Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy prosto na Twój e-mail

    

WNOP 033: Jak przygotować i sprzedawać własny kurs internetowy – case study

przez Michał Szafrański dodano 8 września 2014 · 78 komentarzy

Play

FB-jak-zrobic-kurs
Droga do własnego produktu nie musi być trudna, ale wymaga dobrego planu i jego skutecznego wykonania.

Pomysł, plan, wybór grupy docelowej, badania rynku, realizacja, promocja, obsługa sprzedaży i wsparcie dla klientów – całą tę ścieżkę przeszedłem pracując nad kursem „Budżet domowy w tydzień„.

Dzisiejszy odcinek podcastu to taka „pigułka” dla wszystkich osób zainteresowanych opracowaniem i sprzedażą przez Internet tzw. infoproduktów, czyli produktów informacyjnych.

Opowiadam w nim pokrótce o każdym z etapów przygotowań do udostępnienia szkolenia internetowego. „Pokrótce”, bo w zasadzie na podstawie moich doświadczeń mógłbym nagrać teraz nawet 10 odcinków poświęconych poszczególnym aspektom. Dzielę się także wnioskami i doświadczeniami, oraz otwarcie przyznaję się do błędów, które popełniłem.

Od strony finansowej jestem w pełni usatysfakcjonowany. Dość powiedzieć, że oferowany przez tydzień kurs, pozwolił pokryć wszystkie koszty jego przygotowania, a także zarobić pięciocyfrową sumę. Jaką? Odpowiedź znajdziecie w tym podcaście i artykule.

A to wszystko, przy fenomenalnej ocenie jakości kursu przez jego uczestników. Średnia ocena z ankiet = 9,7 punktów w skali o 1 do 10 🙂

Zapraszam 🙂

Sponsor podcastu

Sponsorem tego odcinka podcastu jest kurs „Budżet domowy w tydzień 😉

Już w najbliższą środę – 10 września 2014 r. – znowu otworzona zostanie jego sprzedaż i gotowy on będzie przyjąć kolejnych kursantów. Krótki opis zawartości mojego kursu znajdziesz w artykule „Atak oszczędnej świnki”.

Jeśli chcecie zostać o tym poinformowani, to koniecznie zarejestrujcie się na specjalny newsletter.

Zdjęcia studio, harmonogram, wyniki sprzedaży

W tym odcinku obiecałem Wam kilka materiałów dodatkowych. Poniżej zamieszczam po kolei wszystkie z nich.

Konfiguracja mojego domowego studia wideo

Na domowe studio składało się:

  • Kilka statywów.
  • Zielone płótno (tzw. green screen) kupione na Allegro.
  • 5 lamp – dwie z nich doświetlały green screen, a trzy oświetlały mnie z różnych miejsc. Ostatecznie – ze względu na dobre światło zewnętrzne oraz wysoką temperaturę w pomieszczeniu – nie włączaliśmy wszystkich lamp.
  • Prompter domowej produkcji – czyli urządzenie służące do wyświetlania przesuwającego się tekstu.
  • Dwa aparaty cyfrowe.
Kamera, akcja! - domowe studio wideo Michała

Kamera, akcja! – domowe studio wideo Michała (kliknij, aby powiększyć)

Byle się nie pomylić - domowe studio wideo Michała

Byle się nie pomylić… (kliknij, aby powiększyć)

Zrobiliśmy to! - domowe studio wideo Michała

Zrobiliśmy to! – Marcin i Michał (kliknij, aby powiększyć)

Jak zrobić prompter?

Prompter można kupić za kilka tysięcy złotych albo wykonać samodzielnie. I ten samodzielnie wykonany może działać całkiem świetnie. Produkcja mojego zainspirowana była tym wideo, ale posłużyłem się dwoma ramkami do zdjęć z IKEA oraz pałeczką od sushi 😉

Nie wymieniałem szyby na bardziej lustrzaną. Jest to zwykła cienka szybka z ramki do zdjęć. Niestety ma efekt podwójnego odbicia, ale spokojnie spełnia swoje zadanie.

Prompter domowej roboty - "obudowa"

Prompter domowej roboty – „obudowa” ze starego t-shirta.

Prompter domowej roboty - kamera

Aparat stoi tuż za szybą. Pałeczka od sushi dba o odpowiedni kąt 😉

Prompter domowej roboty - ekran

Tekst wyświetlany z iPada odbija się od szyby… a ja mogę czytać patrząc prosto w obiektyw.

Harmonogram wysyłki newsletterów promocyjnych

Podstawą sprzedaży tego typu kursu jest dobrze zaplanowana kampania informacyjna. Ja moją realizowałem poprzez newsletter rozsyłany do osób zainteresowanych tym kursem. Oczywiście wysyłki realizowane były zgodnie ze wcześniej zaplanowanym harmonogramem. Plan takiej komunikacji znajdziesz poniżej.

Kalendarz komunikacji - kurs "Budżet domowy w tydzień"

Kalendarz komunikacji – kurs „Budżet domowy w tydzień” (kliknij, aby powiększyć)

Wyniki sprzedaży kursu „Budżet domowy w tydzień”

Dla przypomnienia: sprzedaż kursu rozpoczęła się 23 czerwca i zakończyła 2 lipca 2014 r. Łącznie równo tydzień – z uwzględnieniem dwudniowej przerwy ze względu na problemy z obsługą płatności.

Dane dotyczące sprzedaży wyglądały następująco:

  • 294 osoby zakupiły kurs w cenie 97 zł brutto.
  • 6 osób skorzystało z 30-dniowej „Gwarancji satysfakcji” i otrzymało zwrot wniesionej opłaty za kurs. Całkiem dobry rezultat. Tylko 2% zwrotów.
  • Suma przychodów netto (bez VAT) wyniosła 23 184,84 zł.
  • Suma kosztów związanych z przygotowaniem kursu wyniosła netto (bez VAT) 8619,21 zł.
  • Mój zysk przed opodatkowaniem to 14 565,63 zł.

Szczegółowy raport kosztów i przychodów znajduje się poniżej (kliknij, aby powiększyć).

Rozliczenie sprzedaży kursu "Budżet domowy w tydzień"

Przykładowy raport SentiOne dotyczący hasła „Budżet domowy”

Wspominałem Wam niedawno, że korzystam z usługi SentiOne do monitorowania tego, co pisze się o mnie i o blogu w Internecie. Przypominam także, że usługa ta dla blogerów dostępna jest bezpłatnie (lubię ten uprzywilejowany zawód).

Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda przykładowy raport SentiOne, to stąd możecie pobrać ten, który dotyczy kursu „Budżet domowy w tydzień” oraz wypowiedzi związanych z prowadzeniem budżetu rodzinnego.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Co składa się na kurs „Budżet domowy w tydzień”?
  • Jak kurs jest oceniany przez osoby, które z niego korzystają?
  • Jaki był cel kursu BDT?
  • Z jakimi problemami myślałem, że się spotkam?
  • Jak wyglądała strategia sprzedażowa?
  • W jaki sposób promowałem kurs BDT?
  • Jak przeprowadziłem badania marketingowe?
  • Jaką cenę za kurs proponowali mi moi doradcy?
  • Jakie narzędzia wykorzystywałem do badania rynku oraz promocji kursu?
  • Jak dobrze przygotować teksty do nagrania wideo – kilka rad.
  • W jaki sposób zbudowałem studio w swoim domu?
  • Jak nagrywałem materiał wideo i audio na potrzeby kursu?
  • Jak domowym sposobem zbudowałem teleprompter?
  • Ile kosztowało mnie wyposażenie studia nagraniowego?
  • Jak wygląda proces, przez który przechodzi każdy klient?
  • Jakie wtyczki musiałem dodać do platformy WordPress, by ustawić dostęp do kursu tylko dla moich klientów?
  • W jaki sposób zintegrowałem wszystkie usługi, by zautomatyzować proces zakupu, opłaty i dostępu do kursu?
  • Dlaczego wykupiłem specjalistyczną usługę do hostingu wideo?
  • Ile zapłaciłem za poszczególne elementy kursu: logo i identyfikacja wizualna, przygotowanie platformy sprzedażowej – programowanie, nagranie i postprodukcja wideo, inne usługi u firm trzecich.
  • Jak wyglądała organizacja premiery kursu oraz promocji przedsprzedażowej oraz podczas sprzedaży?
  • W jaki sposób i kiedy komunikowałem się z osobami zapisanymi na newsletter?
  • Jakie błędy popełniłem przy okazji kursu BDT?
  • Wyniki finansowe sprzedaży kursu.
  • Ile osób skorzystało z gwarancji satysfakcji?

Kliknij prawym przyciskiem, aby ściągnąć podcast jako plik MP3.

Strony, osoby i tematy wymienione w podcast’cie:

Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!

Masz pytanie? Możesz skorzystać z tego linku i nagrać dla mnie wiadomość głosową z wykorzystaniem mikrofonu Twojego komputera. Pamiętaj, że jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (ale możesz ich nagrać kilka) 🙂

Jeśli nagrywając pytanie przedstawisz się i podasz adres swojego bloga (lub strony WWW), to zlinkuję do niego tak jak uczyniłem w poprzednich odcinkach podcastu. To może pomóc w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.

Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał Ci się ten odcinek podcastu. Chętnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Was w wielu miejscach:

A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Wasze głosy powodują, że mój podcast trafia do rankingów iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy 🙂

>> Oceń podcast „Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” <<

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Twoje wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF).

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaMożna już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!



{ 77 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Gajowczyk Wrzesień 8, 2014 o 20:13

Podoba mi się kalendarz komunikacji, czy badałeś lub wsparłeś się badaniami nad tym w jakiej godzinie wysyłać newslettery? Podobno to ważne, kiedy się je wysyła bo wtedy a wtedy otwierana jest mniejsza lub większa ilość maili

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 8, 2014 o 20:22

Hej Gajowczyk,

Wysyłki o 12:00 były eksperymentalne – zależało mi na tym, by pora była inna niż w przypadku moich standardowych godzin wysyłania newsletterów. Testowałem. Cała ta pierwsza „premiera” to testy.

Pozostałe mailingi, to pochodna wniosków płynących z dwóch lat wysyłania mailingu „Jak oszczędzać pieniądze”.

W przypadku ostatnich maili – godzina dostosowana do terminu zamknięcia sprzedaży. Ostatecznie ten harmonogram się zmienił (ze względu na wydłużenie sprzedaży) – mówiłem o tym w podcaście.

Pozdrawiam

Odpowiedz

magda Wrzesień 8, 2014 o 20:17

Gratuluję, nie sądziłam, że całość była tak pieczołowicie przygotowana, pełen profesjonalizm. I jeszcze ta ocena zadowolenia 9,7 punktu na 10 – przekonałeś mnie żeby zakupić kurs podczas następnej sprzedaży, jestem bardzo ciekawa 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 8, 2014 o 20:24

Hej Magda,

Gdybym się nie przygotował, to bym się pogubił. Gdybyś zobaczyła plan kursu, to byłoby jasne, że inaczej się nie da. Masa materiałów, załączników, nad którymi trudno byłoby zapanować bez planu działania.

I co więcej – wszystkie te działania wykonywałem pierwszy raz. Sporo się nauczyłem.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Leon Wrzesień 8, 2014 o 20:22

@Gajowczyk,

Ja zauważyłem, że największy współczynnik otwierania wiadomości e-mail i klikania w linki jest na początku tygodnia (poniedziałek) i weekendu (piątek). Czyżby w pozostałych dniach subskrybenci „spali”? 🙂

Leon.

Odpowiedz

Gajowczyk Wrzesień 8, 2014 o 20:30

@Leon,

może w pozostałych dniach maili w korpo jest na tyle dużo, że znikają w tłumie lub ktoś je otwiera raz na godzinę i spadną na tyle nisko, że ich już nie widać

Odpowiedz

Tomek K Wrzesień 8, 2014 o 20:42

Bardzo fajnie dowiedzieć się, jak coś takiego powstaje. Dodatkowo te wszystkie statystyki, gratuluję wyniku !

Odpowiedz

Ariadna Wrzesień 8, 2014 o 20:54

Genialny teleprompter 🙂

Odpowiedz

Catherine Wrzesień 9, 2014 o 11:31

No właśnie! Ta konstrukcja przekonała mnie ostatecznie, że jeśli nie ma się na coś pomysłu (tak jak ja na rozwiązanie problemu „paplania” przy nagrywaniu filmików na YT – co spowodowało, że jeszcze żadnego nie wrzuciłam, a wiele próbowałam ;)) to trzeba zapytac o radę wujka Google. Albo jak teraz widzę – zajrzeć do Michała.

Genialny patent! 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:02

Hej Ariadna & Catherine,

A najlepsze jest to, że jego wykonanie nie trwa istotnie dłużej niż złożenie zamówienia i oczekiwanie na przesyłkę 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Wrzesień 8, 2014 o 21:03

Witaj Michał,
pytanie nie związane z tematem ale mnie to zaintrygowało 🙂 mianowicie Twój prompter. Jak to możliwe że kamera nie nagra tekstu skoro stoi idealnie za „przewijającymi się literkami”.

Na nagraniu nie widać literek a teoretycznie powinno być wszystko nagrane … o co to chodzi 😉

Odpowiedz

Marek M. Wrzesień 8, 2014 o 21:43

http://zapodaj.net/images/ba2caf7e4b4c1.gif

Strzałki to światło, ich grubość to „ilość” światła w danym kierunku, jak widać w kierunku obiektywu tego światła nie ma.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:04

Hej Piotrze,

Jest dokładnie tak, jak narysował to poniżej Marek. Światło z iPada się odbija od powierzchni szyby lub ew. przechodzi na wprost. Zasłonięcie promptera jest tylko po to, by za szybą było ciemno – wtedy masz szansę zobaczyć odbite literki – nawet na zwykłej szybie. Na zdjęciach to dobrze widać 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marek M. Wrzesień 8, 2014 o 21:10

Bardzo fajny odcinek; i to pomimo mojego sceptycyzmu co do projektu jako takiego . Patent z prompterem kapitalny a co fajniejsze – da się coś takiego osiągnąć bez dedykowanych aplikacji (kosztem czasu). Osobiście bym pewnie postawił ekran obok obiektywu i nawet nie pomyślał o kombinowaniu z prompterem a tu proszę, fajny pomysł podany na tacy.

Drobna uwaga – pierwsza tabelka to „suma koszty” (a wpisane jest „suma przychody”)

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 8, 2014 o 23:24

Hej Marek,

Dziękuję za wyłapanie błędu. Zaraz poprawię 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Ola (Pani Swojego Czasu) Wrzesień 8, 2014 o 21:44

Super, w końcu podcast na który tak długo czekałam. Zabieram się za słuchanie!!!

Odpowiedz

Frost Wrzesień 8, 2014 o 21:51

Sprzedałeś kurs 294 osobom. Na newsletterze wg danych z strony masz 21 400 osób. Bloga odwiedza z pewnością o wiele więcej osób. Co prawda sprzedawałeś kurs tylko przez tydzień (choć to jedna z technik sprzedaży – tzw ograniczona dostępność produktu) – licząc nawet z samego newslettera kurs kupiło ok 1% twoich czytelników. Nie uważasz tego jednak za rozczarowanie ? Zaledwie co setna osoba była zainteresowana rzetelną wiedzą i możliwością nauczenia się czegoś (albo przypomnienia bo jak sam pisałeś większość tej wiedzy jest na stronie tylko trzeba szukać) . Porównując to do ilości lokat założonych gdzie w 8 dni miałeś ponad 1100 wniosków (czyli ok 5% czytelników) byłbym rozczarowany zachowaniem userów.

Osobna sprawa łatwo zauważyć jak trudno jest dziś cokolwiek sprzedać w sieci – skoro dobry produkt kupuje zaledwie jedna osoba na 100.

PS. 1400 zł na grafika ? MZ bardzo dużo (choć nie wiem ile Ci ten grafik rzeczy musiał zrobić).

Odpowiedz

MM Wrzesień 8, 2014 o 22:08

1. Jesli ktos czyta bloga regularnie to po co kupowac kurs o podstawach oszczedzania? Mysle, ze wiekszosc stalych czytelnikow zupelnie nie czula takiej potrzeby. Ja bym tu raczej szukal na zewnatrz bloga…

2. 1400 zl na grafika to malo. No, powiedzmy srednio. Sam jestem grafikiem i takie osoby jak Michal to najlepsi mozliwi Klienci – profesjonalisci ktorzy placa profesjonalistom. On sie nie bawi w popierdolki i grafikow „z allegro” ktorzy cos ciepia po powrocie z gimnazjum, bo wie ze nie tedy droga. To sie po prostu nazywa profesjonalne podejscie do sprawy. A grafika kursu i bloga – bardzo dobra! Bardzo dobra robota i solidnie zapracowane pieniadze.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 8, 2014 o 23:33

Hej Frost,

Błędne wnioski wyciągasz. Posłuchaj podcastu 🙂

1) Na listę osób zainteresowanych kursem BDT miałem zapisanych około 700 osób. To była i jest oddzielna lista. Konwersja nie jest więc taka zła 😉

2) Produkt nie jest de facto przeznaczony dla stałych Czytelników mojego bloga – Oni już najczęściej prowadzą budżet lub mają wystarczająco dużo woli, by prześledzić materiały w cyklu artykułów „Zaplanuj budżet domowy”. Produktem tym sięgam do garstki tych, którzy sami nie mogą się zmotywować do działania i potrzebują prowadzenia za rękę.

3) Jestem realistą – podpowiadam jak oszczędzać, a z drugiej strony sięgam takim produktem do portfeli oszczędnych Czytelników. Jaki Twoim zdaniem może być efekt? Nie po to zachęcam do oszczędzania i samodzielnego myślenia, żeby Czytelnicy „rzucali się” na mój produkt. To duże wyzwanie dla mnie, więc jestem ostrożny w szacunkach i jak widać wiele się nie pomyliłem.

4) Porównujesz produkt płatny (kurs) do produktu bezpłatnego (lokata) – takie porównanie jest bezzasadne.

Co do grafika – ja jestem zadowolony i z ceny i z tego co za nią dostałem.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Gosia Wrzesień 8, 2014 o 21:59

Michał dzięki za czas jaki poświęcasz w tego typu wpisy – na blogu o oszczędzaniu raczej nie będę tego wykorzystywać, ale dzięki doświadczeniu w internetach 😉 zaczynam nowe przedsięwzięcie i właśnie takie wskazówki są mi potrzebne – jakbyś czytał moją listę „to do”. Pozdrawiam i życzę kolejnych sprzedażowych sukcesów!

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:08

Dziękuję Gosiu,

Za każdym razem przygotowując taki „poboczny” materiał (w stosunku do podstawowej tematyki bloga) zastanawiam się, czy jest sens to robić. Patrzę jednak perspektywicznie. Być może część z Was będzie chciała iść za radą „najlepszym sposobem oszczędzania jest zwiększanie przychodów” i wtedy ten odcinek podcastu będzie jak znalazł dla osób chcących działać w Internecie.

Jeszcze raz dziękuję i powodzenia 🙂

Odpowiedz

MM Wrzesień 8, 2014 o 22:02

Prenumeruje rozne blogi z kategorii oszczedzanie, finanse, minimalizm, inwestycje – i musze przyznac ze gdzieniegdzie pojawiaja sie (delikatne na szczescie!) nutki czegos w rodzaju zawisci ze strony niektorych blogerow. Ten wpis to doskonale wyjasnienie dla nich, dlaczego Twoj blog odnosi taki sukces. Pelna profeska.

A tak w ogole, to niedawno wpadl mi w oczy artykul o tym ze praktycznie 100% ludzi w krajach zachodu ma problemy z pieniedzmi – czy to z dlugami, czy to „w co zainwestowac” itd. – Michal, sky is the limit. Ja tu widze potezny potencjal w tej tematyce.
Zycze, zebys z czasem stal sie dla 40 milionow ludzi kims w rodzaju guru od finansow osobistych. Predyspozycje masz. Mozesz zrobic wiele dobrego.
Widac, ze to ciezka, konkretna praca a nie zaden pseudocelebrycki chlam.

A przed chwila bylem z ciekawosci na blogu niejakiego Kminka, podobno najpopularniejszy bloger w PL. Koles siedzi w Nowym Jorku za pieniadze jakiegos sponsora i robi zdjecia butelce soku czy czegos. I to jest jego praca przez caly dzien. A pod spodem setki komentarzy „inspirujesz mnie” i masa uwielbienia. No coz, mozna i tak… 😉

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:12

Hej MM,

Dziękuję za kibicowanie. Są różne drogi i każda z nich może prowadzić do mniejszego lub większego sukcesu. Ja bym nie generalizował i nie obniżał wartości tego co robi Kominek – po prostu nie jesteś w jego grupie docelowej 😉 Skąd wiesz, że jest za kasę sponsora a nie za swoją? 😉

Co do zawiści itp. – nie przejmuję się. Po prostu robię swoje starając się nikogo nie krzywdzić po drodze. I wierzę w to, że w długiej perspektywie czasowej, właśnie takie podejście przynosi efekty.

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Bartek Rycharski Wrzesień 8, 2014 o 22:24

Super odcinek Michał, warto było czekać. Korci mnie zadanie kilku pytań 🙂

1. Czy miałeś jakieś doświadczenia z piractwem? Czy ktoś z tych 300 klientów udostępnił nagrania gdzieś publicznie albo swoim znajomym? Czy masz jakieś narzędzia aby to wykryć / zapobiec?

2. Dlaczego własna platforma a nie Udemy.com albo Skillshare.com? Rozważałeś? Jakie są przewagi własnej platformy dla Ciebie?

3. Co byś doradził ludziom którzy chcą stworzyć własny kurs i zarabiać na nim ale nie mają własnego dużego bloga, listy mailingowej i ogólnie web presence?

4. Co myślisz o modelu http://www.creativelive.com czyli bezpłatnych warsztatów transmitowanych live i płatnego dostępu do nagrań? Czy Twoim zdaniem „polskie CreativeLive” ma sens (jako platforma dla autorów i producent treści) czy może widzisz zagrożenia?

5. Jak wyglądał u Ciebie proces tworzenia treści do kursu? Czy ktoś Ci doradzał w tym aktywnie, czy może napisałeś treść sam?

Jestem piekielnie ciekaw Twojej intuicji, pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:30

Hej Bartek,

Dziękuję za świetne pytania. Odpowiem pokrótce, bo to w zasadzie jest na dłuższy wywód:

Ad. 1. Na razie się tym nie przejmowałem. Ja wychodzę z założenia, że większość osób (zdecydowana), które coś kupują (a nie ukradły) są w stanie zrozumieć to, że zgodnie z prawem nie można tego udostępniać dalej. Nie szukam i nie walczę. Ale oczywiście korzystam z SentiOne także z tego powodu, żeby móc wyłapać ew. miejsca, w których ten kurs pojawiłby się nielegalnie.

Ad. 2. Własna platforma, bo zależy mi na świetnej obsłudze moich klientów, nie oddawaniu ich danych kontaktowych nikomu i pełnej kontroli nad zamieszczanymi treściami i sposobem ich udostępniania. Poza tym prowadzę działalność gospodarczą, patrzę na koszty i zależy mi na tym by je minimalizować. Potrzebuję także możliwości wystawiania polskich faktur, obsługi klientów polskich banków itp.

Zewnętrzne platformy mają sens, gdy sam nie docierasz do potencjalnych zainteresowanych i zależy Ci na zewnętrznym marketingu. Ja docieram.

Trzeba też pamiętać, że takie platformy pobierają niemałą prowizję, a ja naprawdę nie wiem za co miałbym ją oddawać przy każdej sprzedaży, skoro koszty jednostkowe związane z przygotowaniem i utrzymaniem takiej platformy są w dzisiejszych czasach minimalne 🙂 A niestety na takich platformach nie mam możliwości łatwego dostosowania – chociażby wyglądu i sposobu działania serwisu – pod własne potrzeby.

Dodam, że ja mam w planach kolejne „produkty”, więc chcę zdobywać tego typu doświadczenia bez ograniczeń „gotowców”, które są na rynku. Myślę również o pewnych niestandardowych rozwiązaniach. Kto wie… może kiedyś sam udostępnię taką platformę 😉

Ad. 3. Przede wszystkim – partnerstwo z kimś kto ma „dojście” do grupy docelowej na taki produkt, np. w oparciu o podział zysków.

Ad. 4. Nie znam tego rynku i nie mam wykrystalizowanej opinii. Nie wiem czy Polacy chętnie płacą za tego typu kursy. Sam Creative Live to absolutnie świetny koncept i nie dziwię się, że tak świetnie im idzie.

Ad. 5. Jestem kapitanem, sterem i okrętem w jednym. Wszystko zaplanowałem sam. Za doradztwo można uznać zestaw amerykańskich podcastów i blogów, które śledzę od dwóch lat i z których wybieram dla siebie to co wydaje mi się racjonalne i pasujące do sposobu w jaki działam. Całą treść pisałem sam. Ale oczywiście jako kapitan staram się budować również załogę, która będzie pływała tą samą łajbą 😉 W tym artykule wymieniałem już osoby, które mi pomagają:

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/premiera-kursu-budzet-domowy-w-tydzien

Zespół będzie rósł w miarę zapotrzebowania. Ja sam wszystkich moich planów nie udźwignę.

Mam nadzieję, że nieco rozjaśniłem… miało być krótko…

Miłego dnia 🙂

Odpowiedz

Kamila Styczeń 22, 2015 o 14:07

Jeszcze informacja dla innych, że Udemy.com często robi obniżki kursów, czego autorzy nie kontrolują, więc tracą zysk czy tego chcą czy nie.

Odpowiedz

Artur Wrzesień 8, 2014 o 22:57

Alternatywą dla Sentione może być darmowy Google Alert. Nie korzystałem z Sentione ale Google chyba działa podobnie.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 8, 2014 o 23:23

Hej Artur,

Nie są nawet ciutkę podobne. Google Alert działa niestety bardzo słabo (ja z niego też korzystam). Poza tym nie wyłapuje Twittera i Facebooka 😉

SentiOne ma to wszystko i to jest fajne. Poza tym mierzy sentyment wypowiedzi i wiele innych fajnych rzeczy robi. Naprawdę polecam – zwłaszcza blogerom za darmo 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Wrzesień 9, 2014 o 03:39

Bardzo mi się podoba podcast i dzięki wielkie za niego. A OGROMNE dzięki za ten super patent na prompter 🙂 Pozdrawiam Cię Michale bardzo serdecznie!

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:30

Uściski Kasiu 🙂

Odpowiedz

Marcin Wrzesień 9, 2014 o 08:33

Hej,
Widzę, że wszystkie linki prowadzą do j…o…p….pl i dalej do miejsca docelowego. Sprawdzasz ile osób przechodzi na inne strony z bloga? Czy mógłbyś przybliżyć w jaki sposób to robisz?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 08:53

Hej Marcin,

Robię tak z trzech powodów:

1) Chcę sobie z głowy zdjąć problem konieczności aktualizacji linków we wszystkich artykułach, np. jeśli dany link się zmienia, to po prostu modyfikuję go w jednym miejscu i dzięki takiemu przekierowaniu nie muszę tego robić w pojedynczych artykułach.

2) Czasami doklejam do tych linków docelowych parametr z informacją o źródle ruchu, po to by firma po drugiej stronie dobrze wiedziała, że to mój blog im ruch przyprowadził 🙂

3) Niektóre linki, np. link do LeadPages czy GetResponse, to linki afiliacyjne więc to przekierowanie pomaga mi zapanować także nad linkami afiliacyjnymi (patrz punkt 1).

4) Oczywiście chcę wiedzieć ile było kliknięć w dany link. Takie statystyki generuje mi wtyczka, którą wykorzystuję w tym celu.

A nazwa wtyczki to Pretty Link. Ja korzystam z wersji darmowej (Lite) i w zupełności mi wystarcza.

https://wordpress.org/plugins/pretty-link/

Pozdrawiam

Odpowiedz

jacek Wrzesień 9, 2014 o 09:57

Jak walczyłeś z piractwem? Ludzie nie próbowali kopiować i rozsyłać twój kurs po sieci?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:31

Hej Jacek,

Odpowiedziałem już na to pytanie tutaj: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak-zrobic-kurs-internetowy#comment-137870

Pozdrawiam

Odpowiedz

Po Sukces Na Szpilkach Wrzesień 9, 2014 o 10:10

Świetny temat. Od pewnego czasu myślę o wypuszczeniu własnego produktu. Są to raczej plany na przyszłość, nie na teraz, ale jestem za tym żeby zdobywać potrzebną wiedzę odpowiednio wcześniej. Nie do końca wiem, czy wolałabym formę szkoleń wideo, czy poradnik (e-book) ale myślę, że wiele z Twoich porad można zastosować do wielu przygotowania i promowania wielu form własnego produktu.
PS. Mieliśmy okazję poznać się na szkoleniu Bartka Popiela w styczniu tego roku, gdzie pracowałam w obsłudze klienta. Wtedy poznałam Twojego bloga i od tej pory jest on moją inspiracją nie tylko w kwestii oszczędzania pieniędzy, ale i działań blogowych 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:33

Hej,

Dziękuję za komentarz i mam prośbę: proszę – stosuj prawdziwe imię lub nick, a nie enigmatyczne SEO-nazwy.

Powodzenia w pracy nad własnym produktem 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Krzysztof S. Matejak Wrzesień 9, 2014 o 12:16

Z jakiej formy legalizacji swoich wypracowanych pieniędzy korzystasz? Firma w Polsce czy w Anglii?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 9, 2014 o 12:35

Hej Krzysztof,

Na chwilę obecną jest to działalność gospodarcza w Polsce, ale nie jest tajemnicą, że intensywnie myślę nad optymalizacją podatkową i rozważam różne scenariusze.

Pozdrawiam

Odpowiedz

greg Wrzesień 9, 2014 o 15:09

Zapomniales o czyms. Ty miales juz baze swoich czytelnikow. Jesli mialbys konwersje na poziomie 5% to musialbys miec baze 6000 osob, aby wynik dal 300 sprzedanych sztuk.

Koszt zdobycia takiej bazy to okolo 3 zl za 1 maila zakladajac konwersje z reklamy na poziomie 18 %.

Tak wiec koszt bazy to 18 000. Ewentualnie mozemy ja zbudowac darmowym ruchem, ale to wymaga sporo pracy. Z darmowego ruchu konwersja tez bedzie slabsza.

Ale kolejny kurs ktory przygotujemy juz zarabia dla nas 100% 😉 warto wziac to pod uwage zeby sie nie poddawac, bo sporo biznesow internetowych zarabia dopiero na drugiej sprzedazy.

Odpowiedz

valdi Wrzesień 9, 2014 o 15:44

Dobra robota tak trzymać.

Pzdr.

Odpowiedz

Hubert Wrzesień 9, 2014 o 17:29

Przesłuchałem wszystkie podcasty i jestem na bieżąco 🙂
Uwielbiam Ciebie słuchać. Dajesz mi do myślenia, nie tylko w kwestii finansów, ale i życia.

Przyznam szczerze, że nie zawsze mam czas na czytanie wszystkich wpisów na blogu a podcastu mogę słuchać w każdej chwili czy to w samochodzie czy podczas biegu 🙂

Powodzenia.
Czekam na kolejny podcast.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:43

Dziękuję bardzo Hubert. Miło to czytać 🙂

Odpowiedz

Harnas Wrzesień 9, 2014 o 18:44

Czesc,

jestem od niedawna na Twoim blogu. Wpadlem tu bo jeden z redaktorow SpidersWeb polecil Cie w ktoryms z artykulow. Musze przyznac sie tez, ze to dzis dopiero odkrylem Twoje podcasty. Swietny sposob z nagrywaniem wersji audio. Moglem sobie posluchac i zrobic obiad przy okazji. Nie musialem myslec „kurcze, to ma az godzine…kiedy ja to przeslucham”. Przelecialem Twoj cykl o budzecie domowym i z wlasnej ciekawosci zaczalem go wprowadzac w zycie. Przyznam sie, ze nawet sprawdzalem na ile piszesz prawde. Spisalem liczniki wody przed przysznicem i po. Zastosowalem sie do Twoich rad i zrobilem to samo drugi raz. Zuzycie wody bylo nizsze o ponad polowe. Nawet nie zdawalem sobie sprawy z tego.
Trzymaj sie i rob dalej to co robisz. Pozdro

Odpowiedz

Ola (Pani Swojego Czasu) Wrzesień 9, 2014 o 20:06

Słuchałam wczoraj do późnej nocy i powiem tak – warto było czekać. Sama chcę dla moich czytelniczek stworzyć produkt on-line a teraz już wiem jak to zaplanować. Dziękuję Ci bardzo!
Aha – i jeszcze słuchając podcasta wyłapałam tyle ciekawych informacji merytorycznych, że poważnie myślę o zapisaniu się na ten kurs. Wydaje mi się, że nie mam problemu z oszczędzaniem pieniędzy ale coś mi się widzi, że mogę być w błędzie 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:45

Hej Ola,

Cieszę się, że Ci się przyda to co mówiłem. Weź tylko poprawkę na to, że ja tym podcastem naprawdę musnąłem jedynie temat.

Pozdrawiam ciepło

Odpowiedz

Rafał Wrzesień 9, 2014 o 20:40

Dobra sprawa. Tak trzymać!

Odpowiedz

Paweł Stopka Wrzesień 9, 2014 o 21:58

Hej Michał, fajnie że dzielisz się taką informacją :D.. rozumiem skąd u ciebie już cena 97 zł za kurs- niższa mogła by nie pokryć kosztów. Ale coś mi się wydaje że lubujesz się w generowaniu dużych kosztów ;). Rozumiem, iż pełen profesjonalizm od ciebie bije, ale dla osoby która pierwszy raz się z tym spotyka, tworzenie własnego produktu analizując twoje kalkulacje może go szybko zniechęcić :).

Gratuluję i powodzenie w rozwijaniu palety produktów

Pozdrawiam Paweł

Odpowiedz

Sandra Wrzesień 10, 2014 o 08:45

Nie wiem czy wiesz, ale mogłeś wykorzystać plugin Sleekstore. Polska wtyczka do WordPressa jest łatwa konfiguracji płatności PayPal i wiele innych. Program do fakturowania też jest. Całość bodajże ok 237zł. Nie wiem dlaczego to mało znana wtyczka. Ale korzystałam z niej kilka razy przy budowie www i całkiem nieźle się sprawdza 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:53

Hej Sandra,

Dziękuję za informację. Szczerze mówiąc nie natrafiłem wcześniej na Sleekstore. Szukałem przede wszystkim rozwiązań sprawdzonych.

Zajrzałem na stronę tego pluginu i powiem Ci szczerze, że dzisiaj chyba też bym go nie użył. Nie widzę kontaktu do jego producenta (poza nazwą firmy). Nie wiadomo kto robi tę wtyczkę. Nie czułbym się bezpiecznie.

Ale skoro Ci się sprawdza – to pewnie wszystko OK 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał z upSell.pl Wrzesień 11, 2014 o 13:28

Hej Sandra!

Wybór EDD nie był przypadkowy, Michał rozważał również inne opcje, ale poszukiwał narzędzia które jest elastyczne i pozwala choćby na łatwą integrację z płatnościami PayLane czy autoresponderem GetResponse.

Wybór padł na EDD z kilku względów (których trudno szukać w sS i innych rozwiązaniach):
– dostępne polskie, aktualizowane tłumaczenie,
– jest to wtyczka darmowa, rozwijana przez całą społeczność deweloperów, często aktualizowana i udoskonalana,
– pozwala na proste dodawanie własnych modułów (np. bramki płatności, integracje z autoresponderami i wiele innych) i dostosowanie do określonych potrzeb (od prostych rzeczy typu automatyczne zakładanie konta przy zakupie, poprzez zabezpieczenie zawartości kursu itd. – tutaj jest w zasadzie nieograniczone pole do popisu). To jest bardzo ważna cecha – elastyczność tej wtyczki jest naprawdę imponująca.

Koszt był większy, gdyż Michał zamawiał narzędzia dedykowane dla niego, ale może je teraz wykorzystać przy innych kursach – ma kompletny system skrojony dla jego potrzeb.

Na koniec, porównując z sS, EDD z PayPal można mieć już za 0 PLN 🙂

Odpowiedz

Michał Listopad 7, 2014 o 18:07

To w końcu EDD czy Optimize Press?? Michał podaje te dwa systemy w źródłach.

Odpowiedz

Jan Paweł Tomaszewski Wrzesień 10, 2014 o 12:04

Hej Michał 🙂

Dziś w całości prześledziłem 033.
Cały czas w głowie świszczy mi to co mówiłeś podczas 030 podcastu urodzinowego, jak jesteś leniwy :).
Ten dystans jes fenomenalny z Twojej strony.
Ok, a teraz do meritum.
Dziękuję Ci, że podzieliłeś się całym procesem Tworzenia kursu.
Z pewnością Twoją mocną stroną jest planowanie strategiczne i dopinanie wszystkich detali. Przedstawiłeś tyle niuansów, a zarazem nie kryjesz kosztów, które poniosłeś.
No i pomysłowość bezgraniczna :).
Dziś celowo sprawdizłem czy faktycznie Chińska pałeczka jest widoczna. No i jest :). Co ciekawe, w niedzile przeglądałem post i zdjęcia, ale nie dostrzegłęm tego detalu. Ach ten umysł :).

Porównując moje prace nad pierwszymi produktami on-line dostrzegam niezłą przepaść. Ale i za ten wniosek, bardzo Ci dziękuję.
Pełny szacunek, że mimo choroby szedłeś za ciosem i nie odpuściłeś.

Jesteś zdecydowanie przeciwieństwem twierdzenia, że jak coś ma być zrobione to nie musi być doskonałe za pierwszym razem.
Twoje „niedoskonałe” z pewnością nie mieści się w ten kanon.
Czas najwyższy wziąć sobie to do serca. Choć jak się domyślam, powiesz: Paweł, ale to wcale nie… 🙂

Z pozdrowieniami i wyrazami pełnego uznania
Jan Paweł Tomaszewski

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:57

Hej Janie Pawle,

Dziękuję za opinię. Po prostu jak coś już robię, to staram się robić to dobrze. Zapewniam jednak, że daleko mi do doskonałości 🙂

Powodzenia

Odpowiedz

Natalia Wrzesień 10, 2014 o 18:42

Cześć,
czy mógłbyś podać też link do twojego planu komunikacji promocyjnej? Wspominałeś o nim w podcaście, ale nie mogę go znaleźć wśród linków.
Przepraszam, jeśli powtarzam pytanie i dziękuję z góry za odpowiedź. 🙂 Natalia

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:58

Hej Natalia,

Zdecydowałem się go wrzucić w formie graficznej i zamieściłem powyżej w artykule.

Tutaj też: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/wp-content/uploads/2014/09/Kalendarz-komunikacji-kurs-online.png

Pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Raczkowski Wrzesień 10, 2014 o 19:58

Choć sam nie będę raczej nigdy sprzedawał takiego kursu, z przyjemnością wysłuchałem tego rozbudowanego podcastu. Nasuwa mi się od początku pytanie: po co dalsze ograniczenie czasowe sprzedaży Twojego kursu. Na początku było to oczywiste – chodziło o sprawdzenie efektów, ale jeśli teraz sprzedaż po jakimś czasie znów będzie zamknięta – jaki jest tego cel? To jakaś sztuczka marketingowa, o której zwykli śmiertelnicy nie wiedzą?

Odpowiedz

Harnas Wrzesień 10, 2014 o 21:36

Michal mowil czy tam pisal, ze chce miec czas na inne swoje projekty/pomysly i stad to ograniczenie czasowe. Jednak sprzedaz, odpowiadanie na pytania, obsluga tego wszystkiego troche absorbuje.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 10, 2014 o 21:41

Hej Piotrze,

Dziękuję za pytanie. Powodów jest kilka i odpowiedź znajdziesz w tym wpisie:

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/budzet-domowy-w-tydzien-2

Pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Raczkowski Wrzesień 10, 2014 o 23:35

Dzięki za odpowiedź. Jeszcze tylko drobna uwaga – w opisie w iTunes i innych źródłach używasz błędnej formy rzeczownika podcast – zamiast podcast’cie powinno być po prostu podcaście lub podkaście (no ale wtedy musiałbyś używać formy podkast w mianowniku). Dotyczy to zresztą opisów chyba większości odcinków.

Odpowiedz

Yelon Wrzesień 13, 2014 o 10:41

Strasznie mi się podoba to że blogowanie to jest w Twoim wydaniu taka prawdziwą praca. Móglbys przeciez poprzestać na machnięciu kursu na youtubie walnac tam jakies reklamy itd. Ty zaś tworzysz swój „ekosystem” – opakowujesz swój produkt, wymyślasz strategię i konsekwentnie ją realizujesz. Nagle z wielu rożnych zupełnie niepowiązanych ze sobą źródeł materializuje się w Twoich rękach coś spójnego i gotowego a jednocześnie niezmiernie przydatnego. Jesteś doskonałym przykładem self made man’a, wymyśliłeś siebie sam i (z pomocą Szefa w Niebie oczywiście 😉 ) zakasując rękawy wszystko zbudowałeś – to co robisz jest imponujące.

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 13, 2014 o 12:17

Hej Yelon,

Dziękuję 🙂 Staram się. Szef też sporo pomaga.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Robert Wrzesień 17, 2014 o 13:50

A ja mam pytanie z innej beczki – dlaczego filmiki nazywasz zawsze jako „Podcast”? To dziwne słowo, angielskie, w zasadzie niezrozumiałe dla 99% polskiego społeczeństwa. Czy nie dałoby rady nazywać tych filmików po ludzku?

Odpowiedz

Michał L Wrzesień 23, 2014 o 05:34

Każda porcja wiedzy, którą serwujesz staje się dla mnie łakomym kąskiem, który połykam całkowicie w całości automatycznie jak tylko zauważę nowy post. W tym wypadku szczególnie, ponieważ uwielbiam szczególnie wszelkiego rodzaju case-study, ponieważ to właśnie z takich artykułów jestem w stanie na więcej wynieść dla siebie. Michał jesteś ogromnym przykładem dla Wielu z nas, że everything is possible 😉 Jestem ciekaw kolejnych Twoich kroków i pomysłów, realizacją się nie martwię, ponieważ wiem, że będzie na poziomie wybitnie wystarczającym 🙂 Miłego dnia!

Odpowiedz

Kamila Wrzesień 23, 2014 o 20:09

Jak zwykle kopalnia wiedzy Michał. Torujesz szlaki. Myślę, że i my za jakiś czas wystartujemy z tego typu kursem. Dziękuję 😉

Odpowiedz

Voytek Mich Wrzesień 26, 2014 o 17:22

Czy decydując się na GetResponce analizowałeś rozwiązania konkurencji?
Mailchimp? MailPoet + serwer zewnętrzny do wysyłki maili?
Czym kierowałeś się wybierając GetResponce?

Odpowiedz

Michał Szafrański Wrzesień 26, 2014 o 21:40

Hej Voytek,

Dziękuję – dobre pytania 🙂 Brałem pod uwagę rozwiązania konkurencji – głównie od strony funkcjonalnej. Tu według mnie porównywalny jak najbardziej jest MailChimp. Patrzyłem też na ceny i tu niestety GetResponse przegrywa aczkolwiek nieznacznie z MailChimp.

Plusem GetResponse jest to, że jest to polska firma, która wie co to ustawa o ochronie danych osobowych itp. Patriotyzm miał tu pewne znaczenie przy wyborze.

Kolejny aspekt to to, że z polskich dostawców jedynie GetResponse jest rozpoznawalny w skali ogólnoświatowej i jest dostępną opcją integracji w wielu rozwiązaniach, z których korzystam, pluginach, oprogramowaniu do „landing pages” itp. To ułatwia integrację.

Po dwóch latach doświadczeń mogę powiedzieć tyle, że GetResponse ma dobrą usługę, ale support mają niestety bardzo słaby w porównaniu z konkurencją. Na odpowiedzi czeka się i czeka, trzeba się wielokrotnie przypominać. Nie wiem – może mam do nich pecha. Gdyby ten element poprawili – byłbym z nich zadowolony. Obecnie nie jestem, ale nieszczególnie widzę w Polsce alternatywę. Mimo wszystko.

Swoich serwerów mailingowych nie brałem pod uwagę. Za dużo niuansów, np. w kontekście walki z bycia uznanym za spamera. Brak porządnych statystyk – ten scenariusz nie jest dla mnie. Ja nie chcę być ekspertem od wysyłania maili. Ja chcę płacić komuś za to, że jest tym ekspertem i nie ma z nim problemów.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Voytek Mich Wrzesień 27, 2014 o 13:49

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź, osobiście skłaniam się w kierunku mailpoet z powodu redukcji kosztów. Wersja premium ma również dobre opcje statystyki i integrację z Google analytics, ale porównam to wszystko o czym piszesz dokładniej z GetResponce i Mailchimp

Odpowiedz

Seba Październik 23, 2014 o 14:07

Cześć Michał
mam pytanie jakiego mikrofonu używasz do tworzenia kursu i jakim oprogramowaniem scalasz video z audio 🙂

Odpowiedz

Kreatornia Zmian Październik 29, 2014 o 11:01

Jak zwykle masa niezbędnej i praktycznej wiedzy 🙂 Mam nadzieję, że za chwilę będziemy mogły w Kreatorni Zmian skorzystać z nich wszystkich, bo internetowe kursy interesują nas bardzo.

A przy okazji dzięki za cynk o Sentione. Włąśnie zgłosiłyśmy się do Jagody. Fajnie, że wychodzą do blogerów i dają możliwość uzytkowania tego narzędzia za darmo. Jestem pod dużym wrażeniem raportu, który umieściłeś. Rewelacja 🙂

Pozdrawiam Michał od siebie i załogi 🙂 Aaaaaaa i oczywiście gratki za Blogera Odpowiedzialnego Społecznie 🙂 Zasłużone w 100000%!

Kamila

Odpowiedz

Yelon Marzec 12, 2015 o 09:04

Cześć Michał, nieustannie przegladam Twoja strone gdyż jest naprawdę kopalnią wiedzy. Wielkie dzięki za każdy artykulł. Zdopingowales mnie do tego żeby wziąć się w karby i rozkrecac swojego wlasnego bloga/serwis (w moim przekonaniu będzie bardzo przydatny). Ciekawi mnie narzędzie o ktorym wspominasz – Lead Pages. Z tego co czytam na ich stronie to maja oni miesieczny abonament. Czy wciaz Ci sie to oplaca? Pytam ponieważ z tego co rozumiem w twoim wypadku nie jest to narzędzie do zarabiania per se, a raczej tylko sposob na zbieranie adresow e-mail. Dodatkowo czy moglbys napisac pare słów o o technicznej stronie tego rozwiazania – czy to jest taka paczka/framework jak np wordpress ktora instalujesz na swoim serwerze?

Odpowiedz

Bogdan Markowicz Maj 14, 2015 o 02:55

Bardzo wartościowy case Michale, wielkie dzięki:)

Odpowiedz

Nata Grudzień 10, 2015 o 09:29

Fajnie, że to wszystko opisujesz, myślę, że wielu osobom się przyda. A może i mi w przyszłości. Sukcesów życzę 🙂

Odpowiedz

Ola Marzec 6, 2016 o 19:37

Dzięki Michał za ten podcast!
Bardzo mi się przyda podczas prac nad moim własnym kursem 🙂

Odpowiedz

rafał Wrzesień 18, 2016 o 20:43

Hey Michał właśnie czytam twoją książkę zastanawiam się nad tworzeniem kursów ale temat jest tak niszowy że zastanawiam się go powiększyć o inne pokrewne tematy ale w tym celu zastanawiam się aby zatrudnić ekspertów aby np pewną kwotę jednorazowo zapłacić za pomoc przy tworzeniu kursu. tzn tworzyć kilka kursów i każdy kurs był by z innym ekspertem konkretnej dzienny. wiadomo koszt znacząco by wzrósł ale niektóre koszty udało by się ponieść tylko raz. Warto to rozważać jeśli moja aktualna baza potejalnych klientów to około 3-4 tys osób (prowadzę od kilku lat kilka specalistycznych grup na Facebooku) i głównie tam bym się reklamował

Odpowiedz

Mateusz Październik 16, 2016 o 13:14

Hej Michale ,
Na samym wstępie gratulacje ! Świetny blog !
Jestem Twoim nowym czytelnikiem i trafiłem na Twój blog dzięki temu artykułowi.
Mam jedno pytanie . Dlaczego nie zdecydowałeś się na trwałe (ciągłe ) sprzedawanie kursu. Tylko na sprzedaż w określonym przedziale czasowym.
Czy stała sprzedaż nie byłaby rozwiązaniem bardziej dochodowym?

z góry dziękuję za odpowiedź i życzę dalszych sukcesów !!

Odpowiedz

Adam Listopad 3, 2016 o 13:04

Od miesiąca szukałem odpowiedzi jak dobrze zaprezentować taki kurs na swoim blogu. Dzięki za bardzo przydatny poradnik!

Odpowiedz

Piotrek Marzec 4, 2017 o 15:55

Cześć Michał,

Rządzisz naprawdę.
Świetny materiał, pomysł i w ogóle.

PS. Moja żona już nie chce słuchać Michał to a Michał tamto 😉 Jesteś swego rodzaju moim mentorem.

Pozdrawiam,
Piotrek

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: