1 stycznia 2026 r. zakończyła się rządowa tarcza na ceny prądu. Zakończył się też 5-letni okres gwarancji ceny w ramach “Prądu dla Finansowych Ninja” od Lumi (w Warszawie), więc rachunki za energię mogą zaboleć. Przez ponad rok szukałem rozwiązania… i znalazłem. Dzisiaj dzielę się wnioskami, przedstawiam wyliczenia i mam dla Was konkretną propozycję!
Po latach przerwy wracam do Was z nową ofertą na prąd i tym razem nie tylko dla warszawiaków, ale dla (prawie) każdego w Polsce.
Od lipca 2025 roku jestem klientem Pstryk – polskiego startupu technologicznego, który sprzedaje prąd klientom w nowatorskim (w Polsce) modelu cen dynamicznych, czyli cen które co godzinę są inne (ale znacie je zawsze na dobę do przodu). Przez ponad pół roku testowałem tę usługę w praktyce, pomagałem Pstrykowi poprawić proces obsługi nowych klientów, a także przeprowadziłem obszerne analizy w oparciu o rzeczywiste ceny prądu w każdej z 8760 godzin całego 2025 roku. Wszystko po to, aby móc rzetelnie omówić plusy i minusy, i przedstawić Wam wnioski pomagające w podjęciu decyzji o ewentualnej zmianie sprzedawcy prądu.
Zacznę od puenty: oferta Pstryk jest tak bardzo w duchu bloga “Jak oszczędzać pieniądze”, że zdecydowałem się zostać oficjalnym ambasadorem tej firmy. To znaczy, że chcę jej aktywnie pomóc w poszerzeniu dotarcia do klientów w Polsce. Największą wartością Pstryka nie jest niska cena energii (choć oszczędności też są), tylko coś, czego na razie nie dostaniecie od żadnego innego sprzedawcy w Polsce: realna kontrola nad zużyciem energii i możliwość realnego wpływania na wysokość swojego rachunku za prąd.
W Pstryk (a konkretnie w aplikacji na telefonie) na bieżąco widzę ile energii zużywają wszystkie nasze domowe urządzenia w danej chwili, jaka jest cena prądu w danej godzinie (netto lub całkowita z wszystkimi opłatami) i ile będzie kosztował prąd w każdej godzinie dziś i jutro (dzięki czemu mogę samodzielnie decydować kiedy włączam zmywarkę, pranie i wykonuję inne prądożerne operacje). A to bardzo konkretnie przekłada się na wysokość rachunków. A do tego – do końca 2026 roku – mam “Tarczę Pstryk”, która gwarantuje mi, że w żadnym miesiącu nie zapłacę za prąd więcej niż 0,61 zł / kWh brutto. Mogę jednak zapłacić mniej – o ile tak będzie wynikało z mojego zużycia.
Innymi słowy – zero ryzyka. Nie zapłacę więcej niż wynika z tarczy, ale jednocześnie mogę zapłacić mniej – zwłaszcza, że w Pstryk zdarzają się także ceny ujemne, czyli takie godziny, w których zużywając prąd pomagamy krajowej sieci energetycznej i nie tylko nie płacimy za energię, ale wręcz otrzymujemy wynagrodzenie za jej zużywanie, czyli efektywnie obniżamy nasz rachunek.
Jak to możliwe? Zapraszam do lektury…

Cześć! Jestem Michał. Dzięki zarabianiu na blogu i rozsądnemu oszczędzaniu stać mnie na wiele. Chcę Ci pokazać jak zadbać o domowy budżet, wychodzić z długów, pomnażać oszczędności i samemu zadbać o godziwą emeryturę. 















