innego. Zazwyczaj w przypadku NNW wypłacane jest odszkodowanie stanowiące część kwoty ubezpieczenia, np. w przypadku złamania kończyny może zostać stwierdzony zaledwie 5-procentowy uszczerbek na zdrowiu. W takim przypadku odszkodowanie wyniesie zaledwie 250 zł. A jednocześnie wysokość składki za NNW na 5000 zł wynosi ok. 35 zł na rok. Warto się zastanowić czy warto z niego korzystać :)

Oczywiście, w przypadku tragicznego w skutkach wypadku, w którym giną, np. 4 osoby jadące autem, z których każda jest ubezpieczona na 5000 zł, to kwota odszkodowania wyniesie 20 000 zł. Niemniej jednak w przypadku małych urazów takie NNW na pewno nie zrekompensuje bólu, leczenia, czy też braku możliwości pracy.

NNW kierowcy – ochrona życia kierowcy

Ubezpieczenie kierowcy na wypadek śmierci w wyniku wypadku komunikacyjnego – zazwyczaj wysoka suma ubezpieczenia np. 50 000 zł, 100 000 zł, 200 000 zł. Tu warto się poważnie zastanowić nad posiadaniem tego ubezpieczenia – zwłaszcza jeśli mamy na głowie kredyty i jesteśmy aktywnie pracującymi osobami, np. głównym żywicielem rodziny.

Koszt takiego NNW może wynosić do 200 zł na rok. Przykładowo: w Warcie ubezpieczenie NNW kierowcy na kwotę 100 000 zł kosztuje 29 zł rocznie.

Assistance

Ubezpieczenie będące “polisą świętego spokoju”. Pomoc w razie wypadku, awarii i kradzieży pojazdu oraz samochód zastępczy i zakwaterowanie w hotelu. Zalecane szczególnie tym osobom, które dużo jeżdżą i nie mogą się obyć bez samochodu. Przydatne także mniej zaradnym osobom, np. takim, które nie chcą samodzielnie “bawić się” w wymianę kół.

Oczywiście absolutnie kluczowe jest przeczytanie zakresu ubezpieczenia Assistance ponieważ może się ono znacząco różnić pomiędzy różnymi towarzystwami ubezpieczeniowymi (TU). W jednych mamy gwarancję samochodu zastępczego w określonych sytuacjach, a w innych możliwość skorzystania z samochodu zastępczego. Ta “możliwość” nie musi być dostępna we wszystkich sytuacjach…

Istotne jest to, że w przypadku zapotrzebowania, nawet dla samochodów starszych niż 10 lat, można kupić kompleksowy pakiet Assistance i czuć się bezpiecznie w każdej podróży. Nie musimy go kupować na cały rok. Przykładowo na wakacje wystarczy wykupienie wariantu krótkoterminowego na 15 lub 30 dni.

Ubezpieczenie szyb od stłuczenia

To jest dosyć dyskusyjne ubezpieczenie i wymaga przeprowadzenia samodzielnej analizy. Jego koszty roczne wahają się od 69 zł do 150 zł i ubezpieczyciel gwarantuje w ramach niego naprawę szyby lub wstawienie nowego zamiennika.

Czy warto mieć takie ubezpieczenie? To zależy od auta, a dokładniej od tego, ile kosztuje szyba do niego i czy dostępne są zamienniki oryginalnych szyb. Jeśli nie ma zamienników, to ubezpieczyciel – zazwyczaj po negocjacjach 😉 – pokryje koszt oryginalnej szyby (bo nie ma innego wyjścia).

To co istotne to likwidując szkodę z tego ryzyka ubezpieczeniowego, nie traci się zniżek w AC. Za to w ramach ubezpieczenia AC można wstawić oryginalne szyby.

Opony

Ta opcja ubezpieczeniowa pomoże Ci uzyskać pomoc tylko w przypadku przebicia opon. Gdy to się zdarzy, to przyjedzie do Ciebie pomoc drogowa, która wymieni koło w aucie na Twoje koło zapasowe lub użyje zestawu naprawczego. Jeśli zostaną przebite dwa koła (lub więcej), to auto zostanie odholowane do zakładu wulkanizacyjnego, w którym opony zostaną naprawione. Jest to tania i fajna opcja dla tych osób, które nie chcą się pobrudzić. Kupowana niezależnie kosztuje np. 9 zł lub jest standardowo dostępna w ramach Assistance opisywanego wyżej.

AC – auto casco

Najdroższe, opcjonalne ubezpieczenie pojazdu od zniszczenia w wyniku wypadku, zdarzeń losowych takich jak powódź, pożar, gradobicie itp. i kradzieży.

Kiedy warto posiadać ubezpieczenie AC? Najprościej mówiąc wtedy, gdy nie mamy odłożonych pieniędzy na kolejny samochód 😉 Każdy musi zdecydować samodzielnie.

Jeśli kupujemy używane auto za symboliczną kwotę, np. za 1000 zł lub mniej i mamy zamiar nim jeździć dopóki ubezpieczenie albo badania techniczne się nie skończą, to AC nie jest potrzebne. Po “zużyciu” auto się złomuje i jeszcze można na tym zarobić wyciągając z niego wcześniej to co się da i sprzedając części na Allegro ;-). Jednak, jeśli kupujemy samochód nowy lub auto warte jest kilkadziesiąt tysięcy złotych, to zakup AC zwróci się przy pierwszej szkodzie z naszej winy lub jeśli spotkamy się z sarną. Bo AC pozwala nam właśnie pokryć koszty naprawy naszego pojazdu w takich przypadkach. Pojazd drugiej, poszkodowanej osoby naprawiany będzie z naszego OC – jeśli to my byliśmy sprawcą wypadku.

Ale polisy AC różnych towarzystw nie są sobie równe. Ważne jest by zwrócić uwagę na zakres tego ubezpieczenia. Czy obejmuje ono ochronę od ryzyk nazwanych (czyli tylko konkretnych) czy od wszystkich zdarzeń tzw. All Risk? To ostatnie daje nam pełny zakres ochrony.

Podobnie do wyboru jest także, czy ma ono obejmować nowe, oryginalne części (nie uwzględniać amortyzacji), czy zamienniki (uwzględnienie amortyzacji). Co to oznacza w praktyce? Wariant AC z uwzględnieniem amortyzacji oznacza, że ubezpieczyciel weźmie pod uwagę przy likwidacji szkody komunikacyjnej wiek naszego auta i… uwzględni, że te części, które mają być wymienione podczas naprawy były zużyte i nie mają już takiej wartości, jak części nowe. Ma to szczególne znaczenie w przypadku starszych aut, np. 10-letnich, gdzie amortyzacja może oznaczać redukcję wartości o więcej niż 50% lub 60%! Chcąc zainstalować nowe części będziemy musieli pokryć sporą część ich kosztu z naszej kieszeni – i to pomimo, że mieliśmy AC.

Kolejnym istotnym parametrem jest tzw. udział własny, który może być określony procentowo lub kwotowo, np. Twój udział może wynieść 500 zł w każdej szkodzie lub 10% jej wartości. Tyle będziesz musiał pokryć z własnej kieszeni.

Kasia raczej nie poleca AC z udziałem własnym i podaje następujący przykład: załóżmy, Twój pojazd ubezpieczyłbyś z 20% udziałem własnym. W przypadku szkody wycenionej na 6000 zł, towarzystwo ubezpieczeniowe potrąci Ci 1200 zł. A czy tyle zaoszczędziłbyś na ubezpieczeniu decydując się na udział własny? No raczej nie.

Jeszcze gorzej jest w przypadku udziału kwotowego. Przykładowo: jeśli zdecydujesz się na udział kwotowy w wysokości 2000 zł, to może się okazać, że w przypadku szkody na 1800 zł, TU nic Ci nie wypłaci. Taką szkodę będziesz musiał sfinansować z własnej kieszeni. A w przypadku szkody na 2200 zł, otrzymasz 200 zł 😉

“Zazwyczaj podczas zakupu polisy klienci chcą zaoszczędzić, ale podczas likwidacji szkody chcą mieć super ochronę i rzadko kiedy pamiętają, że sami zdecydowali się na okrojoną wersję AC. A potem mają pretensje że firma ubezpieczeniowa jest beznadziejna…”

W niektórych towarzystwach dostępne są także specjalne, tańsze wersje AC obejmujące ubezpieczenie od zniszczenia, ale od kradzieży już nie.

Stała suma ubezpieczenia

Jest to opcja AC gwarantująca stałą sumę ubezpieczanego pojazdu przez cały rok. Warto ją wykupić dla drogich i nowych pojazdów, które z każdym miesiącem użytkowania tracą dużo na wartości. A gdy mamy tę opcję, to nawet w dwunastym miesiącu ubezpieczenia przy wypłacie ubezpieczenia brana jest wartość pojazdu z dnia zawarcia polisy. Często również po wypłacie odszkodowania suma ubezpieczenia nie ulega zredukowaniu o wartość wypłaconego już odszkodowania.

Co się dzieje, jeśli nie wykupisz tej opcji? Do wyceny samochodu brana będzie wartość pojazdu z dnia szkody. Przykładowo: jeśli płacisz AC za auto o wartości 40 000 zł (w dniu zawarcia polisy), a wypadek przytrafia się, gdy samochód jest warty 36000 zł i ubezpieczyciel wypłaci Ci, np. 10 000 zł za likwidację szkody, to Twój samochód do końca trwania polisy ubezpieczony będzie na 26 000 zł. Jeśli chcesz mieć ochronę do wysokości jego aktualnej wartości, to po szkodzie trzeba go “doubezpieczyć” do wartości sprzed szkody, czyli o dodatkowe 10 000 zł.

Ubezpieczyciele mają tu różne propozycje, np. w Warcie dla nowych pojazdów jest opcja Gwarantowana Suma Ubezpieczenia na 3 lata – bo 3 lata to okres największych strat wartości nowego pojazdu. Przez 3 lata od zakupu można ubezpieczać samochód na kwotę z faktury. Przy drogich autach jest to bardzo korzystna opcja, która w przypadku szkody całkowitej – czyli “skasowania” samochodu w wypadku, pozwala sfinansować z ubezpieczenia zakup nowego auta. Oczywiście podwyższa to cenę polisy 😉

Mini AC

Dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą ponosić pełnych kosztów AC, może być tzw. Mini AC, czyli opcja ubezpieczenia pojazdu od kradzieży, albo samych żywiołów, albo szkód całkowitych.

Mini AC dostępne jest tylko w niektórych towarzystwach i stanowi ciekawą opcję oszczędnościową :) dającą ochronę auta wtedy, gdy nim nie jeździmy (tylko w przypadku całkowitej utraty lub zniszczenia auta). Produkt ten dostępny jest, np. w Link4 lub MTU.

Ochrona utraty zniżki w AC

Działa dokładnie tak samo, jak w przypadku ubezpieczenia OC. Jest szczególnie opłacalna, gdy mamy już za sobą kilka lat bezszkodowej jazdy i chcemy chronić wypracowane, duże zniżki. Każda szkoda z AC także jest raportowana do UFG.

Ubezpieczenie bagażu

Opcja pozwalająca ubezpieczyć bagaż osobisty przewożony w samochodzie, np. fotelik, wózek dla dziecka, laptopa itp., który podczas wypadku może ulec zniszczeniu.

Od czego zależy wysokość opłat za ubezpieczenie OC i AC

No to po przedstawieniu podstaw przechodzimy do najciekawszej części tego artykułu, czyli analizy od czego zależy wysokość opłaty (czyli tzw. składki) za ubezpieczenie OC i AC. Posiadając tę wiedzę można zoptymalizować koszt polis.

Dzisiaj ubezpieczenia można kupować na kilka sposobów:

  • Samodzielnie weryfikując ofertę ubezpieczycieli przez Internet na stronach poszczególnych towarzystw.
  • Korzystając z porównywarek ubezpieczeń w Internecie.
  • Korzystając z oferty banków, które posiadają “supermarkety” ubezpieczeniowe.
  • Korzystając z usług agenta ubezpieczeniowego sprzedającego ofertę wielu towarzystw ubezpieczeniowych.
  • Udając się do placówki konkretnego ubezpieczyciela.

Warto jednak wiedzieć, że nawet te same firmy ubezpieczeniowe potrafią mieć różną ofertę w różnych kanałach sprzedażowych, np. inną przy zakupie ubezpieczenia przez Internet lub telefon (tzw. kanały “direct”) i inną przy zakupie z pośrednictwem agenta. Niektóre z towarzystw nie prowadzą również sprzedaży “directowej”, a inne nie mają w ofercie “pakietów dealerskich”. Ile firm, tyle zwyczajów…

Przykładowo: Ergo Hestia nie sprzedaje ubezpieczeń komunikacyjnych przez Internet poza okrojoną ofertą “You Can Drive” dla młodych osób do 30-ego roku życia. Osoba starsza nie kupi tam ubezpieczenia i musi wybrać się do agenta.

Inny przykład: kupując ubezpieczenie przez Internet w Liberty Direct otrzymamy gorszy zakres ochrony niż kupując ten sam produkt u agenta. W przypadku polisy kupionej w Internecie zawsze mamy 10% udział własny w kradzieży i nie da się wykupić pełnej opcji, a u agenta można kupić polisę bez udziału własnego w kradzieży.

Jeszcze inny przykład dotyczy OC. Oczywiście jego zakres jest regulowany ustawą z 2003 roku i w każdej firmie jest taki sam, ale w wielu TU razem z OC są sprzedawane pakiety Assistance w razie wypadku, które wzbogacają ubezpieczenie i nie można z nich zrezygnować. Tak jest, np. w Warcie i w Link4.

No to od czego zależy składka za ubezpieczenie?

Kasia zwierzała mi się, że czasami ma już dość 😉 ogólnego pytania “Ile zapłacę u Pani za ubezpieczenie OC i AC?”. Wcale jej się nie dziwię. Nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na to pytanie, gdyż wysokość składki uzależniona jest od szeregu parametrów. Mówiąc w dużym uproszczeniu TU, na podstawie zebranych od nas informacji dotyczących nas samych, pojazdu i sposobu jego użytkowania, próbuje oszacować ryzyko ubezpieczeniowe. Finalna wysokość składki różni się więc nawet dla identycznych pojazdów kupionych w tym samym dniu.

Poniżej cytuję ogólne warunki ubezpieczenia – czyli tzw. OWU – w Warcie. OWU to dokument, który powinien być szczegółowo przeczytany przez każdego nabywcę ubezpieczenia :)

Składka za ubezpieczenie AC, w tym także w zakresie zwyżek i zniżek,
uzależniona jest od oceny ryzyka ubezpieczeniowego, w tym od:

  1. Wartości, marki i modelu, wieku, rodzaju, sposobu użytkowania i miejsca zarejestrowania pojazdu.
  2. Jednorazowej lub ratalnej płatności składki.
  3. Miejsca zamieszkania/siedziby, Właściciela/Użytkownika pojazdu (strefy regionalnej).
  4. Zakresu ochrony.
  5. Szkodowego/bezszkodowego przebiegu ubezpieczeń autocasco i OC pojazdów posiadanych lub użytkowanych przez Właściciela/Użytkownika pojazdu.
  6. Okresu posiadania przez Właściciela/Użytkownika umów autocasco i OC
  7. Wieku Właściciela/Użytkownika pojazdu oraz okresu posiadania przez niego uprawnień do kierowania ubezpieczanym pojazdem.
  8. Wysokości składki za poprzednią umowę autocasco danego pojazdu zawartą na rzecz tego samego Właściciela w WARCIE.

Tyle mówią ogólne warunki w Warcie, ale to oczywiście nie wszystko. Ubezpieczyciel zadaje bardzo długą listę szczegółowych pytań i są one różne dla różnych towarzystw. Można w dużym uproszczeniu powiedzieć, że liczy się prawie wszystko i wszystko co powiesz jest ważne!

Poniżej przedstawiam listę pytań, które Kasia zadaje swoim klientom, którzy chcą wykupić ubezpieczenie OC. Tutaj także wysokość składki zależy od wielu czynników. Warto je poznać i wziąć pod uwagę przy zakupie kolejnego auta, tak aby OC było jak najtańsze.

Główne czynniki wpływające na opłatę za OC:

  • Wysokość zniżki/zwyżki za bezszkodowość. W różnych towarzystwach jest ona liczona inaczej. Generalnie za każdy rok jazdy bez szkody przypada 10% zniżki, ale obecnie firmy prześcigają się w promocjach. W niektórych z nich można mieć 60% zniżki tylko na podstawie długiego posiadania prawa jazdy lub trzech lat bezszkodowych, podczas, gdy w innej firmie zniżkę w wysokości 60% trzeba zbierać przez sześć i więcej lat. Często jedyną możliwością sprawdzenia przebiegu ubezpieczenia jest weryfikacja umów zarejestrowanych w bazie UFG. Dlatego agent, aby poznać nasze zniżki, zapyta o PESEL i sprawdzi w UFG naszą historię. Warto wcześniej samodzielnie sprawdzić czy ubezpieczyciele przekazali do tej bazy informacje o wystawionych na nas polisach. Można to zrobić tutaj wpisując swój numer rejestracyjny i wybierając datę zawarcia OC na ten pojazd. Jeśli w bazie nie ma informacji lub korzystałeś z OC poprzedniego właściciela, to mogą pojawić się problemy z udokumentowaniem Twoich zniżek teraz lub w przyszłości. Podsumowując: dłuższy bezszkodowy przebieg ubezpieczenia = większa zniżka!
  • Ilość szkód w ostatnich latach, które zarejestrowane są w UFG – w różnych towarzystwach brane są pod uwagę różne szkody – takie które spowodowane były Twoim pojazdem i takie, które spowodowałeś samochodem firmowym jako jego kierowca. Każda taka szkoda jest rejestrowana w bazie i przypisana do Twojego numeru PESEL. Największy wpływ na składkę mają szkody z ostatnich 5–6 lat. Wcześniejsze nie są już raczej brane pod uwagę.
  • Wiek właściciela pojazdu – dokładna data urodzenia – wiek ma duży wpływ na cenę ubezpieczenia. Młodzi kierowcy muszą się liczyć z podwyżką dla niedoświadczonego kierowcy. Na najlepsze ceny mogą liczyć osoby w wieku 30–50 lat. Potem często już wzrok i refleks się pogarszają i składka może rosnąć.
  • Ilość lat posiadania prawa jazdy przez właścicieli – dokładne daty – im dłużej masz “prawko” tym lepiej. Jeśli tylko 2–3 lata, to musisz się liczyć z podwyżką za krótki okres jego posiadania. Jeśli nie masz prawa jazdy, to też jest podwyżka. Ale nie każda firma bierze to pod uwagę, np. PZU.
  • Miejsce zarejestrowania pojazdu – w większych, ruchliwych miastach zapłacimy więcej za ubezpieczenie, gdyż tam ryzyko kolizji jest większe. Tereny o mniejszym zaludnieniu cechują się mniejszą szkodliwością i tam można liczyć na atrakcyjniejsze stawki.
  • Miejsce parkowania pojazdu – ulica lub garaż – auto garażowane uznawane jest za bezpieczniejsze.
  • Ilość przejeżdżanych rocznie kilometrów – im mniej, tym niższa składka.
  • Czy pojazd będzie używany tylko w kraju czy też za granicą? – jeśli wybierasz się za granicę – zapłacisz więcej.
  • Czy masz instalację gazową? – jeśli tak, to zapłacisz więcej.
  • Czy samochodem będą kierować osoby niedoświadczone, to znaczy posiadające prawo jazdy do 2 lub 3 lat, oraz mające mniej niż 24 lub 25 lat? To kryterium w wielu firmach jest różnie formułowane. Generalna zasadą jest jednak, że w przypadku takich kierowców, zapłacimy więcej za OC.
  • Cechy właściciela, np stan cywilny, posiadanie dzieci itp. – Małżonkowie z dziećmi będą mieć tańszą polisę, niż singiel lub rozwodnik.
  • Inne zniżki, np. dla rolników lub przedstawicieli niektórych zawodów albo członków klubów, np. PZMOT.
  • Rok produkcji pojazdu i dokładna data pierwszej rejestracji. Właściciele starszych pojazdów muszą się liczyć z wyższymi stawkami, bo TU uznają, że częściej coś może się w nich popsuć i być przyczyną wypadku.
  • Marka i model pojazdu – OC jest tańsze dla Fiata lub Opla, a droższe dla BMW i wynika to zapewne z typu klienta docelowego na takie auta. Stereotypowo przyjmuje się, że Fiatami, Oplami i Fordami jeżdżą zazwyczaj osoby w średnim wieku posiadające rodzinę i dzieci. BMW jest utożsamiane z dynamicznym kawalerem, który chce szpanować swoim autem i może jeździć szybciej i ryzykowniej.
  • Kolor pojazdu – pytają o to w towarzystwie PROAMA. Zgadnijcie, jaki jest najtańszy…
  • Pojemność silnika – im większa pojemność, tym droższe ubezpieczenie OC.
  • Rodzaj pojazdu: samochód osobowy, ciężarowy, ciągnik, motocykl, przyczepa itp.
  • Przeznaczenie pojazdu, tzn. czy auto przeznaczone jest na użytek prywatny czy zarobkowy, np. taxi.
  • Płatność jednorazowa czy płatności ratalne – rozłożenie płatności na raty podwyższa koszty polisy i to nawet o 20%. Jest to kolejny powód dla którego warto płacić za ubezpieczenie za rok z góry wcześniej na nie oszczędzając.

Cykl artykułów „Oszczędne auto”

Artykuły publikowane w ramach cyklu „Oszczędne auto” można czytać w dowolnej kolejności. Opisuję w nich różne aspekty związane z obniżaniem całkowitego kosztu posiadania samochodu – bez względu na to, jakim autem obecnie się przemieszczasz. Cały cykl składa się z następujących artykułów:

  1. Jakie ubezpieczenie dla samochodu? Przegląd wariantów i od czego zależy wysokość składki.
  2. 18 sposobów jak płacić mniej za ubezpieczenie samochodu.
  3. Ecodriving – sztuka oszczędnej jazdy autem, czyli jak jeździć i czy to się opłaca?
  4. Całkowity koszt posiadania nowego auta z salonu.
  5. Wszystko o LPG, czyli ile kosztuje i komu opłaca się instalacja gazowa w aucie.
  6. Jak zbijać koszty eksploatacji auta i czy to się opłaca?
  7. Ile w praktyce kosztuje auto hybrydowe?

Co dalej?

Jak widać po powyższych punktach, cena za ubezpieczenie to kwestia bardzo indywidualna i praktycznie nie ma dwóch takich samych przypadków. Aby dowiedzieć się “ile będzie kosztowało ubezpieczenie OC na auto z silnikiem 1,6” trzeba opowiedzieć całkiem sporo i o samochodzie i o jego właścicielu. Osoby, które analizują szkodowość w towarzystwach ubezpieczeniowych i na tej podstawie tworzą wzory wyliczania wysokości składek, biorą pod uwagę ogromną ilość parametrów i ich kombinacji. Niestety, jeśli nie wpisujemy się w statystyczny, docelowy profil klienta danego TU, to “mamy pod górkę”…

Dlatego trzeba szukać swojego towarzystwa idealnie dopasowanego ofertą do nas i naszego auta, stale weryfikować oferty lub powierzyć to zadanie dobremu agentowi ubezpieczeniowemu. Ale oprócz tego warto poznać i stosować triki obniżające koszty polisy ubezpieczeniowej. I właśnie o nich będzie kolejny artykuł z tego cyklu, który opublikuję już w przyszłym tygodniu :)

A gdyby ktoś z Was potrzebował ubezpieczenia komunikacyjnego, to polecam Wam kontakt z Kasią, która miała swój bardzo duży wkład w powstanie tego i kolejnego artykułu :) Namiary na Kasię znajdziecie w ramce powyżej. Możecie także zadawać jej pytania w komentarzach – zadeklarowała, że spróbuje na nie odpowiedzieć :)

Ja tradycyjnie zachęcam do dzielenia się tym artykułem ze znajomymi – czy to e-mailem, czy na Facebooku czy w dowolny inny znany Wam sposób. Mam nadzieję, że pomimo podstawowego charakteru zawartych w nim informacji, znaleźliście w nim coś ciekawego dla siebie :)

UWAGA: ten artykuł ma swoją kontynuację we wpisie 18 sposobów jak płacić mniej za ubezpieczenie samochodu – zachęcam do lektury.

Miłego dnia!

Zdjęcie u góry: © Artur Marciniec – Fotolia.com

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 175 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Łukasz Marzec 7, 2014 o 10:17

Michale, popraw link do strony Kasi w szarym tekście – w tej chwili wywala błąd 404.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 7, 2014 o 11:00

Hej Łukasz,

Dziękuję – poprawione :)

Miłego dnia

Odpowiedz

MateuszW Marzec 7, 2014 o 10:37

W przypadku ubezpieczenia samochodu jest podobny mętlik jak z ofertą operatorów telekomunikacyjnych, trudno w łatwy sposób znaleźć tą najtańszą firmę, bo co firma to inne podejście do danego klienta.

Dodam że warto negocjować nawet z tymi direct przez internet bo spokojnie 100-200 zł można zmniejszyć kwotę do zapłaty, mówię tu o ubezpieczeniu oscylującym w okolicach 600-800 zł.

P.S. Nie polecam Warty, za dużo złego się naczytałem i nasłuchałem.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:36

A sam masz jakieś złe doświadczenia z Wartą? Klient, który świadomie kupuje produkt i zna jego zakres, zawsze dostaje to, za co zapłacił. To drugi po PZU największy ubezpieczyciel w Polsce, także z jego usług korzysta miliony Polaków. A co do znalezienia najtańszej oferty – myślę, że samodzielne szukanie może porządnie sfrustrować. Dodatkowo oferty się cały czas zmieniają. W przeciągu miesiąca 5 firm zmieniło taryfy. Pomóc może porównywarka, albo kontakt z dobrą multiagencją. A negocjowanie i targowanie się zawsze popłaca :-) Przy składce 800 zł – 20% dodatkowej zniżki daje 160 zł tak? :-)

Odpowiedz

Artur Marzec 10, 2014 o 22:36

Mam 38 lat. Dwa razy w życiu sądziłem się z ubezpieczycielem mojego auta. Dwa razy z Wartą. Dwa razy wygrałem, bo dwa razy chcieli mi wypłacić za mało z AC.

Odpowiedz

Krzysztof Wrzesień 10, 2015 o 23:22

Niestety muszę potwierdzić kiepskie praktyki Warty. Jeden przykład mojej dobrej znajomej która otrzymała małą wypłatę z AC i dopiero gdy sprawa miała trafić do sądu(poszedł pozew) Warta sie wycofała i zapłaciła dużo więcej. Różnica miedzy tym co chciała dać Warta a co ostatecznie zapłaciła to ponad 20000 zł. Ja z kolei miałem szkodę w mieszkaniu. Musiałem rozkuć posadzkę bo doszło jednocześnie do zapchania rury ściekowej (co nie jest objęte ubezpieczeniem) ale też rura była nieszczelna i stojąca na skutek zapchania woda przeciekała co zaowocowało plamami na suficie u sąsiada z dołu. Nie babrałem się już więc w przepychanie tylko podjałem decyzję o rozkuciu i wymianie fragmentu rury. Odmówiono mi wypłaty powołując sie na tylko na pierwszy fakt i nie przyjmując do wiadomości drugiego który jest objęty ubezpieczeniem. Nie chciałem się procesować bo to było 1000 pln , ale w przypadku mojej znajomej głupotą było zachowanie Warty gdyż nikt nie odpusci kilkudziesięciu tysięcy rażąco zaniżonej wypłaty. Co do mojego przypadku jest ważna nauka: przy zgłaszaniu szkody dokładnie przeanalizować z brokerem co wolno powiedzieć a co nie – ja powiadomiłem uczciwie o 2 faktach co zostało wykorzystane. Druga nauka to unikać Warty bo zdaje sie mają algorytm postępowania z klientem: odmawiać i dopiero kiedy sprawa trafia do sadu pasować. Wiadomo że nie wszyscy pójdą i na tym chyba bazują.
Krzysiek

Odpowiedz

Wojtek Marzec 7, 2014 o 10:49

Ubezpieczenie wybieramy tylko raz w roku, więc myślę że warto poświęcić na to czas! Najtańsze i wcale nie najgorsze oferty są często schowane w gąszczu innych ofert. Osoby, które szanują swoje pieniądze, poświęcą na to chwile raz w roku i mogą zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

Osoby, które są leniwe i kupują pierwsze lepsze, zawsze tracą. Dokładnie tak samo jak z wszystkim innym. Chcąc oszczędzać nie wolno być leniwym i powierzać swoich pieniędzy doradcom, tylko samemu pomyśleć i wybrać dla siebie najlepszą opcję…

Odpowiedz

Grzegorz Marzec 7, 2014 o 10:51

Witam.
Czy spowodowanie szkody niweczy całe 60% zniżki za bezszkodowość czy np. zostaje zmniejszona o 20%? A może zależy to od wartości zniszczeń?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 12:41

Witaj Grzegorz!
Zniżka po szkodzie nie jest zabierana w całości :-) Firma zabiera 10 lub 20% i raczej nie jest ważne na jaką kwotę zostanie wypłacone odszkodowanie. Jednak taryfy zmieniają się bardzo często, także możliwe, że w nowym roku składka po szkodzie nie będzie to składka z poprzedniego roku x 1,1 czy 1,2 —>> nie da się tak tego policzyć. Na pewno w takiej sytuacji należy sprawdzić oferty różnych ubezpieczycieli.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Piotr Górnicki Marzec 7, 2014 o 10:53

Samochód mam w miarę nowy, więc co roku kupuję AC. Przez kilkanaście lat ubezpieczyciele trochę na mnie zarobili, ale 2x zdarzyło mi się korzystać. Raz to była szkoda, która została wyceniona prawie na wartość samochodu. Nie miałem wtedy pieniędzy ani na taką naprawę, ani na nowy. Przydało się. Drugi raz w listopadzie 2013 jakieś 2 tygodnie po ubezpieczeniu miałem do wymiany przednią szybę. Tym razem wymiana kosztowała tyle co roczne OC+AC.
Jak będę szukał ubezpieczyciela na następny okres, to dojdzie bardzo ważne kryterium – kto nie utnie mi zniżki za bezszkodową jazdę (w niektórych firmach jedna szkoda rocznie nie zmniejsza zniżki)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:27

Ubezpieczenia się przydają, każdy kto miał kiedyś szkodę, dobrze o tym wie! Jeśli miałeś wymianę szyby w ramach ubezpieczenia szyb, to prawdopodobnie nie masz żadnej szkody, a jeśli w ramach AC, no to jeśli nie było ochrony utraty zniżki w Twoim pakiecie, możliwe, że trzeba będzie bardziej zagłębić się w temat i poszukać rozwiązania :-) Mogę pomóc szukać – podobno jestem w tym dobra :-) Powodzenia!

Odpowiedz

KBKBKB Marzec 7, 2014 o 11:04

Po pierwsze przy OC sprzedającego może nas spotkać smutna rekalkulacja, bo nie możemy przecież korzystać z cudzych zniżek.
Po drugie warto szukać pakietówek dilerskich (np. Toyota, KIA, itd.,), bo często ich koszt jest dużo niższy niż od pani z Warty ze zniżką 30%.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:21

Witaj :-) Ja nie jestem panią z Warty :-)
Jestem właścicielem multiagencji i współpracuję z ponad 20-stoma różnymi ubezpieczycielami. Codziennie doradzam moim klientom w wyborze najkorzystniejszego dla nich wariantu ubezpieczenia. To prawda, że pakiety dilerskie mogą być korzystne, tak samo jak oferta u agenta, dlatego ubezpieczamy bardzo dużo nowych samochodów :-)
Co do rekalkulacji OC po zakupie pojazdu – zawsze należy sprawdzić jakie zwyczaje ma firma, gdzie poprzedni właściciel miał OC i czy są opłacone wszystkie raty. Może się okazać, że nic nie trzeba dopłacać, albo wręcz przeciwnie – najlepiej wypowiedzieć polisę i kupić nową dla siebie. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Rychu Marzec 7, 2014 o 11:26

W przypadku oc liczy sie glownie cena bo to ubezpieczenie „nie dla nas”. Warto poswiecic czas by opisac warunki AC zeby nie zostac oszukanym w przypadku chceci wyplaty odszkodowania. TU ostro kombinuja w tej kwestii wiec tutaj mialbys wieksze pole do popisu kogo wybraci na co zwracac uwage przy podpisywaniu umowy

Odpowiedz

Alicja Marzec 7, 2014 o 11:28

Michale, czekam z niecierpliwością na kolejną część, bo w marcu również czeka mnie zakup OC. Ubezpieczenie za zeszły rok udało mi się załatwić bardzo tanio, bo dopłaciłam do polisy porzedniego właściciela i dzięki temu mam 10 miesięcy ubezpieczenia za 150zł, ale w tym roku już mi się ten trick nie uda i będę musiała dać zarobić ubezpieczycielowi. Pytanie – któremu? :)

Odpowiedz

Gosia Marzec 7, 2014 o 11:29

Obstawiam, że najtańsze są czerwone – najbardziej widoczne, czyli mniej wypadków :-)

A co do reszty to super dokładny i szczegółowy artykuł. Niestety nam ubezpieczenie też „wyszło” w lutym i na ten rok jest opłacone, ale na pewno przyda się w przyszłym :-)

Odpowiedz

Przemy-Slaw Marzec 7, 2014 o 12:13

Gosiu, ale przecież czerwone są szybsze 😛

Odpowiedz

Gosia Marzec 7, 2014 o 12:42

Po krótkiej wymianie zdań w czasie przeglądu przy moim pierwszym samochodzie mechanik podbił dokumenty i powiedział, że nie mam się czym martwić bo niebieskie są najszybsze 😀

Odpowiedz

Kamil Marzec 7, 2014 o 13:56

Najtańsze są białe lakiery 😉

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:15

:-) Czerwone nie są najtańsze!

Odpowiedz

Maciej Bieniek Marzec 7, 2014 o 11:39

Ja od lat ubezpieczam samochód w PZU. Co roku się zastanawiam czy nie zmienić ubezpieczyciela ale jak tylko zaczynam czytać opnie o innych firmach (zwłaszcza tych direct) to mi się odechciewa. Wszystko jest pięknie do momentu wystąpienia szkody. Wyceny tanich ubezpieczycieli są czasem dramatycznie niskie. Szwagier zajmuje się wyceną szkód i też zawsze powtarza, że tani ubezpieczyciele opłacają się jeśli samochód stoi w garażu i się nim nie jeździ.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:13

Witaj Maćku!
Ja współpracuję w PZU dopiero od roku, bo wcześniej polityka firmy była taka, że pracowali tylko z agentami wyłącznymi. Natomiast ubezpieczeniami zajmuję się od 2005 roku i powiem Ci, że większość moich klientów, to osoby w pewien sposób zawiedzione i rozczarowane albo cenami w PZU, albo sposobem likwidacji ich szkody. Poczytaj sobie opinie o PZU i też znajdziesz masę niepochlebnych. Na to nie ma reguły. Zazwyczaj przecież piszą właśnie Ci niezadowoleni klienci. I jeszcze – Co to znaczy tania firma? Jak chcesz mieć dobrą ochronę, to ona zawsze kosztuje. Natomiast OC w każdej firmie ma taki sam zakres. Wykupując to droższe, rozumiem, że starasz się dbać o potencjalnego poszkodowanego przez siebie kierowcę, zapewniając mu szybką likwidację szkody. Niestety w praktyce nie zawsze tak jest, że z tej bardziej renomowanej firmy wypłata odszkodowania jest szybsza.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Maciej Bieniek Marzec 7, 2014 o 16:37

Nie pocieszasz mnie :-) Jak do tej pory nie musiałem korzystać z likwidacji szkód w PZU i może dlatego nie narzekam. Dwa razy korzystałem z assistance i problemów nie było. Czy ubezpieczeniami nieruchomości i życia też się zajmujesz bo niedługo będę szukał alternatyw?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 17:07

:-) Ja po prostu „mówię jak jest!” heheh

Oczywiście ubezpieczam mieszkania, domy i życie jak najbardziej. Mam bardzo fajną i tanią ofertę ubezpieczeń na życie pod kredyt hipoteczny. Zapraszam!

Odpowiedz

Darek Wrzesień 24, 2015 o 11:01

Witam. A ja jako klient (obecnie były – o tym później) PZU jest z nich bardzo zadowolony. Miałem szkodę – sprawcą był pasażer i żeby nie dochodzić pewnie sądowo z pasażerem odszkodowania, wziąłem szkodę ze swojego AC z regresem na pasażera. Naprawa w ASO – dostali pieniądze po 7 dniach od zgłoszenia, mimo, że ubezpieczyciel ma 1 miesiąc. Szkodę zgłosili w UFG jako regresową, czyli nikt nie ma prawa potrącić mi zniżek. Mam też ubezpieczenie zdrowotne w PZU, byłem tydzień w szpitalu. Za pobyt należało mi się kilkaset złotych. W jeden dzień zgłosiłem zdarzenie, na drugi już miałem pieniądze na koncie. Przelew musieli chyba zrobić w dniu zgłoszenia, bo przecież banki też chwilę księgują pieniądze.
A dlaczego byłym klientem ??? Bo póki samochód miałem nowy (do 3 lat), to ten zakres ochrony jaki miałem był u nich najtańszy, w czwartym roku, składka tak poszła w górę, że np. Warta była znacznie tańsza i tam przeszedłem.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Marzec 7, 2014 o 12:41

Witam, jeśli chodzi o OC to wybieram zawsze najtańsze direct. Nawet jeśli będziemy mieli kolizję nie z naszej winy to naprawy pokrywane są z OC sprawcy. Więc w tym przypadku chyba nie ma sensu wybierać droższych ubezpieczeń.

Odpowiedz

Jakub Marzec 7, 2014 o 13:00

Nie ma co posiłkować się „mądrościami” z internetu. Kolega z pracy rozbił swój samochód. Miał AC w link4, link wycenił wrak na 8K i wypłacił jakieś 24K odszkodowania(szkoda całkowita). Koniec końców wrak został sprzedany za 11K, starczyło na nowy samochód.

U nas w rodzinie nikt nie kupuje AC, nie jeździmy nowymi samochodami ale też nie całkiem starymi, jeździmy ostrożnie i od 20lat żadnemu z nas nie przydarzyła się choćby stłuczka, pozwoliło nam to zaoszczędzić kupę pieniędzy :-D.
To chyba zależy od charakteru/nastawienia. Ja nigdy nawet gumy nie złapałem. Za to kolega który kupuje AC i oszczędza na używanych oponach co kawałek łapie flaka, miał wiele stłuczek, skasował też 1 samochód w rowie, a jeździ mniej ode mnie(przebieg w ciągu roku).

Odpowiedz

Marek Marzec 8, 2014 o 11:55

Charakter i styl jazdy nie ma znaczenia jak Ci ktoś buchnie auto.

pzdr,
MM

Odpowiedz

Jakub Marzec 9, 2014 o 17:27

A kto by się połaszczył na moje Volvo, poza tym nie tak łatwo je ukraść z tego co słyszałem.

Odpowiedz

magda Styczeń 14, 2015 o 12:40

coz Jakub widze ze glupio myslisz to ze ci sie udalo i nie miales ac i oszczedziles a nie miales kolizji ok….ale mozesz miec kolizje to sie zdarza… a po 2 zobacz ja nie mialam kolizji…. ale auto mi sie teraz spalilo samo cos z elektryka… to moze trafic kazdego…ayto srednie 8 letnie ale miaalm ac i dzieku temu cos odzyskam…a tak bylabym 24 tys do tylu;0 pozd.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:02

Witaj Łukaszu,

Oczywiście, że zakres OC jest taki sam w każdej firmie, bo jest uregulowany ustawą, i warto znaleźć najtańszą ofertę – w sumie tym właśnie zajmuję się całymi dniami – znajdywaniem najtańszych ofert! Jednak jeśli chcesz mieć jakieś dodatkowe ubezpieczenie, jak np assistance w razie wypadku i awarii, to może się okazać, że tam gdzie OC jest najtańsze, nie możesz wykupić takiego pakietu assistance jakiego potrzebujesz. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji.

Odpowiedz

Franciszek Grudzień 8, 2014 o 22:47

Proszę o kontakt via e-mail w sprawie oferty OC+AC+Assistance.

Odpowiedz

Katarzyna Grudzień 8, 2014 o 23:07
Olga Marzec 7, 2014 o 13:03

Myślałam, że białe :D.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:44

Nie białe :-)

Odpowiedz

Marek Marzec 7, 2014 o 19:49

Białe są najbardziej szkodowe, to najtańszy lakier, wybierany do samochód firmowych.

Niebieski jest najtańszy, widoczny i wybierany przez kierowców z spokojnym usposobieniem (w przeciwieństwie do czerwonego).

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:30

Tak Marku :-) To niebieski :-)

Ale jeszcze jeden jest tani i jeszcze nikt go nie wymienił 😛

Odpowiedz

Anon Marzec 10, 2014 o 00:48

U jak wielu ubezpieczycieli kolor lakieru brany jest pod uwagę? Czy rzeczywiście biały powoduje wyższe kwoty składek? I jak duże są zniżki na niebieski?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 10, 2014 o 01:09

Hej Anon – za kolor daje zniżkę teraz tylko PROAMA :-) Oni bardzo szczegółowo wybierają klientów, których chcą ubezpieczać, dzięki temu szczycą się współczynnikiem szkodowości niższym niż średnia rynkowa w TU. I u nich wszystko ma znaczenie. Nawet w jakim TU ostatnio miałeś polisę. Jak przechodzisz z PZU to masz taniej niż jeśli przechodzisz z innej firmy. Zniżka rzędu kilkudziesięciu złotych jest za kolor :-)
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Kuba Marzec 7, 2014 o 13:09

Hej Michale, tym wpisem spadłeś mi z nieba;) Właśnie za Twoja namowa zacząłem sie miesiąc wcześniej rozglądać za opcją ubezpieczeniowa.
Pozdrawiam

Odpowiedz

xp Marzec 7, 2014 o 13:13

„Warto wcześniej samodzielnie sprawdzić czy ubezpieczyciele przekazali do tej bazy informacje o wystawionych na nas polisach. Można to zrobić tutaj wpisując swój numer rejestracyjny i wybierając datę zawarcia OC na ten pojazd.”

Na wspomnianej stronie znalazlem tylko standardowa informacje czy pojazd na dany dzien byl ubezpieczony. Brak informacji o historii polisy.

Historie polisy udalo mi sie znalezc, ze mozna sprawdzic tylko „recznie”, czyli wysylajac dokument z 15-dniowym opoznieniem: http://www.ufg.pl/web/guest/sprawdzenie-przebiegu-ubezpieczenia-oc-zaswiadczenie

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 13:44

Dzięki za komentarz :-) Tak, w UFG mogą przygotować zbiorcze zaświadczenie na temat wszystkich Twoich polis od 2003 roku. Ale jeśli w tym formularzu wpisujesz swój numer rejestracyjny i konkretny dzień i jest polisa, to znaczy, że dane są w bazie o całej polisie. Ja np w styczniu kupiłam polisę i teoretycznie firma miała tę informację przekazać do UFG, ale tego nie zrobiła. Musiałam interweniować w tej sprawie pod koniec lutego. I dopiero wtedy przesłali z towarzystwa informację do UFG. Luki w bazie się zdarzają bardzo często niestety. A to niedobrze, bo w tej bazie policja podczas kontroli sprawdza czy masz OC, ubezpieczyciele na podstawie danych z tej bazy wyliczają Ci zniżki oraz, co ważne, UFG przeszukuje bazę i sprawdza kto nie ma OC i windykuje kary z brak OC.

Odpowiedz

K. Marzec 7, 2014 o 13:40

Lista pytań do oceny ryzyka przez TU jest długa i, dla mnie przynajmniej, niejasna. Cierpię co roku, jak muszę wykupić OC. Przykłady z listy opublikowanej w artykule:

Wiek właściciela pojazdu – dokładna data urodzenia – a co jeśli właścicieli jest kilku, albo samochód stanowi przedmiot małżeńskiej wspólnoty majątkowej?

Czy pojazd będzie używany tylko w kraju czy też za granicą? – czy jednorazowy wyjazd na 5 km za granicę (np. po piwo do Czech) oznacza już „używanie za granicą”?

Czy samochodem będą kierować osoby niedoświadczone, – no własnie, czy jednorazowe użyczenie samochodu np. synowi, żeby przywiózł tacie piwa ze sklepu odległego o 3 km wyczerpuje pojęcie „będą kierować”?

Może się czepiam, ale zastanawiam się, czy w sytuacji kiedy doszłoby do szkody w sytuacji opisanej powyżej (kierował niedoświadczony syn na trójkilometrowej trasie) a na odpowiednie pytanie udzielona byłaby wcześniej odpowiedź negatywna (bo co do zasady syn nie prowadzi tego samochodu), to TU mogłoby kosztami naprawy szkody ubezpieczającego z powodu wprowadzenia go w błąd podczas zawierania umowy i niewłaściwej oceny ryzyka?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 14:09

Witaj K.
Odpowiadam na Twoje pytania:

„Wiek właściciela pojazdu – dokładna data urodzenia – a co jeśli właścicieli jest kilku, albo samochód stanowi przedmiot małżeńskiej wspólnoty majątkowej?”

Zawsze za młodego kierowcę jest podwyżka w składce, nawet jeśli młoda osoba jest współwłaścicielem. Za młodą żonę wpisaną w dowód też jest podwyżka 😉

„Czy pojazd będzie używany tylko w kraju czy też za granicą? – czy jednorazowy wyjazd na 5 km za granicę (np. po piwo do Czech) oznacza już “używanie za granicą”?”

Tak, to jest używanie za granicą. Oczywiście jeśli miałbyś wtedy szkodę za granicę (i nie byłbyś po piwie!!) firma wzięłaby odpowiedzialność za spowodowaną przez Ciebie szkodę. Może chciałaby jakąś dopłatę za używanie pojazdu za granicą, ale nigdy nie miałam takiego przypadku i nie wiem, ale raczej nie sądzę żeby tak zrobili. Wybierz firmę, która nie bierze tego czynnika pod uwagę, np Hestia.

„Czy samochodem będą kierować osoby niedoświadczone, – no własnie, czy jednorazowe użyczenie samochodu np. synowi, żeby przywiózł tacie piwa ze sklepu odległego o 3 km wyczerpuje pojęcie “będą kierować”?”

Jeśli syn spowodowałby szkodę, a nie był zgłoszony do ubezpieczenia, firma weźmie odpowiedzialność, ale trzeba będzie dopłacić jakąś kasę w zależności od TU. Więc najlepiej w takiej sytuacji wybrać firmę, która tego czynnika nie bierze pod uwagę – np Hestia. Wszystkie firmy typu direct biorą to pod uwagę podczas wyceny składki OC.

Odpowiedz

K. Marzec 7, 2014 o 14:23

Dziękuję bardzo.

Nasuwają mi się dwie refleksje po przeczytaniu Pani wyjaśnień:

1. Niepokojąco brzmi „Może chciałaby jakąś dopłatę” i ” trzeba będzie dopłacić jakąś kasę”. Czy to zależy od „widzi-mi-się” TU? Czy jest jakaś podstawa prawna, z której wynika roszczenie TU i obowiązek dopłacania czegokolwiek?

2. Jeśli Hastia nie bierze takich czynników po uwagę podczas zawierania indywidualnych umów ubezpieczenia, to oznacza to że uwzględnia je ryczałtem – uśrednia i w ten sposób ci, co mają stare żony dopłacają tym, co mają żony młode :)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 14:40

:-)

„Niepokojąco brzmi “Może chciałaby jakąś dopłatę” i ” trzeba będzie dopłacić jakąś kasę”. Czy to zależy od “widzi-mi-się” TU? Czy jest jakaś podstawa prawna, z której wynika roszczenie TU i obowiązek dopłacania czegokolwiek?”

Tak jest to opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Konkretnie dla każdego towarzystwa inaczej, także ciężko mi podać jakieś kwoty, bo to sytuacja indywidualna.

Ale np tak na szybko skopiowałam z kalkulatora Liberty Direct


Jeżeli przy składaniu wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia zadeklarowałeś, że pojazd nie będzie używany przez osoby poniżej 25 roku życia, a szkoda z tytułu ubezpieczenia Autocasco powstała z winy osoby w wieku poniżej 25 lat, która kierowała Twoim pojazdem, z odszkodowania zostanie potrącony dodatkowy udział własny w wysokości 2 000 zł.”

Natomiast tak jak napisałam wcześniej, niektóre firmy nie biorą pod uwagę czy pojazd będzie kierowany przez taką osobę. I w takim wypadku najlepiej wybrać ich ofertę lub zapłacić więcej dla świętego spokoju.

A co do drugiego punktu
Było sobie taką młodą żonę brać? 😉
W Hestii ceny są w porządku zwłaszcza w pakiecie z ubezpieczeniem domu lub mieszkania. :-)

Odpowiedz

K. Marzec 7, 2014 o 14:50

Jeszcze raz dziękuję Pani za rzeczowe wyjaśnienia.

A żonę starą mam (starszą ode mnie), ale na młodą bym nie zamienił.
Nawet dla korzystniejszego ubezpieczenia samochodu 😀

Odpowiedz

yo! Marzec 14, 2014 o 12:37

directy na ogół definiują co znaczy używanie pojazdu za granicą np. pytanie brzmi „czy pojazd będzie używany za granicą ponad 30 dni?”

względnie pytają czy poza osobami wskazanymi będą inni młodzi kierowcy korzystający z pojazdu regularnie.

Odpowiedz

Oszczedni Marzec 7, 2014 o 13:53

Dawno nie czytałem tak kompleksowego i rzetelnego artykułu nt. ubezpieczeń samochodowych i dbania i domowy środek komunikacji :) Ubezpieczenia porównuję od kilku lat i zawsze jakoś najtaniej wychodzi mi w AXA. Co prawda co roku podnoszą stawkę, ale zawsze udaje mi się utargować minimalny rabacik :)

Odpowiedz

marcin Marzec 7, 2014 o 14:15

@K
myślę, że spokojnie udowodnią Tobie, że kłamałeś przy zawieraniu ubezpieczenia i w sądzie będziesz walczył o odszkodowanie :)
Ja nauczony doświadczeniem własnym jeżeli chodzi o ubezpieczenia dobrowolne czyli AC, NNW, na życie itp zawsze zakładam, że musi być pełna ochrona bez żadnych kruczków – a że taka wersja jest najdroższa to trudno.. nie stać mnie na złe rzeczy. Tak długo jak nic się nie dzieje to oczywiście jestem stratny ale wystarczy jeden konkretny dzwon autem i nagle 500PLN zaoszczędzone na składce idzie w dziesiątki tysięcy stracone przy naprawie.
Pozdrowienia

Odpowiedz

K. Marzec 7, 2014 o 15:00

Też się trochę tego obawiam.
Nieco uspokoiła mnie Pani Katarzyna, ale nie do końca.

Co do ubezpieczenia samochodu, mam inne podejście.
Kupuję tylko obowiązkowe OC i to takie najtańsze.
Dlaczego?
Nie bardzo lubię samochody. Jeżdżę niewiele, raczej spokojnie i ostrożnie. Prawo jazdy mam od ponad 25 lat, więc mam jakie-takie doświadczenia, a z drugiej strony jestem jeszcze dosyć sprawny i refleks jako-taki został. Do tego trzymam samochód w garażu.
A więc na pewno w moim przypadku ryzyko szkody jest mniejsze niż średnie. A więc z mojej składki finansowane będą szkody wyrządzone przez innych ubezpieczonych.
Z drugiej strony moje składa musi wystarczyć na opłacenia agentów TU, czynszów, kosztów reklamy i jeszcze przynieść zysk. A więc, moim zdaniem jest to gra o sumie ujemnej. Klient zawsze dopłaca.
Jak na razie się sprawdza. Przez ponad 25 lat miałem jedną drobną stłuczkę z mojej winy (tak drobną, że obyło się bez wizyty u mechanika/blacharza/lakiernika)

Odpowiedz

lookas Marzec 7, 2014 o 14:16

czy nadal możliwe jest ubezpieczenie samochodu jako współwłaściciel z drugą osobą, która ma już szereg zniżek i w rezultacie po pełnym okresie ubezpieczenia nabywa się te zniżki drugiej osoby? wspominam o tym, aby jakoś przeskoczyć te lata bezszkodowej jazdy, a coś mi się kiedyś o uszy obiło.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 14:49

Tak nadal jest taka możliwość 😉 Zniżki w całości przechodzą na Ciebie od razu, ale tylko do wykorzystania w tej konkretniej firmie, w której i tak jest tanio. Daj znać co chcesz ubezpieczyć!

Odpowiedz

Łukasz Marzec 7, 2014 o 15:41

Kiedyś podczas kupowania ubezpieczenia OC przez internet (Direct) pani zasugerowała mi abym przy pytaniu o planowany roczny przebieg wybrał opcję najmniejszą (do 5000km) ponieważ na tą opcję jest dodatkowa zniżka. Podczas rozmowy padło również pytanie o aktualny przebieg samochodu. Czy TU sprawdza po roku (przy rekalkulacji składki) czy planowany przebieg był przekroczony i narzuca przez to zwyżkę ceny? czy jest to poprostu informacja statystyczna?

Pozdrawiam,
Łukasz

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 17:19

Witaj Łukaszu!
Nigdy nie słyszałam o sytuacji, aby firma ubezpieczeniowa doliczyła komuś składkę za to, że rok temu zadeklarował nieprawdę na temat swojego planowanego przebiegu. Składka ubezpieczenia jak najbardziej zależy od tego, czy dużo jeździsz samochodem, czy mało – statystycznie jeżdżąc więcej masz większe szanse na kolizję – im podasz mniejszy planowany przebieg podczas zawierania polisy, tym składka za ubezpieczenie będzie niższa, także nie jest to tylko informacja statystyczna bo ma wpływ na cenę, choć nie w każdej firmie. Ale firmy ubezpieczeniowe raczej tego nie weryfikują i liczą na prawdomówność klientów. Jak na razie 😉 Generalnie informatyzacja wszystkich towarzystw przebiega bardzo sprawnie i może się okazać, że niedługo będą to kontrolować. Znam przypadek, że z agentem została rozwiązana umowa, bo w kalkulatorze ubezpieczeń zawsze wpisywał dane, które powodowały najniższe naliczenia składek 😉

Odpowiedz

grejs Marzec 7, 2014 o 18:01

Też jestem multiagentem. Wybieram dla klienta ubezpieczenie najczęściej najtańsze, spośród wielu TU. Uprzedzam o skutkach posiadania tylko OC, bez NNW… Wszystko jest w porządku, dopóki nie ma szkody. Wtedy zaczynają się schody. Słyszałam opowieści klientów o chyba wszystkich Towarzystwach, jak likwidują szkody. Każdy będzie chwalił to, które szybko wypłaca odszkodowanie. I odwrotnie – klient będzie wieszał psy, gdy TU podejrzewa go o oszustwo. Nie ma dobrych i złych Towarzystw. I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Z jeżdżących po polskich drogach samochodów aż 30% nie ma OC. To są fakty. Na koniec – OC mają mieć wszystkie auta, które mają tablice rejestracyjne, obojętnie czy jeżdżą faktycznie, czy stoją w stodole, czy na cegłach. Dopiero wyrejestrowanie auta w wydziale komunikacji czyli sprzedaż albo złomowanie zwalniają z posiadania OC.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:40

Witaj grejs!
Dzięki za ten komentarz. Właśnie to jest najgorsze, że klienci nie znają przepisów i sami pakują się w problemy – nie ubezpieczają samochodu, bo jest popsuty, nie ubezpieczają samochodu, bo nie mają pieniędzy, zapominają opłacić rat i wznowić polisy w terminie … Teraz mam wrażenie, że statystyki kierowców bez oc są mocno zawyżone głównie przez nieświadomych nabywców pojazdów, którzy nie wiedzą, ze OC po poprzednim właścicielu nie ulega automatycznemu wznowieniu. Bardzo dużo mamy takich sytuacji wśród klientów niestety…

Odpowiedz

Kamil Marzec 7, 2014 o 18:10

Jaki modelowy klient dostałby najtańsze ubezpieczenie biorąc pod uwagę przedstawione główne czynniki wpływające na opłatę za OC?

30-50-letni żonaty rolnik, jeżdżący prywatnie i bezszkodowo od min. 6 lat garażowanym Oplem z małym silnikiem na benzynę. Dodatkowo, który nie daje prowadzić synowi (osobom poniżej 25 lat), mieszka na obrzeżach miasta i wykonuje mało km rocznie w kraju oraz zapłaci składkę od razu całą za cały rok?

Hm, chyba pozostał tylko kolor auta… Pewnie czarne są najdroższe, a najtańsze te, którymi jeździ mało osób, a które rzucają się w oczy jak kamizelki odblaskowe (co jest również powodem, że mało osób je wybiera). ŻÓŁTE?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 19:04

A ten modelowy klient to jesteś Ty Kamilu? :-) W sumie to mogę zrobić jakieś zestawienie, ale potrzebuję kod pocztowy – czyli gdzie mieszka ten modelowy klient, bo obrzeża miasta to za mało :-)

Odpowiedz

Pavelkuss Marzec 7, 2014 o 18:31

Witam,

przy ubezpieczeniu trzeba brac pod uwage ile kto jezdzi. Jesli jak ja ktos robi minimum 40k na rok to ubezpieczenie szyby sie oplaca. Ja juz 3 razy wymienialem szybe (odpryski od aut jadacych obok lub z produ)

Pozdro!

Odpowiedz

Przedwor Marzec 7, 2014 o 19:01

Artykuł z „mojego” ogródka… Na wstępie jestem pracownikiem jednego z towarzystw ubezpieczeniowych i mam dwie ogólne uwagi do opisywanych zakresów:
1. all risk – tylko idea określa, że ubezpieczeni jesteśmy od „wszystkiego” lub „w pełnym zakresie”. Zakres all risk = wszystko – wyłączenia. Często okazuje się, że wyłączenia w OWU zetną nam zakres na niższy niż mieliśmy na „ryzykach nazwanych”. Jeżeli wyłączenia są zastanawiające lub niejasne trzeba dopytać agenta (zawsze są jakieś wyłączenia).
2. Udział własny – jest to jedna z lepszych form na obniżenie składki dla ŚWIADOMYCH ubezpieczających. Definicja w artykule jest jasna więc warto pokazać plusy szczególnie określonej kwotowo. Czasem warto zrezygnować ze zgłoszenia małej szkody (np. zbita szyba, czy małe zalanie). Taryfy poprzez wiele zależności posiadają często więcej niż jedną zniżkę z tytułu bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia czy kontynuacji bez szkody. Dodając do tego zniżkę z tytułu wprowadzenia udziału własnego może okazać się, że w perspektywie 2-3 lat ubezpieczenia klient jest (na plus) likwidując drobną szkodę we własnym zakresie.

Odpowiedz

Gosia Marzec 7, 2014 o 19:40

Właśnie wczoraj przedłużałam swoją polisę OC.
W firmie X miałam w zeszłym roku polisę za 826 zł, postanowiłam że w tym roku porównam oferty żeby przekonać się czy nie uda się oszczędzić.
Dwa tygodnie przed końcem polisy (polisę można wypowiedzieć nawet tego samego dnia, kiedy się kończy – trzeba mieć tylko potwierdzenie nadania pisma) zadzwoniłam do firmy X z pytaniem ile w tym roku wyniesie mnie składka. Udzielono mi informacji, że będzie to kwota 837 zł, powiedziałam że w takim razie muszę porównać oferty innych firm. Konsultant powiedział, że w takim razie poprosi „Kierowniczkę” żeby przygotowała dla mnie specjalną ofertę i że zadzwoni do mnie za dwa dni żebym zdążyła zapoznać się z innymi ofertami.
W porównywarce wyszło mi, że firma Y jest w stanie zaproponować mi OC za 600 zł, więc jak konsultant z firmy X zadzwonił do mnie z ofertą, poinformowałam za jaką kwotę chcę kupić OC. Na co on zaproponował mi polisę za 580 zł! Zgodziłam się. Zaoszczędziłam 257 zł. Wniosek jest jeden – trzeba negocjować ceny, można sporo zaoszczędzić. Żałuję, że nie zrobiłam tego w zeszłym roku.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:28

Witaj Gosiu!
Oferty różnych towarzystw różnią się dramatycznie. W poprzednią sobotę robiłam ofertę dla znajomych z Warszawy. Mieli mały przebieg w OC i jedną szkodą rok temu oraz samochód z silnikim 1.6 – najtaniej wyszło 677 zł a najdrożej 1508 zł – Zakres ubezpieczenia był taki sam – SAMO OC. Oni byli mi bardzo wdzięczni – zaoszczędzili 831 zł!!! I tu nie chodzi o jakieś super negocjacje – po prostu oferty są tak różne w firmach ubezpieczeniowych i zależą od różnych czynników – w artykule zebrane są one razem, ale nie każda firma bierze pod uwagę je wszystkie, tylko jakiś MIX 😉 Super, ze udało Ci się tyle zaoszczędzić, po prostu jesteś klientem docelowym tej firmy, która zaoferowała Ci polisę za 580 zł :-) Gratuluję!

Odpowiedz

yo! Marzec 14, 2014 o 12:42

wypowiedzenie OC komunikacyjnego złożone w ostatnim dniu trwania umowy jest złożone zbyt późno i będzie nieskuteczne!

Odpowiedz

Tomasso Marzec 7, 2014 o 20:25

Witam,
Świetny artykuł.
Ja mam takie pytanie. Jestem współwłaścicielem auta razem z bratem. Jest to nasze pierwsze auto. Ja mam prawo jazdy od 10 lat a brat od 8 lat. Nasza składka jest dosyć wysoka. Czy fakt że oboje nigdy wcześniej nie mieliśmy auta podwyższa cenę OC? Czy mój brat zapłaciłby niższą składkę gdybym nie był współwłaścicielem? Jeżeli tak to jakiego rzędu jest to kwota? Dzięki

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:16

Witaj Tomasso.
Fakt braku polis OC ma wpływ na składkę, bo nie macie żadnego bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia zarejestrowanego na swoich PESELACH w bazie UFG. Ale mam dla Ciebie dobrą informację – jeśli macie tak długo prawo jazdy to na pewno można obniżyć koszt waszego ubezpieczenia :-) Nie wiem ile macie lat, ale prawdopodobnie Ty jako współwłaściciel nie podwyższasz waszej składki. Zakładam ze obaj macie powyżej 25 lat.
Jeśli podasz mi konkretne dane – najlepiej na maila, to jestem na pewno w stanie obniżyć koszt waszego ubezpieczenia. Macie długo prawo jazdy i brak przebiegu wcale nie musi być problemem w znalezieniu korzystnej oferty ubezpieczenia.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Michal Marzec 7, 2014 o 20:36

Bardzo dziekuje za artykul i za kod na wartadirect.pl. Przed chwila wykupilem tam ubezpieczenie mieszkania i skorzystalem z 20% znizki :)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:07

Witaj Michale :-) Tak właśnie oszczędza się pieniądze :-)
Bardzo dziękuję! Z tego kodu możesz korzystać zawsze bo jest bezterminowy i wielokrotnego użycia – także na ubezpieczenia turystyczne – polecam, bo tam jest super zakres i bezgotówkowa likwidacja szkód za granicą, a to ważne, bo za leczenie nie musisz płacić z własnej kieszeni i domagać się zwrotu po powrocie do kraju!
Pozdrawiam :-) Kasia

Odpowiedz

Michal Marzec 7, 2014 o 21:19

Dziekuje – bede pamietac o tym ubezpieczeniu w czerwcu przed urlopem :)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:41
Patrycja Marzec 7, 2014 o 20:48

temat z mojej branzy….likwidujemy szkody z TU dotyczace uszkodzonych szyb. Z tym ubezpieczeniem szyb roznie bywa, poniewaz TU roznie je rozliczaja. W niektorych trzeba placic udzial wlasny staly albo % wartosci szyby i np. tania szyba do matiza lub golfa III. Placac dodatkowe ubezpieczenie szyby + pozniej w likidacji szkody udzial wlasny wychodzimy na „minusie” tzn. wiecej wydamy niz jakbysmy tej szyby nie ubezpieczali i wymienili ja sami bez ubezpieczenia. Wazne jest tez to zeby zorientowac sie o max. kwocie ubezp.szyby np. Hestia i mtu 5 tys. warta 3 ale czasami sie zdarzy ze jeszcze 2 ze starej polisy, Interrisk 2-3 tys, HDI 4 tys. itd… w tamtym roku byly duze gradobicia w kraju- duzo samochodow mialo powybijane wiecej niz jedna szybę i okazywalo sie ze suma ubuez. nie wystarczy i musza doplacic. Taka sama sytacja przy aucie lepszej klasy…. zamiennikow szyby czolowej brak na rynku- tylko oryginal dostepny w cenie np. 6 tys…. i zdziwienie klienta o doplacie 3-4 tysiecy.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:10

Super komentarz – dzięki! Dokładnie tak jest. Miałam sytuację, że wybita szyba była właśnie w drogim mercedesie cls i był tylko oryginał – ale klient chętnie zgodził się dopłacić, bo i tak dzięki temu ubezpieczeniu szyb zaoszczędził 2000 zł
Warto kupując ubezpieczenie przeanalizować jego zakres jak i cenę. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Patrycja Marzec 7, 2014 o 21:19

To udało Ci sie z klientem :) sa dwa rodzaje klientów: tacy, ktorzy moga sobie pozwolić na takie lepsze auta i doplata to dla nich pestka i takich, ktorzy kupili taki samochod za ostatnie pieniadze i z doplata sa problemy 😉

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 21:48

:-) dokładnie tak jest. Mój klient wiedział że ma szyby na 2000 zł ubezpieczone. Staram się każdemu wszystko opowiedzieć o zakresie, tak żeby w razie szkody nie było problemów – tzw sprzedaż doradcza :-) Poznaję potrzeby klienta i znajduję rozwiązanie! Klient chce samo OC tanio, to ma. A inny chce mieć AC działające na Ukrainie 😉 też dostanie. No ale wojna raczej w AC nie wchodzi w rachubę…. 😛
Pozdrawiam!

Odpowiedz

piękny uśmiech Marzec 7, 2014 o 21:52

A zatem jaki kolor auta jest najtańszy ?? Napiszcie bo jestem niezmiernie ciekawa!

Ps. Świetny artykuł, moje OC+AC i Assistance na rok 2014 wyniosło 924 zł, od 3 lat mam samochód i płacę podobnie i w sumie nigdy nie sprawdzałam czy mogłabym zapłacić jeszcze mniej…hm.

Odpowiedz

my-name Marzec 7, 2014 o 21:57

Witam.
Artykuł bardzo dobry tyle że nie kompletny więc czekam na kontynuacje. Brakuje choćby kwestii jak zarabiać na ubezpieczeniach. Oczywiście nie mam na myśli celowego psucia ale np. „dopsuwania” już pękniętego zderzaka.
Skoro OC jest (niestety) obowiązkowe to powinno być jednakowe i niskie dla wszystkich i wynosić np. 10zł miesięcznie czyli 120zł rocznie. W końcu firmy ubezpieczeniowe mają ubezpieczać a nie dorabiać się na ludzkiej krzywdzie. I z drugiej strony potrzebny jest bat na blacharzy żeby nie wymyślali kosmicznych cen napraw.
Czy pytania powstałe z głównych czynników wpływających na opłatę składki są zgodne z prawem? Skoro pracodawca na rozmowie kwalifikacyjnej nie ma prawa pytać o stan cywilny to ubezpieczyciel tym bardziej nie powinien (dyskryminacja ze względu na stan cywilny).
Jeżeli chodzi o kolory to najwyższa składka jest na pewno za czerwone (w statystykach najwięcej wypadków) a najniższa pewnie za białe bez dużych reklam.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 22:08

😉 oj nieładnie nieładnie my-name – najpierw chcesz „dopsuwać” zderzak i na tym zarobić, a potem chcesz płacić tanie OC?!? To właśnie przez takie zachowania, oraz firmy odszkodowawcze panoszące się po rynku, ceny OC będą rosnąć ….. W tym roku już 6 towarzystw zmieniło stawki :-(

Odpowiedz

my-name Marzec 8, 2014 o 17:01

Kwestia „dopsucia” zderzaka dotyczy AC a nie OC. kupujących AC można podzielić na dwie grupy. Jedna ma nowe samochody i/lub chce mieć spokój a druga chce na tym dobrze wyjść. No chyba że zmienią się zasady na uczciwe czyli płacimy nieobowiązkowe AC a po roku bez szkody kwota jest nam zwracana (ubezpieczyciel zarobił na „obracaniu” tą kwotą, coś jak w bankowości).

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 18:23

Hej my-name! :-)
Wiesz jak działają ubezpieczenia? Nie ważne czy obowiązkowe, czy dobrowolne? Ty wpłacasz małą składkę za ochronę, i nawet jeśli Tobie nie przytrafi się szkoda, to wpłacone przez Ciebie pieniądze idą na wypłatę odszkodowań dla innych poszkodowanych, którzy wykupili polisy w tej samej firmie. Więc nie ma mowy o zwrocie kasy. A co do powiększania rozmiaru szkód, przez poszkodowanych w ramach OC, to nam wiele takich przypadków 😉

Pewnie Ci chodzi np o taką sprawę – masz porysowaną szybę, to lepiej sobie ją rozbij, bo za porysowaną nie dostaniesz odszkodowania, a za rozbitą już tak …. Trzeba czytać OWU i sprawdzać zakres ubezpieczenia. :-)

Odpowiedz

Michał Marzec 9, 2014 o 19:21

Ten ostatni akapit to chyba w cudzysłów.
Źli ludzie z TU mogą nie chcieć pracować z osobami zachecajacymi do wybijania porysowanych szyb w celu wyłudzenia odszkodowania.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 23:45

Cześć Michał!
Oczywiście, że

„Źli ludzie z TU mogą nie chcieć pracować z osobami zachęcającymi do wybijania porysowanych szyb w celu wyłudzenia odszkodowania”

ani do „dopsucia” zderzaka …

Agenci, którzy mają wielu szkodowych klientów, są od razu podejrzani o współpracę w procederze wyłudzania kasy od TU.

Odpowiedz

MacDom Marzec 7, 2014 o 22:38

Dobry tekst, lecz mam kilka pytań:

1) „Miejsce parkowania pojazdu – ulica lub garaż – auto garażowane uznawane jest za bezpieczniejsze.” – wybiorę rabat za garaż (bo go mam lub skłamie że mam, to 2 nie o mnie ale pewnie są i tacy) ale np. złapie lenia i nie wstawię samochodu do garażu – tylko zostawię „na ulicy” – co w przypadku kradzieży, uszkodzenia etc ? Ubezpieczyciel będzie starał sie zapłacić mniej lub w ogóle ? Ktoś postawi auto na posesji – przed garażem, problem jak wyżej co wtedy ?

2) Dwa kluczyki, co w przypadku utraty jednego? Czyli np. zgubiliśmy jeden i jeździmy na zapasowym lub duplikacie. Co w przypadku kradzieży ? Co w przypadku jeśli otwieramy bramę, samochodów zostawiamy włączony i ktoś do niego wskakuje i kradnie… ?
Gubimy 2 klucz co wtedy powinniśmy dokładnie zrobić ? – wymiana w AUTORYZOWANYM serwisie? Zgłoszenie tego do ubezpieczyciela ?
3) „Czy samochodem będą kierować osoby niedoświadczone, to znaczy posiadające prawo jazdy do 2 lub 3 lat, oraz mające mniej niż 24 lub 25 lat” – co będzie jeśli np. pożyczmy samochód takiej osobie, bedzie kolizja a nie mieliśmy tego wariantu w umowie ?

ps fajnie jakbys na samym dole wstawił wzmiankę – ostrzeżenie, że prowadząc pod wpływem alkoholu od 0,2 promila ubezpieczenia przestają działać. I to o OC i AC. Czyli z własnej kieszeni płacimy za szkody. Ludzie nie zdają sobie z tego prawy. Zawsze tylko mówi się o mandacie i utracie prawka ale nigdy o powyższej konsekwencji.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 23:33

Witaj MacDom!
Jeśli zgubisz kluczyk, musisz to zawsze zgłosić do ubezpieczyciela. Podczas zawarcia ubezpieczenia AC podajesz ile posiadasz kluczy i są robione ich zdjęcia. Jeśli jakiś zgubisz lub zostanie Ci ukradziony, musisz powiadomić o tym towarzystwo. W ramach AC często możesz dorobić klucz lub wymienić zamki albo przeprogramować immobilizer. Jeśli chodzi o kradzież pojazdu z włączonym silnikiem sprawa jest dyskusyjna, choć niektóre TU uwzględniają taką szkodę. I nie musisz zawsze parkować samochodu w garażu. Przecież jak jesteś na mieście to parkujesz go pod chmurką, więc on cały czas nie jest garażowany. Ale generalnie może być. Tylko firmy direct pytają o garaż, wszystkie tradycyjne nie mają takiego pytania. Co do młodego kierowcy odpowiadałam już powyżej – najczęściej za taką szkodę jest dopłata. Dlatego jeśli jest młody kierowca warto wybrać ubezpieczenie OC w firmie, która się o to nie pyta. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 23:52

Hej MacDom!

Coś Ci jeszcze odpowiem o kluczykach:

Utrata kluczyków
W przypadku szkody polegającej na utracie pojazdu wskutek kradzieży
Ubezpieczony zobowiązany jest przekazać do TU wszystkie posiadane
kluczyki do pojazdu, a także karty i inne urządzenia służące do uruchamiania
zamontowanych w pojeździe zabezpieczeń przeciwkradzieżowych, zgodne co do
ilości i rodzaju do zadeklarowanych przy zawieraniu umowy ubezpieczenia.
Jeśli w trakcie trwania umowy ubezpieczenia ulega zmianie liczba lub rodzaj
ww. elementów, Ubezpieczający/Ubezpieczony zobowiązany jest (zgodnie z OWU
AC) na piśmie zawiadomić o tym TU.
Takie zgłoszenia należy kierować do TU, które określi dalszy tryb
postępowania, np. konieczność wymiany zamków, przekodowania zabezpieczeń
przeciwkradzieżowych, czy kontynuowanie umowy bez dodatkowych wymogów, o
czym pisemnie poinformuje Ubezpieczającego.
Wystarczy? 😉

Odpowiedz

MacDom Marzec 7, 2014 o 22:47

„W przypadku oc liczy sie glownie cena bo to ubezpieczenie “nie dla nas”” – to nie jest tak, że jak kupimy OC w najtańszej firmie „krzak” to potem problemy może miec osoba przez nas poszkodowana? Tzn zaniżone wyceny, w przypadku np. kalectwa, inwalidztwa etc – brak lub zaniżenie odszkodowania, renty etc ?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 7, 2014 o 23:09

A jaka to jest firma „krzak” ?? 😉 Albo zadam pytanie tak – która z najpopularniejszych firm ubezpieczeniowych nie jest spółką akcyjną nastawioną za zysk i zadowolenie akcjonariuszy?? I czy firmy w zakresie wypłaty OC obowiązuje ta sama ustawa, czy może jakieś inne przepisy? 😉

Odpowiedz

iw Marzec 15, 2014 o 17:38

Chociażby wszystkie TUW-y nie są spółkami akcyjnymi i wręcz nie mogą mieć zysków.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 19:22

Cześć iw!

Masz rację, dlatego często w TUWach OC jest tańsze. No ale TUWy nie są w Polsce najpopularniejszymi firmami ubezpieczeniowymi i nie sprzedają polis przez internet. Te największe firmy to jednak spółki akcyjne ….

Odpowiedz

Marcin Marzec 15, 2014 o 19:31

Moglibyscie prosze rozszerzyc temat TUW-ow?

Czy warto w takim razie w tego typu firmach kupowac OC? Czy podlegaja one takim samym regulacjom prawnym? Skoro ceny moga byc zazwyczaj nizsze czy nie jest to wlasciwy kierunek, o ktory byc moze warto byloby rowniez rozszerzyc niniejszy artykul Michala? :)

Dzieki!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 19:50

Witaj Marcinie :-)

Tu jest lista TUW działających w Polsce http://bit.ly/listaTUWwPolsce

OC jest regulowane ustawą i niezależnie czy jest sprzedawane przez spółkę akcyjną czy przez TUW ma taki sam zakres. Ceny można sprawdzić jak najbardziej – u agenta.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 20:01

Przepraszam, tamten link nie działa – tutaj ponownie lista TUW http://bit.ly/listaTUW

Odpowiedz

MacDom Kwiecień 3, 2014 o 23:50

Dzisiaj PZO wyszło z nową ofertą – o tym mówiłem mówiąc o „krzakach” i patrzeniu tylko na cene.

„Po co taka zmiana? – Teraz w ubezpieczeniach OC liczy się wyłącznie cena. Ubezpieczający nie jest bowiem zainteresowany jakością obsługi, bo to polisa wyłącznie dla kierowcy przez niego poszkodowanego – mówi Tarkowski. – Poszkodowany, który zwraca się do ubezpieczyciela sprawcy, traktowany jest jak generator kosztów. To źródło ogromnego sukcesu kancelarii odszkodowawczych.

To również odpowiedź na trwającą wojnę cenową w polisach OC. Niektórzy ubezpieczyciele sprzedają te ubezpieczenia poniżej ponoszonych kosztów, muszą do nich dopłacać. Dlatego oszczędzają, zaniżając wypłacane odszkodowania, stosując np. amortyzację, czyli potrącenia z uwagi na wiek auta, czy nie pokrywając kosztów wynajmu auta zastępczego, do czego zobowiązał ich Sąd Najwyższy.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15737426,Rewolucja__Ubezpieczyciel_wyplaci_odszkodowanie_nie.html?biznes=torun#BoxBizTxt#ixzz2xrmQ0hK8

Odpowiedz

Katarzyna Kwiecień 4, 2014 o 05:09

Hej MacDOm

Warta jako pierwsza wprowadziła taki sposób likwidacji szkód – http://www.warta.pl/oc-szybka-wyplata
PZU idzie w ślad za nią 😉
No i przecież wielu klientów właśnie w PZU ma najtańszą ofertę ubezpieczenia OC, także to nie jest tak, że tu jest drogo i dlatego mają dobrą likwidację. Ale rzeczywiście biorąc pod uwagę udział w rynku, PZU stoi bardzo dobrze z likwidacją, bo skarg do Rzecznika Ubezpieczonych nie było tak dużo – tu jest info na ten temat: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15665923,Na_ktorych_ubezpieczycieli_sie_skarzymy__InterRisk_.html

Jeśli PZU i Warta będą samolikwidować szkody, to zrobią wszystko, żeby klienta już nie wypuścić spod swojej opieki do innej firmy. Myślę, że to dobra zmiana dla klientów 😉 Pozdrawiam!

Odpowiedz

Nema Marzec 9, 2014 o 12:51

Dodam od siebie, aby pamietać o jeszcze jednej kwestii o której chyba nie wielu pamięta. Otóż mimo, że np wyremontujemy auto z OC sprawcy i dostaniemy pieniadzę z ubezpieczenia NNW lub ubezpieczenia na życie to możemy dochodzić dodatkowych roszczeń z powództwa cywilnego. Nie wielu o tym pamięta, a warto 😉

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 13:35

Hej Nema :-)

Do sądu idą najczęściej te osoby które nie są zadowolone z wypłaty odszkodowania z OC za szkody osobowe. Bo OC komunikacyjne to ubezpieczenie na wypadek spowodowania szkód majątkowych – czyli uszkodzenie innych pojazdów lub np ogrodzenia, budynku itp – oraz spowodowania szkód osobowych – jeśli z naszej winy ktoś straci życie lub ulegnie wypadkowi – i to niezależnie czy to osoba piesza, kierowca czy pasażer pojazdu, z którym mieliśmy kolizję, czy nasz pasażer – np kolega, którego podwoziliśmy z pracy do domu (jeśli szkoda jest z naszej winy).

Jeśli wysokość odszkodowania jest niezadowalająca, to warto iść do sądu i powalczyć o rentę czy pieniądze na rehabilitację, zadośćuczynienie za ból i cierpienie. Obecnie odszkodowania z tego tytułu bardzo rosną, bo firmy zajmujące się dochodzeniem roszczeniem od firm ubezpieczeniowych działają tak sprawnie, że jeśli będziesz mieć wypadek, już w szpitalu może przyjść do Ciebie kilku przedstawicieli … 😛 Ale zanim zdecydujesz się na jakąś firmę, sprawdź, jaką kasę chce od wywalczonego odszkodowania i zdecyduj – może warto samodzielnie się zająć tą sprawą? Np 20 czy 30% od kilkudziesięciu tysięcy, to spora sumka, którą można zaoszczędzić :-)

Odpowiedz

Kuba Marzec 8, 2014 o 00:26

witaj :)

Michał chciałbym zaznaczyć, że nie jestem żadnym agentem, pośrednikiem itd jestem zwykłym prostym człowiekiem i napisze tak. miałem raz link4 i nie chce wracać do tej przygody, po rostu porażka na całej lini, wyzysk i tyle. Teraz OC i mini AC posiadam w PZU niby droższe ale… miałem taką sytuacje, w trasie siadła mi turbina gdzieś przed Piiotrkowem Trybunalskim (ja mieszkam w Tychach więc troszkę do domu miałem) była sobota godz ok 17:30 dzwonie do PZU (oczywiście miałem wykupione assistance) w ciągu 1 goziny i 20 min (trzeba wziąść pod uwage rozmowe tel i czas dojazdu lawety po mnie) było wszystko załatwione, gość przyjechał lawetą, przywiózł mi samochód zastępczy ja pojechałem w swoją stronę samochodem zastępczym a mój samochód do domu na lawecie (178km) nie zapłaciłem ani złotówki i nie miałem najmnijszego problemu z obsługą itd. Gość który przyjechał lawetą powiedział mi jedno zdanie które utkwiło mi w pamięci m.in.:”chłopie jak byś miał ubezpieczenie w innej firmie, to zapomnij że dodzwonisz się w weekend o tej godzinie na infolinie a po drugie to zapomnij o aucie zastępczym” i powiem wam tak, może gość był stronniczy – tego nie wiem – ale wiem to że płacąc troszkę wiecej (bo nie ooszukujmy się ale PZU nie należy do najtańszych na rynku) mogę liczyć na pomoc zawsze i wszędzie (oczywiście nie stać mnie na nowy samochód i zawsze kupuje używane) nie chce nikogo namawiać ani zmuszać chcę po prostu powiedzieć że w takiej sytuacji jakiej ja się znalazłem bez problemowo sprawa została załatwiona w środku weekendu, z tego co czytałem na forach to akurat w tj kwestii jest ciężko z ubezpieczycielami. Dlatego w kwestii ubezpieczenia staram się oszczędzać ale rozważnie pozdrawiam :)

Odpowiedz

Johny Marzec 8, 2014 o 09:10

W praktyce agent/osoba ubezpieczająca nie sprawdza wysokości składek.
Jeżeli nie wzbudzimy uzasadnionych wątpliwości (mamy 20lata i 60% zniżki :P), to spokojnie nikt was nie sprawdzi. To bardzo prosty sposób na oszczędzanie, oczywiście taki bardzo polski …

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 14:32

Witaj Johny! :-)
Niestety zupełnie się z Tobą nie zgodzę.
Od 2 lat mam wgląd do bazy UFG i kiedy przychodzi do mnie klient, pierwszą rzeczą jaką robię, to sprawdzam go w UFG – ilość lat bezszkodowej jazdy i ilość szkód oraz kompletność danych. Dopiero na tej podstawie dobieram oferty.
W każdej firmie robimy weryfikację danych zgromadzonych w bazie UFG i porównujemy z oświadczeniem klienta. Nawet jeśli zrobisz szkodę autem firmowym lub pożyczonym, informacje na ten temat znajdują się w tej bazie. Bardzo dużo zmieniło się w kwestii weryfikacji oświadczeń klientów przez ostatni rok. Część polis jest weryfikowana już po zatwierdzeniu, i wielu klientów dostaje dopłaty – np z AXA. Miałam taką sytuację 3 lata temu. Klientka oświadczyła że ma 60% zniżki i że nie miała żadnych szkód. Ja wystawiłam jej polisę. Za miesiąc dostała dopłatę, bo „zapomniała” mi powiedzieć, że ma firmę i pracownicy zrobili 3 szkody w ciągu roku jej autami. Dostała dopłatę ponad 1000 zł :-(
Ja uważam, że nie warto oszukiwać i liczyć że się uda i Ciebie nie sprawdzą.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

my-name Marzec 8, 2014 o 17:12

A jak stwierdzasz że w bazie UFG dane są prawdziwe? Np. sprawdzając mnie być może otrzymasz info że jestem sprawcą stłuczki. Jest to nieprawdą bo ten kto do mnie dobił uszkodził sobie auto a w moim żadnych śladów zdarzenia. Ponieważ obawiał się że zostanie zwolniony z pracy w opisie podaliśmy że to ja cofałem i dobiłem. U niego wypłacono odszkodowanie w całości a u mnie nic się nie zmieniło bo za jakieś dwa miesiące nowe ubezpieczenie i kontynuacja z tą samą kwotą.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 18:12

Hej my-name!

W bazie UFG zdarzają się błędy, dlatego zawsze konsultuję wynik weryfikacji z klientem. Przypadek jaki Ty opisujesz, to ewidentna szkoda z Twojej winy – bo tak się dogadałeś z drugim uczestnikiem zdarzenia. Towarzystwo, które wypłaciło odszkodowanie, powinno dane o tym przekazać do UFG. Jeśli tego nie zrobiło, to masz fuksa 😉

Odpowiedz

Anon Marzec 10, 2014 o 05:07

Co to znaczy, że „ma firmę”? Prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą jako osoba fizyczna? Czy może była to jakaś inna forma prawna (możesz napisać jaka to forma)?

Jak wygląda kwestia szkód w przypadku spółek prawa handlowego (odrębna osobowość prawna)? Tzn. jeśli spółka będzie posiadała jedno auto, które będzie korzystało z AC (i do tego powodowało szkody, czyli likwidacja będzie szła z OC) przeciętnie raz/dwa razy w roku obowiązywania polisy, to czy oprócz zwyżek w składkach auta firmowego kierowcy powodujący szkody będą opłacać wyższe składki od swoich pojazdów prywatnych?

Co do szkód, to jak wygląda kwestia odpowiedzialności za szkody powyżej 1 lub 5 mln EUR? Załóżmy, że kierowca prowadząc samochód służbowy w Polsce lub za granicą spowoduje szkodę na wyższą kwotę (np. karambol na autostradzie, uszkodzi jakiś sprzęt specjalistyczny lub budowlę powodując przy tym szkody osobowe). Kto wówczas ponosi odpowiedzialność finansową za szkody powyżej kwot z polisy? Kierowca czy właściciel samochodu? Jeśli właścicielem auta jest spółka, to czy wystarczy wówczas ogłosić upadłość jeśli jej majątek jest niewystarczający na pokrycie wszystkich roszczeń? A może zarząd także odpowiada za tego rodzaju zobowiązania? Jeśli zarząd, to jakiego rodzaju polisę powinni wykupić członkowie zarządu – OC od szkód wobec spółki (czyli tej polisy, której nie można wrzucić w koszty spółki) czy może roszczenie osób trzecich jest w tym momencie „przenaszalne” na zarząd bezpośrednio? Czy jest polisa od takich roszczeń? Jak to wygląda i jakie są koszty takich polis?

Jak to jest w przypadku szkód środowiskowych? Załóżmy, że wjadę pojazdem w cysternę, co spowoduje wyciek substancji i skażenie jakiegoś zbiornika wodnego. Z tego co kojarzę standardowe OC nie obejmuje szkód środowiskowych. Zgadza się czy coś pokręciłem? Jeśli nie obejmuje, to czy prowadząc auto firmowe lub z wypożyczalni jestem zabezpieczony, bo roszczenie o usunięcie szkód związanych z zanieczyszczeniem środowiska będzie ściągane z majątku spółki lub wypożyczalni, czy też roszczenia mogą być kierowane do sprawcy wypadku (prowadzącego pojazd)? Czy wypożyczalnia może dochodzić regresem swoich roszczeń? Czy wówczas chroni mnie polisa od OC w życiu prywatnym?

Czy kwoty 1mln i 5 mln się sumują? Tzn. załóżmy, że szkody osobowe wyniosą 4,5 mln EUR (karambol = odszkodowania, renty itd.), a uszkodzone pojazdy i budowle 900k EUR. Czy polisa pokryje sumarycznie szkody na kwotę 5,4 mln EUR czy 400k EUR trzeba wyjąć z własnej kieszeni?

Odpowiedz

lwi Marzec 8, 2014 o 09:21

Płatność ratalna za OC (zwłaszcza miesięczna) może być zasadna, o ile planujemy odsprzedaż samochodu w danym roku.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 14:36

Witaj lwi! :-)
Dzięki za komentarz! Tak OC musimy przekazać nowemu właścicielowi pojazdu. Polisa jest na rok, ale można ją podzielić na raty. Płatności,jakie przypadają na okres, kiedy my nie jesteśmy właścicielem, już nas nie dotyczą. Dzięki temu można zaoszczędzić :-)

Odpowiedz

Artur Marzec 8, 2014 o 09:52

Ja uzywam od 2 lat MiniCasco w PZU. W zeszlym roku chcialem zmienic, ale z porownania w Axa bylo drozej na pelnym oc+ac. Zalezy mi glownie na OC+ ochrona od kradziezy, szyby i ochrona od zdarzen losowych, zwierzyny… jakie firmy oferuja podobny pakiet jak PZU Minicasco? Ktos ma swoje doswiadczenia o Minicasco? Mi w sumie nie zdarzylo sie likwidowac szkody z Minicasco, ale za to spie spokojnie jak mi ukradna auto to cos tam odzyskam 😉 a niestety mam chodliwy model…

Odpowiedz

bpochwat Marzec 8, 2014 o 09:57

„Ale oprócz tego warto poznać i stosować triki obniżające koszty polisy ubezpieczeniowej. I właśnie o nich będzie kolejny artykuł z tego cyklu, który opublikuję już w przyszłym tygodniu :)”.

Bardzo chętnie dowiem się jak zaoszczędzić w przypadku ubezpieczenia pierwszego samochodu – zaraz po zdobyciu prawa jazdy.

Odpowiedz

MarcinB Marzec 8, 2014 o 11:17

2 pytania do Pani Kasi:
1. Mam 23 lata, prawo jazdy od 2 lat i obecnie stoję przed wyborem OC dla mojego drugiego samochodu. Mój pierwszy samochód zakupiony 2 lata temu zaraz po zdaniu prawa jazdy (silnik 1.4). Ubezpieczony był w Compensie na nietypowych warunkach. Otóż lokalna agencja ubezpieczeniowa zaproponowała mi coś takiego: Na polisie, w polu cesja/użytkownik były podane dane mojego ojca, dzięki czemu miałem 60% zniżki mając 21 lat i będąc jedynym właścicielem pojazdu. Polisa kosztowała mnie tylko 428 zł na rok. Cała polisa była właściwie jawnym kłamstwem, gdyż wyraźnie było w niej zaznaczone, że „…pojazd będzie kierowany przez osoby w wieku powyżej 28 lat”. Agent który mnie obsługiwał powiedział, że jedyną wadą takiego rozwiązania jest to, że w przypadku kolizji będę musiał nadpłacić różnicę w składce między ceną polisy na ojca, a na mnie.
Dodam że inny agent kiedy opisałem mu zasady mojego poprzedniego ubezpieczenia zrobił wielkie oczy i stwierdził, że pierwszy raz się z czymś takim spotkał i nie może mi sprzedać polisy na takich zasadach.
Co Pani sądzi o takim rozwiązaniu?

2. Czy polisa na motorower w PZU od 7 lat daje mi jakieś zniżki?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 14:09

Witaj MarcinB :-)

Odpowiem Ci najpierw na drugie pytanie:

„2. Czy polisa na motorower w PZU od 7 lat daje mi jakieś zniżki?”

Tak. Taka polisa daje Ci pełne zniżki w każdym towarzystwie.

A teraz druga sprawa, której nie będę cytować.

Odpowiedzialność za podanie nieprawdziwych danych ciąży na ubezpieczającym, który podpisuje się na polisie. Widziałam już różne rzeczy w tej branży ubezpieczeniowej. NP tir ubezpieczony jako ciężarówka do 3,5 tony. Agent nie miał żadnej lepszej oferty dla Ciebie, więc zaproponował Ci kłamstwo.
Tak jak napisałeś, to było oszustwo, żeby zapłacić niższą składkę. Gdybyś miał szkodę konsekwencje takiej decyzji zazwyczaj kończą się na dopłacie przez klienta, ale mogły być gorsze. Agent umywa ręce, bo to Ty oświadczyłeś, że tata tylko jeździ pojazdem. Ja w przypadku młodych właścicieli szukam najlepszej oferty, lub doradzam dopisanie współwłaściciela ze zniżkami na drodze darowizny. Wedy można czasem nawet automatycznie przejąć zniżki współwłaściciela.

Teraz prawie w każdym towarzystwie składka za OC jest ustalana na podstawie danych zapisanych w bazie UFG, ale jeszcze kila lat temu system był tak nieszczelny, że w firmach DIRECT mogłeś w kalkulatorze podać że masz 60% zniżki podczas gdy miałeś 0% i taka polisa nie była wcale weryfikowana. Jedynie przy szkodzie TU prosiło o zaświadczenia potwierdzające zniżki i jeśli ich nie miałeś, TU dawało dopłatę.

Pozdrawiam i radzę nie oszukiwać ubezpieczycieli, nawet za namową nieuczciwych agentów 😉

Odpowiedz

darek Marzec 8, 2014 o 14:35

witam Michale, czas chyba przebić numery w górnym prawym prawie rogu z info , że bloog bierze udział w konk blog 2013 . staroć już i pochwalić się kto tu zajrzy 1 raz nagrodami. Poza tym zaczynam czytać ów wpis i cieszy mnie zapoczątkowanie działki motoryzacjja, z opiniowaniem ostrożnie, bo większość ubezpieczycieli to hieny, obowiązek oc – rozumiem z ac już robią wszystko żeby tylko nie zapłacić albo jak najmniej. Pozdrawiam. db

Odpowiedz

Skarbonka Marzec 8, 2014 o 19:33

Ubezpieczenie OC samochodu obejmuje pasażerów, w sytuacji gdy ulegną wypadkowi doznają obrażeń cielesnych lub skutków śmiertelnych.
Wcześniej nie było mi o tym wiadomo. Tutaj przykład takiego odszkodowania:
http://moto.onet.pl/aktualnosci/rekordowe-odszkodowanie-w-polsce-2-5-mln-zl-za-wypadek/gebw9

Odpowiedz

crs Marzec 8, 2014 o 21:47

Pani Katarzyno
W jaki sposób sprawdzić ile mam % zniżek? Od jakiegoś czasu samochód na współwłasności z posiadaczem 60% zniżki. Chciałbym precyzyjnie określić od kiedy będę mógł samodzielnie ubezpieczać się na max. zniżce.
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 8, 2014 o 22:46

Witaj crs!
Może już masz pełne zniżki i nawet o tym nie wiesz ?? 😉
Trzeba sprawdzić :-)
To super pytanie i wiele osób sobie je zadaje.
Jednak aby na nie odpowiedzieć trzeba się zastanowić jak firmy przyznają zniżki za bezszkodowość. Firmy dają zniżki za jakiś bezszkodowy przebieg. Kiedyś było łatwo = za jeden rok bezszkodowy, dostawało się 10% zniżki – dlatego zazwyczaj pełną zniżkę miało się po 6-ciu bezszkodowych latach. Ale teraz każda firma inaczej wylicza zniżki na podstawie przebiegów zarejestrowanych w UFG. Możesz mieć pełną zniżkę już po 3 latach. Dziś ubezpieczałam 24-latka, który miał w ciągu ostatnich 5-ciu lat ubezpieczenie jedynie przez 3 lata i dodatkowo w 2010 roku miał szkodę. Ale wybrałam mu taką firmę, gdzie szkoda nie miała już znaczenia, a za 3 lata dostał 60% zniżki i był bardzo zadowolony :-)

Odpowiedz

Arek Marzec 9, 2014 o 00:56

Witam,
mam pytanie do Pani Kasi odnośnie instalacji gazu. Sprowadzony samochód ubezpieczylem w czerwcu zeszłego roku OC+AC w AXA – było najtaniej z opcjami, które chciałem-choć nie ukrywam, że słyszałem o nich różne opinie. W listopadzie zainstalowałem gaz. Pytałem się mechanika czy mam to zgłosić do mojego TU. Powiedział, że nie, chyba że chcę zwiększyć jego wartość. Pomyślałem, że skoro nie muszę to nie zgłosiłem, bo pewnie jeszcze bym dopłacił. Czy rzeczywiście przy takiej zmianie nie trzeba zgłaszać tego do TU? Podobnie jak ściemniałem szyby i mam dodatkowe ubezpieczenie na nie, czy tez nie muszę tego zgłaszać? I kiedy, tzn. przy jakich zmianach najczęściej TU nakazują ich zgłoszenie.
Pozdrawiam serdecznie Michała i Katarzynę i dzięki wielkie za artykuł i Waszą współpracę, która na pewno pomoże wielu czytelnikom;)

Odpowiedz

Tomek Marzec 9, 2014 o 08:22

Ten drugi kolor, który jest najtańszy to zielony?

Odpowiedz

crs Marzec 9, 2014 o 09:13

Pani Katarzyno
Sedno sprawy – gdzie sprawdzić? Czy mam skontaktować się z obecnym ubezpieczycielem czy UFG? Kolejna sprawa czy jeśli dowiem się, że mam np. 30% to niezależnie od tego jak wyliczał je ubezpieczyciel A, to ubezpieczyciel B będzie je honorował?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 11:41

Witaj crs!

Na polisach najczęściej nie piszą już wysokości zniżek tylko zakamuflowaną klasę Bonus Malus lub nawet NIC, żeby nie było tak łatwo. No i w każdej firmie inaczej Twoja zniżka za bezszkodowość jest liczona – jest to obecnie ważny element marketingu. Np polisa z 70% zniżką w Proama może być o 200 zł droższa niż w innej firmie, gdzie dadzą Ci teoretycznie tylko 60% zniżki. Dlatego warto przy wyborze ubezpieczenia skorzystać z pomocy multiagenta, który ma przegląd rynku i wie w jakiej firmie jaką masz wysokość zniżki na podstawie Twojego przebiegu ubezpieczeń i szkodowości.

Żeby to sprawdzić potrzebne są Twoje imię, nazwisko i PESEL. Swój całościowy przebieg sprawdzisz w UFG, lub u multiagenta.

„jeśli dowiem się, że mam np. 30% to niezależnie od tego jak wyliczał je ubezpieczyciel A, to ubezpieczyciel B będzie je honorował?”

Najczęściej ubezpieczyciel sam sprawdza Twój przebieg ubezpieczeń i szkód i wylicza Twoją zniżkę na podstawie tych danych. Także informacja o Twojej zniżce nie ma znaczenia, lub jest drugorzędna. Jeśli brak danych w UFG, z powodu niezaraporowania do bazy przebiegów Twoich polis przez TU, wtedy trzeba je udokumentować zaświadczeniami. Oczywiście są jeszcze firmy wyliczające zniżki w sposób tradycyjny – za jeden rok bezszkodowy dostaje się dodatkowe 10% zniżki, po szkodzie tracisz 10 lub 20% zniżki. Twoja zniżka 30% jeśli wynika z 3 lat bezszkodowych da Ci w niektórych firmach również 30%, albo 40%, albo nawet 60%.

Zniżka za bezszkodowość ma największy wpływ na składkę, ale są jeszcze inne zniżki – za wiek kierowcy, za posiadanie dzieci, za bycie rolnikiem lub za wykonywanie określonych zawodów itp które znacząco obniżają składkę OC.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że trochę wyjaśniłam sprawę 😉

W kalkulatorach firm typu direct zawsze pytają się o zniżkę z ostatniej polisy. Ale odpowiedź na to pytanie nie ma dużego znaczenia, dlatego że niestety klienci najczęściej oszukiwali wpisując tu nieprawdziwe dane.

Odpowiedz

Anon Marzec 10, 2014 o 00:40

Jaka jest definicja „bycia rolnikiem”? Wg ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, ubezpieczeń społecznych, czy jeszcze czego innego? I w jakich firmach oferują zniżkę za bycie rolnikiem?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 10, 2014 o 01:05

Hej Anon!
Zazwyczaj wystarczy, że masz nakaz płatniczy z gminy, na którym jest napisane, że płacisz podatek rolny. Kilka firm daje za to zniżkę – np Warta, HDI, MTU, Gothaer.
Do uzyskania tej zniżki zazwyczaj wystarczy, że jesteś domownikiem rolnika.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Renata Marzec 9, 2014 o 09:18

Warto pójśc do dobrego agenta. Za OC na moje auto firma najbliżej domu zaproponowała 2500 zł/rok a znajoma agentka znalazła za 700 zł (1800 zł oszczędnosci!)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 11:46

Super! Gratuluję Renata!
Tak właśnie wygląda współpraca z agentem, który ma intencję doradzać swoim klientom i wybierać dla nich korzystne rozwiązania. Trzeba tylko takiego znaleźć 😉

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Jakub Marzec 9, 2014 o 18:05

Pani Kasiu,

Firma w której pracuję zaoferowała mi biznes w postaci umieszczenia reklamy na moim prywatnym samochodzie, na 2 drzwiach przednich logo i nazwa firmy i 2 naklejki na tylnej szybie, jednej zupełnie nie widać w lusterku wstecznym, druga ma 20x20cm w dolnym rogu szyby więc też nie przeszkadzająca. Czy muszę ten fakt zgłaszać w przypadku ubezpieczenia OC? Czy taka reklama może mieć wpływ na wysokość OC?

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 23:49

Witaj Jakubie!
Dzięki za pytanie :-)
Zrozumiałam, że to Twój prywatny samochód i tylko w pewien sposób reklamujesz firmę, w której pracujesz. Faktu oklejenia samochodu nie musisz zgłaszać do TU, ani nie ma on wpływu na wysokość OC.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Darek Marzec 9, 2014 o 21:11

Dobry wieczór
Od 15 lat zajmuję się wszystkimi ubezpieczeniami (majątkowe, inwestycyjne, życiowe, finansowe, wypadkowe, zdrowotne itd). Prowadzę, podobnie jak Kasia multiagencję. Po przeczytaniu artykułu muszę pochwalić Michała za zajęcie się tym tematem. Znajomość tematu ubezpieczeń wśród naszych rodaków jest dramatycznie niska!!!!
Przeczytałem wszystkie komentarze. Kasia odpowiedziała na pytania świetnie. Jednak chciałbym dodać jedną, bardzo ważną rzecz. Otóż dla moich klientów – oczywiście nie wszystkich – najważniejsza jest obsługa i stały ze mną kontakt. Nie cena, nie rankingi likwidacji szkód itp. Bycie agentem to jest w moim rozumieniu misja. U mnie sprzedaż polisy to początek. Każdy klient ma ze mną kontakt i każdemu pomagam indywidualnie (znalezienie oferty, likwidacja szkody, sprzedaż i kupno pojazdu czy sprawy wypowiedzeń, które obecnie są dla wielu klientów horrorem). Nie raz zdarzyło mi się być do dyspozycji w środku nocy czy w niedzielę.
Co do TU także uważam, że nie ma złych – są tylko źle sprzedane polisy przez niedouczonych lub nastawionych tylko na zysk agentów. Chociaż mam swój ranking TU, z którymi najdłużej walczę o uznanie właściwie złożonego wypowiedzenia.
Kończąc zatem radzę wszystkim, którzy nie maja czasu lub ochoty na poszukiwania ofert żeby znaleźli sobie właściwego agenta.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 9, 2014 o 23:54

Cześć Darku :-)
Dokładnie wiem o czym piszesz i znam to na od podszewki. To zadziwiające ile kierowcy mają problemów ze zwykłym obowiązkowym oc – z nieskutecznymi wypowiedzeniami, umowami sprzedaży, gdzie brakuje danych itp. No, ale dzięki temu mamy co robić :-)

Odpowiedz

Darek Marzec 9, 2014 o 21:17

Wyręczę Kasię i odpowiem.
Jakubie, nie masz takiego obowiązku żeby zgłaszać naklejone reklamy. Nie mają one też żadnego wpływu na składkę OC.
Jednak uważaj żeby te naklejki nie ograniczały Ci widoczności. Jeśli spowodujesz przez to szkodę… to będzie to już miało wpływ na OC :)

Odpowiedz

crs Marzec 10, 2014 o 08:02

Pani Katarzyno
Dziękuję za odpowiedź. Na stronie UFG znalazłem informacje jak sprawdzić przebieg ubezpieczenia OC i wtedy jeszcze jedna kwestia się pojawiła. Do tej pory ubezpieczyciel wymagał podania danych tylko jednego kierowcy, a więc podawałem dane współwłaściciela, któremu przysługują max. zniżki. Zakładam, że w takim razie UFG nie będzie miał dla mnie dobrych informacji o naliczeniu lat bezszkodowej jazdy. Czy jeśli faktyczne tak będzie to powinienem się skontaktować z UFG i tym razem skorzystać z zakładki „wyjaśnienie niezgodnych danych”?
Pozdrawiam i dziękuję za informacje.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 10, 2014 o 23:10

Hej crs!
Polisa OC zawsze musi być wystawiona na wszystkich właścicieli pojazdu. I nie ma tu wyjątków, że jeden ubezpieczyciel wymaga podania jednego właściciela, a inny wszystkich. Jesteś właścicielem pojazdu i musisz mieć OC. Polisa musi być zawsze zgodna z dowodem rejestracyjnym. Niektóre firmy dopuszczają przeliczenia składki po zniżkach użytkownika – jeśli nie ma go w dowodzie – np właścicielem pojazdu jest osoba bez prawa jazdy, a kierowcą jest ktoś z rodziny, kto ma zniżki. W takim wypadku i tak podaje się, kto jest właścicielem, a kto kierowcą. Jeśli nie było Ciebie na polisie, to dlaczego??? Możesz spróbować to odkręcić w TU, które wystawiało polisę. Ostatnio odkręcałam taką sprawę w Allianz. Przez błąd agenta, na polisie widniał tylko pierwszy właściciel, a drugiego wcale nie było. Przez to nie naliczyły mu się żadne zniżki za przebieg OC. Po interwencji w tej sprawie, współwłaściciel został dopisany do polis, a przebieg zaraportowany do UFG.
crs musisz się zgłosić do TU, gdzie miałeś polisę. W UFG nie mają danych o Twoim przebiegu OC, jeśli nie byłeś wpisany na polisie.
Powodzenia i cierpliwości 😉

Odpowiedz

Piter Marzec 10, 2014 o 09:25

Ubezpieczyciel zawsze ma obowiązek pokryć koszt naprawy pojazdu w ASO (a co za tym idzie ORYGINALNYCH CZĘŚCI) o ile stawka za roboczogodzinę nie przekracza średnich cen obowiązujących w danym rejonie. Oczywiście często odmawiają, ale wtedy warto zawalczyć o swoje w Sądzie – wszystkie Sądy orzekają po myśli ubezpieczającego!

Odpowiedz

Grzegorz Marzec 10, 2014 o 09:27

Wielka szkoda, że ten tekst Michale nie powstał miesiąc temu :) Miałem termin do 1 marca i chcąc nie chcąc musiałem ubezpieczyć.

Warto dopisać, że ubezpieczenie AC jest wymagane w przypadku samochodu kupionego na raty.

I odniosę się do wypowiedzi Darka o tym, że nie ma złych TU. Na pewno są problematyczne TU u których w razie zdarzenia trzeba się wykłucać o to, co się należy. Widać to po wyrokach sądowych, jak i też można poczytać na stronie Rzecznika Ubezpieczonych.

Sam też tego doświadczyłem gdy naprawiałem samochód po kolizji, której nie byłem sprawcą. Ubezpieczyciel sprawcy zwlekał ponad 3 miesiące z przelewem na konto warsztatu, ciągle upominając się, że naprawa była za droga, pomimo tego że wstępne wyliczenie zaakceptowali. Do tego nie chcieli pokryć kosztów auta zastępczego – na ten temat też można wiele wyczytać u Rzecznika Ubezpieczonych.

Odpowiedz

KG Marzec 10, 2014 o 13:12

Jestem w trakcie użerania się z ubezpieczycielem (PZU), gdyż usiłuję od grudnia naprawić samochód, który uszkodziłam z winy innego kierowcy. Za każdym razem mają jakieś uwagi albo argumenty za tym, żeby mi tego samochodu nie naprawić.
Ostatecznie stanęło na tym, że samochód jest w warsztacie, ja jeżdżę zastępczym z tego warsztatu i znowu są schody. PZU nie wyraża zgody na wymianę części na oryginalne, tylko uwgzlędniają jakieś tanie zamienniki (niektóre kosztują np. 1/5 ceny oryginału). Czy ja się muszę na to godzić?
Dodam, że wszystkie uszkodzone elementy były oryginalne, samochód naprawiam z OC sprawcy. Nie mam już ani sił ani argumentów, żeby z nimi walczyć. Niedługo będę musiała oddać auto zastępcze

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 10, 2014 o 23:00

Witaj KG!
Niestety nie jesteś jedyna, która musi walczyć o naprawę samochodu na oryginalnych nowych częściach. Być może lektura tych wyroków sądów w czymś Ci pomoże.
http://rzu.gov.pl/orzecznictwo/art-363-naprawienie-szkody/Czy_mozna_naprawic_samochod_przy_uzyciu_nowych_czesci_czesci_oryginalnych__566
Pozdrawiam i powodzenia.

Odpowiedz

KG Marzec 14, 2014 o 12:10

dzięki za te wyroki. Faktycznie trzeba sporo cierpliwości i zaparcia, żeby naprawić auto z czyjegoś OC. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie. PZU zażyczyło sobie kopii mojej książki serwisowej, żeby sprawdzić, czy aby na pewno serwisowałam samochód i w jakich miejscach.
W każdym razie minął kolejny tydzień i dostałam wreszcie łaskawie zgodę na naprawę z użyciem oryginalnych i nowych części.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:20

Gratuluję KG!
Trzeba czasem powalczyć o swoje i opłaca się uzbroić w cierpliwość :-)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

KG Marzec 24, 2014 o 11:06

dzięki. A propos. Napisałam zapytanie przez waszą stronę internetową, bo kończą mi się ubezpieczenia wszelakie. Potrzebuję pomocy. Jest szansa na kontakt z twojej strony? Pytałam z tydzień temu albo lepiej i nadal nie mam odpowiedzi żadnej. Jesteście tak mocno zajęci czy po prostu ten formularz nie zadziałał?

Odpowiedz

Darek Marzec 11, 2014 o 00:58

Oczywiście, że nie musisz się godzić na zamienniki. Miałem kiedyś z PZU osobiście do czynienia po szkodzie całkowitej i wiem, że trzeba dużo wytrwałości żeby dostać to co się należy. Jak Ci braknie cierpliwości polecam Rzecznika Ubezpieczonych. Bardzo pomaga.
Powodzenia.

Odpowiedz

jaraduga Marzec 12, 2014 o 09:06

Rozczarowałem się artykułem. Może jestem super bystry ale z artykułu nie uzyskałem żadnych nowych informacji. Coś dowiedziałem się z komentarzy, więc to jest na +.
Zgodzę się z niektórymi przedmówcami, że nie ma „złych” TU są niedoinformowani klienci,
którzy chcą jak najszybciej kupić tanią polisę i zastanawiają się dopiero po szkodzie.
Osobiście mam samochód od 4 lat i nie miałem nikogo żeby podpiąć się pod zniżki. Kupiłem 6-cioletni samochód (większość TU nie bierze do AC samochody starsze niż 10 lat). Wybrałem najtańszy pakiet AC+OC+NNW+Asistance, żeby zebrać zniżki na moment jak przyjdzie kupić nowy samochód. Byłem świadom tej ochrony ale za ten pakiet płace mniej niż za samo OC w PZU.
Co do oszukiwania ubezpieczyciela to widzę, że w ostatnich latach informatyzacja mocno wkroczyła do agencji i teraz już nie pościemniasz. 4 lata temu agent sam proponował mi złożyć deklarację o zniżkach, że niby na następnej polisie te „zadeklarowane” zniżki już się utrwalą. Skorzystałem po prostu z innej agencji i ze wszystkich znajomych mam najtańszy pakiet.

Odpowiedz

Darek Marzec 13, 2014 o 01:13

Dobry wieczór
Prawdopodobnie Michał miał do wyboru albo zadowolić tych co wiedzą więcej albo przekazać cokolwiek tym co wiedzą niewiele. Myślę, że Ci pierwsi radzą sobie całkiem nieźle, za to Ci drudzy… mogli zapoznać się chociaż z tym co najistotniejsze.
Ty zapewne należysz do pierwszej grupy. Jeśli jednak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, pytaj. Po to jest ta dyskusja.
Pozdrawiam

Odpowiedz

lookas Marzec 14, 2014 o 14:37

Jak przedstawia się sytuacja odnośnie zniżek, jeśli użytkuje się samochód zarejestrowany na firmę (sp.jawna)? Jeden wspólnik użytkuje jedno auto firmowe, drugi drugie firmowe. Czy każdy z nich osobno zbiera zniżki za bezszkodową jazdę? Załóżmy, że jeden z nich miał szkodę w ubiegłym roku z jego winy jadąc ww. samochodem firmowym. Czy jeśli teraz będzie chciał przedłużyć OC na ten samochód, to utrata wcześniej zgromadzonych zniżek dotyczy tylko jego historii zniżek? Czy oberwie się i drugiemu wspólnikowi?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:28

Witaj lookas!

Jako spółka jawna macie samochody zarejestrowane na firmę – czyli na REGON – zgodnie z dowodem rejestracyjnym. Zniżki jakie zbieracie, są zniżkami spółki, a nie Waszymi jako osób fizycznych. Inaczej jest przy spółkach cywilnych, gdzie współwłaściciele spółki są w dowodzie rejestracyjnym wpisani po PESELACH. Jeśli nie posiadasz żadnego pojazdu zarejestrowanego na swój PESEL, który nie jest własnością spółki, to nie zbierają Ci się zniżki jako osobie fizycznej.

Jeśli jeszcze coś jest niejasne, to proszę o pytania.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Audik Marzec 16, 2014 o 00:09

Pani Kasiu!
1.12.2013 zawarłem duuuże ubezpieczenie komunikacyjne w InterRisku. OC, AC, nw, assistance… 3.12.2014 inny ubezpieczyciel przedstawił mi korzystniejszą ofertę na OC, więc zdecydowałem się odstąpić od umowy ubezpieczenia w InterRisku i podpisałem ubezpieczenie w Ergo Hestii. Niestety nie wiem czy dobrze zrobiłem, bo tego 3.grudnia złożyłem do InterRisku wypowiedzenie z końcem okresu ubezpieczenia (nie znam się na tym, dla mnie wypowiedzenie, to wypowiedzenie, byłem roztargniony, nie doczytałem) Małym druczkiem było tam napisane, że umowa rozwiazuje się z końcem okresu na jaki została zawarta – czyli automatycznie się nie przedłuży. Obecnie w publicznym portalu UFG, do numeru rejestracyjnego mojego samochodu jest przypisana polisa z Hestii i interRisku.
InterRisk przysyła mi pisma z windykacji.
Jakby tego mało, przy zawieraniu umów z InterRiskiem i Hestią NIE MIAŁEM żadnych zniżek, więc skłądki były dosyć wysokie. Czy jest jakiś sposób, żeby anulowac jakoś ten InterRisk i nie płacić za to składki?

Druga sprawa: którzy ubezpieczyciele nie pytają o to czy pojazd będzie UŻYTKOWANY przez młodą osobę?
Jeżeli u tych co o to pytają, powiem, że młody nie będzie kierować, a okaże się, że będzie i zrobi szkodę to który z nich mnie za to nie ukarze?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 16, 2014 o 01:31

Audik!
W Twoim wypadku tylko indywidualne podejście do sprawy w Interrisku może Cię uchronić przed dalszą windykacją. Pisz odwołanie. Ryzyka dobrowolne pewnie już się rozwiązały, ale OC będą windykować do skutku i są na prawie.

Co do firm bez podwyżki za młodych użytkowników to np Hestia, MTU, PZU i inne.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Audik Marzec 17, 2014 o 11:11

Pani Katarzyno! Dziękuję za odpowiedź dotyczącą Inter Risku.

A co z moim drugim pytaniem – co będzie jak młody zrobi szkodę, a na polisie jest, że młody nie będzie użytkownikiem?

Którzy ubezpieczyciele dają 60% zniżki za to, że ma się długo prawo jazdy? jak w grudniu zawierałem ubezpieczenie to mój multiagent nie poinformował mnie o tym. :( Nie mam żadnych zniżek (wcześniej nie miałem na sobie żadnego pojazdu), a prawko mam dłuuugo. Chyba będę musiał pod koniec listopada do pani przyjść! :) bo taki „trik” spodobałby mi się.

Odpowiedz

Darek Marzec 17, 2014 o 13:19

odkąd holowali mnie ponad 50km to assistance teraz zawsze jest wykupione, koszty takiej jednorazowej przyjemności wysokie, mam podstawowe assistance od Startera i teraz spokojna głowa

Odpowiedz

Polar Kwiecień 18, 2014 o 02:15

Do dyskusji chciałbym dodać (do słów p. Katarzyny), że w polisie nie muszą być wpisani wszyscy właścicele pojazdu, bo ustawa mówi o obowiązku posiadacza. Posiadacz pojazdu nie jest tym samym, co właściciel.
Także trzeba sprostować informację, że policzenie amortyzacji oznacza naprawę z użyciem częsci używanych. Ubezpieczyciel zawsze wypłaca pieniądze na części nowe, lecz różnej klasy jakościowej.
Przy okazji dziękuję za dużo pouczających uwag i oczywiście inspirujący je główny artykuł.

Odpowiedz

Jed Maj 15, 2014 o 07:59

Michał,
Poprzednie OC z przyległościami (w tym NNW i MINI AC czyli tylko od kradzieży i pożaru) zapłaciliśmy w kwocie 1024zl/rok.
Po Twoim artykule przemyśleliśmy parę rzeczy. Auto mamy z 2000r więc już MINI AC nie wzięliśmy, zrezygnowaliśmy też z NNW bo mamy niezależnie ubezpieczenie na życie. Wstępnie po tym okrojeniu dotychczasowy ubezpieczyciel podał nam stawkę 416zl/rok.
Spróbowaliśmy jeszcze przez multiagenta porównać polisy i ….

Podsumowując: Po Twoim artykule sytuacja zmieniła się o tyle, że wykupiliśmy właśnie OC za 347zl/rok.
1024zl-347zl=667zl
Dziękuję:)

Odpowiedz

Tom Maj 17, 2014 o 20:11

Podziękujesz jak ukradną Ci samochód i nie dostaniesz odszkodowania, bo zrezygnowałeś z AC :) Najważniejsze, czy świadomie podjąłeś decyzję o rezygnacji z AC.
W artykule czytamy o tym, że Kasia oferuje zniżkę w Warcie 20 %, ale nikt nie pisze, że Warta ma bardzo złą opinię o likwidacji szkód komunikacyjnych. Ech … cena to nie wszystko (chyba, że mówimy tylko o OC).

Odpowiedz

Katarzyna Maj 17, 2014 o 20:59

Hej Tom! Ja Wam dałam zniżkę 20% tylko na ubezpieczenia turystyczne i mieszkaniowe na Warta Direct. Warta Nie ma na razie directu samochodowego, gdzie możesz sobie kupić OC lub OC i AC. A jeśli chodzi o likwidację, to zależy od wykupionej opcji AC … więc nie wiem jakie masz doświadczenia, ale przy opcji z wykupioną amortyzacją części i naprawą w serwisie zawsze klienci są zadowoleni 😉
Zgadzam się całkowicie – cena to nie wszystko. BAAArdzo liczy się zakres ochrony.

Odpowiedz

kamwad Maj 17, 2014 o 18:13

Pani Kasia wykonała w tym wpisie wspaniałą robotę, ale… muszę wrzucić łyżkę dziegciu.

Prawie natychmiast po przeczytaniu powyższego artykułu zgłosiłem się do firmy Pani Kasi przez formularz kontaktowy. Chodziło mi o wstępną wycenę ubezpieczenia OC+AC samochodu, który planowałem kupić. Chciałem porównać ofertę/-y Pani Kasi z tymi od dealera.

Nie doczekałem się odpowiedzi.

Wytłumaczyłem sobie to tym, że Pani Kasia została zarzucona korespondencją od osób takich jak ja.

Powtórzyłem zatem kontakt kilka dni później. Wprost spytałem Panią Kasię czy w ogóle jest zainteresowana robieniem interesów ze mną. Wszystko bardzo grzecznie.

Bez odpowiedzi.

Po pewnym czasie zmieniłem zdanie co do marki samochodu, ale wciąż chciałem sprawdzić i porównać oferty dealerów z najlepszą ofertą, jaką mogłaby dla mnie znaleźć Pani Kasia.

Czekam od 09.05 i wiem, że się nie doczekam. Prawdę mówiąc nawet już nie chcę otrzymać żadnej odpowiedzi.

To są suche fakty, możliwe do sprawdzenia i udowodnienia. Mój komentarz? Być może Pani Kasia zna się na tym, co robi, i byłaby w stanie znaleźć dla mnie ofertę marzeń. Ale niestety, nie zna się zupełnie na customer service i dlatego tacy jak ja, ceniący sobie troskę o klienta, ominą Panią Kasię z daleka. Niestety.

Odpowiedz

Katarzyna Maj 17, 2014 o 19:32

Witaj kamwad!
Dziękuję za Twój komentarz. Na szczęście tysiące moich klientów maja inne zdanie. Niestety nie byłam w stanie obsłużyć wszystkich zapytań. Mam nadzieję jednak, że moje rady przydały Ci się i wykorzystasz je w przyszłości by rozsądnie wybrać dla siebie korzystne ubezpieczenie.
To dla mnie również cenna lekcja jak należy się zorganizować do takiego przedsięwzięcia.
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

kamwad Maj 23, 2014 o 09:26

Pani Kasiu, w takim razie jedna dobra rada ode mnie w zamian za tak wiele cennych podpowiedzi od Pani: napisanie krótkiego maila typu: „Proszę dać mi kilka dni czasu/Przepraszam, nie będę w stanie panu pomóc, bo tysiące innych klientów czeka/Odpiszę do pana później, ale pamiętam o pana zgłoszeniu” zajmuje, no ile?… dwie minuty? I właśnie to te dwie minuty często świadczą o stosunku do klienta.
Tym bardziej, że ma Pani czas na udzielanie się w innych miejscach, np. na stronach o podróżach, tanich biletach itp. 😉

Brak jakiejkolwiek reakcji, zlekceważenie kilku podejść potencjalnego klienta (cierpliwego, przyzna Pani, bo brak odpowiedzi po pierwszej próbie powinien zakończyć temat) powoduje niesmak. No ale co ja tam wiem, przecież tylu klientów nie może się mylić. Proszę jednak pamiętać, że sukces jest dziś, jutro może się to zmienić. Zwłaszcza w tak konkurencyjnym środowisku jak ubezpieczenia.

Też pozdrawiam, szkoda, że się nie udało, ale z mojej strony no hard feelings :-)

Odpowiedz

czytelnik Listopad 20, 2014 o 15:04

Jestem tego samego zdania co „kamwad” na bieżąco sledze ten blog z racji tego
że kończy mi się ubezpieczenie OC i AC samochodu postanowiłem odświeżyć sobie ten temat jeszcze raz. Michał tak zachwalał Panią Kasie wiec spróbowałem nawiązać kontakt po tygodniu oczekiwania na odpowiedz postanowiłem wysłać jeszcze jednego maila do Pani Kasi (fakt z braku odpowiedzi po pierwszej próbie spowodował u mnie niesmak) ale myśl ze Pani Kasia znajdzie dla mnie lepsza ofertę była mocniejsza. Niestety dwa tygodnie minęły dwa emaile wysłane i żadnego odzewu. Nie wiem czym to jest spowodowane może tymi tysiącami klientów które Panią odwiedza …. Nie chce nikogo krytykować po prostu jako potencjalny klient czuje się olany i bardzo zniesmaczony takim zachowaniem przez te 2 tygodnie. Gorące polecenia Pani przez Michała do niczego się nie przydały mówi się trudno trzeba szukać kogoś kto ma inny stosunek do klienta.

Odpowiedz

MICHAŁ Grudzień 30, 2014 o 11:34

Gratuluję znakomitego artykułu! :)

Wydaje mi się, że kiedy piszesz o wariancie odnoszącym się do amortyzacji części w starszych samochodach warto pamiętać, że jest to miecz obosieczny: z jednej strony uznane przez ubezpieczyciela zużycie części, które posiadamy może sprawić, iż znaczną część kosztów związanych z remontem pojazdu zmuszeni będziemy pokryć z własnej kieszeni, z drugiej natomiast zniesienie amortyzacji części w momencie zawarcia umowy, jak i opcja dopłaty za uwzględnienie w ewentualnej kalkulacji kosztów remontu pojazdu wyłącznie części oryginalnych, może nas wpędzić w uznanie przez ubezpieczyciela „szkody całkowitej”, a tym samym wypłatę ubezpieczenia w kwocie przyjętej przez TU wartości uszkodzonego pojazdu (już bez remontu).

Jeżeli posiadamy starszy samochód, którego wartość waha się w granicy 10-12 tys. zł. może się okazać, że przy niewielkiej stłuczce ubezpieczyciel uznając, że wartość remontu przy przyjętych wcześniej parametrach ubezpieczenia przekroczy określoną w umowie część wartości całego pojazdu, wypłaci nam kwotę ubezpieczenia równoważną wartości uszkodzonego samochodu, rozwiązując tym samym umowę ubezpieczenia pojazdu.

Powiedzmy, że w styczniu 2015r. przedłużamy dotychczasową umowę, a wartość naszego samochodu wynosi ca 12 tys. zł. miesiąc później dochodzi do niegroźnej stłuczki. Rzeczoznawca TU stwierdza, że wartość remontu takiego samochodu wynosiłaby około 8000 zł. (jak wiemy obecnie większość części wymieniamy na nowe, wyłącznie oryginalne – za co dodatkowo zapłaciliśmy w momencie zawarcia umowy, części: oryginalny zderzak, oryginalna maska, reflektor, uszkodzona chłodnica, pas przedni + lakierowanie, robocizna itp. – tu akurat wymyślam ale jak wiemy niepozornie wyglądające szkody mogą okazać się całkiem kosztowne…). Wobec tego TU rozwiązuje z nami umowę wypłacając nam np.: 4500 zł (uznając, że za tyle możemy sprzedać to, co zostało z naszego pojazdu).

Na samym końcu mamy dwie możliwości:
– remontujemy nasz samochód, bo w końcu nie wygląda to o aż tak dramatycznie jak w opisie rzeczoznawcy, a powstałą różnicę pokrywamy z własnego portfela i ponownie ubezpieczamy nasz samochód (czyli w tym przypadku już w lutym znowu wykładamy pieniądze na ubezpieczenie), albo
– za pieniądze uzyskane ze sprzedaży tego co zostało oraz wypłacone nam odszkodowanie staramy się kupić kolejny samochód :(

Odpowiedz

Anka Styczeń 30, 2015 o 11:06

A czy Kasia nie ma może przypadkiem jakiegoś kodu zniżkowego do Warty na ubezpieczenie AC? 😉

Odpowiedz

Kasia Styczeń 30, 2015 o 23:51

Hej Anka!
Niestety nie mam żadnego kodu zniżkowego do Warty… Warta na razie nie sprzedaje polis komunikacyjnych przez internet. Polisy można kupić tylko u agenta. A agenci maja zniżki dodatkowe w OC i AC, także negocjuj ze swoim agentem 😉 Pozdrawiam!

Odpowiedz

Robert Styczeń 30, 2015 o 17:59

W związku z wyjazdem zagranicę (bez mojego 2 letniego auta) rozważam zawieszenie opłacania AC. Samochodem bardzo okazjonalnie może jeździć żona – ma przecież swoje. Zastanawiam się tylko czy taka roczna przerwa się opłaca. Czy nie stracę wszystkich zniżek (obecnie 50% na AC i OC).

Odpowiedz

Kasia Styczeń 30, 2015 o 23:47

Hej Robercie!
Roczna przerwa w ubezpieczeniu w niektórych towarzystwach może powodować utratę zniżki dlatego, że np sprawdzają ile lat w ostatnich 3 latach miałeś ubezpieczeń – jeśli 3 lata ubezpieczałeś OC/AC to masz 60% zniżki, jeśli 2 lata to masz 40% a jeśli 1 rok to masz 20% zniżki. Jednak w większości firm taka przerwa nie powinna mieć znaczenia. Dlatego kiedy wrócisz, powinieneś wybrać AC w firmie, która będzie miała dla Ciebie korzystny sposób wyliczenia zniżek. A na pewno taką znajdziesz. Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Kamilla Maj 28, 2015 o 14:33

dzien dobry, mam jedno krótkie pytanie, czy korzystając z assistans dokładnie z pakietu dotyczącego przebicia opony, wezwania lawety i odwiedzenia auta do wulkanizacji. Stracę jakiekolwiek zniżki?

Odpowiedz

Kasia Maj 29, 2015 o 12:33

Hej Kamila :-) Zniżki traci się tylko wtedy, kiedy spowodujesz szkodę z OC lub AC. Wszelkie szkody z NNW, opon, assistance nie mają wpływu na składkę w następnym roku i nie są raportowane do UFG na PESEL właścicieli auta. Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

krzysiek Czerwiec 20, 2015 o 22:21

Witam a jak to jest z ubezpieczeniem na 10 i 12 miesiecy ?

Odpowiedz

Kasia Czerwiec 21, 2015 o 18:12

Witaj Krzyśku.
Ubezpieczenie OC jest zawierane zawsze na rok czyli na 12 miesięcy. Ubezpieczenie krótkoterminowe na 1 miesiąc mogą wykupić właściciele aut zabytkowych na żółtych tablicach rejestracyjnych, właściciele aut zarejestrowanych na tymczasowych tablicach rejestracyjnych, lub przedsiębiorcy prowadzący handel samochodami. Ubezpieczenie AC można kupić na rok lub np w Gothaer na min 60 dni. To dobra opcja np na urlop, gdy wyjeżdżamy w dłuższe trasy. Czy odpowiedziałam na Twoje pytanie Krzyśku? :) Pozdrawiam Kasia

Odpowiedz

Dorota Lipiec 9, 2015 o 13:29

Witam! Mam wykupione OC i AC . Niestety , uszkodziłam zderzak i błotnik. Ile stracę na zniżkach w kolejnym roku? ( samochód ubezpieczam od 16 lat OC i AC ). Posiadam maksymalne zniżki w ubezpieczeniach.

Odpowiedz

Kasia Lipiec 10, 2015 o 02:12

Witaj Dorota!
Wszystko zależy od firmy ubezpieczeniowej, w której masz polisę i pakietu jaki wykupiłaś w ostatnim roku. Może się okazać że nic nie stracisz, bo masz ochronę utraty zniżki, albo kolejny raz bonus 60% i jedna szkoda nie powoduje straty zniżki. Jeśli uszkodziłaś swój samochód to szkodę będziesz likwidować z AC i tylko w tym ubezpieczeniu przy wznowieniu polisy mogą być jakiś zawirowania. Jeśli natomiast przy okazji uszkodziłaś inny pojazd, czyli spowodowałaś kolizję, to wypłata dla poszkodowanego będzie z OC i wtedy możesz stracić również zniżkę z OC. Najlepiej zadzwoń na infolinię lub do swojego agenta i on Ci wszytko wytłumaczy oraz pomoże przy likwidacji szkody.
Pozdrawiam i życzę bezpiecznej jazdy :-)

Odpowiedz

Elvis Sierpień 11, 2015 o 02:51

Witam,
sam pracuję w branży ubezpieczeniowej w kanale sprzedaży direct, konkretnie w dziale odnowień.
Jeżeli chodzi o ubezpieczenie AC tutaj prawda jest jedna, zawsze trzeba dobrać wariant ubezpieczenia konkretnie do własnych potrzeb i w tym przypadku, naprawdę nie ma co oszczędzać. Większość ludzi, którzy są niezadowoleni z likwidacji szkody wybrało opcję z udziałem własnym w szkodzie i niewykupioną amortyzacją zużycia części, co znacząco obniża składkę za ubezpieczenie, ale co za tym idzie- także wypłatę odszkodowania.
Co do Pani Kasi, widać, że to osoba, która podchodzi do sprawy profesjonalnie, co niestety jest dość rzadkie w przypadku agentów ubezpieczeniowych, którzy celem obniżenia składki, w bardzo wielu przypadkach świadomie manipulują danymi. Niestety później przy likwidacji szkody, to nie oni ponoszą koszty rekalkulacji składki tylko klienci.
To bardzo ważne, żeby do sprawy podchodzić profesjonalnie, niestety wielu agentów robi to świadomie, bo po prostu zależy im na tym, żeby tylko „opchnąć” polisę. W konsekwencji klient czasami nawet nie otrzyma wypłaty odszkodowania z AC, bo zatajono jakieś fakty odnośnie użytkowania bądź też samego pojazdu (każde TU ma własne OWU, w których są określone wyłączenia itp.)

Odpowiedz

Mariola Wrzesień 14, 2015 o 22:47

Bardzo podoba mi się pomysl tego Mini AC. Nie wiedziałam nawet, że mój ubezpieczyciel takie ma. Zapytałam agenta i okazało się, że faktycznie Compensa ma takie ubezpieczenie. Dziekuje za podpowiedź.

Odpowiedz

Łukasz Wrzesień 24, 2015 o 23:46

Witam mam pytanie chciałbym się dowiedzieć czy jest możliwość kupna nowego auta dostawczego typu Mercedes Sprinter z wliczonym w cenę serwisem samochodowym na 5 lat? Dzięki

Odpowiedz

Kasia Wrzesień 25, 2015 o 12:39

Łukaszu czy to jest pytanie do agenta ubezpieczeniowego czy raczej do dealera samochodów dostawczych? Jeśli chodzi o AC w wariancie serwisowym to polisa jest roczna i możesz mieć taki wariant dla pojazdów do ok. 10 lat. Być może dealer ma promocje ze w pierwszym roku ubezpieczenie jest gratis. Ale ja myślę, że Ty się pytasz o coś zupełnie innego 😉 O serwis gwarancyjny na 5 lat?

Odpowiedz

Aneta Październik 5, 2015 o 23:28

Czy to ubezpieczenie OC od utraty zniżek ma każdy ubezpieczyciel? Mam ubezpieczenie w Compensa i nie wiem czy coś takiego mogłabym dodatkowo wykupić w trakcie trwania ubezpieczenia czy raczej przy przedłużaniu dopiero ?

Odpowiedz

Bronisława Październik 6, 2015 o 20:23

Przyłączam się do pytania Anety. Jęśli coś takiego jest to również wykupiłabym je.

Odpowiedz

Kasia Październik 6, 2015 o 22:24

Witaj Aneta!
Niestety nie każdy ubezpieczyciel oferuje ubezpieczenie ochrony utraty zniżki. W PZU i w Warta/HDI jest ona bezpłatne do ubezpieczenia OC. Jeśli chodzi o Compensę to możesz wykupić takie ubezpieczenie, ale tylko przy zawieraniu polisy, czyli nie ma możliwości dokupienia tego dodatku do OC w trakcie roku polisowego. Dodatkowo proszę pamiętać że ochronę utraty zniżki warto kupić jeśli zamierzasz długo użytkować samochód, bo działa wyłącznie na pojazd na który wykupisz ochronę zniżki. Mimo wykupienia tej opcji szkoda i tak jest raportowana do UFG i może mieć wpław na ubezpieczane inne Twoje pojazdy, oraz na pewno będzie mieć wpływ przez kilka lat na ubezpieczenia nowo zakupionych pojazdów. Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Grzegorz Listopad 10, 2015 o 16:44

Mam pakiet OC/AC/NNW w Warcie, pakiet złoty+. W nocy ktoś uszkodził mi auto (wgniecenie i przetarcie prawy tył i przetarcie lewe tylne nadkole). Nie ma świadków, trudno, będzie z AC, mam ochronę zniżek przy 1 szkodzie. Po zgłoszeniu szkody odpowiedź „Charakter uszkodzeń i ich umieszczeni na pojeździe wskazują na dwa odrębne zdarzenia.” I BUM, tracę zniżki, w rejestrze dwie szkody.
Na czas naprawy (wskazałem ASO, auto 4 letnie) byłem przekonany, że dostanę auto zastępcze. I BUM. Jeśli auto jest „jezdne”, to na czas naprawy blacharsko-lakierniczej auto nie przysługuje. W żadnym pakiecie Warty. Przy zakupie pytałem agenta czy to pełny Asisstance czy można wybrać „coś więcej” – różnice były jedynie w licznie dni z autem zastępczym – tu wydawało mi się, że decyzję podjąłem świadomie.
Wybierałem pakiet „po cenie”. Teraz zapłacę ok 500-600 zł za wypożyczenie auta na czas naprawy. Warta g….uzik warta. Niestety jestem już „złowiony” na rok, ale w następnym roku biorę urlop na studiowanie OWU, a Warty nie wybiorę, zwłaszcza ze względu na rozbijanie zdarzenia na kilka zdarzeń. Nie wiem, może to powszechna praktyka, w Warcie na pewno.

Dlaczego ze wszystkiego trzeba być specjalistą, bo istotne rzeczy są maksymalnie jak to możliwe ukryte, a agenci (świadomie lub nie – nie wiem co gorsze – oszukanie czy niekompetencja) pomagają tylko sobie. Bo jak sprawdzić uczciwego agenta? Trzeba mieć wiedzę przynajmniej na jego poziomie, najlepiej z kilku TU. Na zaufaniu można wyjść jw. Dotyczy to chyba wszystkich umów (ubezpieczeń, kredytów, lokat itd) i towarów.
Wolę spędzić czas z rodziną i zapłacić za rzetelne porównanie ofert, a nie poświęcać na to godziny. Firma, która to zrozumie, zdobędzie większe pieniądze niż „agenci na polowaniu jeleni”.

Odpowiedz

Kasia Listopad 11, 2015 o 19:23

Witaj Grzegorzu. Polisę Warty sprzedał Ci agent i to własnie do niego powinieneś teraz zwrócić się o pomoc w likwidacji szkody. Z pewnością będzie mu zależeć, abyś był z niej zadowolony. Porozmawiaj z nim. A poza tym takie zdarzenie, które opisujesz, czyli uszkodzenie auta z prawej i z lewej strony prawdopodobnie byłoby uznane we wszystkich firmach ubezpieczeniowych jako 2 oddzielne szkody, także Warta nie jest tu wyjątkiem. Ale konsultant na infolinii to nie jest rzeczoznawca i likwidator, także spokojnie. Być może są jakieś ślady farby, wskazujące na to, że to jedna szkoda? To oceni rzeczoznawca. A czy Ty zgłosiłeś sprawę na policję? Wygląda na to, że będziesz musiał udowodnić, że to jedna szkoda. Ochrona zniżki w Warcie w OC i AC nawet przy jednej szkodzie i tak nie chroni Cię przed zaraportowaniem szkody do UFG. Jedynie daje pewność, że przy wznowieniu składka za ubezpieczenie nie wzrośnie. Zostaje jeszcze reklamacja lub skarga, gdyby były problemy. Powodzenia.

Odpowiedz

Grzegorz Listopad 12, 2015 o 20:21

Kasiu, w jaki sposób ma pomóc agent? Jest „drobny druczek”, są wyłączenia, których ja nie przeczytałem, agent nie powiedział, nie ma już z czym dyskutować. Różnicę w cenie ubezpieczenia wydam na auto zastępcze. O tym właśnie pisałem wyżej, do wszystkiego trzeba podchodzić podejrzliwie i szukać „co tym razem chcą ukryć?”, prosta droga do paranoi. Czy Ty jako agent przygotowujesz specjalne materiały z wypunktowaniem wad i wyłączeń? ;>

Nie wyraziłem się precyzyjnie, to właśnie trzyzdaniowa, mailowa „opinia rzeczoznawcy z Warty”, nie konsultanta na infolinii.
„Informuje iż uszkodzenia ściany bocznej lewej nie mają związku z przedmiotowym zdarzeniem.
Charakter uszkodzeń i ich umieszczeni na pojeździe wskazują na dwa odrębne zdarzenia.
Uszkodzenia lewej strony nie korelują z szkodzeniami prawej strony.”
Policja nie odnotowała zdarzeń w tym rejonie, brak świadków, brak monitoringu, sprawa będzie umorzona po odleżeniu swojego w szufladzie.

Jak ktoś „życzliwy” porysuje auto dookoła to będzie jedno zdarzenie czy może cztery? A może więcej, w zależności od niewiadomoczego.

Muszę udowodnić, że to jedna szkoda, zostanie wynająć stróża, który będzie stał i obserwował auto na parkingach.
Najchętniej ogrodziłbym auto elektrycznym pastuchem.

Odpowiedz

Kasia Listopad 12, 2015 o 22:28

Witaj Grzegorz. W OWU assistance Warty jest napisane, że samochód po wypadku musi być unieruchomiony, abyś dostał auto zastępcze. Warta rozumie to w ten sposób, że zgodnie z przepisami o ruchu drogowym pojazd nie może poruszać się po drodze, bo nie przeszedłby badań technicznych. Pojazd może być jezdny, ale może mieć urwany lub pęknięty zderzak i już nie przeszedłby badań technicznych. Ostatnio miałam taką sytuację, i po mojej interwencji klient otrzymał samochód zastępczy na 10 dni, pomimo że infolinia go zbyła własnie powołując się na to, że samochód jest jezdny. Ale miał porządnie zgnieciony zderzak, pomimo, że dało się tym autem jeździć. Zajęło to 1h żeby załatwić pojazd zastępczy. Nie wiem jakiego masz agenta, ale to jego powinieneś atakować o pomoc, bo on Ci doradził taką ochronę. Poza tym składaj reklamację mailową na stronie Warty i się nie poddawaj. Nie zgadzasz się i koniec. To była jedna szkoda. Powodzenia.

Odpowiedz

Jarek Styczeń 28, 2016 o 12:23

Witam
Mam 32 lata, prawo jazdy od 18 roku życia, również pierwsze auto nabyłem 14 lat temu. W ciągu 14 lat zgłosiłem jedna szkodę z AC 3 lata temu, ( porysowane całe auto kluczami)
Aktualnie mam wykupione OC wraz z AC w benefi z pomocą mBanku. Za 2 msc kończy się polisa teraz chce przejść do innego ubezpieczyciela, wykupić asistsnce. mam 60 %zniżek czy zniżki muszę jakoś udokumentować?

Odpowiedz

Katarzyna Styczeń 28, 2016 o 12:59

Witaj Jarek,

nie musisz mieć zaświadczenia o przebiegu ubezpieczenia z Benefii, żeby przejść do innej firmy. Twoje polisy powinny być zapisane w bazie UFG i po wpisaniu Twoich danych osobowych informacje o przebiegu ubezpieczeń OC i AC oraz o szkodach są dostępne praktycznie w każdej firmie ubezpieczeniowej. Jedyny przypadek ze będziesz musiał mieć zaświadczenie z Benefii to sytuacja, kiedy ta firma nie przekazała informacji do bazy UFG o Twoich polisach. Ale powinna to zrobić w ciągu 14 dni od wystawienia polisy, więc to mało prawdopodobne. Mam nadzieję, że pomogłam :-)
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Piotr Wrzesień 11, 2016 o 22:26

Warto również zastanowić się czy posiadanie auta jest nam niezbędne. Czy może to tylko taki nawyk. Po 1989 r. odreagowywaliśmy niedostatki towarów – w tym także prywatnych środków lokomocji. Większość nie była już skazana na pociąg, tramwaj czy autobus. Dodatkowo zapanowała moda na „robienie prawka” na 18-stkę. A kiedy już się ma kat B, „wypada” kupić autko. Niegdyś, kraj pustych dróg. Obecnie, stoimy godzinami w korkach. Trudność w znalezieniu miejsca parkingowego. Ciągłe dokładanie do czterech kółek (wymiany opon, płynów, części, ubezpieczenia, mandaty;). Skarbonka bez dna. Czy naprawdę przeciętny mieszkaniec miasta potrzebuje kosztownych kłopotów?

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 3 trackbacks }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: