Po dekadzie działania blog "Jak oszczędzać pieniądze" zakończył swoją działalność. Jedyną stale aktualizowaną sekcją bloga jest RANKING kont i lokat. Zapraszam też do lektury ponad 500 archiwalnych artykułów (ponadczasowych)! 👊

Warszawiaku, co oddasz za tańszy prąd od RWE?

przez Michał Szafrański dodano 23 maja 2013 · 52 komentarze

Oszczędzanie prądu

173,85 zł oszczędności – na tyle operator RWE wycenił moją lojalność przez najbliższe 3,5 roku (do końca 2016 r.). I jednocześnie próbuje ją sobie zagwarantować nowym aneksem. Jeśli będę chciał wypowiedzieć zawartą umowę przed terminem, to zapłacę karę umowną w wysokości 25 zł za każdy miesiąc pozostający do końca umowy. Czyli jeśli zrezygnowałbym w styczniu 2014 roku… to wysokość kary umownej wyniosłaby 900 zł! Czy gra jest warta świeczki?

Jeśli mieszkasz w Warszawie, to zapewne otrzymałeś w ubiegłym tygodniu propozycję aneksu do umowy z RWE z informacjami o jubileuszowej ofercie specjalnej dającej nawet 8% rabatu na ceny prądu. Jeśli tak, to koniecznie musisz przeczytać ten artykuł, zanim zdecydujesz się podpisać aneks z RWE. Odczarowuję w nim magiczne wyliczenia dostawcy prądu 🙂 Nie twierdzę, że RWE proponuje złe rozwiązanie. Twierdzę jedynie, że sposób podania tej oferty klientom, jest co najmniej niejednoznaczny, a skala oszczędności – nie powala na kolana.

Ludzie! Dają prąd za darmo!

Jako pierwszy propozycję RWE prześwietlił na swoim blogu Maciej Samcik. Maciej bardzo dokładnie omówił genezę wyliczeń RWE (np. skąd wzięło się wyliczenie “możesz zyskać nawet 800 kWh”) a ja postanowiłem przełożyć te wyliczenia na mój przypadek i przeliczyć deklarowane procentowe oszczędności na rzeczywistą kwotę oszczędności w złotówkach.

Co nam obiecuje RWE? Mówi, że wszystkim klientom od 1 lipca 2013 r. bezwarunkowo obniży opłatę za prąd o 4%, a do tego najbardziej lojalnym klientom, którzy zdecydują się podpisać aneks do końca 2016 roku, da dodatkowe 4% rabatu oraz 150 kWh energii gratis. Czyli 8% rabatu i jeszcze prawie miesiąc korzystania z prądu za darmo po podpisaniu cyrografu na 3 i pół roku (oferta „Tańsze gniazdko 800”). Dostępne są także warianty, w których zobowiązanie lojalnościowe jest krótsze (do końca 2014 i 2015 roku) i daje odpowiednio rabat 2% oraz rabat 3% z pakietem 100 kWh bezpłatnego prądu.

Jak zaoszczędzić prąd

To co firma energetyczna skrzętnie przemilcza, to fakt, że 4% oszczędności na cenie prądu nie oznacza 4% oszczędności na Twoim rachunku. RWE obniża bowiem wyłącznie koszt energii (kWh), ale nie redukuje opłat związanych z dystrybucją prądu, których wysokość także uzależniona jest od ilości przesłanych kilowatogodzin (kWh).

Dla jasności: na koszt prądu składa się wiele opłat (podaję dane dotyczące rachunku rozliczanego przez RWE w cyklu 6-miesięcznym):

  • Opłaty netto związane z obrotem energią:
    • Opłata handlowa = 4,29 zł / m-c
    • Energia czynna = 0,2878 zł / kWh <– obniżce ulega wyłącznie ta opłata
  • Opłaty netto związane z dystrybucją energii:
    • Składnik stały = 8,79 zł / m-c
    • Opłata przejściowa = 0,29 zł / m-c
    • Opłata abonamentowa = 0,52 zł / m-c
    • Opłata dystrybucyjna zmienna = 0,1403 / kWh <– ta opłata się nie zmienia!

Do powyższych opłat należy doliczyć jeszcze podatek VAT. Jak widać opłata za energię czynną stanowi tylko część opłat miesięcznych za prąd. Jej koszt podwyższają opłaty w stałej wysokości oraz tzw. “opłata dystrybucyjna zmienna” – także uzależniona od ilości zużytych kWh. I niestety ta ostatnia opłata nie ulega redukcji.

Co to oznacza w praktyce? No to, że szumnie zapowiadana w ulotkach RWE skala oszczędności na poziomie 4% w całej wysokości rachunku przekłada się na mniejszą wartość. Jaką? Czytaj dalej 🙂

Czytaj także: Rusza promocja “Nie kredytuję RWE” – zrób to sam i oszczędź na prądzie nawet 161 zł 🙂

Roczne zużycie i koszt prądu w 4-osobowej rodzinie

Żeby policzyć dokładnie ile zaoszczędziłbym podpisując aneks z RWE, musiałem szczegółowo przeanalizować wydatki na prąd naszej rodziny. Dla przypomnienia: jesteśmy 4-osobową rodziną (2+2) mieszkającą na warszawskim Ursynowie w mieszkaniu o powierzchni 120 m2. Nie korzystamy z gazu. Mamy płytę indukcyjną i piekarnik elektryczny. Korzystamy z lodówki o klasie energetycznej A++ i posiadamy energooszczędne oświetlenie.

Nasze roczne zużycie prądu przez ostatnie 12 miesięcy (od maja 2012 do końca kwietnia 2013 r.) wyniosło łącznie 2439,90 kWh, czyli średnie miesięczne zużycie prądu wynosiło 203,33 kWh. Można powiedzieć, że wpasowujemy się niemal idealnie w profil średniego gospodarstwa domowego, które według RWE zużywa 2300 kWh energii elektrycznej rocznie.

Zużycie prądu - koszt kWh - oszczędzanie prądu

Jak widać zużycie prądu spada nam w miesiącach wakacyjnych (gdy nie ma nas w domu), a poza tym utrzymuje się na w miarę stałym poziomie.

Przeczytaj też: Rejestrowanie zużycia mediów – gotowy arkusz Excel

Przy obecnych cenach prądu (podanych powyżej) prąd kosztuje nas przez cały rok 1489,75 zł. Po zredukowaniu ceny “energii czynnej” o 4% wyszło mi z kalkulacji, że zapłacę za cały rok 1454,94 zł – o 34,81 zł mniej, co w całej kwocie rachunku stanowi równo 2% oszczędności. I tak magicznie pierwsze 4% zamieniło mi się w 2% 🙂

No to teraz zobaczmy, co stanie się jeśli zaakceptuję ofertę lojalnościową RWE w maksymalnym wariancie dającym kolejne 4% oszczędności. Wychodzi na to, że po rabacie zapłacę rocznie 1421,93 zł (lepiej o kolejne 33,01 zł rocznie). Jeśli dodatkowo odliczę koszt 150 kWh w jednym z miesięcy (tyle dostanę gratis), to koszt prądu w pierwszym roku trwania aneksu lojalnościowego wyniesie mnie 1347,11 zł. Porównajmy zatem sumaryczne koszty w ciągu najbliższych trzech lat w obu wariantach:

  • Wariant z 4% rabatem, który dostanie każdy klient RWE (od 1 lipca 2013) kosztować mnie będzie 1454,94 zł rocznie, czyli 4364,82 zł w ciągu 3 lat. Nie wymaga od podpisywania aneksu.
  • Wariant z rabatem kolejnych 4% oraz 150 kWh gratis, na który zasłużę po podpisaniu umowy do 31 grudnia 2016 r., kosztować mnie będzie przez 3 lata 1347,11 zł + 1421,93 zł + 1421,93 zł = 4190,97 zł.
  • Efektywnie po podpisaniu umowy wiążącej mnie z RWE do końca 2016 roku, zaoszczędzę 173,85 zł, co stanowi ekwiwalent 4% oszczędności (już po odliczeniu kosztów gratisowych 150 kWh). Czyli znowu marketing nagina rzeczywistość. Uśrednione roczne oszczędności wynoszą około 58 zł.

A co by się stało, gdybym np. w styczniu 2014 stwierdził, że na rynku są inne, bardziej konkurencyjne oferty i zdecydował się wypowiedzieć umowę RWE? Za każdy miesiąc pozostający do końca umowy zapłaciłbym karę umowną w wysokości 25 zł, czyli łącznie 900 zł za zerwanie umowy w styczniu 2014 r. Oferowane mi korzyści uważam za niewspółmierne w stosunku do proponowanych kosztów.

Zobacz także: “Prąd dla Finansowych Ninja”, czyli razem z Lumi pomagamy oszczędzać pieniądze warszawiakom

Pamiętaj – masz wybór 🙂

Jeśli nie RWE to kto? Czy ktoś może przebić warunki zaproponowane mi przez RWE? To możecie zweryfikować na stronie http://www.maszwybor.ure.gov.pl/, na której znajduje się kalkulator pozwalający zmierzyć skalę oszczędności kosztów prądu przy korzystaniu z oferty różnych sprzedawców. Dzisiaj w Polsce mamy wybór i możemy zmienić dostawcę 🙂

W kalkulatorze kosztów prądu podaje się swój kod pocztowy, roczne zużycie energii (dlatego warto spisywać liczniki!) oraz informacje o obecnym dostawcy energii i cyklu rozliczeniowym. Kalkulator wylicza nam który z dostawców (działających na naszym terenie) może zaproponować najatrakcyjniejsze warunki. Wynik kalkulacji dla mojej lokalizacji i zużycia przedstawiam poniżej:

Porównanie kosztów prądu

Jak widać mam potencjał do zaoszczędzenia 203,39 zł rocznie, jeśli zdecyduję się skorzystać z oferty Duon. W ciągu trzech lat oszczędności te mogą sięgnąć 610,17 zł. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że oferta ta jest istotnie lepsza od propozycji RWE. Warto jednak zawsze porównać oferty pod kątem ewentualnych dodatkowych kosztów i kruczków prawnych. Skala korzyści po doliczeniu kosztów stałych (np. opłat miesięcznych) może spaść nawet o połowę. Dlatego ważne jest by oferty dostawców energii analizować całościowo, a nie na wyrywki. I nie dotyczy to tylko mieszkańców Warszawy 🙂

Zmiana dostawcy prądu może być trudna

Jeśli ktoś z Was przechodził już przez procedurę zmiany sprzedawcy energii elektrycznej, to będę wdzięczny za podzielenie się doświadczeniami. Z tego co słyszałem cały ten proces może być kłopotliwy, a obecni dostawcy energii gotowi są posuwać się do nieczystych zachowań, byleby tylko zatrzymać nas jako klienta u siebie.

Jak to się odbywa? Składasz u nowego dostawcy energii, którego wybierzesz, dyspozycję wypowiedzenia Twojej umowy u obecnego dostawcy. Nowy dostawca przesyła takie wypowiedzenie do obecnego dostawcy, a obecny dostawca… może odpowiedzieć, że nie może przyjąć wypowiedzenia z powodu XYZ (tu wstaw jakikolwiek powód). W takim przypadku potrzebne są dodatkowe wyjaśnienia, a czas płynie, a wraz z jego upływem trzeba ponosić koszty energii u obecnego dostawcy. Słyszałem także, że obecny dostawca potrafi mimo wszystko rozwiązać umowę (bo przecież otrzymał wypowiedzenie) i zacząć naliczać opłaty według wyższych stawek – traktując Cię jak klienta, który nie ma podpisanej umowy, a mimo to pobiera prąd.

Opowiadam tu tylko zasłyszane historie, więc jeśli ktoś z Was – Czytelników, ma praktyczne doświadczenia ze zmianą dostawcy (zarówno pozytywne, jak i negatywne), to bardzo proszę o informację w komentarzu.

Cena energii pójdzie w górę czy w dół?

To pytanie zadaje sobie zapewne każda osoba rozważająca zmianę dostawcy. Spadki cen w długofalowej perspektywie są raczej mało realne. Ale zbyt mało wiem o tym rynku, by snuć sensowne przewidywania 😉 Traktuj wszystko co napiszę poniżej jako moje spekulacje.

Przypominam, że ceny i taryfy prądu dla naszych domostw zatwierdzane są jeszcze przez URE, ale na ten rok zapowiadane było uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych. Być może opóźni się ono do przyszłego roku… ale tak czy siak raczej przyczyni się ono do wzrostu cen niż ich spadku. Dostawcy energii już od dłuższego czasu postulują, że prąd powinien być droższy o ok. 20%. A doświadczenie związane z uwolnieniem cen energii dla przemysłu pokazuje, że koszty prądu mogą istotnie wzrosnąć (z tego co pamiętam to podwyżka w tym przypadku wynosiła około 40%). W tym kontekście propozycja RWE wcale nie musi być jednoznacznie zła 🙂

A Ty co myślisz? Podpiszesz aneks RWE? Na jak długi okres? Który wariant oferty wybierzesz? Daj mi proszę znać w komentarzu. I pamiętaj, że jeśli zamierzasz skorzystać z propozycji RWE, to masz na to czas tylko do końca czerwca br.

Jeśli ten artykuł jest pierwszym, który przeczytałeś na moim blogu, to zapraszam Cię teraz na stronę “Od czego zacząć czytanie blogu”. Będę Ci również wdzięczny, jeśli polubisz mój blog na Facebooku i zdecydujesz się zapisać na mój newsletter. Informuję w nim wyłącznie o nowych artykułach oraz przesyłam ekskluzywne treści, wyłącznie dla jego Czytelników.

Miłego dnia i wnikliwego oka Ci życzę. Wnikliwego na tyle, byś z łatwością “prześwietlał” oferty różnych usługodawców 🙂

Zobacz również: „Zielona Energia”, czyli jak innogy naciąga warszawiaków – moja opinia i analiza opłacalności

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaJuż ponad 130.000+ osób kupiło książkę "Finansowy ninja".

Nowe, zaktualizowane wydanie to ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

{ 50 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Darek Maj 23, 2013 o 11:44

Wcale nie jestem pewny czy po uwolnieniu cen, enegia zdrożeje. Na rynku przemysłowym mamy teraz wielką przecene i ceny energii lecą na łep na szyję. Tak się składa że zakończyłem teraz przetarg na energię do firmy w kótrej pracuje i będziemy za 1MWh płacić 183zł netto. W poprzednim przetargu (w zeszłym roku) cena wynosiła 275zł netto.

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 23, 2013 o 22:53

Hej Darek,

Dziękuję za komentarz. Ceny teoretycznie powinny spadać w chwili obecnej, a praktyka jaka jest każdy widzi. URE, w przeciwieństwie do UKE, nie ma tak żelaznej ręki w stosunku do największych graczy na rynku by, np. karami egzekwować podążanie we właściwym kierunku 🙂

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Piotr Górnicki Maj 23, 2013 o 12:25

Ceny energii dla przemysłu faktycznie początkowo poszły w górę o 40%, ale potem konkurencja wszystko unormowała. Tylko ciężko jest porównywać postępowanie przedsiębiorstw z postępowaniem klientów indywidualnych. Jest jednak siła przyzwyczajenia. Kto jeszcze kilka lat temu myślał o zmianie operatora? Prąd to prąd – przychodzi rachunek, to trzeba płacić. Trzeba liczyć, że dostawcy zaczną się poważnie reklamować, bo jeszcze zbyt mało mówi się o alternatywach.

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 23, 2013 o 22:59

Cześć Piotrze,

Dawno Cię u mnie nie widziałem. Miło mi, że zajrzałeś.

Co do siły przyzwyczajenia: to tylko jeden z powodów, dla których klienci nie zmieniają sprzedawców. Drugi, to panująca ogólna nieświadomość możliwości zmiany dostawcy energii. No i jest jeszcze trzeci – ogólnie oferta dostawców jest zagmatwana i trudno jest przeciętnemu klientowi zrozumieć czy on zaoszczędzi czy straci na zmianie dostawcy. No ale właśnie od tego jest m.in. blog „Jak oszczędzać pieniądze” żeby ten poziom świadomości i wiedzy podnosić. I mam dużą nadzieję, że sukcesywnie, małymi krokami, uda mi się do tego przyczynić.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Ryszard Maj 23, 2013 o 12:43

A ja myślałem że po NC+ firmy nauczą się że oszukiwanie klienta to nie jest dobre rozwiązanie ale widzę że mózgi nie potrafią uczyć się na błędach innych i wyciągać z tego wnioski.

Odpowiedz

Arek Maj 23, 2013 o 13:04

Do znacznego ożywienia na rynku doprowadziło by wprowadzenie umów kompleksowych, w których sprzedawca odpowiada za dystrybucję.
Dla mnie zawieranie dwóch odrębnych umów na energię elektryczną jest generowaniem niepotrzebnej papierkologii i jeszcze większym zaciemnianiem faktycznych kosztów.
Dlaczego nie można pójść drogą telekomunikacji i uwolnić ostatnią milę energetyczną?

Odpowiedz

Arkadiusz Marzec 9, 2017 o 11:56

Całkowicie się zgadzam . Tak uczyniona z gazem i jest naprawdę łatwiej.

Odpowiedz

Ravikg Maj 23, 2013 o 14:15

Michał dzięki za analizkę. Z tego co zrozumiałem propozycję RWE, pomimo podpisania umowy RWE nie gwarantuje stałej ceny za prąd. z tego co pamiętam jest punkt że w przypadku zmiany cen prądu upust (np 4%) będzie naliczany od nowej ceny- a jak rozumiem umowy zerwać nie można z powodu podwyżki … tzn bez opłacenia karnych 25zł per msc. Jeśli to prawda to wg. mnie kwalifikuje się do postępowania antykonkurencyjnego.

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 23, 2013 o 23:03

Hej Ravikg,

Proszę bardzo 🙂 Jest dokładnie tak jak piszesz: RWE nie gwarantuje ceny. Co więcej w materiałach informacyjnych wprost sugeruje, że może nastąpić podwyżka taryfy (ciekawe, że nie piszą o tym, że może nastąpić obniżka).

Cytuję: „Kalkulacja została dokonana z uwzględnieniem obniżki taryfy od dnia 01.07.2013. Informujemy, że taryfa może ulec zmianie. W przypadku podwyżki taryfy, prezentowane wartości kWh ulegną zmniejszenu”.

No i tak to wygląda.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Arkadiusz Marzec 9, 2017 o 12:00

Jak piszecie to kuriozum ale na chłopski rozum wygląda to tak , że dostajesz 4% rabatu od ceny cennikowej – dla odbiorców indywidualnych ceny są sterowane -blokowane przez URE wiec nie ma specjalnie ryzyka . Oczywiście lepiej jest zawrzeć umowę z gwarancją stałej ceny ,ale dla gospodarstw domowych zysk jest nadal niewielki . Ja uważam wręcz , że nie warto jiczego podpisywać w warunkach zużycia na poziomie 2-3 MW/h rocznie .
pozdrawiam

Odpowiedz

falqn Maj 23, 2013 o 17:10

Witam,
Uwaga, od razu sprawdziłem ofertę Duon, bo na pierwszy rzut oka wydaje się fajna, ale cena za energię jest korzystna tylko do końca 2013!!! – patrzcie w cennik (http://www.duon.pl/new/lista-stron/245/sprz-energii-el/dla-domu/pin/). Po tym terminie cena idzie mocno w górę (uwiązanie umową do końca 2016), i po szybkim przeliczeniu wyszło mi, że w RWE po podpisaniu „Gniazdka 800” wychodzi na to samo – a nie ma zabawy ze zmianą operatora. Ja raczej pozostanę przy RWE.

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 23, 2013 o 23:06

Hej Falqn,

Ja także pozostaję przy RWE, przy czym po prostu nie podpisuję aneksu. Tak jak pisałem, jak się doliczy inne opłaty i warunki, to oferty operatorów konkurencyjnych mogą się istotnie obniżyć.

Dziękuję Ci za doprecyzowanie informacji o ofercie Duon.

Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Krzysztof Maj 27, 2013 o 10:00

Duon w umowie ceni lojalność na 50 zł /m-c (RWE tylko 25zł). Sporo. W przypadku firmy Green, koszty odstąpienia od umowy jeszcze wyższe – jak wyliczyłem u mnie byłoby to ok. 80 zł / m-c (przy czym być może jest to do zakwestionowania w UOKiK, bo podobne zapisy w przypadku deweloperów i telefonii były uznawane za nielegalne).
W Duon wyliczyli mi, że przy dotychczasowym zużyciu, przy przejściu do nich oszczędziłbym 250 zł w 2014 r.

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 27, 2013 o 22:42

Hej Krzysztof,

Dziękuję za doprecyzowanie i dodatkowe informacje. Fakt jest taki, że nie ma jednego słusznego wyboru. Ja na razie zostaję przy RWE, przy czym nie zdecydowałem się podpisać długoterminowego zobowiązania. Zobaczę co wydarzy się na tym rynku w najbliższych miesiącach.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Marcin Kwiecień 8, 2015 o 12:46

Uwaga na DUON!!!
Byłem w DUON-ie – oferta wydała się atrakcyjna 0,10PLN z kWh w pierwszym roku i rzeczywiście zaoszczędziłem. Za pół roku do podpisania umowy dostałem pismo, że nie z ich winy nie mogą utrzymać cen na tym poziomie i cena wyniosła więcej niż u konkurencji w kolejnych dwóch latach umowy. Oczywiście nie przyjąłem warunków zmiany umowy i wypowiedziałem te warunki. Od razu dostałem telefon, że zgodzą się na poprzednie warunki tylko, żebym nie uciekał od nich. Nie przekonało mnie to i rozwiązałem umowę. Trwało to dość długo ( 3 mies. – umowa rezerwowa w Enei), ale udało się. Teraz jestem w Tauronie.
Trzeba uważać na firmy, które stosują dumping, aby pozyskać klienta, a później zmieniają warunki umowy w trakcie jej trwania!
DUON odradzam!

Odpowiedz

vp9 Maj 25, 2013 o 03:01

to już druga (po Samciku) opinia negatywna o RWE. O ile na pierwszy rzut oka wydaje się ona sensowna, o tyle właśnie brak gwarancji ceny w stosunku do konkurencji jest niestety wadą. W czerwcu trzeba podpisać aneks, w sierpniu mogą podnieść cenę o 10% i być o te 10% drożsi od konkurencji, czym zniwelują straty związane z obniżką. To niestety nie jest abonament telefoniczny, gdzie jego wysokość znamy z góry przez cały okres trwania umowy, a którą zmienia jedynie odgórna, ustawowa zmiana stawki VAT.

I też dostałem list z RWE, jedyne nad czym się teraz zastanawiam to czy nie machnąć aneksu na pierwszą opcję czyli rabat 2%. To tylko 18 miesięcy, a w przypadku matactw przy cenie jest to relatywnie szybki okres po którym spółka zanotowałaby odpływ klientów…

PS. Zmiana operatora energetycznego w Anglii zawsze przebiegała dla mnie bezproblemowo (zmieniałem trzykrotnie). Czy w Polsce doczekamy czasów gdy tak właśnie będzie bezproblemowo? Bo ludzie właśnie problemów się boją, nie samej zmiany i podpisania dwóch papierków.

Odpowiedz

Zofia Maj 25, 2013 o 10:59

Z tego co się jeszcze zorientowałam, to od 1.07.2013 wzrasta opłata za energię czynną z 0,2878 zł / kWh do 0,3397 zł/ kWh i w takim razie od tej kwoty jest obniżka o 4%. [http://www.rwe.pl/web/cms/mediablob/pl/1921634/data/1573498/1/start/obsluga/dla-domu/dokumenty-do-pobrania/Taryfa-energii-elektrycznej-G-obowiazuje-od-01.07.2013r.pdf]
Jeśli źle myślę poprawcie mnie, ale to mnie właśnie najbardziej zaskoczyło gdy dostałam list z ofertą jubileuszową a na odwrocie informację o wzroście cen. Straszne mydlenie oczu…

Odpowiedz

Michał Szafrański Maj 25, 2013 o 11:03

Hej Zofia,

Dziękuję za komentarz i od razu sprostuję to o czym piszesz: w artykule podałem ceny netto. Cena od 1 lipca nieznacznie spada. Wynosić będzie 0,2762 netto / kWh, co oznacza 0,3397 brutto. Tak naprawdę cena będzie niższa niż jest obecnie.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Andrzej Maj 25, 2013 o 17:13

Mnie się wydaje, że ktoś tu kogoś chce naciągnąć. Wiązanie się umowami na długi okres czasu to nie najlepsze wyjście nawet przy znanej cenie usługi (np. abonamenty za telefonie komórkową). Całe uwolnienie rynku energii i wolny wybór dostawcy to trochę jak udawanie prawdziwego rynku – nie jest to wynikiem samych zmian, ale traktowania klienta przez firmy – zawiłe umowy, niepewne stawki i mnóstwo drobnego tekstu na papierze.

Odpowiedz

Lenard Maj 29, 2013 o 10:35

Świetny artykuł, profesjonalne i fachowe podejście do sprawy. Pozdrawiam Lenard

Odpowiedz

Jacek Maj 30, 2013 o 19:11

Witam.
Określenie upustu stałego podczas trwania umowy nie gwarantuje w żaden sposób stałosci ceny. Ruch RWE z „ciekawą ofertą” łapiącą klienta na tak długi okres może wskazywać tylko na jedno: ceny spadną. I bedą spadać. A jeśli nawet nie będą spadać, to oferty konkurencji będą się stawały ciekawsze. Najlepszym przykładem takich ruchów jest segment rynku telefonii komórkowej. Za każdą wielką i „rewolucyjną” akcją promocyjną idą spore zmiany w kosztach i klienci, którzy właśnie skusili sie na wspaniałą promocję, zostają na rok lub dwa na niby nowych i ciekawszych, ale de facto gorszych warunkach, niż właśnie obowiązujace. Dlatego postanowiłem poczekać do lipca i zobaczę co będzie. Wątpię, żebym na tym starcił. A jeśli nawet, potraktuje to jak grę w Lotto :-). Taki mały hazard :-). Firmy sobie często z nas dworują tworząc promocje, na których wychodzimy gorzej, niż gdybyśmy w ogóle do nich nie przystąpili.

Odpowiedz

Cezar Czerwiec 2, 2013 o 16:15

Umowa na 3,5 roku ?! Zmysły postradali, chyba, że myślą, że my postradamy. No way.
Umowa ma być krótka i prosta. Jak negocjuję cokolwiek czy w imieniu firmy czy swoim to max. do 12 miesięcy, ale zawsze na stałą kwotę. Jak chcą na dłużej to muszą zejść 60% na cały okres od ceny w umowie na 12 mies. Raczej rzadko się godzą na taką obniżkę. Więc pytam skoro Państwo nie chcecie ryzykować to dlaczego ja/my mam/y ryzykować ?

Odpowiedz

Arkadiusz Marzec 9, 2017 o 12:04

witam
Przykro mi ale nie mogę się zgodzić. Są oferty długoterminowe , których opłacalność jest prosto liczalna w PLN.

Odpowiedz

bodo Czerwiec 7, 2013 o 10:06

W maju 2013 r podpisałem aneks w siedzibie RWE W W-wie ul. Rychlińskiego 2.
6 czerwca 2013 w godz. 14 z powodów obiektywnych przyszedłem do tejże siedziby by wycofać aneks do umowy. Pracownica RWE najpierw próbowała mnie zniechęcić twierdząc, że nie mogę tej czynności już dokonać co było już absurdem, a następnie gdy ta argumentacja uległa w gruzach „straszyła” karami. Byłem zdziwiony tym oporem (wyrażany w sposób niegrzeczny wręcz obraźliwy) zważywszy na fakt , że minął tak krótki czas od zawarcia do odwołania aneksu a co najważniejsze system naliczania jeszcze nie objął mnie zniżkami.

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 8, 2013 o 01:29

Hej Bodo,

Gratuluję determinacji i dziękuję za pozytywny przykład dla innych. Czy sam doszedłeś do tego, że warto rozwiązać aneks, czy też może zainspirowała Cię lektura mojego bloga?

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Kaj Czerwiec 10, 2013 o 07:25

Gdybym miał 120 metrowe mieszkanie na Ursynowie to perspektywa zaoszczędzenia 175zł rocznie też nie robiłaby na mnie wrażenia. Ale niestety nie wszyscy mają tak dobrze. Mieszkam w dwie osoby w 37m i płacę 150-200 zł co dwa miesiące. Więc jakakolwiek oszczędność piechotą nie chodzi.

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 10, 2013 o 19:50

Hej Kaj,

Dziękuję za komentarz. Ja uważam, że każda mądra oszczędność ma sens i to bez względu na to czy masz mieszkanie 30 czy 300 m2. Rzekłbym nawet, że w przypadku tego większego ma jeszcze większy sens, bo pewnie zużywa więcej prądu 🙂

Co do oferty RWE – starałem się pokazać w tym artykule, że „nie wszystko złoto co się świeci”. Oczywiście każdy z Czytelników powinien podjąć decyzję samodzielnie. Ale jeśli znasz swoje zużycie prądu, to proponuję Ci również przeczytać drugi artykuł, w którym opisuję jak samodzielnie zrobić sobie promocję dotyczącą kosztów prądu. Może to rozwiązanie Ci się spodoba 🙂

Pozdrawiam i życzę jak najszybszego pomnażania oszczędności!

Odpowiedz

Paolito Czerwiec 16, 2013 o 09:06

Trochę z innej beczki.Jakie macie doświadczenia z nowymi elektronicznymi licznikami RWE?Do mnie przyszedł gość z RWE bez żadnej zapowiedzi,wykręcił stary licznik i włożył nowy.Kilka razy spisywałem licznik,aby sprawdzić jak to działa.Otóż,zauważyłem,że zamiast 2KWh/dzień jakie zużywałem przy starym liczniku,teraz nakręca ok 3,5KWh.Mam niewielkie mieszkanie,nie mam sprzętów wielkogabarytowych.Złożyłem pismo do RWE,iż od czasu wymiany licznika zauważyłem prawie 2x większe zuzycie energii.Odp z RWE jest taka,jaką można było spodziewać się.Naliczany okres to okres od…..jeśli zauważa Pan…..to proszę spisać licznik………..itd,itp.Lecą z Nami w wała,po całości.Myślą,że są panami wszechświata.Dlatego,oferta tańsze gniazdko do kosza.

Odpowiedz

qba Czerwiec 18, 2013 o 20:00

Z tymi licznikami to jest tak: w starych jest magnes hamujący, który z wiekiem traci swe właściwości, wtedy kręci więcej. Oszustwa polegające na przykładaniu neodymu mogą namagnesować ten magnes (rzadziej) i wtedy licznik liczy wolniej, lub rozmagnesować, wtedy licznik liczy szybciej. Ponadto w mechanicznych dochodzą opory toczenia zwiększające się z czasem, a i magnes sam się (pioruny itp) rozmagnesowuje. Wszystko powoduje, że mechaniczny licznik po 10 latach może liczyć +-100%, a po 20 nawet i 200%.

Natomiast widziałem na yt filmik, jak ktoś przykładał do elektronicznego licznika neodym i ten stawał(?!).

Z kolei jak u mnie założyli licznik elektroniczny, to szybko przy pomocy kuchenki 2kW/220V zmierzyłem moc pobieraną (wówczas napięcie w gniazdku wynosiło 237V, pobór kuchenki wówczas jakieś 2350W), wyszło: 2 fazy błąd mniejszy niż +2% (czyli niemierzalny) na jednej stwierdziłem +4%.

Teraz muszę to sprawdzić jeszcze raz, bo mikroprocesor to mikroprocesor – można mu fajne algorytmy kodować, co prawda nie podejrzewam o to producentów liczników, ale… ostrożności nigdy za wiele.

Odpowiedz

Jacek Dąbrowski Czerwiec 20, 2013 o 10:30

Witam,

Panie Michale dziękuję za świetnie napisany tekst.
Szkoda tylko, że przeczytałem go po fakcie. Zrobiłem sobie podobne wyliczenia u siebie i mi wyszło nieco ponad 200 PLN oszczędności w opcji na 36 m-cy ze względu na nieco wyższe zużycie niż w opisywanym przez Pana przypadku. Stwierdziłem, że „lepsze to niż nic” dlatego podjąłem decyzję o wysyłce.
Po przeczytaniu Pana wpisu odwiedziłem stronę z alternatywnymi dostawcami i to co ukazało się moim oczom wprawiło mnie w dość mocne zdenerwowanie. Okazuje się, że przy zmianie operatora miałbym średnio ponad 350 PLN oszczędności ROCZNIE. To jest jakaś masakra… Niestety przedwczoraj wysłałem aneks do RWE i obawiam się, że już jest za późno na jakąkolwiek reakcję.

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 20, 2013 o 22:43

Hej Jacek,

Dziękuję za komentarz. Z tymi alternatywnymi operatorami, to proponuję Ci dokładnie porównać oferty. Ale jeśli chcesz się wycofać z aneksu RWE, to napisz do Biura Obsługi Klienta (lub się udaj) i wycofaj się z podpisanego aneksu. Ja bym to próbował zrobić, póki jeszcze nie upłynął jeszcze tydzień od podpisania aneksu. Próbuj!

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Piotr Czerwiec 21, 2013 o 00:12

Witam.
Wlasnie takiego artykulu szukalem.dzisaj przyszedl rachunek z prognoza na pol roku i wydatki rachunek okazal sie wiekszy niz byl,a przeciez zapowiadali ze ure postanowilo obnizyc ceny. Place 150 za dwa msc wiec zapewnie oszednosci beda nikle, a nisza rynkowa bedzie powoli sie zapelniac wiec kaganiec na 3 lata moze byc nie fajny. Juz nawet prad byl w kioskach sprzedawany. Wole poczekac na lepsze promocje u konkurensxji np darmowe godzinynlub licznik za zlotowke 🙂

Odpowiedz

Patryk Czerwiec 23, 2013 o 06:55

Witam wszystkich serdecznie,
Mam kilka uwag a raczej sprostowań:
– odnośnie komentarzy w których pada słowo „operator” – RWE Polska nie jest operatorem a sprzedawcą energii elektrycznej, czyli odpowiada za „obrót” energią.
– operatorem zajmującym się dystrybucją na Warszawę jest RWE Stoen Operator
– klient może zmienić sprzedawcę energii ale operator pozostaje bez zmian, czyli otrzyma po takiej zmianie 2 faktury. Jedną od nowego sprzedawcy za energię czynną całodobową + opłatę handlową (plus ew. koszty ubezpieczenia etc.) a drugą od lokalnego operatora za dystrybucję czyli: składnik stały stawki sieciowej, opłatę przejściową, opłatę dystrybucyjną zmienną całodobową oraz opłatę abonamentową.
– wyliczając korzyści z aneksu „tańsze gniazdko” należy wziąć pod uwagę TYLKO cenę w obrocie energią elektryczną, czyli energię czynną całodobową.
– klient RWE Polska ma umowę kompleksową, to znaczy że za zużycie energii płaci częściowo sprzedawcy jak i dystrybutorowi – na jednej fakturze i takie rozwiązanie można uznać raczej za zaletę.
Na chwilę obecną to tyle. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 24, 2013 o 22:21

Hej Patryk,

Dziękuję za te uzupełnienia / sprostowania.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Adam Sierpień 28, 2013 o 02:27

A ja chciałbym się podzielić wielką zmianą jaką przeprowadziliśmy w firmie na początku obecnego roku. Zaznaczę, że dla różnych lokalizacji mieliśmy podpisane umowy na dostawę energii z dwoma różnymi operatorami RWE oraz PGE. W jednej lokalizacji została podpisana umowa na energię czynną z DUONem na 2 lata, za obrót odpowiada RWE Stoen. W drugiej lokalizacji udało się wynegocjować z PGE indywidualne stawki znacznie korzystniejsze niż w ubiegłym roku (umowa na rok). Patrząc teraz z perspektywy zmiany operatora to tutaj nie mam zastrzeżeń do DUONu, co najwyżej były opóźnienia z RWE, więc czas zmiany operatora się wydłużył. Jeśli chodzi o zaoszczędzone pieniądze to są kolosalne w porównaniu do poprzedniego roku, więc zdecydowanie warto było poświęcić czas na zmianę operatora i negocjacje. 🙂
Dla wszystkich którzy decydują się na zmianę operatora, zachęcam do sprawdzenia oferty konkurencji. Tak jak to już wyżej napisano obniżka RWE to jakaś totalna ściema. Na chwilę obecną porównując oferty RWE wypada blado, a umowa na 3 lata to IMO chwyt poniżej pasa – aby jeszcze przetrzymać klienta na swoim garnuszku.
Druga sprawa, energia na przyszły rok będzie tanieć, już teraz mam propozycję przedłużenia umowy z PGE z jeszcze lepszymi stawkami, jednakże zweryfikuję ją najpierw na rynku :P. Dlatego jeszcze raz powtarzam – nie dawajcie się nabijać w butelkę podpisując umowy na 3 lata.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i graty za fajny artykuł.
Parafrazując tekst z Gwiezdnych Wojen – Niech energia będzie z wami 😛

Odpowiedz

Tomaszzz Grudzień 13, 2013 o 19:35

Są jednak gospodarstwa gdzie tańsze gniazdko się opłaca. W starej kamienicy ogrzewamy dwoma grzejnikami elektrycznymi. Ok. 2x2000W. Nasze roczne zużycie to aż: 9000kwh. Policzyłem tym sposobem co Michał, licząc tylko różnice w koszcie energii czynnej (8%), i odejmując potem jeszcze te 150kwh. I oszczędność wyszła około 830zł w skali trzech lat. Ale uwaga, moje zużycie, a autora jest kilkukrotnie wyższe.

Odpowiedz

Antoni Styczeń 9, 2014 o 04:21

Witam.
Bardzo ciekawy artykuł. Dziękuję Autorowi za poświęcenie czasu na analizę.
Teraz zastanawiam się, czy w myśl zasady pokorne ciele dwie matki ssie, mogę po podpisaniu umowy lojalnościowej z RWE dodatkowo wprowadzić obniżki sugerowane przez Autora w innym artykule (wydłużenie okresu rozliczeniowego do 12 m-cy i wnioskowanie o zmniejszenie prognozy)?
Czy ktoś z Was próbował takiego działania?
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Aneta Marzec 18, 2014 o 23:14

Można wydłużyć okres rozliczeniowy i zmniejszyć prognozę. Mam z tym do czynienia na co dzień, ale… jeśli w tym czasie zużycie okaże się wyższe to na koniec tego okresu można otrzymać niemiłą niespodziankę w postaci wyrównania. Moja teściowa mieszkająca w bloku otrzymała taką korektę na 800 zł. Należy zawsze zwrócić uwagę na okresowość zużycia i różnicę w zużyciu między okresem jesienno zimowym i wiosenno letnim, zwłaszcza jeśli ogrzewamy się elektrycznie. Lepiej porozglądać się i znaleźć lepszą ofertę o co w przypadku RWE wcale nietrudno. Należy jednak zanim podpiszemy taką umowę poprosić Doradcę o wzór wraz z kompletem załączników (regulaminy, oferta pisemna) i zostawić sobie kilka dni na jej przeczytanie. Jeśli Doradca żąda podpisania umowy „na kolanie” to znaczy, że ma coś do ukrycia. Wtedy należy go grzecznie wyprosić za drzwi. Oferta RWE nie jest atrakcyjna a jedynie policzona na strach przed nowym.
Co do problemów ze zmianą Sprzedawcy, to lokalny Sprzedawca nie ma prawa odmówić, jeśli nowa umowa nie zawiera wad prawnych (podpisana jest przez osobę faktycznie uprawnioną z prawem do dysponowania lokalem (akt własności, umowa najmu itd.) oraz widnieje w systemie OSD jako klient. Umowa jest wypowiadana na podstawie udzielonego pełnomocnictwa dla nowego Sprzedawcy i jeśli pełnomocnictwa udziela klient inny niż w systemie to jest ono odrzucane zgodnie z prawem. W takiej sytuacji można zastosować dwie procedury: dokonać cesji przed zawarciem nowej umowy albo wraz z zawarciem nowej umowy dołączyć pełnomocnictwo do wypowiedzenia umowy kompleksowej podpisane przez klienta funkcjonującego w systemie (w szczególnych przypadkach akt zgonu i tytuł prawny do lokalu). Wtedy zostanie to zrobione „w locie”. I należy zadać dużo pytań. Doradcy mogą też nam coś podpowiedzieć. Na tym polega ich praca.

Odpowiedz

Robert Czerwiec 11, 2014 o 09:23

Wiem, że temat trochę „odkopałem”, ale jestem na etapie zmiany, a raczej powrotu (jako syn marnotrawny) do RWE. Swego czasu przeszedłem do DUONa i wtedy się zaczęło… Nie chce mi się opisywać, jakie jaja tam się działy, bo to nadawałoby się na książkę, ale mogę tylko tyle napisać, że przy praktycznie takim samym zużyciu prądu (dwie osoby i mieszkamy w tym mieszkaniu od 6 lat) DUONowi wyszło na podstawie odczytu z RWE (miałem faktury od RWE i wcale nic takiego im nie wyszło), że od 1 września do 31 października zużyliśmy… 3900 kWh. Przysłali mi wezwanie do zapłaty na kwotę prawie 1500 zł. Dzwoniłem do nich, pisałem, i byli nieugięci… Im tak wychodzi na podstawie odczytów z RWE i koniec. Przesyłałem im faktury z RWE, uzasadniałem, że niemożliwe jest, żeby nagle tak wzrosło zużycie, na co DUON (a dokładnie pani na infolinii) zasugerowała, że: może Pan nie wyłączał światła? Wszystkie sprzęty ADG-RTV mam energooszczędne, do tego żarówki LEDowe i naprawdę „dbamy” o oszczędność, więc sugestie DUONa po prostu idiotyczne. Wreszcie uznali mi reklamację, a raczej, jak to się dowiedziałem z pisma od nich: „reklamacja została rozwiązana”. Okazało się, że mam do zapłacenia nie prawie 1500 zł, a 1300 z groszami!
Znowu telefony, pisma, nerwy, itp.
Koniec końców, zmieniłem w ich bazie adres e-mail na służbowy (wiem, że nie do tego on służy), ale nie miałem wyjścia, a byłem pewien, że jak dostaną maila z „takiego” adresu, to będzie inna rozmowa. No i była 😉 Okazało się, że z niedopłaty ponad 1300 zł, mam nadpłatę w wysokości 98 zł!
Czekałem z utęsknieniem na dzień, w którym będę mógł uwolnić się od DUONa i jest;-)
Zmieniły się ceny, więc mogę rozwiązać umowę bez konsekwencji, co niniejszym czynię 😉
Jeśli przeczyta to ktoś z DUONu czy może ktoś, kto twierdzi, że ww sytuacja to zwykłe pomówienia, służę korespondencją do wglądu 😉

Nigdy więcej DUONu, tak samo zresztą jak IdeaBanku 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 11, 2014 o 09:28

Hej Robert,

Dzięki wielkie. Bardzo ważna opinia 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

adamko Wrzesień 3, 2014 o 20:26

Ja skorzystałem z oferty Novum, bo prowadzili system sprzedaży pakietowej. Miałem problem z ustaleniem sobie pakietu, bo dopiero poszedłem „na swoje”, ale na podstawie moich rachunków pomogli mi ustalić miesięczne zużycie prądu i ułatwili mi wybór pakietu. No i ucieszyło mnie, że przy każdym pakiecie oferują 36 miesięcy gwarancji ceny

Odpowiedz

Alka Wrzesień 23, 2014 o 18:48

Chciałabym przedstawić swoją sytuację. Moja firma podpisała Umowę „Stała Cena” z Amb Energią na bieżący rok i przedłużyła na 2015 (też „Stała Cena”). We wrześniu otrzymaliśmy informację z AMB, że jeśli podpiszemy umowę na kolejny rok tzn. 2016, to utrzymają ceny, które podpisaliśmy w ramach tych umów, a jeśli nie wyrazimy zgody, podniosą cenę już od września tego roku. Jeśli ktoś może to wyjaśnić, jak to możliwe, przy Umowie „Stała Cena” – bardzo proszę!
Pozdrawiam

Odpowiedz

Mery Luty 9, 2015 o 05:22

Jestem z Warszawy. W poszukiwaniu tańszego sprzedawcy, szukając wiarygodnej porównywarki sprzedawców prądu weszłam na stronę Urzędu Regulacji Energetyki (http://ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php). Jest tam kalkulator potencjalnej oszczędności rocznej „na prądzie” Użyłam owego kalkulatora i na drugim miejscu pojawił mi się GREEN SA, taryfa – G11 Zima. Zużywam 2750kWh rocznie i oszczędność jaką wyświetlił owy kalkulator wydała mi się absurdalnie duża (niby miałabym zaoszczędzić 530zł rocznie). Kliknęłam w szczegóły oferty umieszczone obok kalkulacji, by dowiedzieć się jak to zostało obliczone, i co widzę… STAWKA za kWh NA KTÓREJ PODSTAWIE KALKULATOR URE PODLICZYŁ MOJĄ OSZCZĘDNOŚĆ BYŁA DLA PIERWSZYCH TRZECH MIESIĘCY TRWANIA. STAWKA NA POZOSTAŁE MIESIĄCE TRWANIA UMOWY JEST WYŻSZA OD OBECNEJ RWE I PO UCZCIWYM OBLICZENIU MOJA OSZCZĘDNOŚĆ WYNIOSŁA BY 126 ZŁ A NIE SZAŁOWE 530 ZŁ. I W TEN OTO SPOSÓB GREEN SA JEST PROMOWANE PRZEZ URE na stronie która jest współfinansowana przez Unię Europejską ze środków Transition Facility 2006. A my konsumenci jesteśmy przez URE wprowadzani w wielki błąd, zamiast znaleźć tam rzetelne wiarygodne porównanie sprzedawców prądu. Żenujące i karygodne. I jak tu się dziwić że tak niewielki odsetek gospodarstw domowych w Polsce zmienił sprzedawcę prądu, jak błądzimy po omacku, i trudno komukolwiek zaufać, bo nawet specjaliści mydlą nam oczy. Ręce opadają.

Odpowiedz

Rudzik Kwiecień 11, 2015 o 21:01

do Mery, Green ma mase ofert na roznych warunkach, moze faktycznie jest to przyciaganie uwagi z ich strony, ale taka oferta jest i nic nie poradzisz. Ja do nich przeszedlem rok temu i jestem mega zadowolony. Wybralem odpowiednia taryfe, ze stalymi cenami i nie spotkala mnie dotychczasz rzadna niespodzianka negatywna, do tego 2 tyg temu przyszedl do mnie jeden z ich przedstawicieli i wreczyl mi taka baterie czy cos tego typu dzieki ktoremu mam o okolo 15% mniejsze zuzycie pradu. jestem osoba ktora serio lubi sie do czegos doczepic ale w ich przypdku nie mam nawet do tego mozliwosci 😉

Odpowiedz

Krzysztof Czerwiec 23, 2015 o 13:40

osobiście polecam fermi energie2, dla mnie ma korzystne warunki i generalnie udało mi się zaoszczędzić na energii elek. po roku

Odpowiedz

aneta Lipiec 21, 2015 o 21:40

Witam! W maju do moich drzwi zapukał przedstawiciel jak sie pozniej okazalo firmy RWE. Pani podając się za osobę z firmy Energa poprosiła mnie o fakturę za prąd po czym stwierdziła, że ma ofertę dzięki której będę płaciła mniej za prąd. Z racji, że prowadzę działalność gospodarczą obniżenie kosztów było dobrym rozwiązaniem. Poza tym Pani zapewniała, że w przypadku zamknięcia sklepu nie będzie problemu z rozwiązaniem umowy. Czas na który miała być zawarta umowa miał wynosić dwa lata. niestety, gdy przysłali mi dokumenty czas trwania umowy wynosił 4 lata! W przesłanej dokumentacji nie było wzoru formularza odstąpienia od umowy ani ogólnych warunków umowy na sprzedaż energii elektrycznej. Teraz próbuje się wycofać z tej umowy. Niestety jestem zbywania podczas każdej rozmowy z przedstawicielami tej firmy. Ponadto gdy wysłałam maila z zapytaniem dlaczego wpisano mi tak długi okres obowiązywania umowy to pani odpisała, że umowa została skutecznie zawarta i ona żadnych błędów nie widzi. Kolejna wiadomość, gdzie chciałam, żeby określili konkretnie wartość kary za odstąpienie od umowy pozostaje bez odpowiedzi juz dwa tygodnie. List z umowa aby poprawili czas trwania umowy wysłany za poleceniem odbioru także dwa tygodnie juz do nich dociera. Czy ktoś miał styczność z tą firmą i w pozytywny sposób rozwiązał z nimi umowę? A może jest więcej takich osób jak ja i razem uda się nam więcej zdziałać.

Odpowiedz

sylwia6008 Luty 4, 2016 o 20:17

Witam. Ja również miałam taką samą sytuację jak pani. Przyszedł przedstawiciel RWE podając się za pracownika Energii… I teraz zastanawiam się jak się z tego wycofać. Podpisaną umowę mam od 13 stycznia tego roku….

Odpowiedz

aneta Luty 5, 2016 o 13:57

Z tego co pamiętam to czas na złożenie rezygnacji wynosi dwa tygodnie więc chyba jest już za późno. Z RWE kontakt jest bardzo utrudniony, po wielu pismach zarówno drogą elektroniczną jak i pocztą, dokładnym tłumaczeniu całej sytuacji finał był taki, że RWE nie uznało naszych argumentów i albo mogliśmy zostać u nich albo zerwać umowę. Napisałam wypowiedzenie a wcześniej drogą mailową musiałam napisać wiadomość a w sumie prośbę o podanie wysokości kary za zerwanie umowy przed czasem jej ustania. Karę za zerwanie umowy wyliczono mi na 540 zł czy jakoś tak, zapłaciłam ją i nie chce mieć już nic więcej wspólnego z tymi OSZUSTAMI!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz

Alicja Lipiec 4, 2017 o 15:10

Oszuści! Przedstawicielka RWE/innogy podała się za Enę. W ciągu 2 tyg. wysłałam formularz odstąpienia od umowy, stwierdzili że musi być wypowiedzenie umowy. W tym czasie naliczyli karę za zerwanie umowy. Kary nie zapłaciłam wg rady policji i radcy prawnego. RWE/innogy uznało, że umowa nadal obowiązuje więc dałam spokój. Płacę faktury (które czasami nie dochodzą, więc doliczają odsetki), mimo to karę za zerwanie umowy -której jednak nie zerwałam dalej próbują ze mnie ściągnąć.

Odpowiedz

Bartosz Czerwiec 17, 2018 o 18:22

Trafiłem na ten wpis szukając oszczędnosci na zmianie taryfy prądu.
Michał, dzięki za szczegółową analizę za i przeciw! Już przyzwyczaiłem się że Twoje artykuły mocno odstają (na plus) od reszty internetu. Są naprawdę szczegółowe, wyważone, rzeczowe. Widać że włożyłeś w nie sporo pracy.

W moim przypadku, (łódź zuzycie 3000 kWh/rok)
kalkulator http://ure.gov.pl na pierwszym miejscu podaje operatora Energy match.
Oszczędność 417zł brutto.
Tylko, ze strona operatora nie ma żadnych informacji o taryfach, żadnych umów!
Wygląda to jak żart/scam. Na miejscu 2 jest Eniga (oszczędność 270zł rocznie)
Ktoś korzystał z tych operatorów?

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: