Po dekadzie działania blog "Jak oszczędzać pieniądze" zakończył swoją działalność. Jedyną stale aktualizowaną sekcją bloga jest RANKING kont i lokat. Zapraszam też do lektury ponad 500 archiwalnych artykułów (ponadczasowych)! 👊

Zaplanuj budżet domowy zanim pojedziesz na wakacje

przez Michał Szafrański dodano 8 czerwca 2015 · 18 komentarzy

Budżet domowy w tydzień

Rusza nabór do kursu „Budżet domowy w tydzień”. To ostatnia edycja przed wakacjami i jednocześnie szansa na ochronę zawartości Waszych portfeli.

Ponad 500 sprzedanych egzemplarzy i średnia ocena uczestników wynosząca 9,55 punktów w skali od 1 do 10. Tak w dużym streszczeniu wygląda „współczynnik satysfakcji” tych osób, które zdecydowały się mi zaufać i zakupiły kurs „Budżet domowy w tydzień”. Ten kurs po prostu działa. 🙂

Jeśli jeszcze nie prowadzicie budżetu domowego, to okres przedwakacyjny może być „ostatnim dzwonkiem”, by zacząć. Być może to właśnie ta decyzja uchroni Was przed wydaniem na wakacjach więcej niż planujecie. Chociaż z drugiej strony dla wielu z nas wakacje to czas rozpusty. Sam wyznaję wtedy zasadę „król się bawi – złotem płaci”. Niemniej jednak zderzenie z wrześniową rzeczywistością dla niektórych z Was – zwłaszcza rodziców dzieci w wieku szkolnym – może być bolesne. Dobrze zaplanowany budżet może pomóc zapanować nad kosztami.

Jeśli chcecie, ale nadal nie potraficie się zmusić do prowadzenia domowego budżetu, to w ciągu najbliższych 6 dni może się to zmienić. Dokładnie tyle trwa mój kurs. I dokładnie przez tyle czasu będę go oferował w sprzedaży – tylko do soboty 13 czerwca. Mam w tym swój cel – chcę Was zachęcić do działania tu i teraz. Bez dalszego odwlekania.

Zapraszam do lektury 🙂

Zobacz również: Jak zaplanować prosty budżet domowy 

Co to za kurs?

Szczegółowy opis zawartości kursu “Budżet domowy w tydzień” znajdziecie na stronie http://budzetdomowywtydzien.pl. Mówiłem też o nim w 29-tym odcinku podcastu, w którym opowiadałem też o pokonywaniu barier i wymówek, które powstrzymują nas przed spisywaniem wydatków i tworzeniem budżetu domowego.

W tym internetowym szkoleniu zawarłem esencję mojej wiedzy i jednocześnie podałem ją w taki sposób, by była łatwa do przyswojenia w jak najkrótszym czasie. Kurs jest do bólu prosty – celowo – właśnie taki miał być.

BDT (tak go skrótowo nazywam) przeznaczony jest dla osób, które nie tworzą jeszcze domowego budżetu i jednocześnie mają dosyć swojego finansowego nieogarnięcia.

Jeśli już prowadzicie budżet, to zakup tego kursu będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto – pewnie niewiele nowego się dowiecie. Piszę to dla jasności. 🙂

Zawartość kursu to nie tyle nowe informacje, co sposób podania ich w uporządkowany sposób, w specjalnej kolejności, która stymuluje pracę z materiałem. I to jest największą wartością tego kursu. Oczywiście można obejrzeć wszystkie lekcje wideo bez wykonywania ćwiczeń, ale nie ma to najmniejszego sensu. A z kolei sumienne wykonywanie ćwiczeń gwarantuje, że po tygodniu będziecie mieć swój budżet domowy. Oczywiście tym gwarantem jesteście Wy a nie moja magiczna różdżka. Kurs wymaga samodzielnej pracy. Ja postarałem się tylko przygotować środowisko do tej pracy w taki sposób, by nie dało się zbyt łatwo z niej zrezygnować.

Budżet domowy 1

 

Na początek kilka opinii zadowolonych klientów:

Kurs otwiera oczy na domowe finanse. Odkryłem ukryte koszty, które ponosiłem, a z których nie zdawałem sobie sprawy. Udało się wygospodarować wolną kwotę, którą mogę przeznaczyć na inwestycje i budowanie poduszki finansowej. Czuję, że nabyłem więcej świadomości w domowych finansach.

Tomasz

Kurs jest profesjonalnie przygotowany i szybko pozwala na kontrolę swoich finansów. Treści są podane przystępnie, a dodane materiały łatwo pozwalają opracować własny budżet.

Ania

Jeszcze nigdy nie czułam się tak pewnie myśląc o swoich celach finansowych!

Marta

Od 2006 roku prowadzę swój „Budżet domowy”. Zakupiłem kurs oferowany przez Michała z założeniem, że czegoś nowego się nauczę. Nie zawiodłem się. To co ja prowadzę to jedynie spisywanie wydatków, a nie Budżet domowy. Uczestnictwo w kursie uświadomiło mi, że „Budżet domowy” to plan składający się elementów tj. zaplanowania wydatków, ich bieżące spisywanie, analiza, wnioski. Dopiero „spięcie”, złożenie razem da nam niezbędną informację konieczną do racjonalnych decyzji. Tego się nauczyłem na kursie Michała i dlatego polecam go z pełnym przekonaniem.

anonimowo

Gdy kiedyś słyszałam słowo „budżet” – robiło mi się słabo. Przerastało mnie spisywanie wydatków, planowanie, oszczędzanie, kojarzyło się to wszystko z czymś potwornie nudnym i nie do ogarnięcia. Kurs sprawił, że okazało się to wszystko wcale nie takie trudne, budżet – pokazany w jasny sposób – przyswajalny, a cały proces wręcz pociągający. W każdym z nas siedzi dziecko, które chce się bawić, i to właśnie je trzeba obudzić. Tutaj się to udało – planowanie budżetu i obserwowanie efektów swoich działań po prostu zaczęło mnie kręcić. A wiadomo, że motywacja jest najważniejsza 🙂

Joanna

Jestem bardzo zadowolony z zakupu kursu. Pomógł mi o uzmysłowić sobie wiele niesamowicie istotnych kwestii finansowych i nie tylko. Bardzo podoba mi się również kierowanie na takie artykuły jak artykuł o planowaniu celi czy produktywności. I na koniec powiem jeszcze że kurs zwrócił mi się po 2 tygodniach dzięki zdobytym informacjom.

Michał

Więcej recenzji możecie znaleźć na stronie kursu.

Jak BDT wygląda od środka?

Kurs składa się z 6 lekcji wideo, ćwiczeń na każdy dzień oraz dodatkowych materiałów i szablonów dokumentów – na przykład arkusza kalkulacyjnego, który ułatwi Wam prowadzenie budżetu.

Sprawdź również: Ile prądu zużywa lodówka

Lekcje zaplanowane zostały na sześć dni, ale równie dobrze można przerabiać cały materiał w swoim własnym tempie. Na każdą lekcję potrzeba od 30 do 60 minut. W tym czasie można zapoznać się z materiałami oraz wykonać zadane do lekcji ćwiczenia.

Cały materiał kursowy jest nagrany w formie wideo, audio oraz dodatkowo dostarczony w formie spisanych transkryptów.

Budżet domowy 2

Trzon kursu stanowi 6 lekcji na 6 dni:

  • Dzień 1: Motywacja finansowa – tego dnia szukamy motywacji finansowej do prowadzenia budżetu. Zastanowimy się co dotychczas powstrzymywało nas przed tworzeniem budżetu. Podpowiem też, jak pokonać wymówki i radzić sobie z chwilowymi trudnościami.
  • Dzień 2: Spisywanie wydatków – Lekcja druga dotyczyć będzie spisywania wydatków. Wyjaśnię, jak to robić dobrze i jak się nie przepracowywać. Podpowiem, jak możesz wykształcić w sobie nawyk, który wejdzie Ci w krew. Objaśnię też czego nie robić.
  • Dzień 3: Idealny budżet – tego dnia omówię, jak wygląda idealnie zbilansowany budżet. Pokażę także budżet domowy w przeciętnej polskiej rodzinie (według GUS). Wiedza ta pomoże zebrać wszystkie kategorie kosztów, które powinniśmy zostać uwzględnione w budżecie.
  • Dzień 4: Tworzymy nasz budżet – ta lekcja jest najbardziej pracochłonna. To właśnie tego dnia stworzymy budżet domowy. Poprowadzę kursantów za rękę i pokażę jak krok po kroku wykonać to zadanie.
  • Dzień 5: System kopertowy – piątego dnia przedstawię tzw. system kopertowy. To bardzo prosty sposób dbania o to, byśmy nie wydawali więcej pieniędzy niż założyliśmy w budżecie. Omówię jak kontrolować w ten sposób zarówno wydatki opłacane gotówką, jak i kartami.
  • Dzień 6: Analiza zebranych danych – ostatni, szósty dzień poświęcony będzie analizie zgromadzonych paragonów i zapisków dotyczących wydatków. Wytłumaczę też dlaczego takie “spotkania z samym sobą” są ważne dla kondycji budżetu.

Cena kursu wynosi tyle co ostatnio – 197 zł. Podstawową wartością dodaną dla osób kupujących kurs właśnie teraz, jest dostęp do archiwum wszystkich dyskusji jego uczestników. W kursie BDT nic nie ginie.

Każda osoba, która kupuje kurs, ponosi tylko jednorazową opłatę i już na zawsze uzyskuje dostęp do wszystkich materiałów kursowych: zarówno tych, które już są dostępne, jak i tych, które będę dodawał do BDT w przyszłości.

Czytaj także: Budżet domowy w tydzień, czyli wsparcie dla noworocznych postanowień finansowych

Dla jasności: praca nad kursem „Budżet domowy w tydzień” to nie była „kaszka z mleczkiem” 😉 Poniżej możecie zobaczyć fragmenty wyciętych scen…

Wsparcie dla Pajacyka

Jeśli pobieraliście ebooka „Więcej niż oszczędzanie pieniędzy”, to wiecie, że wspieram Pajacyka, czyli program dożywiania dzieci realizowany od wielu lat przez Polską Akcję Humanitarną (PAH).

PajacykProgram ten działa nieprzerwanie od 1998 roku finansując posiłki w polskich szkołach i świetlicach, a także – od kilku lat – zapewniając dostęp do żywności tam, gdzie jej nie ma – w regionach świata, gdzie panuje ubóstwo lub toczą się wojny i trwałe konflikty zbrojne (aktualnie w Syrii oraz na Ukrainie).

Z przyjemnością informuję, że 10% przychodów z tego kursu trafi właśnie na konto Pajacyka. Oznacza to, że za każdy zakupiony przez Was egzemplarz kursu „Budżet domowy w tydzień” sfinansuję pięć posiłków dla dzieci (kosztują one średnio po 4 zł).

Dlaczego to robię? Bo mogę, chcę i uważam że warto. A przy okazji każdy nabywca kursu może mieć dzięki temu swój konkretny wkład w walkę z głodem. To działanie przekłada się na bardzo konkretne liczby. Dotychczas, dzięki różnym Waszym i moim aktywnościom, ufundowaliśmy już 1335 ciepłych posiłków.

Moim celem jest sfinansowanie do końca roku 10 000 posiłków. Do tego jest jeszcze daleko, ale głęboko wierzę, że się uda. 🙂

 

PAH podziękowanie

 

Jak długo będzie trwała sprzedaż?

Sprzedaż kursu już się rozpoczęła i będzie trwała przez 6 dni – do soboty 13 czerwca 2015 r. do godziny 22:00.

Gwarancja satysfakcji

Możecie zastanawiać się dlaczego nie oferuję kursu w sprzedaży w sposób ciągły. Z kilku powodów. Przede wszystkim nie chcę żebyście zwlekali z zakupem i odkładali go na potem. Kto ma kupić – ten kupi.

Czytaj także: Budżet domowy w tydzień

Po drugie – dużo łatwiej zapanować mi nad wsparciem do kursu i odpowiedziami na Wasze pytania wewnątrz niego, gdy wiem, że większość z Was jest na podobnym etapie szkolenia.

Po trzecie – chcę mieć trochę czasu wolnego pomiędzy poszczególnymi edycjami kursu, gdy mogę skupić się na realizacji innych przedsięwzięć. Uczciwie mówiąc kolejną rundę sprzedaży otwieram wtedy, gdy jestem mentalnie przygotowany na pracę z kursantami przez kolejne dwa tygodnie 🙂

Jeśli słuchaliście mojego podcastu dotyczącego przygotowania BDT, to chyba nie muszę dodawać, jak bardzo podoba mi się ten model pracy i poprawiania stanu Waszych finansów krok po kroku. I niesamowite jest też to, że po drodze poprawia się stan moich finansów.

Dziękuję bardzo i do zobaczenia po drugiej stronie – z tymi najbardziej zdeterminowanymi z Was 🙂

Ale dla jasności: nie wydawajcie bez sensu pieniędzy! Zachęcam do kupna wyłącznie w tym przypadku, jeśli naprawdę potrzebujecie tego kursu i nie wystarczą Wam bezpłatne materiały na blogu.

>> Kliknij tutaj, jeśli chcesz zakupić kurs „Budżet domowy w tydzień” <<

Miłego dnia!

Sprawdź również: Reaktywacja postanowień noworocznych, czyli “Budżet domowy w tydzień”

"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych

Finansowy ninjaJuż ponad 130.000+ osób kupiło książkę "Finansowy ninja".

Nowe, zaktualizowane wydanie to ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

PRZEJDŹ NA STRONĘ KSIĄŻKI →

{ 17 komentarzy… przeczytaj komentarze albo dodaj nowy komentarz }

Mendraszek Czerwiec 8, 2015 o 10:22

Prezentuje się ciekawie, ale troche drogi zdaję mi sie ten kurs, sa jakies promocje, żeby zakupić do taniej?

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 8, 2015 o 14:40

Hej Mendraszek,

Jeśli wydaje Ci się, że kurs jest za drogi, to pewnie masz rację. 🙂 Nie ma żadnych promocji cenowych. Wręcz przeciwnie – staram się premiować te osoby, które decydują się kupić coś odpowiednio wcześnie (kiedyś ten kurs był po 97 zł, a teraz jest już o 197 zł).

Mam jednak dobrą wiadomość – 90% tych informacji znajdziesz za darmo na blogu. Wystarczy przeczytać cykl artykułów „Zaplanuj budżet domowy” – link w prawej kolumnie bloga 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Malina Czerwiec 9, 2015 o 10:02

W takim razie bardzo chętnie zapoznam sie z tymi artykułami 🙂

Odpowiedz

Anna Czerwiec 8, 2015 o 10:32

Gratuluję świetnych recenzji! 🙂
Bardzo cenna uwaga z tym planowaniem budżetu przed wakacjami. Nieraz zdarzało mi się o tym zapomnieć i około września orientowałam się, że chyba jest kiepsko z kasą. Na szczęście odkąd systematycznie zarządzam swoim budżetem, wiem ile mogę wydać i nie ma takich niemiłych zaskoczeń 🙂

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 8, 2015 o 14:41

Hej Aniu,

Dziękuję za miłe słowa.

Co do budżetu – jest tak jak piszesz. Gdy zaczynamy go prowadzić, to zaczyna się dziać magia. 🙂 Nagle czarno na białym widać wszystko i jakimś cudem zaczyna nam na starczać pieniędzy. Pozytywny efekt planowania.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Mateusz Kiszło Czerwiec 8, 2015 o 10:45

Bardzo fajny model sprzedażowy, który pewnie generuje większą sprzedaż, niż gdyby był otwarty cały czas 🙂

Odpowiedz

Krzysiek Czerwiec 8, 2015 o 13:26

A propos komentarza, że kurs zbyt drogi i czy są jakieś promocje. Jak to Michał dokładnie opisał – wszystkie informacje z kursu można znaleźć na blogu. Trzeba po prostu poświęcić czas. Ja decydując się na zakup chciałem po prostu zaoszczędzić na czasie i mieć większą motywację, by to przerobić. Także można znaleźć „promocję” i to za 0zł (jak w reklamach telewizyjnych) 🙂

Odpowiedz

sylwia Lipiec 8, 2015 o 13:49

heh i tak się właśnie zastanawiam czy to jest niezbędny wydatek (197 zł.) skoro materiały są dostępne za darmo 😉 wystarczy trochę poszperać na blogu a pieniądze zaoszczędzone przeznaczyć na waży cel

Odpowiedz

Ireneusz Fudro Czerwiec 8, 2015 o 13:53

Gratuluje ciekawych komentarzy.
moim zdaniem tego typu jednorazowa inwestycja może przynieść dużo większe korzyści finansowe niż sam koszt szkolenia.

Pod warunkiem że kurs nie trafi na półkę tylko będzie wdrożony

Ciekawie również rozwiązałeś sprawę z akcją Pajacyk – w pełni popieram.

Odpowiedz

Grzegorz Czerwiec 8, 2015 o 22:06

Michał,

pisałeś coś kiedyś o darmowej Twojej książce dla osób, które nabyły kurs „budżet domowy w tydzień”. Czy jest to nadal aktualny temat?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Seba Czerwiec 9, 2015 o 11:43

Cześć Michale,
mam pytanko – kiedy planujesz ogłosić zwycięzców twojej części promocji Comperii i Raiffeiesena – jedną z nagród jest właśnie udział w kursie, więc nie wiem czy poczekać jeszcze, bo może akurat wygrałem (tak jestem optymistą 😀 ), czy kupić kurs już teraz…

Odpowiedz

Michał Szafrański Czerwiec 9, 2015 o 19:13

Hej Seba,

Gratuluję czujności. 🙂 Chciałbym, aby ten wpis pojawił się w czwartek lub max piątek. Pokrywa się to nieco z moimi planami wyjazdu na konferencję infoShare, ale spróbuję dokończyć wpis w pociągu. 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Bartek Czerwiec 10, 2015 o 13:51

Hej.
Intensywnie zastanawiam się nad zakupem tego kursu. Jak to bywa w życiu, są za i przeciw. Zdecydowanie jedynym czynnikiem przeciw jest fakt wydania 197zł.
Bardzo chętnie bym go kupił bo przyznam, że tkwię w beznadziejnej sytuacji. Na chwilę obecną nie jestem w stanie ustalić jak wygląda mój budżet domowy. Po prostu to co jest bilansuję jak się da. Jeżeli w danym miesiącu wydam więcej to po prostu staram się zarobić więcej. Wydawało mi się, ze z czasem oszczędności zaczną pojawiać się same, bo przecież skoro zarabiam z miesiąca na miesiąc coraz więcej to i zostanie na moim koncie ta nadwyżka. Tak bardzo się myliłem w tym temacie! Nie wiem co mam robić dalej, obawiam się że to będzie studnia bez dna, zamknięte koło… i nigdy nie uda mi się zacząć oszczędzać. Czy kupno tego kursu będzie w stanie pomóc mi w zorientowaniu się jak zorganizować swoje wydatki?
Czytam sporo Twojego bloga, jednak nie mam siły i motywacji wprowadzić Twoich zaleceń do mojego życia (zupełnie jak z dietą; 1, 2 dni… może miesiąc i koniec). Wiadomo, kwestia silnej woli… jednak jest jeszcze drugi czynnik, osoba. Mianowicie narzeczona nie jest nauczona oszczędzać, chciałaby ale nie potrafi. Czy nie poruszyłbyś kiedyś tematu jak wpłynąć też na tę drugą osobę? Od razu mówię, ze komentarze typu „oszczędzimy na dom/samochód/etc.” nie działają. To jak z odchudzaniem się, wizja super ciała, zdrowia i dobrej kondycji jest nieskuteczną motywacją (nie zawsze).

Pozdrawiam

Odpowiedz

Emil Czerwiec 12, 2015 o 15:21

Drogi Bartku,
przepraszam że się wcinam niepytany nie, ale nie mogłem się powstrzymać, bo wydaje mi się, że doskonale rozumiem Twój problem. Przez długi czas walczyłem z takim stanem i powiem ci, że najgorszym błędem w moim przypadku było nie samo planowanie ale jego skala, która mnie przytłaczała.

O co chodzi? Ano o to, że zarówno w twoim jak i w moim przypadku, w planowaniu, wybiegaliśmy prawdopodobnie za daleko w przyszłość.

Ja bym zaczął na twoim miejscu od tego, że kupujesz skarbonkę i przez trzy dni, albo nawet tylko w dzień kupna wrzucasz do niej złotówkę, pięć złotych, dziesięć… zależy tylko od Ciebie. I nie planujesz, nie myślisz jak to będzie pięknie jak uzbierasz 10 tysięcy. Wrzuć do skarbonki 5 zł. I postanów sobie, że następnego dnia znów wrzucisz 5 zł. Jak wrzucisz 2 zł. albo zapomnisz o wrzuceniu – nie ma tragedii.

Takie działanie nazwać można planowaniem małych kroków. I ono działa :-). A o to przecież nam chodzi… prawda? 🙂

Odpowiedz

BlogoFirmie Czerwiec 11, 2015 o 19:39

Michale, podziwiam Twoją cierpliwość w zebraniu i uszeregowaniu wszystkich informacji:-) Do tego szczytny cel Pajcyk – bardzo dobra inicjatywa!

Odpowiedz

Lukasz Czerwiec 13, 2015 o 10:39

ja ogolnie bardzo pochwalam sposob zarabiania Michala, podoba mi sie co robi, ale niestety musze powiedziec, ze blog podupadl strasznie
praktycznie nic ciekawego juz sie nie pojawia w kwestii oszczedzania, patrze wlasnie na artykuly i od ponad miesiaca wiekszosc artykulow jest zupelnie o czym innym (albo WNOP) albo reklamy Michala (kurs, spotkajmy sie, czy tez info jak uzupelnic dane do uzyskania premii, czyli kolejny wpis z serii Michal zarabia/pozwala zarobic innym:)

przyznam szczerze, ze jak na poczatku bylem wielkim fanem i bardzo duzo ciekawych informacji tu bylo to teraz nie ma prawie nic dla mnie
ale gratuluje autorowi sukcesu, na pewno mu sie nalezalo, szkoda tylko ze dla niektorych czytajacych (bo nie tylko dla mnie) sie pogorszylo:)

Odpowiedz

Ola Lipiec 22, 2015 o 15:39

Wystarczy dokładnie śledzić i czytać bloga Michała i wdrożyć go dostosowując do własnych potrzeb i nie trzeba żadnego kursu a sukces gwarantowany 😉

Odpowiedz

Dodaj nowy komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: