Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 015: Zarabianie na blogu, czyli jak monetyzuję blog ekspercki – część 1

przez Michał Szafrański dodano 3 grudnia 2013 · 93 komentarzy

Play

FB-wnop-015

Zarabianie na blogu to temat wzbudzający emocje. Czy da się utrzymać z bloga? W jaki sposób można zarabiać na blogu takim jak ten – eksperckim? I ile można na tym zarobić? 

Dzisiaj wydaje się, że każdy może zarabiać na blogu. Z naciskiem na “wydaje się”. O ile uważam, że każdy może być blogerem (nawet pisałem, że każdy z nas jest blogerem), to im dłużej o tym myślę, to tym bardziej dochodzę do wniosku, że utrzymywanie się z bloga wymaga pewnej kombinacji zdolności i umiejętności. Niezbyt popularnej kombinacji. I niestety wiele osób, które piszą do mnie maile, szuka drogi na skróty – recepty na zarabianie milionów bez pracy. Nie wierzę w taką drogę, ale dzisiejszym podcastem zaczynam wypisywać moje recepty na ciężką pracę przynoszącą wymierne efekty.

Polecam wysłuchanie tego odcinka podcastu każdemu, kto zastanawia się, w jaki sposób można zarabiać na blogu eksperckim i w szczególności – ile można w ten sposób zarobić. A jeśli pojawią Ci się jakiekolwiek pytania – zapraszam do dyskusji w komentarzach :)

W tym odcinku usłyszysz:

  • Czy każdy może zarabiać na blogu?
  • Jakie czynniki zdecydowały o sukcesie mojego blogu?
  • Jakie cechy są potrzebne do zarabiania na blogu?
  • Dlaczego warto mieć blog?
  • Jaka jest moja strategia rozwijania blogu eksperckiego?
  • Jakie są sposoby zarabiania na blogu i ile konkretnie zarabiam:
    • Reklama
    • Artykuły sponsorowane
    • Programy afiliacyjne
    • Rekomendacje
    • Własne produkty blogera
    • Dedykowane kampanie
    • Konferencje
    • Zamknięte szkolenia
    • Konsultacje indywidualne
    • Mentoring
  • Dlaczego optymalizacja przychodów blogera jest ważna?
  • Zapowiedź drugiej części – analiza współpracy z firmami

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Zapowiedź następnego odcinka podcastu

Następny odcinek podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” poświęcony będzie tematyce zarabiania na blogu – część 2, a w szczególności opisom sposobu współpracy z firmami – moimi dotychczasowymi Klientami. Zachęcam do zadawania mi pytań w tym temacie.  Kliknij tutaj, aby nagrać pytanie.

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) :)

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy :)

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! :)

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 87 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

wolny Grudzień 3, 2013 o 21:57

Herbatka zaparzona, pisanie kolejnego wpisu przerwane, tryb ucznia włączony :) Ściągam i klikam play – mam przeczucie, że dowiem się jeszcze więcej niż z lektury książki „Blog”, którą ostatnio poleciłeś. Monetyzacja bloga… jak to ładnie brzmi :)

Odpowiedz

Dominik Kwiecień 3, 2014 o 00:03

Fajnie się tak słucha jak ktoś Ci doradza i dobrze, że są ludzie którzy chcą się dzielić swoją wiedzą.

Zarabianie na blogu to tak naprawdę kwestia czasu, najważniejsze jest posiadanie wiedzy i rozpisanie planu działania. Bloga można postawić w jeden dzień, później trzeba go pozycjonować i budować listę :)

A później robić wpisy raz na jakiś czas i żyć jak król, chociaż przy takim ogromie komentarzy do przeczytania idzie się napracować umysłowo :)

Odpowiedz

kronia Grudzień 3, 2013 o 21:59

na ten podcast czekałam z wypiekami na twarzy… zabieram się za słuchanie :)

Odpowiedz

ZARABIAM NA BLOGU Grudzień 3, 2013 o 22:04

Ile i jak można zarobić na prowadzeniu bloga – temat bardzo na czasie, zwłaszcza, że Ty Michale niedawno ujawniłeś ile zarabiasz na tym blogu. Ale chyba jednak duża większość osób, nie zdaje sobie sprawy, albo w ogóle nie przyjmuje do wiadomości, że aby zarabiać na blogu, to trzeba naprawdę ciężko pracować. Nie żadne tam 4 godziny tygodniowo, 4 godziny (minimum) zajmuje napisanie jednego dobrego (dość krótkiego) postu.
Samo założenie bloga- też na to trzeba poświęcić trochę czasu….. ile ? Absolutnie nie 1 dzień, ani nawet nie 1 tydzień. Dużo więcej……
Dopiero potem można się zacząć zastanawiać nad zarabianiem pieniędzy…….. i to dopiero w przyszłości, co najmniej po 6-8 miesiącach od rozpoczęcia prowadzenia bloga.
Jeżeli ktoś chce szybko i łatwo zarobić duże pieniądze, to powinien sobie dać spokój z zakładaniem bloga.
Pozdrawiam,
T.

Odpowiedz

GrzegorzG Grudzień 4, 2013 o 09:34

Wszystko zależy od podejścia i posiadanej wiedzy. Jeśli w miarę sprawnie poruszasz się po np. wordpressie czy innym systemie cms na którym chcesz umieścić bloga to sam start nie powinien zabrać zbyt dużo czasu.

Myślę, że warto pisać, pisać, pisać (bo to zabiera najwięcej czasu) a w tzw. międzyczasie uzupełniać braki jak np. poprawiać teksty title i dsc, uzupełniać mniej ważne podstrony, tworzyć nowe podstrony, dopracowywać i indywidualizować wygląd bloga itd itd. Jednak nastawienie na zarabianie już „dziś, teraz, zaraz” to ślepa uliczka. Pisze się dla siebie, później dla czytelników a jak obie kwestie są spełnione to można pomyśleć o jakimkolwiek zarabianiu – takie jest moje zdanie.

Odpowiedz

Zulu Grudzień 4, 2013 o 12:38

Zgodzę się z Tobą w 100% i jeszcze dodam od siebie że jak ktoś chce założyć bloga tylko po to aby na nim zarabiać to najprawdopodobniej nic z tego nie wyjdzie.
Najprawdopodobniej zniechęci się zanim pojawią się pierwsze efekty albo brak zaangażowania będzie widoczny na samym blogu co może odstraszyć użytkowników.
Poza tym są lepsze sposoby na zarabianie pieniędzy niz prowadzenie bloga :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 20:36

Hej,

Nie do końca się zgodzę z tym, że „dopiero po 6-8 miesiącach można się zacząć zastanawiać nad zarabianiem pieniędzy”. Jeśli ktoś zakłada bloga eksperckiego, to jak najbardziej warto żeby już od początku zastanawiał się czy podchodzi do tego na zasadzie „coś tam będę pisał”, czy może zamierza na swojej pasji zarabiać.

W tym drugim przypadku warto jak najwcześniej próbować odpowiedzieć sobie na pytania: co daję moim Czytelnikom, na czym zamierzam zarabiać, dlaczego ktoś miałby zapłacić mi pieniądze za to co robię, jaka jest realna wartość tego co oferuję itp. itd.

Nie mówię, że od razu trzeba koniecznie próbować zarabiać. Ale warto mieć plan i stopniowo go wdrażać w życie weryfikując po drodze, czy nasze założenia nie są nieprawidłowe.

Pozdrawiam

Odpowiedz

ZARABIAM NA BLOGU Grudzień 4, 2013 o 22:23

Pisząc „po 6-8 miesiącach” – właśnie mam na myśli to stopniowe wdrażanie planu, jego modyfikacje i weryfikacje, zdobywanie lojalnych (często powracających na bloga) czytelników (i nowych też). Tego się przecież nie zrobi w 1 tydzień.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Adam Marzec 8, 2014 o 23:23

zgadzam sie z toba prowadzenie bloga to poważna sprawa trzeba sie ostro napracować aby praca przyniosła owoce

Odpowiedz

Remigiusz - blog Oszczędzanie Grudzień 3, 2013 o 22:07

Generalnie mam często negatywne sytuacje do do tzw artykułów sponsorowanych. Szczególnie instytucje finansowe myślą, że jako bloger mam się ekscytować tym, ze mogę sobie wkleić logo znanego banku i wpisać fakt współpracy co CV.

Znacznie ciekawszym gruntem są firmy z sektora MSP.

Tak, czy inaczej, każdemu, kto chce zaznać, życia autora i ‚zarabiania na blogu’ polecam kliknąć co trzeba i założyć własnego bloga :)

Odpowiedz

Katarzyna - Temida Jest Kobietą Grudzień 3, 2013 o 22:46

Witam,
Jestem ciekawa jakie jest Pana podejście do bloga eksperckiego jakim jest blog prawniczy?
Sama jestem autorką 3 takich blogów i prowadzę je od ponad 3 lat. I ma Pan rację – prowadzenie bloga to swego rodzaju praca, ale bardzo fajna :-).
Ja zarabiam na swoich blogach pośrednio. Pytanie – czy widzi Pan możliwość zarabiania na tak specyficznych blogach (prawnicze) również bezpośrednio?

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 20:46

Hej Kasiu,

Dziękuję za komentarz i zachęcam do przejścia na „Ty” :)

Nie wiem w jakich obszarach się specjalizujesz. Zarabianie pośrednie na blogach, to dosyć oczywiste w Twoim przypadku rozwiązanie. Pokazując się poprzez blogi zwiększasz szansę na dotarcie do Ciebie tych osób, które zainteresowane są Twoją działalnością i jednocześnie mają potrzebę związaną ze świadczonymi przez Ciebie usługami.

Czy da się zarabiać bezpośrednio na blogach prawniczych? Na pewno się da. Podrzucę kilka pomysłów, które od razu przyszły mi do głowy. Mogą być nietrafione, ale może Cię naprowadzą:

1. Wszelkiego rodzaju „niszowe” poradniki i przewodniki. Przykład kompletnie nie z mojej „parafii”, ale jeśli prowadzisz, np. sprawy rozwodowe, to „Jak najsprawniej się rozwieść i na tym nie stracić” 😉 Kluczem tu jest bardzo wycinkowe dobranie tematu i jego maksymalnie przydatne omówienie – z perspektywy zainteresowanej osoby. I takie poradniki mogą mieć swoją cenę. Przy dobrym trafieniu w temat – sprzedaż jest wysoce prawdopodobna.

2. Wzory umów i pism dotyczących konkretnych zagadnień. Ja wiem, że tego dużo jest w Internecie, ale uważam, że nadal jest dużo do zrobienia w tym obszarze, np. w zakresie omówienia skutków poszczególnych zapisów. Dla Ciebie to oczywista oczywistość, a dla innych – cenna wiedza.

Tyle w dużym skrócie i na pierwszy ogień.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Janusz Szczuchniak Grudzień 3, 2013 o 22:52

Cześć Michał,
bardzo cenię Twoją otwartość i transparentność. Myślę, że między innymi dzięki takiemu podejściu zdobywasz nas – kolejnych czytelników :)
BTW: Czy możemy też liczyć na przedstawienie drugiej strony medalu, tzn. ile pracy, wysiłku i poświęcenia kosztowało Cię dojście do miejsca, w którym w tej chwili się znajdujesz?

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 20:48

Hej Janusz,

Dziękuję. Co do „drugiej strony medalu” – tak – pewnie kiedyś będę to omawiał. Trochę się już pojawiało w 10-ym odcinku podcastu dotyczącym produktywności.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Piotr Grudzień 3, 2013 o 23:05

Drogi Michale,
Uwielbiam czytać Twojego bloga. Nie cierpię natomiast podcastów. Próbowałem słuchać kilku z nich, ale zawsze przy nich przysypiam (co nie znaczy że są aż tak nudne), albo gubię wątek, bo jestem jednak wzrokowcem i pogrążam się we właściwie myślach. W rezultacie po godzinie słuchania właściwie nie wiem co w nagraniu jest.
Nie możesz z tej formy zrezygnować?
Być może jestem wyjątkiem, nie wiem jak wygląda to u Ciebie w wynikach klikalności. Wiem natomiast, że jak czytam tekst, z którego czerpię ciekawe informacje to klikam w podziękowaniu w reklamę. Przy okazji podcastu nie mam tej możliwości.
Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Marta K Grudzień 3, 2013 o 23:31

To już piętnasty odcinek podcastu, a temat ciągle powraca, mimo że Michał odpowiadał na tego typu komentarze niejeden raz. Specjalnie dla osób, które wolą formę pisemną, Michał udostępnia transkrypty podcastów. Pojawiają się one zwykle kilka dni po publikacji nagrania. Wystarczy trochę poczekać.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 20:52

Hej Piotrze,

Dziękuję za komentarz i miłą ocenę. Co do podcastów – na chwilę obecną „nie ma takiej opcji” bym z nich zrezygnował. Tak jak napisała niżej Marta – mniej więcej w ciągu tygodnia pojawia się transkrypt podcastu. Jeśli nie lubisz więc słuchać, to będziesz mógł za parę dni przeczytać wszystko, co powiedziałem :)

I jeszcze jedno: NIGDY nie klikajcie w reklamy bannerowe w ramach podziękowania. W przypadku reklam Google AdSense, takie celowe klikanie w reklamy może mi zaszkodzić. Google nie akceptuje tzw. „sztucznego ruchu”.

Jeśli chcecie mi się jakkolwiek odwdzięczyć za prowadzenie bloga, to najlepszym podarunkiem dla mnie będzie, jeśli powiecie o moim blogu swoim znajomym.

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Marcin Michałowski Grudzień 4, 2013 o 21:45

Dobrym sposobem na skupienie podczas słuchania podcastów jest odtwarzanie ich ze zwiększoną prędkością. Michała słucham z prędkością ustawioną x2. Z innymi podcastami robię podobnie, czasami jest to x1,5. Większa prędkość wymaga większego skupienia i myśli nie odpływają. Po za tym więcej różnych podcastów można wysłuchać w tym samym czasie.

Odpowiedz

Monika Marzec 14, 2014 o 20:08

Ja za to uwielbiam podcasty i cieszę się, że mogę korzystać z tej formy, ponieważ słucham przy okazji innych zajęć (np. drogi do pracy), co pozwala mi wykorzystać czas, dowiedzieć / nauczyć się czegoś ciekawego, wykorzystać czas związany z rutynowymi zajęciami na zbieranie pomysłów… i jeszcze chwilę mogłabym wymieniać… 😉

Odpowiedz

Marta K Grudzień 3, 2013 o 23:26

Dzięki, Michał, nie tylko za informacje, ale też za Twoją – zaskakującą wręcz czasami – transparentność! :) Nie zauważyłam, że minęła godzina.

Zastanawia mnie kwestia rozliczania zarobków afiliacyjnych. Ty masz działalność, ale nie wiem, czy miałeś ją od początku, więc być może wiesz, czy – i jak – może w taki sposób zarabiać osoba nie posiadająca swojej firmy. Z góry dzięki za odpowiedź!

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 3, 2013 o 23:42

Hej Marta,

Dziękuję :) Co do zarobków afiliacyjnych, to w większości systemów partnerskich masz dwie opcje:

1) Podpisanie umowy jako firma. Wtedy Twój zarobek w programie afiliacyjnym jest zarobkiem netto, do którego dolicza się VAT i wystawia fakturę.
2) Podpisanie umowy jako osoba nie prowadząca działalności gospodarczej i wtedy z tego co pamiętam otrzymuje się wynagrodzenie pomniejszone o zaliczkę na podatek dochodowy i raz na rok dostajesz PIT od operatora programu partnerskiego, który musisz rozliczyć w ramach rocznego zeznania podatkowego.

Ja, przed rozpoczęciem działalności gospodarczej, wypłaciłem może ze dwa razy wynagrodzenie z programu afiliacyjnego właśnie według zasad z punktu 2).

Podsumowując: nie musisz mieć działalności gospodarczej, aby zarabiać w programach afiliacyjnych. Ale polecam sprawdzać szczegóły każdego z programów indywidualnie.

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Krzysztof Grudzień 4, 2013 o 17:30

Witam.
Napisałeś jak to jest z programami partnerskimi, a mnie interesowałoby jak to jest z reklamami AdSense oraz z innymi reklamami. Czy na tej samej zasadzie? Chciałbym trochę się tym pobawić a nie chcę od razu zakładać działalności gospodarczej.

Odpowiedz

Paweł Grudzień 7, 2013 o 21:37

Zarabianie na AdSense jest jak najbardziej możliwe, chociaż wbrew pozorom nie należy do najłatwiejszych. Problem polega na tym, że jeżeli wybierzesz popularną tematykę (powiedzmy gry wideo czy plotki) to łatwo o dużo odwiedzin ale stawki za kliknięcie są bardzo niskie. Inna, droższa tematyka, np. wspomniane finanse, oferują więcej za kliknięcie ale trudniej przyciągnąć na stronę większą ilość użytkowników.
Dobrym rozwiązaniem jest wdrożenie obu: adsense i programów partnerskich równocześnie…

Odpowiedz

Marta K Grudzień 5, 2013 o 00:18

Michale, dziękuję za odpowiedź! To w takim razie prostsze niż mi się wydawało. :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

ZP Grudzień 4, 2013 o 07:23

Cześć Michał,

Dzięki za link i wzmiankę o mnie. A po cichu zapowiadam, że nasza wspólna akcja inwestycyjna powoli rusza już w najbliższy weekend. Na początek rozstrzygniemy konkurs na nazwę.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Mario Grudzień 4, 2013 o 07:28

W tym odcinku podcastu mówisz, że bardzo starasz się być widziany jako ekspert, którym (jak twierdzisz) nie jesteś, a zaraz potem mówisz, że chcesz być prawdziwy i nie zakładać żadnej maski. No to jak robisz wszystko żeby być widzianym jako ktoś kim nie jesteś to jest ewidentne zakładanie maski. :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 08:33

Hej Mario,

Dziękuję za komentarz. Ja bym ten dylemat rozpatrywał jednak w innych kategoriach: to, że ja siebie nie uważam za eksperta w tym temacie, to nie znaczy, że nie jestem tak postrzegany przez otoczenie. Powiedzmy, że mam dosyć wysoko postawione wymagania w stosunku do siebie i stąd ta różnica w percepcji. I otwarcie mogę o tym mówić nie przywdziewając maski, ale i tak po czynach i dokonaniach na zewnątrz oceniany jestem jako ekspert.

Bo kogoś za eksperta uznajemy najczęściej przez pryzmat własnej wiedzy i doświadczeń. Zauważ, że nikt formalnie nie nadaje nam tytułu eksperta. To wszystko jest kwestią umowną.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Karol Grudzień 4, 2013 o 08:08

Oddaj moją 1h! Wysłuchałem całego podkastu i zamiast dowiedzieć się czegoś ciekawego, poczułem jak się królik doświadczalny, na którym testuje się różnego rodzaju chwyty marketingowe. W tym blogu 10% to treść, 90% to forma. Chyba poszukam czegoś efektywniejszego.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 08:37

Hej Karol,

Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie przekładaj swojej percepcji na generalne wnioski. I zdecydowanie popieram szukanie „czegoś efektywniejszego” :) Ja cały czas szukam…

Pozdrawiam

Odpowiedz

*LESZEK* Grudzień 4, 2013 o 08:09

Jak zarabiać na blogu ? Wydaje się że nie trzeba odkrywać tu Ameryki. Najprościej jest brać przykład od najlepszych. Skopiować rozwiązania które przyniosły sukces finansowy blogerom zza oceanu którym się powiodło. Kopiuj – wklej pewne schematy z uwzględnieniem polskiej rzeczywistości. Do tego inteligencja plus zmysł przedsiębiorczości tworzącego blog – oto recepta na sukces finansowy bloga. Sorry Michał, ale musiałem to napisać, dlaczego innym blogerom w porównaniu do Ciebie kiepsko (finansowo) się powodzi.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 08:32

Hej Leszek,

Dziękuję i nie masz za co przepraszać. Tak samo uważam – warto się uczyć od najlepszych i ja nie ukrywam, że moją wielką inspiracją jest sposób działania Pata Flynna ze http://smartpassiveincome.com.

Pozdrawiam

Odpowiedz

*LESZEK* Grudzień 4, 2013 o 09:09

Swoją drogą zawsze zastanawiało mnie dlaczego nie masz licznika ‚online money’ ? Wydaje mi się że jest to fajne rozwiązanie i na pewno zwiększyło by liczbę wejść „ciekawskich”.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 20:53

Hej Leszek,

A co rozumiesz przez „licznik online money”? Nie wiem co masz na myśli.

Pozdrawiam

Odpowiedz

*LESZEK* Grudzień 4, 2013 o 21:19

Chodzi o licznik zarobionych dzięki blogowi pieniędzy. Coś podobnego w stylu do tego jaki ma Pat.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:21

A teraz rozumiem :) Dziękuję. Dopisuję sobie na listę pomysłów :)

Odpowiedz

Agnieszka Grudzień 4, 2013 o 10:48

Mówisz, że tradycyjne media nie mają przyszłości i potęga to internet, a jednocześnie nie ma chętnych na podcasty. W zabieganym świecie moim zdaniem to najlepsza, choć bardzo wymagająca(od autora) forma zdobywania informacji. Nie angażuje wzroku – możesz prowadzić samochód, biegać jednocześnie słuchając. Gdyby nie podcasty to nie wiedziałabym o Twoim istnieniu. Piszesz bardzo długie art. których nie mam czasu przeczytać. Filmy też trzeba oglądać będąc przykutym do ekranu. Na słuchanie jednak mogę poświęcić najwięcej czasu. Moje pytanie: co myślisz o podcastach? Czy ta forma komunikacji będzie się rozwijać czy raczej pozostanie niszą, która nigdy nie wyjdzie na „rynek”. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:06

Hej Agnieszka,

Dziękuję Ci bardzo za to „świadectwo”. To co piszesz pokazuje, że warto nagrywać podcasty i że są wśród Czytelników (lub Słuchaczy) bloga takie osoby, które dotarły tutaj właśnie dzięki podcastowi.

Ja nie zgadzam się z tym, że nie ma chętnych na podcasty. A przynajmniej ja tego nie obserwuję :)

Oczywiście zainteresowanie podcastami jest mniejsze niż artykułami pisanymi, ale z drugiej strony wszystkie moje podcasty zostały wysłuchane już blisko 50 000 razy (myślę, że jutro lub pojutrze ta liczba zostanie przekroczona). Moim zdaniem to bardzo dużo.

Ja bardzo wierzę w podcasty, m.in. dlatego, że sam je słucham i widzę, jak angażująca jest to forma i jak bardzo pozwala efektywnie się komunikować. To prawie jak rozmowa (no taki monolog). A jednocześnie mi, jako konsumentowi podcastów, pozwala lepiej poznać ich autorów niż poprzez słowo pisane. Takie to bardziej ludzkie :)

Pat Flynn, amerykański bloger i mój bliski znajomy, który jest dla mnie niedoścignionym wzorem, przyznaje się otwarcie, że obecnie każdego dnia więcej osób słucha jego podcastu niż odwiedza jego bloga. To pokazuje jak wielką moc ma dobrze realizowany podcast. Pat nagrał już ok. 90 odcinków swojego podcastu i aktualnie udostępnia co tydzień nowy odcinek.

Ja osobiście cieszę się, że podcast jest jeszcze mało popularną formą. To pozwala mi dużo łatwiej osiągnąć dobrą pozycję mojego podcastu w różnych rankingach. M.in. dzięki Waszym głosom oraz brakowi prawdziwej konkurencji, podcast „Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” jest aktualnie najpopularniejszym podcastem w kategorii „Inwestowanie” w iTunes oraz 3-cim podcastem w znacznie szerszej kategorii „Biznes”.

I już sam fakt, że na dla wielu osób mój podcast jest pierwszym sposobem kontaktu z blogiem, przekonuje mnie że warto „uprawiać” tą formę blogowania.

Pozdrawiam serdecznie :) i „do usłyszenia”

Odpowiedz

Też Michał Grudzień 4, 2013 o 11:14

Szkoda, że wcześniej nie powiedziałeś o tym, że zarabiasz za samo klikanie w reklamy, a nie tylko jeśli ktoś kupi polecane produkty. Kliknąłem parę razy w ramach podziękowania za twoje treści, które są bardzo wartościowe.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:23

Hej Też Michał,

Dziękuję za dobre chęci, ale tak jak pisałem wyżej: NIGDY nie klikajcie w reklamy bannerowe w ramach podziękowania. W przypadku reklam Google AdSense, takie celowe klikanie w reklamy może mi zaszkodzić. Google nie akceptuje tzw. “sztucznego ruchu”.

Jeśli chcecie mi się jakkolwiek odwdzięczyć za prowadzenie bloga, to najlepszym podarunkiem dla mnie będzie, jeśli powiecie o moim blogu swoim znajomym.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Marcin Gurtowski Grudzień 4, 2013 o 11:26

Witaj Michał,

A już myślałem, że zrezygnowałeś z reklamy Adwords, bo nie wyświetlała mi się :)

Temat programów partnerskich jest mi bliski, sam w ten sposób zarabiam. Również tworzymy własny program partnerski. Metody zarabiania przy pomocy bloga, te bardziej bezpośrednie i te mniej, nie są mi obce. Ja co prawda nie zarabiam na blogowaniu bezpośrednio. On mi służy jako narzędzie, a zarabiam ze sprzedaży własnych produktów lub z poleceń w programie partnerskim. Wykorzystuje tu głównie e-mail marketing, kampanie w trochę innym znaczeniu niż te blogowe no i konferencje online sprzedażowe.

Trochę podpatrując Ciebie, przedstawiłem na jednym z moich ostatnich postów moje wyniki z jednego konkretnego programu partnerskiego. Ten wpis uzyskał więcej wyświetleń niż inne pozostałe :)

Przyznam się, że bloga traktowałem trochę po macoszemu, jedynie jako narzędzie. Dopiero ostatnio zacząłem angażować się w niego znacznie mocniej. Co prawda nigdy nie będę blogerem takim jak Tomek Tomczyk, a na pewno nie będę w ten sposób zarabiał, ponieważ mam inny plan na siebie. Z resztą widzę, że Ty też podążasz nieco inną ścieżką niż Kominek.

Pozdrawiam i wielu sukcesów życzę,

Odpowiedz

Darek Grudzień 4, 2013 o 13:42

Michale,

Zastanawiałeś się może nad wpływem popularnego Ad-Blocka na wysokość przychodów z reklam na blogu? Ciekawi mnie Twoje podejście do tego problemu :)

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:29

Hej Darek,

Nie zastanawiam się nad tym głęboko, ale podrzucę Ci konkretną informację opartą na rzeczywistych testach, które wykonane zostały w większej skali (bodajże przez Google, ale nie pamiętam źródła): wszystkim, którzy stosują AdBlocka, wydaje się, że jest wiele takich osób bo przecież „wszyscy znajomi używają”. Rzeczywistość jest jednak inna – zaledwie 3% użytkowników stosuje AdBlocka (tak – 3%, a nie 30%).

Prawdziwym wyzwaniem dla tych, którzy traktują reklamę jako ważny fragment swojego biznesu, jest zjawisko tzw. Ad-blindness, czyli ignorowania reklam przez użytkowników Internetu, którzy po prostu nie zwracają już na nie uwagi i sprawnie omijają kursorem myszki.

Czy ja się tym przejmuję? Absolutnie nie. Tak jak mówiłem w trakcie podcastu, wręcz samodzielnie stosuję „auto cenzurę”, która ukrywa reklamy Google przed oczami stałych Czytelników. Przychody trochę spadają, ale nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia.

Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedz

Darek Grudzień 4, 2013 o 21:44

Michale,

Dziękuję za odpowiedź! Faktycznie wartość 3% jest dla mnie zaskoczeniem, ale jak weźmiemy pod uwagę również tablety czy smartfony, ma ona jak najbardziej sens.
Myślałem, że AdBlock jest większym problemem, ponieważ już kilka razy widziałem portale, które wykrywały korzystanie z tego narzędzia i trochę ten fakt piętnowały (np. biznesradar.pl). Stąd wniosek, że ich właściciele zaobserwowali zbyt duże rozbieżności między statystykami odwiedzin, a przychodami z reklam.

Pozdrawiam!
Darek

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:47

Darek,

Tu jeszcze dochodzi kwestia skali. Jeśli taki portal miesięcznie zarabia setki tysięcy na reklamach (bądź miliony), to 3% robi różnicę. Przy moich przychodach z Google AdSense 3% nie robi zauważalnej różnicy. A przynajmniej nie taką, żebym chciał sobie tym zaprzątać głowę :)

Pozdrawiam

Odpowiedz

Agnieszka Grudzień 4, 2013 o 17:27

Podcast kobyła i chociaż nie prowadzę bloga z chęcią wysłuchałam go w całości, bo ciekawość zwyciężyła. Kwoty zarobków, które podałeś, wyglądają interesująco (warte rozważenia, czy opuścić etat) jedynie przy założeniu mocnego zaangażowania poza blogiem, w „realu”, co trochę mnie martwi, bo myślałam, że da się zarobić fajne pieniądze, bez ruszania się sprzed komputera 😉

Zostaję na etacie, powodzenia Tobie Michał życzę :)

Przy okazji, mam od kilku dni dziwny objaw, mogę przeglądać bloga tylko na tablecie, bo na komputerze wyświetla mi się „odmówiono dostępu”, chociaż inne strony chodzą cacy.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:31

Hej Agnieszko,

Dziękuję za komentarz. Co do problemów technicznych: sprawdź proszę teraz czy masz dostęp do bloga z komputera.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Agnieszka Grudzień 5, 2013 o 12:13

Dziś wygląda to już dużo lepiej. Bardzo dziękuję :)

Odpowiedz

Irena Grudzień 4, 2013 o 18:13

Witaj Michał
Wysłuchałam jak zawsze z wielką uwagą ten odcinek podcastu i chcę Ci powiedzieć, że bardzo fachowo i konkretnie wprowadzasz słuchacza w temat. Tylko proszę Cię nie bądź taki skromny, Ty jesteś ekspertem w swojej dziedzinie i bądź z tego dumny. Obecnie czytam książkę Tomka Tomczyka – Blog i on wręcz mówi: nie jestem skromny bo jestem najlepszy i Tobie też by się to przydało wtedy ten czy tamten dupek nie miałby się czego przyczepić. A ja na pewno skorzystam z Twoich rad.
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Tomek Lach Grudzień 4, 2013 o 18:37

Hej Michał! Pierwszy raz słuchałem Twojego podcastu i chyba zyskałeś nowego subskrybenta w iTunes :) Przyznam przy okazji, że na Blog Forum Gdańsk nieźle wywijałeś na parkiecie w trakcie afterparty :-))) Szkoda, że nie mieliśmy okazji porozmawiać w Gdańsku :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 4, 2013 o 21:33

Hej Tomek,

Bardzo się cieszę i dziękuję :) A wybierasz się może na Blogowigilię do Warszawy? Może będzie okazja do spotkania.

Pozdrawiam :-)

Odpowiedz

Tomek Lach Grudzień 7, 2013 o 09:07

Na wigilię się nie wybieram – to raczej typowo towarzyskie spotkanie i przyjazd ze Śląska, organizowanie noclegu itd to trochę za dużo zamieszania jak dla mnie.

Pozdrawiam :)

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 8, 2013 o 21:02

Jasne. No to do zobaczenia Tomku przy innej okazji :)

Odpowiedz

Hubert Grudzień 4, 2013 o 18:51

Podoba mi się to zarabianie na blogu.
Jednak troszkę trzeba się na tym znać no i mieć troszkę umiejętności.
A ja takich chyba nie mam. Nie bardzo umiem pisać, nie bardzo wiem jak prowadzić bloga, no i nawet nie wiem jak zakłada się bloga.

Jednak też chciałbym zarabiać i nie tylko pośrednio (pierwszy sukces już jest, dalszy zaplanowany). I teraz pozostaje tylko coś wymyślić jak mogę zarobić na Twoim blogu bezpośrednio.

ps. a może ktoś z czytelników ma jakiś pomysł.

Odpowiedz

justyna Grudzień 5, 2013 o 12:04

Michale, a kiedy wyniki konkursu na najlepsze propozycje dla Waszego projektu?

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 5, 2013 o 12:11

Hej Justyno,

Wyniki ujawnimy w artykule, który opublikowany zostanie w sobotę :)

I przed sobotą nie planuję publikować już żadnego innego artykułu – krótka Mikołajkowa przerwa. Jeśli jednak bardzo się za mną stęsknicie, to… jutro – 6 grudnia – będzie kolejna okazja do zobaczenia mnie na żywo. Tym razem w telewizji biznesowej TVN CNBC o 10:45.

A ja w międzyczasie szykuję dla Was detale dotyczące naszej akcji edukacyjnej…

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Agnieszka Wyrzykowska Grudzień 6, 2013 o 10:14

Michale, to jest absolutnie niemożliwe, żebyś napisał swoją książkę w 1995 roku, to by znaczyło, że jesteś znacznie starszy niż na to wyglądasz 😉

A tak poważnie, to bardzo ciekawy podcast, jak zawsze inspirujący. Zwłaszcza interesujące jest spostrzeżenie, że bardziej opłaca się sprzedawać książki niż je pisać, nigdy tak na to nie patrzyłam.

Podoba mi się w Twoich tekstach i nagraniach, że mówisz o konkretach, podajesz liczby. Wielu popularnych blogerów chwali się, ile to można zarobić na blogu i jak można fajnie żyć z blogowania, ale konkretów nigdy nie podają. U Ciebie są konkrety, dlatego między innymi Twój blog jest taki wartościowy.

Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 8, 2013 o 21:17

Hej Agnieszko,

Dziękuję za komplementy :) Miło wiedzieć, że tak dobrze się trzymam 😉

Co do ujawniania zarobków: zdaję sobie sprawę z tego, że jestem w tym aspekcie wyjątkiem. I to nie nie tylko wśród blogerów. Ja osobiście trochę nad tym boleję. Byłoby mi raźniej, gdybym nie był takim samotnym „rodzynkiem”.

Pozdrawiam ciepło

Odpowiedz

Money Keeper Grudzień 6, 2013 o 13:25

Co do wtyczki ukrywającej AdSense: jak wejdzie się z innej przeglądarki, na której wcześniej nie otwierało się strony, to też nie widać Adsensów. Czyżby zostały już w całości usunięte?

Ale z ciekawosci: jak nazywa się sama wtyczka i czy służy tylko do ukrywania adsensów, czy moze chować też inne elementy witryny przed użytkownikami, którzy kilkukrotnie ją odwiedzili?

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 8, 2013 o 21:10

Hej Money Keeper,

Dziękuję za komentarz. Aktualnie na blogu nie ma emisji reklam AdSense, gdyż obsługiwana jest kampania reklamowa dla Klienta.

Co do drugiego pytania: wtyczka została napisana na moje życzenie i jej nazwa niewiele Ci powie (nie ma jej w Internecie). Nazwane to cudo zostało po prostu „Content for New Visitors” i skonstruowane zostało w taki sposób, by w treść strony można było wstrzykiwać konkretny kod: albo w treść wpisów (pod postacią shortcode’ów Wordpressa) albo wprost poprzez podpięcie pod tzw. hooks’y framework’u Thesis, który używam u mnie na blogu. Trochę technicznie się zrobiło. Jeśli coś jest niejasne, to śmiało pytaj.

Wtyczka pozwala mi również określać kryteria komu mają być prezentowane poszczególne elementy, np. stali Czytelnicy mogą czegoś nie widzieć. I dodatkowo sam określam kto to jest „stały Czytelnik”, np. osoba, która wykonała określoną liczbę kliknięć na blogu i do tego odwiedza mój blog nie rzadziej niż co X dni.

Pozdrawiam

Odpowiedz

MDW Grudzień 7, 2013 o 16:17

Podcast był 3 grudnia. Mamy 7 grudnia. Wzrokowcy, którzy wolą czytać niż słuchać, nadal czekają na nowy post Michała w postaci transkryptu;)

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 8, 2013 o 21:01

Hej MDW,

Proszę jeszcze o cierpliwość :) Będzie zapewne już jutro (w poniedziałek).

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Wojtek Grudzień 8, 2013 o 06:07

Ja też wolałbym poczytać, bo szybciej schodzi jak słuchanie :)

Swoją drogą to słyszałem, że bardzo ciężko zarobić na blogowaniu. Podobno tylko kilka % blogerów zarabia na tym duże pieniądze, także chyba jest Pan w czołówce. Gratuluje.

Odpowiedz

Edzio Grudzień 8, 2013 o 14:24

Jeszcze chciałem wrócić Michale do zdania:
„Jakie czynniki zdecydowały o sukcesie mojego blogu?”

Uważam że piszesz bardzo spontanicznie i masz wielką wiedzę.
Najważniejsze jest że pomagasz ludziom, bo blog taki jest w pewnym sensie pomocą.
Przychodzą tutaj ludzie szukający porad w różnych aspektach.
Zauważyłem, że ty, jako jedyny bloger z dziedziny oszczędzania dajesz dobre odpowiedzi i starasz się żeby każdy czytelnik był zadowolony.
Ja to doceniam, i dlatego jestem stałym czytelnikiem.

Odpowiedz

Michał Szafrański Grudzień 8, 2013 o 20:39

Hej Edzio,

Dziękuję za tak przychylną dla mnie opinię. Wierzę w to, że „dobro powraca”. I także w chwilach słabości próbuję sobie przypominać, że głęboko w to wierzę i generalnie mi się to w życiu sprawdza :)

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Inwestowanie społecznościowe Grudzień 9, 2013 o 12:51

Świetny podcast, za namową znajomego postanowiłem posłuchać i nie żałuję!

Odnośnie zarabiania na blogach to szczerze mówiąc jest pewne „ale” – dorabiać może każdy, ale zarabiać i żyć z blogowania zaledwie promil piszących blogi. Niemniej jednak zachęcam do blogowania.

Dobra robota Michale!

Odpowiedz

Ania Grudzień 17, 2013 o 08:35

Bardzo podoba mi się forma w jakiej piszesz ten blog. Dzięki niej jest on przyjemny i chętnie się do niego wraca. Jeśli chodzi o kwestie zarabiania, to się zgadzam, że każdy musi znaleźć swoją własną drogę w pisaniu, a przede wszystkim czerpać z tego przyjemność.

Odpowiedz

Magda Styczeń 22, 2014 o 01:01

Ja lubię Twoje podcasty, bardzo przyjemnie mi się ich słucha. Jedyne co mnie trochę drażni, to dość długi wstęp (muzyka, przedstawienie się), ale później jest ok :)

Ogólnie trafiłam na Twojego bloga dość niedawno, ale już się zapoznałam z kilkoma podcastami i tekstami. Widać, że wkładasz dużo wysiłku i serca, dzięki czemu treści są wartościowe, przydatne i co najważniejsze zawierają konkrety. Sama kiedyś poszukiwałam informacji na temat zarabiania na blogu i wszędzie były dość szczątkowe (muszę przyznać, że z braku czasu nie drążyłam tematu). Co mi się podoba u Ciebie, konkrety i dużo przykładów, gdzie i jak oraz ile można zarobić. Większość blogerów raczej nie jest zbyt wyrywna, aby się dzielić taką wiedzą.

Ja co prawda w blogosferze jestem stosunkowo od niedawna, ale cały czas zgłębiam temat i gromadzę informacje. Jedyna refleksja po zapoznaniu się z nagraniem, to zastanawia mnie czy dobrą tematykę obrałam, jako motyw przewodni mojego bloga…

Pozdrawiam ciepło :)

Odpowiedz

Monika Turemka Luty 2, 2014 o 20:39

Blogi przybrały również formę ministronek, gdzie ludzie promują konkretny produkt. Jednak nie nazwałabym tego blogowaniem. Jeśli mamy jakikolwiek zamiar zarabiać musimy zadbać o ruch na swoim blogu i przede wszystkim dawać na prawdę dobrą wartość. Dokładnie taką jaka widnieje na tym blogu.

Odpowiedz

Marcin Kwiecień 1, 2014 o 08:29

Cześć,

muszę przyznać, że zrobiłeś na mnie niezłe wrażenie, po odsłuchaniu kilku podcastów.
Masz bardzo przyjemny i ciepły głos, jak dla mnie bardzo dobrze się Ciebie słucha.
PS.
Znam kilka osób, które zarabiają na swoich blogach i rzeczywiście źródła pozyskiwania dochodów w dużej mierze się pokrywają z Twoimi, niemniej jednak wydaje mi się, że Twoja taktyka czerpania korzyści z poszczególnych źródeł zarabiania na blogu jest trochę inna. Wydaje mi się, że bardzo stawiasz na kontakt z Twoimi słuchaczami, starasz się znajdować dla nich czas. Słowem, taktyka sprowadzająca się dawania wysokiej jakości usług, a nie grania na emocjach w dodatku w sposób dość agresywny.

Pozdrawiam:)

Odpowiedz

Kamila Czerwiec 8, 2014 o 15:13

Witam, przymierzam się do założenia bloga dietetycznego, mam do sprzedania historię mojej spektakularnej przemiany i mogłoby to chwycić. Niestety nie mam żadnej wiedzy informatycznej. I tutaj pojawia się pytanie od czego tak naprawdę zacząć i na co zwrócić uwagę aby tych odwiedzin było jak najwięcej, co to znaczy to pozycjonowanie i jak to zrobić. Nie oczekuję wnikliwej odpowiedzi ale jakiegoś nakierowania na odpowiedni tor wydarzeń :). Dzięki bardzo za odpowiedź i pozdrawiam.

PS. Super blog i super porady, po czytaniu i słuchaniu twoich tekstów mam w głowie burzę a moja motywacja wielokrotnie się zwiększa. Tak trzymać.

Odpowiedz

karak Czerwiec 16, 2014 o 21:56

Gratuluję zy$$$ków :-) powodzenia!

Odpowiedz

Michał Lipiec 16, 2014 o 00:24

Witam,

Po pierwsze wydaję mi się, że każdy chciałby mieć takie nieregularne zarobki jakie Pan ma :D. Generalnie podejmuję próbę zarabiania w internecie i po zapoznaniu się z osiągniętymi zarobkami dał mi Pan mega motywację.

Pozdrawiam!!!

Odpowiedz

Darek Grudzień 3, 2014 o 23:21

Dobry, wartościowy blog szybko się sam obroni i tym samym będzie przynosił realne zarobki. Zarabianie na blogu wymaga jednak wytrwałości i cierpliwości – jak widać to na blogu Michała, pierwszy wpis pojawił się 2 lipca 2012 czyli ponad dwa lata temu, dzisiaj natomiast Michał może mówić o naprawdę ciekawych zarobkach. Świetna robota Michale :) myślę że jesteś natchnieniem dla wielu „młodych” blogerów.

Odpowiedz

Charlie Grudzień 29, 2014 o 12:17

Nie mam nic przeciwko sprzedawaniu na blogach. Tylko niektórzy niestety przeginają. Jeden na 15 wpisów jest na temat, a reszta o tym co kupić na święta. Ok rozumiem, że każdy przed świętami chce zarobić, ale to odpycha. Nie wiem czy wszystkich, ale mnie jako marketingowca na pewno. W mojej opinii blog nie powinien sprzedawać on powinien wyrabiać świadomość marki, a nie stawać się sklepem internetowym. Mam wrażenie, że czasem ludzie mylą te zadania.

Odpowiedz

Karol Styczeń 28, 2015 o 23:30

Nie wiem czy pod dobrym artykułem dodaję ten komentarz, ale może się też tu przyda:
Poważnie myślę o założeniu bloga eksperckiego (to nie będzie blog o finansach osobistych bo z Tobą Michale nie mam szans) i chciałbym się co nieco dowiedzieć:
– Planuję zbierać maile użytkowników i wysyłać im co jakiś czas newsletter. Słyszałem, że taką bazę trzeba zgłaszać do GIODO, a to kosztuje i jest (albo mi się wydaje) skomplikowane. Możesz mi powiedzieć jak jest u Ciebie?
– jeśli możesz to daj kilka wskazówek (lub przestróg) na początek. Jeśli przeoczyłem je, a gdzieś są wśród Twoich artykułów to przepraszam. Starałem się czytać wszystkie Twoje treści, bo są naprawdę wartościowe, ale mogło mi coś umknąć.

Odpowiedz

Xolinqa Luty 3, 2015 o 10:01

Natknęłam się na tego bloga już kilkukrotnie i wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak potrafiłeś spieniężyć swoje treści. Można tu zdobyć sporo cennej wiedzy. Podałam Twój blog nawet jako przykład w pierwszym poście na moim blogu 😉

Odpowiedz

Amadeusz Szydłowski Luty 17, 2015 o 22:54

jeszcze jakiś rok temu nie przypuszczałbym, że będę prowadzić kiedykolwiek bloga. Od kilku miesięcy to się zmieniło, pisze na tematy które mnie interesują i nie ukrywam, że planuję z tego tytułu zwiększać swoje zyski natomiast po przesłuchaniu tego podcastu zrozumiałem, że jest rzecz którą uwielbiam ponad wszystko. Jest to motoryzacja i podjąłem decyzję, że bedę pracował przez najbliższy czas nad obecnym blogiem, natomiast do końca maja chcę otworzyc blog motoryzacyjny. Mam fajną jego wizję i wierzę, że zdobędę fajne grono odbiorców :) Dzięki za motywację !

Odpowiedz

Piotrek Luty 25, 2015 o 20:08

Witaj Michale,
czy dokument o którym mówisz w 49:30 min:sek 15 odc. WNOP został opublikowany ?

Pozdrawiam,
Piotrek

Odpowiedz

Michał Szafrański Luty 25, 2015 o 22:05

Hej Piotrek,

Tak – ten dokument i wiele innych związanych z blogowaniem i wycenianiem usług blogera znajdziesz tutaj: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak-zarabiac-na-blogu-poradnik

Pozdrawiam

Odpowiedz

Mariusz Kołacz Marzec 31, 2015 o 18:44

Wielu blogerom w PL nie udaje się, ponieważ myślą, że im coś łatwo przyjdzie. Niestety taki schemat zarabiania to orka od rana do wieczora – przynajmniej w początkowej fazie, a efekty przychodzą owszem, ale czasem nawet po paru latach od rozpoczęcia działalności. Musimy sobie też dać sprawę z jednego faktu, trzeba sobie wyrobić markę, bo przecież marka „sprzedaje” się sama… no nie do końca, ale ułatwia start nowych projektów, szybciej rozwinie się biznes startując z pewnego już pułapu, niż całkowicie od zera.

Odpowiedz

Robert Kwiecień 2, 2015 o 14:08

Witam,

jak odpaliłem podcast i zobaczylem, że to aż godzina to chciałem od razu wylaczyc, ale tak ciekawie opowiadasz, że zostałem do konca, sledze Twoja stronę i muszę przyznać, że zmotywowała mnie do blogowania, tak trzymaj, pozdrawiam

Odpowiedz

Justyna Kwiecień 20, 2016 o 21:37

Michale,

choć Twoja otwartość w kwestii własnych zarobków wprawia mnie niekiedy w zakłopotanie (to pewnie kwestia kulturowa), jestem przekonana, że w pełni zasługujesz na każdą złotówkę. Od kilku tygodni jestem stałym gościem na Twoim blogu – w ciągu dnia słucham podcastów, zajmując się synami, wieczorami poczytuję artykuły. Nie spotkałam jeszcze w Internecie ani bloga na tak wysokim poziomie, ani blogera, który budziłby taką motywację do bycia lepszym człowiekiem. Tak trzymaj!

Odpowiedz

Skylar Czerwiec 22, 2016 o 18:17

Bardzo dziękuję za ten podcast, artykuł i moc informacji. Co prawda docieram 3 lata po dacie publikacji, ale nie ma to znaczenia – wg mnie przekazana przez Ciebie wiedza jest wciąż aktualna. I odkrywcza – np. dla blogerki, która jak dotąd przez 11 lat blogowała dla własnej satysfakcji, z sukcesami, już po self publishingu, ale nie myśląc nigdy o tym jakim potencjałem także finansowym może być samo blogowanie. Świeżo tę wiedzę odkrywam. Dzięki!

Odpowiedz

Piotr Lipiec 18, 2016 o 11:20

Cześć Michał , gdzie mógłbym znaleźć podcast z tego tematu ? :) część 2 jest , pierwszej brakuje :(

Odpowiedz

Michał Szafrański Lipiec 21, 2016 o 09:24

Hej Piotrze,

To ciekawe. U mnie wszystko wyświetla się OK.

Sam podcast możesz pobrać stąd: http://traffic.libsyn.com/kaveo/WNOP015-Zarabianie-na-blogu-czesc-1.mp3

Pozdrawiam

Odpowiedz

danuta Wrzesień 28, 2016 o 14:42

witam,MICHALE, jestem od dwóch dni na TWOIM BLOGU ,fajny i ma wiele wartościowych informacji, a ja założyłam moj blog w czerwcu 2016 , Jestem na emeryturze ,chociaż czuję się znacznie młodziej .MASZ TYLE POMYSŁÓW , CO BYŚ POWIEDZIAŁ mając moj blog -jak byś zarabiał. Dziękuję za twój czas ale już jestem twoją fanką i będę się uczyć.

Odpowiedz

Andrzej Październik 22, 2016 o 20:19

Cześć Michał, a teraz powiedz mi dlaczego trafiłem na Twojego bloga dopiero kilka tygodni temu…. i żeby było śmiesznie to dzięki Patu Flynn’owi.

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 6 trackbacks }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: