Pytacie czasami jak się nagradzam za wysiłek i sukcesy. Obszernie odpowiadam wyjaśniając dlaczego bez poczucia winy kupiłem nowego Forda Mustanga GT.
Od razu uprzedzę, że ten wpis nie dotyczy bezpośrednio finansów osobistych. To artykuł o tym, jak spełniłem jedno ze swoich nastoletnich marzeń. Sporo jednak może Wam powiedzieć o umiejętności odraczania nagrody i moim podejściu do spełniania swoich zachcianek. Zapewne podpowie także co nieco na temat sposobu, w jaki racjonalizuję sobie ten wydatek – kompletnie nieracjonalny z perspektywy czysto ekonomicznej. W tym przypadku serce i rozum zdecydowanie nie idą w parze.
To także „kropka nad i” dla wpisu sprzed kilku dni, w którym podsumowywałem okres 5 lat po rzuceniu etatu i dzieliłem się przemyśleniami z drogi do wolności finansowej. Dziś dowiecie się dlaczego to właśnie taką a nie inną nagrodę sprawiłem sobie na tę rocznicę.
Niektórzy z Was znają moje zamiłowanie do fajnych i szybkich aut. Widzieliście mnie już w Tesli i wiecie, że marzyłem o zakupie tego samochodu. Pragmatyzm jednak zwyciężył (o czym niżej) i ostatecznie zakupiłem Forda Mustanga z silnikiem 5.0 o mocy 450 koni mechanicznych. W duchu transparentności chcę żebyście usłyszeli o tym ode mnie – zanim pojawią się jakiekolwiek spekulacje. 🙂
Dla jasności – nie chwalę się. Chcę Wam na tym przykładzie pokazać, że nie jestem cyborgiem i również potrafię wydawać pieniądze na realizację tych marzeń, które uznaję za istotne. Niemniej jednak trzymam się priorytetów – najpierw zaspokoiłem wszystkie podstawowe potrzeby i zabezpieczyłem naszą przyszłość, a dopiero potem małą część kapitału przeznaczyłem na coś, co niektórzy mogliby sklasyfikować jako „zabawkę dużego chłopca”. Wbrew pozorom to auto nie jest tak kosztowne, na jakie wygląda.
Zainteresowani? No to zapraszam do lektury, w której wyjaśnię, jakim cudem Gabi zgodziła się na zakup Mustanga, jak sam siebie przekonywałem do zakupu, jak odsuwałem go w czasie oraz jak bardzo w tym zakupie pomogło mi kilku Czytelników bloga. 🙂
Wkrótce koniec PROMOCJI!!!
Zanim przejdziecie dalej od razu przypominam, że została już tylko doba na zakup książek „Finansowy ninja” i „Zaufanie, czyli waluta przyszłości” taniej o 13 zł – w ramach promocji, w której biorę na siebie koszty wysyłki. Oferta ważna tylko do soboty 15.09 do północy!
Prawda jest taka, że to właśnie stosowanie się do zasad przedstawionych w #FinNinja oraz prowadzenie własnej firmy, której losy szczegółowo opisane są w #ZCWP, umożliwiły mi bezpieczne finansowanie tak szalonych zakupów jak nowy Mustang. Wystarczy tylko i aż skutecznie stosować w praktyce to, co opisuję. 🙂
UWAGA: skończyły się już książki “Gotowi na start”. Czekam na dostawę (w poniedziałek). Przesyłki do osób, które zamawiają pakiety z tą książką – wyślemy najpóźniej we wtorek.

Cześć! Jestem Michał. Dzięki zarabianiu na blogu i rozsądnemu oszczędzaniu stać mnie na wiele. Chcę Ci pokazać jak zadbać o domowy budżet, wychodzić z długów, pomnażać oszczędności i samemu zadbać o godziwą emeryturę. 

















