Po dekadzie działania blog "Jak oszczędzać pieniądze" zakończył swoją działalność. Jedyną stale aktualizowaną sekcją bloga jest RANKING kont i lokat. Zapraszam też do lektury ponad 500 archiwalnych artykułów (ponadczasowych)! 👊

WNOP 063: Jak mądrze zarabiać na promocjach bankowych i omijać pułapki – z LiveSmarter.pl

przez Michał Szafrański dodano 10 listopada 2015 · 32 komentarze

FB-wnop-063

Specjaliści zarabiają na promocjach banków kilka tysięcy złotych rocznie. Michał Pałka z bloga LiveSmarter.pl tłumaczy jak to robić omijając pułapki.

Dzisiaj odcinek, którym mam nadzieję przekonać Was, że mądre korzystanie z promocji bankowych może być świetnym sposobem na powiększenie domowego budżetu i że praktycznie każdy może w ten sposób dorzucić do portfela od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie.

Oczywiście wymaga to pewnego wysiłku, ale jak najbardziej jest do wykonania. Osoby, które zdecydowały się zostać specjalistami w takiej formie zarabiania nazywane są bankowymi “wyjadaczami wisienek”. A absolutnym ekspertem w tym temacie jest Michał Pałka, autor bloga LiveSmarter.pl, który opisuje na nim absolutnie każdą promocję. Przepytałem więc Michała, w jaki sposób korzystać z promocji bankowych, aby rzeczywiście na nich zarabiać. Jak to robić z głową, gdzie czają się pułapki, jak czytać regulaminy tych promocji i jak spełniać wymogi banków.

I jeszcze jedna uwaga: w naszej rozmowie koncentrujemy się na minusach, pułapkach i “haczykach”, przez co możecie odnieść mylne wrażenie, że udział w takich promocjach to coś wyjątkowo trudnego. Wcale tak nie jest. Mimo wszystkich niuansów, jest to relatywnie łatwy sposób dorabiania.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Czym Michał zajmuje się obecnie oraz co robił wcześniej?
  • Kiedy wystartował blog LiveSmarter.pl?
  • Ile ofert tygodniowo analizuje Michał?
  • Na czym obecnie polega zarabianie na promocjach bankowych?
  • Dlaczego banki gotowe są organizować promocje?
  • W jaki sposób można było zarabiać kilkaset złotych miesięcznie w tego typu promocjach jeszcze 2 lata temu?
  • Co wpłynęło na obniżenie opłacalności promocji?
  • Czym jest opłata interchange?
  • Jak często możemy korzystać z promocji bankowej w danym banku?
  • Na co zwracać uwagę w regulaminach promocji bankowych?
  • Kto może być organizatorem promocji i dlaczego jest to dla nas ważne?
  • Jak wykorzystać kartę SIM prepaid (przedpłacona) jako broń przeciwko telemarketingowi? 😉
  • Kim jest idealny uczestnik promocji bankowej?
  • Dlaczego warto testować rachunki w różnych bankach?
  • Jakie ciekawe usługi proponowane są przez nowoczesne banki?
  • Jak powinniśmy interpretować zapisy w regulaminie promocji bankowej?
  • Na jakie pułapki możemy się naciąć korzystając z tych promocji?
  • Dlaczego warto czytać komentarze na blogu Michała?
  • Jakie pozytywne konsekwencje rodzi zgoda na przetwarzanie naszych danych osobowych przez bank lub pośrednika promocji bankowej?
  • Kiedy zgłaszać reklamację lub występować do arbitra bankowego?
  • Kiedy możemy wypowiedzieć umowę bankowi nie zmniejszając swoich praw do uzyskania nagrody?
  • O czym będą kolejne odcinki podcastów?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Zobacz także: Czy i kiedy opłaca się korzystać z promocji bankowych? – czyli czy warto walczyć o kolejne 100 zł

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Mini-cykl “Zarabianie na promocjach bankowych”

Ten artykuł wchodzi w skład mini-cyklu omawiającego różne aspekty zarabiania na promocjach bankowych. Przedstawiam zarówno perspektywę klienta banku (uczestnika takich promocji) jak i tzw. wydawców, czyli osób, które promują oferty bankowe wśród swoich czytelników lub znajomych jednocześnie zarabiając na takich poleceniach w tzw. modelu afiliacyjnym. Cykl obejmuje trzy materiały:

  • Czy i kiedy opłaca się korzystać z promocji bankowych.
  • Jak mądrze zarabiać na promocjach bankowych i omijać pułapki – podcast z Michałem Pałką, autorem bloga LiveSmarter.pl.
  • Blaski i cienie zarabiania w modelu afiliacyjnym – na podstawie doświadczeń w branży finansowej. Planowana data publikacji: 30 listopada 2015 r.

Zapowiedź następnego odcinka podcastu

Następny odcinek podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” ukaże się za tydzień. Ponownie będę rozmawiał z Julią Burzyńską-Kaczyńską (gościem 62-ego odcinka), która opowie o swoim sposobie inwestowania w mieszkania na wynajem. Julia inwestuje w Polsce mieszkając i pracując od lat w Wielkiej Brytanii.

Sprawdź również: WNOP 062: Jak wyemigrować do Wielkiej Brytanii? – koszty życia i realia pracy w Londynie

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) 🙂

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy 🙂

Oceń podcast “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <–

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂

Czytaj także: WNOP 065: Blaski i cienie zarabiania na afiliacji – pokusy, zagrożenia, jakość i duże pieniądze

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaJuż ponad 130.000+ osób kupiło książkę "Finansowy ninja".

Nowe, zaktualizowane wydanie to ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

{ 31 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

*LESZEK* Listopad 10, 2015 o 09:20

Relatywnie łatwy sposób dorabiania. Masz rację Michał. Ale dla osób co się na tym skupią i pilnują wszystkich terminów, a przede wszystkim posiadają wysoką świadomość finansową. Myślę że dla zdecydowanej większości Twych czytelników to nie są odpowiednie sposoby dorabiania. No takie moje zdanie czytając często „naiwne” komy pod artykułami sprzedażowymi określonych promocji które zamieszczasz. Poprostu Michał zbyt mało świadoma grupa odbiorców na tego typu rzeczy u Ciebie.

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 10, 2015 o 09:43

Hej Leszek,

Zgadzam się z Twoim komentarzem aczkolwiek daleki jestem od generalizacji. Większość Czytelników to osoby bardzo świadome swoich finansów i wierzę, że to co piszę i mówię pozwala tę świadomość dodatkowo podnosić.

Oczywiście jest też część osób, które mają dosyć luźne podejście. Między innymi dlatego staram się dokładnie omawiać ten temat i naświetlać nie tylko plusy, ale także i pułapki czyhające na osoby, które zbyt nonszalancko podchodzą do korzystania z tych promocji.

Do wszystkiego warto podchodzić z głową.

Pozdrawiam

Odpowiedz

BlogoFirmie Listopad 10, 2015 o 09:49

Oprócz świadomości finansowej kluczowa jest dobra organizacja czasu, systematyczność oraz prawidłowa wycena własnego czasu. Jeśli mam poświecić tylko 1 minutę swojego czasu miesięcznie na wykonanie przelewu do US/ZUS aby otrzymać 50 zł netto to jest to świetny deal. Natomiast w przypadku kiedy muszę co miesiąc wykonywać określona ilość transakcji bankowych, uzupełniać saldo, cały czas pamiętać, aby płacić tą konkretną kartą płatniczą, etc w celu otrzymania tych 50 zł netto to chyba szkoda czasu.

Odpowiedz

Robert Listopad 10, 2015 o 11:04

Czekam na podcast za tydzień o mieszkaniach na wynajem i nie mogę się już doczekać!

Odpowiedz

Anna Listopad 10, 2015 o 11:19

Bardzo ciekawy i rzetelny materiał.
Co do ilości poświęconego czasu i świadomości finansowej, w mojej opinii, gdy zaczynamy korzystać z takich promocji, czasu trzeba zainwestować sporo i z punktu widzenia zysku z jednej promocji, niekoniecznie się to musi opłacać. Bo jeśli regulaminy bankowe do tej pory były dla nas czarna magią, to trzeba przez nie jakoś przebrnąć. Ale ja to traktuję też jako inwestycję w wiekszą świadomość finansową, bo czytając regulaminy można się przy okazji bardzo dużo nauczyć. Mam też takich znajomych,którzy trzymali się od finansów z daleka. Zachęceni promocją zaczęli bardziej interesować się tym, na jakim koncie trzymają pieniądze i jakie oferty można znaleźć na rynku i teraz są dużo bardziej świadomymi klientami banków.
Ale zgadzam się też z tym, że taki sposób zarabiania nie jest dla każdego. Trzeba przede wszystkim ocenić wartość swojego czasu.

Odpowiedz

Kasia Listopad 10, 2015 o 12:23

Wielokrotnie ludzie wspominają przy takich promocjach o wartości czasu. To, jak wszystko, rzecz względna. Jeśli miałabym wybór – wziąć udział w promocji, czytać regulaminy, pilnować, przelewać a np zarobić w inny, prostszy sposób – to pewnie często promocja nie byłaby najkorzystniejszą opcją. Jednak realia są takie, że większość pracuje na etat, 8 godzin, i po powrocie do domu nikt nikomu za ten czas w domu nie płaci. Więc porównując udział w promocji np z oglądaniem TV – co wychodzi korzystniej? Oczywiście, można porównywać z czasem spędzonym z rodziną itp, ale jeśli chodzi tylko i wyłącznie o zysk i czynności zysk generujące, to jednak większości się to opłaca. Nie każda godzina w naszym życiu jest opłacona przez kogoś, jest dużo „darmowych” godzin, i często można je wykorzystać, by trochę więcej zarobić.

Odpowiedz

Damian Krawczyk Listopad 10, 2015 o 12:25

Nie wiem, czy kilka tysięcy złotych rocznie za tyle kombinacji jest warte zachodu. Dla mnie nie 😉

Odpowiedz

Kasia Listopad 10, 2015 o 17:59

Co w takim razie robisz na blogu o oszczędzaniu, skoro kilka tysięcy złotych jest niewarte fatygi? 😉

Odpowiedz

Zimorz Listopad 11, 2015 o 21:31

Może kolega reklamuje swojego bloga

Odpowiedz

Tomislav Listopad 12, 2015 o 11:25

To nie jest blog, tylko sieczkarnia motywacyjno – kołczingowo – foreksowa.

Odpowiedz

prawomen Listopad 10, 2015 o 18:38

Zgadzam się. Myślę że w skali roku może przynieść góra kilkaset złotych. Ja wolę ten czas poświęcić na zwiększanie swoich dochodów.

Odpowiedz

Anna Listopad 10, 2015 o 13:10

Michał,

To wszystko jest piękne, wystarczy tylko poświęcić sukcesywnie trochę czasu, mam tylko jedno pytanie. Jak wiadomo, w życiu pewne są dwie rzeczy: śmierć i podatki 😉 Skoro mowa o zarabianiu na promocjach bankowych w tym przypadku, to trzeba będzie odprowadzać od tych przychodów podatek, w jakiej kategorii w PIT trzeba będzie to zaznaczyć? Może kiedyś pojawi się na Twoim blogu podcast z doradcą podatkowym? Do takiej osoby byłoby na pewno więcej pytań w tym zakresie. Myślę, że większość osób chciałoby dowiedzieć się jak to wygląda również pod kątem oszczędności na kontach oszczędnościowych i lokatach. Banki co miesiąc potrącają podatek Belki, ale gdzie te pieniądze wędrują? Nigdy nie dostałam PIT-ów z banku…
Miało być jedno pytanie, wyszły trzy 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 10, 2015 o 13:18

Hej Anno,

Dziękuję za dobre pytania.

Większość premii z tytułu korzystania z promocji bankowych realizowana jest w ramach tzw. sprzedaży premiowej, od której nie płaci się żadnego podatku. Dlatego nie otrzymujesz żadnego PIT ze strony banku i sama również nie jesteś zobowiązana do odprowadzania podatku.

Podatek od zysków kapitałowych – czyli ten pobierany przez bank od odsetek (nazywany podatkiem Belki), to podatek ryczałtowy w wysokości 19%. Pobiera i odprowadza go bank. Nie otrzymujesz z tego tytułu PIT i nie wykazujesz płatności tego podatku w PIT-cie rocznym.

Jeśli osiągasz zyski z tytułu, np. inwestycji na rynkach kapitałowych, to wtedy podatek do zapłaty musisz wyliczyć samodzielnie, ale robisz to na podstawie formularzy PIT-8C, które otrzymujesz z instytucji finansowych, np. z domów maklerskich.

Mam nadzieję, że nieco rozjaśniłem, ale fakt, że przydałby się oddzielny wpis na ten temat. 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Anna Listopad 10, 2015 o 13:40

Ooo, to super 😉 Trzeba będzie się poważnie wziąć za te promocje 😉 Oczywiście z rozwagą i pomysłem 🙂
Dziękuję bardzo 🙂

Odpowiedz

Zimorz Listopad 10, 2015 o 15:05

No żart jakiś od dwóch godzin łażę po blogach i dopiero teraz zobaczyłem ze jest nowy wpis (podkast) dobra biorę się do słuchania

Odpowiedz

Zimorz Listopad 10, 2015 o 16:49

Super podcast właśnie rozważam jedną z Waszych propozycji zarobienia dodatkowej stówki i założenia konta z 4%. Mam jedno ale właśnie po to czytam Wasze blogi żebym nie musiał czytać regulaminów i innych „durnot” Wy nakreślacie kierunki ja podążam wyznaczonym szlakiem. Wy zarabiacie na tych produktach, ja zarabiam i bank też, dzieki temu wszyscy jesteśmy zadowoleni. Gdybym miał poświęcić dodatkowe godziny na czytanie, regulaminy itp to by mi się to nie opłacało.

Odpowiedz

Adam Listopad 10, 2015 o 20:40

Michale, miałem ten komentarz umieścić pod Twoim poprzednim wpisem o promocjach bankowych ale skoro temat wraca to pozwól, że przedstawię swoje stanowisko. Otóż nie jest tak różowo i te kilka tysięcy zł zysku z tytułu promocji to jest IMO mocno teoretyczne a nawet jeśli się uda to tylko w jednym roku lub w ogóle jednorazowo. Na ogół bowiem w regulaminach większości tych promocji jest zastrzeżenie, że dotyczą one tylko nowych klientów a więc tych, ktorzy np. ciągu ostatnich 12 miesięcy nie mieli żadnych produktów w danym banku. Nawet więc jeśli w jednym roku uda się zgarnąć jakąś większą sumę na promocjach to w kolejnym roku będzie posucha. W moim przypadku nie mogę np. skorzystać z aktualnej promocji WBK bo mam u nich kartę prepaid Payback, którą swego czasu polecałeś. Dzięki niej zbieram punkty za transakcje zrealizowane kartą WBK. Z niedawnej oferty Millenium Banku nie mogłem skorzystać bo jestem upoważnionym do konta innej osoby. Przykłady można by mnożyć.

Druga sprawa to warunki otrzymania bonusa jak już skorzystamy z produktu w danym banku. Często jest to konieczność wykonania transakcji kartą na jakąś (często niemałą) kwotę. W przypadku jednego czy dwóch banków nie powinno być z tym problemu ale nawet gdyby płacić w 100% przypadków kartą to ciężko będzie osiągnąć wymagany limit np. jednocześnie w kilku bankach. Przecież kompletnym zaprzeczeniem idei oszczędzania byłoby wydawanie pieniędzy tylko po to, by dostać premię.

Odpowiedz

Jack Listopad 11, 2015 o 01:49

Dla mnie ma sens brać udział w promocjach, gdzie jest co najmniej 500 złotych premii, np. 2 lata temu w BZ WBK 700zł, rok temu i ostatnio w Credit Agicole do 1000zł, czy w Eurobanku 5% zwrotu za rozrywkę + 4% do 3k na koncie +lokaty4-5% na start. I tak prawie każdy potrzebuje jakieś konto w Banku, więc jak już trzeba go mieć, to lepiej mieć takie z premią.

Natomiast w przypadku lokat każde dobrze oprocentowane lokaty, które nie wymagają założenia konta w banku są godne mojej uwagi, bo i tak gdzieś trzeba przechowywać oszczędności, a zachodu z założeniem lokaty jest znacznie mniej, niż z założeniem konta. Oczywiście warto wpłacać 10k (co jest często maksymalną kwotą) po to, żeby te 10k ulokować, a nie minimalny 1k po to by zgarnąć 50 zł premii.

Odpowiedz

Oszczędnicka Listopad 11, 2015 o 09:04

„Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”… Potrzebna jest minimalna organizacja, zapisanie sobie terminów i zasad danej promocji i przestrzeganie ich. I tyle. Michał dobrze opisał na co zwracać uwagę w regulaminach, więc nawet ktoś kto pracuje 8 lub więcej godzin dziennie znajdzie czas, żeby to ogarnąć. Już nie przesadzajcie, że jest tyle zachodu ze spełnieniem warunków… Owszem zdarzają się takie promocje, ale jednak większość nie jest zbyt wymagająca…

btw. ciekawy ten portal mamokazje.pl – zapisuję do listy 🙂

Odpowiedz

*LESZEK* Listopad 11, 2015 o 12:28

Oszczędnicka. „Większość promocji nie jest zbyt wymagająca” – z góry widać że nie uczestniczysz w wielu promocjach skoro tak twierdzisz. A uwagi zawarte w komie Adama powyżej są bardzo trafne. Górne kwoty zysku z wszystkich promocji są czysto hipotetyczne i nierealne do osiągnięcia. I trzeba to podkreślać zanim komuś liczby zaczną działać na wyobraźnię.

Odpowiedz

Robson-77 Listopad 12, 2015 o 09:48

Jak zwykle Michale konkretny podcast, za co serdeczne dzięki, ale w związku z nim nasuwa mi się jedno pytanie a mianowicie czy po skorzystaniu z danej promocji i zamknięciu w nim rachunku automatycznie zgody zarówno marketingowe,tajemnice bankowe i przetwarzanie danych osobowych zostają unieważnione ? W teorii wydaje się to być oczywiste, ale wiadomo iż różnie to z bankami bywa..

Odpowiedz

Michał Szafrański Listopad 12, 2015 o 09:50

Hej Robson,

Dziękuję. Zajrzyj proszę do wpisu o zamykaniu kont (link powyżej). Tam jest szczegółowo opisana procedura. Najlepiej cofnąć te zgody od razu przy zamykaniu konta.

Pozdrawiam

Odpowiedz

;F Listopad 13, 2015 o 15:38

Według mnie im bardziej „Bank z*odziej” na rezerwie cząstkowej się reklamuje tym gorszą ma płynność finansową 😉 Ale co kto lubi. Nikt nie broni nikomu wchodzić w paszcze lwa 😉

Odpowiedz

Karol B24 Listopad 13, 2015 o 17:07

Można na promocjach bankowych zarobić i to całkiem fajne pieniądze ale należy sobie również zdawać sprawę z tego że nie będziemy mieć przy tym spokojnego życia, no chyba że wyłączymy telefon komórkowy. Akurat banki podobnie jak operatorzy komórkowy uwielbiają kontakt ze swoimi klientami więc możemy być pewni że po skorzystaniu z oferty będziemy zalewani sms’ami od banków z nowymi promocjami czy zachęcani skorzystaniem z nowych promocyjnych ofert.

A najgorsze przyjdzie dopiero kiedy będziemy chcieli z jakiejś usługi zrezygnować, często takie rozmowy to droga przez mękę. Mało jaki bank ot tak zrezygnuje z klienta, nawet tego który nie przynosi mu specjalnie dużych dochodów. Jeśli jedna oferta nie spełnia naszych oczekiwań to bank znajdzie dla nas taką ofertą, które te wymagania na pewno spełni 😉

Odpowiedz

Mirtes Listopad 13, 2015 o 18:41

Z ciekawością wysłuchałem, ale brakowało mi pytania ile mniej więcej zarabia, oraz drugie pytanie najważniejsze – Czy ma to sens? Czy za np. 50 zł warto sprzedać swoje dane, narazić się na wszelki spam, oraz czy w pewnym momencie możemy w oczach banku być typowymi wyjadaczami i mogą nam zabronić w pewnym momencie korzystania ze swoich produktów, albo gdy kiedyś będziemy na dłużej przejść, to policzą sobie dodatkowe koszty? Nie wliczając czasu podczas zakładania i zamykania konta.

Odpowiedz

Tomek Listopad 15, 2015 o 18:29

Michał,
stronę Livesmarter znam nie od dziś, chętnie jutro w aucie posłucham podcastu.
Z jednej promocji o której się dowiedziałem w Livesmarter, a organizowanej przez Orange Finanse nawet skorzystałem – 2 x po 600zł piechotą nie chodzi.
pozdrawiam
Tomek

Odpowiedz

Mateusz Listopad 18, 2015 o 01:38

Promocje bankowe spokojnie mogą stanowić kolejną, dodatkową pensję w skali roku. Jedyną rzeczą na jaką koniecznie trzeba uważać to trzymanie się terminów! Niestety ale często bywa tak, że przekroczenie lub spóźnienie o 1 dzień to utrata szansy na premię/zwrot lub konieczność dodatkowych opłat – co oczywiście wpływa na nasz ostateczny zysk. Osobiście zarabiam na promocjach ale zdarzyło mi się dwukrotnie przegapić lub spóźnić i – niestety – stracić na całej operacji (raz dodatkowa opłata za prowadzenie, a innym razem spóźnienie w płatności kartą w miesiącu). Zarabianie na promocjach nie jest trudne ale trzeba skrupulatnie pilnować liczb oraz dat.

Odpowiedz

Highlander Listopad 18, 2015 o 13:24

W zeszłym roku dwa razu udało mi się dostać 400zł od mBanku za zakup biletów LOT kartą tegoż banku. Były to w dodatku wyjazdy służbowe, więc za bilety oddał mi kasę ówczesny pracodawca 🙂
W jednym przypadku musiałem nawet nieco pokombinować, bo w interesującym mnie terminie cena biletu była niższa niż 1000zł (a taki był warunek promocji)…

Odpowiedz

Mati Listopad 18, 2015 o 22:40

Od jakiegoś czasu dzięki Twojemu blogowi i livesmarter.pl mam kilka kont. Ogólnie bardzo podoba mi się zarabianie na kontach, ale ma jedną wadę. Mając aktualnie kilka kont nie jestem w stanie prowadzić budżetu domowego. Jednak dostałem ostatnio z newslettera Bartosza Nosiadka wiadomość, iż portal kontomierz.pl bardzo ułatwia prowadzenie budżetu domowego w takim przypdaku. Czy znasz może takie narzędzie i uważasz, że warto z niego skorzystać ? Bo ogólnie wydaje się ok, jednak zastanawiam się czy jest bezpieczne jako, iż łączy transakcje wszystkich swoich kont. Będę bardzo wdzięczny za takie info. Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Listopad 25, 2015 o 15:18

Hej!
Orientuje się może ktoś czy mogę założyć kilka kont na swoją osobę?
Oprocentowanie 4% jest łakomym kąskiem, ale kwota 4000zł racjonalizuje tę promocję a szkoda… Wie ktoś może czy mogę założyć np 4 kona uzyskując dzięki temu atrakcyjne warunki dla ulokowania 16000zł?
Pozdrawiam,
Michał

Odpowiedz

Daga Wrzesień 26, 2016 o 23:03

Ja od mBanku dostałam już 100 złotych i zamierzam jeszcze zgarnąć trochę kaski, bo mam w zanadrzu kilku znajomych, którym polecę konto 🙂 Bardzo fajna sprawa, ale co dla mnie ważne, że faktycznie mam konto w mBanki i jestem zadowolona, dlatego polecam. Inaczej miałabym z tym problem, bo muszę być do czegoś przekonana, żeby chcieć o tym mówić 🙂 W ogóle to masz bardzo interesującego bloga, nie mogę się też doczekać, żeby w końcu przeczytać Twoją książkę, ale chwilowo mąż mi ją zabrał i muszę czekać na moją kolej.

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: