Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

18 sposobów jak płacić mniej za ubezpieczenie samochodu

przez Michał Szafrański dodano 13 marca 2014 · 137 komentarzy

Tańsze ubezpieczenie auta

Zbliża się termin wykupienia polisy OC i AC dla Twojego auta? To przeczytaj poniższe sposoby na obniżenie wysokości składki.

Tydzień temu przedstawiłem podstawy dotyczące ubezpieczeń komunikacyjnych samochodów i innych pojazdów oraz dodatkowe opcje, o które można je rozszerzyć.

Dzisiaj – ponownie wspólnie z Kasią – przedstawiamy kilkanaście “patentów”, których zastosowanie może istotnie obniżyć wysokość opłat za ubezpieczenie. Udostępniam również szablon wypowiedzenia polisy OC, który warto mieć pod ręką, jeśli zdecydujemy się na zmianę ubezpieczyciela.

Jeśli chcesz skorzystać z pomocy agenta ubezpieczeniowego…

Ten artykuł nie byłby taki obszerny, gdyby nie pomoc Kasi – Czytelniczki bloga, która prowadzi własną agencję ubezpieczeniową. Gdyby ktokolwiek z Was chciał znaleźć najlepsze ubezpieczenie dla swojego samochodu, to gorąco polecam skorzystanie z usług Kasi. Nic z tego nie mam, ale… koniecznie jej powiedzcie, że przyszliście do niej po przeczytaniu tego artykułu. Niech wie, że warto pomagać blogerowi :)

Kontakt: Katarzyna Bąk – kliknij aby wysłać e-mail lub skontaktuj się przez formularz kontaktowy na stronie www.promaxubezpieczenia.pl

A dla tych, którzy chcą się obsłużyć sami i wybiorą Wartę, Kasia ma do wykorzystania kod rabatowy dający 20% zniżki przy zakupie ubezpieczeń domu, mieszkania lub turystycznego przez stronę Warta Direct – wystarczy wpisać KRAD00349000. Ty dostaniesz 20% zniżki, a Kasia dostanie prowizję. Dla jasności – ja nie dostanę nic :)

1. Pakiet z mieszkaniem lub ubezpieczeniem NNW

Pierwszym sposobem obniżenia kosztów ubezpieczenia komunikacyjnego jest jego zakup w pakiecie z innym ubezpieczeniem. Kupując polisę komunikacyjną z ubezpieczeniem mieszkania można zaoszczędzić do 20%, ale nie w każdym towarzystwie ubezpieczeniowym (TU).

Pakiet H7 w Ergo Hestia pozwala podłączyć do niego każdy samochód, np. kupując ubezpieczenie mieszkania, domu, lub NNW za przynajmniej 250 zł dostaje się 20% zniżki na każdą polisę samochodową OC lub OC i AC.

Czasem zniżka udzielana jest w drugą stronę – można dostać taniej ubezpieczenie nieruchomości, gdy mamy już wykupioną polisę komunikacyjną.

Oczywiście z tej opcji warto korzystać przede wszystkim wtedy, gdy nie mamy zniżek na ubezpieczenie z tytułu braku szkód i dodatkowo chcemy ubezpieczyć dom lub mieszkanie. Czasem taniej wyjdzie ubezpieczenie auta i mieszkania, niż samego auta.

2. Pakiet z innymi ubezpieczeniami komunikacyjnymi

Nawet kupując obowiązkowe OC razem z NNW komunikacyjnym można dostać zniżkę w OC. Generalnie zawsze kupując ubezpieczenie OC razem z AC dostaje się dodatkową zniżkę za “pakiet” i oszczędza :)

W niektórych firmach cena OC jest obniżana już po zakupie opcji typu Assistance lub Szyby. Warto o tym wiedzieć. I tu akurat przydaje się współpraca z dobrym agentem ubezpieczeniowym, bo opcje takie rzadko kiedy widoczne są internetowych wyszukiwarkach ubezpieczeń.

3. Pakiet dealerski

Dla nabywców nowych aut (z salonu) bardzo dobrą opcją ubezpieczeniową jest zazwyczaj skorzystanie z pakietów dealerskich – czyli specjalnych, kompleksowych ubezpieczeń (OC, AC, NNW, Assistance) oferowanych przez producentów samochodów w porozumieniu z konkretnymi TU. To co jest zaletą takiego pakietu, to ryczałtowa wycena ubezpieczenia liczona od wartości auta i wynosząca od ok. 3% do nawet 1% w najbardziej skrajnych przypadkach. Zazwyczaj oscylują one w okolicach 3%.

Czy to się opłaca? Na pewno wymaga to weryfikacji. Dla nowych aut i w przypadku osób, które nie dopracowały się jeszcze zniżek – trudno znaleźć coś lepszego. Zwłaszcza, że bezpłatne „dorzucenie” ubezpieczenia do kupowanego auta, może stanowić element negocjacji ceny nowego samochodu…

Tego typu pakiety dealerskie można przedłużać na kolejne lata. Tu różnie to wygląda w przypadku różnych marek aut, np. w Fordzie – do 7-ego roku a w Oplu do 6-ego.

4. Ubezpieczenie drugiego pojazdu w tej samej firmie

Jeśli w rodzinie macie dwa samochody, to w niektórych TU można otrzymać zniżkę za ubezpieczenie kolejnego pojazdu. Ubezpieczenie dwóch aut małżonków w preferencyjnych stawkach proponuje, np. Ergo Hestia.

5. Ubezpieczenie z rodzicem lub kimś kto ma zniżkę

Jeśli nie masz żadnych zniżek, ale masz siłę przekonywania 😉 , to możesz przekonać kogoś z wypracowanymi zniżkami, aby stał się współwłaścicielem Twojego samochodu. Dzięki temu można taniej kupić OC. Większość firm ubezpieczeniowych podczas wyliczenia składki bierze pod uwagę tę osobę, która ma więcej zniżek. Na współwłaściciela zazwyczaj są wybierani rodzice lub ktoś z rodziny, ale niekoniecznie musi to być osoba spokrewniona.

Rozwiązanie to ma jednak swoje minusy. Jeśli spowodujemy szkodę, to zniżkę stracimy my i współwłaściciel pojazdu….

Współwłasność można także wykorzystać, jako sposób na budowanie “dobrej historii ubezpieczeniowej” naszych dzieci, którym za jakiś czas mogą przydać się zniżki wypracowywane latami. Wielu zapobiegliwych rodziców już bardzo wcześnie ubezpiecza przyczepkę, motorower lub samochód z małą pojemnością na współwłasność z dzieckiem, aby zbierał mu się bezszkodowy przebieg ubezpieczenia. Oczywiście pojazd ten prowadzą w tym czasie rodzice. Przy takich rodzajach pojazdów procentowa podwyżka za wiek i krótki okres posiadania prawa jazdy nie jest kwotowo duża.

6. Zniżki przechodzą z męża na żonę i na odwrót 😉

Ja aktualnie dla swojego auta korzystam właśnie z tej opcji ubezpieczenia. Jeśli pojazd został zakupiony w okresie, gdy jesteście małżeństwem i macie wspólnotę majątkową, to jeden z małżonków uprawniony jest do korzystania ze zniżek wypracowanych przez drugiego.

Jeśli nie macie wspólnoty majątkowej, to żeby przyjąć zniżki męża do ubezpieczenia żony, lub odwrotnie, oboje musicie być wpisani w dowód rejestracyjny – patrz punkt wyżej.

7. Korzystanie z OC poprzedniego właściciela

Podczas zakupu pojazdu, jego poprzedni właściciel ma obowiązek przekazać Ci polisę OC. Jeśli okres ochrony jest jeszcze długi, możesz korzystać z tej polisy. Warto jednak sprawdzić, jaki jest stan opłacenia polisy – może została zapłacona tylko pierwsza rata z czterech… albo firma, w której poprzedni właściciel miał polisę, dokonuje obowiązkowe przeliczenie składki OC na nowego właściciela, a Ty nie masz zniżek. Wtedy może się okazać, że jest to nieopłacalne i warto wypowiedzieć tę polisę i znaleźć dla siebie inne rozwiązanie.

Nie wszystkie firmy przeprowadzają taką rekalkulację, dzięki czemu może się okazać, że kupiliśmy auto z OC opłaconym prawie na cały rok i nie trzeba od razu ponosić dodatkowych kosztów związanych z ubezpieczeniem. Trzeba jednak uważać, bo polisa po poprzednim właścicielu wygasa i nikt nie przypomni nam o konieczności jej wznowienia. Zgodnie z nowelizacją ustawy w 2012 roku, polisy poprzedniego właściciela nie wznawiają się na nowego i można je też wypowiedzieć kiedy się chce. Jest to jednak miecz obosieczny i niestety przez to wiele osób zapomina o wznowieniu polisy i staję się kierowcą bez OC narażając się na wysokie kary! Szczegóły dotyczące polisy zbywcy najlepiej sprawdzić na infolinii TU lub u agenta.

8. Jeśli sprzedajesz samochód, to proś nabywcę o wypowiedzenie OC

A teraz z drugiej strony. Fajnie się korzysta z OC poprzedniego właściciela, ale gdy jest się sprzedawcą samochodu i zapłaciło się za polisę na cały rok, to warto spróbować odzyskać część zapłaconej składki. Jeśli nowy właściciel nie wypowie OC, to Ty nie dostaniesz za nie zwrotu. Dostaniesz jedynie zwrot za ubezpieczenia dobrowolne – NNW, Assistance, AC, szyby itp.

Dlatego warto jest, podczas zawierania umowy sprzedaży pojazdu, porozmawiać z nowym nabywcą o OC i o tym co on zamierza zrobić: czy wypowie OC i ubezpieczy samochód u swojego agenta, czy raczej będzie chciał korzystać z naszego OC.

Sprzedaży samochodu nie planuje się z dnia na dzień. Jeśli więc wydaje Ci się, że będziesz w tym roku sprzedawał auto, to możesz od razu kupić polisę na raty. Wiadomo, że w skali roku wyjdzie to drożej, ale dzięki temu rozwiązaniu zapłacisz jedynie za kwartał lub półrocze i nie stracisz pieniędzy.

9. Jeśli nie masz zniżek, bo nie miałeś samochodu, ale jeździłeś autem firmowym – znajdź firmę, która to uwzględni

W niektórych firmach można dostać zniżki za bezszkodowość na podstawie zaświadczenia od pracodawcy o tym, ze jeździłeś konkretnym samochodem służbowym (lub samochodami) oraz nie miałeś nim żadnych stłuczek. Dodatkowo trzeba do niego dołączyć zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia na te konkretne auta, wydanego przez ubezpieczyciela, u którego ubezpieczone były te firmowe pojazdy (muszą być w nim podane numery rejestracyjne Twoich służbowych aut).

Jak widać jest tu do spełnienia niemało formalności, ale jeśli nie możemy skorzystać z innego sposobu uzyskania zniżek, to jest to całkiem dobre rozwiązanie pozwalające zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

10. Samochód ciężarowy czasowo wyrejestrowany w Wydziale Komunikacji

Jeżeli posiadasz samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) powyżej 3,5 tony, ale aktualnie z niego nie korzystasz, to możesz go czasowo wyrejestrować w wydziale komunikacji w Twoim Starostwie. Dzięki temu za OC zapłacisz jedynie 5% składki rocznej.

Niestety zasada ta nie dotyczy samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony. Jeśli tylko masz dowód rejestracyjny, to nawet jeśli Twój samochód jest teraz niesprawny, nie używasz go, jest zima i nie jeździsz swoim kabrioletem 😉 itp. to i tak auto to musi być ubezpieczone w ramach OC. To ważne! Brak OC na osobówkę przekraczający 14 dni, to aktualnie kara w wysokości 3360 zł. OC jest po prostu tańsze 😉

Jedynie samochód zabytkowy, który posiada żółte tablice rejestracyjne lub zwykłe tablice i jednocześnie posiada wydaną opinię rzeczoznawcy o „szczególnym znaczeniu dla udokumentowania historii motoryzacji”, nie musi mieć ubezpieczenia OC, jeśli nim nie jeździsz. Na okresowe wyprawy można kupować dla niego, np. miesięczne ubezpieczenia OC.

11. Zielona karta – darmowa lub płatna

Jeśli planujesz się wybrać autem do krajów, w których jest potrzebna Zielona Karta (Albania, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Iran, Izrael, Macedonia, Maroko, Mołdawia, Rosja, Tunezja, Turcja, Ukraina), to warto abyś już podczas zawarcia ubezpieczenia OC zapytał jaka jest jej cena. Rozpiętość cen potrafi być całkiem spora: często “Zielona karta” jest darmowa, ale w niektórych firmach kosztuje prawie 700 zł.

12. Płać za OC punktami PAYBACK 😉

W LINK4 zaproponowali ciekawe rozwiązanie – można za część składki zapłacić punktami PAYBACK (do równowartości 760 zł). Ta możliwość od niedawna reklamowana jest w TV i pozwala realnie obniżyć koszt ubezpieczenia.

O innych atutach korzystania z programów lojalnościowych, pisałem kiedyś w tym artykule.

13. Płać za ubezpieczenie kartą kredytową

U niektórych ubezpieczycieli uzyskuje się dodatkowe rabaty, przy płatności kartami kredytowymi. Przykładowo w LINK4 za zapłacenie kartą Banku Millennium, Citi Handlowy lub Credit Agricole otrzymamy 5% zniżki. Za płatność inną kartą – dają 4%. Ale tu także trzeba być świadomym ograniczeń – ta zniżka dotyczy tylko płatności dokonywanej w trakcie rozmowy telefonicznej.

Podobne zniżki dostępne są w Liberty oraz Aviva.

14. Pozory mylą! Porównuj, łap promocje i negocjuj cenę

Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe udostępniają możliwość zakupu ubezpieczeń przez Internet (tzw. DIRECT) – pisałem już o tym w poprzednim artykule. Na logikę mogłoby się wydawać, że skoro ten kanał sprzedaży pomija agenta, któremu TU musi wypłacić prowizję, to taka internetowa “samoobsługa” przez klienta powinna skutkować tańszym ubezpieczeniem. Niestety nie zawsze jest to prawda 😉

Ubezpieczyciele co chwila mają różnego rodzaju promocje, niektóre z nich się łączą, innych połączyć nie można. Niektóre z nich to tylko chwyty marketingowe, które ładnie wyglądają na papierze i mają chwytliwą nazwę, a część to prawdziwe “perełki”. Warto wiedzieć, że agenci ubezpieczeniowi mają do dyspozycji różne “zniżki marketingowe”, albo po prostu mogą o nie zawnioskować do TU. Dlatego zawsze warto się potargować 😉

Kasia powiedziała mi w zaufaniu, że Ona ma np. w LINK4 możliwość zaoferowania 20% dodatkowej zniżki, która nie jest dostępna dla osób kupujących polisy bezpośrednio w Internecie. Może się więc okazać, że zniżka 7% za “samoobsługę” lub 5% za płatność kartą nie jest tak atrakcyjna jak wizyta u agenta współpracującego z LINK4.

15. Stali klienci zyskują więcej 😉

Klienci niektórych ubezpieczycieli, np. Warta i HDI, mogą zdobyć dodatkowe przywileje za swoją lojalność. Jeżeli zależy Ci nie tylko na cenie, ale głównie na zakresie ochrony, to w tych firmach stali klienci mogą zdobyć darmową ochronę utraty zniżki, podwyższenie sumy ubezpieczenia NNW w tej samej cenie, specjalną ścieżkę likwidacji szkód dla stałych klientów i niższą cenę na dodatkowe ubezpieczenia.

16. Boisz się, że dziecko straci Twoją zniżkę?

Jest na to sposób. Ubezpiecz samochód na współmałżonka i dopisz jako współwłaściciela dziecko. Dzięki temu jeśli oni zrobią szkodę, to nie zostanie ona zarejestrowana na Twoim PESELu i Ty nie stracisz swojej zniżki. Straci ją tylko współmałżonek i dziecko… ale tak naprawdę to Ty byłeś/byłaś dawcą zniżek.

17. Wznowienie po szkodzie (lub kilku szkodach)

Jeśli ostatni rok ubezpieczeniowy nie był dla nas zbyt szczęśliwy, bo niestety spowodowaliśmy szkodę, lub kilka szkód i jednocześnie nie posiadaliśmy wykupionej opcji “ochrona utraty zniżki w OC i AC”, to wznowienie polisy na kolejny rok może być mało atrakcyjne. Warto wtedy sprawdzić, jakie ceny zaproponuje inne towarzystwo ubezpieczeniowe. Każda firma podchodzi nieco inaczej do kalkulacji i można znaleźć tą mniej “surową”, która da nam niższą składkę.

W tym przypadku warto skorzystać z fachowej pomocy dobrego agenta, żeby porównać wszystkie firmy w jednym miejscu. Oczywiście można również weryfikować oferty samodzielnie – ale w takim przypadku lepiej to zrobić w placówkach towarzystw niż przez Internet. Najlepszą drogą do obniżenia wysokości składki jest w takim przypadku zakup pakietów ubezpieczeniowych (mieszkanie, dom lub inne ubezpieczenia).

18. Poszukaj znajomych pracujących dla ubezpieczycieli

Kto może dać Ci największe zniżki na zakup ubezpieczenia? Pracownik firmy ubezpieczeniowej, który ma takie uprawnienia :)

Warto poszukać wśród znajomych kogoś kto pracuje dla ubezpieczyciela lub… po prostu zaprzyjaźnić się z taką osobą. Nawet Kasia, która pomagała mi przy tym artykule, była pod wrażeniem stawek, jakie zapłaciłem ostatnio za ubezpieczenie auta Gabi…

Cykl artykułów „Oszczędne auto”

Artykuły publikowane w ramach cyklu „Oszczędne auto” można czytać w dowolnej kolejności. Opisuję w nich różne aspekty związane z obniżaniem całkowitego kosztu posiadania samochodu – bez względu na to, jakim autem obecnie się przemieszczasz. Cały cykl składa się z następujących artykułów:

  1. Jakie ubezpieczenie dla samochodu? Przegląd wariantów i od czego zależy wysokość składki.
  2. 18 sposobów jak płacić mniej za ubezpieczenie samochodu.
  3. Ecodriving – sztuka oszczędnej jazdy autem, czyli jak jeździć i czy to się opłaca?
  4. Ile naprawdę kosztuje nowe auto z salonu? – całkowity koszt eksploatacji po 6-ciu latach.
  5. Wszystko o LPG, czyli ile kosztuje i komu opłaca się instalacja gazowa w aucie.
  6. Jak zbijać koszty eksploatacji auta i czy to się opłaca?
  7. Ile w praktyce kosztuje auto hybrydowe?

Wypowiedzenie OC – kiedy, jak i po co?

OC komunikacyjne to takie ubezpieczenie, które zazwyczaj (wyjątki opisane są poniżej) ulega automatycznie przedłużeniu. Warto pamiętać o tym, że trzeba je terminowo wypowiedzieć, o ile planujemy zmianę ubezpieczyciela.

Poniżej opisuję cztery rodzaje wypowiedzeń / odstąpień od OC, zgodnie z przepisami obowiązującymi na dzień napisania tego artykułu:

Opcja 1: Terminowe wypowiedzenie w przypadku zmiany ubezpieczyciela

Ten przypadek ma miejsce wtedy, kiedy masz wykupioną polisę OC dla swojego samochodu, ale na kolejny rok znajdziesz atrakcyjniejszą ofertę u innego ubezpieczyciela. W takim przypadku konieczne jest złożenie wypowiedzenia w obecnym TU najpóźniej na dzień przed końcem trwania aktualnej polisy (zgodnie z art. 28 ust.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń).

Z punktu widzenia prawa, będzie za późno jeśli złożymy wypowiedzenie w ostatni dzień obowiązywania polisy. Ubezpieczyciel może domagać się zapłaty za automatycznie wznowione ubezpieczenie OC. Jest jednak furtka pozwalająca bezkarnie nieco się „spóźnić” – w przypadku, gdy „dzień przed końcem trwania aktualnej polisy” wypada w dzień ustawowo wolny od pracy. Sytuację tą opisał w swoim komentarzu Darek – dziękuję :)

Opcja 2: Wypowiedzenie automatycznego wznowienia polisy na kolejny okres ubezpieczenia (podwójne ubezpieczenie)

Ten wariant przeznaczony jest dla tych osób “spóźnialskich”, które same nie wznowią sobie polisy przed jej końcem, albo osób “zapominalskich”, które wykupią nową polisę w innym towarzystwie i zapomną wypowiedzieć OC w poprzedniej firmie.

Można wypowiedzieć automatycznie wznowioną polisę w dotychczasowej firmy ubezpieczeniowej, nawet jeśli ubezpieczenie już weszło w życie. Możesz to zrobić w dowolnej chwili, ale tylko pod warunkiem, że nie podpisałeś wznowienia w tej samej firmie przed końcem poprzedniej polisy. Obowiązują tu takie zasady:

  • Polisa OC wznawia się automatycznie, jeśli to TY zawierałeś ją rok temu i jednocześnie opłaciłeś wszystkie jej raty.
  • Jeżeli którejś raty nie zapłaciłeś, to polisa wygasa i nie wznawia się automatycznie.
  • Polisa OC nie wznawia się po poprzednim właścicielu, nawet jeśli zrobiłeś “aneks nabywcy”.

Wszystkie osoby, które postanawiają wybrać inną firmę ubezpieczeniową dopiero w ostatnim dniu trwania aktualnej polisy, muszą złożyć wypowiedzenie do poprzedniego TU w pierwszym dniu ochrony nowej polisy.

Załóżmy jednak, że kompletnie “przespałeś” ten moment i minęło już trochę więcej czasu od rocznicy ubezpieczenia. W takim przypadku – nawet po zmianie ubezpieczyciela – konieczne będzie zapłacenie poprzedniemu ubezpieczycielowi za czas ochrony, którą gwarantowało nam automatycznie wznowione OC.

Przykładowo: Jan Kowalski miał polisę do 6 marca 2014, ale o tym zapomniał. Polisa się automatycznie wznowiła i 16 marca 2014 dostał ją pocztą do domu od ubezpieczyciela. Ale w poprzednim roku polisowym miał szkodę i teraz składka nie jest już tak atrakcyjna jak rok wcześniej – ma zapłacić za OC o 300 zł więcej. Udaje się więc do swojego agenta z dokumentami, które otrzymał pocztą. Agent znajduje ofertę o 150 zł tańszą. Jan Kowalski składa “wypowiedzenie do automatycznego wznowienia”, co skutkuje tym, że z dotychczasowego TU dostanie aneks obejmujący okres od 07 marca 2014 do 16 marca – czyli za faktyczny czas ochrony. I w tym samym dniu Jan Kowalski kupuje nową polisę w innym TU co skutkuje ochroną ubezpieczeniową od 16 marca 2014 do 15 marca 2015.

Najczęściej, do wypowiedzenia w takim trybie, trzeba załączyć nową polisę konkurencji na potwierdzenie posiadania polisy OC.

W tej opcji podstawą prawną jest art. 28a ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń.

Opcja 3: Wypowiedzenie umowy OC w związku z nabyciem pojazdu (np. nabycie w drodze kupna, darowizny)

To ostatni tryb wypowiedzenia umowy OC. Po zakupie używanego pojazdu, możesz wypowiedzieć polisę poprzedniego właściciela w dowolnym momencie. Tu trzeba jak najszybciej po zakupie sprawdzić, czy polisa jest ważna i opłacona. Jeśli nie, to możliwe że TU naliczy Ci opłaty. Może się też okazać, że wcale nie masz ochrony OC tylko papier bez pokrycia (czasem się tak zdarza przy sprzedażach wielokrotnych).

Odwiedź agenta i tam dowiesz się wszystkiego o takiej polisie. Co firma to obyczaj więc może się okazać, że kontynuowanie polisy zbywcy jest niekorzystne i bardziej opłaca się zawrzeć nowe ubezpieczenie na cały rok. Sprzedawca auta dostanie w takim przypadku zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia po dacie Twojego wypowiedzenia.

W tej opcji podstawą prawną jest art. 31 ust.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń.

Opcja 4: Odstąpienie od umowy zawartej przez telefon i Internet

Jeśli zakupiłeś OC przez Internet lub za pośrednictwem konsultanta na infolinii TU, to możesz się rozmyślić i w ciągu 30 dni odstąpić od ubezpieczenia. W takim przypadku trzeba zapłacić za rzeczywiście świadczony okres ochrony, czyli od pierwszego dnia ochrony ubezpieczenia OC do dnia jego rozwiązania.

Kiedy taka opcja zerwania polisy może się przydać? Na przykład jeśli już po zawarciu ubezpieczenia znajdziesz lepszą ofertę konkurencji. Ale musisz to zrobić w ciągu 30 dni. To nie jest wypowiedzenie OC, ale rozwiązanie umowy zawartej na odległość. Co najważniejsze masz prawo odstąpić od takiej umowy bez podawania przyczyn. Wystarczy proste oświadczenie złożone na piśmie.

Wypowiedzenie jest skuteczne z chwilą złożenia u agenta, który współpracuje z danym TU, lub już w momencie nadania listu poleconego z wypowiedzeniem na poczcie, a nie jedynie w momencie doręczenia. Polecam jednak zeskanować dokument wypowiedzenia z własnoręcznym podpisem i przesłać mailem do firmy ubezpieczeniowej – adres mailowy można znaleźć na stronie TU.

W tej opcji podstawą prawną jest ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 z późn. zm.).

Wzór wypowiedzenia ubezpieczenia OC

>> Kliknij tutaj <<, aby pobrać wzór pisma z wypowiedzeniem polisy OC.

Jakieś inne sposoby?

Jeszcze raz dziękuję Kasi za pomoc w przygotowaniu tego i poprzedniego artykułu.

A Wam dziękuję za komentarze i obszerną dyskusję pod poprzednim wpisem ubezpieczeniowym. Jeśli znacie jakieś inne, dodatkowe “patenty” na obniżenie kosztów ubezpieczenia (wyłącznie legalne!), to będę wdzięczny za podzielenie się nimi.

Dzięki wielkie, jeśli dobrnęliście aż tutaj. Długie, nudne, ale mam nadzieję, że przydatne :)

Miłego poranka, dnia, wieczoru, weekendu – czy kiedykolwiek czytasz ten wpis :)

Zdjęcie u góry: © amnachphoto – Fotolia.com

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 134 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Marcin Iwuć Marzec 14, 2014 o 00:49

Hej Michał,
Bardzo praktyczny i przydatny wpis – ubezpieczenie auta to jednak spory wydatek.
2 pytania do Kasi:

1) Różnice w stawkach OC faktycznie są spore. To zapala czerwoną lampkę odnośnie tego, czy na przykład w tych najtańszych nie „brakuje” czegoś w zakresie ubezpieczenia OC. Czy są jakieś elementy, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę, czy polisy OC są jednak w pełni „wystandaryzowane”?

2) Ostatnio reklamuje się intensywnie serwis rankomat.pl – czy to coś w miarę sensownego? (czy stawki w rankomacie są faktycznie niskie, czy jest może potencjał, aby ugrać coś więcej?)

Michał, fajnie znać taką Kasię, co? 😉 Wyłapanie wielu z opisanych powyżej sytuacji naprawdę wymaga sporej praktyki i doświadczenia. Duży szacun.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:45

Hej Marcin,

Dziękuję. Pewnie, że fajnie szerzej współpracować z Kasią i innymi osobami, które wiedzą w danym temacie dużo więcej niż ja :)

Miłego wieczoru

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 01:37

Witaj Marcinie!

Odpowiadam na Twoje pytania:

„1) Różnice w stawkach OC faktycznie są spore. To zapala czerwoną lampkę odnośnie tego, czy na przykład w tych najtańszych nie “brakuje” czegoś w zakresie ubezpieczenia OC. Czy są jakieś elementy, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę, czy polisy OC są jednak w pełni “wystandaryzowane”?”

OC w każdej firmie ma taki sam zakres, jednak nie każda firma chce ubezpieczać określone grupy klientów – np Warta ma lepszą ofertę dla osób w średnim wieku, niż dla młodych. TU najczęściej wybierają sobie najmniej szkodowe grupy klientów i dla kierowców z tych grup – czyli np żonatych, posiadających dzieci, jeżdżących określoną marką pojazdu – mają lepszą ofertę. Myślę, że jeśli jest duża rozbieżność między stawkami samego OC w poszczególnych TU, to wynika to po pierwsze właśnie z tego, że nie jesteś klientem docelowym tej najdroższej firmy, tylko tej najtańszej 😉
Po drugie TU często nie sprzedają samego OC – pakietują je z darmowym assistance w razie wypadku, ubezpieczeniem opon, ochroną zniżki po szkodzie itp. Nie można odjąć tych dodatkowych ubezpieczeń i dlatego ubezpieczenie może być trochę droższe, ale zapewnia pełniejszą ochronę i jest przygotowane dla świadomych klientów. Znów przytoczę przykład Warty – assistance w razie wypadku, ochrona zniżki dla szkód do 5000 zł i opcja Warta OC Szybka Wypłata – czyli samolikwidacja szkody przez Wartę bez konieczności kontaktowania się z firmą sprawcy – z pewnością czyni OC w Warcie droższym w porównaniu z konkurencją, ale daje pełniejszą ochronę, na jakiej świadomym klientom zależy. Także okazuje się, że nawet zakres PAKIETU OC warto przemyśleć podczas zakupu 😉

„2) Ostatnio reklamuje się intensywnie serwis rankomat.pl – czy to coś w miarę sensownego? (czy stawki w rankomacie są faktycznie niskie, czy jest może potencjał, aby ugrać coś więcej?)”

Nie korzystam z rankomat.pl 😉 także ciężko mi się wypowiadać, zwłaszcza że to poniekąd konkurencja każdego agenta pracującego offline, ale z mojego doświadczenia wynika, że aby zrobić porównywarkę ubezpieczeń online, trzeba klienta właśnie „wystandaryzować”. Tymczasem każdy klient jest inny i każdy przypadek inny, dlatego warto sprawdzić ofertę bezpośrednio w TU lub w multiagencji, która ma przegląd rynku i może Ci pomóc zabezpieczyć majątek kompleksowo – na rankomacie nie kupi się ubezpieczenia samochodu razem z ubezpieczeniem mieszkania lub domu. Nie ma się też pomocy agenta w razie problemów podczas szkody, a to duży minus 😉 Czy można znaleźć ofertę niższą niż na rankomacie? Myślę, że TAK!

Odpowiedz

Marcin Iwuć Marzec 18, 2014 o 00:38

Kasiu,

Serdecznie dziękuję za merytoryczną i bardzo profesjonalną odpowiedź. Zagadkowe różnice w wysokościach stawek są teraz dla mnie zupełnie jasne.
Po takiej odpowiedzi z Twojej strony napiszę krótko: po mój pakiet ubezpieczeń OC+AC (we wrześniu) przychodzę do Ciebie 😉
Serdecznie pozdrawiam!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 18, 2014 o 00:48

Zapraszam :-)

Odpowiedz

Magda Marzec 19, 2014 o 12:15

Ja osobiście testowałam jedno rozwiązanie. Sprawdziłam ofertę w AVIVIE, a potem na rankomat.pl przeszłam formularz i generalnie cena ta sama.
Wiesz w rankomacie również są agenci. Pytanie jak wolisz przez telefon i dokumenty na maila, czy z agentem osobiście.

Konkurencja dla agentów offline – owszem, natomiast dziś większość usługodawców idzie w kanał onlinowy.

Odpowiedz

Darek Marzec 15, 2014 o 21:07

Marcin,
OC nie kupujesz dla siebie tylko dla poszkodowanego przez Ciebie. Z Twojej (mojej, Michała i każdej innej osoby) perspektywy ważne jest, że jeśli już ktoś „trafi” w nasz samochód to fajnie by miał OC w dobrej firmie. Dobrej, tzn. takiej, która porządnie likwiduje szkody,
Pozdrawiam,
:-Darek

Odpowiedz

Marcin Iwuć Marzec 18, 2014 o 00:44

Darku, dziękuję za odpowiedź. Rozumiem oczywiście jak działa OC. Zastanawiałem się bardziej nad tym, czy na przykład potencjalnie „węższy” zakres nie oznaczałby, że na przykład część szkody wyrządzonej osobom w spowodowanym przeze mnie wypadku nie musiałbym pokrywać z własnej kieszeni. Stąd wynikało moje pytanie.

Faktycznie fajnie, aby „trafił” w nas ktoś dobrze ubezpieczony (nie ma to jak odrobina czarnego humoru) 😉

Odpowiedz

Piotrek Styczeń 28, 2016 o 10:24

A ja ze swej strony dodam tylko jedną kwestię – Directy w przypadku szkody mogą się okazać dużo droższe. Z prostej przyczyny. Jeśli wjedzie we mnie gość z ubezpieczeniem w jakimś „egzotycznym” directcie to bezwzględnie wzywam policję. Dlaczego? Dlatego, że TU lubią robić pod górkę podczas wypłaty odszkodowania – na przykład wzywając sprawcę do uzupełnienia absurdalnych danych. I wówczas od dobrej woli sprawcy zależy czy nie opóźni nam się wypłata i likwidacja szkody. Poza tym dużo łatwiej będzie sprawcy udać się do jednego z setek oddziałów dużego TU niż do jednego z kilku oddziałów małego directu :). Osobiście więc nie mam do tego typu ubezpieczycieli zaufania. Zresztą mój broker ubezpieczeniowy kiedyś sam mi doradził takie działanie przy szkodzie – „sprawdź gdzie sprawca ma OC, jeśli to direct to dla własnego bezpieczeństwa wzywaj policję”. I co? I sprawca był dodatkowe 500 zł w plecy plus kilka punktów karnych.

Odpowiedz

czesiek Luty 15, 2016 o 14:40

też mam taką zasadę. mnie poradzili, żeby wzywać policję, gdy sprawca jest rudy. i co? rudzi są dodatkowo 500 w plecy.
miazga ;]

Odpowiedz

Kżyho Marzec 14, 2014 o 05:04

Jako, że akurat jestem trochę w temacie starych/zabytkowych pojazdów, to chciałbym jedynie uściślić, że nie tylko samochody na „żółtych blachach” maja możliwość wykupywania OC tylko np. na miesiąc. To samo dotyczy samochodów zarejestrowanych na zwykłych tablicach, ale posiadających opinię rzeczoznawcy o „szczególnym znaczeniu dla udokumentowania historii motoryzacji”.
Tyle z plusów. Reszta to już minusy, ponieważ takie OC na miesiąc najczęściej wychodzi kwotowo niewiele taniej niż zwykłe roczne, a to dlatego, że ubezpieczyciele w takim wypadku nie chcą uwzględniać zniżek! Czyli za miesiąc OC musimy zapłacić 1/12 stawki podstawowej, a nie 1/12 stawki podstawowej minus zniżki.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:46

Hej Kżyho,

Cenna uwaga. Dziękuję – dorzucam do artykułu.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Jagoda Październik 3, 2014 o 10:10

Michał, jeszcze nie dorzuciłeś tego do artykułu :). A ja mam takie pytanie: skoro jeździmy np. kabrioletem 3 miesiące w roku, dlaczego nie możemy zapłacić OC tylko za ten kwartał? W jaki sposób możemy zostać ukarani za brak OC dla tego właśnie samochodu, jeśli stoi on w garażu od 1 września do 31 maja?

Odpowiedz

June Marzec 14, 2014 o 05:08

Rankomat to tylko porównywarka ubezpieczeń. Sam nie daje zniżek, lecz wyrzuca oferty współpracujących z nim TU, wyboru dokonuje ubezpieczający.

Mnie osobiście irytuje długi i bardzo szczegółowy formularz, szybciej załatwiłam sprawę i dowiedziałam się o zniżkach dzwoniąc do rożnych TU.

Praktycznie co roku zmieniam TU, niestety nie sprawdza się u mnie jakoś reguła, że stały klient jest nagradzany. Nowy klient za to jest hołubiony i przytulany do serca przez agenta, ktory pracuje na prowizji. Mnie to pasuje. Z roku na rok płacę coraz mniej.

Odpowiedz

Rafał S. Marzec 14, 2014 o 13:35

mam bardzo podobna sytuację- praktycznie co roku ktos inny :). Kupuje tylko OC i walczę o cene. Zwykle najtaniej wychodzi mi dla samochodu: Benefia, Liberty, mbank. Przyczepa campingowa i motocykl- PZU.

Odpowiedz

Akcjonariusz Marzec 14, 2014 o 06:40

Zobaczcie jak jesteśmy robieni na szaro przez państwo i TU.
W normalnych państwach OC jest przypisane do osoby, a nie samochodu czy przyczepki. Przyczepka sama z siebie szkody nie zrobi. Chodzi wyłącznie o wydarcie od niewolnika jak największej ilości pieniędzy.

Odpowiedz

Marcin Marzec 14, 2014 o 08:50

Wydaje mi sie że w Polsce jest dużo korzystniej niż np. w UK gdzie polisa jest przypisana zarówno do konkretnego auta jak i osoby. Oczywiście sa pewne wyjątki w przypadku niektórych polis Comprehensive gdzie jest jest możliwość prowadzenia czyjegoś auta. Nie wszystko co polskie jest złe.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:27

Hej Marcin :-)

A gdyby tak spojrzeć na ceny polskich polis OC i porównać je z cenami tych na zachodzi, to okaże się, ze w Polsce ceny są niziutkie :-)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Kwiecień 28, 2016 o 12:51

…tak samo niziutkie jak płace, a więc adekwatne.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

*LESZEK* Marzec 14, 2014 o 07:14

Nareszcie. W pkt. 13 doceniłeś Michał użyteczne możliwości jakie dają karty kredytowe. Dotychczas jak Ci ktoś pisał o zamknięciu karty, z Twojej strony spotykał się z gratulacjami. A tu taka niespodzianka :). Ale oczywiście karty kredytowe nie są dla wszystkich. Jak ktoś nie zrozumie mechanizmów ich działania (wykorzystywania tylko i wyłącznie ‚grace period’) to lepiej niech się za nie nie zabiera. Do pkt. 5 dodałbym – ostrzeżenie – o ewentualnych problemach spadkowych w przypadku zgonu współwłaściciela. W przypadku rodziny lepiej zawczasu zabezpieczyć się podpisaną umową darowizny lub kupna sprzedaży bez wpisywania daty (niech się każdy domyśli dlaczego). Postępowanie spadkowe w przypadku samochodów jest szczególnie uciążliwe ze względu czasochłonność procesu. Jeśli chodzi o osobę obcą, to niestety mamy na karku całą jej rodzinę partycypującą w spadku i konieczność dogadywania się z każdym z osobna.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:53

Hej Leszek,

Co do kart kredytowych, to ja osobiście jestem ich zwolennikiem, ale tylko w przypadku, gdy karta taka znajduje się w rękach odpowiedzialnej osoby – takiej, która panuje nad wysokością zadłużenia i jest w stanie spłacać całe zadłużenie w okresie „grace period”. Przy kartach istotny jest kontekst. Kibicuję zawsze tym osobom, które pozbywają się karty kredytowej, bo widzą w niej jeden z powodów kłopotów finansowych. Ale doceniam jednocześnie korzyści płynące z jej użytkowania (przez kilkanaście lat płaciłem przede wszystkim kartą kredytową).

Tak jak piszę – istotny jest kontekst :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

njusacz Marzec 14, 2014 o 09:18

Ja stosuję już od dawna jedną zasadę – dziękuję ubezpieczycielowi za opcję NW. Nie są to co prawda duże pieniądze (składka), ale tak naprawdę, jest to dublowanie ubezpieczenia, którego zakres jest objęty OC. Szkoda, że nie ma tu o tym mowy, gdyż jest to jeden z podstawowych elementów, na którym golą (składkowo) nieświadomych klientów ubezpieczyciele.

BTW: w zeszłym roku został ten temat poruszony w mediach masowych: http://wyborcza.biz/finanse/1,105725,12651035,Kupujesz_OC_i_doplacasz_za_NNW__Niepotrzebnie__agenci.html

Odpowiedz

Fabian Marzec 15, 2014 o 20:51

@njusacz
Ubezpieczenie osobowe (NW) jest w zakresie OC ale działa tylko w stosunku do innych osób ale nie skutkuje wobec posiadacza pojazdu.

Odpowiedz

Okazyjny Marzec 14, 2014 o 09:31

Jak zawsze ciekawie. Szczególnie pkt 16. Nie pomyślałem o żonie 😉

Odpowiedz

Jed Marzec 14, 2014 o 09:47

Michał a weryfikowaliście ofertę mBanku? Rzuciło mi się w oczy ostatnio OC za 250zł ale nie wczytywałem się.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:55

Hej Jed,

OC za 250 zł = zależy gdzie (miejsce rejestracji i użytkowania auta). Warszawa w tej cenie dla auta Gabi lub mojego = nieosiągalne.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Marzec 14, 2014 o 09:55

Ceny można często i gęsto negocjować, szczególnie gdy odnawiamy polisę któryś rok, a przy okazji jesteśmy klientem bezszkodowym.

Przez 2 lata pracowałem dla jednego z directowych towarzystw ubezpieczeniowych i doświadczenia wiem, że największy zysk jest na tzw. klientach tunelowych tj. takich którzy ubezpieczają w jednym miejscu 6,7,8… rok i nic innego poza swoim ubezpieczycielem nie widzą, wierząc naiwnie że z racji stażu mają specjalne warunki, niestety tak nie jest.

Przykład:

Klient bezszkodowy w ciągu trzech ostatnich lat, staż w firmie 4 rok. Cena za oc+ac 3600zł, możliwość zniżki u konsultanta gdyby klient marudził – 650zł. Ale to nic jeśli będzie dalej marudził mówiąc o konkurencyjnej ofercie w innej firmie (której i tak nikt nie weryfikuje) to istnieje możliwość zniżki kierownika, który może podwoić zniżkę konsultanta tj. 2x650zł = 1300zł. Rachunek 3600-1300= 2300zł za ten same pakiet!

Klient jednak nie marudził, wziął bo nie miał czasu się bawić i porównywać czy negocjować, a warto!

Towarzystwa nie zarabiają na OC w pierwszym roku, to dla nich wręcz strata dopiero w następnych latach jest zysk, dlatego zrobią wszystko żeby nie stracić klienta, pamiętajcie o tym :)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:29

Witaj Michał!

No powiem, że wielkością tych rabatów mnie zaskoczyłeś. Zrobiłam wieeeelkie oczy :-)

Widać że zawsze warto negocjować

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Jelomanek Kwiecień 3, 2015 o 11:35

Temat stary, ale może trafi się taki ktoś jak ja, który będzie to czytał w nadziei na wartościowe informacje. Dlatego dopowiem 3 słowa.

Jestem spoza branży, ale tłumaczę sobie to tak (co się zgadza z info od powyższego komentarza Michała):

Klient kupuje samochód, musi go ubezpieczyć.
Szuka najtańszej oferty i ją znajduje.
Potem przedłuża ofertę o kolejny rok i kolejny, bo to nie wymaga od niego wysiłku.
Poza tym, co się takiego mogło zmienić przez te 2 lata? Przecież to była najlepsza oferta na rynku i dalej się reklamują jako najlepsza. Czyli lenistwo (wygoda) w połączeniu z niewiedzą skutkuje bezrefleksyjnym przedłużaniem oferty u obecnego ubezpieczyciela.
A w rzeczywistości…
Ubezpieczyciele doskonale o tym wiedzą, że ludzie są leniwi i nie chce im się co roku szukać najtańszej oferty, dlatego żonglują ofertami i promocjami pomiędzy poszczególnymi grupami klientów (o częstych zmianach w ofertach mówiła też Katarzyna). Czyli w tym roku ubezpieczyciel X ma najlepszą ofertę(w porównaniu do konkurencji) dla 40 letniego, wąsatego kierowcy Forda, a za rok będzie to 22 letni student w tico. A 41 letni Pan z wąsem zapłaci np. 50zł więcej za OC, a i tak będzie nadal żył szczęśliwy w przekonaniu, że ma tanie OC.
Te wszystkie szczegółowe pytania wynikają poniekąd z konieczności szacowania ryzyka związanego z danym klientem. Ale moim zdaniem w dużej mierze są stosowane właśnie po to, żeby klient nie wiedział dlaczego płaci tyle, a jego sąsiad tyle. Dzięki temu 40 letni Pan z wąsem nie ma pretensji, że musi płacić więcej, niż jego sąsiad z takim samym samochodem bez wąsa. Ot cała magia miksująca aktuarialne aspekty z socjalnymi i marketingowymi.

Odpowiedz

njusacz Marzec 14, 2014 o 09:59

Poprzedni mój komentarz nie przeszedł przez filtr antyspamowy, zatem powtórzę (bez linku, chociaż jest on wartościowy).

Ja stosuję już od dawna jedną zasadę – dziękuję ubezpieczycielowi za opcję NW. Nie są to co prawda duże pieniądze (składka), ale tak naprawdę, jest to dublowanie ubezpieczenia, którego zakres jest objęty OC. Szkoda, że nie ma tu o tym mowy, gdyż jest to jeden z podstawowych elementów, na którym golą (składkowo) nieświadomych klientów ubezpieczyciele.

W zeszłym roku został ten temat poruszony w mediach masowych (tu wrzuciłem link do jednego z artykułów na GW).

Odpowiedz

Marcin Marzec 14, 2014 o 10:19

Hej njusacz,

piszesz ze zakres NWW jest objety w OC. W jakim celu wiec polecane jest to dodatkowe ubezpieczenie? Michal pisal wczesniej, ze faktycznie nie warto, jesli suma NWW jest niska (co jest dosc naturalne – szkoda zachodu).

Ale czy faktycznie te ubezpieczenia sie w pelni dubluja?

Dzieki!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 11:14

Hej njusacz!

A z jakiego ubezpieczenia dostanie odszkodowanie rodzina osoby, która jadąc swoim własnym pojazdem, jest sprawcą wypadku i w wyniku tego jest inwalidą lub umiera ????

Jeśli miała ubezpieczenie na życie, to ok, A jeśli nie? Wtedy tylko NNW komunikacyjne ją chroniło.

Z oc sprawcy wypadku masz ochronę jeśli jesteś poszkodowany, a co jeśli jesteś sprawcą??
Wtedy właśnie działa NNW!

NNW komunikacyjne jest prostym ubezpieczeniem na wypadek śmierci, uszkodzenia ciała podczas wypadku, wsiadania i wysiadania do pojazdu lub ładowania bagaży. Nie ma tu żadnej ankiety medycznej. Ubezpieczenie chroni pasażerów i kierowcę. Myślę, że szczególnie warto mieć je na wysoką sumę ubezpieczenia. Michał pisał o tym tutaj –>> http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jakie-ubezpieczenie-samochodu

Odpowiedz

Lapy Marzec 14, 2014 o 20:53

Troszeczkę naginasz prawdę koleżanko.
Z OC może likwidować szkodę i domagać się każdy (nie ważne, czy żona, kochanka, sąsiadka, czy grupa kibiców Wisły), zarówno ten kto jechał w pojeździe jak i ten kto znajdował się poza pojazdem i doznał uszczerbku z winy ubezpieczonego (pojazdu). Inna sprawa, że więcej z tym zachodu ale też wystarczy wynająć prawnika i nie dość, że wyciśnie należne pieniążki, to jeszcze koszty sądowe na rzecz tego kto odmawiał lub zaniżał, czyli TU.
NNW tak naprawdę dotyczy tylko kierowcy. I jeśli można takie ubezpieczenie wykupić relatywnie tanio, dla samego kierowcy, to tylko takie warto. Ogólnie NNW to naciąganie w całej rozciągłości, a wypowiedź Katarzyny brzmi jak typowa gadka agenta jaką często słyszę w słuchawce telefonu.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:36

Hej Lapy :-)

Nie wiem jak Ty, ale ja najczęściej jeżdżę sama samochodem i NNW na wysoką sumę chroni mnie od moich błędów i o tym napisałam w poprzedniej odpowiedzi.
Z własnego OC nikt Ci nie wypłaci odszkodowania, jeśli sam sobie zrobisz szkodę, czyli w wyniku wypadku z własnej winy uszkodzisz swoje ciało. Tu nie ma za grosz naciągania. To sposób zabezpieczenia swoich interesów. Ale to ubezpieczenie dobrowolne, więc nikt Ci nie każe go kupować. Twój wybór.

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Marcin Marzec 15, 2014 o 07:55

Moim zdaniem NNW komunikacyjne jest wiec zdecydowanie zbednym ubezpieczeniem.

Wiele firm proponuje pracownikom ochrone na zycie NWW za przyslowiowe kilkanascie zlotych miesiecznie (a wiekszych korporacjach nawet kilka – bo placisz tylko podatek). Sam tyle place!

I zakres tego ubezpieczenia obejmuje nie tylko zdarzenia komunikacyjne ale czesto nawet i sporty ekstremalne (np. z wykluczeniem jedynie rywalizacji).

Odpowiedz

Darek Marzec 15, 2014 o 00:18

Lapy ma całkowitą rację. Z OC sprawcy odszkodowanie może otrzymać każdy, także rodzina czy inni pasażerowie jadący ze sprawcą. Dziwi mnie Kasiu, że tego nie wiesz. NNW jest takim dodatkiem, który pozwala ludziom spokojnie spać, bo myślą, że się zabezpieczyli. Ja sprzedaję umowy NNW z sumami ubezpieczenia do miliona złotych i oferując komuś OC z NNW np. 20 tys zawsze tłumaczę, że to proteza. Ale zdecydowana większość odpowiada, że NIE PLANUJE WYPADKU !!!!!!

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 01:51

Drogi Darku! Gdzie ja napisałam, że tego nie wiem ??? :-)
Wiem, że już późno i czytanie ze zrozumieniem może zawodzić. Idź już spać i niech Ci się przyśni, że ubezpieczysz stu kierowców z NNW na milion złotych!!! :-) Pozdrawiam!

Odpowiedz

Darek Marzec 15, 2014 o 23:57

Napisałaś:
„A z jakiego ubezpieczenia dostanie odszkodowanie rodzina osoby, która jadąc swoim własnym pojazdem, jest sprawcą wypadku i w wyniku tego jest inwalidą lub umiera ????”
Otóż rodzina sprawcy jeśli jadąc z nim zostanie poszkodowana także może liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy.
A Ty piszesz:
„Jeśli miała ubezpieczenie na życie, to ok, A jeśli nie? Wtedy tylko NNW komunikacyjne ją chroniło. ”
To dotyczy samego sprawcy a nie jego ewentualnie poszkodowanej rodzinie. O tym właśnie napisał – jak sądzę – Lapy.
Co do snów, nie śnią mi się klienci ani praca. Wystarczy, że zajmuję się nimi na co dzień.
Pozdrawiam

Odpowiedz

lwi Marzec 16, 2014 o 00:18

Internet to chyba kiepskie miejsce na wymianę opinii. Co najwyżej informacji.

Kwestia semantyki – „rodzina osoby, która” – tutaj „która” odnosi się do osoby, a nie do rodziny. Oni właśnie nie jadą razem.

Natomiast nie jestem pewny czy można również zgodzić się z Kasią. Z podlinkowanego artykułu wynika, że zakres ubezpieczenia NNW niepotrzebnie obejmuje pasażerów. Czyli im bardziej jeżdżę sam i im wyższą kwotę ubezpieczenia NNW posiadam, tym bardziej przepłacam. Możliwe, że bardziej sensownie będzie wykupić zwykłe ubezpieczenie na życie.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 16, 2014 o 01:40

Dzięki lwi!

Właśnie dlatego są NNW tylko dla kierowcy bez pasażerów. Niektóre działają tylko na ten jeden konkretny pojazd, inne ochroną obejmą wszystkie szkody komunikacyjne powodujące śmierć, nie ważne, czy jesteś kierowcą, rowerzystą czy pieszym i bez względu na to, że wykupisz to NNW w pakiecie z autem.

Samo ubezpieczenie na życie jest zazwyczaj dużo droższe niż NNW kierowcy. Z NNW kierowcy jest jeszcze taki problem, że chroni tylko śmierć, a jeśli chodzi o złamania i uszkodzenia ciała, to zazwyczaj ochrona taka jest w ramach NNW kierowcy i pasażerów …. No cóż oni chcą zarobić 😉

Ale i tak wydaje mi się, że koszt NNW pasażerów i kierowcy jest relatywnie tak niewielki w skali roku, że w razie szkody, lepiej je mieć :-)

Pozdrawiam!

Katarzyna Marzec 16, 2014 o 01:25

Darek, ja nie mam ochoty się z Tobą przekomarzać, ani udowadniać racji. Jesteś moim kolegą po fachu i przyłączyłeś się do dyskusji. Dodałeś kilka cennych uwag. Dlatego z pewnością Twoją intencją nie jest czepianie się słówek, tylko wytłumaczenie czytelnikom szczegółów z branży ubezpieczeń, aby jeszcze więcej osób podejmowało świadome decyzje o zakupie polis i o ochronie swojego majątku oraz życia.

Wrócę jednak do tego, co napisałeś cytując moje słowa:

„“A z jakiego ubezpieczenia dostanie odszkodowanie rodzina osoby, która jadąc swoim własnym pojazdem, jest sprawcą wypadku i w wyniku tego jest inwalidą lub umiera ????”
Otóż rodzina sprawcy jeśli jadąc z nim zostanie poszkodowana także może liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy.
A Ty piszesz:
“Jeśli miała ubezpieczenie na życie, to ok, A jeśli nie? Wtedy tylko NNW komunikacyjne ją chroniło. ”
To dotyczy samego sprawcy a nie jego ewentualnie poszkodowanej rodzinie. O tym właśnie napisał – jak sądzę – Lapy.”

Ja nigdzie nie napisałam w mojej wypowiedzi, że rodzina z nim jechała, tylko że kierowca umarł lub uległ wypadkowi i był właścicielem pojazdu i jego własne OC go wtedy nie chroniło. A rodzina takiej osoby, lub on sam jeśli przeżył wypadek, dostanie odszkodowanie tylko z nnw komunikacyjnego czy innych nnw lub ubezpieczeń na życie.
Co do odpowiedzialności z OC dla osób bliskich, a nie tylko osób trzecich, zbyt wiele toczyło się dyskusji nagłaśnianych przez media, żeby to przeoczyć i nie wiem skąd pomysł, że ja o tym nie wiem ?!?

Całą sprawę opisał dokładnie Rzecznik Ubezpieczonych na stronie:

http://bit.ly/szkodyOsobyBliskiej

Darek – ja trzymam rękę na pulsie i zazwyczaj dowiaduję się o nowościach w branży bardzo szybko 😉

A jeszcze coś napiszę o NNW komunikacyjnym, bo to według mnie nie żadna „proteza”, ale realne zapewnienie sobie i rodzinie bezpieczeństwa finansowego w razie śmierci.

Jest bardzo dużo takich wypadków, że kierowca przyśnie i kończy życie na drzewie, lub zjeżdża na drugi pas prosto pod koła innego pojazdu. W piątek tydzień temu był w mojej rodzinie pogrzeb 21 latka, który miał takiego pecha i zmarł na miejscu wypadku …. Co prawda nie miał żony, dzieci ani kredytów na głowie. Ale nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której w taki sposób ginie jedyny żywiciel rodziny, a żona z małymi dziećmi zostaje zupełnie bez środków do życia.
Dlatego warto mieć NNW zwłaszcza na wysokie sumy ubezpieczenia. W Warcie takie NNW na wypadek śmierci na 100 000 zł kosztuje 29 zł. Lapy mi zarzucił, że mówię tak, żeby kogoś naciągnąć na ubezpieczenie …. Raczej prowizją z 29 zł ja na pewno się nie wzbogacę. Komuś, kogo spotka nieszczęście, kasa z odszkodowania nie wróci zmarłej osoby, ale odszkodowanie pozwoli spłacić kredyty lub inne zobowiązania jak na przykład zapłacić VAT do urzędu skarbowego z powodu zamknięcia działalności gospodarczej zmarłej osoby.
Ja polecam NNW komunikacyjne, zwłaszcza na wysokie sumy. NNW i ubezpieczenia na życie, to polisy których każdy może mieć ile chce i dzięki temu w razie złamań, uszkodzeń ciała, lub śmierci z każdej takiej polisy jest wypłacane świadczenie, jeśli tylko nieszczęśliwy wypadek był objęty ochroną.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Darek Marzec 16, 2014 o 17:29

Dzień dobry
Fajnie, że sprawa się wyjaśniła i teraz już każdy z czytelników wie dokładnie kiedy i w jakich okolicznościach odszkodowanie się należy a w jakich nie.
Co do NNW komunikacyjnych pozwól, że jako tzw. w branży „życiowiec” pozostanę przy swoim zdaniu. Nadal uważam je za protezę i bardzo gorąco namawiam wszystkich do zakupu normalnej i solidnej umowy NNW, która chroni rodzinę w razie śmierci a ubezpieczonego w razie inwalidztwa, i to nie tylko w wypadku komunikacyjnym ale w każdym.
Wystarczy sprawdzić statystyki ile wypadków to komunikacyjne a ile pozostałe oraz ile z nich wszystkich to wypadki śmiertelne.
Pozdrawiam
PS
Z naszego przekomarzania skorzystają czytelnicy…

Edyta Grudzień 14, 2014 o 22:00

tak, kosztuje tyle ale pod warunkiem że kupisz NNW za 36zł na 5000zł

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:56

Hej njusacz,

Już przeszedł – jest wyżej. Musiał poczekać na moderację – byłem poza komputerem.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kuba Marzec 14, 2014 o 09:59

Cześć!

Niedawno kupiłem pierwszy samochód (mój wieku 24 lat). Ubezpieczenie na mnie (OC/AC) w Warcie wyliczone około 3500 zł. Skorzystałem (jeszcze wtedy nieświadomie) z Twoich porad nr 5 i 6. Ojciec ma maksymalny wymiar zniżki, natomiast mama nigdy „nie korzystała” ze swojego prawa jazdy, natomiast zniżki, jak wspomniałeś, przechodzą na małżonków.

I tutaj przemiła Pani w Warcie doradziła nam następujący „numer” – zakup samochodu odbył się na mamę (kupująca na FV), zakup ubezpieczenia to samo (~1300 zł!!!). Po odebraniu „twardego dowodu” spisany został akt darowizny połowy samochodu dla mnie, co skutkuje dopisaniem mnie jako współwłaściciel. I tutaj zaczyna się najlepsza część „numeru” – aneks do umowy OC/AC „umożliwiający mi” bezstresowe prowadzenie pojazdu nie wpływa na kwotę składki ubezpieczeniowej!

Fakt, trzeba trochę pojeździć po urzędach, ale oszczędność (3500 zł -> 1300 zł) dla początkującego kierowcy ogromna!

Odpowiedz

anita Marzec 14, 2014 o 10:01

artykuł bardzo przydatny,
mały szczegół, nie można już płacić karta Lukas banku, bo takiego już nie ma, jest Credit Agricole 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:57

Hej Anita,

Dziękuję. Jasne! Poprawione :)

Miłego weekendu

Odpowiedz

Kropek Marzec 14, 2014 o 10:06

> zawsze kupując ubezpieczenie OC razem z AC dostaje się dodatkową zniżkę za “pakiet” i oszczędza
To nie jest oszczędność.
Oszczędność to bezszkodowa jazda i niewykupione AC (samo OC jest tańsze, niż pakiet OC AC). To co proponujesz jest droższe.
Wykupując AC otrzymasz pieniądze na naprawę swojego samochodu, który uszkodziłeś z własnej winy. Powinieneś wyjaśnić czym i dla kogo AC jest korzystne oraz jak ograniczyć korzyść z jego zakupu (skłaniać do zakupu samego OC, to jest tańsze).

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:44

Witaj Kropek

Michał opisał już różne rodzaje ubezpieczeń w tym artykule —>>> http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jakie-ubezpieczenie-samochodu

Dla osoby, która chce wykupić OC i AC zazwyczaj bardziej opłaca się kupić pakiet w jednej firmie, niż kupować OC w jednej i AC w drugiej firmie. Jeśli masz drogi samochód, zawsze warto go ubezpieczyć. Chyba że w razie powodzi, gradobicia, pożaru, wypadku z własnej winy, spotkania z sarną, czy kradzieży nie będziesz żałować straty i kupisz sobie nowy samochód za oszczędności 😉

Odpowiedz

Adam Marzec 14, 2014 o 10:10

Witam!

Odnośnie Rankomat.pl. Korzystałem z ich usług przez kilka lat i miałem dość dobre zdanie na ich temat aż do tego roku. Trafił mi się jakiś niedorobiony agent co to wysłowić się do końca nie umiał. Poprzednie lata były super, ale nie korzystałem z serwisu internetowego tylko z infolinii. Zresztą tylko za pierwszym razem musiałem zadzwonić w następnych latach dzwonili oni. Oprócz dość szczegółowego porównania ofert między różnymi TU dodawali swego czasu assitance od siebie jako gratis. Nie wiem czy fajny bo nigdy nie skorzystałem ale był. W pierwszych dwóch latach chciało mi się jeszcze dzwonić i sprawdzać w TU czy sam nie wyrwałbym lepszego ubezpieczenia, ale nie udało mi się. W tym roku ponieważ agent był jaki był skorzystałem z własnych rączek i telefonu i przedłużyłem polisę w poprzedniej firmie po uprzednich negocjacjach (miałem niższą ofertę od konkurencji na pakiet AC+OC+NNW). AVIVA, z którą negocjowałem podeszła do tematu dość ambicjonalnie ponieważ w minionym roku miałem szkodę w AC, a konkurencja powiedziała, że przepisze mi zniżki z OC i po kolei:
1. Agent AVIVY dołożył mi 6% zniżki swojej agencyjnej (jakąś tam miał akurat :)
2. Zaproponował żebym jeździł 5000 km mniej w danym roku to składka spadnie o kolejne paredziesiąt złotych (spadła, a ja sprawdziłem faktyczny przebieg z minionego roku i raczej się zmieszczę więc warto podawać realny przebieg a nie z kapelusza)
3. Okazało się, że nie mam zaznaczonej opcji o drugim ubezpieczonym pojeździe w tej samej firmie, zaznaczono.
4. Płatność kartą 4% mniej.

Końcowa oferta była raptem o 20 zł wyższa od konkurencji, ale zawierała szerszą ochronę w ramach Assistance i wyższe stawki NNW, więc wyszło ok. pomimo mniejszej zniżki za szkodę.
Wniosek jest taki: porównywarki są tak dobre jak ich agenci. TU są tak dobre jak ich agenci. Jedyna na co zwracam uwagę przy:
1. OC – cena, reszta mnie nie interesuje. W razie czego nie ja będę korzystał. Brutalne ale prawdziwe. Chyba, że firma da mi zniżkę na drugie auto na pakiet AC+OC+NNW.
2. AC+OC+NNW – po pierwsze ranking i jakość TU, po drugie cena. Tutaj doświadczenia mam różne. O ile AC w minionym roku mi się sprawdziło to w latach poprzednich (AXA) musiałem się trochę powymieniać z ubezpieczalnią mejlami, zdjęciami, przemyśleniami i upodobaniami co do współpracy z Rzecznikiem Ubezpieczonych (polecam bardzo często działa).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Marzec 14, 2014 o 10:11

Witam,

chcialbym dopytac odnosnie punktu 6 – Zniżki przechodzą z męża na żonę i na odwrót 😉

„Jeśli pojazd został zakupiony w okresie, gdy jesteście małżeństwem i macie wspólnotę majątkową, to jeden z małżonków uprawniony jest do korzystania ze zniżek wypracowanych przez drugiego.”

Czy jest to norma jasno uwarunkowana prawem? Przyznam, ze niejednokrotnie staralem sie skorzystac z tej wlasciwosci wspolnoty malzenskiej, jednak z tego co wiem niewiele TU sie na to godzi. Aktualnei korzystac z PZU – i wiem, ze tutaj taka mozliwosc istnieje.

Na pewno nie ma takiej mozliwosci z kolei w towrzystwach w mBanku – wiele razu u nich sie dopytywalem (i dopytuje co rok) – i odpowiedz jest zawsze ta sama – nie ma wspolmalzonka w dowodzie rejestracyjnym – jego znizek nie mozna uwzglednic.

Bardzo prosze wiec o rozjasnienie tego tematu.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 11:21

Witaj Marcin!

Większość TU umożliwia przeniesienie zniżek między małżonkami, ale na pewnych warunkach, a w niektórych firmach się tego nie da zrobić – wtedy liczą się tylko Twoje zniżki na PESELU. Firmy typu DIRECT raczej tego nie umożliwiają. Natomiast prawie wszystkie tradycyjne firmy zgadzają sie na to. Trzeba tylko napisać oświadczenie, że jest się małżeństwem, które łączy wspólnota majątkowa. I wtedy do wyliczenia składki przyjmowany jest PESEL współmałżonka ze zniżkami i jego przebieg ubezpieczenia.

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Dr Kicek Marzec 14, 2014 o 10:16

A ja jeszcze dodam, że stawka OC (chyba) a już na pewno AC, jest zależna od wielkości miejscowości, w której jesteśmy zameldowani. Więc jeśli np. rodzice mieszkają na wsi albo w małym miasteczku to można się tam zameldować. Oczywiście to implikuje cały szereg innych spraw z tym związanych ale jest to sposób na obniżenie składki.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 11:24

Hej Dr Kicek :-)

Oczywiście, że wielkość miejscowości, w której zarejestrowany jest samochód, ma wpływ na wysokość OC – Michał pisał o tym (i innych czynnikach wpływających na wysokość składki za OC) tutaj —–>>> http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jakie-ubezpieczenie-samochodu

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 10:39

Z racji tego, że jest to moje codzienne zajęcie mogę wiele napisać. Rzeczywiście NNW nie jest obowiązkową częścią umowy jednak z tym „goleniem” to nie do końca prawda. Po pierwsze zawsze staram się by klient był świadomy co kupuje, po drugie jestem zwolennikiem wykupienia solidnego NNW na wysoką sumę ubezpieczenia poza umową OC czyli takiego, które chroni go 24h i w każdej sytuacji. Wreszcie po trzecie, często to sami klienci są odporni na tłumaczenia i słyszę „z NNW na 5000”. I po czwarte pakiety. Jak już Michał wspomniał często bardziej opłacalna stawka jest przy pakiecie. Bywa tak, że kupując z NNW, Assistance czy inną umową zapłacimy mniej niż kupilibyśmy samo OC. Muszę też niestety przyznać, że wielu agentów zamiast klientom doradzać… wciska im co się da. Osobiście zależy mi bardziej na zadowolonym kliencie, który do mnie wróci niż na wyższej prowizji za wciśnięcie czegoś.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 11:26

Darek! :)

Dobrze prawisz!

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Kacha Marzec 14, 2014 o 10:43

Dla zainteresowanych kwestiami ubezpieczenia MOTOCYKLA – zamierzam nabyć nowy, salonowy egzemplarz. Pakiet OC/AC za 1 rok to 666zł (biorę częściowo w kredycie 0%) :) Kwota związana mocno z przekazem marketingowym modelu:) Podpytywałam o pakiet w PZU, w którym miałam poprzedni motocykl (i płaciłam ok. 250zł z OC) to mi krzyknęli 2600zł (z czego samo OC to ok. 800zł – nawet za auto tyle nie płaciłam)!

Odpowiedz

Łukasz Marzec 14, 2014 o 10:54

Na wstępie
chciałbym serdecznie pozdrowić Panią Katarzynę, której agencje ubezpieczeniową w Ostrowcu znam i zawsze szczerze polecam :)
Chciałem też zadać pytanie czy Ubezpieczyciel w jakiś sposób może zweryfikować poprawność danych które podajemy we wnioskach o ubezpieczenie OC. Chodzi głównie o takie parametry jak:
-Miejsce użytkowania auta
-Zakładany roczny przebieg
-Czy pojazd będzie urzytkowany za granicą dłużej niż x miesięcy

Dla przykładu, gdy zrobimy kalkulacje OC w mBanku, możemy liczyć na niższą składkę gdy podamy kod pocztowy małej miejscowości (system dopuszcza podanie kodu pocztowego innego niż kod zameldowania), tak samo gdy wybierzemy najniższy możliwy zakładany roczny przebieg, składka poleci lekko w dół.
Wiadomo, że nikt nas nie ograniczy i możemy użytkować auto gdzie chcemy i możemy przejechać tyle kilometrów ile będzie się nam podobało. Więc czy istnieje jakiekolwiek ryzyko konsekwencji tych drobnych kłamstewek których dopuścimy się we wniosku o OC?

pozdrawiam
Łukasz

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:54

Witaj Łukaszu!

Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, aby ubezpieczyciel to sprawdzał. Jednak jeśli podajesz wielkość aktualnego przebiegu, oraz że zakładany roczny przebieg to 5000 km, to ubezpieczyciel może łatwo sprawdzić w chwili szkody, czy mówiłeś prawdę podczas zawierania polisy. Tylko, że jeśli to będzie szkoda z OC, to Twojego auta raczej nikt nie będzie oglądał i nikt nie będzie sprawdzał przebiegu. Co innego przy AC – robione są zdjecia licznika podczas ubezpieczenia AC oraz podczas oględzin rzeczoznawcy po szkodzie – więc przebieg łatwo można policzyć.
Ja raczej polecam wybrać ubezpieczenie w firmie, w której bez takiego mijania się z prawdą, stawka wychodzi OK i nas zadowala. Wierzę, że jest to możliwe :-)

Odpowiedz

Sebastian Sierpień 28, 2015 o 12:20

Wiesz moze jakiego kodu warto użyc zeby obnizyć cene znasz jakis kod albo miasto ?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 11:30

Witaj Kacha!

Wow pogoda taka piękna, że tylko motocyklem pośmigać :-)
Aż Ci zazdroszczę!
Rzeczywiście z AC na motocykle jest w niektórych firmach ciężko, bo dają zaporowe stawki. 666 zł to super cena – bierz i się nie zastanawiaj – nigdzie nie znajdziesz taniej!

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Ania Marzec 14, 2014 o 11:47

Ja niedawno przedłużałam polisą OC i jestem zadowolona z osiągniętych rezultatów :)

Moja metoda jest taka, że czekam na propozycję kontynuacji ubezpieczenia i jak ją mam, to sprawdzam innych ubezpieczycieli przez internet. Zapisuję kalkulacje zrobione przez internet i czekam na kontakt telefoniczny – jak się zrobi kalkulację przez internet a nie wykupi polisy to praktycznie jest pewne że agent do ciebie zadzwoni 😉

Potem negocjuję cenę przez telefon. Wprost mówię, że jak nie będzie przynajmniej 20zł taniej niż oferta którą mam na stole od obecnego ubezpieczyciela to szkoda mi zachodu z robieniem zmiany.

No i zapłaciłam 420 zamiast 440zł w tym roku :)

Odpowiedz

Łukasz Marzec 14, 2014 o 11:49

Ja swego czasu „przespalem” moment automatycznego przedłużenia polisy, ale udało mi się w porozumieniu z Rzecznikiem Ubezpieczonych, nie zapłacić ani grosza za okres jaki upłynął między zakończeniem się starej polisy a poinformowaniem ubezpieczyciela o zawarciu polisy gdzie indziej. Poniżej wklejam fragment swojego pisma do Rzecznika Ubezpieczonych.

„Problem polega na tym, że do mnie nie dotarło rzekomo wysłane pismo zawiadamiające mnie o zblizającym się przedłużeniu. W piśmie tym, zgodnie z rzeczoną ustawą wysłanym na 14 dni przed końcem obecnego okresu ubezpieczenia, powinna się znaleźć informacja na temat tego jak została wyliczona składka, o prawie do wypowiedzenia dotychczasowej umowy, formie i sposobie wypowiedzenia, a także o skutkach braku takiego wypowiedzenia. Towarzystwo stoi na stanowisku, że pismo takie wysłało. Nie jest w stanie przedstawić dowodu wysłania takiego pisma, rzekomo wysłanego listem zwykłym przez firmę zewnętrzną. Ustawa nie precyzuje jakim listem powinny zostać wysłane te informacje i stąd pole do nadużyć dla zakładów ubezpieczeń. Ja też mógłbym stwierdzić, że wypowiedzenie wysłałem odpowiednio wcześnie, listem zwykłym bez możliwości przedstawienia potwierdzenia.”

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 14, 2014 o 23:57

Witaj Łukaszu!

Dzięki za ten komentarz. To cenne info :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

ROMAN Marzec 14, 2014 o 12:01

UWAGI ciekawe , ale nieprecyzyjne .
UP. opcja 2 polise należy wypowiedzieć na 1 dzień przed końcem obowiązywania , a nie w pierwszym dniu obowiązywania/ takich uwag mam więcej , ale należało by staranniej taki opis przygotować
pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 18:59

Hej Roman,

Zapraszam do podzielenia się uwagami :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marek Marzec 14, 2014 o 12:22

Michał,
bardzo fajny artykuł, można powiedzieć, że wyczerpujący tematykę (z pominięciem przypadków szczególnych jak np. pojazdy wolnobieżne :)).

To czego mi brakuje to informacji, że w przypadku wypowiedzenia w trybie art. 31 wypowiedzenie jest skuteczne już w dniu jego złożenia! Jeśli nie zawrzemy nowej polisy to dzień później nie mamy ochrony z tytułu OC i UFG może naliczyć karę! Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że spora część z nas pamięta, że po nabyciu pojazdu było 30 dni na wypowiedzenie polisy OC. I to bardzo często pokutuje… Ludzie budzą się z ręką w nocniku.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:01

Witaj Marku!

Masz 100% racji. Bardzo wiele osób myśli wciąż, że ma 30 dni ochrony z oc poprzedniego właściciela. Tymczasem nowe przepisy działające od lutego 2012 zmieniły te zasady i teraz wypowiedzenie oc zbywcy jest skuteczne w dniu złożenia i trzeba najlepiej tego samego dnia zawrzeć swoją polisę. Dzięki za uwagę!
Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

mfludek Marzec 14, 2014 o 12:26

Nie do końca zrozumiałem.

Czyli mogę wypowiedzieć automatycznie przedłużoną umowę OC w dowolnym momencie (np po pół roku) i zmienić TU pod warunkiem, że opłacę OC do chwili wypowiedzenia?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:07

Hej mfludek!

Jeśli przez pół roku nie udało Ci się zapłacić za automatycznie wznowioną przez TU polisę OC (chodzi o to, że nie podpisałeś wznowienia polisy oc przed wygaśnięciem aktualnej polisy, tylko dostałeś ją pocztą prosto z centrali – TU mają obowiązek w ciągu 14 dni od automatycznego wznowienia dostarczyć Ci polisę OC, jeśli sam jej nie wznowisz u agenta lub na infolinii), to możesz ją wypowiedzieć i zawrzeć polisę w innym TU. Pół roku o jakim piszesz to jakieś ekstremum, no ale pewnie też takie sytuacje się zdarzają. Wczoraj był u mnie Pan wznowić polisę z grudnia, także widać można przeoczyć termin, lub celowo płatność przesuwać w czasie 😉

Odpowiedz

Hubi Marzec 14, 2014 o 13:46

Witam, bardzo fajny opis, ja mieszkam i pracuję w Wawie ale zameldowany jestem u babci, na OC zyskuję rocznie ok 260 zł. Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:10

Witaj Hubi :-)
Dobrze mieć babcię, która zamelduje wnuczka!!! Kochana babcia :-) I dzięki temu można sporo oszczędzić! Super patent :-) Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ania Marzec 14, 2014 o 13:57

A ja opowiem pewną ciekawostkę odnoszącą się do punktu 7. MójT. kupił auto od młodego chłopaka, którego składka wynosiła około 1000 zł. Została zapłacona za rok z góry i tu peszek – na jakiś miesiąc przed sprzedażą auta.

Rekalkulacja, czary mary, wychodzi, że T. ze swoimi zniżkami zapłaciłby 500, ale nie oddadzą mu nic. Bo nie.

No ale jak to nie? T. jest w takich sprawach uparty, ale milionem telefonów do ubezpieczyciela wywalczył tylko tyle, że łaskawie pozwolono mu za różnicę (500 zł) powybierać sobie jakieś dodatkowe ubezpieczenia z oferty, takie pokroju ubezpieczenia przed przejechaniem skunksa.

T. wykonał jeszcze jeden telefon – do rzecznika ubezpieczonych, który jednoznacznie orzekł, że zwrot należy się w pieniądzach, nie w ubezpieczeniach. A później ostatni do ubezpieczyciela, który koniec końców oddał, co nie jego.

Odpowiedz

Marcin Marzec 14, 2014 o 15:29

Hej Ania,

a to nie sprzedajacy (mlody chlopak) powinien dostac zwrot 500pln, skoro to jego ubezpieczenie bylo?

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 16:08

Ania ma rację. Gdyby umowa została wypowiedziana zwrot należałby się zbywcy. Jednak w tym przypadku była rekalkulacja a to oznacza, że o wszystkim decyduje nabywca.
Każdemu kto sprzedaje auto i ma taką sytuację radzę dopilnować by nabywca wypowiedział OC lub możemy negocjować by ta kwota została odjęta od ceny auta.

Odpowiedz

Prezesik Marzec 14, 2014 o 14:55

Czy istniej coś takiego jak zniżki AC na ubezpieczenie przyczepki ? Czy są akceptowane w późniejszym czasie do ubezpieczenia samochodu ?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 00:12

Cześć Prezesik!

Tak zniżki z przyczepki przechodzą na ubezpieczenie auta. Niezależnie czy to oc czy ac. 😉

Odpowiedz

scream Marzec 14, 2014 o 15:49

w AXA Direct można dostać zniżkę za polecenie przez dotychczasowego klienta firmy.

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 15:57

Kolejna sprawa to wypowiedzenia. Klienci mają z tym masę kłopotów. Michał opisał wszystkie sytuacje dotyczące wypowiadania umowy.
Ja chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej istotnej sprawie, z którą klienci często mają kłopot. Chodzi o dotrzymanie terminu wypowiedzenia. Nowelizacja ustawy mówi o terminie złożenia wypowiedzenia, jak napisał Michał jest to najpóźniej jeden dzień przed końcem umowy. Wypowiedzenie musi być złożone skutecznie czyli w TU, u agenta reprezentującego TU lub za pośrednictwem pocztowego operatora publicznego – listem poleconym. Warto mieć potwierdzenie, że wypowiedzenie zostało złożone z datą i podpisem osoby przyjmującej a wysławszy pocztą potwierdzenie wysłania listu poleconego.
Co w sytuacji gdy ostatnim dniem wypowiedzenia jest dzień ustawowo wolny od pracy (niedziela lub święto)? Warto wtedy pamiętać o kodeksie cywilnym, który mówi, że w takiej sytuacji za dzień wypowiedzenia przyjmujemy pierwszy dzień roboczy po dniu wolnym. Zatem jeśli nasza umowa kończy się w poniedziałek to również w poniedziałek możemy złożyć lub wysłać poleconym skuteczne wypowiedzenie.
Towarzystwa często nie uwzględniają tego twierdząc, że jest po terminie. Jednak w wyniku interwencji muszą wypowiedzenie uznać za skuteczne.

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 14, 2014 o 19:01

Hej Darek,

Dziękuję. Bardzo cenna uwaga z tym dniem ustawowo wolnym od pracy. Linkuję do Twojego komentarza bezpośrednio z artykułu.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 16:14

W niektórych Towarzystwach jest możliwość uzyskania zniżki na użytkownika. Jest to osoba, która ma zniżki ale nie jest ani współwłaścicielem ani małżonkiem. Użytkownik jeździ pojazdem wraz z właścicielem i tak jak on traci zniżki w razie szkody. Zniżka na użytkownika stosowana jest także wtedy gdy właściciel oświadczy, że nie jeździ pojazdem lub nie ma prawa jazdy.

Odpowiedz

Daniel Marzec 14, 2014 o 17:14

Trzeba pamiętać jeszcze o zniżkach dla grup zawodowych lub jak to ma miejsce np. w Warcie dla absolwentów różnych wyższych uczelni.

Odpowiedz

Tomek Marzec 14, 2014 o 21:31

Hej,
Odnośnie Zielonej Karty jako jedyny w Polsce nie wydaje jej MTU (Multidirect Bre Ubezpieczenia), warto to wiedzieć i wziąć pod uwagę.
Swego czasu mając MTU musiałem dokupić drugie OC gdzie indziej i przez parę miesięcy mieć dwa OC. I tak było to tańsze niż wykupowanie ZK na trzech różnych granicach.

P.S. Gratuluję nagród, po gali zacząłem regularnie czytać Twojego bloga :)
Pozdrowienia (również od blogera, choć z innej branży)

Odpowiedz

Stas Marzec 14, 2014 o 22:24

Hej Michał!
Artykuł faktycznie nudny, ale oczywiście bardzo przydatny!
Super, że napisałeś o opcji wypowiedzenia ubezpieczenia zawartego przez internet lub telefon. Może to uratować tyłek również w przypadku gdy zmieniamy ubezpieczyciela i zapomnimy wypowiedzieć w terminie ubezpieczenie OC. Miałem taki przypadek. Kilka lub kilkanaście dni przed końcem starej polisy podpisałem umowę z nową firmą gdyż oferta była istotnie tańsza. Niestety zapomniałem wypowiedzieć w terminie stare OC. Czekało mnie więc opłacanie dwóch składek OC. Na szczęście doczytałem, że mam prawo wypowiedzenia ubezpieczenia zawartego przez internet (a więc tego nowego), co zrobiłem, ale tylko w zakresie OC. Tym sposobem miałem OC u starego ubezpieczyciela, natomiast AC już u nowego. Tym sposobem nie przepłaciłem :)

pozdrawiam!

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 23:02

Wystarczyło wypowiedzieć stare OC w trybie wypowiedzenie OC podwójnego. Zapłaciłbyś jedynie za okres ochrony do dnia wypowiedzenia.

Odpowiedz

Darek Marzec 14, 2014 o 23:06

Od umowy zawartej przez internet odstępujesz a nie wypowiadasz jej. To samo dotyczyło i AC.

Odpowiedz

Akcjonariusz Marzec 15, 2014 o 12:22

Michale !!! Pomocy !!!

Pozbyłem się właśnie starego samochodu i chciałbym kupić następny.
Powiedz czy są jakieś wskaźniki ile miesięcznych dochodów lub wydatków można rozsądnie wydać na samochód typowo konsumpcyjny?

Odpowiedz

Michał Szafrański Marzec 15, 2014 o 13:08

Hej Akcjonariusz,

Niestety nie ma :) Ile osób – tyle punktów widzenia. Uzależnione jest to także od tego, gdzie mieszkasz. Jeśli w mieście i nie wykorzystujesz samochodu do pracy zarobkowej i już teraz masz wątpliwości, to zadaj sobie pytania „Czy naprawdę potrzebny mi samochód? Do czego jest mi potrzebny? W czym mi ten wydatek pomoże, a od czego mnie oddali?”.

Mam świadomość, że skomplikowałem. Świadomie 😉

Miłego weekendu i dobrej decyzji

Odpowiedz

True Marzec 15, 2014 o 14:50

Kacha, mam pytanko odnośnie tego OC/AC do MOTOCYKLA, jaka firma ubezpieczeniowa zaoferowała Ci takie warunki ?? i pytanie do Pani Katarzyny, skoro ma Pani możliwość porównania oferty 20 ubezpieczycieli to proszę o krótką informację, gdzie w ogóle można ubezpieczyć motor, oraz jakie powiedzmy 3/4 firmy ubezpieczeniowe korzystając z Pani doświadczenia robią to zazwyczaj najtaniej ??

Odpowiedz

Akcjonariusz Marzec 15, 2014 o 16:55

Jeszcze pytanie do PANI KATARZYNY.

Czy archiwizować stare umowy ubezpieczeniowe (w formie papierowej), czy można jest spokojnie przepuścić przez niszczarkę gdy stracą aktualność?

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 18:55

Cześć Akcjonariusz :-)

Lepiej załóż teczkę lub segregatorek i kolekcjonuj wszelkie dokumenty ubezpieczeń obowiązkowych i wypowiedzenia, oraz umowy sprzedaży pojazdów (teraz w ciągu 14 dni od sprzedaży pojazdu trzeba poinformować TU o sprzedaży auta) Wiem, że to dodatkowe papiery w domu, ale wielu osobom ich posiadanie uratowało procesy windykacyjne itp. Także przynajmniej przez kilka lat polecam je trzymać.

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Krystyna Marzec 15, 2014 o 17:23

Witaj Kasiu, witaj Michale!
Mam do Kasi takie pytanie: 6 rok opłacam OC w TU Generali mam Peugeota Partnera
w firmie, rocznie składka 612 zł. Szukając tańszej oferty niczego na rynku nie znalazłam. Może źle szukam, chcę się od nich uwolnić. Rozumiem że, na auta w firmie i z homologacją są inne stawki zależnie od pojemności silnika, ale czy można coś „poprawić” jeśli chodzi o wysokość OC?
Proszę o poradę.Zapłaciłam I ratę do lipca. Mam wysokie zniżki za bezszkodową jazdę.

Odpowiedz

Darek Marzec 15, 2014 o 23:24

Oczywiście Krysiu, że można coś poprawić w Twoim OC w Generali, wystarczy skontaktować się z odpowiednim agentem. Za to, że tyle lat jesteś z Generali masz szereg korzyści, jedną z największych jest ochrona zniżki czyli gwarancja, że w razie szkody Twoja zniżka za bezszkodowość nie obniży się. Ponadto w razie zawarcia innych umów możesz liczyć na duże zniżki. Sądzę, że da się też obniżyć składkę. Sprawdzę to jeśli chcesz.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 15, 2014 o 19:18

Witaj Krystyno!
Myślałam, że dziś wszystkie Krystyny i Bożeny wyprawiają imieniny, tymczasem Ty myślisz o ubezpieczeniach? 😉 A właściwie jak na nich zaoszczędzić! Jak widać zawsze jest dobry czas na myślenie o oszczędzaniu :-)

Krystyno, mogę pomóc Ci sprawdzić cenę Twojego OC, ale najlepiej skontaktuj się ze mną mailowo.

Po pierwsze – Peugeot Partner to mały dostawczak i często ma ładowność mniejszą niż
800 kg dlatego jest taryfikowany jak osobówka, pomimo tego, że w dowodzie ma wpisane „samochód ciężarowy”.
Po drugie jeśli Twoja firma to jednoosobowa działalność gospodarcza, lub spółka cywilna, to w większości TU nie będziesz miała podwyżki za użytek zarobkowy pojazdu.
Po trzecie, jeśli masz pierwszą ratę opłaconą do lipca, to przypuszczam, że OC masz do stycznia, więc dopiero wtedy będzie można ewentualnie zmienić ubezpieczyciela.

Jeśli chcesz sprawdzić aktualne stawki na swój samochód, daj mi znać.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Piotr Marzec 16, 2014 o 02:14

Hej Michale!
Hej Katarzyno!
Przy okazji starych aut przypomniało mi się, że dla wszystkich właścicieli aut, które mają co najmniej 25 lat i są zrzeszeni w PZM (czyli jakimkolwiek innym automobilklubie) przysługuje 70% dodatkowej zniżki na ubezpieczenie OC od aktualnej składki! Wiem to od kolegi który w ten sposób ma ubezpieczonego Fiata 125p z 1984r. Najtańsza składka członkowska w automobilklubie kosztowała go 60zł, a opłaca się ją tylko raz w roku, więc jeśli ktoś ma starsze auto, bez zaświadczeń od rzeczoznawcy i na zwykłych białych tablicach to również może sporo zaoszczędzić. Na pewno działa to w PZU, nie wiem jak w innych towarzystwach, tylko trzeba się dobrze pytać bo agenci często o tym nie wiedzą.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Krystyna Marzec 16, 2014 o 09:33

Kasiu! Witaj ponownie.
Dziękuję pięknie za odpowiedź.
Poproszę o mejla.
Pozdrawiam
Krystyna

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 17, 2014 o 00:44

Krysiu! Mail do mnie jest na górze artykułu w szarej ramce 😉 Pozdrawiam!

Odpowiedz

Wojtek Marzec 18, 2014 o 09:58

Witam!
Mam jedno proste pytanie. Mam już dużą zniżkę na OC i AC. Zamierzam sprzedać samochód, a następny kupić dopiero za jakiś czas (rok czy dwa).

Po jakim czasie stracę dotychczasowe zniżki?
Dziekuję

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 18, 2014 o 12:10

Witaj Wojtku!
Niestety teraz w każdej firmie inaczej liczą te zniżki, ale zazwyczaj spokojnie do dwóch lat możesz być bez samochodu, aby nie stracić zniżek. Powyżej tego okresu już mogą być problemy z honorowaniem wcześniej wypracowanych zniżek. Wszystko zależy od tego jaką firmę wybierzesz i ja za rok czy dwa lata firmy będą podchodzić do takich sytuacji. Jeśli masz przyczepkę lub motorower, albo może jesteś współwłaścicielem jakiegoś innego pojazdu, to ten przebieg będzie się liczył do Twoich zniżek.

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Maciej Bieniek Marzec 18, 2014 o 10:21

Jak zwykle Michale świetny wpis. Z kilku porad na pewno skorzystam.

Odpowiedz

Anna Marzec 18, 2014 o 15:32

Witam,

Pracuję kilka lat w ubezpieczeniach i nie mogę zaakceptować, jak pisze Pani, że zniżki z przyczepki przechodzą na ubezpieczenie auta. Która firma na coś takiego zezwala? Jak dla mnie, to wprowadzanie czytelników w błąd. Przyczepka jest odbiegającym technicznie od samochodu pojazdem i ktoś, kto nie ma żadnych zniżek mógłby ją kupić, wstawić do garażu na 6 lat (a nawet na 3, bo teraz, tak jak Pani pisała są firmy gdzie wystarczą 3 lata bezszkodowe, żeby mieć 60% zniżki) i korzystać ze zniżek. Być może miała Pani na myśli, że UFG pokazuje historię ubezpieczenia KAŻDEGO pojazdu, który ma OC, bo wtedy i tak nie widać czy to samochód czy przyczepka, mimo wszystko nie dałabym klientowi zniżki na osobówkę za to, że miał tylko OC na przyczepkę.

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 18, 2014 o 16:31

Witaj Anno,

Dziękuję za Twój komentarz. Rzeczywiście sprawa jest kontrowersyjna. Bo OC na przyczepkę kosztuje poniżej 100 zł i nie ma ona silnika więc tak naprawdę będąc posiadaczem jedynie przyczepki nie jest się prawdopodobnie aktywnym kierowcą (jeśli nie jeździ się również pojazdem służbowym). Ale odkąd firmy opierają wyliczenia składek na bazie UFG, nie sprawdzają na jaki pojazd polisa OC czy AC była wykupiona. Liczy się tylko, że BYŁA – tak jest w Warcie, Generali, HDI, Hestii, MTU i w innych dużych firmach ubezpieczeniowych.
Nie wiem jakie TU reprezentujesz, ale teraz większość firm honoruje zniżki z przyczepki, motoroweru, ciągnika rolniczego itp na OC samochodu osobowe i to nie jest kwestia, czy ja klientowi je dam czy nie, ale po prostu sam system łącząc się z bazą UFG, weryfikuje przebieg zapisany w tej bazie i przydziela w związku z nim zniżki za bezszkodowość.

Pozdrawiam! 😉

Odpowiedz

Anna Marzec 18, 2014 o 17:16

Nie reprezentuję jednej firmy, tylko kilka, głównie tych, które Pani wymieniła 😉 wydała mi się niejasna Pani uwaga o przenoszeniu zniżek z przyczepek na osobówki, stąd moja uwaga, można było napisać, że przenoszenie zniżek wynika ze sposobu weryfikacji w UFG, a nie z samego faktu ubezpieczania przyczepki.
Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Darek Marzec 19, 2014 o 23:53

Dobry wieczór
Dołączę się do dyskusji. Sprawa przenoszenia zniżek rozwiązała się sama z chwilą gdy Towarzystwa zaczęły automatycznie weryfikować przebieg w UFG. Obecnie pytanie dotyczy liczby lat posiadania polisy OC czy AC a nie rodzaju pojazdu. Zatem nawet nie bardzo jest jak odmówić takiej zniżki. Wcześniej bywało różnie i faktycznie wiele firm nie honorowało zniżek „przyczepkowych”.
Teraz agenci „walczą” z wyrocznią UFG, w której jest niestety mnóstwo błędów i braków. Jedne Towarzystwa pozwalają na poprawianie UFG, inne nie. Skutkuje to dziwnymi wynikami obliczeń u różnych ubezpieczycieli.
Miałem np. sytuację, że klintka po weryfikacji nie otrzymała żadnej zniżki a pokazała mi sześć ostatnich polis. Okazało się, że TU nagminnie nie zgłaszało umów do UFG. Innym razem klienci mają zgłoszone szkody, których nie było albo była to szkoda szybowa albo ta sama szkoda jest zgłoszona dwa razy. Cuda. Trzeba się nieraz dobrze namęczyć żeby dotrzeć do prawdy i dać klientowi to co mu się należy.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Robert Marzec 19, 2014 o 14:03

Chyba Pani Kasia po artykule ma za dużo zapytań bo wysłałem e-maila z prośbą o ofertę w poniedziałek a do dzisiaj cisza. No trudno…

Odpowiedz

Katarzyna Marzec 19, 2014 o 14:19

Witaj Robert!
To prawda :-) Na pewno się do każdej osoby odezwę, także proszę o cierpliwość.
Pozdrawiam!!!

Odpowiedz

Darek Marzec 20, 2014 o 00:11

Istnieje jeszcze sposób na obniżenie składki polegający na „złowieniu” okazji. Otóż wiele firm co jakiś czas ma dodatkowe zniżki. Sposób polega na szukaniu tych okazji już na 1 – 2 miesiące wcześniej, bo gdy mamy już termin nie ma czasu. Sprawdzając z dużym wyprzedzeniem zauważymy, że nasza składka obliczona powiedzmy w styczniu jest większa niż obliczona w lutym, w tym samym TU. Oczywiście jest to czasochłonny sposób i tym bardziej się opłaca im składka za OC/AC jest wyższa.
Polecam tu korzystanie z usług agenta, który jest z tym na bieżąco. Sam mam takich klientów, którzy zgłaszają się wcześniej i czekają aż dam im znać, że jest okazja kupić taniej. Polisa nie musi być kupiona gdy kończy się poprzednia. Towarzystwa umożliwiają kupno wcześniej, niektóre nawet dużo wcześniej.

Odpowiedz

Robert Marzec 22, 2014 o 22:22

Witam

Mam pytanie odnośnie pkt. 6. Zniżki przechodzą z męża na żonę i na odwrót

Czy małżonek/(ka) muszą być w tym wypadku współwłaścicielem lub właścicielem wpisanym do dowodu rejestracyjnego? Dokładnie chodzi o to czy jeśli ja jestem jedynym właścicielem to muszę przerejestrować samochód na żonę aby moje zniżki przeszły na nią i ubezpieczającym była ona (w razie szkody tym samochodem ja nie traciłbym zniżek na inne auta)?

Odpowiedz

Darek Marzec 25, 2014 o 01:03

Robercie, w różnych TU różnie to wygląda. Generalnie można to zrobić. Rozumiem, że żona jeździ autem, które jest zarejestrowane na Ciebie a Ty jeździsz innym. Jeśli interesują Cię szczegóły to musisz napisać meila do mnie agent.wojciechowski@gmail.com
Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Kwiecień 10, 2014 o 21:47

Witam

Jeżeli ktoś z was chce naprawdę zaoszczędzić na ubezpieczeniu polecam korzystanie z usług BROKERA UBEZPIECZENIOWEGO. W odróżnieniu od agenta/multiagenta na rynku usług ubezpieczeniowych reprezentuje on klienta a nie Towarzystwa Ubezpieczeniowe , jest więc niezależnym doradzcą no i oczywiście wystawia przed zawarciem umowy pisemną rekomendację która daje podstawy do zawarcia umowy ubezpieczenia.

Odpowiedz

Marcin Czerwiec 28, 2014 o 23:24

U mnie się sprawdziły jeszcze takie sposoby na obniżenie oc:
– wpisanie kodu rabatowego znalezionego w sieci (wniosek wypełniałem przez internet, zobaczyłem, że jest pole do wpisania kodu i przez zwykłą ciekawość sprawdziłem w google czy gdzieś jest podany taki kod – 15% oszczędności za 2 minuty szukania 😉
– opłacenie części ubezpieczenia punktami payback – okazało się, że moja karta do ror sama nalicza te punkty za używanie jej do płacenia 😉
– opłacenie całego ubezpieczenia z góry – warto wcześniej zacząć odkładać na oc, niż później płacić dużo więcej w ratach

Odpowiedz

Paweł Sierpień 20, 2014 o 22:54

Cześć, Michał!

Czy przewidujesz podobny wpis na blogu dotyczący ubezpieczeń mieszkaniowych? :)

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Andrzej Październik 2, 2014 o 11:49

Z tym przechodzeniem zniżek byłbym ostrożny – właśnie zmienialiśmy auto i po pozbyciu się starego jeszcze kawalerskiego i kupnie nowego na oboje dowiedziałem się, ze niektórzy ubezpieczyciele biorą zniżki tego co ma większe (w przypadku wypadku tracą oboje), natomiast inni liczą dla każdego osobno (czyli stawka liczona dla osoby, co ma mniejszą zniżkę) ale też przy wypadku traci tylko osoba, która spowodowała wypadek. Efekt był taki że mając 3 auta przez krótki okres czasu każde było u innego ubezpieczyciela, bo tak się po prostu opłacało…

Odpowiedz

Piotr Listopad 29, 2014 o 02:35

I punkt 19 jeżeli nasz pojazd mam przynajmniej 25 lat zapisujemy się do klubu pzmot, oplacamy skladke czlonkowska na rok ok 70 zl i po otrzymaniu karty czlonkowskiej dostajemy dodatkowo do 70% znizki na oc w pzu

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 30, 2014 o 21:49

Hej Piotrze,

Dziękuję za kolejny patent. O tym nie wiedziałem.

Pozdrawiam

Odpowiedz

kasia Styczeń 21, 2015 o 00:01

Witam!
Proszę o jakąś radę. Mój ojciec zarejestrował na siebie komuś samochód. Ten ktoś miał opłacać ubezpieczenie, ale skończyło się tak, że do dziś płaci składki, a auta nie posiada. Pisał prośby do PZU wyjaśniał całą sytuację, ale wszystko na nic. Zgłosił sprawę do prokuratury o przywłaszczenie samochodu odbyły się już 2 sprawy, ale osoba, która przywłaszczyła przynosi zwolnienia i nic nie można pchnąć do przodu. A składki musimy płacić. Na początku stycznia ojciec dostał następne dok. do opłacenia składek za rok 2015. Jesteśmy bezsilni z PZU nic ich nie obchodzi. Proszę o jakąś podpowiedź co mamy robić.

Odpowiedz

Katarzyna Styczeń 21, 2015 o 01:00

Kasiu, z tego co piszesz samochód jest zarejestrowany na Twojego ojca, i nie jest on tylko osobą ubezpieczającą, ale też ubezpieczoną. Jeśli w dowodzie rejestracyjnym jest Twój tata lub jest na niego zawarta umowa zakupu auta, to jedyny sposób, żeby przestać opłacać ubezpieczenie OC, to sprzedać ten samochód, lub go zezłomować. Sprawę zobowiązań skończy spisanie umowy kupna sprzedaży z aktualnym użytkownikiem samochodu. Wystarczy ją zanieść do PZU i o składki będą już upominać się u aktualnego właściciela. Trzeba znaleźć jakieś „narzędzia wpływu” i to załatwić z aktualnym użytkownikiem pojazdu. Powodzenia.

Odpowiedz

Piotr Luty 26, 2015 o 11:54

Jako że zapoznaję się z treścią bloga, czasem zabawię się w archeologię.

Jak uczył Milton Friedman ‚Darmowe obiady nie istnieją’. Atrakcyjna cena czasem może za sobą pociągać niezbezpieczne konsekwencje. Kiedyś cieszyłem się relatywnie niską składką u jednego z ubezpieczycieli. Ubezpieczałem u niego mieszkanie oraz samochód w pełnym zakresie. Ojej, jak tanio było. Po starciu z likwidatorami przy okazji szkody zalaniowej w mieszkaniu nabrałem wątpliwości. I okazało się, że bezmyślność oraz cwaniactwo likwidatorów wcale nie były problemem, ponieważ ci kapitulują widząc, że nie mają do czynienia z ignorantem, szybko wracając na swoje miejsce w szeregu.
Otóż problemem jest zakres ubezpieczenia AC. Ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) zaiwerają czasem tak sprytne pułapki, że możemy mocno oberwać po kieszeni, kiedy zdarzy się nam jakaś szkoda. Wyprzedzacie czasem na drodze ciągnik z naczepą? Z pewnością. Nawet jeżdżąc zgodnie z przepisami musimy podczas wyprzedzania przekroczyć dozwoloną prędkość. Zdarzy się wypadek, policja udowodni, że ją przekroczyliście i pstryk! Kilkadziesiąt procent należnej kwoty odszkodowania nam się nie należy.
Albo zalanie silnika: jak udowodnicie ubezpieczycielowi, że unierochomiliście go natychmiast po tym, jak samochód dostał się do zbyt głębokiej przeszkody terenowej o wilgotności wynoszącej 100% (jak mawiali kiedyś sierżanci szkolący dzielnych wojaków)?

OWU są jak Biblia: niemal każdy ją ma i niemal nikt nie czyta. :)

Odpowiedz

Wojtek Marzec 23, 2015 o 07:37

Wybaczcie jak to pytanie już gdzieś pojawiło się.

Teść niedawno opłacił całą kwotę OC na kolejny rok, ma bodajże 60% zniżek, czy teraz jak przekażę w darowiźnie swojej córce (mojej żonie) część samochodu i dopisze do dowodu, to TU zrobi rekalkulacje opłat i może podnieść stawkę i kazać dopłacić? Żona ma 26 lat i prawo jazdy ponad 3 lata. Mogą wyjść jakieś zwyżki?

Odpowiedz

Kasia Marzec 30, 2015 o 01:18

Cześć Wojtek!
Dopisanie Twojej żony do samochodu teścia może powodować podwyżkę składki OC. Wszytko zależy od towarzystwa, w którym teść ma zawartą polisę. Niektóre TU nie podwyższają składki, dla właścicieli w wieku Twojej żony, ale część może wyliczyć dopłatę, choć w tym wypadku będą to jakieś małe pieniądze. Gorzej byłoby, gdyby dopisywana do dowodu osoba miała mniej niż 25 lat i pj od mniej niż 3 lat. Pamiętaj, że zmianę w dowodzie należy zgłosić u ubezpieczyciela w ciągu 14 dni. Żona będzie miała zgłoszony do UFG przebieg ubezpieczenia tylko pod warunkiem zawiadomienia TU o darowiźnie. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Ireneusz Kwiecień 10, 2015 o 12:13

Kierowcá jestem od ponad 25 lat. Jestem ubezpieczony w jednym i tym samym TU, chociaæ w międzyczasie zmianiaø nazwé (Polonia, Uniqa). Od zawsze płacę, oprócz OC, teæ i AC,=. W zeszøym roku z mojej winy miaøem støuczké. I zaskoczenie: OC – w obiegøym roku 360 zø, teraz 971; AC – 350 zø, teraz 713. Coß tu nie gra. Co Wy na to?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Kwiecień 10, 2015 o 13:24

Witaj Ireneuszu.
Widocznie była wypłata z Twojego OC dla poszkodowanego, oraz sam skorzystałeś z AC by naprawić swój samochód. Taka różnica ceny jest jak najbardziej możliwa nawet po jednej szkodzie. Pewnie dziwi Cię, że to nie jest 20% więcej niż rok temu, tylko duuuużżżoooo więcej :-( Towarzystwa mają rzeczywiście dziwne sposoby wyliczania składek i trudno tu szukać jakiegoś sensownego klucza, bo w każdym TU jest inaczej – np chcą np 30% więcej niż zapłaciłeś rok temu, lub wyliczają Twoją składkę po nowych taryfach uwzględniając Twój szkodowy przebieg ubezpieczenia. Jeśli dodatkowo taryfy się zmieniły w stosunku do poprzedniego roku, to podwyżka gotowa. Radzę sprawdzić cenę w innym TU. Na pewno znajdziesz tańszą ofertę.

Odpowiedz

Ireneusz Kwiecień 10, 2015 o 15:54

Witaj Kasiu,
Dziękuję za wyjaśnienie. Rzeczywiście było tak, jak piszesz: naprawa mojego auta z AC, a poszkodowanego – z OC. Zawsze uważałem jednak, że w przypadku zaistnienia „szkody” mogę stracić co najwyżej ileś tam procent zniżki za tzw. bezszkodową jazdę od wysokości ubezpieczenia . A przecież ta zniżka to nie dwu- lub prawie trzykrotność raty. Inna sprawa to to, że płaci się ubezpieczenie między innymi po to, żeby uniknąć kosztów. A żeby było ciekawiej, to wartość mojego kilkunastoletniego autka, tzn. ubezpieczenia (wg polisy) wynosi 8.600 zł (a wg wyliczeń ubezpieczyciela aktualne roczne OC + AC = ok. 1700 zł).
I jeszcze jedno pytanie ( z nadzieją, że nie będę potraktowany jako natręt): Jeśli mam dwa samochody, to czy fakt spowodowania kolizji podczas jazdy jednym z nich, automatycznie wpływa na ubezpieczenie (utratę zniżki) dotyczącą ubezpieczenia drugiego samochodu? Oba samochody są ubezpieczone w jednym TU.
Pozdrawiam
Ireneusz

Odpowiedz

Monika Sierpień 13, 2015 o 00:52

Witam,
Mam pytanie dotyczące ubezpieczenia OC i AĆ taksówki.
Dotychczas jeździłam autem leasingowanym – czyli nie ja byłam jego właścicielem – od niedawna mam własne auto i NIESTETY brak zniżek za bezszkodową jazdę i zwyźki związane z taxi :(.
Pod powiecie coś w tym temacie?
Nie mam męża – nie wiem cz TU uznają związki partnerskie?; ))
Pozdrawiam.
Artykuł bardzo ciekawy i obszerny – dziękuję; ((

Odpowiedz

Piotrek Styczeń 28, 2016 o 12:56

Monika jak dobrze poszukasz to znajdziesz TU, które te zniżki przeniesie – u mnie Hestia tak zrobiła i się udało. Kwestia wykazania, że jeździsz tym samochodem Ty i to Ty wypracowałaś te zniżki. A na przyszłość moja rada – jak leasingujesz samochód to zadbaj o to, abyś to Ty była ubezpieczającym (Ty jako osoba fizyczna) to niczemu nie wadzi. Jako osoba fizyczna możesz być ubezpieczającym na polisie pojazdu, który leasingujesz w ramach działalności i zniżki pójdą od razu na Twój numer PESEL, a nie NIP firmy 😉

Odpowiedz

adam Styczeń 28, 2016 o 11:39

Co do reklamowanej Kasi to odradzam. Rok temu postanowiłem skorzystać z jej usług. Na początku wszystko ok, ale co chwilę kontakt się urywał. Skończyło się tak, że Pani Kasia niczego nie załatwiła, a ja zostałem ze starą polisą.

Odpowiedz

Katarzyna Styczeń 28, 2016 o 13:06

Witaj Adam. Bardzo mi przykro, że coś poszło nie tak. Mój zespół to 6 osób i naprawdę mamy ogromny ruch. Codziennie pracujemy po to, aby pomagać optymalizować koszty ubezpieczeń OC i AC naszych klientów. Ubezpieczamy też domy, mieszkania, życie i zdrowie rodziny, koszty leczenia za granicą oraz firmy. Tysiące klientów potwierdzają skuteczność naszych działań. Wiadomo, że przy takim natłoku pracy nie możemy obsłużyć wszystkich, choć pewnie byśmy chcieli 😉 Mam nadzieję, ze mimo to miałeś dobre warunki ubezpieczenia samochodu :-) Pozdrawiam!

Odpowiedz

Nina Marzec 5, 2016 o 10:07

Dzie dobry
Chciałabym prosić o radę w następującej sytuacji.
Moja siostra ma auto służbowe. Planuje jednak rozstać się z pracą, oznacza to, że będziemy miały jedno auto na nas dwie, moje prywatne, zarejestrowane tylko na mnie (1 właściciel), Ja mam maksymalne zniżki w oc i ac. Jak zrobić, aby siostra mogła bezpiecznie i tanio jeździć moim autem na swoje konto? Mam tu na myśli zarówno „nabicie” jej moich zniżek jak również fakt, że przy ubezpieczaniu auta zeznałam, że jedżę nim sama (zgodnie z prawdą).
Pozdrawiam i dziękuje z góry za rady optymalizujące koszty:-)
R

Odpowiedz

Kasia Marzec 5, 2016 o 15:24

Witaj Nina :-)
Musisz zadzwonić do swojego ubezpieczyciela i zgłosić siostrę jako dodatkowego kierowcę. Ma to znaczenie jeśli jest ona młodym kierowcą poniżej 25 lub 24 roku życia i ma prawo jazdy której niż 3 lata. Nie w każdej firmie taki młody kierowca zwiększa składkę OC i AC. Także może obędzie się bez opłat 😉 Jeśli chodzi o to, aby siostra zbierała sobie zniżki, to musiałaby być współwłaścicielem, więc musiałabyś darować jej część samochodu i dokonać odpowiedniego zapisu w dowodzie rejestracyjnym a następnie zgłosić to ubezpieczycielowi celem naniesienia korekty w polisie. Może się to wiązać z dopłatą składki, jeśli siostra jest osobą młodą lub ma historię szkodową. Więc żeby sprawdzić czy będziesz musiała coś dopłacić, musisz sie skontaktować ze swoim agentem lub infolinią TU. Powodzenia :-)

Odpowiedz

Nina Marzec 6, 2016 o 08:27

Kasiu bardzo dziekuje za wyjasnienia:-)

Odpowiedz

Aleksandra Maj 8, 2016 o 19:56

Witam,
chcę sprzedać samochód.
Zgłosili się do mnie Ukraińcy, chcą jednak skorzystać z 5 % mojego ubezpieczenia. Nie bardzo wiem jak można coś takiego zrobić.

Odpowiedz

Beata Sierpień 5, 2016 o 12:08

Cześć :)
Bardzo dobry artykuł, jednak nie znalazłam w nim odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, dlatego piszę.
Niebawem zamierzam kupić swoje pierwsze auto. Jedyna osoba, która posiada jakiekolwiek zniżki to mój szwagier. Niestety prawo jazdy mam niecały rok i obawiam się, że straci przeze mnie zniżki, gdybym spowodowała kolizję lub wypadek. Gdy byłam na kursie, wykładowca powiedział, że jest możliwość wpisania mnie jako właściciela i że będę korzystała z auta w 25% oraz np. mojego szwagra, który będzie korzystał z niego w 75%, wówczas składka będzie dużo niższa. Czy istnieje coś takiego? Nie bardzo chcę za pierwsze OC płacić ok 1700zł…

Odpowiedz

Włodek Wrzesień 20, 2016 o 17:56

Michał odpowiedz mi na jakiej podstawie, w oparciu o jakie przepisy „zniżki przechodzą z męża na żonę i na odwrót”. Jak to załatwić – właścicielem samochodu zapisanym w dowodzie rej. jestem ja. Kupiliśmy drugi samochód i w umowie jako kupujący jest wpisana żona również jako właściciel w Dowodzie rejestracyjnym. Ja mam 60% zniżek na OC i AC, żona nigdy nie była właścicielem samochodu. Czy moje zniżki przechodzą na nia i na jakiej podstawie. Proszę o pilną odpowiedź.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 21, 2016 o 08:18

Hej Włodek,

Nie potrafię Ci na to pytanie odpowiedzieć. Polecam kontakt z dobrym agentem ubezpieczeniowym.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 3 trackbacks }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: