Po dekadzie działania blog "Jak oszczędzać pieniądze" zakończył swoją działalność. Jedyną stale aktualizowaną sekcją bloga jest RANKING kont i lokat. Zapraszam też do lektury ponad 500 archiwalnych artykułów (ponadczasowych)! 👊

Rejestrowanie zużycia mediów – gotowy arkusz Excel

przez Michał Szafrański dodano 30 stycznia 2013 · 80 komentarzy

Koszt wody

Ile wydajesz miesięcznie na wodę? Nie wiesz? Hmm… To może łatwiejsze pytanie: ile kosztuje prąd? Ile wydajesz na niego co miesiąc? Hmm… też nie wiesz? To inaczej zapytam: może znasz przynajmniej koszt 1 m3 zimnej wody lub koszt 1 kWh (kilowatogodziny)? Też nie wiesz? Wcale mnie to nie dziwi. Mam wrażenie, że dostawcy mediów robią wszystko, aby utrudnić nam czytanie rachunków i ich interpretację. Wiem, że pewnie oddychasz z ulgą kiedy kilka razy do roku dostajesz rozliczenie zużycia wody i CO ze swojej spółdzielni mieszkaniowej i… okazuje się, że płacone przez Ciebie w czynszu zaliczki wystarczyły na pokrycie bieżącego zużycia. Gorzej, gdy jak piorun z jasnego nieba spada na Ciebie konieczność jednorazowego dopłacenia kilkuset złotych (albo i więcej). To potrafi nieźle zamieszać w budżecie. Ale nie obawiaj się – dzisiaj dam Ci narzędzie, które pozwoli Ci na bieżąco panować nad kosztami mediów. Uświadomi Ci ono także ile tak naprawdę płacisz za wodę, prąd, gaz i centralne ogrzewanie z miesiąca na miesiąc – i to bez konieczności czekania na rozliczenia od dostawców.

Sprawdź również: Kalkulator zużycia wody

Pokażę Ci też prawdziwe koszty mediów ponoszone przez naszą rodzinę przez cały rok 2012. Dane te będą na tyle szczegółowe, że łatwo powinno Ci być porównać je z Twoimi kosztami. Mam nadzieję, że udostępniane dane będa dla Ciebie kopalnią wiedzy 🙂 Podzielę się też z Tobą gotowym Excelem, który pomoże Ci poprowadzić analizę kosztów wody, prądu, gazu i ogrzewania w 2013 roku.

W artykule tym pokazuję koszty mediów w mieszkaniu w bloku wielorodzinnym. Jeśli ktoś z Was może podać w analogiczny sposób koszty mediów w wolnostojącym domu, to będę bardzo zobowiązany za informację (i inni Czytelnicy na pewno też) 🙂

507,20 zł miesięcznej różnicy w koszcie mediów!

Pewnie zastanawiasz się teraz czy w ogóle warto szargać sobie nerwy i próbować dowiedzieć się ile tak naprawdę kosztują Cię zużywane media. Odpowiem Ci tak: jeśli zależy Ci na redukcji kosztów, to musisz najpierw dowiedzieć się jaki jest ich poziom. Dla mnie był to pierwszy krok do uświadomienia sobie gdzie się znajduję i podjęcia decyzji, że chcę te koszty zredukować. Z perspektywy roku mogę powiedzieć, że udało mi się. Działania, które podjąłem w kwietniu 2012, przyniosły konkretne i wymierne rezultaty. I z dużą satysfakcją przeczytałem przysłane mi właśnie ze spółdzielni mieszkaniowej rozliczenie zaliczek płaconych na media. Mam nadpłatę wynoszącą 397,34 zł. Miły prezent od siebie samego na początek roku 🙂 Z przyjemnością odliczę sobie tą kwotę od lutowego czynszu. Ale wróćmy do tematu… 🙂

Spójrz proszę na załączoną poniżej tabelkę. Przedstawia ona sumaryczne koszty mediów obejmujące: koszt zimnej wody (ZW), koszt ciepłej wody (CW), koszt prądu i koszt centralnego ogrzewania (CO). Przypominam, że jesteśmy 4-osobową rodziną mieszkającą w mieszkaniu 120 m2 w bloku na warszawskim Ursynowie.

Roczne koszty mediów

Rekordowy pod względem kosztów był dla nas styczeń 2012 roku, kiedy to za wszystkie media zapłaciliśmy 666,91 zł. Oczywiście, gdybyśmy nie spisywali liczników mediów co miesiąc, to nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że to właśnie styczeń był taki kosztowny.

Dla porównania powiem, że w najtańszym miesiącu media kosztowały nas tylko 159,71 zł. A więc pomiędzy najdroższym i najtańszym miesiącej jest aż 507,20 zł różnicy! Uczciwość nakazuje mi zeznać, że najtańszy miesiąc to lipiec, w którym 3 tygodnie spędziliśmy na wakacjach poza domem. Nie zmienia to jednak faktu, że w zwykłym i “pełnowymiarowym” wrześniu koszty mediów wyniosły tylko 273,05 zł, czyli mniej niż połowę kosztów styczniowych.

Średni koszt opłat za wszystkie media wynosił w naszym przypadku 405,53 zł / m-c (na podstawie całorocznego zużycia). Czyli w przybliżeniu można przyjąć, że średni koszt wynosi ok. 100 zł na mieszkańca / m-c.

Miesięczne koszty mediów w 2012

Czytaj także: Prawie najlepszy blog o oszczędzaniu i koszt wody w Polsacie

Sezonowość kosztów mediów

Kluczowym czynnikiem wpływającym na wysokość opłat za media w danym miesiącu, jest sezonowość zużycia poszczególnych mediów. Poniżej zamieszczam kilka wykresów, które pomogą Ci zaobserwować pewne trendy.

Koszt prądu

Koszt ciepłej wody

Koszt centralnego ogrzewania (CO)

  • Koszt ogrzewania – jest niemały i pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy temperatura za oknami spada poniżej 10 stopni. Jako, że my należymy do zmarźluchów, to praktycznie od października do końca marca kaloryfery pracują. Im zimniejsza zima, tym większe koszty. Ogrzewanie w całym ubiegłym roku kosztowało nas 945,72 zł.
  • Koszt zimnej wody – zużycie zimnej wody jest w miarę stałe przez cały rok. Zimna woda kosztowała nas łącznie 943,76 zł / rok.
  • Koszt ciepłej wody – w przypadku ciepłej wody daje się zauważyć dwie regularności. Po pierwsze, jej zużycie jest większe w chłodnych miesiącach. Nie ma w tym nic dziwnego. Bierzemy cieplejsze prysznice, rozgrzewamy również ręce przy ich myciu. W lecie dominują szybkie, zimne prysznice. A po drugie, gdy na zewnątrz jest zimno, to lubimy się wygrzewać w wannie. O kosztach prysznica vs wanna – już pisałem w artykule “Oszczędzanie wody: ile można zaoszczędzić na prysznicu?”. Ciepła woda kosztowała nas 1312,40 zł / rok.
  • Koszt prądu – po wymianie oświetlenia na energooszczędne, koszty prądu znacząco spadły. Gdy korzystaliśmy z żarówek i halogenów w suficie podwieszanym (50W), to nasze łączne koszty za prąd oscylowały w okolicach 200 zł / m-c. Po wymianie żarówek na świetlówki i halogenów na “halogenki” LED (5W), koszty prądu spadły do poziomu około 130 zł / m-c i to przy niezmienionej charakterystyce wykorzystania oświetlenia, zasilania urządzeń oraz piekarnika i płyty indukcyjnej. Łączne opłaty za prąd w roku 2012 wyniosły 1664,47 zł.
  • Gazu u nas nie używamy, bo nie posiadamy.
  • Koszty podwyżek opłat za media – jeśli mieszkasz w bloku zarządzanym przez spółdzielnię mieszkaniową, to pewnie zetknąłeś się ze zjawiskiem podwyższania opłat na początku lub w połowie roku. W przypadku naszych zeszłorocznych rozliczeń podwyżki kosztów wody oraz ogrzewania nastąpiły w połowie roku (zerknij na drugą zakładkę udostępnionego poniżej arkusza). Podwyżki odzwierciedlone są już w przedstawionych kalkulacjach.

Stawki opłat za media – wszędzie różne

Warto zwracać również uwagę na ceny jednostkowe kosztów mediów. Różnice potrafią być gigantyczne. Podaję poniżej przykłady cen z trzech mieszkań w Warszawie (wszystkie na Ursynowie). W zależności od tego jaka spółdzielnia zarządza blokiem oraz tego czy dany blok korzysta, np. z centralnego ogrzewania miejskiego czy posiada własną kotłownię, ceny mogą się różnić nawet… dwukrotnie!

Przykładowe koszty mediów w Warszawie

Przy jednym z mieszkań nie wyszczególniłem opłaty za 1 GJ energii, gdyż… centralne ogrzewanie w tym mieszkaniu rozliczane jest w sposób ryczałtowy. Osobom, które mają w ten sposób rozliczane ciepło, często wydaje się, że rozliczenie ryczałtowe jest atrakcyjniejsze kosztowo, gdyż nie trzeba martwić się o to czy kaloryfery są rozkręcone czy zakręcone. W mieszkaniu może być ciepło, a zapłata zawsze będzie taka sama.

Porównałem te koszty. Spółdzielnia, która rozlicza mieszkanie nr 3, dolicza sobie do miesięcznego czynszu 142,35 zł z tytułu ogrzewania. Roczne koszty wynoszą więc aż 1708,20 zł! A ja w blisko 2x większym mieszkaniu, w którym zainstalowane są liczniki ciepła, zapłaciłem w ostatnim roku 945,72 zł. Ryczałt nie zawsze musi być atrakcyjny. Brak indywidualnych liczników powoduje, że mieszkańcy nie oszczędzają ogrzewania (nic ich do tego nie motywuje). A nawet jeśli sami zdecydują się oszczędzać… to w praktyce zmuszeni będą do pokrycia kosztów wygenerowanych przez mniej oszczędnych sąsiadów.

Zobacz również: Zużycie wody pod prysznicem

Koszt mediów: policz sobie sam

Moje koszty mediów już znasz. Pora żebyś teraz spróbował zapanować nad własnymi. Dołączyłem do artykułu gotowy arkusz Excel z rozliczeniem mediów na rok 2013. Możesz go wykorzystać jako “gotowiec” do bieżącego rozliczania własnych kosztów. Ale najpierw się z nim zapoznaj:

Pobierz załączniki do artykułu:
  • Arkusz ma dwie zakładki. Na pierwszej możesz odnotowywać stan liczników (żółte pola), a na drugiej – wprowadzić stawki opłat za poszczególne media w poszczególnych miesiącach roku (także w żółtych polach).
  • Stan liczników spisuj co miesiąc. Najlepiej zawsze pierwszego dnia miesiąca. Ja spisuję liczniki w ten sposób, że pstrykam im zdjęcie telefonem. A spisuję stan licznika ze zdjęcia wtedy, gdy mi wygodnie.
  • Na stawki opłat składa się zazwyczaj wiele składników. Niektóre z nich rozliczane są ryczałtowo (np. stała opłata miesięczna) a niektóre w zależności od zużycia. Poszczególne stawki znajdziesz na fakturach od dostawców mediów oraz w rozpisanym czynszu ze spółdzielni mieszkaniowej.
  • Opłata za wodę zimną zawiera zazwyczaj wliczoną opłatę za odprowadzanie ścieków.
  • Na opłatę za wodę ciepłą składają się zazwyczaj dwa elementy: opłata za zimną wodę oraz opłata za podgrzanie wody. Obie te opłaty należy zsumować aby uzyskać koszt ciepłej wody (arkusz liczy to automatycznie).
  • Jeśli któregoś z mediów nie posiadasz, np. gazu, to ręcznie “wyzeruj” na pierwszej zakładce opłaty z tego tytułu (kolumna “koszt…”).
  • Jeśli w ciągu roku opłaty się zmienią, to zmodyfikuj dane w odpowiednich wierszach i kolumnach na drugiej zakładce.

Co teraz zrobisz?

Jeśli naprawdę zależy Ci na optymalizacji zużycia prądu, wody, gazu i ogrzewania, to naucz się najpierw notować ich zużycie. Pozwoli Ci to na bieżąco weryfikować czy wprowadzane przez Ciebie zmiany, np. wymiana żarówek na świetlówki/LEDy lub zakręcanie kaloryferów, przynoszą pożądane rezultaty (i w jakiej skali).

Wielkie dzięki, że doczytałeś ten artykuł aż dotąd 🙂 Będę Ci wdzięczny jeśli napiszesz w komentarzu z jakiego jesteś miasta i ile kosztuje Cię 1 m3 zimnej i ciepłej wody, 1 GJ ogrzewania i 1 kWh prądu.

A jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to tradycyjnie mam do Ciebie prośbę o spełnienie przynajmniej jednego punktu z poniższej listy:

  • Proszę, kliknij “Lubię to” w boxie Facebooka w prawej kolumnie bloga (gdzieś dużo, dużo wyżej niż miejsce, w którym teraz czytasz).
  • Jeśli jeszcze nie subsrybujesz newslettera mojego bloga, to proszę rozważ zapisanie się na niego (formularz rejestracji znajdziesz poniżej artykułu).
  • Jeśli sądzisz, że wiedza przedstawiona w tym artykule może się przydać Twoim znajomych, to proszę – koniecznie prześlij im link do tego artykułu.

 

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaJuż ponad 130.000+ osób kupiło książkę "Finansowy ninja".

Nowe, zaktualizowane wydanie to ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

{ 65 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

vp9 Styczeń 31, 2013 o 04:22

Hmm, może i trzeba będzie zacząć spisywać te liczniki? Zwłaszcza, że 1 luty już tuż tuż 😉

Swoją drogą Michale – czy licząc zużycie prądu widzisz różnicę w urządzeniach A+ i A++?

Odpowiedz

Nemo Styczeń 31, 2013 o 07:49

Trochę sceptycyzmu się przyda:
1. Opłaty za ogrzewanie w przypadku bloku zależą od przede wszystkim od jakości jego ocieplenia – czyli od czegoś na co nie masz wpływu. Nie ma znaczenia czy są liczniki czy ryczałt.
2. Przy opomiarowaniu nie ma tak różowo – otóż jest parę sposobów na zbicie licznika, pomijając już kwestię nierzadkiego psucia się tychże; koniec końców i tak płacisz za nieuczciwych, którzy te triki stosują. Ostatnio czytałem o przypadku kiedy to spółdzielnia odeszła od liczników na rzecz ryczałtu – taka była skala oszustw.

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 16:51

Hej Nemo,

Jeśli przyjmiemy, że wszyscy na prawo i lewo kombinują, to rzeczywiście czort wie która metoda rozliczeń będzie lepsza. Ja podaję po prostu przykłady z porównywalnych mieszkań (wszystkie w blokach) i jedyną regułą, którą da się zaobserwować, jest to, że nie ma reguły. I dlatego warto zwracać (np. przy zakupie mieszkania) uwagę, w jaki sposób rozliczane są media (a ogrzewanie w szczególności) oraz czy przypadkiem, w zestawieniu ze znanymi nam kosztami, koszty te nie wyglądają na zbyt duże.

O ile przy licznikowym rozliczeniu coś tam wiadomo (nie mówię o tych „parujących” miernikach ciepła), to w przypadku ryczałtu może się po prostu okazać, że stawka ryczału wzrosła i tyle… zero kontroli.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Marcin Sierpień 29, 2014 o 11:03

U mnie w bloku akurat każdy ma własne ogrzewanie gazowe, płaci wg licznika gazu i nie ma problemów. Zawsze ogrzewanie z miasta jest droższe i więcej kłopotów i kłótni przy rozliczaniu budynku. Wiem jak to jest gdyż sam pracuję jako Zarządca kilku Wspólnot Mieszkaniowych. Jak WM jest rozliczana wg podzielnika to ludzie kombinują , albo to ich sąsiad ogrzewa i mają wyłączona całkiem ogrzewanie i potem zwroty wysokie za ogrzewanie. Jak nie ma podzielnika to każdy płaci jakąś zaliczkę od m2 mieszkania i potem koszty są rozliczane na koniec roku wg powierzchni i przeważnie są zwroty i na moje bardziej sprawiedliwe. No ale co głos to inne zdanie, bo dlaczego mam płacić jak jeden pokój ogrzewam bardziej a drugi wcale. Na dwoje babka wróżyła. Co do wodomierzy to rząd powinien wprowadzić obowiązek opomiarowania mieszkań, bo z jakiej racji ktoś kto nie ma licznika może sobie lać wodę ile wlezie i kąpać rodzinę spoza domowników , a ja mając licznik dopłacam do interesu. Zwykła uczciwość, a nie chęć okradania innych.

Odpowiedz

Ella Wrzesień 17, 2021 o 17:09

Witam !
podoba mi się ten edukacyjny artykuł. Robię to od zawsze , może nie tak dokładnie!
Mam teraz problem z administracją dotyczy rozliczeń za CO .budynek ocieplony temp. w pomieszczeniach wzrosła o 4-5 st.C. Oszczędzam wyłączając grzejniki jak nie przebywam w pomieszczeniu ! Zawsze miałam zwrot częściowy- opłat za ogrzewanie za ubiegły sezon grzewczy musiałam dopłacić ! Czy nie ma obiektywnej możliwości pomiaru zużytego ciepła /grzejniki CO/. Wszystkie urządzenia pomiarowe uniemożliwiają pomiar dokładny pobrania ciepła! NO i trzeba płacić za marnotrawców! Pozdrawiam!

Odpowiedz

Hubi Styczeń 31, 2013 o 09:53

Świetne wyliczenia, zawsze gdy przeczytam nowy artykuł to zastanawiam się co jeszcze muszę zmienić w domu, życiu aby oszczędzić kilka groszy: wyłączam urządzenia na noc z sieci, wymieniłem żarówki, zakupiłem perlatory, zmieniłem bank, dostawcę prądu, dostawcę kablówki, operator gsm. Michale nie wiemjaki jeszcze nam podsuniesz pomysł, może przy obecnej pogodzie zacznę się myć w deszczówce?(żarcik). Dzięki za kolejne pomocne przemyślenia-wyliczenia. pozdro:)

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 16:55

Hej Hubi,

Cieszę się, że Ciebie i Was inspiruję do przemyśleń. Ilość koncepcji mam ograniczoną więc liczę również na Wasze pomysły. Niekoniecznie związane z oszczędzaniem w domu 🙂 Mycie w deszczówce to już „ekstremalne oszczędzanie”, którego ja osobiście nie praktykuję 😉

Ale skoro już pytasz na czym można jeszcze w domu zaoszczędzić: masz jeszcze choinkę? Sprawdzałeś ile energii wcinają świecące się lampki? 😉

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

tofik Styczeń 31, 2013 o 18:09

Co musisz zmienić w domu ? Kup słownik języka polskiego… artykół… oczy nie bolą ? Michał bądź tak dobry i popraw to…

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 18:36

Tofik – nie bądź ofensywny! Poprawiłem ortografię w komentarzu 😉

Odpowiedz

tofik Styczeń 31, 2013 o 20:46

Ja ofensywny ? Taki atak na język polski i to ja jestem ofensywny ? Dobre żarty 😛 U mnie wodę zimną liczą razem z ciepłą jako zimną i osobno liczą podgrzanie. Jesli zużyję 3 m3 zimnej i 4 m3 ciepłej to dla spółdzielni zużywam 7 m3 zimnej z czego podgrzane są 4 m3. zimna kosztuje 8,37 a ciepła/podgrzanie 13,5. Miasto Wrocław.

Odpowiedz

Piotr Styczeń 31, 2013 o 10:33

No, zmarźluchom jest gorzej na świecie:) Może z tym dałoby się coś zadziałać. Są niepodważalne argumenty, dlaczego warto utrzymywać w mieszkaniu temaperaturę < 22 stopnie. Jeśli nie używamy kaloryferów, to nie ma problemów z wilgotnością powietrza, chyba, że jest bardzo duża różnica między temperaturą na zewnątrz. Optymalna wilgotność, to 40-60% a w zimie często spada poniżej 20% (można to łatwo zmierzyć aparacikiem za kilkadziesiąt zł z allegro). To skutkuje częstszymi przeziębieniami, szczególnie u dzieci. Kobiety natomiast (argument dla żony) narzekają na suchą skórę.
My w tym roku jeszcze nie włączaliśmy kaloryferów. Może to kwestia dobrej izolacji termicznej. Przy -13 stopniach na zewnątrz w nocy, w środku było minimalnie 21,8 stopni, co i tak wg fachowców jest zbyt wysoką temaperaturą (powinno być 18, ale tu i my sobie nie dajemy rady).

Inna kwestia, to sprawa liczników na kaloryferach. My mamy tradycyjne liczniki na ciecz i nasza oszczędność nie jest w żaden sposób premiowana. Kaloryfery są zakrecone a i tak ciecz paruje, bo po prostu jest ciepło w domu. Niestety do zamontowania mierników elektronicznych potrzebna jest zgoda wszystkich lokatorów, a takiej zgody nie ma.

Odpowiedz

ewelinaa Styczeń 31, 2013 o 10:58

Hej Michał,

Dzięki za swietny artykuł i przydatny arkusz….ja własnie wziełam się za jego wypełnienie. A własciwie to sie bardzo staram..mimo ze z zawodu jestem księgową.,.ta faktura to dla mnie istna czarna magia. Próbuje doszukać się odpowiedników nazw analogicznie do tych zamieszczonych w Twoim arkuszu..ale wymiękam..

Na fakturze mam coś takiego:
– opłata za energię czynną X (cena zł/ kWh 0,2845)
– opłata za energię czynną R (cena zł/ kWh 0,2845)
– opłata zmienna sieciowa R (cena zł/ kWh 0,1637)
– opłata zmienna sieciowa X (cena zł/ kWh 0,1734)
– opłata jakościowa X (cena zł/ kWh 0,0065)
– opłata jakościowa R (cena zł/ kWh 0,0084)
(gdzie jak wyczeszczyłam wzrok R – to odczyt rzeczywisty a X – rozszacowanie wg zuzycia średniodobowego)..jakby co kolwiek to komuś mówiło..
a niżej

Opłaty stałe wyczególnione:
– opł. za dystrybucję 2,92
– opł. za dystrybucję 3,100
– opł. przejściowa 3,87
– opł. przejściowa 1,13
– opł. abonamentowa 2,070
– opł. abonamentowa 2,23
łącznie 15,32

Do tego jakieś gwiazki, brak odnośników co dane oznaczenie – oznacza:) Nie wiem dlaczego jest powtarzalność tego samego składnika..

a na końcu jeszczeOd 488 kWh naliczono akcyzę w kwocie 9,76
Help:) A fv jest z ENEA
Za co ja w końcu płacę…nie rozmumieć 😀

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 16:56

Ewelina,

Wysłałem Ci maila. Podeślij fakturę i spróbuję rozszyfrować 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

ewelinaa Styczeń 31, 2013 o 22:18

Ok, właśnie kupiłam sobie nowy zestaw wielofunkcyjny – skaner w starym nie dał rady. Jak tylko mężuś zainstaluje – wyślę Tobie skan fv 🙂 Z góry dziękuję za chęc niesienia pomocy , Pozdróweczka, EF

Odpowiedz

gombroo Styczeń 3, 2016 o 08:01

Świetny artykuł 🙂 Pytanie – co to jest „Opłata jakościowa” w części dystrybucja energii? Jak ją dopisać do arkusza stawek?

Odpowiedz

Przemek Styczeń 31, 2013 o 17:30

@ ewelinaa
Rachunek za prąd zamieszany, ale tylko na pierwsze spojrzenie 🙂
Opłatę jakościową nie przejmuj się, bo ma niewielki wpływ na cenę prądu.
Interesuje Cię tak naprawdę suma Twojego zużycia w kWh. Masz miesięczną, którą wystarczy podzielić na 30 lub 31 i masz średnie zużycie dzienne.
Sumujesz opłatę za energię czynną i zmienną i z VAT wychodzi Ci ok. 0,57 zł/kWh
Na opłaty stałe i tak nie masz wpływu-w zależności od mies. zużycia wpływa Ci na rzeczywistą cenę za kWh. Przy zużyciu ok 150 kWh/mies. opłaty stałe dają Ci ok. 0,15 zł/kWh czyli koszt wyjdzie wtedy ok. 0,72 zł/kWh i wg tego możesz liczyć koszt wszystkiego co Ci zużywa prąd 🙂

Odpowiedz

Joozva Styczeń 31, 2013 o 17:43

Michał,
Potrafilbys zrobić taka tabele dla taryfy G12w?

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 17:58

Hej Joozva,

To jest taryfa weekendowa, prawda? Różne stawki za różne przedziały godzin i dni. Nie podejmuję się 🙂 Zrobić Excela by się dało, ale trzeba byłoby spisywać stan liczników o konkretnych godzinach żeby wywnioskować ile prąd kosztuje. Nie bardzo to widzę w praktyce.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Joozva Styczeń 31, 2013 o 18:13

Michał, to nie tak.
Licznik sam podlicza wszystko.
Raz w miesiącu można spisywac licznik, tylko ze masz dwie wartosci.
Taryfa pierwsza i taryfa druga. Stawki dostępne na stronie energa.pl
Byłbym wdzięczny. Inni pewnie też 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 18:34

Hej Joozva,

No to rzeczywiście skomplikowałem 🙂 Najprościej będzie jeśli odeślesz mi przykład faktury z wyszczególnionymi składnikami taryf. Spróbuję zmontować takiego Excela i od razu na prawdziwych danych zweryfikuję obliczenia.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

ewelinaa Styczeń 31, 2013 o 22:32

Aaaaaa…..:) Czyli łopatologicznie +/- wychodziło by mi ok 0,63 zł za / kWh no i opłaty stałe to łącznie 15,23..oo…powoli coś kumam 😀 jeszcze ze 4 minuty i będę rozumieć 🙂 Dziękuję Przemku za pomoc, pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

MAti Lipiec 30, 2020 o 09:05

W 2020 w taryfie G11 z PGE koszt jest już znacznie wyższy. Mi wychodzi ok 0,94 pln za kWh!!!!, bez kosztów stałych i akcyzy.
Teraz się zastanawiam czy nie umiem liczyć, czy ceny poszły tak w górę? Na innym portalu podają średnią cenę prądu w 2020 w tej taryfie na 0,72-0,74 pln za kWh. W sklepach rtv agd podają średni koszt ok 0,5-0,7 pln.
Jeśli policzyć po prostu wartość faktury przez ilość zużytych kWh to wyjdzie zupełny kosmos- ok 15 pln za kWh ( w tym budynku zużywam mało energii)

Odpowiedz

Grzesiek J. Styczeń 31, 2013 o 11:12

@ Piotr – na spadek wilgotności powietrza nie tylko ogrzewanie ma wpływ. Przez ostatnie 2 tygodnie, kiedy były mrozy, na zewnątrz też było bardzo suche powietrze. Nominalnie, przy średnim poziomie grzania, mieliśmy wilgotność rzędu 35%, po 10-minutowym wietrzeniu (uchylone okno), ten parametr potrafił zjechać do 17%…Wychodziło że lepiej nie wietrzyć 🙂
Oczywiście zgadzam się że niska wilgotność objawia się od razu np. poprzez katar u niektórych małych dzieci (patrz mój syn).

Ja z niecierpliwieniem czekam, aż „moją” wspólnotę mieszkaniową będzie stać na ocieplenie bloku w którym mieszkam, wtedy opłaty za ogrzewanie powinny znacznie zmaleć (niestety nie mam licznika ciepła, ogrzewanie centralne).

Jeśli chodzi o oszczędności, to na tą chwilę wymieniam lada dzień żarówki w pokoju gdzie się spędza większość dnia (żyrandol 3 żarówki po 40W, ok 3-4h dziennie bez przerwy włączone w okresie zimowym), w innych pomieszczeniach będę wymieniał jak się spalą obecne – nie widzę sensu wywalania dobrej żarówki, kiedy koszt nowej nie zrównoważy niższego rachunku nawet przez 5 lat..

Odpowiedz

adi Styczeń 31, 2013 o 11:25

czesc,
Koszty za ogrzewanie to moje największe zaskoczenie.
Parę lat temu mieszkałem w bloku, w nowym budownictwie, mieszkanie okolo 100m2 i placilem minimalnie 400zł zimą. Przy czym w mieszkaniu bylo max 20 stopni.
Teraz mieszkam w domku ( tez ok 100m2), tez mam 20stopni i ogrzewanie kosztuje mnie okolo 300-400zł (mowimy o zimie tylko) i z tego co wiem, to nie jest to najgorszy wynik. Korzystam z pieca gazowego i kominka jednoczesnie.
Patrząc na Twoj najwyższy rachunek w granicach 180zł jestem zdezorientowany.
Czy ktos mi potrafi to wytlumaczyc? Chodzi o to ze Michał ma takie ciepłe mieszkanie?
A Piotr (komentarz powyżej), -13 na zewnatrz a on ma 22 w domu?
Chyba sie przeprowadze do bloku.

Odpowiedz

Przemek Styczeń 31, 2013 o 14:27

Witajcie,
Kolejny dobry artykuł Michale-dobrze byłoby dodać koszty wymiany i czas zwrotu przy Twoim użyciu światła, dla pełnego i dokładnego obrazu oszczędności związanych z wymianą źródeł światła, a jestem pewien, że to wyliczyłeś czytając Twoje posty.
@adi Co do kosztów ogrzewania to proste. Bardzo ważne jest ocieplenie budynku.
Żebyś mógł porównać koszty ogrzewania musisz znać koszt GJ lub jak kto woli kW energii jak podał to Michał.
W domu koszt mocno obniża Ci kominek, bo koszt drewna może być znacząco mniejszy od gazu, prądu czy ciepła z ciepłowni. Jeśli masz piec gazowy to tylko do CO czy również do CWU? To ważne żeby dokładnie wyliczyć koszt ogrzewania. Poza tym jeśli masz dom ok.100m2 to zapewne ma dość prostą i zwartą bryłę przy tej wielkości, a jeśli jeszcze jest wybudowany w ostatnich latach to najprawdopodobniej jest dobrze ocieplony i szczelny, a to daje bardzo dużo. Ja mam domek 150m2 w technologii energooszczędnej i mieszkam większość czasu samemu-mając dzieci na weekendy i czasem…gości 😉 Mój całkowity roczny koszt ogrzewania, przy kominku i wentylacji mechanicznej z rekuperatorem plus kilka systemów energooszczędnych, wynosi ok. 600-900zł rocznie licząc również koszt prądu do 2 wentylatorów i 3 pomp systemu bariery termicznej w ścianach łącznie z obsługą solarów ściągających ciepło z dachu pod dom. Oczywiście mam trochę roboty z kominkiem jako głównym źródłem ciepła…rąbanie drewna, popiół itd…to mój wybór i kocham to, ale nie każdy tak lubi-na szczęście możliwości teraz jest mnóstwo, których nie mieli nasi rodzice i cieszmy się tym.

Najważniejsze jest to co Michał próbuje, z dużymi sukcesami co mnie cieszy, przekazać ludziom-myśl, że warto oszczędzać i prostymi działaniami poprawiać sobie warunki życia i chronić naturę, która daje nam życie i za to należą mu się słuszne pochwały i powinien z uśmiechem budzić się co rano z poczuciem, że jest dobrym człowiekiem.
Michał ma pewnie docieplony blok i szczelne okna-poza tym sądzę, że wie co znaczy mądre wietrzenie itp. 😉 co jest bardzo ważne.
A Piotr…myslę, że ma podobną, specyficzną sytuację jak ja w ostatnim mieszkaniu gdzie sąsiedzi z każdej strony ogrzewają go i im mniej on grzeje tym oni muszą więcej i temp. wyrównuje się 😉
Pozdrawiam i…aby do Wiosny-u mnie na Śląsku pięknie dziś słonko świeci zapowiadając niedługą Wiosnę…a ja czekam by móc przekopać ziemię, zacząć siać, skończyć nawodnienie, wynieść hamak na ogród…już z końcem Lutego zacznę wypatrywać moich pierwiosnków…te cudne białe, delikatne dzwoneczki definitywnie powiedzą, że Wiosna już za moment wybuchnie budząc naturę do życia 🙂
Wszystkim tu życzę tej radości, która budzi również nas dając niesamowitą energię 🙂

Odpowiedz

adi Styczeń 31, 2013 o 14:57

Przemek,
Domek mam w miare świeży (5lat) i rzeczywiscie jest to zwarta bryła, kominek ustawiony centralnie, wiec wychodzi to dość dobrze. Piec gazowy dwufuncyjny, więc CO i woda. rachunek za gaz: 2400/rok
Nie budowalem go w techologii energooszczednej a dodatkowo dodam, ze mieszkajac nad morzem, mam czesto wiatry, ktore ‚wydmuchują’ mi ciepło z domu.
Musze przyznac, ze wynik 600-900zł rocznie jest imponujący. Za tyle to ja spalam samego drewna w kominku przez zimę 🙂
Strasznie duza rozbieżność, jednak najbardziej mnie zaskoczylo ze Michal płaci 180zł a ja za podobny metraż płaciłem 400 i to bylo 5-8 lat temu. To był główny powód zmiany.

Daj znac, jak zobaczyć białe dzwonki, tez juz tęsknię za wiosną…

Odpowiedz

Przemek Styczeń 31, 2013 o 18:39

@ adi Mieszkanie w pięknym klimacie nadmorskim wyrównuje większe koszty ogrzewaniia 🙂 Możesz natomiast stworzyć wiatrochrony w postaci drzew, krzewów, roślin pnących blisko elewacji. np. winorośla, która dadzą Ci dodatkowo produkt na wino 😉 Nie ma to jak wino własnej roboty….bajka-sam od kilku lat robię z winogron, wiśni, truskawek, a w tym zrobię z Aronii jak zbiorę więcej niż to co mi schodzi na nalewki i soki dla dzieci. Albo drzewka derenia jadalnego, które można formować w krzewy, Wiosną kwitną pięknie obsypując się drobnymi żółtymi kwiatami, a jesienią…czerwone owoce…na nalewki czy syropy-bogactwo smaku i witamin. Z pnących Cytryniec chiński…też na nalewki i syropy, liście na herbatki…natura daje nam niezliczoną ilość możliwości rozkoszowania się smakami czy wzmacniania zdrowia 🙂
Masz domek to i ziemię wokoło, a to cud i szczęście dla Ciebie i Twojej rodziny.
Co do mojego domu to idealny nie jest i błędów było sporo, ale w końcu to dopiero pierwszy… 😉 Natomiast niedużo większymi nakładami można wybudować dom, który potem mniej kosztuje w utrzymaniu, a w końcu o to chodzi w życiu…to tak jak z energooszczędnymi źródłami LED, urządzeniami AGD, końcówkami do wody, iitd.
No i uczymy się całe zycie-a wg mnie najwspanialszą ludzką cechą jest uczenie się nawzajem od siebie i wymienianie doświadczeń czy pozyskanej wcześniej wiedzy.
Co do dzwonków pierwiosnków czy też innych zwiastunów Wiosny to z wielką przyjemnością zrobię fotki i prześlę Michałowi-on zdecyduje czy wkleić gdzieś w swoim kolejnym artykule ku radości oczu i duszy wszystkich czytających 🙂

Odpowiedz

ewelinaa Styczeń 31, 2013 o 22:38

Zgadzam się..z tym że nalewka z aronii jest bezbłędna. Sama w minionym roku musiałam przerobić ją wręcz na skalę przemysłową (mam na myslę przemysł alkoholowy:) . A poza tym na okres zimowy i przejściowy kieliszek jak najbardziej wskazany. Sama natura ! 😀

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 22:58

Przemek, to jak już będziesz miał zdjęcia, to koniecznie podeślij 🙂

Odpowiedz

Piotr Styczeń 31, 2013 o 15:37

Właśnie mnie sąsiedzi nie dogrzewają. Na całe mieszkanie mam tylko jedną ścianę styczną z sąsiadami. Trochę mało to prawdopodobne, ale naprawdę tak jest – mam mieszkanie szczytowe z trzech stron. Może grzeją mnie od dołu i od góry:)

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 17:18

Hej Przemek,

Ależ mi się miło zrobiło podczas czytania Twojego komentarza. Dziękuję. Bardzo dobrze uchwyciłeś esencję tego co robię – chcę zachęcić Was do samodzielnego liczenia i kombinowania 🙂 Nawet jeżeli przedstawiam jakieś liczby, to nie mają one charakteru uniwersalnego. Na własnym przykładzie widzę jednak, że warto wiedzieć co ile kosztuje i dlaczego. Drugi aspekt, o którym piszesz, czyli przekonanie o czynieniu dobra – też ma dla mnie duże znaczenie. Serce mi rośnie, gdy widzę, że to do mnie powraca – chociażby w postaci tak przychylnego komentarza.

Co do aspektów „technicznych”: ja mieszkam w nowym bloku i mam mieszkanie o ekspozycji południowej. Z trzech stron mieszkania (wschód, południe, zachód) mam ściany zewnętrzne (czyli nie ma mnie kto dogrzewać), ale prawdą jest że mieszkanie jest dobrze doświetlone i gdy tego chcemy (nie skręcamy żaluzji), to łapie energię słoneczną 🙂

Przemek – wszystkiego najlepszego i również kupy radości Ci życzę 🙂

Odpowiedz

Przemek Styczeń 31, 2013 o 18:45

@ Michał….kto jak kto, a myślę, że Ty wiesz doskonale, że dobro powraca 🙂
Słońce ma niezwykłą moc-nawet gdy niby jest za chmurami-widzę to po moim domu zimą jak zaświeci i temp. wzrasta 🙂
Zresztą najlepiej obserwuje się to w chłodne dni-gdy na dworze zimno, a samochód nagrzewa się pięknie mimo, że niby słonko za chmurami.
Zależy Ci się za Twoje starania i poświęcany czas dobre wino-Wiosną jak będę miał gotowe to Ci podeślę żebyś mógł z żoną rozkoszować się smakiem owoców zaklętych w nim gdy Wiosna będzie budziła Naturę do kolejnego cyklu rodzenia owoców 😀

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 22:59

Dziękuję 🙂 Dobre wino przyjmę z chęcią 🙂

Odpowiedz

Piotr Styczeń 31, 2013 o 15:34

Mój blok jest jakiś szczególny (rama H + wypełnienie z białej cegły, lata 70). Jeszcze przed dociepleniem było ciepło, a teraz od kilku lat, to już w zimie prawie nie włączamy kaloryferów. W ubiegłych latach, jak było -20, to włączaliśmy na „3”. Sporo ciepła dają też rury, szczególnie w łazience, dlatego staram się, żeby drzwi w łazience były przez większość czasu otwarte i nie zasłaniam szafami ani zasłonami rur w pokojach

Odpowiedz

Kaya Styczeń 31, 2013 o 19:01

Ma 22 stopnie przy wylaczonych kaloryferach bo zyczliwi sasiedzi go dogrzewaja ;)!!

Odpowiedz

Łukasz Styczeń 31, 2013 o 11:46

Artykuł na plus i jak najbardziej na czasie 🙂
Porównując to co piszecie to u mnie jest masakra. Mieszkam w domu ok 250m2. Wczoraj tak się składa dostałem rachunek za gaz za dwa miesiące. Kwota przeszło 2400 PLN jest mało atrakcyjna przy waszych wyliczeniach 😉 A w domu niestety za ciepło nie jest, bo standardem jest 19 stopni.

Odpowiedz

Szymon Styczeń 31, 2013 o 13:11

Hej Michał! Podoba mi się ten blog. Co prawda jestem studentem, bez własnego mieszkania, bez pracy, więc nie mam wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o oszczędności (aczkolwiek staram się zrobić coś z tego co mam). Jak przyjdzie praca to będę miał solidne podstawy.

Zauważyłem jedną rzecz: w starszych artykułach z serii “Zaplanuj budżet domowy” nie ma linków do wszystkich napisanych artykułów. Od kilku dni czekałem, aż pojawi się artykuł o kategoriach wydatków, aż tu się nagle okazuje że artykuł już jest od dawna 🙂
Postaraj się to zaktualizować, bo wprowadza lekko w błąd

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 17:08

Hej Szymon,

Bardzo Ci dziękuję za informację o brakujących linkach. Rzeczywiście to moje niedopatrzenie. Za chwilę poprawię. A na przyszłość: zawsze aktualną listę artykułów znajdziesz wchodząc przez link w menu „Cykl artykułów – Zaplanuj budżet domowy” – tu aktualizuję na bieżąco.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

ravikg Styczeń 31, 2013 o 13:28

Trochę może to jest w pokrewnym temacie…. Podejrzewam że b. złośliwą bestią co do pobieranej energii jest tuner satelitarny. A więc tuner przez cały czas również kiedy jest w stanie Stand-by zasila konwerter anteny satelitarnej i co więcej cały czas „nasłuchuje” transmisji danych z satelity. Np w tym czasie aktualizowane jest oprogramowanie tunera. Jeśli ktoś ma możliwość pomiaru/wyliczenia prądu zużywanego przez tuner to poproszę o info 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 15:25

Hej Ravikg,

O kosztach trybu czuwania pisałem tutaj „Ile prądu zyżywa tryb czuwania„. Potwierdzam, że dekoder telewizji kablowej to jeden z większych „żarłoków”. Polecam dyskusję pod tym artykułem. Tam pojawiały się wątki czy warto wyłączać dekoder czy nie i jakie są minusy wyłączania.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Tomasz T Styczeń 31, 2013 o 21:11

Michał fajnie, że wróciłeś do wpisów z serii „Zaplanuj swój budżet….”. Ciekawe spostrzeżenia.
Jedno pytanie:
Jaki był całkowity koszt wymiany na oświetlenie LEDowe?
To, że jest taniej w ekspoloatacji to ok. Ale poniesiony koszt można by rozłożyć na poszczególne miesiące.
No i co z wymienionymi żarówkami – chyba nie wyrzuciałeś tylko sprzedałeś na Allegro ;-).

tak trzymaj!
pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Styczeń 31, 2013 o 22:57

Hej Tomasz,

Odnośnie LEDów od dawna planuję oddzielny artykuł. Chcę jednak poobserwować, np. czy LED’y nie żółkną (mówi się, że te powierzchniowo, gęsto montowane mają takie tendencje). Mam zostawione takie porównawcze, nieużywane LEDowe „halogenki”. Dobiję do roku używania i napiszę wnioski 🙂 Koszt całościowy wyniósł około 900 zł czyli inwestycja zwróci mi się w jakieś 18 miesięcy. Pierwotne liczenie przewidywało, że może to być koło 9-12 miesięcy, ale jak patrzę po różnicach w koszcie prądu, to wychodzi na to, że czas zwrotu jest dłuższy. Nie mam tu jednak na chwilę obecną precyzyjnych wyliczeń więc traktuj to proszę czysto orientacyjnie.

Żarówki i halogeny nadal mam i stopniowo nimi dysponuję (a to rodzina, a to wynajmowane mieszkanie).

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

dave Luty 4, 2013 o 11:54

Witam. Jestem nieaktywnym śledzącym bloga co nie zmienia faktu że bardzo mi się podoba;)
Po przeczytaniu tego wpisu muszę się jednak uaktywnić w zakresie ogrzewania mieszkania i zachwalić budownictwo, cenę czy jeszcze coś innego czego skutkiem są takie sezonowe opłaty. Ja mieszkam na Śląsku, Świętochłowice , ciepło z PECu z EC Chorzów płatne ryczałtowo. Cena jednostkowa 3,68/m2/m-c przez cały rok. Moje mieszkanie to 68m2, miesięcznie zatem 250 zł, a za cały rok 3 000zł….3x więcej a mieszkanie prawie dwukrotnie mniejsze niż Pana. Sumarycznie wychodzi więc że płacę 6 x droższą jednostkową stawkę za ogrzewanie aniżeli w stolicy. Moja wspólnota to budynek z cegły całkowicie ociepłony i po remoncie stropodachu. Śledząc Pana blok nie mogę podejrzewając o jakiekolwiek niedopatrzenie;) jedynie pozostaje więc chociaż z tych względów pozazdrościć życia w Warszawie;)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 4, 2013 o 23:17

Hej Dave,

Dziękuję za komentarz. Ja nie narzekam na życie w Warszawie 🙂

Co do wysokości opłat: daleki jestem od generalizowania. Opłata w jednym z naszych mieszkań to 2,25 zł/m2/m-c, ale spodziewam się, że w innych spółdzielniach mieszkaniowych może być wyższa. Podawane przez Ciebie 3,68 zł, to rzeczywiście dosyć wysoka opłata. Nie zazdroszczę…

Pozdrawiam serdecznie i życzę obniżki opłat

Odpowiedz

Tomek Luty 12, 2013 o 14:01

Witaj Michale,

Kilka dni temu podjęliśmy z żoną decyzję o maksymalnym zaciśnięciu pasa (oczywiście w ramach rozsądku) i mocnym oszczędzaniu na przyszłość, na dom itp itd. Niestety największym czynnikiem, który może przy takiej okazji namieszać jestem ja sam ;).
Ale mocne postanowienie poprawy jest 😉
Wziąłem telefon wpisałem w przeglądarkę jak oszczędzać i trafiłem na twój blog, i… nie mogę się oderwać od czytania. Pliki ściągam, MS Money zainstalowałem i tak mnie wciągnąłeś, że gdybyś napisał że zamiast kąpać, lepiej się wietrzyć to pewnie bym spróbował 😉 Kawał świetnej roboty. Mnóstwo jest tu pochlebnych opinii na Twój temat i ameryki nie odkryłem.
Ciekawe jest to jak wszyscy reagujemy na konkrety i chęć przyswojenia bardzo prosto wyłożonej wiedzy. Szkoda że w szkołach tak nie uczą/uczyli 😉

Po drodze w którymś artykule widziałem, że biegłeś maraton z czasem ok 4:24. Mnie też się kiedyś maraton przydażył. Poznań 2007 z czasem 4:24:02 no i miejsce 1718 😉

No to teraz przydałoby się mieć taką samą wartość netto ;):)

Pozdrawiam i liczę że będziesz pisał zawsze tak ciekawie, prosto. Tłumu który za tobą ciągnie Ci nie życzę bo już jest 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 12, 2013 o 22:26

Hej Tomek,

Dziękuję Ci za komentarz. Strasznie się obśmiałem się z tego „wietrzenia zamiast kąpania” 🙂 Życzę Ci takiej samej pogody ducha przy oszczędzaniu, jaka bije z Twojego komentarza. Piszesz, że przyłączasz się do pochlebnych opinii. Ja też powtórzę z prawdziwą przyjemnością to co pisałem już wcześniej: Twój komentarz jest dla mnie nagrodą 🙂 Zawsze miło mi czytać wyznania kolejnej osoby potwierdzającej celowość tego co robię. Konsumuj blog na zdrowie!

A jeśli uznasz, że warto, to proszę poleć blog Twoim znajomym. Im więcej osób skorzysta z mojej pisaniny – tym lepiej.

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Żonę. Życzę Wam zbieżności celów i środków działania 🙂

Odpowiedz

Luiza Luty 14, 2013 o 12:46

Tu jest fajny kalkulator, jakby ktoś chciał zmienić dostawcę energii
http://ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php

Odpowiedz

Marta Maj 18, 2013 o 21:16

O rany… Szczerze mówiąc boję się sprawdzić ceny za wodę i prąd 😉 a z drugiej strony… Mieszkam w Poznaniu już prawie 7 lat i kilkakrotnie zmieniałam mieszkanie. Różnice były spore.
Pierwsze mieszkanie miało ogrzewanie gazowe. Było to 7 lat temu, więc ceny WSZYSTKIEGO były niższe. A i tak płaciłam, jako studentka, horrendalne dla siebie kwoty za ogrzewanie. Ze strachem oczekiwałam rachunków 😛
potem był blok- wieżowiec i było świetnie, taka sama cena za wynajem i zero dopłaty za ogrzewanie (za wodę zawsze trochę dochodziło). Tak przeszły 3 kolejne lata.
Potem była kamieniczka z ogrzewaniem elektrycznym. Przy rachunkach (zima po -20stopni) wyrywałam sobie włosy z głowy. A w mieszkaniu było strasznie zimno (naprawdę, nadal studencko, brak możliwości podreperowania finansów, a tu 800zł do dopłaty na 2 osoby, przy przychodzie w granicach 2400zł na te dwie osoby właśnie…).
A teraz znów blok-wieżowiec i znów radość- po roku dostałam wyliczenie za prąd i wodę. Za wodę, jak zwykle, niedopłata (długi prysznic to coś z czego nie mam zamiaru rezygnować), a za ogrzewanie- niespodzianka, nadpłata, która wyrównała niedopłatę za wodę i jeszcze zapłaciłam 150zł mniej czynszu w kolejnym miesiącu. Zdziwienie wynikało także z tego, że mam mieszkanie narożnikowe… No cóż, mieszkam „w połowie wysokości”, więc może osoby mieszkające na piętrze 16. nadrabiają 😉
Dzięki za udostępnienie arkuszy! Wyliczę sobie po przeprowadzce 🙂

Odpowiedz

Joanna Czerwiec 17, 2013 o 20:07

W mieszkaniu które wynajmujemy w Gdańsku
-1m3 wody zimnej kosztuje 10,59zł, a ciepłej 25,59 zł,
-za 1 kWh opłata wynosi ok.0,69 zł,
a kosztu GJ ogrzewania nie znam bo nigdy nie było mi to potrzebne do obliczeń… Nadpłacamy w czynszu, a pomierników nie mamy.

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 17, 2013 o 23:41

Hej Joanna,

Dziękuję za dane – przydadzą się.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Karol Wrzesień 2, 2013 o 23:33

Szanowny Michale, gratuluję bloga! Jest prowadzony naprawdę profesjonalnie. „Buszuję” po nim od kilku dni. Gratuluję wytrwałości w notowaniu finansów. Jestem studentem i już od pewnego czasu pracuję, głównie w celu „zbudowania CV”. Twój blog uzmysłowił mi jednak, że przemyślane wydatki i wiele pozornie małych decyzji pozwoli mi trochę więcej odłożyć, co może mieć wpływ np. na lepsze warunki kredytu hipotecznego. Natchniony, zmontowałem sobie toolset to zarządzania wydatkami. Zapisuję je na bieżąco w telefonie i eksportuję do GnuCasha za pośrednictwem popełnionego przeze mnie skryptu. Za owo natchnienie – dziękuję bardzo!

P.S Sądząc po źródle tantiem też pracujesz w IT. Skąd zatem to przywiązanie do produktów Microsoftu? Siła przyzwyczajeń? 🙂 Niechęć do środowiska OpenSource? 🙂

P.P.S Może te wszystkie excelki czy inne programy umieścić na jakimś wspólnym repozytorium?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 3, 2013 o 22:24

Hej Karol,

Ależ oficjalnie się przywitałeś. Proponuję przejść na „per ty” 🙂

Cieszę się, że Cię tak zainspirowałem. Daj koniecznie znać za jakiś czas na ile wytrwały jesteś w spisywaniu wydatków. Gdybyś miał chwile słabości – zawsze możesz skrobnąć do mnie maila 🙂

Odnośnie PS: pracowałem w IT. Już nie pracuję. Twoje kolejne pytania sugerują, że Microsoft stoi w sprzeczności z IT. Nie do końca rozumiem bo z tego co pamiętam to jeszcze miesiąc temu była to największa firma IT na świecie 😉 I chyba nic się nie zmieniło poza tym, że wydała 7 mld USD na zakup Nokii.

Odnośnie PPS: jakim „wspólnym repozytorium”? Każdy zainteresowany może je sobie bezpłatnie pobrać ode mnie z bloga, jeśli tylko zdecyduje się zostawić swój adres e-mail.

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 4, 2013 o 20:04

Dobry wieczór. Świetna strona!
W rozdziale 9. Plan redukcji kosztów i długów, proponuję opisać prozaiczne rzeczy, jak optymalnie ładować naczynia do zmywarki i pranie do pralki – wiem, że wielu osobom (często facetom) sprawia do problem – nie widzą, że odpalają zmywarkę w połowie pustą podczas, gdy można zaoszczędzić na mądrym załadowaniu. To samo z praniem.

Służę poradą praktyczną w razie czego – to takie „kobiece”… :/ ale to przypadek, że jestem kobietą. Po prostu jestem dobra w organizacji 😀

PS. jeśli jest już artykuł na ten temat, odeślij mnie do niego proszę. Nie znalazłam.

Odpowiedz

Aneta Grudzień 30, 2017 o 20:56

Pewnie parę lat za późno, ale tak! Chciałabym przeczytać coś na temat rozsądnego używania sprzętów AGD! Pamiętam jak babcia powtarzała, by nie trzymać długo otwartej lodówki, tylko zajrzeć i albo wyjąć jakieś rzeczy, albo zapamiętać co jest i zastanawiać się po zamknięciu, na co właściwie mam ochotę 😉 To takie proste zasady, oczywiste jak się je zna, a ja nie wiem ilu jeszcze nie znam.

PS. Ciekawy wpis. Cały blog inspirujący i pełen wartościowych treści. I podcast też (uwielbiam podcasty:))

PS2. Ostatnio właśnie zrobiłam zestawienie kosztów/opłat. Warszawa, Wola, budynek z lat 50., ceny:
zimna woda: 11.47 zł/m3
ciepła woda (zimna + podgrzanie): 27.93 zł/m3 <– i wtedy zrozumiałam czemu zmywanie pod bieżącą wodą to droga przyjemność
CO zryczałtowane
Prąd G11: 17 zł/mc opłat stałych + 0.53 zł/kWh

Odpowiedz

Seb Październik 19, 2013 o 23:09

Cześć, przeczytałem cały dział o oszczędności na jedzeniu, nie znalazłem nic odkrywczego. Ale na mediach, konkretnie na wodzie, da się oszczędzić w kilka sposobów (nie mówiąc tu o ochronie środowiska, jedno spuszczenie wody to kilkanaście – kiladziesiąt litrów wody – w zależności od pojemności rezerwuaru; starczyłoby każdego dnia na uratowanie kilku osób w borykającej się z brakiem wody pitnej Afryce):
a) spuszczać wodę tylko po „grubszej” potrzebie
b) – męźczyźni sikają do butelki (łatwiej im technicznie) i zawartość wylewają pod drzewkiem koło bloku („nasza” topola na takim naszym nawozie urosła przez 3 lata o 2 piętra)
c) sikać podczas brania prysznica.
I jeszcze – sprawdźcie, czy jak woda kapie, to licznik się kręci. Jak mieszkałem kiedyś z babcią, to się okazało, że nie kręci się i przez noc można było „nakapać” prawie pełną miskę wody za friko. Babcia w tej misce myła wówczas włosy, następnie w tejże wodzie (mydliny!!!) prała mi skarpetki, a na koniec tąże wodą myła podłogę w łazience. Parę groszy można było zaoszczędzić!

Odpowiedz

7991521 Luty 17, 2014 o 14:34

Michał,

nie mogę się ogarnąć z dopasowaniem tego co mam w swoim rozliczeniu opłat za prąd, do Twojej tabelki. RWE gdzieś tak od czerwca 2013 wysyła zmienione faktury rozliczeniowe. Z tego co się zorientowałem, to Twoja tabela opiera się o dane dostępne we wcześniejszej wersji. Czy możesz mniej więcej określić jak to teraz dopasować?

Odpowiedz

Meg Luty 20, 2014 o 22:37

Witam,
dopiero drugi dzień „skaczę” Michale po Twoim blogu (zachęcona wywiadem w Wyborczej;) – chciałabym wszystko od razu przeczytać, ale niestety brak czasu nie pozwala…
Tak na szybko, podaję cenę ciepłej wody i CO (Warszawa, Ursus, Skorosze):
*ciepła woda (podgrzanie) – 25,86zł/m3 !!!
*opłata zmienna CO – 101,93zł/GJ !!!
pozdrawiam serdecznie,

Odpowiedz

Piotrek Październik 21, 2014 o 21:10

Hej Michał, jakiś czas temu trafiłem na tego bloga i zaczynam wszystko powoli włączać w życie. W jednym z twoich artykułów w serii Budżet domowy w twoim exelu do obliczenia kosztów za gaz podaje się ilość zużytych metrów sześciennych co odczytuje z licznika i w stawkach masz cenę za m3 ale nie bardzo wiem jak ją policzyć bo na fakturze mam podane ceny za kWh. Gaz jest pobierany od Pging.

Odpowiedz

Katarzyna Październik 24, 2014 o 19:14

Witam:) chciałam się przywitać, jestem tu nowa.
Mam na imię Katarzyna, moje gospodarstwo domowe liczy trzy osoby. Mieszkamy na obrzeżach miasta Lublina w dwupokojowym mieszkaniu. Cieszę się, że znalazłam stronę Jakoszczędzaćpieniądzepl, bo mam nadzieję znalezienia tu ciekawych pomysłów co do dalszego naszego planowania budżetu, tak by wszystkie wydatki były dobrze zagospodarowane i przemyślane oraz nie wykraczały poza nasze dochody.
Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

rafal Maj 12, 2015 o 11:21

świetny artykuł i cały blog
Zaraz po przeprowadzce na swoje parę lat temu zacząłem tak sam z siebie spisywać sobie w tabelce co miesiąc wszystkie liczniki. Jakoś tak odruchowo i z ciekawości. Po przeczytaniu artykułu widzę, że ze mną jednak wszystko w porządku, bo bałem się że może być inaczej. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ada Wrzesień 3, 2015 o 14:25

Witam ,mieszkam w Warszawie i właśnie dostałam rozliczenie za media na 2000 zł. Niewiem jakie są stawki na moim osiedlu ale jestem przerażona tym rachunkiem. Zwłaszcza,że za samo ogrzewanie mam zapłacić 1200 zł. Dodam ,że mieszkam w klinice , która ma tylko 25m2

Odpowiedz

Iwona Październik 28, 2018 o 14:11

Dziękuję za tabelki w Excelu – zdecydowanie lepsze niż te w zeszycie.
Rozszyfrowanie zużycia tzw. mediów znacznie poszerzyło stan mojej świadomości.

Odpowiedz

Agnieszka Grudzień 16, 2020 o 21:42

Wspaniały blog! Dziękuję. 🙂
Przy okazji zapytam, czy jest szansa na aktualizację rozliczenia mediów? Próbuję poradzić sobie z policzeniem zużcia i opłat zwłaszcza za gaz, ale odkąd przelicza się wartości na kWh, to „no way”, aby to policzyć.
Pozdrowienia!

Odpowiedz

Marzena Styczeń 1, 2021 o 21:22

Podpisuję się pod tą prośbą, również się za to w końcu wzięłam, żeby dojść do ładu z tym ile tak właściwie kosztuje mnie ogrzewanie gazowe, bo prognozy od dostawcy się co roku rozjeżdżają raz w jedną, raz w drugą stronę i utknęłam z tym przeliczaniem m3 na kWh…

Odpowiedz

Jerzy Styczeń 5, 2024 o 12:21

Hej,

czy jest strona która gromadzi dane stawek mediów dla różnych dostawców i na której można w łatwy sposób wyszukiwać zarówno aktualne jak i historyczne stawki mediów w zależności od dostawcy i taryfy?

Wydaje mi się że Michał Szafrański gdzieś o tym wspominał ale niestety nie mogę znaleźć adresu.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: